Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Pomoc przy kupnie scorpio - Gniezno

Sebagio. - |2 Mar 2015|, 2015 20:16
Temat postu: Pomoc przy kupnie scorpio - Gniezno
Witam. Szukam wymarzonego scorpiaka już łuuu ale nigdy jakoś nie było mi pisane w końcu kupić to auto. Kiedy były ładne w ogłoszeniach to akurat mialem już zakupione auto, kiedy miałem kasę to nie było i tak w kółko. Obecnie upolowałem coś w ogłoszeniach ale niestety do klienta mam 300km. Trochę daleko jak na auto za 3kzł... Facet stara się mi opisać auto rzetelnie, poprzysyłał lepsze zdjęcia ale nadal jestem sceptycznie nastawiony do przebycia takiej drogi po wielorybka tym bardziej, ze to automat. I tutaj pojawia się moja wielka prośba, czy ktoś z okolic Gniezna byłby tak miły i ocenił auto swoim sceptycznym i zawodowym okiem?
Chodzi mi konkretnie o to auto:

http://olx.pl/oferta/ford...html#7bac2b9c11

kat - |2 Mar 2015|, 2015 20:40

chocby ze wzgledu na miejsce czyli Gniezno powinien zostac skreslony
reszte widac tez na zdjeciach

Sebagio. - |2 Mar 2015|, 2015 20:44

A co konkretnie masz na myśli przez gniezno? Nadkola i zderzaki jestem w stanie znieść, najważniejszy jest stan techniczny, skrzynia i klima.
konrad85 - |2 Mar 2015|, 2015 20:48

nadkola wyglądają na już przynajmniej raz robione
pytanie jak wiązki,czy elektryka nie szwankuje

Sebagio. - |2 Mar 2015|, 2015 20:53

wiadomo, mówi, że wszystko sprawne, że przebieg prawdziwy bla bla bla. Nic jednak nie zastąpi nawet krótkich oględzin i jazdy testowej a niestety jechać tak sobie o to dla mnie za daleko. wolałbym widzieć, że warto lub też nie i dupy z domu nie ruszać ;)
konrad85 - |2 Mar 2015|, 2015 21:02

szczerze mówiąc to na fst z okolic Gniezna ciężko Ci będzie kogoś złapać
stopers - |2 Mar 2015|, 2015 21:02

Ja swego czasu pojechałem 700km po cossa za 4000zł do Gdańska...
Przez telefon właściciel opowiedział nawet co nie działa...
Była zima -25 stopni na drogach lodowisko, a na felgach - letnie opony, pomyślałem że przeżyje ale drzwi się nie domykały (3 szt), bagażnika nie dało się otworzyć, na niskich obrotach gasł. Ale najlepsze było to że zbiorniczek płynu do spryskiwaczy był pęknięty i wszystko wylatywało - wyczaiłem przy jeździe próbnej:-) ale przez telefon miał drobne wady (o tych zapomniał wspomnieć) - na szczęście zabrałem się ze znajomym za 60 zł i miałem ze sobą tylko antenę CB i ciuchy na przebranie.

Nie zrażony tym faktem po drugiego pojechałem do Szczecina (ponad 700km) pociągiem.
Kupiłem i przez rok 0zł inwestycji... a po roku zacząłem inwestować:-)

Pojedź busem czy pociągiem na weekend i sam ocenisz nikt tak jak Ty sam tego nie ocenisz;-)

Julek - |2 Mar 2015|, 2015 21:04

Buda po lakierze. Pousuwane emblematy z błotnków, zaszpachlowane miejsce na znaczek w klapie tylnej. Nadkola robione, niefachowo brzydko i niechlujnie - bo już wychodzą znów. Zderzak przedni śmierdzi podróbą, żadna krawędź się nie zgrywa. Nie wiem skąd ten "Zadbany" w tytule. Moim zdaniem zadbane auto, przynajmniej do zdjęć, powinno być wyposażone w dywanik kierowcy. Inaczej nie jest zadbane, a zasyfiałe. Daruj sobie. Znajdź coś fajnego za 600-700 euro u Niemca.
konrad85 - |2 Mar 2015|, 2015 21:09

w kraju też dobrą sztukę można trafić,pod warunkiem że później nie okaże się że rozrząd na silikon jest złożony :P
Sebagio. - |2 Mar 2015|, 2015 21:57

niestety może się nie znam ale przeglądając ogłoszenia to za 500 jurków to nie warta skórka wyprawki, wyglądają podobnie do tych po 2k u nas :)
Dodatkowo z tego co wiem to za pojemność powyżej 2l jest chore cło a mając w ręku 2500zł to chyba lepiej ogarnąć blachę niż tylko "blachy" ;)
Po czym wnioskujesz, że nowo lakierowany?

konrad85 - |2 Mar 2015|, 2015 22:11

Julek napisał/a:
Pousuwane emblematy z błotnków, zaszpachlowane miejsce na znaczek w klapie tylnej. Nadkola robione, niefachowo brzydko i niechlujnie - bo już wychodzą znów

gt500 - |2 Mar 2015|, 2015 23:11

Sebagio. napisał/a:
niestety może się nie znam ale przeglądając ogłoszenia to za 500 jurków to nie warta skórka wyprawki, wyglądają podobnie do tych po 2k u nas :)
Dodatkowo z tego co wiem to za pojemność powyżej 2l jest chore cło a mając w ręku 2500zł to chyba lepiej ogarnąć blachę niż tylko "blachy" ;)
Po czym wnioskujesz, że nowo lakierowany?


mając 2500zł to za granice nawet nie ma co jechać.

Bo nawet jak tam powyzej 2.3 to wartość auta niska ale same opłaty za zarejestrowanie auta, tłumaczenie dokumentów wychodzi 1500zł

Julek - |3 Mar 2015|, 2015 07:22

Moim skromnym zdaniem mając 2500 nie warto kupować scorpio
trzypion - |3 Mar 2015|, 2015 09:51

E, tam. Ja kupiłem swoją skorupe i nie narzekam :D
kat - |3 Mar 2015|, 2015 10:05

nie pakuj kolegi na mine
Jankes - |3 Mar 2015|, 2015 10:05

Mozna kupic za 2500, a pozniej wlozyc jeszcze z 10000 i bedzie git.

[ Dodano: |3 Mar 2015|, 2015 10:06 ]
Ja wczoraj kupilem nawet za mniej, nawet ma niektore wady modelu zrobione, ale co z tego ze nie ma podluznic, ale jezdzi.

rafalski - |3 Mar 2015|, 2015 11:22

Ja kupiłem w podobnej kasie od readera i technicznie miód malina. Nie patrzyłem na stan blachy bo auto miało być do jazdy i służy mi dzielnie do tej pory.
wieloryb - |3 Mar 2015|, 2015 11:40

moje kombi jest do sprzedaży :)
kat - |3 Mar 2015|, 2015 11:43

rafalski napisał/a:
Ja kupiłem w podobnej kasie od readera i technicznie miód malina. Nie patrzyłem na stan blachy bo auto miało być do jazdy i służy mi dzielnie do tej pory.

kupiles od znanej ci osoby na forum,ktory wiedziales,ze przy aucie robił

Julek - |3 Mar 2015|, 2015 12:34

Wszystko zależy czego się od auta oczekuje. Mój np. ma być 100% sprawny technicznie, nie zgnity i nie naprawiany przez Cytryna i Gumiaka w stodole.
Dlatego wziąłem 500 euro, pojechałem pociągiem do Berlina i kupiłem sobie auto od Hansa, czy innego Jurgena, a nie od mahometa.
Zarejestrowałem, zrobiłem co trzeba i jeżdżę odpukać 3 rok. No, ale kolega napisał na forum 4 posty i wątpię, żeby tak jak np. ja podszedł sobie do półki, wziął reperaturkę kanału wodnego 2,3 i wymienił, potem zakręcił do Jankesa i powiedział - wiesz, chyba skrzynka jest do kitu, podeślij jakąś ładną na podmiankę, a w wolnej chwili wyminił cewkę na focusową, bo jedna z oryginałów powiedziała papapa.

Reasumując - do rozpoczęcia przygody ze scorpio taka kwota to zbyt mało. Chyba, że nastawisz się na zakup porozbijanego i lekko pognitego, ale z ogarniętą mechaniką elektryką - chyba tylko coś takiego ma sens w tej kasie.

wieloryb - |3 Mar 2015|, 2015 13:20

Ja jeszcze dodam, że w moim poza podłużnicami, które powoli chyba zaczną dopominać się o wymianę i kilkoma miejscami wycieku rudej, to wszystko jest zrobione (wiązki, skrzynki, hamulce, ukł. kierowniczy, sprawne silnik, sprzęgło i skrzynia; klima i parę innych rzeczy). I z pewnością nie jest to samochód za 2,5 tysiąca zł :)
Co trzeba było zrobić, to zrobiłem przez te 5 lat użytkowania.

Albo wyprawa do prawdziwego Niemca, jak pisze Julek, albo szukanie czegoś na kształt mojego wozu.

Maross - |3 Mar 2015|, 2015 13:54

Ja miałem czwórkę do wydania i było ciężko , chłopaki swoje dopowiedzieli i zamiast MK3 obok dwójki jest zŁamaga B przed liftem i kornik nawet nie chrupie ;)
Sebagio. - |3 Mar 2015|, 2015 14:38

omegę już miałem, obecnie mam stratusa 2.5V6 którego chcę sprzedać a o 2500 chodziło mi, że lepiej włożyc 2500 w blacharkę niż w przerejestrowanie z niemiec. Spodziewam się slabego stanu blacharskiego ale chcę auto doprowadzić do porządku.
kat - |3 Mar 2015|, 2015 14:44

to na pewno nie bedzie cie kosztowac 2,5 tys
sama blacha to ok 3-3,5 i tez zalezy co masz do roboty

nadkola to norma,do tego dochodza progi i podlużnice,a to nie jest robota na jeden dzien i za 5 zł

wez sie napierw za przeczytanie postów i problemów tego auta,tutaj na forum jest wszystko opisane,zaczynajac od podstawowych i robionych zawsze na poczatek czyli elektryki,a koncząc na skrzyni
po drodze masz zawias i inne

okaze sie,ze moze ci potem braknac nie tylko zapału,ale i kasy,bo niektore rzeczy nie sa tanie i nie wolno na nich oszczedzac

moze usiadz,ochlon i czeklaj spokojnie az na forum pojawi sie auto warte swojej ceny,tydzien temu sie wlasnie takei sprzedalo
dowiesz sie o tym szybko,ze warto
tak samo jak szybko dowiesz sie o tym,ze nie warto kupowac trupa,bo go mozesz niezreanimowac

trzypion - |3 Mar 2015|, 2015 14:47

Wieloryby to miny. Skorupki mają się dobrze :D
Julek - |3 Mar 2015|, 2015 15:31

Moim zdaniem blacha to jeden z mniejszych problemów wielorybów, zwłaszcza w sedanie - i to z gatunku takich, który można sobie ogarnąć na spokojnie i stopniowo, niekoniecznie tuż po zakupie. Wynika to z tego, że wbrew pozorom karoserie w mk3 nie są wykonane z bylejakich materiałów i są stosunkowo mocne. Zakup mk3 należy zacząć od ogarnięcia elektryki i mechaniki - tak jak radzą koledzy, należy albo znaleźć sobie dobrego mechanika albo bardzo wnikliwie przepatrzeć forum. I jak po roku od takiego ogarnięcia stwierdzisz, że było warto, a wszystko inne gra - zrobisz sobie blachę. Co Ci po pięknym lakierze, jak auto nie będzie jeździć?
Sebagio. - |3 Mar 2015|, 2015 15:51

O to właśnie chodzi, wiadomo, że nie kupię trupa po to tylko, żeby mieć scorpio. Niestety nawet w najpewniejszym aucie może się zdarzyć, że coś jest dziś sprawne a jutro już nie. Macie tu na forum jakiś poradnik typu "na co zwrócić uwagę przy kupnie"?
bingo - |3 Mar 2015|, 2015 16:10

kat napisał/a:
chocby ze wzgledu na miejsce czyli Gniezno powinien zostac skreslony
- akurat się z tym nie zgodzę, właśnie komis z Gniezna ma u mnie bardzo wysokie notowania - kupiłem autko, po miesiącu zerwało śruby na konwerterze, komis po jednym telefonie przyjechał lawetą do Poznania, naprawił auto przy okazji wymieniając olej w skrzyni, o odstawił autko na lawecie z powrotem u mnie pod firmą. I to bez żadnej nerwówki, a cała operacja trwałą niespełna 5 dni.
konrad85 - |3 Mar 2015|, 2015 16:46

trzypion napisał/a:
Wieloryby to miny

gdyby wszystkie były takie miny jak mój były czarny polift od Julka to w ciemno brałbym pięć sztuk
miny zdarzają się zawsze,i nie dotyczy to tylko scorpio ani tylko forda. może wyrobiłeś sobie taką opinię o oczatym przez to że Twój zdzisław był mega miną kupioną na farta

kat - |3 Mar 2015|, 2015 16:48

bingo napisał/a:
kat napisał/a:
chocby ze wzgledu na miejsce czyli Gniezno powinien zostac skreslony
- akurat się z tym nie zgodzę, właśnie komis z Gniezna ma u mnie bardzo wysokie notowania

wyjatek potwierdzajacy regułe,alebo kupiles go z gwarancja jak to teraz w modzie

levy - |3 Mar 2015|, 2015 19:10

Julek napisał/a:
I jak po roku od takiego ogarnięcia stwierdzisz, że było warto, a wszystko inne gra - zrobisz sobie blachę. Co Ci po pięknym lakierze, jak auto nie będzie jeździć?

i to sa cenne rady , sam tak zrobiłem

lukas2 - |4 Mar 2015|, 2015 01:07

Sebagio. napisał/a:
Macie tu na forum jakiś poradnik typu "na co zwrócić uwagę przy kupnie

Poszukaj a znajdziesz. Przewertuj dział warsztat. Tak na szybko:
- skrzynki bezpieczników
- wiązki elektryczne silnika, podłużnicy, TCS
- Pękająca część wodna kolektora ssącego w 2.3
- dokręcenie zaworka na pompie oleju w silnikach DOHC
- Cewki zapłonowe w 16v
- tylne łożyska kół (prawe)
- tuleje na przednich wahaczach plus łączniki stabilizatora przód
- korozja nadkoli, progów, podłużnic z tyłu pod wahaczami, mocowań foteli przednich
- przeważnie nie działające tylne zaciski (ręczny)
- i kilka jakiś innych pierdół ;-)

bingo - |4 Mar 2015|, 2015 09:57

kat napisał/a:
alebo kupiles go z gwarancja jak to teraz w modzie
- zawsze kupujesz z gwarancją, jak ci koms nie zaznaczy, że skraca okres do jednego roku, to masz dwa lata gwarancji, więc łaski ci nie robią. Tylko mało kto to wie.
gufer-posepny - |4 Mar 2015|, 2015 15:35

do 2 lat jak udowodnisz że był cofany przebieg ( a zawsze był ) to zwrot kasy za auto i to z dnia zakupu .
kat - |4 Mar 2015|, 2015 15:43

bingo napisał/a:
kat napisał/a:
alebo kupiles go z gwarancja jak to teraz w modzie
- zawsze kupujesz z gwarancją, jak ci koms nie zaznaczy, że skraca okres do jednego roku, to masz dwa lata gwarancji, więc łaski ci nie robią. Tylko mało kto to wie.


oczywiscie,masz racje,tylko z drugiej strony pokaz mi komis,ktory zrobi cos takiego jak u ciebie
dlatego napsialem wyjatek potwierdzajacy regułę

dochodzenie swoich praw to naprawde zmudna i niełatwa droga
ludzie latami sie sądza nie tylko z komisami,ale rowniez ASO

bingo - |4 Mar 2015|, 2015 20:26

kat napisał/a:
ludzie latami sie sądza nie tylko z komisami,ale rowniez ASO
co najwyżej rok, i wygrywają. Problem tylko taki, że spora część machnie łapą, inna pójdzie to telewizji się wypłakać, a tylko garstka wysyła prawnika.
gt500 - |5 Mar 2015|, 2015 00:05

Maross napisał/a:
Ja miałem czwórkę do wydania i było ciężko , chłopaki swoje dopowiedzieli i zamiast MK3 obok dwójki jest zŁamaga B przed liftem i kornik nawet nie chrupie ;)


Bo jeszcze lakier trzyma , albo była robiona lub zabezpieczana, Omegi rypię tak samo jak nie lepiej.

krzyhoo - |5 Mar 2015|, 2015 14:59

kat napisał/a:
chocby ze wzgledu na miejsce czyli Gniezno powinien zostac skreslony

a każdy facet z widłami to Posejdon :)-:

Cytat:
szczerze mówiąc to na fst z okolic Gniezna ciężko Ci będzie kogoś złapać

a niby dlaczego?


Widzę, że wraz ze wzrostem odległości "od" rośnie rozeznanie miejsca :)-:

kat - |5 Mar 2015|, 2015 15:06

krzyhoo napisał/a:
kat napisał/a:
chocby ze wzgledu na miejsce czyli Gniezno powinien zostac skreslony

a każdy facet z widłami to Posejdon :)-:


pewnie :-d
mam złe doswiadczenia z tamtymi rejonami,obojetnie czy to prywatny czy komis

Julek - |5 Mar 2015|, 2015 16:29

każdy pewnie tak ma - ja np. mam bardzo złe doświadczenia z autami z Krakowa, ile razy pojechałem tam po scorpio to zawsze wróciłem na pusto i to pomimo, że jeździłem lawetą po gruchoty
całe szczęście, że po swoje mk1 pojechałem do Skawiny :) ;)

a no i jeszcze alergicznie reaguję na Radom i Gostynin...

qhen - |5 Mar 2015|, 2015 21:24

Ja omijam Drezdenko i Góra ;)
Julek - |5 Mar 2015|, 2015 21:33

Drezdenko mój mistrz, wybór jak w markecie przed świętami, albo w Szamotułach. Moje ulubione miejscówy :)
gufer-posepny - |5 Mar 2015|, 2015 21:47

no ba , jaki tam wybór części i to całkiem ładnych .
pablo19 - |5 Mar 2015|, 2015 23:20

Z Radomia dwie fury wyczesaliśmy i jesteśmy zadowoleni :) Obie granatowe :)
A jakie fajne przyjeżdżają zza zachodniej granicy :)

Pershing - |5 Mar 2015|, 2015 23:36

pablo19 napisał/a:
Z Radomia dwie fury wyczesaliśmy i jesteśmy zadowoleni :) Obie granatowe :)


Jankes tez dwie kupił i jakos z tego powodu nie płakał :P

Zysio - |5 Mar 2015|, 2015 23:50

A Pershing płakał jak sprzedawał? :D
Pershing - |6 Mar 2015|, 2015 06:22

Płakał, tylko kanapek na droge zapomniał zrobic ;)
Piotr - |6 Mar 2015|, 2015 07:28

Cytat:
Ja omijam Drezdenko i Góra ;)

w mojej okolicy ze względu na tablice rejestracyjne Drezdenka -FSD mówimy fabryka samochodów Drezdenko :p

pablo19 - |6 Mar 2015|, 2015 07:44

Taki jeden czerwony z FST mówił, żeby nie kupować aut z rejestracją na F..... ;)
Julek - |6 Mar 2015|, 2015 08:36

Nie wiem jak obecnie wygląda Drezdenko, ale pamiętam że kiedy po raz pierwszy tam przyjechałem to byłem w ciężkim szoku - miasteczko jak zatrzymane w latach 30 ubiegłego wieku, wąskie brukowane uliczki, poniemieckie domki z czerwonej cegły. A na każdym podwórku komis. Nie tam na co którymś, na każdym - wszędzie tam stały samochody. Pojechałem po jakieś scorpio, które okazało się trupem. To nic, sąsiad trzy ulice dalej też miał scorpio, a na wylocie stały dwa. Było w czym przebierać :)

Co do Radomia to niestety - jest to taka sama mekka kombinatorów komisowych, jak okolice Płońska/Gostynina itd. - Ci od takich ładnych zdjęć na allegro. Jeszcze gorzej rzecz się ma z takimi rewirami jak Nowe Miasto nad Pilicą, bo tam picowane są nie trupy z Zachodu, a trupy z Polski. Oczywiście są od tych reguł wyjątki :)

pablo19 - |6 Mar 2015|, 2015 08:40

Aaaa to teraz rozumiem. Trochę się rozmijamy, bo ja przeważnie kupuję od prywaciarza, chociaż raz kupiliśmy auto od handlarza z Radomia, który przybył z tym autem na Słomczyn i nie wiedział, że myszy wypełniły połowę obudowy filtra powietrza łupinami od orzechów :) To takie naturalne filtrowanie powietrza ;)
Pershing - |6 Mar 2015|, 2015 18:54

Moim zdaniem kupno samochodu z komisu mija się z celem. Komis musi zarobić więc samochód będzie droższy od tego z rąk prywatnych, poza tym nie naprawia sie usterek tylko maskuje żeby auto było piekne, sliczne i urocze. Do komisu lubie sie czasami przejść zeby w spokoju przymierzyć sie do auta, pooglądać, pomacać. Po takiej wyprawie często mozna zmienić swój punkt widzenia na dany model o 180 stopni :)
krzyhoo - |6 Mar 2015|, 2015 19:16

Chłopak zapytał o auto a tu cztery strony konwersacji :P

Ale na tyle fajna tematyka, że można by wydzielić i nazwać "jak/gdzie kupować auto :)
100% za Pershing - auta z komisu/od handlarza nie powinno się kupować. Oczywiście każda zasada ma wyjątki.
Ja przy kupnie kieruję się (między innymi) okresem jaki właściciel auto posiada - sam użytkuję auta przez 3-4 lata i zakładam, że ktoś kto sprzedaje auto po takim czasie użytkowania nie "kombinuje". Oczywiście w każdym przypadku kłania się własna umiejętności oceny auta. Ale z zasady: skądkolwiek by był człowieczek (czy z Gniezna czy z Drezdenka :) ) to skoro użytkował auto prze kilka lat, zrobił nim kilkadziesiąt tysiaków, woził żonę, dzieci to (raczej) palnikiem i drutem się nie bawił, a skoro wcześniej auta nie sprzedał lub zezłomował to też gównianego nie kupił. I jakoś mi się to sprawdza.

gt500 - |6 Mar 2015|, 2015 19:23

krzyhoo napisał/a:
Chłopak zapytał o auto a tu cztery strony konwersacji :P

Ale na tyle fajna tematyka, że można by wydzielić i nazwać "jak/gdzie kupować auto :)
100% za Pershing - auta z komisu/od handlarza nie powinno się kupować. Oczywiście każda zasada ma wyjątki.
Ja przy kupnie kieruję się (między innymi) okresem jaki właściciel auto posiada - sam użytkuję auta przez 3-4 lata i zakładam, że ktoś kto sprzedaje auto po takim czasie użytkowania nie "kombinuje". Oczywiście w każdym przypadku kłania się własna umiejętności oceny auta. Ale z zasady: skądkolwiek by był człowieczek (czy z Gniezna czy z Drezdenka :) ) to skoro użytkował auto prze kilka lat, zrobił nim kilkadziesiąt tysiaków, woził żonę, dzieci to (raczej) palnikiem i drutem się nie bawił, a skoro wcześniej auta nie sprzedał lub zezłomował to też gównianego nie kupił. I jakoś mi się to sprawdza.


No albo pojeździł 3 lata i wszystko co jest możliwe zaraz się skończy i właściciel dostanie autko sprawne tylko na chwile :) Tak też często bywa szczególnie w swieższych rocznikach i dieslach :)

WieSiu - |6 Mar 2015|, 2015 19:27

ja w swoje auto teraz wpakowalem duzo wiecej niz jest warte, zakladam wlasnie jazde z 3 lata i zuzycie tego co wlozylem :D ale prawda jest taka ze to i tak bedzie lepsze auto niz od takiego co nim z niecaly rok pojezdzil,albo jeszcze gorzej od kilku takich co niecaly rok mieli ;)
aviator - |6 Mar 2015|, 2015 19:38

A tam takie gadanie, z którego i tak nic nie wyniknie.
Kupno auta to loteria, nieważne skąd, od kogo i kto ile tym jeździł oraz dlaczego sprzedaje je właściciel.
Każde auto trzeba sprawdzić i zrobic pod (dla) siebie - tylko czasem bedzie to droższe a czasem tańsze.

Auta z komisów też moga być dobre, trzeba tylko dotrzeć do wlasciciela i ocenić na spokojnie i bez emocji stan techniczny auta. Czasem pomoże Ci własna wiedza, czasem byle mechanik, czasem ASO ale zawsze szczęście :-P

krzyhoo - |6 Mar 2015|, 2015 20:20

gt500 napisał/a:
No albo pojeździł 3 lata i wszystko co jest możliwe zaraz się skończy i właściciel dostanie autko sprawne tylko na chwile :) Tak też często bywa szczególnie w swieższych rocznikach i dieslach :)

Słabo. Na co liczysz, że kupujesz auto po remoncie/serwisie a właścicielowi znudziło się auto i odda okazyjnie? Każdy zakup to dodatkowe koszty. Więc każdy powinien zakładać CO może "za chwilę się skończyć" - klocki, amorki, nawet rozrząd. Trzeba policzyć. Różnica polega na tym czy kupisz auto które wymaga SERWISU czy REMONTU czy (oby nie) ZŁOMOWANIA. i tu kłania się własna umiejętność oceny i własne reguły zakupu.

WieSiu napisał/a:
ja w swoje auto teraz wpakowalem duzo wiecej niz jest warte, zakladam wlasnie jazde z 3 lata i zuzycie tego co wlozylem :D ale prawda jest taka ze to i tak bedzie lepsze auto niz od takiego co nim z niecaly rok pojezdzil,albo jeszcze gorzej od kilku takich co niecaly rok mieli ;)


WieSiu, rozumiemy się :)

aviator napisał/a:
Kupno auta to loteria

tak, dla niektórych, lamerów

gt500 - |7 Mar 2015|, 2015 23:57

krzyhoo napisał/a:
gt500 napisał/a:
No albo pojeździł 3 lata i wszystko co jest możliwe zaraz się skończy i właściciel dostanie autko sprawne tylko na chwile :) Tak też często bywa szczególnie w swieższych rocznikach i dieslach :)

Słabo. Na co liczysz, że kupujesz auto po remoncie/serwisie a właścicielowi znudziło się auto i odda okazyjnie? Każdy zakup to dodatkowe koszty. Więc każdy powinien zakładać CO może "za chwilę się skończyć" - klocki, amorki, nawet rozrząd. Trzeba policzyć. Różnica polega na tym czy kupisz auto które wymaga SERWISU czy REMONTU czy (oby nie) ZŁOMOWANIA. i tu kłania się własna umiejętność oceny i własne reguły zakupu.

WieSiu napisał/a:
ja w swoje auto teraz wpakowalem duzo wiecej niz jest warte, zakladam wlasnie jazde z 3 lata i zuzycie tego co wlozylem :D ale prawda jest taka ze to i tak bedzie lepsze auto niz od takiego co nim z niecaly rok pojezdzil,albo jeszcze gorzej od kilku takich co niecaly rok mieli ;)


WieSiu, rozumiemy się :)

aviator napisał/a:
Kupno auta to loteria

tak, dla niektórych, lamerów


Rozumiem że albo zapomniałeś co pisałeś wcześniej albo traktujesz każdy post jak coś innego.

Wysuwasz teorie
"auta przez 3-4 lata i zakładam, że ktoś kto sprzedaje auto po takim czasie użytkowania nie "kombinuje""
"auta z komisu/od handlarza nie powinno się kupować."

Według mnie to jest takie bla bla ...

Często handlarz też już szuka auta które dobrze wyczyści i bujnie dalej, bo jakiekolwiek naprawy mijają się z celem. Jedynie że totalne ulepy.

Więc generowanie że auta się nie kupuje od handlarza jest słabe. Bo tyle samo na NIE będzie u handlarza jak i prywatnego.

Piotr - |8 Mar 2015|, 2015 09:07

A jakie będzie auto z Niemiec u handlarza ?? Auto ma zrobiony świeży duży TUV ;)
Czy taka osoba kupująca wie co kupuje?? Bo według mnie jest bardziej wiarygodne takie auto niż z prywatnych rąk :P
Pozdrawiam

aviator - |8 Mar 2015|, 2015 09:49

Szczególnie te od Turka :P
Piotr - |8 Mar 2015|, 2015 09:56

jest duża różnica pomiędzy małym TUV a duży ;) W dużym od grubości lakieru po sprężanie silnika wszystko co możliwe trzepane kosztuje 140 Euro . I masz czarno na białym .
Czasami warto parę groszy dorzucić i wiedzieć co kupuję od "Turka" -jeśli sprzedający nie godzi się na taki przegląd to odpowiedź mamy gotową :P

aviator - |8 Mar 2015|, 2015 10:21

Spoko, pod warunkiem, ze TUV nie był juz zrobiony przez handlarza. Unika się aut, które na dzień dobry są bez gwarancji handlarza i na export, no chyba ze wiesz co bierzesz i sam sobie zrobisz.
Piotr - |8 Mar 2015|, 2015 10:28

jeśli sprzedający ma czyste sumienie wyrazi mi zgodę żebym zrobił sobie nowy duży TUV ;) a jeśli nie to żegnam go ozięble z odrobiną pogardy :P
krzyhoo - |8 Mar 2015|, 2015 11:42

gt500 napisał/a:
Rozumiem że albo zapomniałeś co pisałeś wcześniej albo traktujesz każdy post jak coś innego

nie rozumiesz, wybiórczo czytasz/widzisz/cytujesz tylko to co chcesz, jak baba.
gt500 napisał/a:
Wysuwasz teorie


to nie są teorie, to moje doświadczenia. I nikogo nie przekonuje do kierowania się tymi zasadami. Mi się sprawdzają. Czy można kupić fajne i w dobrej cenie auto od handlarza/komisu? Jasne, że tak. Czy można kupić okazyjnie auto od kogoś, kto odsprzedaje po 3 miesiącach użytkowania? Oczywiście. Tylko jakie jest tego prawdopodobieństwo.

gt500 - |8 Mar 2015|, 2015 21:30

Krzyhoo nie chce mi się tutaj dyskutować ale jesteś politykiem ?? Napisałeś swoje zdanie ja napisałem swoje na ten temat czyli 3 letnie auta i Ty to skomentowałeś na zasadzie " Słabo, Na co liczysz, że kupujesz auto po remoncie/serwisie a właścicielowi znudziło się auto i odda okazyjnie?"

A na koniec piszesz "nie rozumiesz, wybiórczo czytasz/widzisz/cytujesz tylko to co chcesz, jak baba. "

Więc do niczego nie przekonujesz ale każde inne zdanie jest ble i zaraz strasznie ciskasz z takimi głupimi komentarzami.

krzyhoo - |9 Mar 2015|, 2015 13:18

e tam, źle mnie odbierasz :) Może jakbym dodał buźkę (jak teraz) to byś odczytał inaczej. Luzik chłopie.

A wracając do tematu: kupowanie z komisu/od handlarza jest po prostu obarczone większą szansą na niespodziewane/dodatkowe koszty. Celem handlarza jest zarobić więc nie będzie w auto inwestował tak jakby robił auto dla siebie. Blachę zrobi tak żeby ładnie wyglądała a już w tyłku ma zabezpieczenie żeby za rok nie gniła. Uszkodzoną sprężynę wymieni tylko jedną i to na używaną itp. itd.

Szukanie dobrego auta w komisie to jak szukanie fajnej laski w klubie dla gejów - szansę masz ale większą na ból dupska ;)

bingo - |10 Mar 2015|, 2015 14:57

tylko tyle, że jak w komisie cie walną, to masz rok (albo nawet dwa lata, jak nieuczciwy komis i nie poinformuje cię o rocznej gwarancji), a od prywatnego masz tylko dwa tygodnie na to.
krzyhoo - |10 Mar 2015|, 2015 16:26

bingo, chyba się walnąłeś, 2 tygodnie na co? Na zgłoszenie wady od dnia zakupu? Podeprzesz to jakimś art., który rozdziela czas odpowiedzialności z tytułu wad podmiotu gospodarczego i osoby fizycznej?
qhen - |10 Mar 2015|, 2015 17:42

poczytaj rózne fora zapomnij o 2 tygodniach.
bingo - |11 Mar 2015|, 2015 13:19

kodeks cywilny, no i warto pamiętać, że zapis w umowie, że "zapoznałem się ze stanem samochodu i nie wnoszę żadnych uwag" nie ma mocy prawnej do wad ukrytych.

[ Dodano: |11 Mar 2015|, 2015 13:22 ]
qhen napisał/a:
poczytaj rózne fora zapomnij o 2 tygodniach.
- komis wie, że daje gwarancję, osoba prywatna najczęściej nie wie i myśli, że jak samochód wyjechał z jej podwórka, to ma kłopot z głowy. No i kupujący też tak myśli. No i raczej rzadko sprawy nie kończą się sądem, to druga strona medalu.
trzypion - |11 Mar 2015|, 2015 14:57

bingo napisał/a:
kodeks cywilny, no i warto pamiętać, że zapis w umowie, że "zapoznałem się ze stanem samochodu i nie wnoszę żadnych uwag" nie ma mocy prawnej do wad ukrytych.

Z jednej strony tak. Z drugiej - i tak się sprawa opiera zazwyczaj o sąd, bo sprzedający nie ma świadomości o swojej odpowiedzialności, proces jest kontradyktoryjny (czyli wnoszący dowodzi), więc trzeba rzeczoznawcę...
Z drugiej strony kupujący też często przeginają. To, że w nastoletnim aucie wystąpi jakaś usterka nie oznacza od razu wady ukrytej.

krzyhoo - |12 Mar 2015|, 2015 15:08

bingo napisał/a:
kodeks cywilny

bingo, to jednak trochę poplątałeś :) Naszego tematu dotyczy II Dział KC "Rękojmia za wady". I w żadnym z art. nie ma rozróżnienia na to czy sprzedający jest podmiotem gospodarczym czy też osobą fizyczną. W związku z tym trzeba zakładać, że każdy ze sprzedających zobowiązany jest do 2 letniej rękojmi (a w tym przez pierwszy rok z domniemaniem wystąpienia wady na korzyść kupującego).
A 2 tygodnie to ma sprzedający na ustosunkowanie się do żądania kupującego dotyczącego sposobu usunięcia wady :)

Czyli pod tym względem zakup w komisie nie jest lepszy od zakupu od osoby prywatnej :)

trzypion - |12 Mar 2015|, 2015 19:27

przede wszystkim - odróżnijcie komis od handlarza. Komis to tylko pośrednik, sprzedającym jest osoba fizyczna. Co innego handarz, który kupuje samochód i sprzedaje go. W tym drugim przypadku mamy do czynienia z relacją przedsiębiorca-konsument i parę dodatkowych praw. No i egzekwowanie prawa ciut łatwiejsze.
krzyhoo - |12 Mar 2015|, 2015 23:32

trzypion po pierwsze i najważniejsze primo - to "odróżnianie" nie ma wpływu na na to o czym dyskutujemy (przynajmniej w ostatnich postach) czyli okres odpowiedzialności za wady :)
Po drugie primo Komis (czy raczej komisant) bierze na siebie odpowiedzialność za wady (tak, tak :) ) i odpowiada za nawet "bardziej" niż ktoś sprzedający samodzielnie.
A po trzecie primo dlaczego handlarz miałby być koniecznie przedsiębiorcą? Handlarzem mogę być ja czy Ty bez działalności :) , jak setki takich co kupują autka na zachodzie i odsprzedają tutaj.

gt500 - |13 Mar 2015|, 2015 22:11

krzyhoo to wtedy nie jest handlarz w żadnej definicji oprócz ludowej...

Komis jako komis , masz osoby które mają działalność jako prywatny import pojazdów. Itp itd

A taki handlarz nawet na żadnym kwitku nie jest więc ciężko gadać o jego odpowiedzialności.

krzyhoo - |15 Mar 2015|, 2015 18:41

gt500 napisał/a:
krzyhoo to wtedy nie jest handlarz w żadnej definicji oprócz ludowej...

to faktycznie wprowadza przełom w dyskusji ;)

Ja w pompie mam kogo, jak i gdzie się nazywa. Bo - wracając do początku - od żadnego z nich czy to komisu, czy handlarzy z kwitem czy (jak to ująłeś) handlarza ludowego samochodu nie kupuję.
Istotne jest to, że bez względu na jak się nazywają, czy prowadzą działalność gospodarczą czy nie - odpowiedzialność ich się NIE zmniejsza. I dotyczy to każdego sprzedającego.

Dla mnie w temacie już wystarczy, kolejne wpisy nic nie wnoszą, a wszystkim "wiedzącym lepiej" polecam lekturkę obowiązujących w naszym kraju przepisów OŚWIECENIE

Na shledanou!

bingo - |16 Mar 2015|, 2015 14:20

krzyhoo napisał/a:
Istotne jest to, że bez względu na jak się nazywają, czy prowadzą działalność gospodarczą czy nie - odpowiedzialność ich się NIE zmniejsza.
- już ci mówiłem, że jest różna. Kupując samochód od firmy lub od osoby prowadzącej działalność łapiesz się na Kodeks cywilny (czyli dwa lata, chyba, że sprzedający ogranicza do roku), a jak kupujesz od Pana Kazia, to łapiesz się na specjalną sprzedaż konsumencką , czyli na dwa tygodnie. Jeśli dla ciebie nie ma znaczenia, czy masz dwa lata, rok czy dwa tygodnie, to jesteś szczęśliwym człowiekiem.
pablo19 - |16 Mar 2015|, 2015 14:46

Zobacz na avatar, szczęśliwy, bo na klopie i papieru pod dostatkiem.
Piotr - |16 Mar 2015|, 2015 16:27

taram
konrad85 - |16 Mar 2015|, 2015 19:00

pablo19 napisał/a:
Zobacz na avatar, szczęśliwy, bo na klopie i papieru pod dostatkiem

pojechałeś koledze :P

pablo19 - |17 Mar 2015|, 2015 10:12

Spoko, krzyhoo przyjmuje to z godnością niczym król na tronie.

[ Dodano: |17 Mar 2015|, 2015 10:14 ]
Piotr napisał/a:
taram

Chyba niewiele to dziś daje, bo w tekście masz, że: "Na marginesie dodam, że powyższe rozważania, niedługo będą wymagały aktualizacji, ponieważ dnia 17.01.2014 r. do Sejmu został skierowany projekt Ustawy o prawach konsumenta, który ma inkorporować roszczenia z tytułu niezgodności towaru z umową do Kodeksu cywilnego, a także wyeliminować wspomnianą wyżej etapowość roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową."

Piotr - |17 Mar 2015|, 2015 12:45

wybory się zbliżają w sejmie mają inne problemy :P
gt500 - |17 Mar 2015|, 2015 19:50

krzyhoo polecam przepisy bo jak dla Ciebie handlarz przyprowadza auto z niemiec i na umowie jesteś Ty i sprzedający z DE to temu sprzedającemu możesz wiesz co zrobić :)

Więc nie pisz ciemnot bo potem wchodzą osoby i biorą to za wyrocznie. Potem kupuje auto za 1500zł i po półroku wydzwania że mu się coś popsuło i chce oddać albo chce pokrycia kosztów naprawy.

Dodatkowo
"Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z 13 marca 1981r. (III CRN 31/81) kupno rzeczy używanej zawsze pociąga niebezpieczeństwo, że rzecz nie odpowiada oczekiwaniom. Upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodnie z jej przeznaczeniem mogą mieć wpływ na powstanie wad rzeczy, przy czym ich stopień może być różny."

Przed zakupem jak miałeś możliwość przejechania się pojazdem, sprawdzenia go na stacji diagnostycznej czy cokolwiek . To z tytułu rękojmi możesz zrobić jedną rzecz. Wydrukować i podetrzeć 4 litery :)

Wklejasz linki do zagadnień a nawet nie przeczytałeś 1 zdania.

Dowiedz się jak wygląda prawo przy używanych rzeczach w których nie pisał że stan jest jak nowy , nie posiada wad. Wystarczy określić że stan jest dobry , bardzo dobry.

Stop HEREZJI :-d :-d :-d

Piotr - |17 Mar 2015|, 2015 21:56

Cytat:
sprzedający z DE to temu sprzedającemu możesz wiesz co zrobić :)

Każda kombinacja w Niemczech jest mocno karana. A jak jeszcze sprzedający ma gebrauchtwagenhandel to jemu się nie opłaca kombinować. Gdyż tego typu działalność żeby prowadzić nie możesz być karany. Jesteś sprawdzany co roku w niemieckiej policji , unijnych rejestrach.

WieSiu - |17 Mar 2015|, 2015 23:11

u nas w takie rzeczy sie nie beda bawic,bo z tego kasy nie bedzie w panstwie, nie bedzie premii za latwe nabijanie statystyk, lepiej gnebic tych co nie umieja sie bronic i z czego/kogo latwo sciagnac hajs. Ale dobrze by bylo aby w koncu zaczeli zajmowac sie rzeczami porzytecznymi dla uczciwych obywateli,a nie tylko wymyslaniem jak tym obywatelom zycie uprzykrzyć.
gt500 - |18 Mar 2015|, 2015 11:56

Piotr napisał/a:
Cytat:
sprzedający z DE to temu sprzedającemu możesz wiesz co zrobić :)

Każda kombinacja w Niemczech jest mocno karana. A jak jeszcze sprzedający ma gebrauchtwagenhandel to jemu się nie opłaca kombinować. Gdyż tego typu działalność żeby prowadzić nie możesz być karany. Jesteś sprawdzany co roku w niemieckiej policji , unijnych rejestrach.


Ale jaka to kombinacja?? 3/4 umów jest inblanko wystawione.

Nie na zasadzie niemiec sprzedał handlarzowi a importer koncowemu nabywcy tylko umowa ostateczna jest niemiec sprzedał- klientowi końcowemu

Piotr - |18 Mar 2015|, 2015 13:07

to idziesz do osoby sprzedającej... większość ludzi boi się albo ich nie stać na szarpanie się z sprzedającym.
aviator - |18 Mar 2015|, 2015 13:19

Ale jak maja umowę bezpośrednio z jakimś Hansem a nie handlarzem, to sami sobie są winni....
Pozostaje tylko czynne przyznanie się do winy i podkablowac typa w Urzędzie Skarbowym...

WieSiu - |18 Mar 2015|, 2015 16:40

I jeszcze o fałszowanie dokumentów które przedkłada kupujacemu.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group