 |
Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio
|
|
91' Liftback 2.0 DOHC GL + LPG |
| Autor |
Wiadomość |
maross442 [Usunięty]
|
Wysłany: |24 Lip 2007|, 2007 20:58 91' Liftback 2.0 DOHC GL + LPG
|
|
|
Chciałbym przedstawić moje cacko Otóż jest to Scorpio MK1 po liftingu (który nastąpił w 1990 chodzi o zmienioną atrapę z przodu) wyprodukowane w drugiej połowie listopada 1991 roku w wersji liftback . Jest to wersja "bogatszy" GL ze skrzynią Manual z tego co się orientuję MT-75 (Jeśli pomyliłem się w nazwie przepraszam) . Auto posiada jasną beżową welurową tapicerkę , ma klimę i inne bajery typowe dla GL . Np. Podgrzewane elektrycznie sterowane lusterka , podgrzewanie przedniej szyby , el. szyby z przodu itp. . Posiada silnik 2.0 DOHC EFI z LPG ( LPG założono w maju 2006 )
Scorpio zostało kupione bodajże 28 Maja 2006 roku od znajomego , który praktycznie jeżdzi tylko Fordami Scorpio więc w sumie wiedziałem że nie kupuję kota w worku .
Z końcem Sierpnia 2006 w aucie zostały zrobione tylnie nadkola , które nie wymagały dość znacznej naprawy . Z awarii samochodu przez okres od maja 2006 do teraz poszła uszczelka pod głowicą , która została profesjonalnie naprawiona (Jest nawet stary temat na forum w ogólnych ) a z drobnostek powiem że urwała się kiedyś rura wydechowa
Ale zarówno koncówka jak i środek zostały wymienione na nowe .
Ostatnio w Scorpio zostały wymienione gumy w zawieszeniu , tarcze i klocki hamulcowe .
Historia tego Scorpiaka jest taka :
Auto w 2004 roku importem prywatnym zostało prywiezione do Polski z Niemieckiego miasta Leizplig i trafiło do gościa w Dzierżoniowie . W ten sposób przejeżdziło dwa lata po polsce i trafiło do znajomego a w niedługim okresie pamiętnego 28 maja 2006 do mnie z przebiegiem 124 tysięcy kilometrów ( prawdopodobnie pan z Dzierżoniowa przykręcił sobie licznik , ponieważ z informacji uzyskanych od mechanika wiem że mój silnik był poddawany tu w Polsce kapitalce , tylko jakiś baran nie zrobił uszczelki pod głowicą . Dlatego Poszła .Ale według niego spokojnie można nim jeżdzić jeszcze kilka dobrych lat bez remontu
Mimo tego auto jest zadbane jak i w środku tak i na zewnątrz .
I choć ojciec jeżdzi nim na taksówce to dba i serwisuje Scorpio kiedy trzeba u fachowców na nowych częściach . Silnik podczas naprawy przeszedł przegląd i nie ma z nim żadnych problemów. Ba nawet ostatnio w majówkę rozchulaliśmy go do 185 KM/H I szedł dynamicznie bez jakiegokolwiek problemu.
Jestem bardzo zadowolony że udało mi się namówić ojca na zakup tego Scorpio , które od razu ujęło mnie za serce i do dziś nie chce z niego wyjść . Podsumowując Kocham Swoje Scorpio i każdemu Scorpiomaniakowi życzę tego samego uczucia . Pomyśleć że gdyby nie jedne głupie zakupy w markecie to może bym dziś nie pisał o moim MK1 Pozdrawiam
Fotki:
 |
| Ostatnio zmieniony przez maross442 |5 Sie 2007|, 2007 17:38, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
maross442 [Usunięty]
|
Wysłany: |1 Kwi 2009|, 2009 21:02
|
|
|
Czas na wiosseną aktualizację
Pierwszy post pisałem kiedy Scorpio był u nas rok i dwa miesiące , za miesiąc z groszem mijają 3 lata odkąd Scorpiowy wiernie i oddanie służy , nie dał się sprzedać/zamienić na inne Scorpio zdobywając niebywałą sympatię również u mojego ojca . Problemów przez trzy lata nie sprawiał właściwie żadnych , tylko wymiany eksploatacjyjne (teraz jeżdzi już tylko na kablach i świeczkach Motorcraft) , poza jednym zaniedbaniem ze strony mojego ojca a mianowicie wtrysków które w poczciwym Deohacyku przy gazie stanowią ważną rzecz , otóż przesadził ze zbyt czestą jazdą na tym zatruwaczu silników jakim jest LPG , w okolicach wakacji 2008 wtryski zaczęły umierać , autko na benzynie przerywało , dusiło , zostały one wymienione na używki Boscha z benzyny bez tego świństwa . Początkowo efekt był mierny , auto w tym czasie na Mazurach dostało w drzwi tylne prawe na przeogromnym podwórku od zielonego Poloneza Caro którym starszy facet pracownik agroturystyki wycofywał i wjechał akurat w jedyne auto na podwórzu - dostaliśmy bardzo satysfakcjonujące odszkodowanie i po wakacjach Scorek poszedł pod lakiernika , zostały porobione ranty nadkoli z zabezpieczeniem antykorozjyjnym ,polikwidowano ryski , wgniotki i drobne przytarcia , założyliśmy szeroką listwę z Ghii . Autko odżyło , i zaczęło pięknie śmigać na benzynce , odwdzięczył się ? to jednak ma duszę .Chwilę po zrobieniu blachy jakiś menel zostawił sobie wózek ze złomem na środku ulicy i poszedł grzebać w śmietniku , ojciec chciał wyprzedzać omijając wózek , który wcześniej był niewidoczny (taka droga) , to drugi debil wylazł mu prosto pod koła zza tego wózka , wybór miał tylko jeden , zrównał się z wyprzedzaną Almerą i na szczęście leciutko przytarł tylko tylny błotnik ale nie uderzył w wózek ani w chłopa na ulicy .Póżniej pod Tesco pewna wiejska dama w Uno zechciała się zagapić i wjechać Scorpiowi w kufer - też jej winy, Uno dostało a Scorkowi tylko lekko pękła lewa lampa i zderzak spadł z zaczepów (Info dla Jankesa , Nie , nie poszły podłużnice:P) - auto za niedługo znów jedzie na poprawki , lampy mam , zderzak trzeba przylakierować , to obtarcie i listwe z lewych tylnych drzwi zmienić . W najbliższym czasie tj. chyba nawet jutro autko pojedzie na warsztat na diagnostykę zawiechy bo przegłub do wymiany i coś jeszcze tam sobie stuka czasem - trzeba sprawdzić co dokładnie .
Co jeszcze jest w planach?
-Elektryka szyberdachu
-Oświetlenie Ghia
-Może jakiś RS-owy lub Cossowy felunek
-Może położenie jakichś świeżych prosiakowych skórek u tapicera
Mam nadzieje dostać wreszcie te zamówione wiązki i uczynić światłość Ghiową
Plany na moją kadencję jeśli zaistnieje bo ojciec nie chce się za bardzo ze Scoraśnym rozstać :
1.Chciałbym może posadzić w nim dobre ASB ze względu na zalecenie lekarza (kolano) , zobacze w Wakacje , wtedy powinnienem mieć już prawko , pośmigam dłużej manualem może się kolano przyzwyczai bo wygodniej mi jednak z aftomatem
2.Zrobić z niego Ghię z beżowymi prosiętami w środku
3.Pakiet RS
Dziś już wiem że moje autko to musi być Scor i tylko Scor , pieniążki na koncie już się zbierają bo w domu to się rozejdą . Sprzedawać go nie zamierzamy a jeśli ojciec nadal będzie trwał przy Scorku serwisując go należycie , tym razem bankowo pojawi się drugie Scorpio - MK2 Ghia z ASB (Dzięki Wam stałem sie prawdziwym Scorpiomaniakiem)
aktualne foto wnętrza będzie po praniu i zamontowaniu lampionów a szczegołowe fotki zrobie jak auto będzie dogodniej ustawione i ze zrobionymi w.w mankamentami . Pozdrawiam |
| Ostatnio zmieniony przez maross442 |4 Kwi 2009|, 2009 13:03, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
maross442 [Usunięty]
|
Wysłany: |16 Sie 2009|, 2009 00:40
|
|
|
Wielki Come back MK1
Jeszcze wczoraj myślałem że to koniec i czas już zamknąc temat bo przejściówka pod domem ale w śrebrnym mk2 hb zdekodowanym dogłębnie przez Zysia jako GLX 14.10.92 z AL4D a . rano ujawnił się prezent w postaci pogiętej podłogi z tyłu (spadł z lewarka i jak sie okazało mocno lewareczek przejechał po podłodze i ją wygiął z obu stron... Jako że znajomki powinni tego dopilnować podprowadzając nam auto do domu ojciec sie znerwował i odmienił się z powrotem . MK1 wróciło pięknie wypucowane z usunietymi rysami a MK2 wrociło na podwórko na naprawę podłogi .Kiedyś ktoś powiedział że Scorek ma duszę , ja pisałem nawet
| maross442 napisał/a: | | nie dał się sprzedać/zamienić na inne Scorpio |
i co? się naprawdę nie dał , umowa była spisana , auto juz w necie , mk2 na podjeżdzie a on powrócił i to w ładnym stylu
Na wtorek jesteśmy umówieni na remoncik zawieszonka (łożyska) , po tym zrobi się czujniki ABSu i gadżety pozakłada Powód zamiany był że własnie te ryski do roboty i zawiecha a MK2 ojcu wydało się lepsze no i wziął... a co usłyszałem od niego jak wracaliśmy jedyneczką do domu ? "Wiesz , dobrze się stało , jak się teraz tak zastanowić to to mk2 nie było aż tak warte wymiany.." . Gdyby tak to wszystko zsumować to w mk2 czekała by robota (nadkola,progi) co w MK1 już zrobione .
Ja już teraz naprawdę poważnie postanowiłem że jak zrobię prawko , kupuję tajlę na automata i zostawiam tego a ojcu poszukam jakiegoś MK1 V6 i czesć pieśni
Podrzucam fotki wykonane przez znajomka na sprzedaż , w rzeczywistości wygląda teraz jeszcze ładniej i może "w porównaniu z mk2 jeżdzi jak kuter" jak stwierdził znajomek ale to mój ukochany zielony mk jedynkowy kuter z jasnym wnętrzem i wara mi od niego .
Teraz stwierdzam naprawdę , coś trzyma to auto przy nas i nie żałujemy ni żłotówki wydanej na Scorkę przez trzy lata .Mój tato zdążył zrozumieć że dla mnie Scorpio jest jak dla kogoś innego VW Garbus - taka pasja cóż w bardzo mocnej postaci bo znajdżcie mi kogoś to tydzień czasu chodził jak struty i nocami snił mu sie Scorpio Jakby ktoś miał w garażu całą tajlę na automata to sypać PW z ewentualnymi kosztami . Skoro już trzecie MK2 odrzuca to coś w tym jest - chce do niego wpakować ASB z potrzeby a to da się to zrobić .Opłacalność tego co się robi w autku ktore się kocha wierzcie nie gra nadrzędnej roli
Postanowiłem dodać nieco aktualizacji technicznej co jest do zrobienia
Klimatyzacja
działała od samego początku czyli od dnia zakupu , z zeszłym roku skończył się gaz to więc ojciec pojechał do klimiarza informując go że ta klima chodzi na R12 ,facet stwierdził że da zamiennik tego gazu , klima chodziła sezon , więc spoko . tym roku już nieodpaliła , pomyśleliśmy sobie ze przez 4 miesiące nieużywalności szczelność mogła siaść i gaz wyleciał , więc trzeba to zrobić na takie upały , ojciec pojechał do innego zakładu w Świdnicy , gościu tylko kuknął pod maskę i wydał wyrok , ten baran nie pakował żadnego zamiennika ale R134a zabójczy dla układów na R12 no i chodząc R12 zabił te części w chłodnicy odpowiedzialne za klimę i naruszył układ , klimiarz widać że fachowiec w tym co robi stwierdził że może to zrobić tak jak jest ale nie daje gwarancji że to pochodzi sezon i się nie rozsypie bo żeby to porządne zrobić trzeba by wymienić chłodnicę na nową i poprawić układ węży a to wiadomo czas i pieniądze . Dowiedzieliśmy się też paru ciekawych rzeczy o jego koledze po fachu , który w 2008 dopiero zaczynał w temacie i już zabił kilka układów R12 a opinie łeb miał dobrą bo jeśli ładował r134a do układów na r134a to nikt nie miał prawa być niezadowolony . Na pierwszy rzut oka wyglądało to naprawdę profesjonalnie , sprawdzenie szczelności układu , czy gaz nie wycieka , odgrzybienie , czynnik "zamiennik R12" wziął za to 200zł a klima dziś już nie chłodzi...
Klimiarz stwierdził że uszkodzeniu uległo coś od klimy w chłodnicy (tu ukłon w stronę Oliego , który wytłumaczył co i jak z czym się je na PW .
Tu cytat z tej wiadomości :
| Oli napisał/a: | Jak odpali - to już jest dobrze.
Nie wiem co może umrzeć u dołu chłodnicy???? Z przodu jest osuszacz i na nim presostat, więc moze o to chodziło.. Natomiast moze być, że chodziło o parownik... a u dołu jesli mozna tak określic jest zawór rozprężny.
Ja to bym sprawdził w pierwszej kolejności szczelność... azotem - na cisnienie, oraz potem zrobił próznię..i na podciśnienie...
Sprawdziłbym czy są nieszczelności na oringach - czyli łączeniach przewodów ze sprężarką, z zaw. rozprężnym, z osuszaczem, presostat...
Jesli tylko na oringach - wymienić je.. to znów nie duży koszt... Gorzej, jak zjadło przewody gumowe..mogą byc nieszczelne, tak, jak nakłuwane igiełkami... Trzeba je po prostu wymienić na te dedykowane do R-134a.
Jak już szczelny układ - nabic czynnikiem i olejem!
Powinno smigać.. nio chyba że presostat padniety, wtedy wymienić... albo osuszać równiez.. choć to mniej prawdopodobne |
Jako że ja chce przejąc w niedługim czasie wóz chyba zlecę naprawę klimy i tu pytanie . Mam w piwnicy chłodnice do 2.0 Ghia z klimą , tylko nie ma ona wiatraków , czy te części o których mówił klimiarz (i Oli w pomocnym PW) można by przełożyć z tej do nASZEJ czy konieczna jest wymiana całości ? .Chciałbym aby znów mógłbym sobie wcisnąc AC i poczuć przyjemny chłód w upał.
Zawieszenie
Jadąc do Krakowa na autostradzie przy wyższych prędkościach zaczęło coś tłuc z przodu -szybkie poszukanie problemu na FST i eureka - przednie prawe łożysko mac phersona .Dzięki Viku że chciałeś zając się problemem ale Scorpio jeszcze przejeżdził urlop spokojnie , w praniu wyszło jeszcze łożysko z tyłu , jutro mechy będą działać
Będzie Automat ...
Zbieram właśnie kasę na części aby przerobić MK1 na automat - moja potrzeba , chce nim jeżdzić a ze względów "papierkowych" MSB na dzień dzisiejszy odpada niestety
Do operacji będzie potrzebna
-Wał
-Skrzynia
-pedały od asb
-komp ASB z kablownią
-koło zamachowe
-wybierak
Wiem że opłacalność tego jest taka sobie ale moim zdaniem jest , bo ten samochód posiadamy od 3 lat i dla mnie dużo znaczy dlatego wolę dać np. 2000zł za przeróbkę autka które znam i kocham niż pchać się w niepewne... na 2.9 póki co żwyżki nie pozwalają
Kosmetyka i trochę wypasu:
-Nadal czekają w kolejce do założenia lampki bo nieoświeceni znajomkowie nie wiedzieli o potrzebie dołożenia pinu - to się zrobi
-Elektryka szybera również czeka
-dalej do poprawy lewa tylna listwa Ghia ale rysek i optarć już nie ma
-Dostanie kierownicę od Cosswortha MK1
- Jak już się wyklaruje sprawa mojego prawka a Scorpio dostanie tajle na ASB jak cash pozwoli dokupi się mu felgi RS 15-stki
Na razie tyle , pożyjemy zobaczymy |
| Ostatnio zmieniony przez maross442 |17 Sie 2009|, 2009 18:18, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
maross442 [Usunięty]
|
Wysłany: |31 Sie 2009|, 2009 00:13
|
|
|
Pozyliśmy i zobaczyliśmy , Scorpio stało się moje , i przeszło na zasłużoną taksówkarską emeryturę Ostatni tydzień na Taxi jeszcze tylko przed nim i zostaje dla mnie Wiecie jak się fajnie człowiek czuje jak na samochodzik czeka 3 lata , uzależnienie nie słabnie i nagle Scorpio staje się jego? matko z córkami , amerykańsko!!! . Brata Scorpiowego już raczej nie budziet , gdyż pojawił się dwa dni temu godny następca czyli jedyna alternatywa po przepasnym Scorpio , ale to w innym temacie . Przedwczoraj Scorpio został oficjalnie darowany , w ramach prezentu że nadejszła wreszcie ta wielkopomna chwiła Scorpio otrzymał :
-Sprężyny Klein (szwedzkie) na przód
-Amorki z osłonami sztuk dwa na przód , wsiot nowe
-Otrzyma i również nowe tarczki hamulcowe , prawdopodobnie Motocraft , jeszcze w pudełkach , wprost z bagażnika "20 godzinnego MK2"
W najbliższym czasie pojedzie na diagnostykę zawieszki by dokładnie sprawdzić co tam się z tym prawym mac phershonem dzieje - prawdopodobnie poduszka do wymiany - i to zostanie zrobione
Jak wszystko pójdzie po dobrej myśli Scorpio zamieszka w wynajmowanym za długi garażu sąsiada i poczeka sobie aż dostanie ASB i Maross zda prawo jazdy , będę go oczywiście codziennie odwiedzał i przepalał jeśli tak się stanie że zamieszka naprzeciw mego domu , bo jak nie to postoi na podjeżdzie z przyrodnim bratem
Dziadek jakoś tak w przypływie radości że sie cieszyłem że mam już "Skorupę" jak zwykł go nazywać anulował mi należność za pomoc w kupnie Astry i całe fundusze pozyskane ze sprzedaży zrobionego do jazdy padliszcza jak zwykłem z kolei ja nazywać białego Opla Astrę pójdzie na przekładkę MSB->ASB w Scorpio . Moi rodzice zgodnie stwierdzili że to dobrze ze Scorpio zostaje w moich rękach bo siła przyzwyczajenia i przywiązanie robi swoje i aż szkoda byłoby sprzedawać doinwestowanego autka , o które klienci jak było wystawione dosłownie prześcigali się w telefonach o niego jak donosieno mi ostatnio .
Jako że sytuacja finansowa wyjaśniona zacznę go robić pod siebie , kierownica Cossa MK1 jak się trafi i obecne aktywa pozwolą wezmę teraz i Upnę ogłoszonko , nie to zaczekam co Orzeł666 powie (obaczym po 15-stym )
-Przyszło postanowionko o powrót w Fordowskie audio czyli radijko Ford 2007 (ale ten z wieloryba) ze wzmaczkiem + adapter zmieniary MP3 , po zdaniu prawka i wrzuceniu ASB jak mi odpali to wlezie felga RS - chętniej 15-stka (miałbym teraz $$$ ale cóż prawko trza zrobić i padliszcza doinwestować na ten czyn i na poczet przyszłej sprzedaży trudno ale teraz gdy już mam Scorpio nic mi nie straszne ) i myślałbym o obszyciu nówką skórą tapicery , remoncie klimy bo ja lubię mieć chłodno , dopełnieniem byłby pakiet RS . Na dzień dziesiejszy postaram się w najbliższym czasie w wolnych chwilach dorzucić posiadany wypas , po taryfie w Scorpio zostanie przewód pod prądem wyprowadzony na koguta TAXI z dwoma pstryczkami umieszczonymi w panelu pod podłokietnikiem , pojawił się pomyśł wprowadzenia tego w drzwi tylne i podpięcia elektryki tył . Wykorzystując ten powstały mechanizm miałbym "antydzieciaka" jak się patrzy:) cyk z prawej nie ma prundu w tylnych szybach , cyk z lewej , cyk nie ma w obudwu , przemyśli się ten projekt . Ponadto w ramach przygotowań zobowiązuje się zmienić wytarty podłokietnik drzwiowy z drzwi kierowcy , założyć popielniczkę na przód jak ją znajdę (nie to się dokupi ) . Przed modem na ASB zmienię mu EBJ na nówkę bo cosik nie zawsze łapie obroty na benzynce i własnie dopatruje się w tym EBJ-ota , gdyż po założeniu używki sytuacja się poprawiła ale znów jest to samo . Autko ma nową pompę paliwową założoną przed wakacjami , przydałoby mu się zmienić już kapcie no ale to się zrobi przed moim wyjazdem na ulice Scorpio GL stylizowane na Ghia 2.0 DOHC EFI już z ASB .Chyba że się trafi fajny kapeć to może i wcześniej . |
|
|
|
 |
maross442 [Usunięty]
|
Wysłany: |17 Wrz 2009|, 2009 00:10
|
|
|
Z pamiętnika Scorpiomaniaka :
Trochę historii :
Ford Scorpio , auto które towarzyszyło i było mi znane od 1994 roku kiedy mój chrzesny jechał do ślubu zielono groszkowym przedliftem OHC w habecie należącym do sztygara tutejszej kopalni , dobrego kumpla mojego dziadka , w pamiętnym 94 mój ojciec pierwszy raz również przejechał się Scorpionem i dziś gdy patrzymy na video ze ślubu wujka uruchamiają się wspomnienia i ojciec stwierdza "boże to nie jechało , to płynęło po drodze , takie wygodne przepaśne , pomyśleć wtedy że za 12 lat będziemy mieć takiego" . Groszkowe Scorpio w niedługim czasie po uroczystości uległo wypadkowi i czy dziś jeszcze gdzieś jeżdzi nie mam pojęcia . Myśl o Scorpio pozostała a postacią , która odkąd sięgam pamięcią rozwozi się Scorpiakami był Paweł , kiedyś idąc z mamą bodaj z kościoła wyczaiłem że koło sklepu zatrzymał się Scorpio przedlift w kolorze klasycznej lodówki czyli białym z szyberdachem , nie chciałem dalej iść . do domu wróciłem na tylnej kanapie lodówy Pawła , miał ciemne wnętrze no i ten szyberdach (ojciec w żadnej furze tego nie miał ) dla 6 latka pochłoniętego motoryzacją to było coś ) . Z opowieści wynika że jak ojciec jeżdził Cygarem ze strony Pawła pojawiła się propozycja aby zamienić Audianę na jasne Scorpio '88 , z jakichś tam względów finansowych do tego nie doszło , Scorpio chyba wymagało sporej dopłaty (1999).Miałem parę lat póżniej okazję widzieć tego Scorpiaka , stał blisko mego miejsca zamieszkania:) No i tak jakoś życie szło bez Scorpiaka aż do zakupu jedynki , oczywiście jeżdziłem w tym czasie Scorpio (głównie MK1 wtedy) Oczywiście z kim jak nie z Pawłem .
zakup i moje Pierwsze oględziny :
Zakup Scorpio był w sumie przypadkiem bo Paweł odwoził nim moich rodziców z zakupów w markecie i ojciec mu powiedział że chce kupić auto . Okazało się że jedynka jest na sprzedaż , bardzo się spodobała , ojciec myślał jeszcze o cygarze '91
ale kiedy ja go zobaczyłem to za strasznie mu obrzydzałem to Audi
Do dziś to pamiętam , na podwórko zajechał piękny zielony Ford Scorpio , przy oględzinach towarzyszył mi jeszcze kumpel , wsiedliśmy razem do niego , ujrzałem to jasniuteńkie wnętrze , kiera od razu narzuciła skojarzenie z czerwoną Sierrą ciotki , powiedziałem tylko do kumpla "cudny jest" . miał stać się nasz , wybijałem ojcu Audi z głowy jak tylko mogłem no aż w końcu kupił Był co prawda jeszcze proponowany MK2 sedan 93 ale MK1 było lepsze . Przypomniałem sobie wczoraj o istnieniu pierwszych sesji fotograficznych Scorpio i umieszczonych na motogalerii.pl http://scorpiaczek.motogaleria.pl/ (za to 2.0 lpg siebie nie lubie )postanowiłem że galeria przetrwa w niezmienionej formie aby uwiecznić moje początki rodzącego się zamiłowania do betonowej jedynki Pozostaną więc nieostre fotki wykonywane aparatem w sony ericsonie k700 często z trzęsącymi się łapami , i przekłamania że ma twetery i jest 92 rok , swego czasu było tam nawet namazane że Ghia ale w miarę pojmowania wiedzy zmieniłem .
http://www.scorpiaczek.mo...168655053&zm=12
Tu Scorpio na 2,3 dni przed zakupem czyli jakiś 23-24 maja 2006 niedziela (trudno uwierzyć ale pamiętam to naprawdę )
http://www.scorpiaczek.mo...p?id=1168655053
Wtedy powiedziałem ojcu "to musi być on " , potem przekląłem wyrażając zachwyt nad jego urokiem , pamiętam że wtedy moją uwagę mocno przykuły głosniki na tyle i stwierdziłem że fajnie grają , co generował sound 2000 który tam siedział jeszcze dość sporo nie pamiętam . Pawłowi to auto się wtedy bardzo podobało jak na drugi dzień nim przyjechał :
http://www.scorpiaczek.mo...p?id=1605732445
i oznajmił że wstawił gaz i myśli czy go sobie nie zostawi wkroczyłem do akcji lecz ojciec już sam powiedział "nie ma opcji , biorę go" . Dogadali formalności i autko przyjechało po południu wreszcie do domu . Synek Pawła z zemsty i zamiłowania do tego egzemplarza który podoba mu się do dziś dnia porysował długopisem kierownicę , z początku myślałem że to taki wzorek . Był stał już na podjeżdzie :
http://www.scorpiaczek.mo...hp?id=719871267
http://www.scorpiaczek.mo...php?id=42344945
I pozostał na nim do dziś to już szmat czasu . Koledzy i koleżanki wiedzą o moim uwielbieniu dla Scorpio , kumpel nawet chciałby Sierrę diesel żebyśmy we dwóch latali Fordami . Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze skończonego prawa jazdy , garażu na Scorkę i budżetu aby móc kupić i utrzymać razem ze Scorpio srebrną Granadę MK2 2.3 Sedan lub też Sierrę 3d Cossworth RS To by było życie |
|
|
|
 |
Maross


Auto: '89 2.9 Ghia Liftback ASB
Wiek: 36 Dołączył: 18 Lis 2010 Skąd: Wałbrzych

|
Wysłany: |28 Paź 2011|, 2011 15:07
|
|
|
End of the Story
Sorry jakoś poczułem potrzebę napisania kilkU słów co dalej z autem na którego punkcie świrowałem , że za dwa miesiące mija dwa lata odkąd MK1 nie ma w moim posiadaniu a temat nadal wisi . Otóż jakoś w połowie grudnia '09 , kiedy pełen zapału rozbijałem się po mieście "Elką" , dałem się złamać i sprzedałem zielone Scorpio , poszło w ręce "poprzedniego właściciela" za kwotę 2,5 tyś złotych mając idealną blacharkę i nowy zawias z przodu . Sprzedane z konieczności , ja już nie miałem co sprzedać żeby go zatrzymać . Stamtąd trafiło do człowieka , który należycie się nim zajął , został wykonany kapitalny remont silnika , skończono zawieszenie , założono mu oryginalną pomarańczową blendę hella , zakrywając w ten sposób darowaną mi przez kumpla jeszcze płaską nalepę FST . Autko widziałem potem w necie za 3400 po roku jeszcze na naszych blachach . Na żywca spiknęliśmy się na parkingu pod Biedroną przy cmentarzu chyba w święto zmarłych w zeszłym roku , on wjeżdżał , ja wyjeżdżałem , ogólnie jedynka dalej ma się dobrze i wygląda super . Czasami głównie ojca dopadają wyrzuty że sprzedał bo Volvo czasami unieruchomione a Scorpio jeździł zawsze .Temat można zamknąć . |
_________________ Był : LB '91 2.0 GL , 16h LB '92 2.0 GLX '94 2.9V6 Ghia '93 2.0 Ghia
Jest: 1989 2.9 Ghia Liftback
1995 2.9 24v Ghia Sedan Oberżynek |
| Ostatnio zmieniony przez Maross |28 Paź 2011|, 2011 15:09, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Maross


Auto: '89 2.9 Ghia Liftback ASB
Wiek: 36 Dołączył: 18 Lis 2010 Skąd: Wałbrzych

|
Wysłany: |15 Lut 2012|, 2012 00:50
|
|
|
Znalazłem "smaczki" niepublikowane fotki scorpiaka z wakacji 2009
Z trasy:
Przy tankowaniu :
w aucie moja mama , która też uważa że pozbycie się scorpiaka to była głupota
Na ośrodku :
na dwóch fotach widać mnie , na 15 lat wyglądałem co nie ? teraz zmężniałem
Na promie :
i jeszcze
To był naprawdę dobry wóz , bijemy się w pierś że sprzedany , kiedyś "wypłynie" chyba go odkupimy z sentymentu , walić volvo... |
_________________ Był : LB '91 2.0 GL , 16h LB '92 2.0 GLX '94 2.9V6 Ghia '93 2.0 Ghia
Jest: 1989 2.9 Ghia Liftback
1995 2.9 24v Ghia Sedan Oberżynek |
| Ostatnio zmieniony przez Maross |15 Lut 2012|, 2012 01:48, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Zysio
LKR 55077


Auto: '06 Citroen C8 2.0 HDi 136KM
Wiek: 41 Dołączył: 08 Paź 2004 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: |15 Lut 2012|, 2012 09:56
|
|
|
| Maross napisał/a: | | teraz zmężniałem |
| pablo19 napisał/a: | | Nosisz piwo w ręku? |
Już może udźwignąć |
_________________ Tomek (Żysio)
------------
Jest:
'06 Citroen C8 2.0 HDi
Było:
'03 Yamaha TDM 900
'99 W210 E430
'05 Volvo V70 2.4 D5
'88 2.9 V6 Ghia + LPG |
|
|
|
 |
YaKuZ
MK1 ONLY?


Auto: Nie Volvo :P
Wiek: 37 Dołączył: 13 Maj 2007 Skąd: Puławy
|
Wysłany: |15 Lut 2012|, 2012 12:08
|
|
|
hehehe ty to ten mały w ogrodniczkach? |
_________________ Lex
VoY
Karawan Ghia z Wężem na RSie MSB
Scorpio Ghia BOA Liftback ASB
Scorpio GHIA MK1 '90 2,9 12V6 MSB
Scorpio MK1 90' 2,9 12V6 MSB |
|
|
|
 |
Maross


Auto: '89 2.9 Ghia Liftback ASB
Wiek: 36 Dołączył: 18 Lis 2010 Skąd: Wałbrzych

|
Wysłany: |15 Lut 2012|, 2012 12:15
|
|
|
| YaKuZ napisał/a: | hehehe ty to ten mały w ogrodniczkach? |
Nie , ten większy w okularach
| Zysio napisał/a: | pablo19 napisał/a:
Nosisz piwo w ręku?
Już może udźwignąć |
Ba! nawet flaszkę uniese już |
_________________ Był : LB '91 2.0 GL , 16h LB '92 2.0 GLX '94 2.9V6 Ghia '93 2.0 Ghia
Jest: 1989 2.9 Ghia Liftback
1995 2.9 24v Ghia Sedan Oberżynek |
| Ostatnio zmieniony przez Maross |15 Lut 2012|, 2012 14:26, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Kamil_Scorpio_
Sw0jaCz3K.


Auto: '96 2.9 24V ASB sedan +SEKW.
Wiek: 35 Dołączył: 15 Maj 2011 Skąd: Białystok
|
Wysłany: |21 Lut 2012|, 2012 12:33
|
|
|
HeHe Fajny scorpiaczek i fajne fotki Ta tablica "DB" pasowałaby do mojej miejscowości "Dąbrowa Białostocka" ale ty żuliku szeroki byłeś ten tego w barach |
_________________ '87 Scorpio Mk1 2.9 12V MSB Habeta +BLOS
'96 Scorpio Mk3 BoBik 2.9 24V ASB sedan +LPG
'18 Opel Insignia B 1.5T 165km Habeta |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Copyright © by Ford Scorpio Team |