$reply_topic_back Ford Scorpio Team :: Zobacz temat - No i bach
Ford Scorpio Team Strona Główna Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
No i bach
Autor Wiadomość
pablo19 
Tropiciel



Auto: '89 12V :P NO LPG
Wiek: 42
Dołączył: 14 Mar 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 23:32   

O scorpiarzy się nie boję. :)
_________________
były
2.4 12V6 MSB
2.9 12V6 ASB razy trzy
2.9 12V6 MSB <- złociutkie 8) razy dwa
2.8 Ghia ASB '85 <- Ikona 8)
2.9 Team
 
 
Vaux 
FSTMember073



Auto: Disco Polo 2002 1.2 12V
Wiek: 50
Dołączył: 17 Mar 2005
Skąd: Puławy
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 23:38   

pablo19 napisał/a:
i profilaktycznie nie daje prawie nikomu poza braciakiem i siorką (ale siorce to daję z duszą na ramieniu)


Ja raz jechałem! :): Ale z duszą na ramieniu to i ja byłem jak mnie przewiozłeś moim w zakręcie heheh, nie czuję się pewnie w żadnym samochodzie po prawej stronie - no chyba że w angliku ;)
_________________
V6 Team
Jest: 12V3 i 12V6
Był: Sedan Ghia 2.9 12V6 '93 ASB BLOS
Był: Ghia 2.9 12V6 '90 MSB & Lift 2.0 DOHC '91
 
 
pablo19 
Tropiciel



Auto: '89 12V :P NO LPG
Wiek: 42
Dołączył: 14 Mar 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 23:56   

Vaux napisał/a:
...
Ja raz jechałem! :): Ale z duszą na ramieniu to i ja byłem jak mnie przewiozłeś moim w zakręcie heheh, nie czuję się pewnie w żadnym samochodzie po prawej stronie - no chyba że w angliku ;)

:): ):) pamiętam to, chciałem wtedy sprawdzić czy inne 12V6 jeżdżą tak jak mój i byłem mile zaskoczony blosem u Ciebie, ten efekt który miałeś ze wspomem teraz zaczyna się u mnie pojawiać.
_________________
były
2.4 12V6 MSB
2.9 12V6 ASB razy trzy
2.9 12V6 MSB <- złociutkie 8) razy dwa
2.8 Ghia ASB '85 <- Ikona 8)
2.9 Team
 
 
Vaux 
FSTMember073



Auto: Disco Polo 2002 1.2 12V
Wiek: 50
Dołączył: 17 Mar 2005
Skąd: Puławy
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 23:58   

pablo19 napisał/a:
ten efekt który miałeś ze wspomem teraz zaczyna się u mnie pojawiać.

Współczuję :( U mnie zniknął niestety dopiero po wymianie magla...
_________________
V6 Team
Jest: 12V3 i 12V6
Był: Sedan Ghia 2.9 12V6 '93 ASB BLOS
Był: Ghia 2.9 12V6 '90 MSB & Lift 2.0 DOHC '91
 
 
Srebrny 



Auto: Było 90 2.0DOHC sedan LPGII
Wiek: 67
Dołączył: 11 Lip 2005
Skąd: Opole
Wysłany: |28 Sty 2008|, 2008 19:16   

Po interwencji rzecznika ubezpieczonych, łaskawe PTU ożyło i raczyło wypłacić odszkodowanie.Szkoda OC z maja zeszłego roku. Tak więc w podobnych sprawach nie ma co odpuszczać ,a sięgać po pomoc rzecznika, w moim wypadku okazał się skuteczny.
 
 
Julek 
510 571 845



Auto: '91 2,9 LSD,
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2007
Skąd: Warszawa
Wysłany: |31 Sty 2008|, 2008 19:26   

Srebrny - gratuluje wytrwałości i tego, że się udało.
Mi nie pozostaje nic innego, jak dopisać kolejny epizod sagi pt. "Walka z PZU".

Otóż kilka dni temu, po dzikiej awanturze w centrali tej firmy na ul.Jana Pawła, spowodowanej tym, że po interwencji rzecznika PZU wcale nie kwapiło się podejmować jakichkolwiek kroków otrzymałem telefon. Telefon był od bardzo miłego pana z Centrum Likwidacji Szkód przy ul. Pory, który to zaprosił mnie na ponowne (a raczej 3-cie już w historii) oględziny mojego auta.

O wyznaczonej godzinie pojawiłem się po drugiej stronie miasta, czystym (co w tych warunkach atmosferycznych nie jest ani łatwe, ani tanie;>) samochodzikiem, wraz z tatusiem (pseudonim - nerwus 2- ja to nerwus 1). Po odczekaniu akademickich, ustawowych, nie wiem jak to nazwać inaczej... obowiązkowych? 15 minut po wyznaczonym czasie pojawiło się 3 speców (dziwne... wszystkie inne auta, których oględziny odbywały się w owych 15tu minutach oglądał jeden rzeczoznawca). Przydzielony nam team składał się z 2 rzeczoznawców i miłego pana z telefonu.

Przystąpili oni do swoich normalnych czynności, tj focenia i oglądania. Byli nawet mili, przywitali się jak ludzie i generalnie dało się z nimi rozmawiać - plus dla nich, nie dla PZU;) Ponieważ to już moje 3 oględziny skorpiaczka z rzędu próbowałem cokolwiek wnosić i sugerować od siebie - nauczony doświadczeniem, że czego łapą nie pokażę, tego nie było, albo co gorsza byyyyło już dawno i to "bez związku ze szkodą jest".
Tak więc na przestrzeni 30 minut uznane zostały rzeczy oczywiste - zderzak (trudno nie zauważyć półmetrowego pęknięcia), grill (również połamany), wsporniczki grilla i tyle. Na moją sugestię, że jednak maska również jest krzywa, ku mojemu zdziwieniu - rzeczoznawca.... przyznał mi rację! Zaczęło się robić miło, dlatego usłużnie zacząłem wymieniać kolejne uszkodzenia, w postaci poprzecinanych i porwanych uszczelek reflektorów i drgających odbłyśników prawego reflektora. A! wspomniałem tez o połamanym "zaczepie kierownicy powietrza" i obluzowanej obudowie sprężarki klimy.
Panowie oblatali mi samochód czujnikiem grubości lakieru ("aleee te drzwi to miałeś Pan robione " - jasne" ;) ) i tak za bardzo nie mieli się do czego doczepić poza tymi niby drzwiami.

Pod koniec oględzin zacząłem jednak doświadczać deja vu - ot - ONI znowu coś między sobą mowią, coś tam pstrykają, a pójdą do pokoju i znowu będę czekał 2 tygodnie na pismo, w którym nic nowego nie przeczytam.

W związku z tym powiedzieliśmy, że czekamy DZIŚ na wycenę i ma być gotowa teraz. Uprzejmi pracownicy przystali na tą "propozycję" i powiedzieli, że potrwa to 15 minut. Po 45 minutach i jednym telefonie, ten pan z początku o uprzejmym głosie zszedł do nas na dół do recepcji i tam rozpoczęła się jatka:)

Co ustaliło PZU? ponadto co włączyli wcześniej do kalkulacji, dodano tylko "formowanie maski" i "lakier perła" (wcześniej się uparli, że to metallic). Co za tym idzie zwiększyli sume na dwa patyki i tyle.
Nie będę opisywał całego nieprzyjemnego zajścia, ale niestety pracownik PZU nie przyjmował do wiadomości, że

1. nie da się kupić zderzaka w ASO za 600zł. Na koniec dowiedziałem się skąd ta kwota - otóż PZU nalicza 50% wartości zderzaka, bo ten mój jest używany. To co mam sobie kupić 1/2 zderzaka:D?
Na takie pytanie pracownik PZU odpowiedział, że jak wstawię samochód do ASO i tam zderzak będzie kosztował 1200 to oni zapłacą wspaniałomyślnie za całość.

2. nie da się kupić przedniej atrapy za 80, tak OSIEMDZIESIĄT złotych. Tyle wycenia ją PZU, mimo że w kalkulacji ASO kosztuje ona wyraźnie ponad 1000zł.
I tu jest największy myk i rada - ostrzeżenie dla wszystkich.
Pan z PZU proponował, że skoro nie zgadzamy się z kalkulacją PZU - wstawmy samochód do warsztatu ASO i oni zapłacą fakturę... tyle tylko że np w przypadku grilla, którego PZU wartość szacuje po cenach zamienników, zwracają jedynie koszt do 80zl - reszte płacisz z własnej kieszeni. Fajnie, nie:D?

3. oczywiście dalej jest śpiewka, że uszczelki reflektorów sparciały ze starości (dziwne, że tylko prawa), albo dostały (podwinęły się) pod zderzak same z siebie.

I tyle. Na dniach mam dostać pełne uzasanienie stanowiska PZU w poszczególnych kwestiach spornych, które podzielić można na dwa działy 1-zakresu uszkodzeń 2-kosztu zakupu części. Po odebraniu tego papierka wyślę go do Rzecznika PU wraz z kalkulacją ASO, z prośbą o postępowanie mediacyjne. Jeśli PZU nie zgodzi się na nie, wówczas sprawa ląduje na wokandzie.

Tyle przydługiego wywodu.
_________________
Tak to jest normalne, że nie gadasz z bandytami. Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych. Kto z kim przystaje, takim się staje...
 
 
maup 
FST 008



Auto: Subaru OBK '96 2.2 MT LPG
Wiek: 58
Dołączył: 21 Kwi 2004
Skąd: Tarnów
Wysłany: |31 Sty 2008|, 2008 19:48   

bardzo dobrze, nie popuszczać gnojkom ani centa - a nie masz przypadkiem działalności zarejestrowanej?? Bo jak tak to im jeszcze się uśmiechnij o zwrot kosztow wypożyczenia samochodu na czas naprawy (nie wiem kto ma najdrożej ale chyba Hertz)
_________________
== Im lepsze auto terenowe ======
== tym dalej trzeba iść po ciągnik ===
 
 
 
Julek 
510 571 845



Auto: '91 2,9 LSD,
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2007
Skąd: Warszawa
Wysłany: |1 Lut 2008|, 2008 07:42   

maup, niestety nie mam dzialalnosci:) inaczej bujalbym sie 4 miesiac jakims fokusem
_________________
Tak to jest normalne, że nie gadasz z bandytami. Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych. Kto z kim przystaje, takim się staje...
 
 
Masterboy75 
KOL FT08



Auto: '97, 2.3 Ghia ASB kombi + LPG
Wiek: 50
Dołączył: 06 Lip 2010
Skąd: Olkusz
Wysłany: |14 Paź 2012|, 2012 23:37   

Przeczytałem cały wątek i ciekawość mnie zżera - jak to się skończyło ?
 
 
patrykl
[Usunięty]

Wysłany: |18 Lis 2012|, 2012 00:02   

Mnie również. Z doświadczenia również wiem, że najprościej auto ubezpieczyć. Schody rozpoczynają się, gdy od ubezpieczyciela chcemy pieniądze. Ostatnio pewna miła firma ubezpieczeniowa zaproponowała mi 500 zł ugody. Wiszą 16 tysięcy, a ja jestem uparty !
 
 
ford2fast 
603911630



Auto: Szlachetny De Łochac
Dołączył: 28 Lip 2008
Skąd: Zabrze Maciejow
Wysłany: |18 Lis 2012|, 2012 02:30   

patrykl napisał/a:
Mnie również. Z doświadczenia również wiem, że najprościej auto ubezpieczyć. Schody rozpoczynają się, gdy od ubezpieczyciela chcemy pieniądze. Ostatnio pewna miła firma ubezpieczeniowa zaproponowała mi 500 zł ugody. Wiszą 16 tysięcy, a ja jestem uparty !

Pochwal się którą trzeba omijać :)
_________________
Scorpio 4ever
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Copyright © by Ford Scorpio Team

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group