Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

LPG - GAZ - Na czym odpalać w zimie

inmar - |24 Sty 2006|, 2006 15:44
Temat postu: Na czym odpalać w zimie
Odpalacie na gazie czy benzynie a jak powinno się odpalac
Matth - |24 Sty 2006|, 2006 15:46

zawsze na benzynie zawsze nie wazne czy -30 czy +30
Struna - |24 Sty 2006|, 2006 15:48

odpalaj jak chcesz - byle skutecznie :D oczywiście pomijam kwestię zwiększonego zużycia reduktora i sam fakt odpalenia wogóle przy -27 na gazie ;)
VIK - |24 Sty 2006|, 2006 15:57

Kwestia zwiększonego zużycia reduktora raczej odpada, zważywszy, że przy zewnętrznej -20st. C płyn chłodzący zarówno przy odpaleniu na benzynie, jak i OD RAZU odpalonym aucie na LPG ma tę samą temperaturę. Generalnie odpalać na tym, na czym łatwiej zapala :D
zztop2 - |24 Sty 2006|, 2006 16:03

ja tez zawsze na beni pale, inaczej wtryski padaja zaraz
pozdrawiam mariusz

VIK - |24 Sty 2006|, 2006 16:06

zztop2 napisał/a:
ja tez zawsze na beni pale, inaczej wtryski padaja zaraz

przesądy :wink:

Struna - |24 Sty 2006|, 2006 16:07

VIK, ale jak odpalisz na benie to nic dodatkowo nie schładza reduktora a tym samym płynu - a jakna gazie to reduktor od razu intesywnie mrozi siebie a tym samym płyn
mmmk - |24 Sty 2006|, 2006 16:07

ja tam zawsze na benzynie NO LPG zobowiazuje 8)
pozdrawiam
maciek

zztop2 - |24 Sty 2006|, 2006 16:10

VIK napisał/a:
zztop2 napisał/a:
ja tez zawsze na beni pale, inaczej wtryski padaja zaraz

przesądy

miałem juz problem z chodzeniem silnika, teraz jak wiecej a beni jeżdze do pożądnego zagrzania nie mam problemów, falujące obraty, gaśniecie itp..
pozdrawiam Mariusz

VIK - |24 Sty 2006|, 2006 16:11

Struna napisał/a:
VIK, ale jak odpalisz na benie to nic dodatkowo nie schładza reduktora a tym samym płynu - a jakna gazie to reduktor od razu intesywnie mrozi siebie a tym samym płyn

bez przesaaaaaady
i ile skrócisz żywotność, 10000km?? 20000??
Z resztą, to reduktorowi jest zimniej, a jest od tego, żeby tyrał :D

Matth - |24 Sty 2006|, 2006 16:25

no a kwestia tego ze zamarzniety reduktor nie odparowuje gazu i pali Ci przez ten czas xxxL/100 to tez jakos srednio widze sens meczenia go na gazie niech sie zagrzeje troche
Struna - |24 Sty 2006|, 2006 16:55

VIK, generalnie masz rację, tylko że odpał na gazie przy niskich temp. trzeba sobie opanować bo jak niedaj boże zgaśnie to potem już jest spory problem odpalić i na lpg i na pb - natomiast dla wprawionych to jakby no problem - sam jak miałem renówę to paliłem z gazu przy -20 i było ok a jak siorka odpaliła to mu dała zgasnąć i wtedy dupa zbita.
Matth - |24 Sty 2006|, 2006 17:05

a jaka jest magiczna technika odpalania na LPG przi -20 bo moj nie ma szans zeby zagadal parownik juz nie daje rady.. rok temu jeszcze odpalal zima a teraz juz nie odpala..
Struna - |24 Sty 2006|, 2006 17:24

jak masz padaczkę to raczej nie odpali - generalnie cały szkopół polega na tym ,żeby nie jak niektórzy na benie odpalają i idą odśnieżać auto - tu trzeb aodwrotnie - najpierw odśnieżanie , potem odpał i od razu jazda żeby się silnik żwawo nagrzał bo jak byś tak zostawiłna wolnych obrotach to przy tak dużym mrozie zanim silnik płyn podgrzeje to parownik zamarznie - a tak jak się jedzie to szybciej łyka temp. i nie zdąży zamarznąć.
Matth - |24 Sty 2006|, 2006 17:26

eee myslalem ze jakas tajemnicza procedura startowa typu pdpompuj gazem 3 razy wcisnij gaz do 2/3 zakrec rozrusznikiem 3 razy poczekaj 2 min wszytsko od nowa i jazda ;)
VIK - |24 Sty 2006|, 2006 17:32

Procedura jest indywidualna dla każdego auta, różnica jest też, czy EFI czy gaźnik. Każdy swój wózek poznać musi. Najlepszą metodą na MUSOWE uruchomienie jest las w Bieszczadach, i ni żywego ducha w promieniu 20-30km. Mózg się wyśmienicie otwiera potrzebą chwili :wink: A po uruchomieniu, przy -10 w dół-to max. średnie obroty, bo inaczej zamarznie i dupa blada.
Matth - |24 Sty 2006|, 2006 17:39

VIK napisał/a:
Najlepszą metodą na MUSOWE uruchomienie jest las w Bieszczadach, i ni żywego ducha w promieniu 20-30km

juz wiem skad sie biora najlepsze machasy ;) ;)

Struna - |24 Sty 2006|, 2006 17:46

VIK, o dokładnie - trzeba poznać swoje auto i do niego dostosować technikę - na gaźniku było łatwiej bo wstrzyk gazu był - w EFI już nie więc trzeba kręcić oczywiście na otwartych przepustnicach bo inaczej gazu nie zaśsie - trochę jak nad tym pomyśleć jak to wszystko działa to jakby na logikę można sposób wydumać.
Matth - |24 Sty 2006|, 2006 17:53

mozna mozna ale jak dla mnie pb na zimowe odpalanie jest akurat ;) pali lekko realtywnie i moge sobie oskrobac szybka a auto juz sie rozgrzewa i nie robie sobie dodatkowo szrodu od srodka zanim cos wiecej niz 0 nie leci z nawiewow
VIK - |24 Sty 2006|, 2006 17:54

Struna napisał/a:
VIK, o dokładnie - trzeba poznać swoje auto i do niego dostosować technikę - na gaźniku było łatwiej bo wstrzyk gazu był - w EFI już nie więc trzeba kręcić oczywiście na otwartych przepustnicach bo inaczej gazu nie zaśsie - trochę jak nad tym pomyśleć jak to wszystko działa to jakby na logikę można sposób wydumać.

niekoniecznie więcej kręcić, ja daję z 10-15 dawek kluczykiem bez tykania pedalu gazu i gada. Ale mówię-kwestia indywidualna, wprawy wymaga.

[ Dodano: 2006-01-24, 17:56 ]
Matth napisał/a:
VIK napisał/a:
Najlepszą metodą na MUSOWE uruchomienie jest las w Bieszczadach, i ni żywego ducha w promieniu 20-30km

juz wiem skad sie biora najlepsze machasy ;) ;)

Słuchaj, swoje trzeba przejść, jak się nie zahartujesz, to lipa. Wczoraj na -20 wyjmowałem rozrusznik z auta pacjentowi, fajnie klucze przylegają w dłoni, a po chwili takie śliskawe się robią :D

Matth - |24 Sty 2006|, 2006 17:58

VIK napisał/a:
a po chwili takie śliskawe się robią :D

hehe klucze czy dlonie ;) ja sie dopiero ucze mlody w koncu jestem a scopriak leciwy wiec jeszcze nie jedno przede mna ;)

Struna - |24 Sty 2006|, 2006 18:04

VIK, właśnie - kwestia indywidualna - bo jak moje odpaliłeś to niezłe bum było :D
inmar - |24 Sty 2006|, 2006 18:21

sory że z innej beczki w jaki sposób sprawdza sie tepm.zamarzania płynu chłodzącego i czy trzeba na zimnym czy ciepłym
Struna - |24 Sty 2006|, 2006 18:25

bierzesz próbke do zamrazarki i lukasz czy zamarznie tak domowymi metodami
Matth - |24 Sty 2006|, 2006 18:27

hehe sa mierniki ktore sprawdzaja ile masz glikolu w tym co masz w zbiorniczku.. i w zaleznosi od glebokosci zanurzenia odczytujesz temp zamaraznia.. poprawcie jesli sie myle..
inmar - |24 Sty 2006|, 2006 18:35

właśnie kupiłem i nie wiem czy płyn ma być ciepły czy zimny.
Rafał A.(antek) - |24 Sty 2006|, 2006 18:50

płyn zimny, test w zamrazarce zafałszowuje, naszczescie w "dobrą strone"
VIK - |24 Sty 2006|, 2006 19:33

Matth napisał/a:
VIK napisał/a:
a po chwili takie śliskawe się robią :D

hehe klucze czy dlonie ;) ja sie dopiero ucze mlody w koncu jestem a scopriak leciwy wiec jeszcze nie jedno przede mna ;)

klucze, bo oblodzone, a ciepłem dłoni się ogrzewają :wink:

marian50 - |24 Sty 2006|, 2006 21:19

zztop2,
Właśnie wczoraj nie odpaliłem swego bolida. Pośrednią przyczyną był oczywiście mróz,
ale bezpośrednią niskie ciśnienie w układzie paliwa spowodowane zapczanym filtrem.
Jak się trochę ociepli, co mam nadzieję nastąpi lada dzień, sprawa będzie załatwiona.

Vaux - |25 Sty 2006|, 2006 23:00

U mnie instrukcja odpalania przy -20 i mniej to: grzejnik, suszarka lub ciepłą woda na parownik i dopiero po podgrzaniu odpalać ;) Inaczej zdechnie po chwili zamarznięty i będzie zapalał żeby od razu zgasnąć...Musze sie wreszcie zebrac do naprawy pompki paliwa;) Wczoraj zachciało mi się sprawdzać palcem takim zgaśnięciu czy membrana jest elastyczna na mrozie i mi prawie przymarzł do niej od razu...to był zły i bolesny w skutkach pomysł ;)
Naimad - |25 Sty 2006|, 2006 23:43

Ja nie mam takich problemów- moja instalka nie dopuszcza możliwości zapalania na gazie, ani przejścia z beni na lpg przy temp silnika poniżej 50 stopni 8) , i wóz pali bez problemów i wtryski się nie zapiekają :P
pozdro

Matth - |26 Sty 2006|, 2006 00:33

ja tez bym chcial cos takiego. czasami wkurza jak sie troche pociagnie na zimnym silniku i cyk na gaz i padaka na mrozie.. chcialbym zeby nie dalo sie przelaczyc ponizej 50..
Rafał A.(antek) - |26 Sty 2006|, 2006 00:38

no ja tez nie mam takich problemkow, moja instalka sie rzadzi sama :)
VIK - |26 Sty 2006|, 2006 07:17

Vaux napisał/a:
U mnie instrukcja odpalania przy -20 i mniej to: grzejnik, suszarka lub ciepłą woda na parownik i dopiero po podgrzaniu odpalać ;) Inaczej zdechnie po chwili zamarznięty i będzie zapalał żeby od razu zgasnąć...Musze sie wreszcie zebrac do naprawy pompki paliwa;) Wczoraj zachciało mi się sprawdzać palcem takim zgaśnięciu czy membrana jest elastyczna na mrozie i mi prawie przymarzł do niej od razu...to był zły i bolesny w skutkach pomysł ;)

zregeneruj parownik, skoro gaśnie i zamarza

marcys - |26 Sty 2006|, 2006 10:00

ja nie wiem jak wam zamarza parownik. cala poprzednia zime zjezdzilem na gazie tylko a benia tytlko do zapalania( zapomnijcie o zapalaniu na gaze przy przeplywomierzu -da sie ale bum murwane) I NIGDY nic nie probowalo zamarzac. zawsze czekalem ok 30 sek parownik zaczynalsie rozcieplac. Wtedy mozna było juz spokojnie jechac.
sobolaqe - |26 Sty 2006|, 2006 10:08

Struna napisał/a:
VIK, generalnie masz rację, tylko że odpał na gazie przy niskich temp. trzeba sobie opanować bo jak niedaj boże zgaśnie to potem już jest spory problem odpalić i na lpg i na pb


dobry temat poruszyles:) dlaczego jak zimny silnik zgasnie na LPG to na PB nie chce odpalic pozniej? mialem tak dwa razy i mnie szlak chcial trafic. jak dla mnie nie powinno miec zwiazku, zgasl na LPG ale na PB powinien palic a nie chcial, o co chodzi?

Oli - |26 Sty 2006|, 2006 10:11

sobolaqe napisał/a:
dlaczego jak zimny silnik zgasnie na LPG to na PB nie chce odpalic pozniej

miałem podobnie.... choc po wielkich bólach mimo wszystko odpalał na Pb. A odpalałem, wskakiwał gaz i jechałem 200 m do sklepu, gasiłem , kupowałem fajki i problem z odpaleniem... Teraz do sklepu jade na Pb - potem dopiero przełaczam na gaz.

sobolaqe - |26 Sty 2006|, 2006 10:12

marcys napisał/a:
ja nie wiem jak wam zamarza parownik. cala poprzednia zime zjezdzilem na gazie tylko a benia tytlko do zapalania( zapomnijcie o zapalaniu na gaze przy przeplywomierzu -da sie ale bum murwane) I NIGDY nic nie probowalo zamarzac. zawsze czekalem ok 30 sek parownik zaczynalsie rozcieplac. Wtedy mozna było juz spokojnie jechac.


moj stary BRC mial klopot z zamarzaniem. gasl nie chcial ciagnac itd itp. teraz ten OMVL po wymianie super;) -20 stopni odpalam na benzynie z 1 min max chodzi na benzynie i przelaczam go na gaz i sobie chodzi na wolnych obrotach. zero problemow. dzisiaj odpalilem, na gaz i jazda.

Struna - |26 Sty 2006|, 2006 11:36

jak parownik jest jeszcze w dobrej formie to powinien dać radę - widocznie masz już dosyć leciwy i zużyty parownik
Oli - |26 Sty 2006|, 2006 11:38

sobolaqe napisał/a:
OMVL po wymianie super;) -20 stopni odpalam na benzynie z 1 min max chodzi na benzynie i przelaczam go na gaz i sobie chodzi na wolnych obrotach.


sprawdzimy, prztestujemy - i napiszemy jaki wynik :mrgreen:

marcys - |26 Sty 2006|, 2006 11:49

wszytskim zamarzająym na lpg polecam wpiece parownika ronwolegle-szybsza wymiana plynu w parowniku. a mając do wyboru jazda bez ogrzewania-ogrzewanie ale brak jazdy ( a wiec i ogrzewania :mrgreen: :mrgreen: ) wybieram to pierwsze:)
Struna - |26 Sty 2006|, 2006 13:13

marcys, pogięło Cię?? ;) przeciez już dawno ustalone, że nie ma sensu wstawiać parownika równolegle bo to na dłuższą metę zabija nagrzewnicę
VIK - |26 Sty 2006|, 2006 15:01

sobolaqe napisał/a:
Struna napisał/a:
VIK, generalnie masz rację, tylko że odpał na gazie przy niskich temp. trzeba sobie opanować bo jak niedaj boże zgaśnie to potem już jest spory problem odpalić i na lpg i na pb


dobry temat poruszyles:) dlaczego jak zimny silnik zgasnie na LPG to na PB nie chce odpalic pozniej? mialem tak dwa razy i mnie szlak chcial trafic. jak dla mnie nie powinno miec zwiazku, zgasl na LPG ale na PB powinien palic a nie chcial, o co chodzi?

Jest zalany LPG. Reduktor nie redukuje ciśnienia LPG jak jest zimny, dlatego, jak się odpala na samym LPG, to trzeba odpalić, i NIE POZWOLIĆ mu zgasnąć, i w miarę szybko od chwili uruchomienia jechać w drogę. Jak zgaśnie=zalanie gazem. Jak dołożysz wtedy jeszcze Pb, to śmierdzi jednym i drugim, a nie zapali. Wtedy to tylko odpiąć zasilanie z elektrozaworu na LPG i do bólu z pedałem gazu w ziemi.

[ Dodano: 2006-01-26, 15:01 ]
Oli napisał/a:
[
miałem podobnie.... choc po wielkich bólach mimo wszystko odpalał na Pb. A odpalałem, wskakiwał gaz i jechałem 200 m do sklepu, gasiłem , kupowałem fajki i problem z odpaleniem... Teraz do sklepu jade na Pb - potem dopiero przełaczam na gaz.

RZUĆ PALENIE :D

marcys - |26 Sty 2006|, 2006 15:03

Struna napisał/a:
marcys, pogięło Cię?? ;) przeciez już dawno ustalone, że nie ma sensu wstawiać parownika równolegle bo to na dłuższą metę zabija nagrzewnicę

no fakt faktem ale jak zamraza na lpg to na dłuższa mete zabija parownik :mrgreen:

mmmk - |26 Sty 2006|, 2006 15:13

no lpg rozwiaze wszystkie zabojstwa wyzej opisane... :wink:
pozdrawiam
maciek

marcys - |26 Sty 2006|, 2006 15:19

a najbardziej rozwiąza kwestie portfela :mrgreen: :mrgreen: :D
Struna - |26 Sty 2006|, 2006 15:28

jak parownik zamarza to jest tego jakaś przyczyna i trzeba ją usunąć
Vaux - |26 Sty 2006|, 2006 19:36

VIK napisał/a:
zregeneruj parownik, skoro gaśnie i zamarza


Włąśnie chodzi o to że mój OMVL był regenerowany latem, od tamtej pory zrobiłem na nim
raptem z 5000...Wymieniłem też przy tym termostat...Samochód odpala, jednak po około pół minuty chodzenia obroty spadają jakby się dusił i chwilowo ratuje go wciskanie gazu ale po chwili gasnie całkiem...przy próbie kolejnych odpałów jak pisałem zapala po to żeby zaraz zgasnąć. Jak jest cieplej nie ma problemów...Ale dziś pomógł czajnik gorącej wody na parownik, taki był zamarznięty że aż syczało jak lałem ;) Strasznie długo się też nagrzewa żeby ciepło leciało, najprawdopodobniej dlatego że parownik jest z nagrzewnicąw szeregu...Jak się ociepli to się wreszcie za to wezmę bo od kilku dni i grzanie jakby gorsze, szyb nie chce odmrażać, szczególnie z prawej strony...pewnie znowu nagrzewnicę zabiło...myślałem o przepięciu przewodów do nagrzewnicy odwrotnie żeby przepchnęło w drugą stronę ale za ziiiiiimno na takie zabawy na dworze

tomdx - |26 Sty 2006|, 2006 20:52

ja dolałem zagęszczacz do płynu i po problemie 1,5 litra tego miksa nie zamrozi tylko mało gazu zeby sie nie zalał :) tak powaga to sie fizyka kłania czemu zamarza przy rozpręrzaniu gaz :D :D
zztop2 - |26 Sty 2006|, 2006 21:01

Struna napisał/a:
jak parownik zamarza to jest tego jakaś przyczyna i trzeba ją usunąć


u mnie niestety była przyczyna padnieta głowica. Jak zagas na zimnym gazie to d...pa zimna, stanie i koniec,nici z jazdy. Teraz mam nowa głowice i jest git
śmiga jak należy
pozdrawiam Mariusz

Struna - |30 Sty 2006|, 2006 14:22

Vaux, może byś się na analizę spalin wybrał i niech Ci zmierzą co się dzieje własnie wtedy kiedy zaczyna przygasać - czy zalewa go, czy może zubaża mieszankę i wtedy coś dumać.
VIK - |30 Sty 2006|, 2006 19:24

może po prostu w nastoletnim aucie olać analizę, a ustawić tak, zeby poprawnie pracował :wink:
Struna - |30 Sty 2006|, 2006 19:26

pewnie że docelowo olewamy skłąd spalin - ale dobrze wiedzieć, czy mamy za dużo czy za mało żeby wiedzieć w którym kierunku regulować lub gdzie przyczyny szukać.
Srebrny - |1 Lut 2006|, 2006 11:47

Odpalanie na LPG jest dopuszczalne, bo istnieją nawet reduktory wyposażone w

urządzenie wspomagające rozruch zimnego silnika na LPG(powodujące wypływ

gazu tuż przed uruchomieniem rozrusznika).
Paliwo LPg parując w komorzeI stopnia odprowadza z niej ciepło jeżeli nie

dostarczy się ciepła w dostatecznej wielkości to temp w komorze osiągnie w

przybliżeniu temp parowania LPG.Zawór II stopnia otworzy się powodując

przepływ gazu częściowo odparowanego, dalsze odparowanie następuje w

komorze II stopnia a nawet w przewodzie.Skutkiem tego reduktor zmienia swoją

charakterystykę wzbogacając znacznie mieszankę.
Cierpi na tym katalizator jak jest i być może sonda lambda jak jest , skracając

swój żywot , dla silnika spalanie bogatej mieszanki nie jest zbyt ryzykowne w

przeciwieństwie do ubogiej które może zdemolować silnik.
Przepona I stopnia jest dostosowana do pracy w warunkach szoku termicznego

natomiast II stopnia jest bardziej delikatna.
Wielokrotne uruchomianie siilnika na LPG nie powoduje zniszenia reduktora

najwyżej skraca żywotność przepony II stopnia (uszczelek zaworów między

komoraami)
Zywotność wtrysków pomijam ( można pojeżdzić n aciepłym silniku na beni w

celu przesmarowania wtrysków)
Instalacja którą posiadam ze sterownikiem BINGO ma opcję odpalania

awaryjnego na beni , ale w wersji oprogramowania dostępnej na stronie

producenta jest nie aktywna i nie mogę jej wprowadzić, najniższą temp. przełą

czania parownika jest 10 stopni mierzona na parowniku(temp na parowniku

dobrze nagrzany silnik na postoju czyli okołok 95 stopni wynosi około 82 85

stopni i spada do około 60 przy jeździe próbnej w warunkach miejskich) i taką

mam wprowadzoną.Gwarantuje to szybsze przejście na lpg (ekonomia)gasnięcia

silnika nie stwierdzam(wzbogacona mieszanka) natomiast stwierdzam trudności z

uruchomieniem silnika jeśli nie osiągnie temp. i zgaszę go na gazie.
W wypadku dużych trudnośći z uruchomieniem silnika po "zimnym starcie"

pomaga zakręcenie zaworów przy zbiorniku (wielozawór), no ale trzeba mieć

sprawna instalacje benzynową.
Pozdrawiam

Runo - |12 Lut 2006|, 2006 21:35

ja tam zawsze odpalam na beni... chwilke pochodzi jest przelaczany...... na gazie mi nie odpali na zimnym
__Robert__ - |12 Lut 2006|, 2006 21:49

Odpalam zawsze na beni i jest cwszystko dobrze, nie mam najmniejszych problemów.
Runo - |12 Lut 2006|, 2006 21:52

wiec po co odpalac na gazie.... przeciez na samo odpalanie to przez 3 miesiace sie wykozysta beni za 50zl ...... a wtryki sie nie zapiekaja....
zztop2 - |12 Lut 2006|, 2006 21:55

wg mnie samo odpaleniena LPG to mało jeżeli chodzi o temat wtrysków, trzeba pomykać pare kilosków na beni
Runo - |12 Lut 2006|, 2006 22:02

powiem Ci ze zawsze juz troszke lepiej. najlepiej sie rozmawia z taxowkarzami... mo mi to lepiej na gazie chodzi niz na benzynie.... a ja proste pytanko. odpala pan na gazie...... tak... no to pozapiekaly sie wtryski :D
zztop2 - |12 Lut 2006|, 2006 22:20

Niedawno przerabiałem ten temat z zapieczonymi wtryskami u siebie wiec teraz wole dmuchać na zimne,
Struna - |13 Lut 2006|, 2006 10:00

Runo, to nie o samo odpalenie chodzi - sam odpał na beni nic Ci nie da - trzeba rozgrzać parownik - wtedy dopiero jest sens odpału na benie - jak tylko odpalasz i za 2 -3 sek przełączasz na gaz to jakby bez sensu wogóle.
marcys - |13 Lut 2006|, 2006 11:23

niby fakt Jurek ale nawet 30 sek na beni cos daje jak masz dobry termostat. tyle mi wystarczy zeby po przelaczeniu na gaz nie zalewało. i jest dobrze. a z wtryskami to samo zapalanie na pb moze nie jest gwarancja nie zapieczenie ale duzop daje. poprzednie auto nie jezdzilko na benzynie pare lat ale zawsze na niej zapalalo. i wtryski nie byly zapieczone!
Struna - |13 Lut 2006|, 2006 11:47

za 30 sek to niewiem o ile Ci wzrośnie temperatura - może z 10 stopni - co przy -27 daje -17 - czyli nadal niezbyt wesoło.
marcys - |13 Lut 2006|, 2006 12:14

wyraznie cieplejszy niz przed odpaleniem i przestalej zalewacx gazem znaczy wystarczająco zeby odparowac. Daje daje:) sadze ze te temperatury sie kształtuja troche inaczej(są wyzsze zwalszcza ze to jest wyjscie prosto z silnika)
Struna - |13 Lut 2006|, 2006 13:20

tylko, że jak dają gaziarze czujkę temperatury na parownik to ustawia się ją na +10 stopni - więc zdecydowanie 30 sekund to za mało.
Srebrny - |13 Lut 2006|, 2006 13:33

Struna napisał/a:
gaziarze czujkę temperatury na parownik to ustawia się ją na +10 stopni

W Bingo niżej się nie da , max.50 stopni

Runo - |13 Lut 2006|, 2006 14:30

co tu duzo gadac, moj na gazie w zimie nie zapali.. wiec odpalam na benzynie.... zresztaco mi za roznica czy zaplace za gaz. ktorego wiecej lyka czy za benzyne wlewana raz na 3 miesiace? po co kombinowac...
marcys - |13 Lut 2006|, 2006 14:31

mi przy - 25 st zapalil na gazie na zalanych swiecach:) ale zaraz przelaczylem na benzyne.
Struna - |13 Lut 2006|, 2006 14:37

mój też po kilku zabiegach odpalił na gazie bo akurat pompa paliwa nie chciała coś ruszyć - a teraz jak sobie zapodałem nowego OMVL-a to już wogóle cudownie pomyka na gazie.
marcys - |13 Lut 2006|, 2006 14:47

Struna, lepiej niz na dwóch parownikach?
Struna - |13 Lut 2006|, 2006 14:58

a dużo by opowiadać - generalnie lepiej bo jak się okazało walnąłem takiego burakaz dwoma parownikami że aż wstyd się przyznać :) pewnie na tych dwóch jakbym poprawiłinstalkę byłoby też super - ale jak już kupiłem nowy OMVL to wywaliłem tamtą rzeźbę i teraz na jednym zaiwania pęknie - znowu mogę do prawie 150 na 3 ciągnąć ;)
Rafał A.(antek) - |13 Lut 2006|, 2006 15:30

to naisz - pochwal sie co to za burak byl bom ciekaw
marcys - |13 Lut 2006|, 2006 15:33

napisz napisz bo ja zamirzam zrobic dwa, tylko co nie nalezy zrobic:D
Struna - |13 Lut 2006|, 2006 15:40

nie zjebać rozgałęzienia gazu od elektrozaworu - jak się okazało sam sobie przez przypadek totalnie zawężiłem dopływ gazu w trójniku - pewnie jak bym to poprawił to by było miodzio wszystko.
Rafał A.(antek) - |13 Lut 2006|, 2006 16:03

czyli w sumie wyszlo to o czym rozwazalismy, ze za malo gazu dostaje :)
Struna - |13 Lut 2006|, 2006 16:06

no tak - jak miał dostawać jak miał praktycznie niedrożne dojście gazu ;)
Rafał A.(antek) - |14 Lut 2006|, 2006 03:15

suma sumarum to samo. Tak czy siak do mocy 150KM rurka 8mm ze zbiornika powinna byc
marcys - |14 Lut 2006|, 2006 08:19

Jurek napisz jak taki trójnik powinien wyglądac twoim zdaniem. mozna to gdziesz dostac? czy raczej dorabiac trzeba
Struna - |15 Lut 2006|, 2006 13:51

Rafał A.(antek) napisał/a:
Tak czy siak do mocy 150KM rurka 8mm ze zbiornika powinna byc


powiem Ci że niekoniecznie - na OMVL i rurce 6mm jest miodzio :)

marcys napisał/a:
czy raczej dorabiac trzeba

jeśli chodzi Ci o trójnik na dolot powietrza to trzeba dorabiać ( myślałem kiedyś o zastosowaniu rur z PCV ale jakoś wyszło inaczej :) )

marcys - |15 Lut 2006|, 2006 14:33

Struna napisał/a:
eśli chodzi Ci o trójnik na dolot powietrza to trzeba dorabiać ( myślałem kiedyś o zastosowaniu rur z PCV ale jakoś wyszło inaczej )


ten trójnik juz mam wymyslony w głowie (musiałes o tych PCV pisać)

mi chodzi (sorka nie doprecyzowalem) jak rozgałeziasz gaz na dwa parowniki(bo to miales skopane)?

Struna - |15 Lut 2006|, 2006 15:02

a to takie normalnie są w sprzedaży - tylko ja za gęboko rurkę wpuściłem i zablokowała przepływ - sam trójnik jako taki był ok - tylko go źle wykorzystałem ;)
no cóż - człowiek jest tyko człowiekiem i popełnia błędy ;)

Liwo - |25 Sie 2006|, 2006 13:44
Temat postu: Re: Na czym odpalać w zimie
z tego co ja wiem jak silnik zimny to na bezynie a jak ciply to mozna na gazie oczywiscie temp silnika musi byc odpowiednia bo w zimie szybciej stygnie
a w zimie przy niskiej temp zewnetrznej pozgaszeniu auta na dosc dlugi czas moze zamarznac reduktor takze osobiscie polecam odpalanie w tym okresie zawsze na benz

[ Dodano: 2006-08-25, 13:45 ]
w zimie na benz a w lecie jak cieply to mozna na gazie

marcys - |25 Sie 2006|, 2006 13:53

Liwo napisał/a:
w zimie na benz a w lecie jak cieply to mozna na gazie


a ja dalej twierdze ze przy dobrze skonstruowanym parowniku (mam BRC tam wydajnosc cieplna jest z b. duzym zapasem nawet zimą, przy odpalaniu na gazie przy minus 10 stopni po calonocnym staniu po 30 sek parownik jest cieplawy. Jakos nie widze mozliwosci zamarzniecia- ale: ByRC sie rozgrzewa duzo szybciej niz np ZAVOLLI ktore mialem wczesniej, dlatego ograniczylem doplyw ciepla do parownika zeby za duzo nie zabieral kosztem nagrzewnicy)

Struna - |26 Sie 2006|, 2006 00:36

marcys napisał/a:
dlatego ograniczylem doplyw ciepla do parownika zeby za duzo nie zabieral kosztem nagrzewnicy
a jak to zrobiłeś ? jakaś zwężka ?
marcys - |28 Sie 2006|, 2006 08:41

na razie zagiety przewód, parownik sie dalej grzeje jak cholera. zobacze zima jak to wplynie na spalanie i na ogrzewanie.
Struna - |28 Sie 2006|, 2006 10:42

a masz parownik szeregowo czy równolegle ?
marcys - |28 Sie 2006|, 2006 12:18

własnie rownolegle-temu sie w to bawie. inaczej bylo by to bez sensu.
Struna - |28 Sie 2006|, 2006 12:20

marcys, to se przerób na szereg - pół godziny roboty i po kłopocie.
Stefan - |28 Sie 2006|, 2006 13:26

Witam! Po polaczeniu szeregowo znacznie zmniejszaja sie przekroje i wzrastaja opory przeplywu.Aby temu zapobiec mozna w obwod wlaczyc pompke od Mercedesa.Pozdrawiam.Stefan.
Struna - |28 Sie 2006|, 2006 13:31

Stefan napisał/a:
Po polaczeniu szeregowo znacznie zmniejszaja sie przekroje i wzrastaja opory przeplywu.
?? że jak ? jakie przekroje - przecież przez reduktor płyn leci jak z wiadra - zerowe opory bo i średnice duże, opory to są ale na nagrzewnicy bo ma cienkie rurki - a przecież w oryginale tak jest i nie trzeba żadnych pompek - ja już w drugim scorpio tak mam i nie ma żadnych problemów.
Stefan - |28 Sie 2006|, 2006 13:36

Witam! To "wiadro" to tak niecalkiem jest.Ja ten temat wielokrotnie "przerabialem" nawet z trojnikami 16 mm.Pozdrawiam.Stefan.
fiebik - |28 Sie 2006|, 2006 13:37

Struna napisał/a:
i nie trzeba żadnych pompek - ja już w drugim scorpio tak mam i nie ma żadnych problemów.
Kiedyś w mkI wspólnika też przerabialiśmy na szereg bo marzliśmy w zimie i jak ręką odjął i nic złego bez żadnych dodatkowych pompek się nie działo.
Struna - |28 Sie 2006|, 2006 13:46

fiebik napisał/a:
nic złego bez żadnych dodatkowych pompek się nie działo.
no przecież wiem - bo mówię :D w swoim pierwszym też przerabiałem na szereg bo szyby mi w zimie zamarzały od wewnątrz podczas jazdy :)
Stefan - |28 Sie 2006|, 2006 13:54

Witam! Grzalo a grzalo-oto jest pytanie!Pozdrawiam.Stefan.
fiebik - |28 Sie 2006|, 2006 14:08

Stefan napisał/a:
Grzalo a grzalo-oto jest pytanie!
No po zmianie na szereg wystarczająco.
W zamkniętym układzie, prędkość "krążenia" nadaje pompa i prędkość ta jest zmienna i uzależniona od obrotów silnika. Dołożenie dodatkowej pompki "od mercedesa" zakłociło by tylko cały układ. Bo albo przd albo za nią występowałaby znaczna różnica ciśnień, a dopasowanie do zmiennej wydajności w dodatkowej pompce myślę, że było by mocno utrudnione.

Stefan - |28 Sie 2006|, 2006 14:18

Witam! Na trasie-wiadomo. W warunkach jazdy miejskiej(silnik na niskich obrotach) pompa daje troszke za malo(do reduktora tez idzie).jako pierwszy zalozylem sobie taka pompke(stosowana do obiegu w MB-200 gdzie na wolnych byl ten sam problem) i zima jezdzilem w koszuli.Potem pompki byly na wage "zlota".Pozdrawiam.Stefan.
Struna - |28 Sie 2006|, 2006 14:27

ja przy obecnym układzie też mogę w koszuli w zimie podróżować - jak dobra pompa i sprawna nagrzewnica + termostat to nie trzeba nic kombinować.
marcys - |28 Sie 2006|, 2006 15:46

a ja jezdze w rownoległym ukladzie a i tak mam kotłownie. Na razie nie kombinuje - moze jakbym mial zimno to bym sie bawil. Wole miec ten uklad z lekko zdławionym doplywem do parownika. Marzlem ale jak termostat byl martwy. na nowym kotłownia nawet w vałce :706:
Struna - |28 Sie 2006|, 2006 16:11

marcys, lepiej zrób w szereg bo przy równoległym powoli nagrzewnica się będzie zamulać
marcys - |28 Sie 2006|, 2006 21:27

pewnie masz racje, chociaz ta co jest teraz to jest w aucie moze z dwa lata. Cholera a poza tym dopiero co montowalem parownik:(
Struna - |29 Sie 2006|, 2006 10:11

marcys napisał/a:
Cholera a poza tym dopiero co montowalem parownik:(
to aż się dziwię że założyłeś równolegle.
marcys - |29 Sie 2006|, 2006 13:57

Struna napisał/a:
to aż się dziwię że założyłeś równolegle.


z rozpedu;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group