|
No i bach |
| Autor |
Wiadomość |
Julek
510 571 845


Auto: '91 2,9 LSD,
Wiek: 42 Dołączył: 15 Lut 2007 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: |17 Lis 2007|, 2007 12:19
|
|
|
Faktycznie - niewyrazne te zdjecia sa.
Zreszta niestety do czasu rozwiazania sporu z PZU nie moge ruszac tych lamp, chociaz do ogledzin rzeczoznawcy niezaleznego. |
_________________ Tak to jest normalne, że nie gadasz z bandytami. Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych. Kto z kim przystaje, takim się staje... |
|
|
|
 |
Roki19 [Usunięty]
|
Wysłany: |22 Gru 2007|, 2007 01:49
|
|
|
Kurdę ten wątek czyta się jak niezły thriller. Aż mi się ciśnienie podniosło. Przyfandzoliłbym chyba takiemu pseduorzeczoznawcy jakbym mi powiedział takie rzeczy jak Tobie.
Przykra sprawa z autem ale nie poddawaj się, bo wielu ludzi takie sprawy wygrywało. TU zawsze próbują wycyckać z ludzi kasę jak się nie postawisz. Następnie sukcesywnie spuszczają z tonu. Niestety niektórzy olewają to na początku a oni dzięki temu mają sporo kasy w kieszeni.
Jakby Ci się nie udało to zawsze możesz udać się (tak jak wcześniej koledzy pisali) do niezależnego rzeczoznawcy i wtedy masz już jakiś punkt zaczepienia.
Powodzenia !. |
|
|
|
 |
Julek
510 571 845


Auto: '91 2,9 LSD,
Wiek: 42 Dołączył: 15 Lut 2007 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: |22 Gru 2007|, 2007 14:04
|
|
|
Skoro watek wyplynal to pora na nowe szczegoly w sprawie.
Tak wiec okolo miesiaca temu, zgodnie z tym co wczesniej wiedzialem no i z adresami podanymi w gazetce, o ktorej napomnial Speedo wyslalem pisemko do Rzecznika Ubezpieczonych. Opisalem tam (ktory to juz raz?) cala sprawe od poczatku do konca, zglaszajac tez formalna skarge na dzialania PZU SA. Okolo tygodnia temu otrzymalem od Rzecznika pismo, adresowane do Centrali PZU SA (i do mojej wiadomosci) w ktorej RU wzywa ubezpieczyciela do udzielenia wszelkich wyjasnien w zwiazku z uznaniem skargi za uzasadniona. Tak wiec obecnie sprawe przejmuje biuro Rzecznika.
Co ciekawe nagle uaktywnilo sie PZU i zaczelo przysylac mi pisma, ze zostana zorganizowane ponowne ogledziny, ze skarga ktora wczesniej osobiscie skladalem w PZU i ktora uznano za bezpodstawna, teraz nagle zostala przyjeta. I odbeda sie dodatkowe ogledziny. Wyglada na to ze nasz glowny bohater w osobie PZU usiluje zagrac teraz ze mna w nowa gre pt. "nic nie wiemy o pismach Rzecznika, a z Toba glupi poszkodowancu upierdliwy mozemy pogadac na osobnosci jeszcze raz". Niestety tym razem nie dam sie skusic na jakiekolwiek targi za ta smieszna firma i w zwiazku z tym pisma te laduja po swietach w biurze Rzecznika.
Co dalej? to sie okaze. Caly czas ciesze sie ze autem da sie jezdzic, a nie mam go rozbitego na kolkach, bo kiepsko by bylo. Przypominam ze szkode mialem na poczatku wrzesnia...... |
_________________ Tak to jest normalne, że nie gadasz z bandytami. Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych. Kto z kim przystaje, takim się staje... |
|
|
|
 |
Srebrny


Auto: Było 90 2.0DOHC sedan LPGII
Wiek: 67 Dołączył: 11 Lip 2005 Skąd: Opole
|
Wysłany: |22 Gru 2007|, 2007 16:55
|
|
|
| Moja szkoda z czerwca, bohaterem Polskie Towarzystwo Ubespieczeń SA.Iterweniuję również w biurze rzecznik , ten narazie też milczy.Wnosek: rzecznik musi być zasypany podobnymi sprawami, a rozwydrzenie Towarzystw Ubezpieczeniowych w sprawach o odszkodowanie z tytułu OC przeszło już najśmielsze oczekiwania, lekceważenie i tzw próba na zmęczenie petenta, że nie będzie mu sie chciało , szczególnie w sprawach gdzie kwoty sięgają kilku tysięcy, bo niezmiernie trudno w znaleźć adwokata, który zajmie się tak drobnymi (dla nich) sprawami. |
|
|
|
 |
Julek
510 571 845


Auto: '91 2,9 LSD,
Wiek: 42 Dołączył: 15 Lut 2007 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: |22 Gru 2007|, 2007 17:00
|
|
|
Srebrny, zadzwon koniecznie do Rzecznika, podadza Ci nr Twojej sprawy i powiedza co sie z nia aktualnie dzieje. To bardzo dziwne, ze nie dostales od niego zadnego pisma (mam nadzieje, ze zlozyles pisemna skarge), bo z tego co sie zdazylem zorientowac w ciagu miesiaca maja z zwczaju odpowiadac, czy zajma sie ta sprawa czy nie.
Zmeczenie petenta mnie nie dotyczy, ja maaaaaam czas, ja poczeeeekam. A w razie czego jestem w stanie samodzielnie reprezentowac swoje interesy przed sadem. Na bieglego tez uciulam. Niech sobie nie mysla, ze ot tak sie mnie pozbeda. |
_________________ Tak to jest normalne, że nie gadasz z bandytami. Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych. Kto z kim przystaje, takim się staje... |
|
|
|
 |
Srebrny


Auto: Było 90 2.0DOHC sedan LPGII
Wiek: 67 Dołączył: 11 Lip 2005 Skąd: Opole
|
Wysłany: |22 Gru 2007|, 2007 17:14
|
|
|
| POleconym, pisemne zażalenie do rzecznika złożyłem, miesiąc jeszcze nie minął. Postanowiłem też nie odpuszczać. |
|
|
|
 |
łukasz194 [Usunięty]
|
Wysłany: |11 Sty 2008|, 2008 21:37
|
|
|
No i bam bam dopadło i moje scorpio ojczylek wzioł i pojechał na zakupy póscił babkie na przejściu ona przeszła wyjechałna skrzyżowanie i dostał strzała od sprintera z paki i prawa strona do prac malarsko plastycznych nie mówiąc o zderzaku i poórywanych zaczepach lamp Ten 2008 do dla mojego scorpio jakiś pechowy |
|
|
|
 |
Roki19 [Usunięty]
|
Wysłany: |11 Sty 2008|, 2008 21:48
|
|
|
| No to wyrazy współczucia. Wina kierownika Sprintera? |
|
|
|
 |
łukasz194 [Usunięty]
|
Wysłany: |11 Sty 2008|, 2008 22:36
|
|
|
No nie i wy tym pies pogrzebany wina ojczylka i naprawa na włany koszt ale staram się jak najszybciej organizować cześci choć to nie tania zabawa |
|
|
|
 |
Pershing


Auto: .
Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |11 Sty 2008|, 2008 22:41
|
|
|
| dobry zwyczaj nie pozyczaj |
|
|
|
 |
Roki19 [Usunięty]
|
Wysłany: |11 Sty 2008|, 2008 22:46
|
|
|
| Uuu to trochę bym się wnerwił:/ No ale cóż, może zdarzyć się każdemu:/ |
|
|
|
 |
łukasz194 [Usunięty]
|
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 17:52
|
|
|
| Pershing napisał/a: | | dobry zwyczaj nie pozyczaj | co ojcu nie dałbyś samochodu ! dzieki niemu nie płace pełnego OC |
|
|
|
 |
Pershing


Auto: .
Wiek: 46 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Radom
|
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 18:03
|
|
|
Podobno samochodu ani zony sie nie pozycza..... kobite tez bys ojcu pozyczyl ? |
|
|
|
 |
pablo19
Tropiciel


Auto: '89 12V :P NO LPG
Wiek: 42 Dołączył: 14 Mar 2005 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 23:25
|
|
|
Ja ojcu raz dałem się przejechać poprzednim scorpio i profilaktycznie nie daje prawie nikomu poza braciakiem i siorką (ale siorce to daję z duszą na ramieniu). Ostatnio na SF kolega dał ojcu sierrę i okazało się, że dodanie gazu podczas lekkiego poślizgu nie wyciągnęło sierry, a wręcz odwrotnie i też auto do roboty. |
_________________ były
2.4 12V6 MSB
2.9 12V6 ASB razy trzy
2.9 12V6 MSB złociutkie razy dwa
2.8 Ghia ASB '85 Ikona
2.9 Team |
|
|
|
 |
fiebik


Auto: citroen C5 '05 2.2 hdi asb kombi
Wiek: 56 Dołączył: 16 Paź 2005 Skąd: Iława Warm-Maz
|
Wysłany: |12 Sty 2008|, 2008 23:30
|
|
|
pablo19, a mi chciałeś dać sie prejechać,co prawda nie skorzystałem, ale doceniam chęci |
_________________ `93 2.9 V6 12V asb nolpg
citroen C5 `05 2.2 hdi asb kombi - żony
z powodów technicznych nie używam wielkich liter za co z góry przepraszam |
|
|
|
 |
|
|