Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Trzepanie kierownicy

hleb23 - |7 Maj 2013|, 2013 11:53
Temat postu: Trzepanie kierownicy
Przy niemalże każdej prędkości przy hamowaniu czuć trzepanie na kierownicy, tak jakby klocek nie przylegał całą powierzchnią do tarczy, najbardziej wyczuwalne to jest koło 80-100km/h. I teraz pytanie co jest za to odpowiedzialne. Raczej nie tarcze dlatego że całkiem niedawno miałem podobny problem i sprawdzałem je na tokarce, niemalże idealne. Fakt, mogły się skrzywić ale idźmy dalej. Magiel jest nowy, drążek wymieniałem z tydzień temu, wraz z ustawieniem zbieżności. Poprzedniej jesieni regenerowałem przedni lewy zacisk dlatego że podniesione koło miało opory w toczeniu. Regenerowałem elementy gumowe, nasmarowałem "prowadnice" lecz mam wrażenie nie potrzebnie bo na tłoczku(pod tłoczkiem) oraz na prowadnicach(dwóch bolcach) nie było żądnej naleciałości ani powodu do zmartwień. Wraz z regeneracją zacisku wymieniałem przewód gumowy. Nadal lewe przednie koło ma trochę większy opór w toczeniu. I teraz pytanie najważniejsze. Czy za trzepanie kierownicą może odpowiadać łącznik stabilizatora? (Przekopałem forum i wyczytałem między wierszami takie stwierdzenie). Na pewno muszę go wymienić bo słyszę już jak wali, pomimo iż wymieniałem go niewiele ponad pół roku temu. Gdyby to nie pomogło to spróbuje jeszcze wyczyścić prowadnice klocków i piastę, może jakiś syf się tam zebrał. Po za tym będe wymieniał zaciski z tyłu bo jeden nie łapie jak powinien ale to już osobny temat.
Adam_2000 - |7 Maj 2013|, 2013 12:07

hleb23 napisał/a:
...najbardziej wyczuwalne to jest koło 80-100km/h

Stawiałbym na niewyważone koła.

hleb23 - |7 Maj 2013|, 2013 12:11

Koła wyważone, stan opon co prawda kiepski, ale jadąc "bez dotykania" hamulca nie czuć żądnych drgań, trzepania kierownicą.
kat - |7 Maj 2013|, 2013 12:16

tarcze,zaciski do sprawdzenia
Spawacz - |7 Maj 2013|, 2013 20:24

Mam to samo i na razie to zlewam. Kupiłem nowe tarcze i klocki a po tygodniu to samo. Nie wiem co jest przyczyną, robiłem wszystko a nadal to samo.
Jacek12 - |7 Maj 2013|, 2013 20:30

jak KAT napisał tarcze,klocki. Jest jeszcze możliwość że ściągałeś tarcze z któregoś z przednich kół i nie oczyściłeś należycie tarczy i piasty i teraz masz bicie na tarczy hamulcowej.
Jeżeli chodzi o stabilizator to nie ma to nic wspólnego z twoim problemem. Tarcza może ulegać zniekształceniom pod wpływem wysokiej temp. i pomiar bądź przetaczanie na tokarce nie jest dobrym pomysłem moim zdaniem,bo może okłamać.

JORZO - |7 Maj 2013|, 2013 20:57

Zmień opony na dobre (pożycz na chwilę) i sprawdz.
hleb23 - |7 Maj 2013|, 2013 21:38

Założę na próbę bardzo ładną zimę na przód i sprawdzę czy będzie jakaś różnica ale wydaje mi się że opony nie mają tutaj nic wspólnego, lub nie za wiele
JORZO - |7 Maj 2013|, 2013 22:39

Pisałeś wcześniej o kiepskich oponach,złej zbieżności,dziwnym pochyleniu koła,zmianie końcówek drążków i maglu-myślę,że masz wyząbkowane gumy lub gumę i to może dawać taki efekt trzepania.Sprawdź na dobrych,wyważonych kapciach i napisz czy jest zmiana.
konrad85 - |7 Maj 2013|, 2013 23:16

miałem dokładnie ten sam problem i co się okazało- zdemontowałem wahacze i w jednym z nich tuleja gumowa(ta wciskana) była tak wytłuczona że wypchnąłem ją palcem, po regeneracji wahaczy problem znikł, pierwsze co zrobiłem to wymieniłem tarcze klocki i przesmarowałem zaciski bez zaglądania do wahaczy, gdy problem nie znikł dopiero zajrzałem do wahaczy, proponuję sprawdzić, może okaże się że jednak gumy na wahaczach. Pozdrawiam

[ Dodano: |7 Maj 2013|, 2013 23:21 ]
oprócz 'trzepania' kierownicą przy hamowaniu to jeszcze przy wchodzeniu w łuk drogi powyzej 120km/h objawy były te same-tłuczenie w okolicach koła jakby miało odpaść zaraz i oczywiście przenosilo sie to na kierownicę

hleb23 - |31 Maj 2013|, 2013 14:08

Byłem dziś u diagnosty. Zaciski chodzą niemalże idealnie, hamowanie identyczne na dwóch stronach, opory toczenia równe, tym samym wykluczam zaciski(poza tym regenerowałem je). Dalej idąc, tarcze proste, sprawdzane. Koła dobre, sprawdzane. Mam wybity prawy łacznik stabilizatora (lewy wymieniłem). Tuleje na wahaczach jak należy. Diagnosta poradził mi to co każdy czyli wyczyszczenie styku piasta-tarcza. Do tego powiedział, iż ważną rzeczą są śruby mocujące tarcze. W scorpio mam tylko tą nakładkę na tarczę. Możliwe że przez nią jest problem?tzn. jeśli koło dociska tarcze z równą siłą to w miejscu gdzie jest nakłądka, tarcza bedzie dociśnięta inaczej względnie trzech pozostałych śrub. Innego pomysłu nie mam. Ewentualnie sprawdzić piasty czy nie krzywe, ale nie wydaje mi się.
WieSiu - |31 Maj 2013|, 2013 16:44

A niby jak sprawdziles te tarcze ? Sa do tego odpowiednie przyrzady pomiarowe i sprawdza sie bicie tarczy na aucie,tak samo mozna sprawdzic bicie piasty. Pomiary tarczy po jej wyciagnieciu sa wg mnie malo miarodajne w przypadku starszych aut.

Oczywiscie ma diagnosta racje zeby bardzo dobrze oczyscic polaczenie piasty z tarcza. Ta podkladke przytrzymujaca tarcze mozna bez zajakniecia wyciagnac i jezdzic bez. Chyba wiekszosc fordow juz dawno tego nie ma.

aviator - |31 Maj 2013|, 2013 17:24

A jak wygląda taka podkładka? I co ona daje? Pytam bo "jak większość fordow" nie mam...
VIK - |31 Maj 2013|, 2013 17:28

Trzepanie kierownicą na łukach wskazywac może na sworznie w wahaczach.
WieSiu - |31 Maj 2013|, 2013 17:32

aviator, mysle ze o takie cos chodzilo: http://img845.imageshack....69/56042856.jpg
Reader - |31 Maj 2013|, 2013 19:11

aviator napisał/a:
A jak wygląda taka podkładka? I co ona daje? Pytam bo "jak większość fordow" nie mam...

Te sprężyste blaszane zabezpieczenia są po to aby na linii montażowej w fabryce tarcze nie pozlatywały z piast zanim dojadą do montażu kół.

hleb23 - |1 Cze 2013|, 2013 10:52

dokladnie o te nakretki chodzi.czyli z czystym sumieniem mozna je zdjac na probe,do sprawdzenia czy bez nich bicia na kierownicy beda mniejsze.tuleje wahacza cale,tez o tym pomyslalem.ktos sie orientuje ile moze kosztowac spr tarcz i piast na aucie?
Reader - |1 Cze 2013|, 2013 11:03

Niema sensu ich zdejmować na próbę bo one nic nie wnoszą w Twoim przypadku.
WieSiu - |1 Cze 2013|, 2013 12:03

hleb23, pomiar dokonuje sie na aucie skrecajac nakretkami tarcze do piasty i używa tego typu miernika: Czujnik zegarowy 0-30mm+ Statyw Magnetyczny

a potem sprawdza sie piaste tym samym przyrzadem pomiarowym

hleb23 - |1 Cze 2013|, 2013 12:29

najpierw wyczyszcze do golego styk piasty z tarcza.psikac miedzianka w sprayu piaste czy ma byc zupelnie czysta?
WieSiu - |1 Cze 2013|, 2013 13:04

ma byc zupelnie czysta, nie wolno tam niczego psikac
hapa999 - |1 Cze 2013|, 2013 19:04

U mnie panowie to samo było. Robiłem wszystko tarcze-wymieniłem oczywiście z klockami. Regeneracja zacisków, czyszczenie piast kompletnie wszystko. Aż nadszedł czas na wymianę wahaczy. Zmieniłem na LCC czy coś takiego gumy te wielkie orginalne wsadziłem i jak na razie mam spokój już rok czasu.
gufer-posepny - |1 Cze 2013|, 2013 19:13

ano to że zawias może mieć luzy to inny temat .
VIK - |1 Cze 2013|, 2013 19:26

Że tak powiem, napomknąłem i o tym :)
hleb23 - |1 Cze 2013|, 2013 20:48

Zawias bez luzów (poza łącznikiem stab.). Specjalnie pojechałem do dwóch warsztatów. Oczyszcze piastę do zera, jeśli to nic nie da to poszukam zakładu z czujnikiem żeby sprawdzili bicie. Dzięki za pomoc
Reader - |1 Cze 2013|, 2013 22:09

Geometrię masz TIP TOP?

Z warsztatami to niestety różnie bywa ...

hleb23 - |2 Cze 2013|, 2013 10:33

geometria jest dobra poza odchyleniem prawego kola.ma kolo 3stopni na minusie z tego co pamieam.prawy blotnik byl lakierowany wiec cos tam sie kiedys wydarzylo.lekko auto sciaga w lewo.idac tym tropem krzywa piasta?mam trzepanie kierownicy tylko przy hamowaniu,przy jezdzie,nawet kolo 150 nic nie czuc

[ Dodano: |2 Cze 2013|, 2013 10:40 ]
pochylenie lewe kolo kolo 18minut na minusie,prawe kolo minus 2st20minut

Reader - |2 Cze 2013|, 2013 15:34

Czyli nie jest dobra, pochylenie kół dla Twojego bolidu wynosi nominalnie -27' a zakres tolerancji od +39' do -1*14' .
Juz nie wspominając o dysproporcji.

Prawdopodobnie jest u Ciebie problem złożony i musisz podejść do tego systematycznie.

hleb23 - |2 Cze 2013|, 2013 15:47

co masz na mysli piszac systematycznie?
Reader - |2 Cze 2013|, 2013 15:57

Według jakiegoś porządku.
Np. nie szukaj problemu w klockach hamulcowych czy zaciskach jeśli geometria jest rozjechana, tuleje gumowo-metalowe niepewne, itd.
Musisz znaleźć jakiegoś człowieka który naprostuje Ci geometrie zawieszenia i dopiero dalej ruszasz ze sprawdzaniem.
Ja przynajmniej tak bym do tego podszedł.

hleb23 - |2 Cze 2013|, 2013 16:31

wszystko zatem uklada sie w calosc,lakierowany prawy blotnik,rozne sprezyny na osi,zmienilem na dwie te same.rozne amory na osi,nie zmienialem,bo maja prawie 90procent.(wiem ze powinny byc takie same).przy uderzeniu zapewno kat pochylenia prawego kola sie zmienil,kolo sie "schowalo".strzelam ze ktos nie mial kasy i porobil na sztuke.ma poczatku byly tez dwie inne opony z przodu.artysta magik.czy mozna wyregulowac polozenie calego mcpersona wobec tego jesli kielich sie rozjechal?
gufer-posepny - |2 Cze 2013|, 2013 16:52

się nie reguluje . skoro dostało strzała tam to może felga krzywa jest ? piasta też nie wiadomego stanu .
hleb23 - |2 Cze 2013|, 2013 17:07

musze zerknac na ta piaste wlasnie,wtedy wyjasnilby sie problem bicia przy hamowaniu.jak wobec tego zmienic pochylenie kola na prawidlowe?wymiana calej zwrotnicy?czy krzywy mcperson?

[ Dodano: |2 Cze 2013|, 2013 17:08 ]
felga prosta,bo kupowana za mojej kadencji

gufer-posepny - |2 Cze 2013|, 2013 17:50

pewnie mcperson . nie wiadomo jak sanki pod silnikiem .
Jacek12 - |4 Cze 2013|, 2013 20:28

A tak w ogóle to piastę powinno się popsikać właśnie smarem miedzianym w spreju, by zabezpieczyć ją przed rdzą. Tak robią w dobrych warsztatach.
WieSiu - |4 Cze 2013|, 2013 22:17

Jacek12 napisał/a:
A tak w ogóle to piastę powinno się popsikać właśnie smarem miedzianym w spreju, by zabezpieczyć ją przed rdzą. Tak robią w dobrych warsztatach.


to fabryki samochodow chyba sa tymi zlymi,bo nic nie daja. Ciekawe dlaczego ? ;) Zreszta po co to robic ? jak tarcza sie zuzyje to wielu latach uzytkowania to i tak wyladuje w smietniku,wiec mozna ja ostro potraktowac w razie korozji pod tarcza.

trzypion - |4 Cze 2013|, 2013 22:28

Bo fabryki wiedza, że koło się trzyma piasty na sile tarcia i dlatego nie smarują.
kat - |4 Cze 2013|, 2013 22:41

Jacek12 napisał/a:
A tak w ogóle to piastę powinno się popsikać właśnie smarem miedzianym w spreju, by zabezpieczyć ją przed rdzą. Tak robią w dobrych warsztatach.

wykluczone i w zadnym wypadku nie powinno sie tak robic
dzieki takim wlasnie wymyslom mamy potem efekty trzepania kiery

hleb23 - |4 Cze 2013|, 2013 23:54

Chwila wolnego czasu, poczyszczę te piasty i tarcze. Później wyważe raz jeszcze przednie koła, może to pomoże.
trzypion - |5 Cze 2013|, 2013 12:07

To ja dorzucę - piasty trzeba czyścić z głową. To nie chodzi o to, żeby była czysta, ale również równa. Dobrym patentem jest przeczyszczenie, założenie tarczy, dokręcenie jej nakrętkami i sprawdzenie czy nie bije. Najprościej oprzeć śrubokręt o jarzmo zacisku tak, żeby końcówka dotykała do tarczy z boku i pokręcić tarczą. Śrubokręt powinien równomiernie trzeć o tarczę. Jeśli są przerwy, to w tym rejonie między tarczą, a piastą coś jest i trzeba to mocniej przeczyścić (przy założeniu, że śrubokręt jest od wewnątrz).
gufer-posepny - |5 Cze 2013|, 2013 15:24

Wystarczy czasem tarczę przyłożyć do piasty i widać że sie kolebie .
trzypion - |5 Cze 2013|, 2013 15:29

No jak widać, to już w ogóle nie ma co się bawić. Natomiast często nie widać, a i tarcze nie mają idealnych krawędzi co przy sprawdzaniu 'na oko' prowadzi do tego, że to chłop w szpitalu umarł.
A tymczasem test ze śrubokrętem pozwala na unikniecie potem sytuacji p.t. 'nowe tarcze założyłem, a dalej bije'.

Reader - |5 Cze 2013|, 2013 19:13

kat napisał/a:

dzieki takim wlasnie wymyslom mamy potem efekty trzepania kiery

Trochę Cię poniosło. :)

trzypion - |5 Cze 2013|, 2013 19:33

Nie do końca. Smar powoduje, że koło opiera się na piaście tylko na krawędzi otworu centrującego, co powoduje wyrobienie i piasty, i felgi, zaś smar pod tarczą felgi umożliwia ślizganie się, co powoduje niewyważenie i trzepanie.
Reader - |5 Cze 2013|, 2013 19:56

trzypion napisał/a:
... koło opiera się na piaście tylko na krawędzi otworu centrującego ....

Jeżeli koło opiera Ci się na piaście to znaczy, że nie założyłeś tarczy hamulcowej.
Jeżeli się ślizga to znaczy, że masz nie dokręcone.

kat - |5 Cze 2013|, 2013 21:15

nie poniosło mnie Reader

takie sa realia,tarcze zaklada sie na oczyszczane piasty ,ale bez dodatków zadnych smarów itp
ma byc goly metal tarczy na goly metal piasty

w zadnym wypadku smar

Reader - |5 Cze 2013|, 2013 22:24

Poniosło Cię kat.

Zastosowanie czegoś na piastę nie jest równoznaczne z wystąpieniem "trzepania kierownicy" tak samo jak złożenie metal na metal nie zagwarantuje Ci że, owe "trzepanie" nie wystąpi.

Wszystko trzeba robić z głową.

kat - |5 Cze 2013|, 2013 22:27

moze nie rownoznaczne ,co w znacznej mierze ten smar dany na tarcze czy na krwedz piasty przyczynia sie do takich cudów jak wlasnie bicie

i nie jest to tylko moja teoria

Kevin Xy - |5 Cze 2013|, 2013 22:27

ja zawsze przy montazu tarczy klade ciekna warstwe z towotu chociazby i nigdy mi nie trzepala kierownica
no i nigdy nie mialem problemu ze sciagnieciem zuzytej tarczy

Struna - |5 Cze 2013|, 2013 22:54

kat napisał/a:
takie sa realia,tarcze zaklada sie na oczyszczane piasty ,ale bez dodatków zadnych smarów itp
ma byc goly metal tarczy na goly metal piasty
oł rili ? a wedle jakiej to szkoły ?
kat - |5 Cze 2013|, 2013 22:56

chocby wg praktycznie kazdej szkoly, kazdego producenta tarcz
Struna - |5 Cze 2013|, 2013 23:01

strasznie ciekawe a zarazem dziwne rzeczy wypisujesz.
kat - |5 Cze 2013|, 2013 23:07

nie musze ci niczego udowadniac,wystarczy,ze sam poczytasz,to sa informacje ogolnodostepne w necie
Struna - |5 Cze 2013|, 2013 23:15

Ależ ja nawet słowa o jakimś udowadnianiu nie wspomniałem. Cóż się tak chłopie spinasz :-)
Skoro jak piszesz można w necie poczytać to ja również Cię tam odsyłam i może wtedy zmienisz zdanie :-) choć generalnie to ani mnie to grzeje ani ziębi.
Ale nie życzę Ci abyś kiedyś stanął w obliczu problemu jaki sobie sam generujesz takim a nie innym podejściem.

Reader - |6 Cze 2013|, 2013 06:50

kat napisał/a:
moze nie rownoznaczne ,co w znacznej mierze ten smar dany na tarcze czy na krwedz piasty przyczynia sie do takich cudów jak wlasnie bicie

i nie jest to tylko moja teoria


Ja akurat nie pisałem o teorii tylko o praktyce i praktyce popartej teorią.
Ale fakt, u mnie w garażu jeszcze nie zagościł taki specyfik jak smar miedziowy, jeśli już do zabezpieczeń przed korozją różnych miejsc stosuję grafit.

Nie mniej nie spotkałem się z przypadkiem aby wystąpiło to o czym piszesz dlatego dziwią mnie Twoje słowa z poprzedniej strony.

trzypion - |6 Cze 2013|, 2013 10:14

A teraz doczytaj dokładniej kiedy tak się dzieje - jak masz posmarowaną piastę. Wtedy tarcza razem z kołem po piaście się ślizga, zostaje tylko krawędź otworu centrującego.
Struna - |6 Cze 2013|, 2013 10:28

boszzz... tarcza się ślizga po piaście.... normalnie ręce opadają :D
Reader - |6 Cze 2013|, 2013 10:32

trzypion napisał/a:
... jak masz posmarowaną piastę. Wtedy tarcza razem z kołem po piaście się ślizga ...

Właśnie w tym sęk, że sama obecność oleju czy smaru pomiędzy stalowymi elementami nie decyduje o tym czy poślizg wystąpi.

Czynników jest wiele.

Struna - |6 Cze 2013|, 2013 10:35

Reader napisał/a:
Czynników jest wiele.
może jak już pisałeś - wystarczy dokręcać koła :)
Reader - |6 Cze 2013|, 2013 10:41

Jak już tak szerzej patrzeć to trzeba by np. uwzględniać czy aby piasta i tarcza nie mają hartowanych, szlifowanych w wysokiej klasie powierzchni. ;)
Może trzypion takie ma?

Struna - |6 Cze 2013|, 2013 10:47

Reader napisał/a:
Może trzypion takie ma?
o tak - z pewnością :) to na 100% jest właśnie ten przypadek :)
trzypion - |6 Cze 2013|, 2013 16:09

Może jednak warto się zastanowić, jak wygląda współczynnik tarcia stal-stal w wypadku tarcia na sucho i tarcia na smarze?
Struna - |6 Cze 2013|, 2013 16:16

chciałbym to zobaczyć jak komuś biją tarcze z powodu użycia środków przeciw przywieraniu, albo jak się toto ślizga :D
trzypion - |6 Cze 2013|, 2013 16:18

Nie 'biją tarcze', a 'trzepie przy hamowaniu'. Struna, kiedy Ty nauczysz się czytać i nie wkładać w usta czy palce rozmówcy swoich własnych teoryj?
Mechanizm jak to się dzieje dość szczegółowo wyjaśniłem, jeśli nie rozumiesz, to znajdź kogoś, kto Ci wyjaśni.

Struna - |6 Cze 2013|, 2013 16:22

ja Ciebie nigdy nie rozumiałem ani zamiaru rozumieć nie mam - musiałbym się zdrowo najarać zioła żeby do twoich wydumek podejść bez rożnych dziwnych odruchów :D
Reader - |6 Cze 2013|, 2013 17:52

trzypion napisał/a:
Może jednak warto się zastanowić, jak wygląda współczynnik tarcia stal-stal w wypadku tarcia na sucho i tarcia na smarze?

Nawet nie warto a trzeba - to jest podstawowa sprawa.
Ta samo jak trzeba wiedzieć jaki wpływ ma chropowatość powierzchni, twardość, ilosc ilości rodzaj użytego środka, itd.

Na koniec warto to jeszcze zweryfikować praktycznie.

trzypion - |6 Cze 2013|, 2013 18:05

No to praktyka mówi - posmarowana piasta + śruby przykręcone nominalnym momentem = bicie. Przyczyną było przeniesienie sił na kołnierz centrujący, jego deformacja (miał średnicę ponad 65mm, zamiast 63.3) i przesunięcie osi koła względem osi piasty.
Ja rozumiem delikatne posmarowanie samej krawędzi otworu centrującego i tulei piasty na której tenże się opiera, w celu zapobieżenia zapieczenia się, jednak smarowanie całej tarczy piasty to zdecydowanie kiepski pomysł.

Struna, wiedza nie jest tak groźna, jak uważasz. Nie zje Cię :D

Reader - |6 Cze 2013|, 2013 19:30

trzypion napisał/a:
No to praktyka mówi - posmarowana piasta + śruby przykręcone nominalnym momentem = bicie. Przyczyną było przeniesienie sił na kołnierz centrujący, jego deformacja (miał średnicę ponad 65mm, zamiast 63.3) i przesunięcie osi koła względem osi piasty.

Jeżeli przytrafiło Ci się to jeszcze przy 5-cio szpilkowych piastach to zdecydowanie nie powinieneś się zajmować obsługą hamulców w pojazdach.
W takich przypadkach jest faktycznie wskazanie nie smarowania niczym a nawet warto zastanowić się nad klejem metal/metal.

masa300789 - |6 Cze 2013|, 2013 20:32

Dziwna ta dyskusja ,hmmm,nie chce mi sie szukac ale jak zmienialem tarcze to zrobilem to miedzy innym korzystajac z porad forumowych i oczyscilem dokladnie piaste i przesmarowalem ja delikatnie jesli pamietam smarem miedziowym !!!Zadnego bicia -telepania nie zanotowano :)
hleb23 - |6 Cze 2013|, 2013 21:59

Jakbym wiedział że takie zacięte dyskusje spowoduje moje pytanie to chyba bym się powstrzymał :D Wszystko wskazuje w moim przypadku na tarcze więc jeszcze raz je zdejme i lizne. Dam znać w przyszłym tygodniu pewnie czy to coś dało
gufer-posepny - |6 Cze 2013|, 2013 22:03

no bo niektórzy lubią trzepanie :D
Reader - |6 Cze 2013|, 2013 22:13

Każda dyskusja poszerza horyzonty.
Przykładowo juz w przyszłym tygodniu być może dowiemy się czy lizanie tarcz coś daje. ;)
Bez urazy! :)

Jankes - |6 Cze 2013|, 2013 22:16

Udowodnione jest naukowo ze każdy ma jakis fetysz :P
trzypion - |7 Cze 2013|, 2013 00:41

Reader napisał/a:

W takich przypadkach jest faktycznie wskazanie nie smarowania niczym a nawet warto zastanowić się nad klejem metal/metal.


To, że 100 razy się udało komuś nie oznacza, że 101 też się uda. Zmniejszanie siły tarcia na styku piasta-tarcza-koło to proszenie się o kłopoty.
Tak samo jak dokręcanie śrub koła momentem 'na oko'.

Jacek12 - |7 Cze 2013|, 2013 07:52

a ja mam wszystkie piasty przesmarowane i nie mam żadnego trzepania na kierownicy, kolega ma warsztat sam i zawsze tak robi jak zmienia tarcze hamulcowe,nie miał nigdy żadnych problemów z tego powodu.
Reader - |7 Cze 2013|, 2013 08:17

trzypion napisał/a:
To, że 100 razy się udało komuś nie oznacza, że 101 też się uda. Zmniejszanie siły tarcia na styku piasta-tarcza-koło to proszenie się o kłopoty.
Tak samo jak dokręcanie śrub koła momentem 'na oko'.


Ty mówisz o przypadku ja nie.
Ja mówię o świadomym podejściu do zagadnienia.
Zdarza się, że używam klucza dynamometrycznego zazwyczaj do "wyskalowania" zwykłego klucza do kół.

Natomiast wyrokowanie zza monitora komputera, że ten "101" przypadek jest z powodu smarowania, bez uwzględnienia wszystkich czynników jest po prostu niepoważne.
Tak samo jak to, że przy prawidłowym dokręceniu otwór centrujący zyskał 2 mm luzu.

Mógłbym Ci jeszcze dać kilka przykładów elementów maszyn z przemysłu gdzie bardzo odpowiedzialne, hartowane części montowane są wyłącznie na docisk śrub, ale widzę że dalsza dyskusja nie ma sensu.
Ty wiesz swoje, ja wiem swoje, a kat się prawie obraził. :)

Miłego weekendu.

pablo19 - |7 Cze 2013|, 2013 10:17

trzypion napisał/a:
...
Tak samo jak dokręcanie śrub koła momentem 'na oko'.
Ja tak już 10 lat dokręcam. Jeżeli tarcza i felga Ci się ślizga to może załóż prawidłowe nakrętki do kół. Ja mam oryginały i nie widzę tam możliwości przemieszczanie się felgo względem piasty przy dokręconych odpowiednio kołach.
Co do smarowania to smaruję szpilki/śruby i to co wchodzi w otwór centrujący felgi smarem grafitowym. Nie wiem skąd u ludzi to zamiłowanie do smaru miedzianego. Ja go wykorzystuję tylko do połączenia klemy akumulatora z kablami i ogólnie w kablologii samochodowej.

hleb23 - |7 Cze 2013|, 2013 10:28

Haha, Reader, ja się nie urażam, w dalszym ciągu mam ochote liznąc te tarcze :D
pablo19 - |7 Cze 2013|, 2013 10:42

Speedo napisał/a:
miedz w kablologii? to smut jakiś jest i proszenie sie o zwarcie :) ...
Zwarcie między klemą, a przewodem?
Albo między przewodem masowym, a masą auta?
Co do smarowani gwintu świecy zapłonowej, to ktoś tu pisał, że miedź i amelineum to nie bardzo się powinno używać w takiej konfiguracji...

Reader - |7 Cze 2013|, 2013 10:49

pablo19 napisał/a:
Co do smarowani gwintu świecy zapłonowej, ...

www.e-autonaprawa.pl/arty...ceramiczna.html

pandy kiedyś podawał - osobiście nie używałem.

pablo19 - |7 Cze 2013|, 2013 10:52

Nie wiem czy to samo się dzieje (wolniej) przy kontakcie miedzianego z amelineum głowicy/felgi, ale daje do myślenia:
http://www.youtube.com/watch?v=aipdfwaT4kc

Struna - |7 Cze 2013|, 2013 12:08

do świec to nawet ford ma "specjalny" specyfik, tak samo do sond - ale trzeba uważać bo może świeca trzepać i sonda bić :)
trzypion - |8 Cze 2013|, 2013 19:06

Jeszcze raz - to, że 100 się uda nie oznacza, że 101 też. I podaj adres kolegi, żeby czasem ktoś do takiego fachowca nie pojechał.
gufer-posepny - |8 Cze 2013|, 2013 21:11

Co wy spinnery z tarcz hamulcowych robicie czy co ? :D

Czasami warto też sprawdzić czy zacisk nie trzyma . BO będzie się tarcza grzała i z pewnością szybciej sie pokrzywi od byle kałuży .

hleb23 - |12 Cze 2013|, 2013 17:46

Panowie. Potrzebuje w dalszym ciągu pomocy. Byłem u diagnosty, luzów żadnych. Sprawdziłem zaciski, łapią równo, tłoczki chodzą jak należy. Wyciągnąłem tarcze, sprawdzili mi je na tokarce, stwierdzono: "niejeden nowy komplet tarcz ma większe bicie. idealne". Amory przy okazji,ponad 80% skuteczności. Byłem dziś po raz kolejny w innym warsztacie. Powiedziano mi że na tokarce może krzywizny nie wykazać. Tarcze są nawet bez przypaleń, grube w dalszym ciągu ale nie zabielałem ich nawet bo wydaje mi się to bez sensu. W warsztacie uzmysłowili mi, że problem może być również związany z abs'em. Tzn, nie mam absu, kontrolka świeci na stałe, w warsztacie stwierdzono uszkodzony lewy tylni czujnik. Wobec tego, pompa może sprawiać, iż hamowanie będzie pulsacyjne? jak sprawdzić czy to wina abs'u albo raczej jego braku
Struna - |12 Cze 2013|, 2013 18:57

hleb23 napisał/a:
pompa może sprawiać, iż hamowanie będzie pulsacyjne?
nic podobnego.
trzypion - |12 Cze 2013|, 2013 20:27

hleb23 napisał/a:
Wyciągnąłem tarcze, sprawdzili mi je na tokarce


No i tu błąd. Tarcze moga być proste. I co z tego, jak powierzchnia przylegania do piasty może być walnięta i na aucie tarcza bedzie latała?
Zdejmij koło, przykręć tarczę nakrętkami koła (płaska powierzchnia w strone tarczy), do jarzma zacisku przyłóż śrubokręt tak, żeby jego koniec opierał sie o tarczę z boku i pokręć piastą. Wtedy zobaczysz, czy bije, czy nie.

Adam73 - |12 Cze 2013|, 2013 20:35

trzypion, zgadzam się z Tobą całkowicie.Tarcze i ich bicie sprawdza sie na piaście.
WieSiu - |12 Cze 2013|, 2013 21:12

z tymi tokarkami konczyc sie moze tak jak u mnie,ze po przetoczeniu tarcze wallily jeszcze 2 razy bardziej,wiec szybka decyzja o zakupie nowych i od razu problem sie rozwiazal. Zmarnowalem kase na te bezsensowne toczenia,lepiej bylo ta kase dolozyc do lepszego kompletu tarcz,bo te co kupilem i tak za jakis czas malenkie bice dostaly,ale z tym dalo sie zyc. Za to po wymianie na kolejne wg mnie lepsze tarcze wszelkie problemy z biciem calkowicie ustaly.
trzypion - |12 Cze 2013|, 2013 22:27

Kupienie nowych tarcz nie rozwiąże problemu nierównej powierzchni pisaty.
WieSiu - |12 Cze 2013|, 2013 22:30

trzypion, w zakladzie gdzie te tarcze toczyli wyszlo ze jedna piasta w jednym miejscu delikatnie jest nierowna,ale jakos nie chcialo mi sie wiezyc ze to ma az taki wplyw i jakos nie mialo,skoro na innych tarczach bez problemow bylo. Ale moze u mnie bylo tak minimalnie ze rzeczywiscie male to mialo znaczenie
hleb23 - |12 Cze 2013|, 2013 22:38

Za sprawdzenie na aucie bicia tarcz zawołali 200zł. Tańszą opcją chyba będzie kupić używane proste piasty...
WieSiu - |12 Cze 2013|, 2013 22:40

hleb23, to taniej wychodzi kupic sobie odpowiednie narzedzia do pomiaru :) ostro przegieli z cena,chyba chca Cie tym sposobem zbyc.
hleb23 - |12 Cze 2013|, 2013 22:47

Dokładnie, tym bardziej, że to samo sprawdzenie + toczenie a nie nowy element. Tak nie chce jeździć bo zawias sobie wytłuke
trzypion - |12 Cze 2013|, 2013 23:31

Sprawdzenie bicia to 5 minut, do zrobienia na drodze, poza narzedziami jakie sa potrzebne do wymiany koła trzeba jeszcze mieć śrubokręt.
pepi - |13 Cze 2013|, 2013 06:49

trzypion napisał/a:
Sprawdzenie bicia to 5 minut, do zrobienia na drodze, poza narzedziami jakie sa potrzebne do wymiany koła trzeba jeszcze mieć śrubokręt.
-ta :690:
mariusz_technik - |13 Cze 2013|, 2013 12:51

Jeśli tarcza ma bicie kilka milimetrów, to śrubokręt wystarczy :) , tyle że przeważnie jest 0,ileś
trzypion - |13 Cze 2013|, 2013 14:00

Śrubokręt wystarczy na kilka setnych milimetra. Tu nie chodzi o zmierzenie, tylko o stwierdzenie, czy jest bicie.
Śrubokręt trzeba tylko tak trzymać, aby nie był on w żaden sposób sprężyście dociskany do tarczy, a jedynie do jarzma. Jeśli podczas kręcenia piastą będzie jednostajny szum tarcia o tarczę - jest OK. Jeśli nie (przerwa, zmiana intensywności) - to trzeba sprawdzić dokładniej co jest tego przyczyną.

mariusz_technik - |13 Cze 2013|, 2013 15:52

Dobra, zgoda, wstępnie można sobie śrubokrętem sprawdzić jak już nic innego nie ma się pod ręką, no i gdy ta piasta tak lekko się kręci jak koło od roweru.
trzypion - |13 Cze 2013|, 2013 16:31

No jak piasta sie nie kręci lekko, to trzeba sie łozyskiem zainteresować ;) Oczywiście, przy założeniu, że zacisk zdjęty z jarzma.
hleb23 - |13 Cze 2013|, 2013 17:10

A więc tak, po sprawdzeniu czujnikiem zegarowym bicia na prawej tarczy nałożonej na piaście, wskazało 0.05 max tak więc jest w "widełkach". Później lewa tarcza i wskzało aż 0.25. Zdjęli tarcze, wyczyścili piaste bo była z rdzą, i po zamontowaniu wyszło 0,05 również na drugim kole. Później wyważyłem opony. Dalej szarpie przy hamowaniu. Nie mam już siły, do tego słysze przy wjechaniu w jakieś doły hałas dochodzący jakby z mcphersona z lewej i prawej z czego brzmi to troche jak łącznik...a łączniki założone nowe...
Spawacz - |13 Cze 2013|, 2013 18:21

Ja mam ten sam problem, dziś zdesperowany podniosłem auto, sprawdzam a tam przed zdjęciem koła ono chodzi po pół centa na każdą stronę prawo lewo, okazuje się że to drążek. Chyba też ma wpływ na bicie kierownicy? Bo tarcze sprawdzałem na śrubokręt to nic nie pokazało, idealnie niby.
VIK - |13 Cze 2013|, 2013 18:26

hleb23 napisał/a:
słysze przy wjechaniu w jakieś doły hałas dochodzący jakby z mcphersona z lewej i prawej z czego brzmi to troche jak łącznik...a łączniki założone nowe...
Gumy stabilizatora też nowe??
trzypion - |13 Cze 2013|, 2013 18:48

Kolejny test - sprawdź, czy opona nie bije. Albo też podmień na inne.
hleb23 - |14 Cze 2013|, 2013 00:06

Tuleje stab. Stare, tzn, maja jakis rok,wydaje mi sie ze bez luzu.Koła bylem dzis wywazyc, faktycznie sa lyse,z czego jedna juz zaczyna fiksowac na maszynie,ale koła raczej dawaly by o sobie znac podczas jazdy a nie tylko przy hamowaniu.podmienialem je na ladna zime przed wyczyszczeniem piast.a czy moze byc jeszcze jakis element odpowiedzialny za telepanie przy hamowaniu?
trzypion - |14 Cze 2013|, 2013 02:19

Wydaje Ci się. Jeśli na wyważarce zaczynają fioksować, to w czasie jazdy tym bardziej. Zrób próbę na sprawnych kółkach.
hleb23 - |14 Cze 2013|, 2013 21:51

Zrobiłem "próbę ognia" na ładnej zimie. Efekt- nie czuć poprawy, a więc to nie wina opon. Dzisiaj jeszcze zwróciłem uwagę, że prawe koło po uniesieniu robi wiele obrotów po zakręceniu (około 10sekund toczenia) natomiast w lewym ewidentnie czuć jakby tarcza była krzywa ponieważ odgłos ocierania klocka jest zmienny. Tym samym była by to przyczyna ciągnięcia kierownicy w lewą stronę, zwiększenie tarcia sprawia że koło obraca się przez maks 6 sekund. Co prawda próba jest robiona na "oko" a raczej słuch ale może to wina jednak tarcz. Na diagnostyce wyszło iż prawy i lewy zacisk hamuje niemalże jednakowo. Może by jednak zabielić te tarcze?

[ Dodano: |16 Cze 2013|, 2013 09:51 ]
Problem wydaje się być rozwiązany, dzięki Bogu. Podniosłem prawe i lewe koło na lewarkach. Zacząłem ruszać mocno kołami (skręcać je niczym kierownicą), później opuściłem i zrezygnowany przejechałem się. Co się okazało, na kierownicy poczułem, że stabilizator się przesuwa (już kiedyś miałem z tym problem bo kołnierze zapobiegające przesuwaniu sie stabilizatora były wyrypane, musiałem kupować nowy stab.). Teraz mam wrażenie stabilizator jest nadal luźny (słysze pukanie łączników) ale ustawił się w nominalnej pozycji. Teraz nic nie ściąga, kierownica nie wali przy większych prędkościach, w końcu w pełni przyjemność z jazdy

wieloryb - |17 Cze 2013|, 2013 11:46

Mnie VIK'u dospawał kawałek żelastwa tuż obok jednego z mocowań stabilizatora i on przestał się przesuwać. Spróbuj też tak zrobić.
masa300789 - |17 Cze 2013|, 2013 19:09

I cale zycie sie czlek uczy ....tyle razy wymienialem tuleje i nigdy nie przyszlo mi na mysl ze to sie moze przesuwac....zawsze byly na swiom miejscu -tylko wyrobione :)
wieloryb - |18 Cze 2013|, 2013 09:13

W moim samochodzie stabilizator był już mocno wyrobiony w miejscach montowania go via gumy i obejmy do podwozia, że było to konieczne.
Będzie dobrze i bęęęęędzie Pan zadowolooooooony :)

Reader - |18 Cze 2013|, 2013 09:27

hleb23 napisał/a:
Podniosłem prawe i lewe koło na lewarkach. Zacząłem ruszać mocno kołami (skręcać je niczym kierownicą), później opuściłem i zrezygnowany przejechałem się. Co się okazało, na kierownicy poczułem, że stabilizator się przesuwa (już kiedyś miałem z tym problem bo kołnierze zapobiegające przesuwaniu sie stabilizatora były wyrypane, musiałem kupować nowy stab.). Teraz mam wrażenie stabilizator jest nadal luźny (słysze pukanie łączników) ale ustawił się w nominalnej pozycji. Teraz nic nie ściąga, kierownica nie wali przy większych prędkościach, w końcu w pełni przyjemność z jazdy


Zbieg okoliczności.
Stabilizator sam w sobie nie ma nic wspólnego z prowadzeniem kół i nie jest elementem układu kierowniczego.

hleb23 - |29 Cze 2013|, 2013 21:32

Reader, wobec tego przesuwający się drążek stabilizatora (w prawo - lewo w stosunku do kół) nie ma wpływu na drganie kierownicy przy hamowaniu przy większych prędkościach? Czuje ewidentnie przesuwający się drążek stabilizatora na kierownicy co jakiś czas przy parkowaniu i przy skręcaniu. To jest takie jakby ocieranie o gumę. W warsztacie stwierdzili że wszystko jest sztywno ale wlazłem pod auto dziś i widzę że obejmy ustalające pozycję stabilizatora są z lewej strony dalej niż z prawej. Myślę że im się nie chciało wymieniać gum na stabilizatorze. W środę jade do swojego mechanika.
masa300789 - |30 Cze 2013|, 2013 10:02

I ja mysle podobnie=stabilizator odpowiada za nadwozie a nie uklad kierowniczy :)
gufer-posepny - |30 Cze 2013|, 2013 11:33

drążek staba ma tam jakieś małe pole do popisu , pozatym u mnie były takie blachy uniemożliwiające nadmierne przesuwanie się . miałem kompletnie wywalone gumy staba i nie miało to jakiegokolwiek wpływu na drgania kierownicy . jedyny minus to powoli tocząc się tłukło się że ludzie się oglądali . punkty obrotowe łączników są tak dobrane że ogólnie stab jest "niewidoczny" dla układu kierującego . niemniej bardzo mocno poprawia prowadzenie auta . szukałbym gdzie indziej problemu .
Reader - |1 Lip 2013|, 2013 12:02

hleb23 napisał/a:
Reader, wobec tego przesuwający się drążek stabilizatora (w prawo - lewo w stosunku do kół) nie ma wpływu na drganie kierownicy przy hamowaniu przy większych prędkościach?

Niema.
Stabilizator zwiększa sztywność kątową zawieszenia i umożliwia dobór odpowiedniego rozdziału momentu przechylającego miedzy przednie i tylne zawieszenie (sztywność kątowa zawieszenia przedniego powinna być większa niż tylnego).
Stabilizator pracuje jedynie przy względnym ruch pionowym kół (jazda w zakręcie, najechanie na nierówność jednym kołem) a nie działa gdy ruch jest zgody (np. jazda po równym, najeżdżanie na poprzeczne nierówności dwoma kolami jednocześnie).

W zasadzie można nawet wymontować sobie całkiem stabilizator na próbę i nie powinny pojawić się objawy z jakimi się zmagasz.

Ja miejsca obejm gumowych stabilizatora smaruję czymś nie niszczącym gumę aby mniej wyrabiał się drążek w tym miejscu.

Przeciwdziałać przesuwaniu się można stosując obejmy z kołnierzem, a w jednym Scorpio mam takie płaskowniki po dwa na stronę skręcone. Nie wiem czy to fabryczne jest.

Struna - |2 Lip 2013|, 2013 11:54

Reader napisał/a:
w jednym Scorpio mam takie płaskowniki po dwa na stronę skręcone. Nie wiem czy to fabryczne jest.
też takie mam u siebie, było już na aucie jak z niemcowni przyjechał.
Masterboy75 - |12 Lip 2013|, 2013 01:48

hleb23 to trzepanie to miałeś takie samo na zimnych jak i zagrzanych tarczach ?
Pytam bo ja mam ten sam problem ale tylko na zagrzanych, na zimnych jest wszystko ok.
Tarcze ATE, około 10 tys. przebiegu i żadnych wizualnych oznak, że coś z nimi nie tak.
Zastanawiam się czy ich nie spróbować zreklamować...

hleb23 - |20 Lip 2013|, 2013 12:26

Niezależnie od temperatury, podobno reklamowanie tarcz hamulcowych to ciężki kawałek chleba
Sławko - |27 Lip 2013|, 2013 15:24

Ja też miałem problem z trzepaniem kierownicy, z tym, że nie pojawiało się ono tylko przy hamowaniu, ale było obecne cały czas (pomijając kilka minut od początku jazdy gdy wszystko było zimne). Okazało się, że winne były zaciski. Zaciski zostały zregenerowane i problem całkowicie znikł.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group