|
Co jeszcze mam wymienić żeby było DOBRZE????? |
| Autor |
Wiadomość |
pitusiek [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:20 Co jeszcze mam wymienić żeby było DOBRZE?????
|
|
|
Ludzie co jest z tym autem. Trzęsie się kierownica niesamowicie. Dziś rano bałem sie jechać, bo cały przód mi lata. Czuje te drgania w podlodze. Nie wiem co tam sie dzieje.
Wymieniłem juz wszystko co mialo luz:
Wahacze ze swożniami, wszystkie gumy z przodu. Koła są wymienione. Co sie tam moglo zrypać. Bo naprawde juz sam nie wiem. słyszałem coś o jakiś jabłkach na drążkach kierowniczych, ale dokladnie nie wiem o co chodzi. Nie wymieniłem z przodu jeszcze koncówek drązka i samego drążka. Końcówki sa ok a drążki na szarpakach tez nic nie wykazały. Pomóżcie mi to naprawić, jak odkryc przyczyne tych drgań. Drgania zaczynaja sie od 80 i juz pozostaja do końca. POMOCY |
|
|
|
 |
Adam73
603-820-181


Auto: Mk2 1992 2.0 DOHC,manual,Ghia lift. + LPG
Pomógł: 15 razy Wiek: 53 Dołączył: 23 Kwi 2006 Skąd: Zgierz EZG
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:27
|
|
|
| A tarcz nie masz zwichrowanych ? Albo zacisk trzyma,sprawdż to też.Ja na starych tak miałem,ręce chciało urwać. |
_________________ Było:
Tarpan 237 -79r.
Dacia1310-86r.
Opel Kadett 1.6D- 89r.
Vw transp.T2 -80r.
Scorpio Mk1 -91r./2.0 DOHC |
|
|
|
 |
Gruber
DePutaMadre


Auto: 2.9 12V Ghia, '88r.
Wiek: 42 Dołączył: 01 Cze 2005 Skąd: MMz/W-wa
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:41
|
|
|
| pitusiek napisał/a: | | wszystkie gumy z przodu | A konkretnie? U mnie był taki efekt jak posypały sie super trwale gumy stabilizator-wahacz. Zastapiłem je tymi a'la cosworth i jest git. Sprawdz bicie na tarczy jak kolega radzi i gumy podtrzymujace stabilizator. Psie pieniadze to kosztuje, a bedziesz mial pewnosc, ze jest sztywno. |
_________________ 2.9 12V Ghia, '88r.
www.nova-europa.pl
www.grubergarage.pl |
|
|
|
 |
pitusiek [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:45
|
|
|
| Gruber ja tez je wymieniłem na te od cossiego. Te gumy podtrzymujace stabilizator tez wymieniłem. Tarcz nie sprawdzałem, ale czytałem że nie maja wpływu na jazde tylko kiera trzesie przy hamowaniu. Jak pisalem z przodu nie zmieniłem tylko drążków i końcówek. Zacisk nie trzyma ba na luzie ladnie i daleko jedzie. Dosłownie ręce mi opadają. |
|
|
|
 |
Waldi_L_N
VM pa,pa!


Auto: Na szczęście bez Forda :D
Pomógł: 3 razy Wiek: 56 Dołączył: 17 Wrz 2006 Skąd: Poznań
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:46
|
|
|
| adam kubiak napisał/a: | | Albo zacisk trzyma, |
wtedy będziesz miał gorące koło. Też myślę, że masz krzywe tarcze. |
_________________ Waldi |
|
|
|
 |
pitusiek [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:48
|
|
|
zaciski napewno nie trzymaja, bo felga nie jest nagrzana. Auto mozna pchnoąć opierajac sie o nie. Ale co z tymi tarczami???? one moga bic przy jezdzie na wprost????
[ Dodano: 2007-05-04, 08:49 ]
dodatkowo przy hamowaniu to juz całkiem lamie mi rece. Wystarczy ze delikatnie doslownie dotkne pedalu hamulca i jest kaplica. Ale czy tarcze moga bic przy jezdzie na wprost???? |
|
|
|
 |
Waldi_L_N
VM pa,pa!


Auto: Na szczęście bez Forda :D
Pomógł: 3 razy Wiek: 56 Dołączył: 17 Wrz 2006 Skąd: Poznań
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:50
|
|
|
| Jeżeli masz pokrzywione tarcze np. miałeś je bardzo gorące i wjechałeś w wodę to mogły się zwichrować. Mogło to się stać też przy zbyt cienkich (czyt. zużytych) tarczach. |
_________________ Waldi |
|
|
|
 |
pitusiek [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:53
|
|
|
| Waldi ale to sie tak trzesie od kiedy go mam i nie moge tego zdjagnozować. Moze to smieszne ale nie sprawdzilem tarcz. |
|
|
|
 |
tereszcz [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:53
|
|
|
Ja tak miałem jak zacisk mi się blokował. Od 80 to myslałem ze zaraz mi się cos urwie telepało całym samochodem a kierownica mało palców mi nie powybijała. Ale zabłokowany zacisk to czuć bo mocy ma mniej toczy się gorzej i fela sie strasznie nagrzewa.
| adam kubiak napisał/a: | | A tarcz nie masz zwichrowanych ? Albo zacisk trzyma,sprawdż to też.Ja na starych tak miałem,ręce chciało urwać. |
A na temat tarcz to szukajka i dowiesz się wszystkiego. |
|
|
|
 |
Adam_2000


Auto: Volvo S90L, 2018, T5 AWD
Pomógł: 124 razy Wiek: 67 Dołączył: 05 Maj 2005 Skąd: Łódź
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 08:55
|
|
|
| pitusiek, przełóż całe koła z tyłu na przód i sprawdź czy będzie rzucało. Możliwe, że masz nieźle pokrzywione felgi. |
_________________ Always look on the bright side of life |
|
|
|
 |
pitusiek [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 09:03
|
|
|
| Adam no własnie to mi tez pierwsze przyszlo na mysl. Ale zmienilem z tylem. I bylo to samo. Potem pojechalem na wywazarki i koles mowi ze nie sa krzywe. Ale dla pewnosci zalozylem zimowiki i to samo jest. |
| Ostatnio zmieniony przez pitusiek |4 Maj 2007|, 2007 09:03, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Boni


Auto: VW T4 '92 2.5 LPG
Pomógł: 36 razy Wiek: 55 Dołączył: 21 Maj 2005 Skąd: Kreta
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 09:35
|
|
|
Jak nie tarcze czy koła, to w tym wieku możesz mieć maglownicę i okolice zużyte. Odepnij drążki kierownicze i solidnie nimi pociągaj, może wyczujesz coś. Na samochodzie, z kołem i wahaczem, tego się czasem nie wyczuje ciągając koło, nawet na diagnostyce, bo wahacz i stabilizator dobrze trzyma, ale jak jest przekładnia rozwalona albo sam drążek, nawet jeden, wyluzowany to właśnie tak się czasem robi, że lekko drży ciągle, a przy hamowaniu tragedia. |
_________________ http://bs-blog.clouds-forge.eu |
|
|
|
 |
marcys [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 09:39
|
|
|
| wlasnie zregenerowalem wachacze przod (wymienilem tuleje met gum wachacz nadwozie za cale 16 zeta) i wszystie wibracje zniknely, auto sie prowadzi jak gokart! jeszcze troche bije przy hamowaniu ale mam zapasowe kolo zamontowane na przodzie a i tarcze kiepawe. |
|
|
|
 |
pitusiek [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 10:18
|
|
|
| Boni teraz mnie zalamales. Przekladnia jak jest wysypana to lipa straszna. Ja tam zadnych luzow nie wyczówam. kurde juz sam nie wiem. Nie wiem czy te tarcze sa ok czy tez nie bo nie sprawdzalem ich. ale z ddrugiej strony jak by cos bylo z drazkami to raczej by mi chyba nie ustawili zbierzności. Nie wiem nie znam sie na tym. mowie tragedia jest dopiero przy hamowaniu. Ale nie chcem tak jezdzic zeby mi sie trzesla kierownica caly czas. Szlak mnie trafia. |
|
|
|
 |
marcys [Usunięty]
|
Wysłany: |4 Maj 2007|, 2007 10:26
|
|
|
| pitusiek, nie ustawili by ci zbieznosci na wysypanych przegubach osiowych (te "drazki" co pisze Boni). Na podniesoinym aucie szarpiac za kolo prawo lewo wyczujesz ewentualny luz. |
|
|
|
 |
|
|