 |
Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio
|
|
BARDZO wysokie ssanie po nocy. |
| Autor |
Wiadomość |
Matth [Usunięty]
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 11:37
|
|
|
hmm sprawa do sprawdzenia bedzie mision imposible liftback chalange hehe pod blokiem na osiedlu beda mieli ubaw sasiedzi |
|
|
|
 |
Struna


Auto: XC90 2.9 biTurbo
Pomógł: 264 razy Wiek: 47 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Kraków/Skawina
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 11:38
|
|
|
u mnie nieraz mieli jak nie mogłem otworzyć auta z drzwi i wskakiwałem przez bagażnik żeby tył odemknąć w garniaku |
_________________ www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR |
|
|
|
 |
Matth [Usunięty]
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 11:40
|
|
|
a czarne miales |
|
|
|
 |
Struna


Auto: XC90 2.9 biTurbo
Pomógł: 264 razy Wiek: 47 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Kraków/Skawina
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 11:49
|
|
|
heheh - bywało i tak |
_________________ www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR |
|
|
|
 |
Matth [Usunięty]
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 11:55
|
|
|
i tak trzymac hehe swego moj Ojciec tez pod urzedem wdrapywal sie przez bagaznik w garolku ja tez pare razy jako ze bardziej gibki jestem, ale ostatnio odpukac zamki dzialaja lepiej lub gorzej ale dzialaja.. ale co zauwazylem.. jak na mrozie nie chce z pilota sie otworzyc to jak rusze klamak kierowcy to na 90% nastepna proba otwiera czyli ze cos zamek chyba zamarza.. bede musial drzwi rozebrac.. a i od czego zalezy naprezenie klamek ze tak to nazwe.. bo moja sie otwiera strasznie powiedzialbym leciwie i pasazera tez a z tylu jak nowki |
|
|
|
 |
Struna


Auto: XC90 2.9 biTurbo
Pomógł: 264 razy Wiek: 47 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Kraków/Skawina
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 12:01
|
|
|
| no ale jak w końcu ten bagażnik od środka otworzyć ? |
_________________ www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR |
|
|
|
 |
Matth [Usunięty]
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 12:36
|
|
|
dzisiaj nie mam kiedy sie bawic jutro sobota i zerkne w przerwie miedzy projektem z metalurgji a rysunkiem technicznym |
|
|
|
 |
5zymon [Usunięty]
|
Wysłany: |13 Sty 2006|, 2006 19:14
|
|
|
Z uszczelkami nie ma problemu, posmarowane. PRopblem z zamkiem. Zacial sie kurde w jednym miejscu i ani w jedna ani w druga strone. Odmrazacz do zamkla nie pomaga, bo to chyba nie kwestia samego tego interesu gdzie sie kluczyk wsadza, blokuje sie gdzies na tym "mechanizmie" . Ale dorwalem dzisiaj klucze od kumpla i pod uczelnia sciagnalem kleme na 2 godziny. Potem rusdylem na benie od razu, obroty to samo podrosly bardzo wysyoko. Po jednym mocniejszym,enbergicznym depnieciu na gaz, zszedl z tych obrotow. Potem pojechalem troche na benzynie, przelaczylem na gaz. Dzisiaj zostawie go na noc jna gazie i zobacze rano, ale obawiam sie ze bedzie dalej tak wyl ;/ z rana. A nie moge go za bardzo gazowac na gazie(tak szybko,energiczni i mocno - zeby sprawdzic czy wtedy tez zejdzie z ssania), mam problem z tymi membranami w reduktorze, pisalem o tym w innym topicu "mikser czy rurki". Po wymianie membram jak zaczalem wyprzedzac i duuzo nadepnalem to mi zaczelo zalewac silnik gazem i zdechl. Dopeiro ponowne przegazowanie przywracalo reduktor do stanu uzywalnosci. Potem okazalo sie ze to nie ten jeden raz, za kazdym razem jak mocniej depne na gaz to reduktor glupieje. Narazie przejechalem jakies 100km na tych membramach, moze sie jeszce nie ulozyly i takie cuda robi, albo nie wiem co . W kazdym razie na tym magicznie wysokim ssaniu nie moge go mocno przegazowac na gazie bo zaraz go zaleje i bedzie koniec zabawy
Troche sie rozpisuje , przepraszam mam nadzieje ze ktos bedize mial ochote przeczytac chociaz czesc ztego . Ale staram sie dokladnie opisywac problem.
[ Dodano: 2006-01-14, 19:06 ]
dzisiaj go odpalem zimnego i znwou sie wkrecil na magiczne obroty. Za to reduktor mi sie uspokoil i moge go gazowac. JAk sie mocno i szybko na cisnie na gaz, to potem schodzi do w miare normlanych obrotow ale tylko do momentu jak nie przejade znowu kawalka drogi i zatrzymam sie np. na swiatlach obroty wysoko - depniecie i spadaja do normalnego stanu ... Tak to dziala ;/
[ Dodano: 2006-01-25, 18:49 ]
Kurcze pomocy, temat ucichl a ja mam problem. Teraz przyszly te mrozy po -25 stopni. Silnik odpalalem na benzynie rano. Palil jak marzenie, praktycznie po jednym przekreceniu. Ale potem wkreca sie na te swoje obroty. Malo tego, na benzynie, nawet jak sie zagrzeje dalej kreci jak glupi. Nie wiem jak wtedy wyglada spalanie, ale pewno niemalo. I moge sobie tak jechac, potem przelacam na gaz i dalej kreci, pare przegazowan obroty wracaja do normy. Ale rano mam WIELKI PROBLEM. Przeciez ten silnik umrze po takich rozruchach na wysokim gazie przy -25 stopniach ((. Nie da sie na szybko czegos sprawdic w tym gazniku? Co jest odpowiedzialne za to ssanie? Ten silniczek ? Kurka w polonezie to mialem wajhe i se sam ustawialem ... a tutaj sie elektorniki zachcialo ;/ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Copyright © by Ford Scorpio Team |