|
moment doręcania łożyska przód? |
| Autor |
Wiadomość |
WTOM [Usunięty]
|
Wysłany: |20 Kwi 2007|, 2007 16:06 moment doręcania łożyska przód?
|
|
|
| z jaka siłą powinno się dokręcić przednie łożysko po wymianie? wymieniłem z przodu i na razie lekko cieplejsze jest to koło. mechanior dokręcił kluczem dyno 200Nm + 45* obrotu (bo klucza z wiekszym momentem nie miał) |
|
|
|
 |
WTOM [Usunięty]
|
Wysłany: |20 Kwi 2007|, 2007 16:34
|
|
|
to trza mieć klucz od stara |
|
|
|
 |
WTOM [Usunięty]
|
Wysłany: |20 Kwi 2007|, 2007 17:46
|
|
|
| a po wymianie może się lekko grzać zanim się nie 'ułoży' |
|
|
|
 |
mmmk [Usunięty]
|
Wysłany: |20 Kwi 2007|, 2007 17:47
|
|
|
| u mnie sie nie grzalo a robil warsztat samochodowy wiec co i jak to nie wiem |
|
|
|
 |
WTOM [Usunięty]
|
Wysłany: |20 Kwi 2007|, 2007 20:57
|
|
|
muszę sprawdzić bo zacisk przy okazji wymieniałem, ale był elegancki i po odpowietrzeniu nie blokował. to grzanie oczywiście nie jest jakieś drastyczne. |
|
|
|
 |
Stefan [Usunięty]
|
Wysłany: |20 Kwi 2007|, 2007 21:18
|
|
|
Witam! | WTOM napisał/a: | | mechanior dokręcił kluczem dyno 200Nm + 45* obrotu (bo klucza z wiekszym momentem nie miał) | -no dobry kluczmen...... | WTOM napisał/a: | | a po wymianie może się lekko grzać zanim się nie 'ułoży' | -tak sie "ulozy" ze nastepne wymienisz! Lozyska wspolczesne NIE ukladaja sie! | WTOM napisał/a: | | to grzanie oczywiście nie jest jakieś drastyczne | -drastycznie to sie rozpadnie w niedlugim czasie przewaznie wowczas jak jestes w trasie. :one:Pozdrawiam.Stefan. |
|
|
|
 |
Kuzyn [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Kwi 2007|, 2007 00:43
|
|
|
Jak jest pognieciona przylgnia łożyska, uszkodzona np przy wybijaniu, to łożysko nie chce dojść tak głęboko jak powinno. Wtedy przy dokręceniu odpowiednim momentem łożysko nie obraca się luźno. (taka moja teoria, jak ktoś nie jest w stanie mnie zrozumieć to spróbuję to namalować) Oczywiście mogę nie mieć racji.
U siebie wymieniałem obudowę tylnego łożyska z tego powodu. Poprzednie łożysko było zmieniane przez poprzedniego właściciela zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Nie wiem czy się grzało, chyba nie. Pewnie się ułożyło do momentu aż kupiłem samochód |
|
|
|
 |
Stefan [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Kwi 2007|, 2007 01:05
|
|
|
Witam! Po przekroczeniu ustalonych przez producenta wartosci nacisku lozysko ulega ZNISZCZENIU.Owszem krecic sie bedzie ale niedlugo.Czasy kiedy w ZUKU dokrecalo sie na max i popuszczalo pol obrotu to juz historia ktora nie wroci. Pozdrawiam.Stefan. |
|
|
|
 |
Waldi_L_N
VM pa,pa!


Auto: Na szczęście bez Forda :D
Pomógł: 3 razy Wiek: 56 Dołączył: 17 Wrz 2006 Skąd: Poznań
|
Wysłany: |21 Kwi 2007|, 2007 06:42
|
|
|
| Kuzyn napisał/a: | | Jak jest pognieciona przylgnia łożyska, uszkodzona np przy wybijaniu, to łożysko nie chce dojść tak głęboko jak powinno. Wtedy przy dokręceniu odpowiednim momentem łożysko nie obraca się luźno. |
Jak jest taka przylgnia to łożysko się wyrzuca. Po to istnieją plastykowe, miedziane i aluminiowe młotki żeby nic nie pognieść.
| Stefan napisał/a: | | Po przekroczeniu ustalonych przez producenta wartosci nacisku lozysko ulega ZNISZCZENIU. |
Słuchajcie Stefan-a bo wie co mówi. Nic w łożyskach się nie "układa". Obciążenia przekraczające dopuszczalne wartości spowodują znacząco szybsze zużycie zmęczeniowe bieżni i kulek czy wałeczków. |
_________________ Waldi |
|
|
|
 |
Kuzyn [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Kwi 2007|, 2007 09:17
|
|
|
| Waldi_L_N napisał/a: | | Jak jest taka przylgnia to łożysko się wyrzuca |
pisząc przylgnia miałem na myśli część obudowy łożyska a nie samo łożysko. Taki pierścień w obudowie, o który opiera się łożysko.
Samo łożysko zakłada się nowe, a powinno się do tego użyć prasy.
| Stefan napisał/a: | | Czasy kiedy w ZUKU dokrecalo sie na max i popuszczalo pol obrotu to juz historia ktora nie wroci. |
A nie wróci!! Ciągle się tak robi No może prucz dokręcania na max.
Tyle że w łożyskach stożkowych (czy jak je tam zwał), w których przez dociąganie da się kasować luz. |
|
|
|
 |
Waldi_L_N
VM pa,pa!


Auto: Na szczęście bez Forda :D
Pomógł: 3 razy Wiek: 56 Dołączył: 17 Wrz 2006 Skąd: Poznań
|
Wysłany: |21 Kwi 2007|, 2007 13:29
|
|
|
| Kuzyn napisał/a: | | Tyle że w łożyskach stożkowych (czy jak je tam zwał), w których przez dociąganie da się kasować luz |
Kasować luz, to nie znaczy dociągnąć na max |
_________________ Waldi |
|
|
|
 |
|
|