 |
Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio
|
|
Czy wszystko co najgorsze już mi się przydarzyło? |
| Autor |
Wiadomość |
cynt [Usunięty]
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 12:32 Czy wszystko co najgorsze już mi się przydarzyło?
|
|
|
Od roku mam zaszczyt znajdować się w gronie nie zawsze szczęśliwych posiadaczy Wielorybów Mój Turnier z 1995 roku, ma silnik 2,0 l DOHC, 16V. Przez okrągły rok jeździło mi się nim znakomicie. Spełniał swoje zadania w sposób lepszy od zadowalającego. Aż tu nagle 5 tygodni temu zaczął mi gorzej pracować na wolnych obrotach., w końcu na tychże obrotach zdarzało mu się gasnąć. Ostatni raz zgasł mi tuż przed bramą warsztatu samochodowego. Po kilkugodzinnym kiwaniu głową nad samochodem, panowie mechanicy stwierdzili że to na pewno uszczelka pod głowicą, tym bardziej że na drugim cylindrze ciśnienie wynosiło „1”, a tylko na pozostałych trzech w granicach „10” do „11”. Po zdjęciu głowicy, okazało się że w uszczelce była dziura między 2 a 3 cylindrem. Naprawa miała trwać 3 dni – „pierwszego dnia rozbrajamy silnik, drugiego dnia głowica jest „robiona” w specjalistycznym warsztacie, trzeciego dnia uzbrajamy silnik i wieczorem pan wyjeżdżasz” – to słowa właściciela warsztatu. Po usłyszeniu tegoż, ucieszyłem się niezwykle że już po pięciu dniach samochód będzie na chodzie. Jak Państwo zauważyliście dałem im dwa dni na spóźnienie się z robotą. A było to 4 sierpnia br. 9 sierpnia okazało się że samochodu jeszcze nie ma, bo nie ma głowicy. 11 i 12 też nie ma auta, bo nie ma głowicy. Ale 13 sierpnia po południu głowica już była, po splanowaniu i docieraniu gniazd zaworów za 480 złotych i zaczęło się składanie jej celem zamontowania w silniku. 14 sierpnia, około 17.00 pan mechanik przypomniał sobie że potrzebny jest napinacz łańcucha rozrządu, bo tego starego nie uda mu się zamontować, a męczył się z nim kilka czwartkowych godzin aby w końcu odważnie to stwierdzić. Pojechałem więc z właścicielem do sklepu aby ów nieszczęsny napinacz kupić. W międzyczasie skończył się roboczy czwartek, a jak wiadomo, w tym kraju żaden porządny człowiek w święto cudu nad Wisłą – 15 sierpnia pracował nie będzie. Ale za to 16 sierpnia w sobotę przyjdę do pracy i złożę Panu ten silnik. Jednakże w sobotę, 16 sierpnia panu mechanikowi wydawała się zbyt ciasna dziura w tulei mocującej ślizgacz, i oczywiście on może wbić ją na siłę, tą tleję, ale nie bierze za to odpowiedzialności. Radzi więc poczekać do poniedziałku, pójdzie z tym ślizgaczem do tokarza i dziurę rozwierci tak aby tuleja chodziła luźno. Na moje pytanie jak rozrząd pracował przedtem odpowiedział że na pewno źle…… Minęła niedziela, 17 dzień sierpnia. W poniedziałek, 18 sierpnia, po 15.00 znalazłem się w warsztacie aby odebrać auto. Zastałem pana mechanika z uczniem który jakąś brechą próbował tak ustalić położenie ślizgacza aby pan mechanik mógł w końcu ten rozrząd ustawić. Przerażony tym co zobaczyłem powiedziałem że przyjdę po 18.00, bo pewnie auto będzie już gotowe. Nie było. Po odpalaniu silnik chodził – dosłownie, bo trudno nazwać to pracą. Na wolnych obrotach sprawiał wrażenie jakby był jakimś osobnym bytem, w żaden sposób niezwiązanym z autem. Strzelanie w rurę wydechową, próby „wyskoczenia” na zewnątrz., głupia mina właściciela, czerwona twarz pana mechanika i jego słowa pełne rezygnacji: - „ to ja już nie wiem co z tym samochodem”. Przyglądałem się temu nieszczęsnemu silnikowi i nagle jak byk widzę że gdzieś w głębi skaczą sobie po kapie zaworów wesołe iskierki prądu elektrycznego. Nawet nie wiecie Państwo jak ucieszyli się tą wiadomością pan mechanik i pan właściciel. O, to robota dla elektryka, to na pewno wina prądu itd., itp. Był tak szczęśliwy pan właściciel że nawet odstąpił mojemu autu swój termin u elektryka, dnia następnego rano.” - Sami go zaprowadzimy, niech się Pan nie kłopocze, wszystko będzie dobrze – zapewniali mnie. We wtorek 19 sierpnia, koło południa odwiedziłem warsztat który miał zająć się elektryką mojego wieloryba. Pierwsze co usłyszałem to: - „zrobiliśmy wiązkę silnika, była rzeczywiście w opłakanym stanie, trzeba wymienić świece i zrobić coś z pokrywą zaworów bo olej spod niej „zapieprza” i zarzygał już co nieco wokół” co widziałem na własne oczy. Komputer podłączony do auta pokazywał 3 błędy: - błąd położenia wałka rozrządu, błąd monitorowania obwodu zapłonu i trzeci którego w tej chwili już nie pamiętam. O ile wiedziałem, świece były wymienione przy okazji montowania głowicy – ale były wymienione trzy, - NGK o parametrach nie dla mojego silnika, a czwarta Boscha została spośród czterech starych które ja zakładałem rok temu. Moja czujność wzmogła się tym momencie. Te świece, olej i silnik w którego zachowaniu nic się nie zmieniło. Przestałem już całkowicie wierzyć w umiejętności pana mechanika i pana właściciela z pierwszego warsztatu, a co gorsza również w ich uczciwość.
Teraz już będę skracał. Elektromechanicy sprawdzili i naprawili wszystkie możliwe przewody w komorze silnika i poza nią. Sprawdzili wtryskiwacze, wiązkę podłużnicy, czujnik położenia wału korbowego, sondy lambda i wszelkie inne obecne w tym silniku czujniki. Sprawdzili cewki z których jedna okazała się być już nie w pełni wartościowa, a więc wymienili ją. Silnik pracował jak pracował, poprawa żadna. Wobec tego trzeba zajrzeć do rozrządu , zawyrokowali. Efekt – rozrząd został źle ustawiony, przestawiony o jeden stopień, brak zgodności z oznaczeniami. Ślizgacz który miałem w ręku wyglądał jakby ktoś po nim przejechał. Otwór rozwiercony, a jakże, ślady używania ciężkich narzędzi na ślizgaczu i obudowie rozrządu, poryrane to wszystko, porysowane. Naprawili rozrząd.
Komputer pokazywał już tylko jeden błąd - błąd monitorowania obwodu zapłonu. Sprawdzili więc jeszcze jeden czujnik, czujnik Hala.. Oporność starszego była o wiele niższa niż nowego. Efekt – silnik zaczął pracować tak samo jak wtedy, zanim pojechałem z nim w dniu 4 sierpnia 2008 roku do pierwszego warsztatu. Po tych doświadczeniach wniosek nasunął się jeden i jak mnie zapewniają mechanicy z tego o wiele lepszego warsztatu, ostateczny: - komputer, sterownik silnika jest do wymiany.
Co Wy na to? Komputer z mojego silnika ma oznaczenia: HENS, numer 95GB-12A650-FB i kilka innych numerów których znaczenia nie potrafię rozpoznać. Nie bardzo wiem czego mam szukać. Mechanicy w warsztacie do tej pory nie mieli z tym konkretnym modelem auta do czynienia. Może ktoś z Was , Wielcy tego forum zechce mi pomóc w tej materii. Wdzięczność moja będzie ogromna.
Sorry za zbyt długie rzeczy opisanie, ale chciałem być rzetelny i przy okazji przestrzec naiwnych przed wiedzą tzw. Panów mechaników, których umiejętności skończyły się na PF 125p – chociaż to dobry samochód był Pozdrawiam wszystkich
CD. Otóż nie wszystko co najgorsze już mnie spotkało. Auto od piątku - 5 września jest w innym warsztacie - to już trzeci o ile zdążyliście policzyć. A od jutra będzie w w warsztacie czwartym. U Pana Elektryka z najdłuższą bodaj w Bydgoszczy tradycją, praktyką i największym doświadczeniem. Jeśli i tu nie uda się naprawić tej usterki poproszę Rafała Antka żeby je zabrał do Łodzi / śmiać mi się nie chce / Dziękuję wszytkim którzy do tej pory starali mi się pomóc. |
| Ostatnio zmieniony przez cynt |9 Wrz 2008|, 2008 17:35, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
gufer-posepny

Auto: M 120d
Pomógł: 104 razy Wiek: 45 Dołączył: 08 Sie 2007 Skąd: Katowice
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 12:42
|
|
|
Ale historia . Po piersze mocny ten silnik że nie roznieśli go . Dziwne że tak odrazu wystrzeliło uszczelkę głowicy . Temperatury silnika były ok ? Bo to jest przyczyna przeważnie .
Wiązki elektryczne owszem i trzeba by było robić . Uszkodzony komp ... wątpię chyba że ostro coś namieszali . Jak wywaliło ten czujnik to może być czujnik lub kabel do niego . |
_________________ W nocy wszystko jest czarne . |
|
|
|
 |
ford2fast
603911630


Auto: Szlachetny De Łochac
Pomógł: 77 razy Dołączył: 28 Lip 2008 Skąd: Zabrze Maciejow
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 12:48
|
|
|
Problemy są na benzynie i na LPG ?
Nadal jest niska kompresja na drugim cylindrze ? |
_________________ Scorpio 4ever |
|
|
|
 |
cynt [Usunięty]
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:02
|
|
|
| Ostatnie kilka miesięcy jeździłem wyłącznie na benzynie. Skądinąd nowoczesna , polska mysl techniczna i sekwencyjny gaz z lubelskiej firmy "Gaz-Instal" przestał działać. W Bydgoszczy mają problem by sobie z tym poradzic. Ciśnienie teraz na wszystkich cylindrach w granicach "12" |
| Ostatnio zmieniony przez cynt |31 Sie 2008|, 2008 17:52, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ford2fast
603911630


Auto: Szlachetny De Łochac
Pomógł: 77 razy Dołączył: 28 Lip 2008 Skąd: Zabrze Maciejow
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:15
|
|
|
| cynt napisał/a: | | Efekt – silnik zaczął pracować tak samo jak wtedy, zanim pojechałem z nim w dniu 4 sierpnia 2008 roku do pierwszego warsztatu |
Co dokładnie oznacza to stwierdzenie ?
Problem z wolnymi obrotami ? |
_________________ Scorpio 4ever |
|
|
|
 |
cynt [Usunięty]
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:25
|
|
|
| ford2fast napisał/a: | | cynt napisał/a: | | Efekt – silnik zaczął pracować tak samo jak wtedy, zanim pojechałem z nim w dniu 4 sierpnia 2008 roku do pierwszego warsztatu |
Co dokładnie oznacza to stwierdzenie ?
Problem z wolnymi obrotami ? |
Dokładnie tak. Auto po wszystkich opisanych czynnościach pracuje tak samo jak przed 4 sierpnia |
| Ostatnio zmieniony przez cynt |31 Sie 2008|, 2008 13:32, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
gufer-posepny

Auto: M 120d
Pomógł: 104 razy Wiek: 45 Dołączył: 08 Sie 2007 Skąd: Katowice
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:35
|
|
|
| A przyczyna bałaganu zakleszczony EBJ tylko . I w zasadzie inwestycja w jakiś płyn do czyszczenia benzynka , ropa . |
_________________ W nocy wszystko jest czarne . |
|
|
|
 |
cynt [Usunięty]
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:39
|
|
|
| gufer-posepny napisał/a: | | A przyczyna bałaganu zakleszczony EBJ tylko . I w zasadzie inwestycja w jakiś płyn do czyszczenia benzynka , ropa . |
Sorry "gufer-posepny", EBJ?- nie obrażasz mnie czasami? To żart oczywiście, ale czy mógłbyś przyblizyć to zagadnienie? |
|
|
|
 |
grand funk
SBI

Auto: AUDI A6 2.4 v6 OśKA
Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Sie 2007 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:42
|
|
|
elektrozawór biegu jałowego - odpowiada za pracę silnika na wolnych obrotach |
_________________ tel 507527578 |
|
|
|
 |
Vaux
FSTMember073


Auto: Disco Polo 2002 1.2 12V
Pomógł: 12 razy Wiek: 50 Dołączył: 17 Mar 2005 Skąd: Puławy
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:43
|
|
|
EBJ czyli elektrozawór biegu jałowego |
_________________ V6 Team
Jest: 12V3 i 12V6
Był: Sedan Ghia 2.9 12V6 '93 ASB BLOS
Był: Ghia 2.9 12V6 '90 MSB & Lift 2.0 DOHC '91 |
|
|
|
 |
ford2fast
603911630


Auto: Szlachetny De Łochac
Pomógł: 77 razy Dołączył: 28 Lip 2008 Skąd: Zabrze Maciejow
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 13:47
|
|
|
| grand funk napisał/a: |
elektrozawór biegu jałowego - odpowiada za pracę silnika na wolnych obrotach |
Wysoce prawdopodobne
Jeżeli czyszczenie pomoże , zainwestuj w nowy |
_________________ Scorpio 4ever |
| Ostatnio zmieniony przez ford2fast |31 Sie 2008|, 2008 13:48, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Rafał A.(antek)

Auto: Mondeo
Pomógł: 97 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Maj 2004 Skąd: Łódź
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 14:34
|
|
|
| najpierw diagnostyka, skoro pracuje nie rowno to z jakiegos powodu. czy iskra i wtryski pracuja poprawnie? to po pierwsze, komputer z reguly jak pada to zupełnie. Jak wyglada kompresja w tej chwili, czy przypadkiem nie podpartyjest ktorys zawor, po złym ustawieniu rozrzadu? |
_________________ Mechanika - Elektryka FORD
tel 791 054 854
Nasza lokalizacja na mapie:
http://tinyurl.com/qhaqjsk |
| Ostatnio zmieniony przez Rafał A.(antek) |31 Sie 2008|, 2008 14:35, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ford2fast
603911630


Auto: Szlachetny De Łochac
Pomógł: 77 razy Dołączył: 28 Lip 2008 Skąd: Zabrze Maciejow
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 14:41
|
|
|
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | Jak wyglada kompresja w tej chwili, czy przypadkiem nie podpartyjest ktorys zawor, po złym ustawieniu rozrzadu? |
Napisał przecież :
"... Ciśnienie teraz na wszystkich cylindrach w granicach "12"..." |
_________________ Scorpio 4ever |
|
|
|
 |
cynt [Usunięty]
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 14:54
|
|
|
| EBJ - czyli jak mniemam silniczek krokowy, został sprawdzony, dokładnie wyczyszczony i jest sprawny. Mechanicznie silnikowi nie można nic zarzucić. W drugim warsztacie rozrząd został naprawiony i poprawnie ustawiony. Fakt takiego głuchego strzelania w rurę sugeruje problemy z zapłonem. W jakiś sposób gubi zapłony. Dzieją się cuda z obrotami, raz maleją innym razem rosną. |
| Ostatnio zmieniony przez cynt |31 Sie 2008|, 2008 14:55, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ford2fast
603911630


Auto: Szlachetny De Łochac
Pomógł: 77 razy Dołączył: 28 Lip 2008 Skąd: Zabrze Maciejow
|
Wysłany: |31 Sie 2008|, 2008 15:03
|
|
|
| cynt napisał/a: | | EBJ - czyli jak mniemam silniczek krokowy, został sprawdzony, dokładnie wyczyszczony |
To wcale nie oznacza , że jest sprawny |
_________________ Scorpio 4ever |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Copyright © by Ford Scorpio Team |