| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - amortyzatory przód
Maciej1970 - |9 Mar 2011|, 2011 22:42 Temat postu: amortyzatory przód witam. pytanie jakie amory sa lepsze naq przód do scorpio (sedan wieloryb)- gazowe czy olejowe i jaka jest pomiedzy nimi róznica i co ewentualnie trzeba by było dokupic aby powtórnie nie rozbierac zawieszenia. dzieki za rady i porady
Zysio - |9 Mar 2011|, 2011 22:50
Do wieloryba to nie wiem czy w ogóle olejaki dostaniesz.
Gregory - |10 Mar 2011|, 2011 01:16
podłączę się pod temat, czy w BOB-ie są takie same amory jak w innych wersjach silnikowych?
pepi - |10 Mar 2011|, 2011 06:16
tak
jaroz - |10 Mar 2011|, 2011 08:31
Czy ja wiem... A co do amorów, to tylko gazówki, różnica w cenie niewielka.
Waski - |10 Mar 2011|, 2011 08:40
kup używki za grosze bo są rewelacyjne w stosunku do zamienników
zaienniki są niewiele lepsze jak oryginaly po 200 tys km
chyba ze oryginaly nowe kupisz to dobre kupisz
jaroz - |10 Mar 2011|, 2011 08:52
Arek, używki??? A gdzie bezpieczeństwo? No wiesz...
Ja na przykład kupiłem gazowe Monroe, NÓWKI i nie założyłbym żadnych używek. Tak samo jak używanych opon, nie wiadomo skąd.
Amory kosztowały mnie niecałe 300zł za sztukę czyli jak dobrze pamiętam połowę tego co oryginały w serwisie. Amory spisują się świetnie!
Waski - |10 Mar 2011|, 2011 09:10
a czym się różnią te używki które będziesz miał w aucie po miesiacu użytkowania zamiennika od tych które oryginalnie na aucie były ?
niczym poza tym że oryginały będą lepiej pracowały
bełkot producentów czesci oraz dszerokopojętego lobby ASOwego zostaw może na interie albo inne wp
Waski - |10 Mar 2011|, 2011 09:12
jak dobrze poszukasz to masz trzy komplety dobrych używanych amorów, które zawsze będą lepsze od monrołów uleczajacych zawieszenie Twojego samochodu efektem placebo
pandy - |10 Mar 2011|, 2011 10:55
kazde dziecko wie ze najlepsze sa uzywane kobiety... najlepiej komplet trzech w domu
gufer-posepny - |10 Mar 2011|, 2011 18:04
sprężyny nowe kup bo jak nie pękły ... to pękną
Larix - |10 Mar 2011|, 2011 19:14
No nie wiem. Mam oryginały na aucie z 90' niby sprawne, nie wylane ale żeby tłumienie było na poziomie limuzyny to nie powiem
Myślałem, że jak kupię nowe to będzie wreszcie komfortowo . Mam rozumieć, że nawet Kayaby są lipne ?
Maciej1970 - |10 Mar 2011|, 2011 19:28
| jaroz napisał/a: | Czy ja wiem... A co do amorów, to tylko gazówki, różnica w cenie niewielka. | czy te gazówki to bezpieczne amorki na nasze drogi i czy olejowe nie miały by dłuzszej zywotnosci? a czy wogóle przewidziane sa do skorupiaka amory olejowe?
pepi - |10 Mar 2011|, 2011 20:13
| Larix napisał/a: | | Mam rozumieć, że nawet Kayaby są lipne | - ja mam je i niby ok ale akieś poprawy czy szoku brak
jaroz - |11 Mar 2011|, 2011 08:38
| Waski napisał/a: | | a czym się różnią te używki które będziesz miał w aucie po miesiacu użytkowania zamiennika od tych które oryginalnie na aucie były ? | No comment...bo i szkoda | Waski napisał/a: | | jak dobrze poszukasz to masz trzy komplety dobrych używanych amorów | I założę sobie trzy komplety od razu TO może nie będzie wreszcie bujać Arek, proszę Cię...
| Waski napisał/a: | | które zawsze będą lepsze od monrołów uleczajacych zawieszenie Twojego samochodu efektem placebo | Hm, jeśli ten efekt polega na tym, że jeżdżę tak, że przód auta praktycznie nie buja i tłumi od razu dziury, to jestem za A wcześniej na oryginalnych (no i używanych przecie) to się czułem jak na wzburzonym morzu, nie wspominając o dobijającym zawieszeniu na każdej dziurze i poodginanych rantach błotników... no ale jak to mówisz placebo
| pandy napisał/a: | | kazde dziecko wie ze najlepsze sa uzywane kobiety | Prawdę mówisz | Larix napisał/a: | | Mam rozumieć, że nawet Kayaby są lipne ? | Z tego co słyszałem to b. dobre. Też je chciałem, ale miałem parcie na czas, a sprowadzenie ich do kosa trwałoby coś około 3tygodni czy 3 miesięcy...dlatego wziąłem droższe o 15złotych Monroe i nie żałuję. | Maciej1970 napisał/a: | | czy te gazówki to bezpieczne amorki na nasze drogi i czy olejowe nie miały by dłuzszej zywotnosci? | Oczywiście, że gazówki są bezpieczniejsze - zawarty w nich sprężony gaz powoduje, że olej się nie spienia, przez co nie traci na sprawności. Co do żywotności, to się nie wypowiadam, bo patrzę na bezpieczeństwo. Olejówki też dostaniesz do Scorpio. Pełno tego i za tanie pieniądze. | pepicosi napisał/a: | | niby ok ale akieś poprawy czy szoku brak | A jak się objawia co piszesz?
Waski - |11 Mar 2011|, 2011 08:45
| jaroz napisał/a: | Hm, jeśli ten efekt polega na tym, że jeżdżę tak, że przód auta praktycznie nie buja i tłumi od razu dziury, to jestem za A wcześniej na oryginalnych (no i używanych przecie) to się czułem jak na wzburzonym morzu, nie wspominając o dobijającym zawieszeniu na każdej dziurze i poodginanych rantach błotników... no ale jak to mówisz placebo |
piprzysz głupoty - załóż sprawne używki a nie wydymane Twoje które wydymałeś Ty i poprzedni właściciele przez lata użytkowania i nalatany milion
byś może Ty nie wiesz co to są sprawne używki bo zawsze miałeś latające jak ukrainka/rumunka po drodze krajowej nr 3 ale wierz mi wielu moich znajomych najpierw sobie kupiło "nowe" a później przeszło po pół roku na używki bo nie szło jeździć na tym - ja sam tak zrobiłem w fieście
jak Ci system zrobił wode z mózgu to nie musisz lekceważyć zdania innych na ten temat i wypowiadać się jak tutaj:
| jaroz napisał/a: | | No comment...bo i szkoda |
| jaroz napisał/a: | I założę sobie trzy komplety od razu TO może nie będzie wreszcie bujać Arek, proszę Cię... |
nikt Ci trzech kompletów od razu nie każe zakładać tylko po krótkim czasie typu 50 tys zmienić na następny komplet
no i jeszcze inna sprawa:
czytam to forum od deski do deski i wybacz ale Twoje posty świadczą o tym że u Ciebie efekt placebo to standard
ford2fast - |11 Mar 2011|, 2011 08:52
| jaroz napisał/a: | Waski napisał/a:
jak dobrze poszukasz to masz trzy komplety dobrych używanych amorów
I założę sobie trzy komplety od razu TO może nie będzie wreszcie bujać |
Jak kupisz używane padliny po przebiegu 500 tysięcy to pewnie pożytku z nich nie będzie
Kupując jak niektórzy na jakichś złomowiskach czy szrotach masz duże prawdopodobieństwo takiego zakupu , przecież trafiają tam z reguły pojazdy nie nadające się do dalszej normalnej eksploatacji | jaroz napisał/a: | | poodginanych rantach błotników... |
Ten efekt uzyskuje się tylko na własne życzenie najczęściej stosując dystanse , zbyt szerokie opony lub niewłaściwe felgi
| jaroz napisał/a: | | A wcześniej na oryginalnych (no i używanych przecie) to się czułem jak na wzburzonym morzu, nie wspominając o dobijającym zawieszeniu na każdej dziurze |
Oznacza to , że Twój pojazd był mocno wyeksploatowany i z przebiegiem bliskim 500 tysięcy km
Miałem kilka Scorpio BOA z przebiegami od 110 do ponad 300 tysięcy km i każde z nich prowadziło się wzorowo
jaroz - |11 Mar 2011|, 2011 08:58
Arek, a Ty masz używki "prawie" nowe, tak? Kto tu piprzy głupoty??? Widzę efekt, a nie placebo. Poczytaj o placebo A poza tym nawet jak trafię na przyzwoite używki, to zagwarantujesz mi, że:
- będą w miarę równo zużyte by było dobrze podczas jazdy?
- przejadę nimi trochę kilometrów, a nie 5 tys. i szrot?
- zapłacisz za KAŻDĄ wymianę o której piszesz (to strata czasu i pieniędzy)
- dasz gwarancję?
Jeśli choć jedna odpowiedź będzie na tak, to hura!
| Waski napisał/a: | | nie musisz lekceważyć zdania innych | A Ty co robisz teraz? Ja podałem fakty - auto jeździ o niebo lepiej (a stare amory nie miały miliona kilometrów jak piszesz). I nie zaprzeczysz, że bezpieczeństwo jest najważniejsze i tu się nie eksperymentuje. | Waski napisał/a: | | ale Twoje posty świadczą o tym że u Ciebie efekt placebo to standard | Proszę o fakty, bo teraz to tylko się odgrywasz bo nie wiesz co napisać, ehhh...
ford2fast - |11 Mar 2011|, 2011 08:59
| jaroz napisał/a: | | dasz gwarancję? |
Nie ma problemu , kwestia ceny
| jaroz napisał/a: | | jak trafię na przyzwoite używki, to zagwarantujesz mi |
Trudno gwarantować za czyjeś śmieci
Za własny towar owszem , można
jaroz - |11 Mar 2011|, 2011 09:03
| ford2fast napisał/a: | | Ten efekt uzyskuje się tylko na własne życzenie najczęściej stosując dystanse , zbyt szerokie opony lub niewłaściwe felgi | Nic z tych "gadżetów" u mnie nie było i nie będzie A do uszkodzeń dochodziło na dziurach podczas skręcania. Koła tak podskakiwały, że dobijały do błotników. Po wymianie amorów na dziadostwo (wg Arka) jakim jest Monroe - jak ręką odjął! | ford2fast napisał/a: | | Oznacza to , że Twój pojazd był mocno wyeksploatowany i z przebiegiem bliskim 500 tysięcy km | Nie, oznaczało to jedynie to, że amory u mnie nie były szczelne. No ale przecie używki są super
[ Dodano: |11 Mar 2011|, 2011 09:04 ]
| ford2fast napisał/a: | | Trudno gwarantować za czyjeś śmieci | Ano właśnie
Waski - |11 Mar 2011|, 2011 09:12
| jaroz napisał/a: | | - będą w miarę równo zużyte by było dobrze podczas jazdy? |
tak gwarantuje
| jaroz napisał/a: | | - przejadę nimi trochę kilometrów, a nie 5 tys. i szrot? |
tak gwarantuje
| jaroz napisał/a: | | - zapłacisz za KAŻDĄ wymianę o której piszesz (to strata czasu i pieniędzy) |
oczywiście że nie ale gwarantuję że przejedziesz tyle samo a może i więcej km na moich używkach niż na nowych mondrołach
a tam na dodatek poczytaj sobie i uznawaniu gwarancji na amortyzatory a potem się mądruj z tymi gwarancjami bo gwarantuje Ci nieuznanie gwarancji za każdym razem gdy będziesz reklamował je
po drugie naprawde z tym bezpiecznstwem to naczytałeś się bajek o żabach próbujesz na siłę tymi bajkami innych uszcześliwiać
Waski - |11 Mar 2011|, 2011 09:16
no i nie zachowuj się jak dzieciak proszę bo ja nie mówię o Twoich zepsutych nadających się na szrot używkach tylko o sprawnych używkach
ludzie serwisują swoje auta i można spokojnie zakupić amortyzatory prawie nowe oryginalne które były używane całkiem niedługo i to po równych drogach
nie reklamuje tutaj swoich towarów ponieważ w sumie praktycznie już nie mam części do scorpio ale Ci co widzieli auta które u mnie dokonały żywota to wiedzą że zdarzały się w nich praktycznie nówki skrzynie biegów, nówki oryginalne amory, jedno auto (wieloryba) miałem po wymianie całego zawieszenia w serwisie z rachunkiem itp
może jesteś przyzwyczajony do szrotów jeżdżonych po dziurach ale wierz mi ja za swoje części zawsze gwarantuje i gwarantowałem bo wiem co mam
po drugie nie nadużywaj mojego imienia bo sobie tego nie życzę - na forum jestem zarejestrowany pod pewnym nickiem i jego używaj - gdybym chciał żeby do mnie pisano na forum per Arek tak bym sie zarejestrował
ford2fast - |11 Mar 2011|, 2011 09:18
| jaroz napisał/a: | ford2fast napisał/a:
Trudno gwarantować za czyjeś śmieci
Ano właśnie |
To dlaczego żądasz od Wąskiego gwarancji na jakieś śmieci znalezione przez Ciebie na jakimś złomowisku ?
Na resztę pytań odpowiedź masz powyżej
Reader - |11 Mar 2011|, 2011 09:24
| Waski napisał/a: | | wierz mi wielu moich znajomych najpierw sobie kupiło "nowe" a później przeszło po pół roku na używki bo nie szło jeździć na tym |
Dokładnie też taki przypadek znam osobiście że nowe , nawet w krótszym czasie niż pół roku okazały się gorsze niż używane. Oba.
jaroz - |11 Mar 2011|, 2011 12:15
Ok Wąski, ja wiem swoje, a Ty swoje. Dla mnie dyskusja nie warta kontynuacji, bo za chwilę usłyszę, że stare skorpio (ale z pewnego źródła, np. Twojego) lepsze niż nowe z gwarancją. Taką tezę próbujesz udowodnić. Ja nie neguję, że masz dobry towar (bo to zupełnie inny temat), ale na litość boską nie udowadniaj, że mimo wszystko używki (bo jednak już jeżdżone) są lepsze od markowych nowych części. Co innego (i tu przyznałbym rację) gdybym kupił "no name" to faktycznie - nie dorównują one mało używanym oryginałom. Ale nie inaczej.
A co do mojego szrota (kosa) to się nie wypowiadaj, bo sobie (tak jak Ty) tego nie życzę. Wiem co mam i wiem jak jeździ. Tyle.
Romek, proszę nie dokładaj do ognia tylko paczkę ślij
Larix - |11 Mar 2011|, 2011 18:17
No dobra , ale poważnie: w jaki to cudowny sposób (ja takiego nie znam) można sprawdzić używki że są ok ? Bo te co mam na samochodzie nie tłumią już wystarczająco drgań. Te które kupiłem używane od kolegi z forum do drugiego auta też mnie nie zachwycają . Oceniam na 3+.
Więc nic dziwnego, że myślę o nowych.
Jaroz ile już nalatałeś na tych Monrołach ?
Waski - |12 Mar 2011|, 2011 00:59
| jaroz napisał/a: | | A co do mojego szrota (kosa) to się nie wypowiadaj, bo sobie (tak jak Ty) tego nie życzę. Wiem co mam i wiem jak jeździ |
po pierwsze nigdzie nie nazwałem Twojego kosa szrotem wiec wolnego - po drugie będę się wypowiadał jeśli uznam za stosowne - zwróciłem Ci tylko uwagę żebyś w odpowiedni sposób sie zwracal do mnie zgodnie z przyjętymi zasadami na forach internetowych
| jaroz napisał/a: | | Dla mnie dyskusja nie warta kontynuacji, bo za chwilę usłyszę, że stare skorpio (ale z pewnego źródła, np. Twojego) lepsze niż nowe z gwarancją. Taką tezę próbujesz udowodnić |
gdzie Ty się uczyłeś budować porównania - przecież ono nielogiczne - gdybym napisał że używki oryginalne lepsze od nowych oryginalnych amorów to bys mógł takie porównanie strzelić - i teraz uważaj będzie prawidłowe porównanie
ja CI po prostu udowadniam że używane scorpio w dobrym stanie jest o wiele lepsze od nowej z salonu daci logan
zrozumiałeś ? na dacie tez jest gwrancja jak na mondroły - też o wiele więcej kosztuje - jak mondroły - i tez jest o wiele bardziej badziewiarska - jak mondroły
a Ty wyczepałeś jakieś dziwne porównanie rodem z akcji wyborczej solidarność i myślisz że się przerażę Twoją manipulacja ? nie ma takiej możliwości
i zrozum że po miesiącu jazdy Twoje mondroły sa właśnie mało używaną podróbą - tego nie potrafi zrozumieć wielu a wielu (lobby producentów części) pomija to w dyskusji bo to koronny argument przeciko ich pijarowi
Waski - |12 Mar 2011|, 2011 01:00
| Larix napisał/a: | | No dobra , ale poważnie: w jaki to cudowny sposób (ja takiego nie znam) można sprawdzić używki że są ok ? Bo te co mam na samochodzie nie tłumią już wystarczająco drgań. Te które kupiłem używane od kolegi z forum do drugiego auta też mnie nie zachwycają |
przejechać się scorpiem dawcą przed demotażem - jeśli będziesz zadowolony bierzesz używki i jesteś szczęsliwy dopóki nie zacznie Ci się wydawać że nie tłumią
jaroz - |12 Mar 2011|, 2011 08:50
| Larix napisał/a: | | w jaki to cudowny sposób (ja takiego nie znam) można sprawdzić używki że są ok | Tego nie chciałem poruszać Wąski podał dobry sposób poniżej, ale tak naprawdę, to rzadko jest możliwość takiego sprawdzenia (chyba że wśród znajomych na forum). Przeważnie jest tak, że wystawione na sprzedaż są już zdemontowane.
| Larix napisał/a: | | Jaroz ile już nalatałeś na tych Monrołach ? | Jakieś 15 tysięcy, może więcej, zanim Kobieta ma nie zatrzymała się na drzewach
| Waski napisał/a: | ja CI po prostu udowadniam że używane scorpio w dobrym stanie jest o wiele lepsze od nowej z salonu daci logan
zrozumiałeś ? | Cały czas to rozumiem. Tylko nie mów mi, że oryginały do Scorpio są takie super, bo...no właśnie? Bo co? Przecież dla Forda też robi je podwykonawca (np. może to być Monroe), a Ty się podniecasz, że mają znaczek MC i super W dobie globalizacji i cięcia kosztów jedna część krąży pod różnymi nazwami i to Ci próbowałem uzmysłowić. I nie tylko to | Waski napisał/a: | | po miesiącu jazdy Twoje mondroły sa właśnie mało używaną podróbą | Nie sądzę Cały czas prowadził się idealnie, a przód bardziej wymagający, bo targa ciężki silnik.
ford2fast - |12 Mar 2011|, 2011 10:07
| Larix napisał/a: | | No dobra , ale poważnie: w jaki to cudowny sposób (ja takiego nie znam) można sprawdzić używki że są ok ? |
Kupić sprawdzone u rzetelnego sprzedawcy
Kupowanie na śmietnikach jest obarczone bardzo dużym ryzykiem
| jaroz napisał/a: | | Przecież dla Forda też robi je podwykonawca (np. może to być Monroe) |
Przy produkcji Scorpio aż tak nisko nie upadli
Przeważnie produkował je Sachs
pepi - |12 Mar 2011|, 2011 11:29
| ford2fast napisał/a: | Sachs | - przecie to syf jak mało ja raz miałem nie miłą sprawę
wymieniałem gościowi okazało się że jeden miał 49 % -51%
i to nie tylko z tą firmą tak jest
czepił się że mu nie wymieniłem i takie tam jazdy
pokazałem stare i się odczepił
nowe amory wytrzymają max około 100 tys a te co były montowane
jak auto było nowe 200-300 dziwne ale tak jest
masa300789 - |12 Mar 2011|, 2011 11:37
Przeciez pierwszy montaz musi troche wytrzymac...po co producentowi jakies reklamacje
jaroz - |12 Mar 2011|, 2011 12:10
Prawda jest taka, że zawsze znajdzie się jakiś szajs wśród części i zależnie jakie są obiegowe opinie, tak potem kształtują się decyzje o zakupie. I niezaleznie czy to Monroe czy Sachs czy Koni i bóg wie co jeszcze
pepi - |12 Mar 2011|, 2011 14:56
bo płaci się za nalepkę Monroe a tak naprawdę nie wiadomo gdzie to robione
tej firmy amor miał 11% -auto punto z 96 roku po wymianie 4 amorów
Pierre - |12 Mar 2011|, 2011 15:49
| Waski napisał/a: | | ale wierz mi ja za swoje części zawsze gwarantuje i gwarantowałem bo wiem co mam |
Skoro i tak jedno wielkie OT się zrobiło to się wtrącę:
We wrześniu kupiłem u Ciebie Arku spręzynę i ... padła 2 tygodnie temu (Połamała się była...) - To ja mam Gwaranację???
A amorki to chyba faktycznie używki lepsze, niestety.
[ Dodano: |12 Mar 2011|, 2011 15:51 ]
| pepicosi napisał/a: | nowe amory wytrzymają max około 100 tys a te co były montowane
jak auto było nowe 200-300 dziwne ale tak jest |
wpierw chciałem naisać, że gówno prawda ale jak przeczytałem 3 razy i "zauważyłem" brakujący przecinek to jednak napiszę że szczera prawda. U mnie oryginały mają dokładnie 203,575 km i sprawność po 65-68%
TomiGra - |12 Mar 2011|, 2011 16:59
..w BMW znajomy stosuje amory niemieckiej firmy MEYLE. Dają rade a BMKI do lekkich nie należą.
http://allegro.pl/amortyz...1457650009.html
Na Kayabah pośmigałem 5 lat na 225/45/17i i maja po 50%. Czeka mnie więc niedługo lub nawet teraz zaraz wymiana
masa300789 - |12 Mar 2011|, 2011 18:15
moje orginaly w grudniu mialy jeszcze ok 65-68 % sprawnosci a maja duuuuzo ponad 400 tys przejechane
sobolaqe - |12 Mar 2011|, 2011 19:12
ale zdajecie sobie ze pomiary sprawnosci amortyzatorow na samochodzie to taka loteria ?
za duzo "zmiennych" bedze po drodze, ktore moga odczyty sfalszowac.
prawdziwy test sprawnosci amortyzatora to mozna zrobic po demontazu na sprzecie do testowania amorow
Larix - |12 Mar 2011|, 2011 19:19
| sobolaqe napisał/a: | ale zdajecie sobie ze pomiary sprawnosci amortyzatorow na samochodzie to taka loteria ? |
Też mam takie wrażenie. Moje oryginały na przodzie po 70 % miały a jeździło się jak wozem drabiniastym
pepi - |12 Mar 2011|, 2011 19:20
jeśli masz odpowiednie ciśnienie w oponach i odpowiednie opony i dobry
sprzęt to jest to miarodajne
ale jak wyskakuje po 11% to i tak szrot
Larix - |12 Mar 2011|, 2011 19:23
| TomiGra napisał/a: | | a Kayabah pośmigałem 5 lat na 225/45/17i i maja po 50% |
A ile km ?
Vaux - |12 Mar 2011|, 2011 23:08
A co sądzicie o BOGE?
Waski - |13 Mar 2011|, 2011 00:56
| jaroz napisał/a: | | a Ty się podniecasz, że mają znaczek MC i super |
nie nie podniecam się znaczkiem MC i tam gdzie nie ma to znaczenia nie stosuję oryginałów - w przypadku amorów do Scorpio ma i to duże a Ty nie potrafisz tego zrozumiec
miałem fordów tyle że wiem co mówię - od fiest przez mondeo po scorpio i to nie po jednej sztuce
a to że się teraz produkuje na rynek szajas to właśnie wychodzi jak jest tak jak pisze pepicosi (nie ważne czy to zaks czy mondroł czy inne - z doświadczenia to np czasem amory hart lepiej pracują jak wcześniej wspomniane) - wiem tylko, że jak produkowali amory oryginalne do Scorpio to robili je jeszcze dobrze - teraz sobie leżakują i zapewne niedługo się skończą
widzę że jesteś tak zaślepiony że żadne argumenty nie trafiają więc to koniec mojej dyskusji z Tobą
| Pierre napisał/a: | | To ja mam Gwaranację??? |
pewnie że masz - jeździłem dziś pół dnia po Legnicy - jedna wielka dziura - reklamacja odrzucona ponieważ wpadanie w dziury w czestotliwością 500 dziur na minutę obarczone jest wysokim ryzykiem pęknięcia
to są sprężyny do jazdy po normanych nawierzchniach a nie po legnicy - przykro mi reklamacja odrzucona
Pierre - |13 Mar 2011|, 2011 08:22
| Vaux napisał/a: | | A co sądzicie o BOGE? |
Chyba jedne z lepszych, tylko gdzie je dostać...
Nawet jak są w ofercie to kiepsko z dostępnością, jak masz okazję kupić to bierz.
Waski - |13 Mar 2011|, 2011 08:49
Pierre, Niesiu będzie niebawem nowe spężyny zmieniał na używki więc pewnie Ci odsprzeda w dobrej cenie te swoje nówki
TomiGra - |13 Mar 2011|, 2011 10:17
| Larix napisał/a: | TomiGra napisał/a:
a Kayabah pośmigałem 5 lat na 225/45/17i i maja po 50%
A ile km ? |
..ok 150 tyś/km. Na początku tamtego roku miały jeszcze po ok 72%. No niestety niski profil i nasze super drogi nie dają szans na długą eksploatacje amortyzatorów. Teraz albo dostane good używki albo MEYLE bo Kayaby w cenie.
jaroz - |13 Mar 2011|, 2011 13:21
| Pierre napisał/a: | | To ja mam Gwaranację | Wg kol. Wąskiego (nie pisz mu po imieniu bo tego nie lubi ) pewnie masz no i...już nie masz bo kolega tłumaczy się dziurami w Legnicy czyli: | Waski napisał/a: | | pewnie że masz | a równocześnie | Waski napisał/a: | | przykro mi reklamacja odrzucona | . Jak wszystko tak gwarantuje Wąski (jak i odpowiada jako admin na maile), to współczuję, a tak ręczy za swój towar. Zaskoczony, że są w Polsce dziury
| Pierre napisał/a: | | U mnie oryginały mają dokładnie 203,575 km i sprawność po 65-68% | Coś w tym jest, bo ja miałem oryginały jak kupowałem auto z przebiegiem 220tys. km i na ścieżce diagnostycznej amory miały też coś pomiędzy 68-80% ale zaczęły cieknąć i wymieniłem na Monroe. Tyle. | Waski napisał/a: | | a Ty nie potrafisz tego zrozumiec | Doskonale rozumiem. Ale nie bez powodu Monroe jest jedną z czołowych firm, a używki zawsze będą używkami. A ja jestem zadowolony z ich pracy (pewnie dobrze trafiłem i nie wpadły mi te szajsy, o których piszesz ) Tyle. I nie przegadasz mi, mimo że mówisz że jestem zaślepiony bełkotem marketingowym bo też orientuję się w dzisiejszym świecie, a nie Ty jeden. Kończę więc rozmowę z Tobą, jak Ty ze mną. Co złego to nie ja
Waski - |13 Mar 2011|, 2011 14:02
jaroz, co Ty próbujesz udowodnić ?
pokazuje Ci jak działa reklamacja Twoich mondrołów to po pierwsze, przeżyłem dziesiątki reklamacji amortyzatorów i wiem jak to działa - po drugie to nie do Ciebie pisałem o tej sprężynie
ale Ty oczywiscie jesteś za mało inteligentny (???) żeby w ogóle przeczytać coś ze zrozumieniem i właśnie chciałbym Ci powiedzieć, że nie mam obowiązku odpisywania Ci na maile - jest to jedynie moja dobra wola - jeśli Ci nie odpisałem to albo Ty do mnie nie napisałeś maila na który mógłbym odpisać lub nie doszedł do mnie mimo że napisałeś lub też zignorowałem Twojego maila
jeśli Ci powyższe nie pasuje to możesz się wylogować i już więcej się nie logowac na forum - nikt na tym nie straci - ja nie - Ty tym bardziej
co do Mondrołów możesz mieć swoje zdanie - mam je głęboko w poważaniu - pozwól tylko mieć tez inne zdanie komuś kto ma inne a nie pierdzielisz głupoty i szukasz dziury w całym
żegnam
Waski - |13 Mar 2011|, 2011 14:14
no i sprawdziłem teraz, że żadnego maila od Ciebie nie mam więc to czyste pomówienia
pandy - |13 Mar 2011|, 2011 14:14
Waski daj mi czerwona kartke za ciebie...
Waski - |13 Mar 2011|, 2011 14:17
pandy, daj sobie na luz dobrze ?
Pierre - |13 Mar 2011|, 2011 16:31
| jaroz napisał/a: | | g kol. Wąskiego (nie pisz mu po imieniu bo tego nie lubi ) |
o.Wąski to dla mnie Arek - jest, był i będzie - czy się Jemu podoba, czy nie
Nieuznana reklamacja.. cóż.. dupa tam. Jak będzie trza to go w środku nocy nawiedzę i wytaszcze co trzeba
[ Dodano: |13 Mar 2011|, 2011 16:34 ]
| Waski napisał/a: | Pierre, Niesiu będzie niebawem nowe spężyny zmieniał na używki więc pewnie Ci odsprzeda w dobrej cenie te swoje nówki |
zapodałem już "nófffkę" potrzeba chwili była a auto klękło straszliwie, na poprzedniej połamanej dało się jeździć na tej nie - sie jakoś dziwnie poskładała...
[ Dodano: |13 Mar 2011|, 2011 16:36 ]
A może by ktoś powycinał te wszystkie OT i przeniósł do HP albo jeszcze lepiej do "Humor", że o koszu nie wspomnę...?
pepi - |13 Mar 2011|, 2011 19:25
ktoś tu jednego nie może załapać że nawet Mondrołów-KYB
są parę typów chyba 3 jak się nie mylę
a co do gwaracyji to firmy uznane zawsze zmywają zazwyczaj nie uznają
a te takie firmy słabe to w 99% uznaje jak np GPD
Larix - |13 Mar 2011|, 2011 19:34
Co do Monrołów to tu ma jakoś dziwnie tanio :
http://allegro.pl/amortyz...1500319857.html
Podróba ?
slawektg - |13 Mar 2011|, 2011 21:52
Podczas wymiany sprezyn przednich,zauwazylem,ze amortyzator nie dziala.Tloczysko lata luzno.Zmontowalem to,a za dwa dni musialem jechac na przeglad.Wiecie ile mi wybadala maszyna na tym kole?71 proc!!Z moich obserwacji wynika,ze nowy amortyzator ma ok87 proc, pozniej dlugo sie utrzymuje na zblizonym poziomie po czym spada do ok.70 i ponizej to juz szrot.Aha,nawiasem mowiac jezdze na monrolach.wybaczcie...
jaroz - |13 Mar 2011|, 2011 21:59
| Waski napisał/a: | i właśnie chciałbym Ci powiedzieć, że nie mam obowiązku odpisywania Ci na maile - jest to jedynie moja dobra wola - jeśli Ci nie odpisałem to albo Ty do mnie nie napisałeś maila na który mógłbym odpisać lub nie doszedł do mnie mimo że napisałeś lub też zignorowałem Twojego maila
jeśli Ci powyższe nie pasuje to możesz się wylogować i już więcej się nie logowac na forum - nikt na tym nie straci - ja nie - Ty tym bardziej | Odpowiedz, bynajmniej nie na poziomie Admina. Myślę, że to nie ja powinienem się wylogować i więcej nie wchodzić. To raz. Wiem co i do kogo piszę. To dwa. Dostałem automatyczną wiadomość, że ktoś logował się do mnie nieautoryzowanie, więc napisałem do Ciebie wiadomość na PW byś to wyjaśnił (zresztą zgodnie z komunikatem w mailu). Więc nie mów, że nic nie dostałeś. Dziwne, piszę do Speeda i od ręki dostaję odpowiedzi. Widać kto ma jakie podejście, w przeciwieństwie do Speeda, Ty masz niewłaściwe. Po trzecie - Ty możesz mieć własne zdanie poparte doświadczeniem i ja również, więc nie pisz mi że pierdzielę głupoty i że jestem nie inteligentny. Tyle w temacie.
Waski - |14 Mar 2011|, 2011 10:27
jaroz, krótko i na temat - nie chce mi się z Tobą gadać bo obracasz cały czas kota ogonem - cieszę się że Speedo rozwiązał Twój problem jakikolwiek on był
narta
pepi - |14 Mar 2011|, 2011 10:48
panowie wiosna a wy tacy zestresowani
i po co to polska wolny kraj i każdy może zakładać co mu się chce
nowe MC lub akieś monrone robione w chinach
jedno jest pewne że to co było zakładane w fabryce jest najlepsze
i nie tylko chodzi o amory i nawet nowe MC niby też ma być takie same
ale już nie jest i tyle w temacie
Struna - |14 Mar 2011|, 2011 17:38
| Larix napisał/a: | | Moje oryginały na przodzie po 70 % miały a jeździło się jak wozem drabiniastym | mi niby wychodziło 68%, diagnosta mówi, że to jeszcze spoczko wynik i że śmiało można jeździć, a auto bujało i jeden amor był wylany.
A najlepsze było to, że na jednej stacji jak sprowadziłem auto te same amory miały 75% a za rok na innej miały 78% perpetum mobile
sobolaqe - |14 Mar 2011|, 2011 19:40
| Struna napisał/a: | mi niby wychodziło 68%, diagnosta mówi, że to jeszcze spoczko wynik i że śmiało można jeździć, a auto bujało i jeden amor był wylany.
A najlepsze było to, że na jednej stacji jak sprowadziłem auto te same amory miały 75% a za rok na innej miały 78% perpetum mobile |
i wlasnie takie sa pomiary amorow na aucie
wylany amor mial 68%
jaroz - |14 Mar 2011|, 2011 19:49
| Waski napisał/a: | | nie chce mi się z Tobą gadać | Nikt Ci nie każe I jak to kolega zauważył - wyluzuj bo wiosna jest bo każdy może napisać swoje zdanie.
| sobolaqe napisał/a: | | wylany amor mial 68% | A mój 11% też wylany MC.
pepi - |14 Mar 2011|, 2011 21:31
się czepiacie bo pomiar jest tylko pomiarem i łatwo go wypaczyć
a scorpio ma masę sporo to te maszyny ledwo to targają
a wylane amory to raczej z winy niedbalstwa kierowców
sobolaqe - |15 Mar 2011|, 2011 00:59
| pepicosi napisał/a: |
a wylane amory to raczej z winy niedbalstwa kierowców |
jak niedbalstwo kierowcy moze wplynac na to czy amor wyleje czy nie ?
Struna - |15 Mar 2011|, 2011 01:19
widocznie jak ktoś co tydzień nie daje nura w nadkole i nie luka czy amor leje ( czy też nie ) to jest niedbalstwo
Reader - |15 Mar 2011|, 2011 01:49
No jak to jak ?
Pańskie oko konia tuczy !
Zysio - |15 Mar 2011|, 2011 07:19
To może jeszcze dolewki trzeba robić?
ford2fast - |15 Mar 2011|, 2011 08:26
| Zysio napisał/a: | To może jeszcze dolewki trzeba robić? |
Olejowe to jeszcze się da
Ale tylko ceramizerem
Gazowe trudniej dopompować
jaroz - |15 Mar 2011|, 2011 08:27
| sobolaqe napisał/a: | | jak niedbalstwo kierowcy moze wplynac na to czy amor wyleje czy nie ? | No jak?
Zysio - |15 Mar 2011|, 2011 08:46
Coś Ty Speedo dziś zażył o poranku, że takie opowieści snujesz?
Waski - |15 Mar 2011|, 2011 08:52
popij kawą bo będziesz miał zatwardzenie
zelazny_gst - |15 Mar 2011|, 2011 09:13
Jak wymieniałem amorki w mondku to pojechałem do znajomego który prowadzi sklep motoryzacyjny i może to moje subiektywne wrażenie było ale jak porównywałem te moje stare i nowe to widziałem różnice w wykonaniu i pomimo że te i te były olejowe to stare były cieższe wydawały się solidniej zrobione i w końcu pojechałem do aso i kupiłem orginalne no ale to jest mnoje subiektywne wrażenie. Faktycznie coś może w tym być że na pierwszy montaż daje się elementy solidniej wykonane.
ford2fast - |15 Mar 2011|, 2011 10:39
| Speedo napisał/a: | | ford2fast napisał/a: | | Gazowe trudniej dopompować |
ale Ty farmazony wypisujesz, robisz dziurke wiertlem fi8, wstawiasz wętyl ot kolarzuwki i pompujesz pomko do roweró 4x na amor, END |
Guzik prawda
Właśnie próbowałem Twoim sposobem , pompka rady nie daje
Można dopompować kompresorem , tylko nie wiem jakim gazem bo azotem to chyba zamrożę ?
No i jakie ciśnienie , mogę maksymalnie do 120 atmosfer
pepi - |15 Mar 2011|, 2011 10:53
wam się wydaje że amor to podstawa
ale on współpracuje ze sprężyną i odbojem
i jeśli 2 pozostałe elementy są już do wymiany dochodzi
do uszkodzenia mechanicznego amora
i wtedy za któryś tam razem musi wylać jak go dobija
Struna - |15 Mar 2011|, 2011 11:09
mój chyba wylał po prostu ze starości, wszystko kiedyś ma swój koniec.
Sprężyny i odboje miałem i mam ok, nie dobijało i nie dobija.
W końcu to ma uszczelnienie i pracuje, się musi kiedyś zużyć. I to też nie że wziął i wylał się całkiem, po prostu lekko się spocił u samej góry, co zauważyłem podczas bodaj zmiany klocków no i wiedziałem że taki jest, a na "ścieżce" wyszedł jakby był ok
Aczkolwiek oczywiście masz rację pepi, że pozostałe współpracujące elementy są również bardzo istotne.
Reader - |16 Mar 2011|, 2011 23:47
| Waski napisał/a: | Pierre, Niesiu będzie niebawem nowe spężyny zmieniał na używki więc pewnie Ci odsprzeda w dobrej cenie te swoje nówki |
No dobra, ale jakiej firmy były te nówki ?
Może Niesiu się wyjawi jeśli to nie tajemna tajemnica.
Waski - |16 Mar 2011|, 2011 23:48
jakies jamexy czy cus
pepi - |17 Mar 2011|, 2011 07:29
a co jamex zły ?
Waski - |17 Mar 2011|, 2011 08:07
okazuje się że gorzej jak na tych oryginałach co miał
Niesiu - |17 Mar 2011|, 2011 08:36
tak jak pisze Wąski. mam ja jamexy. może z 8000km na nich zrobiłem.
będe teraz zmieniał na oryginały (używane) . na jamexach za nisko siedzi.
z tyłu dałem sprężyny od merca i jest super. sa bardzo grube i nieźle trzymają tył.
ale tył jest lekki a przód bardzo ciężki i te sprężyny z przodu nie trzymaja wysokości. no chyba że komuś zależy na tym żeby nisko siedział.
poprawka. sprawdziłem i to nie były jamexy tylko lesjoforsy.
WieSiu - |17 Mar 2011|, 2011 08:39
| Niesiu napisał/a: | | te sprężyny z przodu nie trzymaja wysokości. no chyba że komuś zależy na tym żeby nisko siedział. |
a po jakim czasie siadly jamexy ? U mnie po ok 2 miesiacach narazie jest tak samo jak po zalozeniu.
Niesiu - |17 Mar 2011|, 2011 08:44
nie wiem dokładnie. mam je nie cały rok chyba. ale dośc szybko. chciałem podniesc autko więc kupiłem nowe spręzyny a tu zonk.
jak dla mnie za nisko siedzi. nie wiem jaka powinna być wysokość od ziemi do nadkola? może ktoś z forumowiczów wie?
masa300789 - |17 Mar 2011|, 2011 17:23
a nie jest to spowodowane tymi sprezynami tylnymi..moze nieodpowiednio amortyzowane jest cale nadwozie ?
pepi - |17 Mar 2011|, 2011 19:28
ja zakładałem też te i auta wstawały znacznie
może nie do tego silnika one były
Niesiu - |17 Mar 2011|, 2011 19:34
pepicosi, lesjoforsy zakładałeś?
aviator - |17 Mar 2011|, 2011 20:46
| WieSiu napisał/a: | | Niesiu napisał/a: | | te sprężyny z przodu nie trzymaja wysokości. no chyba że komuś zależy na tym żeby nisko siedział. |
a po jakim czasie siadly jamexy ? U mnie po ok 2 miesiacach narazie jest tak samo jak po zalozeniu. |
a gdzie kupowales te jamexy? ciagle tre spodem na osiedlu o jedna hopke i chyba tez sobie zapodam...
Niesiu - |17 Mar 2011|, 2011 20:49
właśnie też jestem ciekaw bo u mnie lesjo szybko przestały trzymać wysokośc , mimo że nieźle zawieszenie się sprawuje. nic nie stuka, trzeszczy i nie puka.
pepi - |17 Mar 2011|, 2011 21:11
| Niesiu napisał/a: | | pepicosi, lesjoforsy zakładałeś? | - ja raczej zakładałem każdą markę te to takie gumowe akurat
[ Dodano: |17 Mar 2011|, 2011 21:15 ]
i jeszcze jedno kos ma zawias utwardzony i obniżony np na jamex wstawał i było za wysoko i praktycznie nie siadały
i akurat to nie jest ok bo auto gorzej się prowadzi , tak jak z tyłem jeśli jest za wysoko to z przodu siada zawias
Niesiu - |17 Mar 2011|, 2011 21:18
ja bym chciał zeby było wysoko. 95% jeżdżę po mieście więc nie musi kleic się do drogi .
a te jamexy były z grubszego drutu niż lesjo? i gdzie je kupiłeś? masz jakiś namiar? musze podnieść autko ile się da.
Piotr - |17 Mar 2011|, 2011 21:47
na allegro mysza zachwalał je
jakiś niemieckie są ok jak poszukam które to to napisze
aviator - |18 Mar 2011|, 2011 10:17
to moze niech sie wypowie tez WieSiu jak to jest na tych jamexach... moze podjade do niego i oblookam/porownymy czy jest roznica w wysokosci jamex kontra oryginaly
WieSiu - |18 Mar 2011|, 2011 11:40
jest wyżej niż na oryginalach które miałem,ale trzeba wziąć pod uwagę że jedną sprężyne oryginalną to połamana miałem już po zakupie auta ale tego nawet nie zauważyłem. Po wymianie na jamex auto jest bardzo komfortowe i nie narzekam na problemy w trzymaniem na zakrętach, ekstremalnie nie testuje tego auta,więc się nie wypowiem jak wtedy się zachowuje.
Niesiu - |18 Mar 2011|, 2011 12:52
a mógł byś zmierzyć wysokość od ziemi do nadkoli z przodu? i na jakich masz oponkach autko?
no i gdzie to kupiłeś?
WieSiu - |18 Mar 2011|, 2011 14:38
ok. 665mm,opony 205/55/r16 dość już zużyte. Kupiłem na allegro za coś koło 59 lub 69 zł sztuka (nie pamiętam teraz dokładnie). Ale nie wiem jaka będzie wysokość za rok,bo jak już wspomniałem mam je dopiero ok 2 miesięcy.
Niesiu - |18 Mar 2011|, 2011 20:00
a to ja mam na 15. to dopiero mógłbym porównać jak zmienię na letnie 16. może jutro się uda.
WieSiu - |18 Mar 2011|, 2011 20:04
a co to ma do rzeczy że 15 ? Ważne jakie masz opony. Troszkę poczytaj o rozmiarach kół to zobaczysz że 13 może mieć taka sama wysokość jak 16
Niesiu - |18 Mar 2011|, 2011 20:08
mam jakieś standardowe do scorpio . chyba 195-65-15 jeśli się nie mylę. ale wysokość jutro zmierzę.
wiem napewno że na 16 jest wyżej. przynajmniej u mnie.
WieSiu - |18 Mar 2011|, 2011 20:13
rozmiarem opony możesz podnieść auto do góry,ale pomniejszy Ci się odległość między opona a błotnikiem,do tego pojawia Ci się przekłamania licznika i osłabienie przyspieszenia.
Niesiu - |18 Mar 2011|, 2011 20:44
a masz może namiar na te sprężyny z allegro? ja kupiłem lesjo za dobrze ponad 100 zł.
WieSiu - |18 Mar 2011|, 2011 21:19
chyba tutaj kupiłem: allegro.pl/sprezyny-ford-scorpio-2-5td-2-9-1994-1998-przod-i1469659418.html
pandy - |19 Mar 2011|, 2011 13:22
a jamex nie robi obnizanych sprezyn?
pepi - |19 Mar 2011|, 2011 13:50
robi
pandy - |19 Mar 2011|, 2011 14:14
pepi ale chyba tylko obnizane - wszedlem na ich katalog i nie widze normalnych sprezyn stad moje pytanie - bo chce zmienic sprezyny - za mocno mi sie kladzie fura ale nie chce obnizac zawieszenia - poza tym cena podejrzana jak za jamexa - srednio ich sprezyny sa po 150E
WieSiu - |19 Mar 2011|, 2011 15:08
towar który dostałem nie budził moich zastrzeżeń i podejrzeń jakościowych. I do tego z faktura też bez problemu.
pandy - |19 Mar 2011|, 2011 16:02
WieSiu problem w tym ze jamex ma w cenniku i katalogu tylko sprezyny do obnizania - te ceny podalem - ja bardzo chetnie kupilbym sprezyny ktore poprawia mi to bujanie i nurkowanie podczas nawet niezbyt mocnego hamowania.
pepi - |19 Mar 2011|, 2011 17:46
akurat w twoim wypadku to nie ma problemu kup od 2,5 traktora lu 2,9 i masz 5 -7 cm
a jamex też robi normalne więc
pandy - |19 Mar 2011|, 2011 18:00
to wole jamexy jak sa normalne
Niesiu - |19 Mar 2011|, 2011 19:42
zmierzyłem u siebie na zimówkach 195-65-15 i mam tak: przód 61cm ; tył 65cm. ale z przodu dałem w ostatnim tygodniu gumę usztywniającą która miała ze 3cm.
WieSiu - |21 Mar 2011|, 2011 00:05
u mnie wyglada tak:
Niesiu - |21 Mar 2011|, 2011 17:31
całkiem wysoko. tak by mi styknęlo. musze coś z tym zrobić. a on teraz stoi na 15 tak?
WieSiu - |21 Mar 2011|, 2011 17:34
16'' innych narazie nie mam. Ale jak wspomniałem przy odpowiedniej proporcji opon nie ma znaczenia ile cali.
Niesiu - |21 Mar 2011|, 2011 17:36
będe cos myślał żeby podnieść mojego cosa. z tymi gumami to za twardo się jeździ.
WieSiu - |21 Mar 2011|, 2011 17:38
Niesiu, i raczej średnio bezpiecznie
Niesiu - |21 Mar 2011|, 2011 17:41
wiesz co nie jest tak źle. to poza twardością to nie odczułem jakiś zmian. kiedyś już jeździłem tak dość długo. jak się włoży w sprężynę po jednej to nie ma jakiegoś większego znaczenia. gorzej jak ktoś wkłada 3
Larix - |8 Maj 2011|, 2011 17:08
Właśnie zakończyłem remont zawieszenia przód w Mk2 DOHC i sprawa ma się następująco:
-Nowe sprężyny Jamex (niebieskie jeśli to ma znaczenie) podniosły trochę przód pomimo, że jest miękko. Jak dla mnie za wysoko zwłaszcza, że tył ma normalnie (obcięte springi od mietka . Niepotrzebnie tyle ciąłem . W ogóle zauważam porównując z 2.9 który też ma miecia na tyle, że auto najlepiej się prowadzi jak przód jest w miarę nisko a tył ciut wyżej.
Nurtuje mnie jeszcze to:
http://imageshack.us/phot.../imag0338d.jpg/
Jak widać stare sprężyny pomimo, że mają tyle samo zwojów to ostatni zwój jak widać jest trochę krótszy. Pytanie czy z Jamexami coś nie halo, czy też stare były jakieś obniżające.
-Nowe olejaki Kayaba - komfort amortyzacji wzrósł znacznie
http://imageshack.us/phot...7/imag0340.jpg/
Na powyższej fotce widać, że Kayaby mają nieco inną budowę niż oryginały a konkretnie w okolicy uszczelniacza (martwi mnie czy nie będzie się tam brud łatwiej dostawał ).
-Nowe tuleje wahacz/stab i stab/buda - wreszcie można prowadzić jedną ręką nawet po łuku
-Odboje, osłony, poduszki i łożyska zostawiłem stare bo wyglądały na jeszcze dobre.
gufer-posepny - |8 Maj 2011|, 2011 17:35
stare mogły się już nieco spłaszczyć po tylu latach .
ja wymieniłem amortyzatory i sprężyny . jest wyżej a w sumie prawidłowo teraz myślę że nawet , czuję że zawias pracuje bo wcześniej to jakbym na zespawanym jezdził . oczywiście wymiana MC na MC . teraz wymiana sprężynek tył na nowe tylko jeszcze nie wiem co . uważam że tył powinienem mieć wyżej jednak przy pustym baku bagażniku i braku lpg . zresztą patrzę na fotę w MC to tył z fabryki jest wyżej . brak danych w sumie ile to ma być .
Larix - |8 Maj 2011|, 2011 17:42
| gufer-posepny napisał/a: | | stare mogły się już nieco spłaszczyć po tylu latach |
Spłaszczyć tak ale zauważ gdzie w starych sięga ostatni zwój (po prawej) a gdzie w nowych. Tak jakby więcej tego drutu było.
gufer-posepny - |8 Maj 2011|, 2011 17:47
to ilość drutu to i tak mało mówi o sprężynie . jak widziałem zamówienie na wykonanie jakiejśtam sprężyny nowej niekoniecznie do samochodu to było pół strony A4 opisu jej parametrów + rysunek techniczny . niby wygięty pręt a sprawa jeszcze bardziej pogięta .
pepi - |8 Maj 2011|, 2011 21:49
daj 2 razy gumy pod sprężynę i auto ci się podniesie na tyle
Larix - |9 Maj 2011|, 2011 08:20
| pepicosi napisał/a: | | daj 2 razy gumy pod sprężynę i auto ci się podniesie na tyle |
Ale chodzi Ci o te gumy pomiędzy zwoje czy między sprężynę a budę ?
gufer-posepny - |9 Maj 2011|, 2011 17:01
do przedniej sprężyny ?
pepi - |9 Maj 2011|, 2011 20:34
nie do tyłu bo płakałeś że za bardzo poskracałeś
Larix - |10 Maj 2011|, 2011 08:23
| pepicosi napisał/a: | | nie do tyłu bo płakałeś że za bardzo poskracałeś |
To ja płakałem a nie Gufer-posepny. Rozumiem, że te pomiędzy budę a sprężynę ?
pepi - |10 Maj 2011|, 2011 20:35
ta
rafalski - |30 Sty 2012|, 2012 20:31
Odgrzeję kotleta. Ostatnio ojciec narzeczonej wspominał mi, że są zakłady gdzie można wymienić same wkłady amorków. Oczywiście w specjalnym zakładzie. Miał ktoś z tym styczność?
pepi - |30 Sty 2012|, 2012 20:46
ale po co ?
takie coś się robi
-jak nie można kupić
-lub są bardzo drogie
rafalski - |30 Sty 2012|, 2012 22:12
Podobno finansowo się to opłaca. Tylko, że on robił to w jakimś Volkswagenie i nie wiem czy w Fordach jest taka możliwość. Dzisiaj go nie zastałem, ale jak będzie to muszę spytać dokładnie i namiar wziąć na warsztat, który to robił. Chociaż z reakcji na forum widzę, że w Scorpio takich numerów chyba się nie robi.
kat - |30 Sty 2012|, 2012 22:16
tylko po co jak nowe amory kosztuje naprawde pewnie niewiele wie3cej niz taka robota
mialem ostatnio Monroe przod w rece nowki sztuki za 100 zl za komplet
ford2fast - |30 Sty 2012|, 2012 22:56
| rafalski napisał/a: | | Odgrzeję kotleta. Ostatnio ojciec narzeczonej wspominał mi, że są zakłady gdzie można wymienić same wkłady amorków. Oczywiście w specjalnym zakładzie. Miał ktoś z tym styczność? |
W Scorpio nie ma wymiennych wkładów
To normalny samochód a nie jakiś gównolit
| rafalski napisał/a: | | nie wiem czy w Fordach jest taka możliwość |
W Scorpio nie jest to możliwe
pepi - |31 Sty 2012|, 2012 07:17
jest ja widziałem poprzerabiane amory
wkłady były od audi b4
rafalski - |31 Sty 2012|, 2012 09:35
A więc wszystko już wiem i nie będę drążył dalej tematu tylko jak moje już całkiem siądą to poszukam nowych.
pablo19 - |1 Lut 2012|, 2012 12:22
| rafalski napisał/a: | | A więc wszystko już wiem i nie będę drążył dalej tematu tylko jak moje już całkiem siądą to poszukam nowych. | Całkiem to <50%-55% na przyrządzie.
|
|