| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - Rozrząd BOA - napinacz
Robert !!! - |4 Cze 2008|, 2008 23:34 Temat postu: Rozrząd BOA - napinacz Nawalił mi chyba napinacz rozrządu postukiwal co i raz,teraz podczas jazdy zaczeło mi stukać po prawej stronie(od pasażera) Zgasilem auto żeby ostygło i ponowanie odpaliłem,stukało i nagle zaczeło praktycznie łomotać jakby łańcuch po deklu walił.Szybko zgasilem scholowałem auto do domu i zdjolem prawą pokrywę zaworowa.
Nic nie zauważyłem oprócz lekko luźnego łańcucha od lewj strony silnika(kierowcy) ale jak zakręciłem rozrusznikiem to sie napieło i ani drgnoł.
Wnioskuję że ten napinacz szlak trafia albo trafił.Teraz pytanie jak go wymienić żeby niczego nie sknocić?
Trzeba rozpinać rozrząd i zwalać wałki i czy napinacz jest wkładany jakoś z boku przez głowice bo coś takiego mi się obiło o uszy?
Wszystkie podpowiedzi i sugestie mile widziane.
Bardzo prosze o pomoc
Struna - |4 Cze 2008|, 2008 23:49
napinacz w BOA raczej nie pada, ciśnienie oleju OK ? może to szklanki nawalają a nie napinacz. Ile ma silnik nalatane ?
Robert !!! - |6 Cze 2008|, 2008 10:46
Silnik przejechane 300tyś
szklanki lekko czasem postukiwały.Silnika na oleju 0W30 jak się nie myle
Stukalo ewidentnie pod pokrywą prawą przy rozrządzie.
Ciśnienie oleju ok bo mam zegar ciśnienia w aucie na stałe.
Gdzie jeszcze można kupic ten napinacz bo orginał 617zł i tydzień czekania.
Może są jakieś zamienniki.Albo ktos ma dojście do tańszego.
Struna - |6 Cze 2008|, 2008 10:55
Robert !!!, napinacz jest z prawego boku silnika na osi łańcucha, mniej więcej na wysokości kolektora wydechowego.
Obejrzyj to http://youtube.com/watch?...feature=related
wszystko stanie sie jasne.
W napinaczu mógł polecieć oring i wtedy może słabo naprężać. ewentualnie jakaś rowadnica lub ślizg, choć to raczej w BOA nie zdarzało się, no ale przy 300 kkm to może.
Robert !!! - |8 Cze 2008|, 2008 23:57
Jutro będe to rozbierał.Stuki sa z okolicy napinacza a łomotanie u góry pod pokrywą,tak jakby napinacz nie trzymal i łańcuch w pewnych momentach zaczyna się luzować i wali pod deklem zaworowym.Slizgi na pierwszy rzut oka były całe po stronie napinacza,lewego dekla nie ściągalem bo tam cisza.
Struna - |9 Cze 2008|, 2008 13:20
mogła prowadnica polecieć.
pepi - |9 Cze 2008|, 2008 13:27
pewnie prowadnica któras pekła taki urok tego silnika
Robert !!! - |9 Cze 2008|, 2008 22:40
Dziś wymontowałem napinacz rozrządu.Nie wim ale na moje oko cos z nim jest nie tak.
Daje mu sprężone powietrze i jestem w stanie bez większego wysiłku utrzymac go w palcach a ciśnienie wraz z olejem wylatuje obok napinacza.Wydaje mi sie, że podajac na napinacz ciśnienie z rzędu 3-4 atmosfer to powinno mi go z rąk wyrywać.A u mnie ciśnienie wylatuje do okoła tłoka po zewnętrzej stronie która jest wprowadzana w głowice.
Ostatnio jak tylko usłyszałem rorząd to odkręcilem pokrywe w celu zbadania co sie stało nic nie zauważylem oprócz wysuniętej górnej prowadznicy.Poprawilem to silnik poskładałem i odpaliłem na 10min raptem z przerwami,ponieważ słyszalem lekkie stuki w okolicy napinacza(pompy wspomagania) i nagle gruchotneło ze dwa razy pod pokrywą jakby łańcuch uderzał w nią.Dziś jak zdjołem pokrywe górny ślizg znów był zsunięty na tyle że opierał się o pokrywę bo są ślady.
Prowadnice wyglądaja na całe próbowałem śrubokretem je ruszyć i nie zauwazyłem żeby cos było nie tak z nim.
Jedynie co mnie zaniepokoiło to luz łańcucha pod prawa pokrywą po lewej stronie(naprzeciwko napinacza)Luz nie duży ale łańcuch palcami wydawal stuki jakby uderzał grzies w prowadnice.Dlatego tez zdecydowałem sie na wymontowanie napinacza.Jak go dokladnie sprawdzić?
Jakie ciśnieni oleju idzie na pompę większe niż to które pokazuje zegar podpięty w miejsce czujnika oleju czy takie samo?
Struna - |9 Cze 2008|, 2008 22:57
Robert !!!, jak Ci spieprza bokiem ciśnienie to oring się posypał, wyjmij normalnie tłoczek cały z obudowy napinacza, na jego końcu jest oring. Wymień, poskładaj i powinno być OK. Oczywiście zakładam, że przed demontażem napinacza zabezpieczyłeś go tak jak na tym filmie pokazywali.
Robert !!! - |9 Cze 2008|, 2008 23:35
Tak zabezpieczylem ale jak go wyjolem to odbezpieczyłem w celu zbadania zasady dzialania.Da sie na luzie bez większego problemu zablokowac ponownie.Teraz mam pytanie,tłok wychodzi bez problemu i żadnego origu nie widzialem.Tłok siedzi w obudowie (tuleji,cylindrze) spod którego ucieka ciśnienie i olej?Jak wyjąć tą tuleje tłoka z podstawy napinacza-na siłe czy jest tam jakieś zabezpieczenie bo nie zwróciłem uwagi?
Gdzie kupić taki oring?
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 00:05
kurna, chyba, że BOA ma inaczej napinacz rozwiązany. ale musi być tam oring, inaczej by nie działało za cholerę.
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 07:37
ja tam żadnego orgi nie widziałem wez może zapodaj zdjecie ???
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 11:07
| pepicosi napisał/a: | | ja tam żadnego orgi nie widziałem wez może zapodaj zdjecie ??? | Ty no co Ty opowiadasz ? rozbierałeś kiedykolwiek napinacz kosa ? na samym końcu tłoczka jest oring uszczelniający. na 100% tak jest w BOB-ie, co do BOA to głowy nie dam, ale wizualnei jest prawie taki sam jak w BOB więc mniemam, że konstrukcja też podobna, zwłaszcza że zapina się go tak samo.
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 11:22
| Struna napisał/a: | | rozbierałeś kiedykolwiek napinacz kosa | - tak niestety u siebie i jakoś niepamientam tego oringa fakt cos ostatnio z głową mam nie tak bo zapominam jak djabli jeden nowy zapodałem do mego a stary opchnołem
[ Dodano: 2008-06-10, 11:23 ]
a cosi jak napidala tak napidala
[ Dodano: 2008-06-10, 11:25 ]
a może u mnie tego oringa nie było i dlatego nie pamientam
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 11:41
| pepicosi napisał/a: | a może u mnie tego oringa nie było i dlatego nie pamientam | no to raczej nie dziwota że nawala
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 11:49
akurat ten mam nowy a w nowym pewnie jest
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 11:59
| pepicosi napisał/a: | a w nowym pewnie jest | powinien
Robert !!! - |10 Cze 2008|, 2008 12:19
Dziś oglądałem napinacz i testowałem go po raz kolejny,ciśnienie z olejem spiepsza przy samej podstawie napinacza.Do podstawy jest przymocowany za pomocą ala "zegera" cylinder-tuleja w ktorej porusza sie tłoczek napinacza.Mi ciśnienie spiepsza między podstawą a tuleją.Za cholere nie moge tego rozebrać ponieważ to zabezpieczenie nie ma otworków pod szczypce zegera,a śrubokrętem nie chce sie wypiąć bo słabe dojście jest...
Na zdjęciu widac którędy mi uciekłao ciśnienie wypluło olej na tuleje
A tu zdjęcie rozebranego napinacza na części pierwsze:
Gdzie powinien być ten oring i gdzie można to kupić?
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 12:27
Robert !!!, a nie daje się wyjąć cały ten cylinderek spod którego Ci ciśnienie spieprza ? bo to właśnie na nim na dole ( w BOB-ie ) jest oring. który to od starości kruszeje.
Robert !!! - |10 Cze 2008|, 2008 12:44
No własnie nie moge go wyjąc bo jest zabezpieczony a nie moge zwalić tego zabezpieczenia.Za cholere godzine z tym walczylem i dałem sobie spokuj.Bo to jest jakby zeger ale bez oczek do wyjęcia a śrubokręt nie dochodzi, malutki znowu sie gnie.
Jeszcze raz bede dziś z tym walczyl skoro mówisz że tam powinien być ten oring.
Strasznie luśno wogóle mi sie kręci ta tuleja w podstawie i ma luz góra dół ok 1mm.
Jakby co to gdzie można dostac taki oring?W sklepach roliniczych szukac czy serwis?
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 12:46
| Robert !!! napisał/a: | | Jeszcze raz bede dziś z tym walczyl skoro mówisz że tam powinien być ten oring. | napewno jest w BOB, tu nei mam pewności. Mogę fotki porobić jak wróce na chatę, o gdzieś mi się taki napinacz z BOB-a wala luzem.
Robert !!! - |10 Cze 2008|, 2008 12:49
W BOA raczej tez powinien być, niepokoił mnie ten luz, no i jak ma napiąc ten napinacz jak daje mu prawie 5 atmosfer i trzymam go w dwóch palcach...
Od DOHCa jaką ma siłe przeciez ten powinien mieć taką samą conajmniej.
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 16:55
ten napinacz podobny do bob jest ?? tak coś mi się wydaje czy u mnie ktoś nie zapodał napinacza od boa
[ Dodano: 2008-06-10, 16:55 ]
może pasować??? od boa do bob ???
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 16:56
| Cytat: | ten napinacz podobny do bob jest ?? tak coś mi się wydaje czy u mnie ktoś nie zapodał napinacza od boa | nieco inny, podobny ale inny.
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 16:57
ja miałem taki w swym bob
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 16:58
to Ty tam niezłą rzeźbę masz w tym aucie
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 16:59
ale jak nowy zapodałem to tak patrzyłem i niby były takie same niewiem niepamientam już
[ Dodano: 2008-06-10, 17:00 ]
no powoli go doprowadzam do stanu niestety nie był w dobrych rekach
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 17:08
pepicosi, dochodzę do wniosku, że Ty to masz chyba większą nawet amnezję niż ja
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 20:32
kiedyś sobie pojechałem gość przyjechał bo mu ktos w tył wjechał - zerknołem i mu powiedziałem co za partacz malował ten błotnik a on że ja ale se pojechałem dawno to było i zapomniałem że to ja amnezja jest niewiem może od wdychania tych rozpuszczalników
Robert !!! - |10 Cze 2008|, 2008 20:38
Walczyłem no i niestety lipa.Poddałem sie,za cholere nie można tego rozpiąć chyba żeby podjechał gdzieś do tokarza i rozborował trochę krawędz żeby było jak podwazyć to zabezpieczenie.Kurde upierniczone to jak nie wiem, nie mogli dać normalnego zegera tylko taki szajs:
Rozbierał to ktoś już wogóle ma ktos patent na to?
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 21:11
a jak próbujesz całość cylinderka gibać i ciągnąć w górę to co sie dzieje ?
pepi - |10 Cze 2008|, 2008 21:53
e tam ja tam nie rozbierałem tego napinaczado tego stopnia i dlatego tego oringa nie widziałem
[ Dodano: 2008-06-10, 21:55 ]
a ty już nienadłamałeś tego segera ???
Robert !!! - |10 Cze 2008|, 2008 22:07
| Struna napisał/a: | | a jak próbujesz całość cylinderka gibać i ciągnąć w górę to co sie dzieje ? |
Rusza się lekko ma luzy na boki oraz góra i dól.
Nie wim co robić przed chwil walczyłem poraz kolejny ze szfagrem niestety bez rezultatu.
Jedyne co mi przychodzi do glowy to rozwiercić,naciąć troche obudowe,żeby było dojście boczne do zegera.
Kurde szkoda mi 617zł może da sie zregenerować,czy dac sobie na luz i kupić nowy?Wszystko wygląda, że tam walneło jakies uszczelnienie bo ewidentnie olej leci i te luzy.Ta tulejka noramalnie sie obraca w podstawie a chyba w miare sztywno to powinno tam być.
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 22:47
| Robert !!! napisał/a: | | Ta tulejka noramalnie sie obraca w podstawie a chyba w miare sztywno to powinno tam być. | no ona się obraca a uszczelnia ją ( przynajmniej w BOB ) oring, który u mnie po wyjęciu cylinderka i próbie wydobycia go z frezu się rozsypał na kilka kawałków, dałem inny, poskładałem i było ok.
Robert !!! - |10 Cze 2008|, 2008 23:46
Zabezpieczony był tak samo jak mój?
Jak go sforsowałeś,bo mnie już krew zalewa na samą myśl.
Struna - |10 Cze 2008|, 2008 23:59
nie był ożadnych zabezpieczeń, pociąglęm i wylazło lajtem bez problemu - ale jak mówie to był BOB a tam inaczej jest rozrząd i są dwa napinacze. Może to jakoś inaczej idzie. Jak wrócę z delegacji to Ci moge obfocić na kawałki rozebrany napinacz z bob-a
Robert !!! - |11 Cze 2008|, 2008 04:54
OK.
Kurde ten napinacz bez kitu jest zrobiony na jednorazówkę,zeby co kolwiek przy nim zdziałać to sporo czasu i nerw trzeba stracić.
Ma ktoś dojście do tańszych napinaczy jakby co bo 600zł to trochę boli?
pepi - |11 Cze 2008|, 2008 08:36
| Robert !!! napisał/a: | | Ma ktoś dojście do tańszych napinaczy jakby co bo 600zł to trochę boli? | -niestety tylko orginał to cena boli taniej nie kupisz nowego ale i tak masz lapiej bo masz 1 a nie 2 jak w bob
Struna - |12 Cze 2008|, 2008 11:40
Robert !!!, obiecane fotki. Sorka za jakość ale nie miałem aparatu pod ręką więc zrobiłem z telefonu, więc wyszło jak wyszło.
na drugiej fotce widać miejsce na oring.
pepi - |12 Cze 2008|, 2008 12:59
e to wiem czego ja tego oringa nie widziałem bo nie rozdłubałem tej tuleki od podstawy jakoś nie zobaczyłem że to sie rozbiera ewentualnie coś tam ktoś cos dłubał bo raczej lewą głowice ktoś sciągał ja kupiłem auto to sie lało z pochacza lewego jak djabli nie dali uszczelki
Struna - |12 Cze 2008|, 2008 13:01
u mnie uszczelka była i nagle zaczęło pociekać.
pepi - |12 Cze 2008|, 2008 17:17
do lewego nie zaglodałem i tam pocieka ale już nie warto zaglodać motor swoje wychodził
Struna - |12 Cze 2008|, 2008 17:40
| pepicosi napisał/a: | ja kupiłem auto to sie lało z pochacza lewego jak djabli nie dali uszczelki |
| pepicosi napisał/a: | do lewego nie zaglodałem i tam pocieka | to w końcu jak ? zaglądałeś czy nie ?
pepi - |12 Cze 2008|, 2008 21:22
sorki prawy lewy zaglodałem nawt 2 razy bo mi slizg uwaliło a prawy se cieknie
Struna - |13 Cze 2008|, 2008 14:18
pepicosi, a jak wymieniałeś ślizgi ? na aucie czy zwalałeś silnik ?
pepi - |13 Cze 2008|, 2008 14:20
na aucie a co planujesz za to się brać
Struna - |13 Cze 2008|, 2008 14:23
| pepicosi napisał/a: | a co planujesz za to się brać | chodzi mi po głowie wymiana prowadnic i ślizgów tak "za wczasu" póki jeszcze silnik w dobrym stanie żeby ten stan utrzymać.
pepi - |13 Cze 2008|, 2008 14:35
a ile masz nalatane ?? ja bym w swym wymienił ale po co za sporo mam nalatane i troszke zameczyłem motor bez wody smigałem niby oleju nie ubywa tyle co wycieknie
Struna - |13 Cze 2008|, 2008 14:54
| pepicosi napisał/a: | | a ile masz nalatane ?? | silnik miał jakieś 99 tys mil jak do polski przyjechał, ja dorobiłem już pewnie koło 20 kkm więc razem to bedzie jakieś 180 kkm, wydaje się że warto skoro nadal jeździ i na hamowni wyszedł dość sensownie.
pepi - |13 Cze 2008|, 2008 18:10
pewnie i tak u mnie też smiga ok ale troske mam wiecej nalatane
[ Dodano: 2008-06-13, 18:11 ]
motor zmieniałes ??? czy aglika masz ???
Struna - |13 Cze 2008|, 2008 18:28
| pepicosi napisał/a: | | motor zmieniałes ??? czy aglika masz ??? | motor zmieniałem.
pepi - |13 Cze 2008|, 2008 21:31
padl tak z ciekawaści co padło ???
Robert !!! - |13 Cze 2008|, 2008 23:13
Ale się panowie rozgadali w temacie hehe
Struna-dzięki za fotki u mnie jak widac jest co innego stracilem cierpliwość i zamówiłem nowy-niestety po straconej cierpliwości uzbrajam się w nową bo ok tygodnia muszę czekać.
P.S. jak silnik ma 180tyś przebiegu to nie ma co tam grzebać mój ma 300 i napinacz siadł ale nie tak odrazu już było go słychac jakiś czas ślizgi raczej ok,patrząc tylko z góry po zdjęciu pokryw.Narazie to aby odpalił i chodził jak nalezypotem bede dalejmyślał taki już jestem...
Póki co dziękuje bardzo za wypowiedzi i pomoc,jak przyjdzie nowy napinacz to zrobie relację zdjęciowo opisową w temacie.Nie ukrywam że sie obawiam,ręce ściskamżeby wszystko było ok.
pepi - |14 Cze 2008|, 2008 08:39
ja tam u ciebie jak masz 300 nalatane bym zerknoł w te slizgi +koło od pomy oleju też jesli nie chce ci się rozbierać to zobacz kamerką np iternetową w sumie jak zapodasz nowy napinacz to samo wyjdzie tylko potem może się okazać z nowu będziesz coś do wymiany
Struna - |14 Cze 2008|, 2008 12:44
| Robert !!! napisał/a: | | P.S. jak silnik ma 180tyś przebiegu to nie ma co tam grzebać | ano w kosie BOA to nie ma co grzebać , BOB niestety miał nieco wadliwy rozrząd. | pepicosi napisał/a: | padl tak z ciekawaści co padło ??? | nie padł, pogubił ciśnienie oleju i podjąłem decyzje o swapie, silnik do końca chodził tylko pomrugiwal olejem a co za tym szło byłą aria na szklanki
Do dziś go nie zdiagnozowałem, podejrzewam albo zapchany smok pompy oleju ( jakieś kawałki prowadnic itp ) albo ukręcony wałek napędzający pompę ( zdarza się w BOB ) albo kółko zębate pośrednie pędzące pompę obrobione.
Robert !!! - |15 Cze 2008|, 2008 17:15
Nie straszcie mnie,jakbym mial walnięte koło od pompy czy coś tam przy pompie to by silnik nie maił ciśnienia oleju a mój miał do samego końca zanim go rozebralem.Mam zamontowany zegar i na bieżąco mam pod kontrolą ciśnienie oleju.
A żeby zobaczyć ślizgi to trzeba zwalić popme wody, wisko i ten przedni dekiel zaktywający rozrząd?
Czy jest inny sposób diagnozy?
pepi - |15 Cze 2008|, 2008 18:27
tak kamerka internetowa i zabawisz się w proktologa
Robert !!! - |18 Cze 2008|, 2008 12:50
A poza kamerką jest jakiś sposób skuteczny?
Czekam na ten napinacz już tydzień i nic.Niemal co dziennie chodze do garażu i patrze na ten silnik(serce mnie boli jak on stoi)
Przy okazji wymieniłem szczotki w alternatorze-już ich prawie nie było.
Cały czas jednak myślę o tym rozrządzie chciałbym byc pewien, że wszystkie ślizgi są cale i nie mam po co tem zaglądać przez jakiś czas.
Nie posiadam kamerki internetowej i nie bede laciał z komputerem stacjonarnym do garażu...
Można to gołym okiem jakoś zbadać?
pepi - |18 Cze 2008|, 2008 21:52
| Robert !!! napisał/a: | | Można to gołym okiem jakoś zbadać | - tak rozdłubać
Robert !!! - |21 Cze 2008|, 2008 09:13
Wczoraj kupiłem napinacz,jednak troche się rozczarowałem nie było śrubki zaślepiającej otwór do blokowania i rozblokowywania napinacza.No i uszczelki nie ma.Z czego zrobić uszczelkę żeby nie było problemów z przeciekaniem.Na silikon się boje składać,zeby potem jakiś kawałeczek nie zatkał zaworka kanału olejowego.
Uszczelka wycięta ze zwykłego kartonu może być?Czy jest jakiś inny sposób na to?
zdjęcie starego:
pepi - |21 Cze 2008|, 2008 12:13
ładniutki ale drogi jak djabli tylko takie napinacze robić ja dorobiłem z materiału na uszczelki taki sliski specjalny do oleju a nie taki szary
[ Dodano: 2008-06-21, 12:16 ]
karton daru sobie raczej
GoLo - |21 Cze 2008|, 2008 16:00
| Robert !!! napisał/a: | | Czy jest jakiś inny sposób na to? |
Ja bym ci radził kupić w ASO, uszczelka do BOBa pod napinacz kosztuje 11zł, więc to chyba nie wysoka cena za święty spokój. BOA zapewne w podobnej cenie.
Silikonu nie polecam, właśnie zdemontowałem pół silnika BOBa aby dostać się do lewego napinacza, bo jakiś specjalista uszczelnił go silikonem, przez co ciekło z niego.
Struna, czy w twoim napinaczu na dole pod cylindrami była jeszcze podkładka? U mnie właśnie takie coś jest, mam wątpliwości czy jest ona fabryczna, czy może ktoś dołożył - może ten od silikonu
Robert !!! - |21 Cze 2008|, 2008 21:50
Kurde to znowu bede pewnie czekał z tydzień na uszczelkę
Mam od kolegi taki dziwny material z którego robi sie uszczelki ale pod kolektor wydechowy, bo to jakieś odporne na temperature,pod napinacz tez chyba się nada. 1mm grubości to ma jak nic, nie mierzyłem tego jeszcze dokałdnie.Jak tylko zrobie fotkę tego to wrzuce.
Jutro chciałem sobie poskładać ten silnik,bo wogóle nie mam czasu ostatnio.A jazda rowerem i maluchem mi sie nie uśmiecha
pepi - |22 Cze 2008|, 2008 09:29
podjedz do jakiegoś sklepu zakup materiał na uszczelki tylko nie taki szary bo ten do tego zabardzo się nienadaje taki sliski z tego co ja robiłem a ten pod wydechowy to jest zbrojony blachą w srodku raczej napewno się nienadaje już lepiej karton z pudełka by pasił
Robert !!! - |22 Cze 2008|, 2008 18:37
Zrobiłem uszczelkę z materiału o którym mówilem.
Powinno być ok.
Rozrząd ucichł i cossi znowu żyje!
Przy okazji uszczelnione dekle.
Dziękuje wszystkim za pomoc i podpowiedzi.
pepi - |22 Cze 2008|, 2008 20:42
ja bym delikatnie ją zasilikonował delikatnie jakoś mało pewnie wygląda
Robert !!! - |22 Cze 2008|, 2008 22:22
Zdjęcie słabe niby nowszym telefonem ale nie ma to jak wysłużony K750
Materiał był po wierzchu śliski,posmarowałem go olejem silnikowym.Za kilka dni sprawdze czy sucho tam jest.
pepi - |22 Cze 2008|, 2008 22:24
a odpaliłes już????
Struna - |23 Cze 2008|, 2008 11:59
| GoLo napisał/a: | Struna, czy w twoim napinaczu na dole pod cylindrami była jeszcze podkładka? U mnie właśnie takie coś jest, mam wątpliwości czy jest ona fabryczna, czy może ktoś dołożył - może ten od silikonu | była, w obydwu napinaczach jest, w jedny cieńsza w drugim grubsza. One dopasowują wysokość cylinderka do odlewu.
[ Dodano: 2008-06-23, 12:01 ]
| pepicosi napisał/a: | | tylko nie taki szary bo ten do tego zabardzo się nienadaje | oryginalna uszczelka właśnie jest z takiego szarego czegoś zrobiona.
pepi - |23 Cze 2008|, 2008 12:07
| Struna napisał/a: | | oryginalna uszczelka właśnie jest z takiego szarego czegoś zrobiona. | - niewie może jestem daltonistą ale ja tu berdziej czerwień cos koło tego widze jedna strona wstecz kolega zdjecie zapodał
Struna - |23 Cze 2008|, 2008 12:21
ja mówię co ja miałem u siebie, nówka sztuka forda do BOB-a jest szara nieco metalizująca jakby kawałki miki w niej były czy coś takiego .
pepi - |23 Cze 2008|, 2008 16:05
e u mnie fakt bylo może kawałek tylko ale była taka jak u kolegi w boa taka trudno odlepiająca się
[ Dodano: 2008-06-23, 16:06 ]
i napewno nie szara
Struna - |23 Cze 2008|, 2008 16:07
może dawniej były takie a nowsze robią jakies inne, przecież to spora różnica wiekowa.
pepi - |23 Cze 2008|, 2008 16:57
no ale mój 96 podobnie ja twój
Struna - |23 Cze 2008|, 2008 17:24
ale ja nową kupowałem
pepi - |24 Cze 2008|, 2008 22:08
ja mysłałem że przy nowym będzie ale niestety niebyło
Robert !!! - |27 Cze 2008|, 2008 21:03
Odpalilem jeźdze i jak narazie wszystko jest raczej ok.
Ostatnio sprawdzalem to wyciekow nie bylo ale sprawdze to jeszcze raz w wolnej chwili.
pepi - |27 Lip 2008|, 2008 21:10
niestety ta dorabiana uszczelka padła u mnie więc nikomu nie polecam dorabiania jej teraz zamawiam nową a tak jak padło to ----
[ Dodano: 2008-07-27, 21:11 ]
http://www.fotosik.pl/pok...52607f8c18.html http://www.fotosik.pl/pok...1f612c3533.html
Struna - |28 Lip 2008|, 2008 10:53
no to przynajmniej masz silnika zakonserwowany powierzchownie
pepi - |28 Lip 2008|, 2008 13:01
byłem w serwisie i tak uszczelka 11 zł tylko że dostepna za 10 dni więc pozostaje dorobić ją znowu
[ Dodano: 2008-08-03, 13:32 ]
udało się zreanimować cosa -więc tak do posiadaczy aut z poranym szuraniem tak jak kolega struna pisał te oringi kostnieją u mnie w nowym napinaczu po roku już był twardy wymieniłem te oringi , uszczelki dorobiłem i jak narazie niema tego szurania czyli napinacze nie puszczają oleju a przed naprawą było prawie przy każdym paleniu zobaczymy jak długo
[ Dodano: 2008-08-03, 13:35 ]
| Struna napisał/a: | | no to przynajmniej masz silnika zakonserwowany powierzchownie | tylko mam kłopot z umyciem silnika myjka raczej odpada a pedzelkiem już robiłem i jak się przejadę kawałek to capi
|
|