Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - wymiana gum stabilizatora

Tritan - |28 Cze 2006|, 2006 13:11
Temat postu: wymiana gum stabilizatora
Witam jak w temacie jak to zrobić??? jak ktoś to robił (napewno) jakieś sugestie krok po kroku jak to zrobic. Ja mam taki plan dwa podnośniki podnieść przód ale nie tak zeby wisiały koła odkręcić nakrętki kluczem 24 przy wahaczu odkręcić śruby mocujące środkowe gumy zdemontować stabilizator zdemontować stare gumy z wahacza (pytanie czy one wyjdą same czy pod wpływem wpływu większych sił (młot) i zmontować wszystko. Mam się spodziewać jakis problemów/?
Kevin Xy - |28 Cze 2006|, 2006 13:17

stare gumy winny zlesc- najlepiej wlasnie wywalic caly stabilizator- latwiej pozniej sie spina- jeden wachacz bedzie do wykrecenia z belki. warto sie zaopatrzyc chociazby w taki pas do sciagania towaru na pace- taki z klamra- jesli masz stabilizator odkrecony z budy to juz sciaganie latwo pojdzie. dociaganie gum na stojacym aucie
zreszta temat byl przerabiany- poszukasz i znajdziesz

Struna - |28 Cze 2006|, 2006 13:48

powiem tak - ostatnio zrobiłem to sam bez żadnych pasów i bez odkręcania stabilizatora - ja odkręcam wachacze od podwozia.
Kevin Xy - |28 Cze 2006|, 2006 13:49

a jak go poniej dociagasz aby w belke wlazl ??
Tritan - |28 Cze 2006|, 2006 14:40

Chcialem kupić gumy środkowe bo końcowe mam (jak już wymieniać to wymieniać wszystko ) gościu się zapytał jaką mam średnice tych gum nie da się dojść po roczniku??
Struna - |28 Cze 2006|, 2006 14:45

Tritan napisał/a:
kupić gumy środkowe bo końcowe mam
to ja nie kumam o jakich Ty gumach mówisz.

Kevin Xy napisał/a:
a jak go poniej dociagasz aby w belke wlazl ??
odkręcam obydwa a potem podnosze ręką i jak trzeba to naciągam nieco jakimś prętem czy śrubokrętem. Zazwyczaj robiłęm to w dwie osoby - wtedy jest łątwiej ale sytuacja zmusiła mnie do samodzielnej pracy i sam dałem radę :)
mmmk - |28 Cze 2006|, 2006 14:50

pewnie stabilizator buda (podluznica). wez suwmiarke i zmierz. moge isc do siebie do garazu zmierzyc ale moze masz inny. chociaz w scorpio podobno byl rtylko 1 typ
pozdrawiam
maciek

Tritan - |28 Cze 2006|, 2006 15:08

W sklepie gościu mówil że ma 3 rodzaje, więc nie wiem czy mam zmienić skelp czy tak faktycznie jest nie mam teraz jak iść pod auto dopiero wieczorem mam nadzie że jak jutro mu powiem srednice to mi sprowadzi na piątek
mmmk - |28 Cze 2006|, 2006 15:19

http://www.allegro.pl/ite...atora_ford.html o takim czyms piszemy?? bo te sa od wieloryba wedlug opisu... wieloryb tez ma takie cos??
pozdrawiam
maciek

Struna - |28 Cze 2006|, 2006 15:25

Tritan, o które gumy Ci chodzi - o te co są w wahaczu, które tzrymają stabilizator, czy o te które mocują stabilizator do podwozia ?
Tritan - |28 Cze 2006|, 2006 15:36

te środkowe co do podwozia trzymają
Struna - |28 Cze 2006|, 2006 15:37

aaa to zupełnie inna bajka
irek - |28 Cze 2006|, 2006 15:55

ee to przy okazji już bym i wymienił gumy na wachaczu - jedna robota za jednym zamachem
Struna - |28 Cze 2006|, 2006 16:06

Speedo napisał/a:
j atez tak robie, jak mi zlapie na kawalek otworu w belce to dociagam wkretakiem zeby wlozyc srube
to jest dosyć bezpieczne bo odkręcanie stabilizatora od podłużnic czasem kończy się zerwaniem nakrętki w profilu zamkniętym - a wtedy to już pozamiatane.
Struna - |28 Cze 2006|, 2006 16:15

Speedo napisał/a:
nawet dosc czesto, srubki nie sa zbyt grube a zazwyczaj niezle usyfiale i lubi a sie urwac, a wtedy to juz gehenna i sporo narzedzi potrzebnych
włąśnie tak się kiedyś zrobiło u Hryniaka w zielonej kombisi, mi co prawda meches do wymiany skrrzyni to jakoś odkręcił - ale to pneumatykiem to idzie jakoś.
mmmk - |28 Cze 2006|, 2006 16:24

gorzej jak masz to odkrecic potem recznie po pneumatyku :) ja tak mialem na szczescie po dokreceniu tylko kilka miesiecy bylo wiec niby sie dalo ale i tak ta sruba dziwne dzwieki z siebie wydawala. a fakt faktem po wymianie zadnej roznicy nie czulem a stare gumy byly ok zadnych otarc zuzyc czy sparcialego czegos wiec wymiana u mnie byla niepotrzebnai 40 zl niepotrzebnie wydalem
pozdrawiam
maciek

irek - |28 Cze 2006|, 2006 17:13

zgodzę się z Wami, te gumy co są przy ramie raczej się nie zużywają. W prawdzie je wymieniłem ale u mnie poszło z odkręceniem bezproblemowo.
Kevin Xy - |28 Cze 2006|, 2006 17:15

u mnie w obecnym tez ladnie idzie- przy skrecaniu dalem towotu i juz bedzie ladnie szlo. natomiast w zeszlym to wlasnie te gumy mi sie wyjebaly
Tritan - |29 Cze 2006|, 2006 00:54

irek napisał/a:
zgodzę się z Wami, te gumy co są przy ramie raczej się nie zużywają. W prawdzie je wymieniłem ale u mnie poszło z odkręceniem bezproblemowo.

po rozmowie z megalith doszliśmy do takiego samego wniosku

w sobotę się do tego zabiorę i postaram się zrobić fotki może ktoś to ładnie obrobi i do faq się da.

marcys - |29 Cze 2006|, 2006 08:51

no to ja w swoim starym mialem niezle wyrabane. Ale zamontowalem te co Kevin wymienil w swoim rozbitku. I musialem odkrecac sruby z pourywanymi nakretkami w podluznicach, nawet dziuera w podluznicy byla zrobiona... po porstu masakra nikomu tego nie zycze. Jak nie widzisz luzu to nie ruszaj g...
Rafał A.(antek) - |29 Cze 2006|, 2006 16:07

Cytat:
zgodzę się z Wami, te gumy co są przy ramie raczej się nie zużywają. W prawdzie je wymieniłem ale u mnie poszło z odkręceniem bezproblemowo.

zuzywaja, przynajmien w oczatych, ja wymienialem, odkrecanie bezporoblemowe, ale to nowsze auto, u mnie gume wyrabalo na maksa, tak ze jej wogole nie bylo (wypadla urwana)

Struna - |29 Cze 2006|, 2006 16:11

Rafał A.(antek) napisał/a:
zuzywaja, przynajmien w oczatych, ja wymienialem, odkrecanie bezporoblemowe, ale to nowsze auto, u mnie gume wyrabalo na maksa, tak ze jej wogole nie bylo (wypadla urwana)
ale to inna zawieszka więc i zużycia inne
Tritan - |3 Lip 2006|, 2006 08:31

Witam wymieniłem SUKCES!!! a więc tak podniosłem przód na dwóch podnośnikach tak aby koła wisiały w powietrzu. odkręciłem nakrętki na końcu drążka stabilizacyjnego i żeby nie demontować całego drążka wahacz od strony silnika i koło wtedy wisi dość luźno więc pchnąłem do przodu i wyskoczyło wyrwałem(!) stare gumy wyskrobałem resztki z wahacza co sie nie dało to wypaliłem (tu najwięcej czasu mi zeszło stare gumy z integrowały się bardzo z wahaczem) wyczyściłem gwinty na drążku nasmarowałem nałożyłem talerzyki gumy wahacz gumy i talerzyki i następnie skręciłem. Przy skręcaniu przyda się druga osoba do pomocy, samemu nie ma szans. potem wahacz do budy. śruba podkładka nakrętka i gotowe. jak ktoś chce moze pisać to pomoge. chyba.:)
Struna - |3 Lip 2006|, 2006 09:49

Tritan napisał/a:
Przy skręcaniu przyda się druga osoba do pomocy, samemu nie ma szans.
toż przecież napisałem, że ostatnio sam wymieniłem - bez pomocy drugiej osoby - da się:)
yozka1 - |9 Lip 2006|, 2006 00:43

Witam Wszystkich! Jestem właśnie po wymianie wszystkich gum stabilizatora w Scorpio 2.0 hatchbeck 1991r i jest problem. Zmusiło mnie szarpanie kierownicą przy hamowaniu podczas jazdy. Niestety po złożeniu okazało się, że nadal szarpie trochę mniej a jednak. Wymienione mam opony (wyważone), tarcze (sprawdzone są proste), klocki, mcpersony, końcówki sprawne. Zastanawia mnie jedna rzecz, dałem talerzyki (podkładki) ściskające gumy wypukłą stroną do zewnątrz wahacza czy tak powinno być czy też na odwrót być może to wina docisku poprzez te podkładki? Czy też może winą są wybite (tego nie sprawdzałem) gumy wahacza od strony podwozia? Pilnie prosze o pomoc! Z góry dzięki.
MIREK_ŁÓDŹ - |9 Lip 2006|, 2006 01:00

Raczej nie ma to wpływu na szarpanie kierą, a resztę poczytaj tutaj
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=9960

__Robert__ - |9 Lip 2006|, 2006 19:15

U mnie było to samo, nawet pojechałem na szarpaki i wszystko jest w porządku, kupiłem nowe tarcze, nowe opony, wyważyłem i co, i gówno, nadal kiera napierniczała. Pojechałem do wulkanizacji znowu wyważyć koła, poprawa, ale po jakimś czasie znowu to samo, to pojechałem do innego fachwca od wyważania, i w końcu mam ok. Także jak myślisz że masz dobrze wyważone koła, a kiera lata przy jakieś tam prędkości to radzę żebys podjechał do innej wulkanizacji i wyważył koła, bo na moje oko to będzie właśnie to.
Mattai - |6 Sie 2006|, 2006 23:38

Wachacze z przodu sa przykrecane do stabilizatora nakretkami z wkladka plastikowa (zeby sie nie odkrecaly)
Wymienialiscie nakretki czy starczy do kolejnego nakrecania?
Bo nie wiem czy mam kupowac nowe

Stefan - |6 Sie 2006|, 2006 23:42

Witam! Sprawdzonym sposobem jest "klepniecie" mlotkiem od strony wkladki plastikowej.Tylko z wyczuciem prosze! Pozdrawiam.Stefan.
Mattai - |6 Sie 2006|, 2006 23:45

Nie bardzo rozumiem... odblokowuje sie wtedy ten plastik? Jak dobrze zrozumialem to moze lepiej przez jakas rurke... nakladajac na stabilizator :-)
Stefan - |6 Sie 2006|, 2006 23:51

Witam! Nie. Plastik jest w gornej czesci nakretki zaprasowany.Klepiac mlotkiem(z wyczuciem!) powoduje sie wieksze zagniecenie co skutkuje lekkim wysunieciem(plastikowego) pierscienia ciernego.Pozdrawiam.Stefan.
Mattai - |6 Sie 2006|, 2006 23:53

Przepraszam..ale nie do konca kapuje...lepiej sie odkreci? Bez zniszczen? Czy lepiej zablokuje po ponownym zakreceniu?
Stefan - |7 Sie 2006|, 2006 00:01

Witam! Jest tu niesamowicie wszystko pomieszane. Moje wypowiedzi dotycza ewentualnej wymiany nakretek z wkladka zabezpieczajaca przed odkreceniem.Pozdrawiam.Stefan.
Mattai - |7 Sie 2006|, 2006 00:04

No ja wlasnie o to pytam:-)
Bo szykuje mie sie wymianka gum stabilizatora , i kiedys pamietam odkrecalem przy wymianie wachacza to sie kosmicznie zacinalo przy odkrecaniu i problem byl przy skutecznym blokowaniu po ponownym zakreceniu.
Ciekaw bylem jak koledzy sobie radza z ponownym wykorzystaniem w/w nakretki

MIREK_ŁÓDŹ - |7 Sie 2006|, 2006 00:06

Mattai napisał/a:
Ciekaw bylem jak koledzy sobie radza z ponownym wykorzystaniem w/w nakretki

Nakrętki najlepiej dać nowe, to groszowa sprawa a o wiele wygodniej.

pablo19 - |7 Sie 2006|, 2006 00:27

Ja daje nowe. 8)
Mattai - |7 Sie 2006|, 2006 00:28

A masz moze gdzie takie w jakims sklepie? Bo pewnie mnie wykasuja w serwisie z rupieciami, a w lokalnych sklepach nie maja..pokonczyly sie zapasy
Stefan - |7 Sie 2006|, 2006 00:45

Witam! Jeden dzien przed odkrecaniem psiknij WD-40 lub polej coca-cola.Wowczas nie zniszczysz nakretek i bedzie mozna je "regenerowac".I na browara bedzie! Pozdrawiam.Stefan.
Vaux - |7 Sie 2006|, 2006 00:56

Jak kupowałem na allegro gumy na wahacz to nakrętki w tym komplecie były...A przy okazji rozwiązałem problem podkładek :706: Te co były w nowym komplecie wygięte w jedną stronę wywaliłem a zostawiłem te od oryginalnych fordowskich słoneczek (takie jeszcze były założone) - są dwukrotnie gięte, w środku wklęsłe a na zewnątrz wypukłe :) W sam raz do tych gum...Jeździ się ok
Struna - |7 Sie 2006|, 2006 16:51

u mnie w komplecie też sprzedają z nowymi nakrętkami.
megalith - |7 Sie 2006|, 2006 20:28

Wszystkie jakie widziałem/kupowałem były razem z nakrętkami, nie wiem gdzieś Ty dorwał gołe :| .

Zasada jest taka że to są części jednorazowe, mam doświadczenie z używaniem ich w innym miejscu, gdzie po rozkręceniu i skręceniu na tych samych co chwila coś się luzowało.

Mattai - |8 Sie 2006|, 2006 12:09

No jak do tej pory to tylko luzem kupowalem..bo nigdzie nie bylo w komplecie :-)
Struna - |8 Sie 2006|, 2006 12:11

na allegro masz komplety piękne.
Mattai - |8 Sie 2006|, 2006 14:36

Komplety z czescia czy tylko komplety srub?..bo szukam i nie doszukalem sie jeszcze
marcys - |8 Sie 2006|, 2006 14:39

jak nie masz nowych nakretek to wez zakrec to dwiema na kazda strone i bedzie trzymac jak złoto. A nie wiem jak szukasz ale wszedzie jest kolpet gum plus tuleje plus dwie nakretki. wlasnie takie nabylem na allegro od paradoksa.
Struna - |8 Sie 2006|, 2006 14:39

całe komplety, gumy + tulejki + podkładki + nakrętki.

np. tu http://allegro.pl/item117...o_cosworth.html

Stefan - |8 Sie 2006|, 2006 15:00

Witam! No i wraca temat montarzu gum stabilizatora.....Pozdrawiam.Stefan.
marcys - |8 Sie 2006|, 2006 15:08

Stefan napisał/a:
No i wraca temat montarzu gum stabilizatora


musi:) jak zwykle raz na poł roku;)

Vaux - |8 Sie 2006|, 2006 21:51

marcys napisał/a:
wlasnie takie nabylem na allegro od paradoksa.


Też od paradoksa kupowałem. Wszystko szybciutko - cały czas mamy info o stanie transakcji :)

Mattai - |8 Sie 2006|, 2006 23:54

panowie..wszystko jest ok...
tylko ze ja nie chce wymieniac calosci tylko nakretke...bo jak wymieniam gumy od stabilizatora (te przy karoserii) to raczej z nakretkami nie sprzedaja...a od paradoksa to ja kilka razy bralem :-)

Rafał A.(antek) - |9 Sie 2006|, 2006 00:31

te przy karoseri małe 10 to mozesz zostawis stare :)
marcys - |9 Sie 2006|, 2006 08:38

Vaux napisał/a:
Też od paradoksa kupowałem. Wszystko szybciutko - cały czas mamy info o stanie transakcji


no to mial teraz wpadke - jedna guma z trzech byla peknieta na dl 1 cm wzdluz i brakowalo jednej nakretki. Ale obiecal wyslac druga gume i brakujaca nakretke.

mmmk - |9 Sie 2006|, 2006 15:13

jakto dobrze,ze ja juz nigdy niebede musial tych gum wymieniac.... no dobra te przy budzie od stabilizatora tez chyba kiedys jezeli bede mial "drobne" wymienie na pouliretany :)
pozdrawiam
maciek

marcys - |10 Sie 2006|, 2006 21:33

noi zwracam honor paradoksowi z allegro, dzisiaj otrzymalem przesyłke z nowym elementem i brakujacą nakretką. Z tym panem mozna spokojnie pohandlowac :706:

gumy zamontowane, jednak polecam to robic z autem na kanale bo bez kanalu troszke ciezkawo to idzie :702:

Vaux - |10 Sie 2006|, 2006 21:49

marcys napisał/a:
jednak polecam to robic z autem na kanale


Ja daję sobie radę bez kanału przy pomocy lewarka hydraulicznego :706:

Mattai - |22 Sie 2006|, 2006 20:36

Speedo napisał/a:
Struna napisał/a:
bo odkręcanie stabilizatora od podłużnic czasem kończy się zerwaniem nakrętki w profilu zamkniętym - a wtedy to już pozamiatane.


nawet dosc czesto, srubki nie sa zbyt grube a zazwyczaj niezle usyfiale i lubi a sie urwac, a wtedy to juz gehenna i sporo narzedzi potrzebnych, wiertarki spawarki i tesprawy, ja wole tego nie ruszac zwlaswzcza ze te gumy co trzymaja stabilizator na srodku rzadko sie zuzywaja



bo srube trzeba delikatnie palnikiem podgrzac...bo sruby sa lakierowane jakims specjanym klejem

marcys - |23 Sie 2006|, 2006 07:59

no to moze jakis pomysl na tani palnik ktos ma?
Mattai - |23 Sie 2006|, 2006 09:58

marcys napisał/a:
no to moze jakis pomysl na tani palnik ktos ma?




Sa takie za 20 zl w sklepach elektronicznych powinny starczyc jak dobrze ustawisz plomien
zawsze mozna sprubowac nawiewem goracego powietrza...ale uwaga na lakier i gume po podwoziem
polecam rurke zeby skierowac strumien tylko na srube

marcys - |23 Sie 2006|, 2006 11:14

ja to potrzebuje do innych celów. masz moze jakis namiar?
robert sadowski - |23 Sie 2006|, 2006 17:08

[quote="Mattai"]Sa takie za 20 zl w sklepach elektronicznych powinny starczyc jak dobrze ustawisz plomien


zgadzam się jak najbardziej nabijasz cos takiego zwykłym gazem do zapalniczek i jarasz ile wlezie napewno rozzgrzejesz tyle co cijest potrzebne ja coś takiego testowałem w tej samej sytuacji i jest rewelacyjne ,,,,małe i poręczne ""'

marcys pozdrowionko o demnie i mojej drugiej połowy ! :706:

marcys - |24 Sie 2006|, 2006 08:27

qrcze 20 zeta to zaden pieniadz musze cos takiego znalezc. Dzieki!
Jasny - |24 Sie 2006|, 2006 10:39

Mattai napisał/a:
bo srube trzeba delikatnie palnikiem podgrzac...bo sruby sa lakierowane jakims specjanym klejem


Dla ciekawości: Ten klej nazywa sie anaerobowy i stygnie dopiero po odcięciu powietrza (tzn. dokręceniu śruby) i polecał bym używanie tego zwłaszcza w zawieszeniu bo sie człowiek czuje bezpieczniej. Koszt takiego kleju 10g to 13,53 w Bogatyni :706:

Mattai - |24 Sie 2006|, 2006 10:40

Loctite 245 - 25 zl poznan
Struna - |27 Sie 2006|, 2006 16:23

klucz pneumatyczny i po sprawie :) a jak się ma urwać to i tak się urwie bez względu na to czy podgrzejesz czy nie.
Mattai - |27 Sie 2006|, 2006 21:40

A kto z naszych grupowiczow na pneumatyka? ja nawet nie mam kanalu a co dopiero penumatyka..ja jeszcze sie nie dorobilem, a reszta?
Stefan - |27 Sie 2006|, 2006 21:49

Witam! Do wulkanizacji popuscic,a w domu odkrecic.Pozdrawiam.Stefan.
mmmk - |28 Sie 2006|, 2006 15:16

xxxxx ma :D i no i przy pneumatyku jest jeszcze tyle dobrze,ze sila klucza jest prostopadle do sruby "ustawiona" bo najgorzej jak sie odkreca recznie jak sie jeszcze troche klucz skrzywi to albo sruba ma uszkodzona glowe :) albo sie urywa
pozdrawiam
maciek

Mattai - |28 Sie 2006|, 2006 19:47

No to jak wymieniacie gumy to rozumiem ze nie piszcza po wymianie...? Bo nadal nie padlo takie stwierdzenie...
Kilka osob za to stwierdzalo fakt ze faktycznie jest problem.

Struna - |28 Sie 2006|, 2006 19:49

Mattai, a Tobie chodzi o gumy na połączeniu stabilizator - buda czy o tuleje wachacza ?
Mattai - |28 Sie 2006|, 2006 19:50

to pierwsze
Kevin Xy - |28 Sie 2006|, 2006 19:51

Mattai napisał/a:
No to jak wymieniacie gumy to rozumiem ze nie piszcza po wymianie...?

nie piszcza

Struna - |28 Sie 2006|, 2006 19:52

tych to nie wymieniałem nigdy więc nie powiem - generalnie zasada jest taka, żeby jak np. podniesiesz auto do wymiany to skręcać na siłę dopiero po opuszczeniu żeby się gumy ułożyły jak należy.
mmmk - |28 Sie 2006|, 2006 19:54

no to napisze,ze mi nic nie piszczy po wymianie obojetenie czy piszemy o gumach stabilizator buda, stabilizator wahacz czy teraz o pouliretanach. i na starych tez nie piszczalo tylko byly luzy...
pozdrawiam
maciek

Mattai - |28 Sie 2006|, 2006 19:55

Jak wczesniej pisalem...co do zawieszenia bardzo dokladnie stosuje sie do opisow w forum i do ksiazki..tam jest to dosc wyraznie zaznaczone, wiec sie tego stosuje...

Dzisiaj wal sprawdzalem i nie mialem czasu sprawdzic..moze cos innego piszczy....
amorki raczej chyba niemozliwe zeby ot tak sobie zaczely piszczec?
te gumy od wachacza robilem jakies 6 miesiecy temu... wiec chyba tez nie...

Struna - |28 Sie 2006|, 2006 19:57

Mattai, najlepiej zrób tak - wjedź na kanał, wleź pod auto , łap za stabilizator i bujaj autem słuchając gdzie Ci piszczy.
Mattai - |28 Sie 2006|, 2006 19:59

Bede musial chyb ze stetoskopem...cholere trudno namierzyc dzwiek jest tak do zlokalizowania,wiec chyba bez kanalu sie nie obejdzie
Struna - |28 Sie 2006|, 2006 20:01

Mattai napisał/a:
wiec chyba bez kanalu sie nie obejdzie
no to podstawa - inaczej nie widzę rozwiązania.
Stefan - |28 Sie 2006|, 2006 20:02

Witam! W amortyzatorze pewnie!Zmontuj ekipe: jeden bujajacy a drugi sluchajacy w kanale! Bedziesz mial pewnosc w piec minut.Pozdrawiam.Stefan.
adamussco - |29 Sie 2006|, 2006 11:30

wiecie, co mi też kiedyś coś brzęczało i najciekawsze, że jak auto stało to też pojawiał się ten dźwięk, i ci się okazał miałem świerszcza w belce pod samochodem powiedzieli mi o tym przy wymianie wydechu jak popukali to pajac grał teraz pewnie już jest martwy :d d
Mattai - |29 Sie 2006|, 2006 23:23

Wparowalem na kanal...krotkie ogledziny lekko smarny medykament..i...
piszcza gumki od stabilizator-buda i wachacze-stabilizator....
dlaczego?
Jak sa wilgotne jest cisza

smarowaliscie czyms te oski od stabilizatora?

Struna - |30 Sie 2006|, 2006 09:27

ja jak składam zawias na połączeniu wachacz - stabilizator to trochę gumki smaruję żeby było łatwiej je ułożyć - kiedyś nie smarowałęm i nic nie piszczało - może jakieś badziewne masz te gumy.
Mattai - |30 Sie 2006|, 2006 12:59

Oryginalne....
Pwoedz mi czy jak montowales to to wyciecie na gumie stabilizator-buda miales na dole czy od gory stabilizatora...
moze tu jest kruczek
Zastanawiaja mnie te gumy od wachaczy...

Struna - |30 Sie 2006|, 2006 13:07

już drugi raz piszę, że ja tych pomiędzy budą a stabilizatorem nie wymieniałem.
Mattai - |30 Sie 2006|, 2006 13:14

A moglbys przy jakiejs okazji zerknac jak to jest zamontowane?
Struna - |30 Sie 2006|, 2006 13:15

hehe :) czemu nie - tylko, że ja u siebie w aucie nic nie robię bo jakoś się nie psuje :) i trochę mało czasu mam.
Mattai - |30 Sie 2006|, 2006 15:41

No w zasadzie to tez nie moge narzekac...
Wiem tylko ze lepiej zapobiegac w niektorych wariantach niz leczyc...poza tym zaszyj dziurke puki mala...
tak jak sie ma to do polosi...w moim przypadku..zaniedbali przeguby i mi na to wyglada ze dlatego most mam tak rozjechany, bo przejechali na przekombinowanej polosi kupe kilometrow.

A gumki jak to gumki... zuzywaja sie :D

krzyhoo - |4 Gru 2006|, 2006 18:00

A ja mam takie pytanko:
w fordowskich sklepach zalecaja przy wymianie gum stabilizatora w wielorybie rowniez wymienic obejmy - czy koledzy do tego sie stosuja czy mozna sobie odpuscic?

Mattai - |4 Gru 2006|, 2006 18:13

Ja wymienilem sobie obejmy..od razu w komplecie sa sruby ...wydatek niewielki...a co nowe to nowe. Uwazaj przy srubach...sa skrecane na fabryczny klej... skrecaj na loctite lub podobne...jak nie idzie odkrecic,nic na sile...delikatnie podgrzej palnikiem spawalniczym albo miniaturowym bo sie gwint potrafi tak opierac ze niektorym to gniazda pourywali przy demontarzu. Co by nie piszczalo sa specjalne smary silikonowe do gum...pytaj w aso forda
krzyhoo - |5 Gru 2006|, 2006 09:34

Mattai napisał/a:
Ja wymienilem sobie obejmy..od razu w komplecie sa sruby

No tak Mattai, ale czy w twoim autku te gumy i mocowania nie sa ciut inne?

fiebik - |5 Gru 2006|, 2006 10:04

krzyhoo napisał/a:
w fordowskich sklepach zalecaja przy wymianie gum stabilizatora w wielorybie rowniez wymienic obejmy - czy koledzy do tego sie stosuja czy mozna sobie odpuscic?
w fordowskich sklepach zalecają, że skoro już tam jesteś, to żebyś kupił od nich jak najwięcej. ;)
ja w obydwu moich wielorybach nie wymieniam obejm (no dobra jeden raz mi się zdarzyło) i nic się nie dzieje, chyba, że jeździłeś na padniętych gumach tak długo, że stabilizator zdążył zniszczyć (zetrzeć) wewnętrzną stronę obejmy tak, że zauważysz jakieś niepokojące różnice w jej grubości, lub jej wewnetrzna powierzchnia stała się mocno porypana.

krzyhoo - |5 Gru 2006|, 2006 10:10

fiebik napisał/a:
ja w obydwu moich wielorybach nie wymieniam obejm (no dobra jeden raz mi się zdarzyło) i nic się nie dzieje,

dzieki fiebik o to mi wlasnie chodzilo :one:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group