 |
Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio
|
|
2.3 DOHC Kombi 1997 |
| Autor |
Wiadomość |
kulinek [Usunięty]
|
Wysłany: |16 Lip 2010|, 2010 17:32
|
|
|
ano uciekł. właśnie udało mi się chyba zlokalizować punkt zrzutu - łączenie obudowy sprężary. namierzyłem właśnie kpl uszczelnień za 70 zł i zastanawiam się czy brać się za to samemu bo poza tym, że trzeba zdemontować kkoło pasowe i odkręcić 6 śrub z kanału to widziałem. boję się tylko czegoś nie spaprać przy demontażu. nie tyle chodzi o samą sprężarkę co wszystko to, co jest blisko Na speca do regeneracji uszczelnień, najzwyczajniej nas na razie nie stać i raczej w tym roku kalendarzowym stać nas nie będzie
EDIT:
Dwa zdjęcia - jedno z oczekiwania na ścieżkę diagnostyczną przed zakupem.
I drugie - spotkanie pod sklepem przedstawicieli dwóch pokoleń
 |
| Ostatnio zmieniony przez kulinek |5 Mar 2011|, 2011 12:30, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
kulinek [Usunięty]
|
Wysłany: |23 Lip 2010|, 2010 14:05
|
|
|
Przez ostatni tydzień pielęgnacja wielorybka trwała. Może ciut wolniej, ale jednak. Postanowiliśmy zawalczyć z rudą bestią zjadającą auto. Wolimy widzieć szpachlę i nieregularnie nałożony lakier niż bąble wyłażące na karoserii.
Zaczęliśmy od oględzin i sporządzonej po niej liście zakupów w sklepie farbianym:
- Tarcza 80 na szlifierkę,
- Szczotka druciana ręczna i na wiertarkę
- Papier ścierny 120, 400 i 600.
- Cortanin
- Corizon - podkład antykorozyjny z dodatkiem denaturatu.
- Podkład primer Motip
- Lakier w aktualnym kolorze autka
- Grunt do tworzyw sztucznych - do pomalowania ubytków na zderzakach
- Lakier bezbarwny z utwardzaczem
- Wypełniacz do profili zamkniętych - na bazie wosków, bo jakoś nie udało się namierzyć olejowego.
- Bitgum
- Szpachla i żywica epoksydowa z matą szklaną.
- Rolka taśmy malarskiej
Dokładne oględziny przyniosły kilka rewelacji, których nie udało się zauważyć przy pierwszym oglądaniu autka.
Zaczęliśmy od pociągnięcia w możliwych miejscach tarczą i szczotą ognisk i kawałka zdrowego. Tam, gdzie przy okazji zdzierania rdzy została dziura w ruch poszła żywica, a po niej szpachla. Gdzie nie było konieczności szpachlowania - cortanin na noc, rano cortanin wyjeżdżał na papierze ściernym, a na jego miejsce przyszedł Corizon kładziony na metal. Z relacji sprzedawcy w sklepie wynikało, że większość lakierników w okolicy (a jesteśmy na Lubelszczyźnie) stosuje go jako podkład bo "draństwo przy okazji penetruje, a denaturat robi swoje" Zaschnięty podkład był szlifowany 400, odtłuszczany i malowany primerem. Primer po potraktowaniu papierem 600 i na to poszedł właściwy lakier.
Teraz zostało do skończenia jeszcze kilka elementów, m.in. lekke otarcia na brzegach drzwi, spodach wszystkich drzwi pasażerów (moich jakoś Ruda ruszyć nie porwała się). Jedno miejsce na zderzaku z którego farba zeszła płatem, a przez poprzedniego właściciela została zapaćkana jakimś czarnym sprayem. Teraz jest to już zamalowane cortaninem i czeka na zdarcie i położenie podkładu. Jeden element nie daje3 mi jeszcze spokoju - nadkola. Nie mam teraz zdjęć, ale jakoś boję się ich ruszać. Są zapaćkane silikonem, spod którego wyłażą rude bąble, a z prawej poszło już pod drzwi.
Kilka zdjęć z przeprowadzonej pracy. Aż mę duma rozpera, że dałem radę zaatać taką dziurę żywicą
 |
| Ostatnio zmieniony przez kulinek |24 Lip 2010|, 2010 20:25, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
kulinek [Usunięty]
|
Wysłany: |10 Sie 2010|, 2010 21:34
|
|
|
Poirytowany koniecznością używania kluczyka do otwierania klapy bagażnika stwierdziłem wczoraj, że coś trzeba z tym zrobić. Zawziąłem się. Skonsultowałem się z sobolaqe'em, poparztyłem, pomyślałem i do roboty. Grzecznie odkręciłem plastik z tablicą (alleluja - przenitowałem blachę tak, że nie złapała klapy), odkręciłem zamek i zabrałem się za myślenie jak to zrobić żeby działało. I tu wyszło, że problemy z zasięgiem w mogą mieć tak tragiczne skutki. Rozebrany cylinderek z zamkiem czyli to czarne + bębenek potraktowane odrdzewiaczem, ustawową przerwą na fajkę, żeby zadziałało i odrobiną telepania. Potem imadło za podstawkę i młotek z gumowym łbem, coby nie uszkodzić. Szkoda tylko, że klupałem tym młoteczkiem od złej strony - trzpień szlag trafił. Załamany faktem popsucia zamka poskładałem tak, żeby nie było dziury w klapie i kombinacja jak to zrobić żeby dało się otworzyć bagażnik.
Jest, przecież przy otwieraniu kluczykiem działa ten plastikowy dynks przy białym mocowanym do trzpienia, ale włazić za każdym razem na tyle siedzenie i robić kombinację alpejską żeby dostać do dynksa - co to, to nie!! Kilka metrów kabla, wymontowany ze starej maszyny do szycia stycznik rozwierający, lutownica i ogień. Rozizolować, przylutować, przeciągnąć przez osłonę szyby, zaczepić przy podsuftice żeby nie dyndało, zalutować stycznik. Może pięknie nie wygląda ten kabel puszczony nad drzwiami lewego pasażera z tyłu, ale DZIAŁA.
Teraz pytanie - ktoś nie ma na zbyciu wkładki z kluczem, albo samej wkładki klapy bagażnika? To raz. A dwa - którędy idzie wiązka z kablami do tego nieszczęsnego stycznika, który jest w klapie. Bo, że idzie do przodu to wiem, tylko którędy i jakim kolorem? Bo idea otwierania bagażnika na guziczek jest super
No i efekty dzisiejszych oględzin. Coś ciężko chodził gaz (f2f, Struna - dzięki za podpowiedzi). Oględziny - z 6-cio żyłowej linki została jedna. Przede mną ponad 1kkm do zrobienia do piątku. Naprawiamy. Telefon do sklepu w Biłgoraju - nie ma. W żadnym z dwu. Szkoda. Telefon do f2f - szukać dalej. Telefon do ASO w Lublinie - 145zł bez pewności, że na jutro będzie. Do tego dymanie do Lublina z kończącą się linką mało mi się uśmiecha. Dobra, jadę to jednego z tych dwu sklepów - może dobierze coś podobnego. Nie dobierze - nie mamy takich długich. Podjechałem jeszcze osobiście do drugiego, sprzedawca dzwoni do ASO w Lublinie, a tam stwierdzają, że indeks tej linki skasowali gdzieś tam i nie ma w ogóle szans na ściągnięcie, zamówienie czy co tam. Generalnie nie ma co jeździć, dzwonić i szukać nówek. Objechałem wszystkie szroty w pobliżu - też nie ma. I tu mnie olśniło. Kierunek - market budowlany i sklep rowerowy. W markecie 4m linki 1,5 mm2 (1,20PLN),
W rowerowym - zaciski do linek hamulców szczękowych (taka śrubka z dziurką, podkładką i nakrętką -2 szt (1,00 za obie). (coś jak TO ). Do domu i modlić się, żeby w drodze nie padło.
Teraz instrukcja jakby ktoś chciał mnie naśladować.
Stara linka wypad. Obciąć gdzie pasuje, odkręcić blachę przy przepustnicy. Można rozebrać pancerz z metalową blachą, żeby łatwiej się zakładało nową linkę. Wyciągnąc obicie znad pedałów żeby był dostęp, wyjąć starą linkę. Z pedału gazu wyjąć gumkę, przez którą przechodzi linka. Wlać trochę oleum jakiegoś w pancerz, wsunąć nową linkę w krótki koniec, potem w długi i składamy oba końce pancerza. Jak przejdzie do kabiny zakładamy gumę, przeciągamy linkę w pedał i zakładamy zacisk. Można dołożyć pod nakrętkę dodatkową podkładkę, żeby nie puściło przy naciskaniu gazu. przeciągamy linkę przez łoże przepustnicy (nie wiem jak to inaczej nazwać), przeciągamy linkę przez otwór, w którym była stara linka. Można przyblokować przepustnicę żeby łatwiej było potem założyć linkę. skręcamy, ustawiamy naciąg linki przez skracanie lub wydłużanie pancerza (tam, gdzie się je składa jest blacha do blokowania). Powinno działać. U mnie działa. Może z jednym wyjątkiem - nowa linka w porównaniu do starej jest trochę bardziej sztywna. Przepustnica wraca na miejsce, nie przetrzymuje obrotów, a gaz nie jest twardy. Generalnie zrobione do czasu, aż nie będzie grosza i nowej linki (Julek, dzięki za info). 'na razie do najbliższego wystąpienia problemów musi wystarczyć. |
| Ostatnio zmieniony przez kulinek |10 Sie 2010|, 2010 21:54, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
kulinek [Usunięty]
|
Wysłany: |3 Paź 2010|, 2010 16:38
|
|
|
po podjeciu nowej pracy zaczelo brakowac czasu na dlubanie Jedyne co na ta chwile dalem rade zdzialac to guzik do otwierania bagaznika z kabiny. Posilkowalem sie schematem Adama nt podlaczenia modulu obcego centralneego zamka. Poprzednia rzezba zlikwidowana. Ciekawostka: sygnal z przyciskku na klapie bagaznika idzie na rozwarcie, a do silownika na zwarcie Przycisk umieszczony obok wajchy do otwierania maski i calkiem niezle wyglada. Jak znajde chwile to pokaze, |
|
|
|
 |
kulinek [Usunięty]
|
Wysłany: |6 Lis 2010|, 2010 20:55
|
|
|
czekajac na przyszlotygodniowy spot zauwazylem dzis rzecz, a mianowicie - zaraz po odpaleniu, kiedy silnik jest jeszcze zimny, po ruszeniu przy pierwszej probie zazwyczaj odbija mi dwojka. Wniosek - chyba czas zaczac szukac skrzyni. Jedyne co jeszcze chodzi po glowie - to czy hurtem nie zmienic sprzegla, bo po co dwa razy zwalac caly dol.
Z rzeczy na pewno do zrobienia:
1. sprawdzenie szczelnosci dekla silnika bo zaczal sie mocniej pocic z czola przy rozrzadzie i po prawej stronie.
2. Sprawdzenie czemu czasem nierowno czasem nie rowno pogrywa (faluje znaczy sie) i zdarza mu sie iskre zgubic
3. Wspomniana wymiana skrzyni (+ sprzegla), przy okazji uzupelnienie wydechu o brakujacy srodek i laczniki elastyczne.
4. Zmiana tarcz z przodu
5. Zalatanie/ kupno zderzaka przod - po ostatnim przytuleniu sie drzewka przy garazu.
6. Piaskowanie, wstawki i lakier. W koncu auto zostaje w rodzinie |
|
|
|
 |
Zysio
LKR 55077


Auto: '06 Citroen C8 2.0 HDi 136KM
Wiek: 41 Dołączył: 08 Paź 2004 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: |6 Lis 2010|, 2010 21:15
|
|
|
A kiedy olej w skrzyni wymieniałeś? |
_________________ Tomek (Żysio)
------------
Jest:
'06 Citroen C8 2.0 HDi
Było:
'03 Yamaha TDM 900
'99 W210 E430
'05 Volvo V70 2.4 D5
'88 2.9 V6 Ghia + LPG |
|
|
|
 |
kulinek [Usunięty]
|
Wysłany: |6 Lis 2010|, 2010 21:30
|
|
|
w lipcu. Juz teraz nie powiem Ci co to bylo, ale zaraz po kupnie robilem wymiane wszystkoch plynow w aucie. Od skrzyni po plyn do szyb |
| Ostatnio zmieniony przez kulinek |6 Lis 2010|, 2010 21:31, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
kulinek [Usunięty]
|
Wysłany: |5 Mar 2011|, 2011 12:50
|
|
|
Od listopada zbyt wiele się nie działo. Ot przyszła zima i zaczęła wpierdzielać blachę Nasze domorosłe poprawki wyszły i auto ponownie świeci. Do tego doszła zmiana zderzaka z przodu po usiłowaniu wzięcia Pandziochy
Po tym wszystkim zdecydowaliśmy, że chcemy, aby auto jeździło u nas aż się samo nie utleni, a co za tym idzie - chcemy się podjąć próby reanimacji blachy. Sprawa może być droga coż... jedni kupują futrzane majtki, inni zbierają znaczki, a my stwierdziliśmy, że chcemy mieć ładną scorupkę
Założenia Planu Prawie-Pięcioletniego:
1. Sprzęgło - przeróbka z dwumasa na zwykłe.
2. Zmiana zawieszenia z tyłu - na razie tylko nivo - jak coś wylezie to będziemy myśleć
3. Zweryfikowanie 'termoregulacji'
4. Regeneracja wiązek i skrzynek
5. Regeneracja blach - kompletne malowanie budy, włącznie z komorą silnika i bagażnikiem, renowacja podwozia i jego zabezpieczenie.
6. Jeszcze przed zimą 2011/2012 zmiana przedniej szyby na ogrzewaną.
7. Ożywienie klimy
Plan ambitny, ale powolutku idziemy w przód. Amory z przodu, dzięki Vikovi już pomieniane; tylne przyszły od kondzia wczoraj. Sprzęgło pójdzie przy okazji zmiany nivo. Zdjęć nie zamieszczam, bo wstyd na niego patrzeć przez tą rudę |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Copyright © by Ford Scorpio Team |