$reply_topic_back Ford Scorpio Team :: Zobacz temat - Płyn do uszczelniania chłodnicy
Ford Scorpio Team Strona Główna Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Płyn do uszczelniania chłodnicy
Autor Wiadomość
olcha20
[Usunięty]

Wysłany: |1 Gru 2005|, 2005 20:06   Płyn do uszczelniania chłodnicy

Kurde pewno troche sie osmiesze tym pytaniem - no ale cóż :)
Mam wyciek z chłodnicy - tak gdzieś 0,5 literka na kilka dni - po przeczytaniu lektury forum kupiłem dziś jakiś uszczelniacz w płynie na którym jest banalana instrukcja - aby wlac do chłodnicy na ciepłym silnku - i zostawic pracujacy na kilka minut...
i teraz pytaniko - czy lepiej wlać i od razu w droge jechać - czy stac jak cymbał i zapalić sobie spokojnie?
i teraz głupie pytanie - wlać do do zbiorniczka gdzie dolewam płynu czy gdzieś jest jakiś kurek aby bezpośrednio do chłodnicy to wlać - a nie do układu?
( pytanie stad iz w przypomniałem sobie iż w Corroli z 1995 u znajomego jest normalnie u góry chłodnicy normalny duży korek który mozna odkrecić) - ale starałem sie znaleśc w świetle latarni coś podobnego u mnie w Scorpio - i niestety nic tam nie widze...

Musze sobie wkońcu kupic książke "sam naprawiam Forda Scorpio".... :x
 
 
irek 
Member 021



Auto: Peugeot 508 2012r. sedan hybryd4 200 kucy
Pomógł: 30 razy
Wiek: 48
Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Rybnik/Głub.
Wysłany: |1 Gru 2005|, 2005 20:21   

wlewasz normalnie do zbiorniczka wyrównawczego i nie musisz czekać od razu w drogę - faktycznie niewielkie wycieki uszczelni
_________________
Ford Ranger Wildtrak 2020
Peugeot 508 2.0 Hybryd4
Fiat Sedici 2.0 MultiJet 4x4
Mundek 99r. 2.5 V6 sedan
był
Pacifica 2006 3.5 V6 4x4
 
 
 
adamito
[Usunięty]

Wysłany: |1 Gru 2005|, 2005 22:41   

Witam!
Irek ma rację uszczelnisz tylko niewielki wyciek, albo nic to nie da. Musisz wziąść także pod uwage możliwość "zabicia" chłodnicy (zapchania). Miałem właśnie taki przypadek: niewielki wyciek + dwie buteleczki "cudownego" płynu i chłodnica do wymiany. Myślę, że warto się zastanowić nad wymianą chłodnicy. Myślę że dobrą używkę kupisz poniżej 200 PLN, a może jeszcze mniej. Pozdrawiam
 
 
mmmk
[Usunięty]

Wysłany: |1 Gru 2005|, 2005 22:43   

albo zapcha nagrzewnice jak u mnie bylo no i potem koszt zrobienia calosci dorownuje nowej chlodnicy. ale czy wlac czy nie jezeli juz nie jest za pozno decyduj sam. ja tego juz w zyciu nie uzyje a inni sa zadowoleni :roll:
pozdrawiam
maciek

[ Dodano: 2005-12-01, 22:45 ]
a o kosztach robocizny za wymiane nagrzewnicy w wielorybie jak sam tego nie zrobisz to az boje sie myslec
 
 
sierars1
[Usunięty]

Wysłany: |1 Gru 2005|, 2005 23:58   

Pytanie jakiego specyfiku wlaliście i jakiej firmy.Do siebie wlewałem Winysa czy jakoś tak w takiej fioletowej buteleczce biały płyn i jak dotąd wszystko działa i nawet wyciek się zmiejszył.
 
 
mmmk
[Usunięty]

Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 00:22   

ja nie wiem kupilem 1 lepsze na stacji beznzynowej wlalem i potem juz nie grzal. ja sam nie umialem wymienic nagrzewnicy i pozatym musialem ja kupic. calosc wyszla napewno ponad 300zl nie liczac plukania potem we walsnym zakresie i 2 wymian bezsensonych plynu bo nic to nie dalo. moze to zalezy np od droznosci nagrzewnicy przed uzyciem?? ja sie tego wystraszylem i juz mi tak pewnie zostanie. chociaz we fiacie dieslu pomoglo ale tez nie wiem jakiej bylo firmy
pozdrawiam
maciek
 
 
olcha20
[Usunięty]

Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 07:29   

Kurda ja to mam takie szczęscie za jak 1 na 10 przypadków się coś nie uda zrobić, albo ma sie popsuć - to akurat zdarza sie u mnie :evil: , no ale z oczywistych przyczyn => $$$$ spróbuje wlac 1/4 tej buteleczki (pisze ze wystarcza na uszczelnienie układu o 22 litrach -kosztowało 12zl w Carefurze -wielkość 200ml chyba) i zobaczymy co sie stanie..... 3mcie kciuki...
 
 
KASIA KACZMAREK
[Usunięty]

Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 08:35   

miałem przecieki spod glowic (silnik 2.5d) wlałem płyn uszczelniający więcej niż podawała instrukcja na płynie , lałem do zbiorniczka i pomogło ,nagrzewnica ok.
 
 
olcha20
[Usunięty]

  Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 17:30   fuck......

Ożesz kur*** normalnie nie wiem czy to możliwe - czy to jakiś ekstremalny zbieg okoliczności.. :evil: ale wlałem z połowe tego ustrojstwa do zbiorniczka, poczekałem minutke, pojechałem po około 1km jakdac na LPG poczułem taką jakby utratę mocy...jakby się gaz konczył - ale zrobiłem redukcje na 3 bieg - i ok - sprawdzam na 4 no ewidetnie słabiej idzie.. ale po przejachaniu nastepnego 1km ustabilizowało sie i jechał normalnie - tylko ze jak sie zatrzymałem to silnik pracuej jak DIESEL!!!! :evil: tzn moje DOHC zamiast mruczeć jak zawsze - klekocze jak maszyna do szycia :567: no przeca to chyba niemożliwe zeby to przez ten płyn -czy jednak?? no normalnie pracuje jak klekot, na sekunde sie czasem uspakaja, i znowu jak klekot i tak wkółko.... a obroty stoją w miejscu..
 
 
Adam_2000 



Auto: Volvo S90L, 2018, T5 AWD
Pomógł: 124 razy
Wiek: 67
Dołączył: 05 Maj 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 17:34   

Przytkał się któryś z popychaczy i nap...dala ;)
_________________
Always look on the bright side of life
 
 
 
mmmk
[Usunięty]

Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 17:43   

napisalbym ostrzegalem ale nie wiem czy to ma cos wspolnego z tym uszczelniaczem. to ma cos wspolnego z popychaczami?? czy zbieg okoloicznosci??
pozdrawiam
maciek
 
 
olcha20
[Usunięty]

Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 17:45   

I jak zwykle u mnie oczywiście musiało sie coś spierd :evil: ....... te popychacze to jakaś poważna sprawa? - zakładając ze to to?
 
 
Adam_2000 



Auto: Volvo S90L, 2018, T5 AWD
Pomógł: 124 razy
Wiek: 67
Dołączył: 05 Maj 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 17:52   

A jak przygazujesz, to cichnie, czy nie ?
_________________
Always look on the bright side of life
 
 
 
irek 
Member 021



Auto: Peugeot 508 2012r. sedan hybryd4 200 kucy
Pomógł: 30 razy
Wiek: 48
Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Rybnik/Głub.
Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 17:53   

hejka
Więc nie można winić uszczelniacza - tylko akurat wielki zbieg okoliczności.
Generalnie popychacze to nie jest jakiś ekstremalny sport no ale jakiś tam jest.

Troszkę silnika trza rozebrać tzn. samą górę, głowicy nie trzeba no i któryś popychacz padł, sprawny mechanior to wychwyci. Nowy popychacz hydrauliczny (tzw. szklanka ) kosztuje coś koło 69 zł.
_________________
Ford Ranger Wildtrak 2020
Peugeot 508 2.0 Hybryd4
Fiat Sedici 2.0 MultiJet 4x4
Mundek 99r. 2.5 V6 sedan
był
Pacifica 2006 3.5 V6 4x4
 
 
 
olcha20
[Usunięty]

Wysłany: |2 Gru 2005|, 2005 18:04   

Adam_2000 napisał/a:
A jak przygazujesz, to cichnie, czy nie ?


kurde trudno wyczuć czy cichnie - ale raczej tak - teraz nie wiem czy to nie autosugestia bo tak sie wsłuchiwać zaczołem w czasie jazdu i zdawało mi się ze głośniej chodzi w czasie jazdy tez.. ale raczej cichnie.

[ Dodano: 2005-12-02, 18:05 ]
acha - te popychacze - to mi zawsze rano nap*** wcześniej - ale uspokajało się po kilku chwilach - i na ciepłym mruczal elegancko...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Copyright © by Ford Scorpio Team

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group