Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Skrzypienie w przednim zawieszeniu

benyb - |2 Maj 2006|, 2006 10:23
Temat postu: Skrzypienie w przednim zawieszeniu
Witam

od dwóch tygodni zaczęło mi coś skrzypiec w lewej części przedniego zawieszenia. Co zrobic i jak sprawdzic co to. jadąc po niedużych nierównościach (po naszych drogach:-)) skrzypi mi strasznie, jest to nie do zniesienia. Dźwięk jest taki jak skrzypienie sprężyny. Mechanik mówił, że to mogą być jakies gumy. Jak autko się z przodu dociśnie to ewidentnie słychac sprężyne. Co zrobić. Da się to jakoś nasmarować.

Rafał A.(antek) - |2 Maj 2006|, 2006 11:04

guma drozka stabilizatora :)
benyb - |2 Maj 2006|, 2006 11:41

da sie cos z tym zrobic czy trzeba wymienic, jesli tak to ile to kosztuje, bo normalnie juz nie mam ssily do tego auta. co miesiac u mechanika i co miesiąc jestem biedniejszy o 1000zł, jak nie skrzynia, to uszczelka pod głowicą, póxniej poszlo wspomaganie, teraz to, znowu mi cos z elektryka wychodzi jap pada, juz mam dosc tego auta!
z góry dzieki za odpowiedź

maup - |2 Maj 2006|, 2006 12:33

Gumki stabilizatora to na szczęście nie jest jakaś poważna inwestycja. Nie wiem gdzie się naprawasz w Tarnowie, jakby coś to skontaktuj się na PW może ci będę mógł polecić.
1Bodzio - |2 Maj 2006|, 2006 19:57

Wymiana gumek nie zawsze daje oczekiwany skutek. Odkręć obejmę stabilizatora , zdejm gumkę i obejżyj czy aby sam stabilizator nie jest już wytarty pod gumką. Jeśli jest to wymiana gumki nic nie da . Dalej będzie skrzypieć. Zeszlifuj rozcięcie gumki w miejscu styku ok. 1-2 mm tak aby gumka mogła mocniej objąć stabilizator. Pod obejmę podłóż klingelit lub coś innego gr ok1mm tak aby gumka była dobrze dociśnięta. stabilizator w miejscu styku z gumką można też posmarować czymś co nie niszczy gumy. Przykręć obejmę i zrób jazdę próbną. Powinno to ucichnąć.
benyb - |2 Maj 2006|, 2006 20:11

dzięki, spróbuje
irek - |2 Maj 2006|, 2006 20:28

nie tylko gumka na stabilizatorze bedzie skrzypieć :) taki sma efekt da wachacz a dokładnie sam swożeń w zakuciu - miałem taki przypadek i właśnie to był wachacz, ale oczywiście gumki tanie więc najpierw mozna je wymienić
Kevin Xy - |2 Maj 2006|, 2006 20:52

a poszerzajac temat czy ktos mi powie co brzeczy w przednim zawieszeniu w mk1, po prostu brzeczy- gumy zmienione, wahacze wymienione, koncowki wymienione, nie jetem pewny czy przy pracy ukladu hamulcowego przedniego zawieszenia tez brzeczy ?? na bruku brzeczy, na torowisku nie brzeczy. padlo tez podejrzenie ze moge miec przednie sprazyny od dizla- moze to miec wplyt wiedzac iz to hipoteza jednoosobowa jet ??
megalith - |2 Maj 2006|, 2006 20:58

Kevin Xy napisał/a:
w przednim zawieszeniu w mk1, po prostu brzeczy

Te metalowe sprężynki (druciki??) co są przy klockach hamulcowych. Wiem bo mi brzęczało jak to jakoś źle raz złożyłem ;)

Kevin Xy - |2 Maj 2006|, 2006 21:01

tedy poszedlem, ostatnio zwalilem kolo i poprawilem te sprezynki mimo tego iz sprezyscie siedzialy !! ale moze zle siedzialy ?? moze ktos ma fote albo rysunek tech ktory pokazuje prawidlowe zalozenie ?? ale nie wierze ze to to, bo ogladalem
mmmk - |2 Maj 2006|, 2006 21:01

no mi np pukal skonczony amortyzator a dziwiek byl jak pukajacy sworzen (łep bym dal sobie odciac,ze to to a jednak...) no i przy wymianie na oko gumy w kielichach byly ok i po zlozeniu calosci totalna cisza. wiec moze u ciebie to tez amorki albo te gumki brzecza :/
pozdrawiam
maciek

Kevin Xy - |2 Maj 2006|, 2006 21:03

no wlasnie coraz bardziej podejrzewam mcpersona. ja one wygladaja i jak sie do nich dostac- trzeba caly przod rozpinac ??
olcha20 - |2 Maj 2006|, 2006 21:04

megalith napisał/a:
Te metalowe sprężynki (druciki??) co są przy klockach hamulcowych


A masz wogołe te spręzynki?

Jak w Escrocie je zgubiłem - to brzęczało... jak tylko klocki były w 1/3 starte...
a jak juz były przy koncu to juz trudno to było tylko "brzęczeniem" nazwac... :D

Ja bym tam szukał przyczyny gdzies...

megalith - |2 Maj 2006|, 2006 21:06

Kevin Xy napisał/a:
ja one wygladaja i jak sie do nich dostac-

W mądrej książce jest opis - kojarzę. Ale nie robiłem tego nigdy tak że nie wiem, choć wydaje mi się że bez rozpięcia wszystkiego to tego nie wyjmiesz.

[ Dodano: 2006-05-02, 21:08 ]
A to brzęczenie metaliczne jest?

mmmk - |2 Maj 2006|, 2006 21:11

no z tego co widzialem jak mi amorki wymieniali to te 3 srubki u gory a dol no zwrotnica musi byc wolna wiec i koncowka drazka i wahacz i stabilizator wyciagali. no ale jak sruby daja sie ruszyc to kolo pol godziny roboty albo i mniej. no a dalej to juz na zewnatrz tylko do sprezyn trzeba miec sciagacz ale tam juz chyba nie bedziesz sie "dobieral"... a najwiekszy problem to byly sruby w zwrotnicy trzymajace amortyzator ale to sie rusza raczej tylko przy wymianie amorkow...
pozdrawiam
maciek
p.s. no chyba, ze jak juz robisz i masz je w stanie takim sobie to za 250 zl masz nowki sztuki (nawet 2) firmy NK i jakos to to jezdzi do dzisiaj ;)

Kevin Xy - |2 Maj 2006|, 2006 21:39

olcha20 napisał/a:
A masz wogołe te spręzynki?


mam napewno- jedynie czego nie mam to nowego zapachu- kolo dosc czesto na wiosne zdejmowane
megalith napisał/a:
A to brzęczenie metaliczne jest?


metaliczne jak cholera
mmmk napisał/a:
amorki wymieniali to te 3 srubki u gory


mmmk napisał/a:
albo te gumki brzecza

wlasnie o jakichs gumkach piszesz- chyba nie o tych wachacza
amorki mam dosc sprawne, zastanawia mnie jak sie odzywa lozysko kolumny

mmmk - |2 Maj 2006|, 2006 21:54

no wlasnie o tych gumkach co siedza w kielichu i zeby sie tam dostac to trzeba mc persona wydobyc
pozdrawiam
maciek
p.s. chcialem to sobie wymienic tak dla zasady(moze temu,ze nie znam ceny) ale na szybko nikt tego nie mial a ten co robil stwierdzil,ze sa ok i takie znowu zalozyl

[ Dodano: 2006-05-02, 21:56 ]
no bo te lozyska to sa w takich gumach bo na rysunku w ksiazce to sie sklada z kilku kawalkow a on to chyba w calosci wyjal jak rozkrecil

megalith - |2 Maj 2006|, 2006 21:58

mmmk napisał/a:
te gumki brzecza

Jak mogą gumki metalicznie brzęczeć :692: :702:

No ale to obstawiam w tym momencie na hamulce. Spróbuj wolno poprzejeżdżać przez uskoki, klocki będę brzęczeć tylko przy jakichś wibracjach (tak jak właśnie na bruku).

Kevin Xy - |2 Maj 2006|, 2006 22:03

przy delikatnym hamowaniu, tak aby uklad klockow-tarcz jedynie pracowal to jeszcze brzecza, przy wiekszym hamowaniu slychac jedynie prace zawiechy
1Bodzio - |2 Maj 2006|, 2006 22:03

Metaliczny stuk poawia się nie tylko gdy sprężynki klocków nie trzymają (te druty na zaciskach) ale także gdy trzpienie po których zacisk się przesuwa w oprawie są wytarte .
Kevin Xy - |2 Maj 2006|, 2006 22:07

1Bodzio napisał/a:
po których zacisk się przesuwa w oprawie są wytarte

wygladaja na sztywne a sprezynki pewnie dociskuja prowadnice do jarzma a w srodku klocek
myslisz ze moze cale ramie prowadzace zamykajace jarzmo od gory tarczy moze brzeczec ??

1Bodzio - |2 Maj 2006|, 2006 22:17

Myślę że ostry metaliczny stuk na 90% pochodzi od elementów zacisków hamulcowych. Musisz po prostu rozebrać zacisk, wyjąć klocki i wszystko dokładnie obejżeć. Jak zacisk jest zamontowany to często wydaje się dobry i sztywny ale podczas jazdy na dziurach i kostce telepie się i stuka.
mmmk - |2 Maj 2006|, 2006 22:20

po to sa gumki zeby nie brzeczalo ja ciagle o mc personach pisze. a jak brzeczy to gumki do wymiany albo cos sie poluznilo ;) ale fakt do zaciskow latwiej sie dostac wiec moznaby zaczac od tego. albo zalej wd 40 od gory caly mc person i jak kilka chwil bedzie cisza to juz wiesz gdzie szukac / no dobra nie wiem czy to madre ale ja bym tak u siebie zrobil/
pozdrawiam
maciek

mmmk - |2 Maj 2006|, 2006 22:38

no gowno jak gowno ale czasami zadziala. no i jak po przesmarowaniu ucichnie to znaczy,ze to tam cos nie gra. oczywiscie wyparuje po gora kilku godzinach ale... a na noc nie pije bo stoi to to w garazu. a gdyby nie wd 40 to juz dawno by mi sie samochod rozpadl. u siebie rozruszalem tym mechanizm wycieraczek, prowadnice szyb, kilka srubek odpuscilo u rodzicow przepryskalem tym linke sprzegla ktora tak sie czasami zacierala,ze pedal zostawal w podlodze. wiec u mnie to to czesto dziala :)
pozdrawiam
maciek

[ Dodano: 2006-05-02, 22:39 ]
p.s. do skrzynki juz nie leje bo jest chwilowo ok ;)

Kevin Xy - |2 Maj 2006|, 2006 22:55

jet jeszcze taki moment gdy ruszam lub cofam powoli i zarazem wracam kierownica ze skrajnej lawej do chociazby prostej to jet jakies dziwne tarcie ale nie czuje roznicy w pracy jakiegokolwiez z ukladow- po prostu dziwny dzwiek a po zmianie magla wiem ze to nie on- oczywiscie nie ma to nic wspolnego z brzeczeniem bo to wystepuje w innych momentach i nigdy razem ale moze wywodzi sie z tego samego miejsca
irek - |2 Maj 2006|, 2006 23:58

kevin Tobie brzęczy poprostu klocek , te blaszki które siedzą we wnęce zacisku mimo że wskakują to wewnatrz maja luz, zapodaj tam jakąś opaskę. Tez to miałem, póxniej były inne klocki szerzej miały te blaszki i nic nie brzęczało
Kevin Xy - |3 Maj 2006|, 2006 00:00

Irek- napisz dokladniej o korych blaszkach piszesz i co za opaski zastosowac
irek - |3 Maj 2006|, 2006 00:08

klocek z przodu jedna połówka ma blaszki nie ?? zgadza się i tego klocka wciskasz blaszkami to otworu w tłoczku hamulcowym - i własnie tam Ci tarabani. Te blaszki z tego klocka nie są zbyt szeroko aby całkiem się oprzeć o wnetrze tłoczka i dlatego maja luz i walą dzyn dzyn dzyn :)

ja tam raz włozyłem opaskę czyli obciołem rurę mosiężną i takiej samej średnicy aby wesło do wnetrza tłoczka a dopiero póxniej klocek

Oczywiście póxniej miałem inne klocki i już opaska nie była potrzebna

Kevin Xy - |3 Maj 2006|, 2006 00:41

a te blaszki mozna rozszerzyc i wcisnac tam jakis krag gumowy ??
zreszta, rozbiore niebawem i bede wiedzial na co sobie pozwolic- dziekuje za pomoc

irek - |3 Maj 2006|, 2006 11:06

te blaszki będzie CI bardzo ciężko rozgiąć, nieraz to nie wystarcza bo co inny klocek to i inna budowa tych blaszek jedna mają je większe drugie mniejsze i chyba trafiłeś własnie na te drugie.

Co do gumy to kurde nie wiem oby nie zaczęła się fajczyć jak bedzie gorąco + tarcie hamowania.

Spróbuj wsadzić tam blaszkę z puszki piwa, tam tak naprwdę nie ma dużego luzu.

Kevin Xy - |3 Maj 2006|, 2006 12:15

myslalem o zuzytych gumach od stabilizatora ale faktycznie moze sie przysmazyc- jutro to bede robil i wezme wyjatkowo browar w puszce
Struna - |4 Maj 2006|, 2006 10:11

irek napisał/a:
te blaszki będzie CI bardzo ciężko rozgiąć
ja też tak miałem jak Irek opisywał ale jednak je odgiąłem i przestało dzyndzolić :)
irek - |4 Maj 2006|, 2006 10:17

tak Jurek jeszcze jak byłeś u mnie CI o tym własnie mówiłem :706: musiało zadziałać
Kevin Xy - |4 Maj 2006|, 2006 18:57

dzisiaj grzebalem- blaszki dalo sie poodginac, blaszki klocka na scislo wlazly do tloczka, zamknely sie na tym wytloczonym oringu wewnetrznym tloczka swoimi wybrzuszeniai, jednak dzwoni dalej- teraz jetem pewny ze cos w zaciskach bo podczas wciskania hamulca nie dzwoni- skurczybyk dzisiaj zadzwonil na praktycznie rownym asfalcie. prawe jarzmo zacisku chyba na luz, nie wiem jaki moze byc max, i czy stamtad moze cos dzwonic ale przy szarpaniu w lapie czulem jakies tam luzy- co tam moze byc jeszcze poluzowane ?? ew moze macie jakis sposob aby ta przyczyne dzwonienia odnalesc ??
darek mikinka - |4 Maj 2006|, 2006 20:06

jarzmo zacisku jest przykręcane na dwóch sworzniach,powinny być pokryte tworzywm sztucznym może się wytarły i one tak stukają.Piszesz że łapą wyczuwasz luz na jarzmie.
Kevin Xy - |5 Maj 2006|, 2006 00:27

ta cala podkowa ktora zamyka klocek zewnetrzny !! ma luz wobec tego co jet przykrecanym elementem zwrotnicy !! i nie luz zwiazany z praca tego elementu w sytuacji pracy ukladu hamulcowego ale po prostu w kazdych innych kierunkach

winno jasne byc

Struna - |5 Maj 2006|, 2006 11:15

Kevin Xy, a masz wogóle te sprężyny na zaciskach co sprężynują zacisk od jarzma ? może ich nie masz i dlatego zacisk Ci dzwoni.

Pamiętam też że właśnie miałem tak jak Ty, dzwoniło a jak się lekko hamulec wcisnęło to ustawało i były to właśnie te blaszki na klockach - po sporym rozgięciu przestało.

Kevin Xy - |5 Maj 2006|, 2006 11:18

tak jak pisalem- druciki sprezynujace sa, dodatkowo podginalem je aby sprezystosc zwiekszyc, na wewnetrznym klocku ta blaszla z trzema zaciskami co do wewnetrznego oringu tloczka tez poprawione aby siedzialo ciasniej
darek mikinka - |5 Maj 2006|, 2006 15:42

Speedo dla mnie jarzmo to prowadnik (wspornik) zacisku,to coś gdzie kładzie się klocki a na to przychodzi zacisk z tłokiem.To oczywiście dotyczy Scorpio i innych samochodów z hamulcem tarczowym.
Kevin Xy - |5 Maj 2006|, 2006 20:18

mozliwe aby te sruby co sa na imbusach 7 luzy mialy ?? na pewno mozliwe ale czy wtedy by zacisk sie nie sypnal ?? nie wiem gdzie tego szukac :(
1Bodzio - |5 Maj 2006|, 2006 22:31

Właśnie te śruby na imbus powinieneś sprawdzić

[ Dodano: 2006-05-05, 22:38 ]
Jeśli śruby wytarte to mniejszy kłopot -można wymienić. Natomiast jeśli otwory w zacisku są wyrobione to albo poszukać innego zacisku albo otworry naprawiać -czytaj rozwiercić i do rozwierconych otworów dorobić nowe śruby. Ale to jest trochę kłopotliwe

Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 00:39

czyli co: w zaistnialej sytuacji sugerujesz ze te imbusy z serii 7 przerobic na inne ??
Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 01:02

jekem spedzil czasu pod skorpio sporo nie widzialem tam luzow powodujacych dzwonienie, cos mi tu nie pasuje. Klocek siedzi mocno w tłoczku(te blaszkosprezynki) i wogole w prowadnicach?
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 01:14

klocek wewnetrzny idealnie siedzi w tloczku, klocek zewnetrzny w jarzmie (Speedo zaraz napisze ze nie wie o czy mowie) a po prostu brzeczy- ostatnioo zwrocilem uwage z Marcinem maca_maca ze brzeczenie metaliczne jet efektem uderzenia malego elementu metalowego o element o duzo wiekszej bezwladnosci !! zastanawiam sie czy to moze nie obejmu gum stabilizator-buda ?? sory ale kurwa nie wiem :(
Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 01:36

a jak zes zlozyl podkladki na gumach, tam jzu z przodu niec wiecej nie ma :)
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 02:17

a jak miale zlozyc ?? zalozylem )( wlasnie tak- zreszta moze 2 tyg wstecz- tam na bank nie dzwoni
Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 02:29

hm no na odleglosc nie pomoge :) wytrzymaj miesiac
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 02:40

moze byc problem bo to chyba z dnia na dzien narasta- oczywiscie to moje wrazenie ale tak to wyglada, choziaz wiem ze ja ktorys z was wsiadzie i sie przejedzie to od reki trafi, a ja bede sie gotowal
Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 02:46

jak narasta to walnie, jak walnie to bedziesz wiedzial co :)
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 02:48

narasta ale chyba w moim odbiorze wkurwienia- nawet sie staram aby sie urwalo co urwac sie ma !!
Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 02:54

mnie cykaly kiedys tuleje, ale cykaly przy hamowaniu, a dzwoni z obu stron czy z jednej?
Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 02:59

nasuwa misie jeszcze jedno, gumy sa roznej dlugosci, moze odwrotnieje zalozyles, nakretka nie dociagnela, i ktorys talerzyk lata luźno na stabiklizatorze i dzwoni o niego/o wahacz?
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 03:05

ad1- o ktorych tulejach mowisz- metalowo-gumowa wahacz stabilizator ?? odpada- wczesniej tak bylo i teraz po zmianie tez dzwoni

ad2. nie ma szans na latanie talerzyka- potrafie zaparkowac ze skreconymi kolami aby wlasnie to sprawdziec- jak zalozylem talerze tak- () to mimo iz blizej wahacza dzwonienie nie zmienilo sie- bylem u jakiegos mechanika oi stwierdzil iz przod mam za wysoko do jego wyobrazen i byc moze mam sprezyny dizlowskie, czyli jakby wyzsze- swego czasu z lewej sprezyny wyrwalem oring w ksztalcie jednego zwoju sprezyny- zaizolowany jakby mial cos zabezpieczas- wyrwalem go ale takie zabiegi nie pomagaja

Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 03:11

a nie opadł ci przod? moze pekłą sprezyna i dzwoni :) (to jeka najbardziej realne) szczerze to ju znie mam pomysłu, w zacisku nie ma co dzwonic, w wahaczu tez, w ukladzie kierowniczym tez, zostaje kolumna mc phersona. ale ty piszesz ze przy hamowaniu ustaje, teraz mocnym hamowaniu czy dotkniecoiu hamulca, jak mocnym to moze zawiecha przod sie ugina i ucisza, jak tylko musiniecie to jednak cos przy kole...
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 03:17

dlatego pytam o polaczenie stabilizatora z buda- mnie sie wydaje ze zacis ale zmienic sam nie zmienie, bo nie odpowietrze bo nie umiem, tzn, nie robilem aby sie nauczyc- sruby przedniego kola juz sie prawie same odkrecaja jak widze ze dalej szukac przyczyny zamierzam- powiem jedno- wqrwia mnie to !!
Rafał A.(antek) - |6 Maj 2006|, 2006 03:19

stabilizator buda hmm no sa gimy, obejmy... czuł bys luzy, tak samo zacisk, telepało by kierą, reką bys wyczuł luzy. dzwonienie, dzwonienie a nie pukanie to bardzo dziwne, moze to złudne ze od koł i zawiechy idzie, moze dzwooi gdzie indziej, nadal nie powiedziales czy prawa czy lewa czy obie, i jeszcze, złota diagnoza, co robiles zanim zaczelo dzwonic, co naprawiales.
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 03:27

wiec tak- bardziej sklonna strona lewa, co robilem ?? wymienilem magiel, razem z koncowkami, wahacze, gumy. kiera przy hamowami lekko telepie ale tarcze juz zwichrowane, klocki grube- obawiam sie ze wszystko wymienilem aby cos tam poprawic, ale i tak dzwonienie pozostalo. ja rozumiem ze cos stuka, wali czy cokolwiek innego ale dzwonieni ?? wczesniej napisalem- zadzwonil prawie na gladkim asfalcie

szarpaki nic nie wykaza, amorki sprawne. luzow brak !!

irek - |6 Maj 2006|, 2006 08:51

Kevin a weź drugą osobę sam wejdz do kanału a ktoś niech zajebie kopa w opnę czy też bedzie dzwonić ??? tak może szybciej dojdziesz co to dzwoni bo jak ustaje przy hamowaniu to musi być hamulec/klocki - faktycznie tak na odległośc to zdeczka ciężkie :(
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 19:08

puki co stwierdzilem ze wlasnie cale zaciski porozbieram, poogladam poskladam i licze ze sie poprawi- musze po prostu je rozebrac
1Bodzio - |6 Maj 2006|, 2006 20:13

Jak będziesz miał rozebrane zaciski to sprubuj założyć zacisk do oprawy bez klocków. Wtedy będziesz mógł sprawdzić cz zacisk nie ma luzów na tych sworzniach prowadzących (na imbus 7).
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 20:15

wczesniej juz pisalem ze wlasnie nawet na zlozonym i zalozonym zacisku czuje luz- chyba ze te impusowe sruby nie sciagniete na tyle ile trzeba
darek mikinka - |6 Maj 2006|, 2006 20:23

Tych śrub niedociągniesz więcej bo one są z kołnierzem,który dochodzi do czoła jarzma.Nie dokręcaj na "chama" bo je ukręcisz.Teraz tak myślę że ten stuk może pochodzić od drążka stabilizacyjnego,a konkretnie z silenblocków.
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 20:26

wiem ze ich duzo nie dokrece, nie wiecej jak fabryka dala
a stabilizator wykluczam puki co, chyba ze nie znajde w zaciskach to wtedy szukac tam bede

1Bodzio - |6 Maj 2006|, 2006 20:26

Te imbusowe śruby służą jako prowadniki zacisku. Zacisk przy hamowaniu oraz w miarę zużywania się klocków na tych "śrubach się przesuwa. Jeśli teraz tam pojawi się luz to zacisk po prostu drga na tych swożniach, przekazując drgania klockom, które obijając się o tarczę dzwonią.
Kevin Xy - |6 Maj 2006|, 2006 20:28

dokladnie tak to widze- rozbiore i bede widzial stan tego
darek mikinka - |6 Maj 2006|, 2006 20:32

Jak juz wejdziesz pod auto spróbój dokrecić śrubę drążka ,ale na opuszczonym samochodzie. Nie chce Cię wkurwić takimi radami ,ale tam naprawdę trzeba dokręcić ile fabryka dała.
1Bodzio - |6 Maj 2006|, 2006 20:43

A możesz jaśniej? Jakiego drążka?
Kevin Xy - |7 Maj 2006|, 2006 01:08

pewnie stabilizatora- tam juz nic nie wymysle- skrecone na maxa
Struna - |8 Maj 2006|, 2006 09:45

1Bodzio napisał/a:
Zacisk przy hamowaniu oraz w miarę zużywania się klocków na tych "śrubach się przesuwa. Jeśli teraz tam pojawi się luz to zacisk po prostu drga na tych swożniach
no ale po to masz sprężynę żeby właśnie nie dzwoniło.
1Bodzio - |8 Maj 2006|, 2006 20:53

Sprężyna jest tak jakby trzecim elastycznym punktem podparcia zacisku.Jeżeli jest luz na sworzniach to sama sprężyna nie jest w stanie wyeliminować drgania zacisku.

[ Dodano: 2006-05-19, 21:58 ]
A powracając do właściwego tematu Zauważyłem u siebie skrzypienie w przednim zawieszeniu. Dźwięk tem pochodzi wyraźnie z maglownicy. Magiel nie cieknie ani się nie zacina. Na postoju (silnik wyłączony) jak się naciśnie na budę i jednocześnie trzyma ręką drążek kierowniczy to czuć na nim drgania. Pytanie : Czy można przesmarować ATF em maglownicę od strony drążków kierowniczych (po zdjęciu osłon gumowych) ? Czy to może pomóc na te drgania ? Końcówki drążków dobre, same drążki też nie wykazują luzów. Wygląda to na jakieś tarcie w przekładni. Jeśli ktoś wie to proszę o odpowiedż.

Kevin Xy - |30 Sie 2006|, 2006 11:01

no i znalazlem Panowie i Panie- wysluchalem ze dzwonienie pochodzi jakby z kielicha wiec zmienilem cale kolumny, biorac pod uwage ze amorki sie skonczyly- wiec od Leo z rozbitka cale kolumny wzialem- jak wyciagnalem swoje kolumny okazalo sie ze chyba ktos wpiepszyl za wysokie sprezyny (moze od dizla ??) i po prostu skrecil na gorze lozyskiem w taki sposob ze sprezyna zlapala przechyl boczny (nie byla prosto w kolumnie tylko wygieta calosc w ksztalcie luku) i jej atak na dol lozyska (ta blacha z 3 srobami) byl pod skosem co doprowadzilo do rozsypania lozyska w kolumnie- po wymianie jak makiem zasial

ps. przy wymianie calej kolumny najwiecej roboty jet z odkreceniem kola :p

Struna - |30 Sie 2006|, 2006 11:03

Kevin Xy napisał/a:
ps. przy wymianie calej kolumny najwiecej roboty jet z odkreceniem kola :p
a jak Ci poszło z wyjęciem amora z piasty ? bo mnie zazwyczaj ta część najwięcej czasy zajmuje.
Kevin Xy - |30 Sie 2006|, 2006 11:08

pisze przeca ze cala kolumna poszla na wymiane- przy pustym amorku i wywalonym lozysku wymienilem po prostu kompletna kolumne- czyli z gory 3 sruby, a z dolu jedna na loczeniu ze zwrotnica :p
Struna - |30 Sie 2006|, 2006 11:09

a to razem z piastą :) tak to bajka

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group