|
Problem z przełączaniem na gaz |
| Autor |
Wiadomość |
Pershing


Auto: .
Pomógł: 9 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |1 Paź 2006|, 2006 11:43 Problem z przełączaniem na gaz
|
|
|
Mam oto taki problemik i wg. moich obserwacji uzalezniony od temperatury zewnetrznej a nie temperatury silnika.
Kiedy na dworze jest cieplo (ok.18 stopni wzwyz) odpalam silnik, delikatna przegazoweczka i juz przelacza sie na gaz nie wazne czy silnik zimny, cieply czy goracy
Kiedy jest chlodniej odpalam silnik, przygazowka, i silnik gasnie tak jakby nie dostawal gazu, a przelaczenie na gaz udaje sie dopiero po dobrych kilku kilometrach (oczywiscie silnik temperature robocza osiaga duuuzo wczesniej)
Co moze byc nie tak ? |
|
|
|
 |
Michal2110 [Usunięty]
|
Wysłany: |1 Paź 2006|, 2006 13:42
|
|
|
Wiecej szczegolow Compadre. Przekaznik cyka/nie cyka i silnik gasnie? A jak przygazowke mu zrobisz to go uratujesz czy po prostu gasnie i nie da rady... Kabelki od el. zaworow na parowniku sprawdzales? Mi jak zgnily to pol instalacji lpg wyprulem bo mialem takie objawy.. Wtyczka od sterownika tez jest ladniutka? A zamontowali Ci w gazowni glupi termometr, co nie pozwala przelaczyc na gazior ponizej 33C w silniku?? Czasem montuja tez taki wynalazek (ostatnio wlasciwie dos czesto) Ja bym zaczal sprawdzac od elektryki. |
|
|
|
 |
Pershing


Auto: .
Pomógł: 9 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |1 Paź 2006|, 2006 14:20
|
|
|
Wiec tak.
Przekaznik cyka jak najbardziej lecz silnik gasnie tak jakby nie dostawal gazu (nawet podczas jazdy nie da sie go przelaczyc.
Przy przegazowce jak wyzej jest pyk przekaznika a silnik gasnie.
Oczywiscie kabelki sprawdzalem,pczyscilem i popsikalem jakims specyfikiem do instalacji elektrycznej pochlaniajacym wilgoc, konserwujacym itp itd.
Instalacja ma jakies niecale 2 lata wiec nie podejrzewam zeby cos zgnilo.
Wytczka od sterownika jest OK. Nie ma zadnego syfu itp.
Co do termometru to nie mam pojecia bo samochod kupilem juz z instalka i do niczego sie nie dotykalem. Nie wiem czy takowy jest zainstalowany. Gdzie go szukac i jak to wyglada ?
No i na koniec tak jak pisalem w poprzednim poscie przelaczanie nie jest uzaleznione od temperatury silnika. Jak cieplo na dworze to zaraz po uruchomieniu zimnego silnika sie przelaczy. Jak zimno nie dworze to musze zrobic spory kawal drogi zeby dalo sie go przelaczyc
Co Wy na to ? |
|
|
|
 |
bigdaaddy [Usunięty]
|
Wysłany: |1 Paź 2006|, 2006 15:09
|
|
|
| Tez tak kiedys mialem, pomoglo rozebranie i wyczyszczenie parownika, cos sie sklejalo w srodku i nie puszczalo gazu. |
|
|
|
 |
Pershing


Auto: .
Pomógł: 9 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |1 Paź 2006|, 2006 16:29
|
|
|
| Wlasnie rozebralem i przelutowalem komputerek od instalacji gazowej. Na razie chodzi zobaczymy jak sie bedzie sprawowalo gdy spadnie temperatura. |
|
|
|
 |
Michal2110 [Usunięty]
|
Wysłany: |1 Paź 2006|, 2006 19:46
|
|
|
Ciekawa sprawa....Z logicznego punktu temperatura powietrza nie powinna miec wiekszego wplywu na przeplyw gazu (poza ekstremami)... Ja bym stawial na elektryke nadal...
Jezeli parownik jest w miare sprawny i "odgruzowany" z syfu to moze jak nie bedzie
chcial sie przelaczac to warto bedzie podpiac miernik i sprawdzic, czy el. zawory dostaja prad. Jezeli dostaja i jezeli "cykaja" na sucho do znaczy, ze parownik jest out.
Innej opcji nie widze. Kurcze instalki tej generacji powinny byc proste i niezawodne, a tu taki bajer |
|
|
|
 |
adamussco [Usunięty]
|
Wysłany: |2 Paź 2006|, 2006 11:20
|
|
|
| tak myślę że niska temp. to większa wilgotność może tu problem ale jak czyścił i psikał to dziwne. instalke masz 2 generacji to może czujnik temp. odpiął ci się cały i wisi w powietrzu i dopiero jak o silnika dostanie temperaturę to spełnia warunek przełączenia gazu |
|
|
|
 |
Pershing


Auto: .
Pomógł: 9 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |2 Paź 2006|, 2006 19:26
|
|
|
Jak juz pisalem temp. silnika nie ma tu znaczenia. Mysle ze rozwiazalem problem poprzez przelutowanie "komputerka" od gazu i popsikaniu plytki izolem. Jak na razie bez problemu. Zobacze jak to bedzie gdy sie ochlodzi Mysle ze wlasnie winna jest wilgotnosc powietrza. Jak jade dluzej to silnik ogrzewa modul i odparowuje wilgoc |
| Ostatnio zmieniony przez Pershing |2 Paź 2006|, 2006 19:27, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Michal2110 [Usunięty]
|
Wysłany: |2 Paź 2006|, 2006 21:18
|
|
|
To sterownik masz pod maska? Ja mam go "na" poleczce pod kierownica... Ale mysle, zo po problemie |
|
|
|
 |
Pershing


Auto: .
Pomógł: 9 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |2 Paź 2006|, 2006 22:36
|
|
|
Ano pod maska go umiejscowili zaraz kolo pompy hamulcowej Jak go rozbieralem to zauwazylem ze nie jest w zaden sposob zabezpieczony przed wilgoscia Nie posiada zadnej uszczelki itp. |
|
|
|
 |
Michal2110 [Usunięty]
|
Wysłany: |2 Paź 2006|, 2006 22:40
|
|
|
| Moze silikonikiem po zlaczu obudowy sie go da przeciagnac?? Tak dla zdrowia, zeby w styczniu nie trzeba bylo jeszcze raz tam zagladac.... |
|
|
|
 |
Pershing


Auto: .
Pomógł: 9 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |2 Paź 2006|, 2006 22:53
|
|
|
Pomyslimy pomyslimy Na razie chce zlokalizowac przyczyne moich problemow (mam nadzieje ze juz ja znalazlem), a wtedy sie z nim rozprawie na dobre |
|
|
|
 |
Michal2110 [Usunięty]
|
Wysłany: |2 Paź 2006|, 2006 22:56
|
|
|
Czymim Kciuki |
|
|
|
 |
|
|