Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Inne - Lexus GS300 (następny...)

Boni - |13 Mar 2017|, 2017 23:46
Temat postu: Lexus GS300 (następny...)
Okazyjnie pokazał się na mieście GS300 2 generacji, w śmiesznej cenie, zagazowany, więc cóż było robić, skoczyliśmy, obadaliśmy, zakupiliśmy.





Ma trochę do roboty, trochę odrapany, przebieg trochę większy niż poprzednika ( http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=39443 ) ale o cały rok młodszy :-d , zawias deko się tłucze, gazownia podobno działa ale jakoś tak bak pusty (jakaś fikuśna holandia od XLR8), ABS świruje (a kontrola trakcji razem z nim) ale ogólnie rzecz biorąc jeździ a nawet zapieprza, hamuje, no i gadżetów deko więcej niż w jedynce, będzie w czym dłubać. Duża zaleta, przegląd ma zrobiony parę dni temu (chyba w Pakistanie po znajomości, kurde, bo za ten stukający zawias i wariujący ABS to na kopach typowy szkocki diagnosta by mnie wyniósł...) więc na rok spokój.

Poprzednik miał zostać jeszcze na rok powiedzmy (bo za miesiąc przegląd wychodzi i miałem dopieścić itd.), ale wobec następcy, pewnie pójdzie zara do ludzi tak jak stoi, tylko go nieco ogarnę i może koła przełożę, bo ta dwójka ma okrutne padaki.

pablo19 - |13 Mar 2017|, 2017 23:59

Waryjat :)
Okulara se kupił, brzyydal :P

Boni - |14 Mar 2017|, 2017 00:12

pablo19 napisał/a:
Waryjat :)
Okulara se kupił, brzyydal :P


Tak, to jedna z największych jego wad, zresztą, tyłek też ma niewyględny. No ale o ile pamiętam, wtedy woda sodowa uderzyła samurajom do głowy i myśleli, że już nie muszą zamawiać se stylistyki u Giugiaro jak 1gena i sami se narysowali GSa 2gena. Jakże się mylili... choć nie aż tak jak ekipa od wieloryba scorpio ;)

Za to kolor całkiem fajny :P

A propos okularów, masakrycznie zmatowiałe lampy miał, bo to już plastik rzecz jasna - 5min z papierem i pastą do zębów wystarczyło, i już jest dużo lepiej; w 1 świecie nikt się takich głupot nie dotyka i takich trików nie zna, a nowe lampy za drogie...

Maross - |14 Mar 2017|, 2017 00:19

Jak nic następny będzie LS :d
Boni - |14 Mar 2017|, 2017 00:30

Maross napisał/a:
Jak nic następny będzie LS :d


Wątpię. Celem może być SC400 (Soarer) na porządnym wypasie, może nawet ten odleciany w kosmos UZZ32. Ale to nie dziś i nie jutro, ich jest już tak mało, że za dobry stan ludzie chcą pieniądza, którego nie mam; a nie fistaszków, jak za stare LSy czy GSy 2gena czy ISy różnych generacji. No bo dla ustalenia uwagi, to z obrazka kosztowało 700 funtów...

YaKuZ - |14 Mar 2017|, 2017 00:52

Tylko zabezpiecz te lampy nawet jakims woskiem Boni bo jak je potraktowales papierem to szybko beda matowiec. Po polerkach naklada sie czesto Meg's headlight protectant np.
Boni - |14 Mar 2017|, 2017 01:07

YaKuZ napisał/a:
Tylko zabezpiecz te lampy nawet jakims woskiem Boni bo jak je potraktowales papierem to szybko beda matowiec. Po polerkach naklada sie czesto Meg's headlight protectant np.


Prawda, ale to kiedy indziej, teraz tak tylko na szybkiego przetarłem masakrę po przyjeździe do domu (dla ustalenia uwagi papier oznacza papier, nie papier ścierny). W ogóle w tym temacie, widziałbym przyciemnienie tylnych jakimś śprejem. No i pewnie boczne kierunki dostanie w spadku po jedynce, nie tylko kółka.

Skóry ma też w granicznym stanie (nie mylić z tragicznym), sporo pracy trzeba będzie, jest nieco gorzej niż w jedynce.

pablo19 - |14 Mar 2017|, 2017 10:00

To teraz odpowiedz na pytanie, chyba, że to za wcześnie, lepiej czy gorzej jest wykonany od jedynki?
Boni - |14 Mar 2017|, 2017 10:34

pablo19 napisał/a:
To teraz odpowiedz na pytanie, chyba, że to za wcześnie, lepiej czy gorzej jest wykonany od jedynki?


Trochę za wcześnie. Na pewno technicznie 2x bardziej skomplikowany (automat 5 bieg a nie klasyczny 4; silnik niby te same 3 litry, ale VVTi; zawias jeszcze bardziej przekombinowany; kontrola trakcji i stabilizacja, której w ogóle nie miały jedynki EU; klimatron 2 strefowy a nie pojedynczy; gadżetów więcej, jakieś lusterka fotochrom, nie wiem czy nie wszystkie; pamięć ustawień kierowcy, itp). Co do właściwej jakości, trochę muszę obadać.

Na pewno drewno w środku już nie jest tak fikuśne i "dokładne" jak w jedynce (np. klapki i popielniczka czarny plastik a nie oklejone giętym fornirem jak reszta wykończenia), choć oczywiście nadal drewno i nawet jakby fornir efektowniejszy.

gufer-posepny - |14 Mar 2017|, 2017 11:02

2JZE ? Uturbić pod 500 kuca :D
Boni - |14 Mar 2017|, 2017 11:14

gufer-posepny napisał/a:
2JZE ? Uturbić pod 500 kuca :D


Chyba 2JZGE, i tak czy owak "nie moje porno", nawet oryginał 2JGTE, o dłubaniu turbin nie mówiąc.

Prędzej, choć i tak tylko hipotetycznie, skusiłbym się na GS430, no ale mało ich i przeważnie okropne w ogłoszeniach widywałem, jakieś wieśtuningi na 20 calowych felach, itp. a V8 mi potrzebna jak odbyt pod pachą, i tak wożę na co dzień powietrze, powinienem coś mniejszego kupić, jakiegoś civika 1.4 :-d

A propos kucyków i kopyta, ostro reaguje na pedał, zaskoczyło mnie pozytywnie, spodziewałem się, że elektroniczna przepustnica itd. będzie zmulać w porównaniu z prostą jedyną, ale nie jest bardzo źle.

gufer-posepny - |14 Mar 2017|, 2017 14:46

one szybko reagują , gorzej ze schodzeniem z obrotów . mam dwa pierdzidła z 1,2 pod maską i chyba wymogi Ojro6 tak robią .
Boni - |14 Mar 2017|, 2017 15:11

gufer-posepny napisał/a:
one szybko reagują , gorzej ze schodzeniem z obrotów . mam dwa pierdzidła z 1,2 pod maską i chyba wymogi Ojro6 tak robią .


Nie zwróciłem uwagi wczoraj, muszę się przyjrzeć; ale BTW lexus stary też denerwująco przytrzymuje obroty wyżej i dłużej niż jestem przyzwyczajony po amerykanach i fordach, zresztą nieco wyżej i inaczej się kręci ogólnie, rzędowa 6 to nie V6/V8.

Darek_Police - |14 Mar 2017|, 2017 21:26

hmmmm, powoli w stronę GS430 III generacji? Widzę, że krążysz wokoło Lextematu :)
Boni - |15 Mar 2017|, 2017 00:54

Darek_Police napisał/a:
hmmmm, powoli w stronę GS430 III generacji? Widzę, że krążysz wokoło Lextematu :)


Trochę wątpię, GS430 IIIgena to już jest krowa i koszta jak LS poprzednich generacji. Jak IIIgen będzie tanieć do poziomu szrotu, to pewnie wystarczy nam IS czy coś w podobie, np. kabrio IS250. Teraz też bym takim mógł się porozbijać, czemu nie, jakbym miał zbędne parę tys. funtów.

My te lexi kupujemy nie dlatego, bo są jakieś nasze super wymarzone, tylko bo są tu i teraz dobrym i tanim kompromisem; jakby się trafił zagazowany tani V8 w Glasgow, no to może byłby LS czy GS V8, jakby się trafił dobry i tani IS, to byłby IS, itd. Chyba jedyny lexi który mnie naprawdę kręci ponad inne, to Soarer V8 na wysokim wypasie, nawet na maksie (UZZ32). Ale jw. pieniądze nie te, jakie skłonny jestem wydać na zabawki, czy codzienny dupowóz zajeżdżany i trzymany pod chmurką.

Boni - |15 Mar 2017|, 2017 15:52

Przełożyłem wczoraj kółka (zmachałem się, niby tylko 8 plus zapasy, ale ileż to roboty), przy okazji obejrzałem stukający zawias - nie jest bardzo źle, na początek drążki "podłużne" mają gumy w formie strzępów, reszta wygląda normalnie. Się wymieni, się zobaczy. BTW zawiasu elementów i bajerków ze 2 razy tyle co w wielorybie, ze 3 razy tyle co w scorpio mk1 ;)

Przejechałem się do roboty. Martwi mnie deczko ABS i okolice, warczy piszczy cuduje, GS 2gen mają dosyć słabe unity hamule+ABS+TC i jest to upierdliwe i kosztowne w naprawach. A to jednak hamulce... Trzeba będzie przemyśleć i obadać dokładnie. Na razie hamuje ;)

Zatankowałem LPG, chyba działa ta instalka XLR8 tiptop - to jakaś wysoka półka, może chodzi tak ideolo, że w praktyce niewyczuwalnie, wydaje mi się, że słyszałem wtryski gazu, ale serio, trudno wyczuć. BTW wszystko nóweczka, widać po wiązkach, baniaku, itd. że niezbyt dawno założone (nie zakurzone nawet) i bardzo bardzo solidnie.

Może być niezła wygrana, jeśli cała mechanika i LPG jest tiptop a ktoś wyrzucił lexi tylko dlatego, że mu ABS zawarczał i ramię zawiasu zastukało (i podobno kupił se w to miejsce rangerovera w klekocie...).

W środku wymaga generalnego czyszczenia (dopiero teraz za dnia przyjrzałem się, bo kupiony po nocy, a wczoraj koła mieniałem), syf spory, nawet jak na moje niskie standardy.

Zmieniarka miele ale nie czyta płyt, dosyć częste w tej wersji (6 płyt nad schowkiem) w przeciwieństwie to pancernej 12 płytowej w bagażniku jedynki czy LSów. Się zbada, albo założy USB/AUX/BT/SD jak w jedynce.

Zamówiony jakiś OBD2 na wifi, żeby się można było jeszcze lepiej bawić i kminić ;)

Struna - |15 Mar 2017|, 2017 15:56

Boni napisał/a:
XLR8
ciekawy jestem co to za cudak, nie spotkałem się dotąd z takim czymś...
Struna - |15 Mar 2017|, 2017 15:59

wygląda jak jakaś de-brandowana odmiana nowszego PRINS-a
Boni - |15 Mar 2017|, 2017 16:00

Struna napisał/a:
Boni napisał/a:
XLR8
ciekawy jestem co to za cudak, nie spotkałem się dotąd z takim czymś...


Ja tym bardziej. Niszowa holandia, ale zdaje się, że z bardzo wysokiej półki, bardzo pasuje do Lexusa ;) chwalą się, że przekraczają wszelkie wymagania, itd. itp. i patrząc jak to wygląda na samochodzie i (chyba) działa, powiedziałbym, że nie oszukują bardzo. Oczywiście, będzie ew. tragedia z serwisem, mam wlepkę z jakąś firmą z Edynburga, ale jak znam życie ich ceny zabiją mnie śmiechem.

Link http://www.xlr8.nl na dole jest przełącznik na angielski, ale niewiele tam jest. Ot, nisza.

Struna - |15 Mar 2017|, 2017 16:01

Boni napisał/a:
Link http://www.xlr8.nl na dole jest przełącznik na angielski, ale niewiele tam jest. Ot, nisza.
tak, tak - dotarłem tam już :)
Boni - |15 Mar 2017|, 2017 16:03

Struna napisał/a:
wygląda jak jakaś de-brandowana odmiana nowszego PRINS-a


Mam wrażenie, że może być odwrotnie, nowszy PRINS to rebrandowane XLR8, w sensie malutkie XLR8 zaprojektowało i sprzedało kawałki dużemu bratu; chyba gdzieś widziałem też ich współpracę z Vialle na tej zasadzie.

Struna - |15 Mar 2017|, 2017 16:04

oni tam w NL w jednej wielkiej komitywie, jakiś gruby potentat ich wykupił i skonsolidował, ale niby dalej pod własną marką się lansują.
Boni - |15 Mar 2017|, 2017 16:06

Struna napisał/a:
oni tam w NL w jednej wielkiej komitywie, jakiś gruby potentat ich wykupił i skonsolidował, ale niby dalej pod własną marką się lansują.


Aha. W zasadzie mój plan A to sprawdzić czy działa, a że chyba działa, nie dotykać. Potem się zobaczy, zawsze mogę plan B - wywalić egzotyczne ECU i wtryski i dać cokolwiek naprawialnego/programowalnego, jeśli zechcę, albo ceny serwisu będą bardzo z d... wyjęte.

Struna - |16 Mar 2017|, 2017 13:39

jak działa to zmieniaj regularnie filtry i używaj
Boni - |16 Mar 2017|, 2017 20:32

Sądząc po przełączniku i pewnych zjawiskach działa, a nawet bardzo przyzwoicie działa. Jedyny problem jaki wydaje mi się, że widzę, to jakby zużywał benzynę razem z gazem - co przy tej instalce bodaj możliwe, gdzieś widziałem rozważania o tym, że może mieszać LPG i benię; jakieś świry od starych zaturbionych a ze słabymi zaworami MG czy japończyków czy czegoś podobnego se zachwalały XLR8 jako super rozwiązanie w tym rodzaju. No akurat dla mnie bardzo zbędne ;)
Struna - |17 Mar 2017|, 2017 10:19

Boni napisał/a:
może mieszać LPG i benię
nie tyle mieszać, co dotryskiwać
Boni - |17 Mar 2017|, 2017 10:34

Struna napisał/a:
Boni napisał/a:
może mieszać LPG i benię
nie tyle mieszać, co dotryskiwać


To miałem na myśli. Ale zawsze jest nadzieja, że może tylko ;) gdzieś minimalnie przecieka benzyna, np. filtry paliwa w tojtojach/lexusach nie są bardzo odporne. A jeszcze nie zaglądałem pod niego dokładnie.

Struna - |17 Mar 2017|, 2017 12:36

może też być tak, że ma już "mądre" zegary, które poziom paliwa dodatkowo z upływu kilometrów "liczą", stąd jadąc na gazie mimo, że pływak nie opada, to jednak zegary "wiedzą swoje".
Boni - |17 Mar 2017|, 2017 13:39

Struna napisał/a:
może też być tak, że ma już "mądre" zegary, które poziom paliwa dodatkowo z upływu kilometrów "liczą", stąd jadąc na gazie mimo, że pływak nie opada, to jednak zegary "wiedzą swoje".


O, nie wiedziałem, że taki egłupoty bywają i coś może jest na rzeczy, bo dziś mu chlapnąłem trochę benzyny, skoro opada i żebraczka się zapaliła wczoraj, ale wskazówa podniosła się jakoś nieproporcjonalnie wysoko - tu jest bak 75 czy 80 litrów, wlałem ze 20, a podskoczyło jakby o 30 czy nieco lepiej. Ale oczywiście nie mam pojęcia, jak ma "ułożony" paliwozegarek, może nieliniowy jakoś (np. zdziwiłem się kiedyś, że służbowy jeep miał wyraźnie nieliniowy, jak jakiś badziew z '70 itp.).

pablo19 - |17 Mar 2017|, 2017 13:55

Może otwarcie i zamknięcie wlewu powoduje kalibrację zegara wg. pływaka?
Ale wymyśliłem ;)

Boni - |17 Mar 2017|, 2017 14:06

pablo19 napisał/a:
Może otwarcie i zamknięcie wlewu powoduje kalibrację zegara wg. pływaka?
Ale wymyśliłem ;)


No wątpię czy klapek jest podpięty do komputerów deski :-d w praktyce pewnie robią reset podniesieniem się poziomu o jakieś tam 10 czy 20%, żeby na górce/dołku nie wariował a przy tankowaniu się resetował.

W ogóle dajcie mi chwilę ;) muszę doczytać albo znaleźć dobre opisy różności (zaciągnąłem jakąś serwisówkę na >1000 stron, ale bardzo "suchą", tylko toporna diagnostyka i kręcenie kluczami), np. wydaje się, że wcale nie ma zewnętrznego filtra paliwa jak inne tojki/lexi (gnijącego gratis), ale nie jestem jeszcze na 100% pewien.

Żona daje znak-sygnał że OBD2 przyjechało, będzie się czym bawić (jeśli chińszczyzna zagada z wózkiem i z komputrem/telefonem...).

Struna - |17 Mar 2017|, 2017 16:06

pablo19 napisał/a:
Może otwarcie i zamknięcie wlewu powoduje kalibrację zegara wg. pływaka?
Ale wymyśliłem ;)
wcale się wiele nie pomyliłeś
Boni - |17 Mar 2017|, 2017 20:48

Chińskie OBD2 gada po wifi z lapkiem, a nawet ewidentnie gada z lexusem, bo mu efektownie zaczynają pomrugiwać różne kontrolki, no ale z ECU jeszcze żadna z testowanych appek-darmówek nie zdołała się "na dobre" połączyć. Ale nie ma ciśnienia, dojdę co jest na rzeczy, ew. se kupię jakąś lepszą appkę, bo i tak raczej już nie uniknę OBD2 w domu i zagrodzie, jak przez ostatnią dekadę.

Jeszcze dużo drobiazgów do poprawki, czyszczenia, itd. ale też drobiazgi zacieszają - np. pierwszy raz mamy samochód z pamięcią kierowców i działa ideolo; przy 30cm różnicy wzrostu to fajne.

gufer-posepny - |18 Mar 2017|, 2017 09:43

Ja sobie zaprogramowałem : siebie , tatę , diagnostę . nikt więcej tu nie siada .
aviator - |18 Mar 2017|, 2017 10:40

Najlepsza frajda jest z tej funkcji Wtedy gdy mozna przypisać do poszczególnych ustawień pilota...
gufer-posepny - |18 Mar 2017|, 2017 11:16

:)
Boni - |18 Mar 2017|, 2017 17:58

Popatrzyłem w międzyczasie w płyny, i jest nieźle, i w filtry, i jest to jakaś masakra, dawno nie widziałem takiego syfu, szczególniej w filtrze silnika, ale filtr kabinowy też jak worek z odkurzacza. Zaraz muszę je zamówić i nie kumam tego - ktoś, kto wydał zylion funtów na wypasione LPG nie dbał o tak groszowe rzeczy i wymienialne bez narzędzi (dosłownie, nawet śrubokręta nie trzeba).

BTW alpagi, zauważyłem ładną tabliczkę znamionową instalki LPG, jest z 2012 roku - wygląda wszystko tak czysto i solidnie, że myślałem, że młodsza o połowę. No i przełącza/jeździ fenomenalnie na tym LPG, mało jeździłem na nowoczesnych instalkach, ale takiej w ogóle nie doświadczyłem. Aha, toroid wydaje się (tabliczka gdzieś schowana na nim) 60l, bo weszło ok 50 po wypaleniu prawie do zera. Wolałbym więcej oczywiście, ale da się żyć.

Z innych małych radości, klima działa okej (zapięła się jak testowałem przy kupnie, no ale od zapięcia się do porządnego działania jest kawałek). A nawet chyba działa czujnik czystości powietrza, bo jak wrzucić automat to se przestawia czasem obieg na zamknięty.

Z zaniedbań i problemików, poza nietenteges zmieniarką, nie mamy też kodu radia, dzwoniłem do sprzedawcy, co to miał wujka od lexusa zapytać o kod, ale, rzecz jasna, "jeszcze nie wie" i cisza. A jeśli nie ma CD i w praktyce nie ma radia (no bo pierwsze jąknięcie czy odpięcie aku i po radiu), to może się skończyć wymianą radia na ramkę DIN itp. szybciej niż planowałem.

Jacek12 - |18 Mar 2017|, 2017 18:17

Nie dramatyzuj,50l lpg to sporo,mi wchodzi 40l,chyba że ten GS dużo pali.
Mam dokładnie ten sam kolor i też się tak mieni przy słońcu.

Boni - |19 Mar 2017|, 2017 19:12

Mała wycieczka do Edynburga dzisiaj i konkluzja, że pomimo różnych usterek maszynka jest ok, a sama instalka to wygrana jak w totka, jak na warunki brzegowe: Szkocja i samochody z naszej niszy.

Wyjaśniło się nieco ze wskazówką paliwa, na bank jest jak Struna mówił, idiotycznie odlicza benzynę "z kilometrów" itp. a jak dzisiaj stanął przechylony na krawężniku na mieście, to się ładnie zresetował do poziomu rzeczywistego. Jak się będę nudził, to mu zbroję jakiś reset bez/po kluczyku, bo ta głupota mnie wpienia deko.

Filtry powinny być jutro, boczne kierunki ciemne też zamówiłem z rozpędu, jakoś nie lubię pomarańczowych :-d Zawias itd. później, bo w najbliższym czasie będę się woził przeważnie [censored] Yeti 4x4 zamiast normalnego wozu i kupa innych rzeczy na głowie, nie będzie okazji, żeby uczciwie rozebrać lexi.

Darek_Police - |24 Mar 2017|, 2017 20:03

Z tym wskaźnikiem paliwa miałem identycznie w Mazdzie 6. O ile pamiętam, to poniżej 1/4 wskazówka leciała już sobie sama. Zdarzało się, że po przejechaniu np. trasy do Polski wskaźnik całkiem opadł, a jechałem przecież cały czas na LPG.
Boni - |27 Mar 2017|, 2017 14:05

Pogoda w SCO niezła przez weekend to nawet pogrzebałem trochę w lexi (ale umyć mi się nie chciało :-d )



Podmalowałem lusterko (wspornik obłaził, stop cynku jak listwy w scorpio itp) i coś tam na spoilerze przy wydechu (drapany był), jakieś odpryski (których ma zylion wszędzie). Filtry powietrza powymieniane, oleju też. Boczne kierunki jakiś dymny clear czy coś w podobie.

Ogólne czyszczenie konsoli (kawałki w zlewie myłem...) po jakimś prosięciu, które żarło w wózku jak z koryta; sprzedający wspominał, że wujek od lexi spaślak, i tak jakby się zgadzało... z wysiedzianym fotelem kierowcy też. Może ja jestem brudas, ale tak lepiących się schowków, konsol, itd itp nie toleruję.

Naprawiłem podświetlenie guzioła od grzania fotela, lubię jak wszystko się świeci jak trzeba.

Odłączyłem wysuwaną antenę, działa ok, ale nie lubię tego patyka, tym bardziej że zmienili funkcję wzg. poprzedniego GSa, wysuwa się nie "po radiu" and nawet na CD. Nacomnieto.

Kodu radia nigdzie nie ma (miałem nadzieję na jakąś wlepkę na radiu). Jest nadzieja, że jest niekodowane (bo wymienione było na lepsze), ale nie odważę się sprawdzić na razie.

Zmieniarka CD działa ok, trza było tylko uważać na instrukcje rozlepione wszędzie (płyty wkłada się lustrem do góry).

Rozbieranie i składanie tunelu, radia, zmieniarki - mały orgazm techniczny, tak ładnie wszystko jest zrobione, spasowane, wytłumione, itd. No, orgazm, jak już wie się, jak to rozbierać i składać.

Ciąg dalszy, głównie mechanika (zawias) za jakiś czas.

pablo19 - |27 Mar 2017|, 2017 14:17

Pogoda ładna to i dłubać można :)
Co z poprzednikiem?

Boni - |27 Mar 2017|, 2017 16:50

pablo19 napisał/a:
Co z poprzednikiem?


Wisi na gumtree, zainteresowanie jakieś budzi (statsy tak mówią) ale odzew zerowy; pewnie nieco za drogi i/lub nikt nie schyli się po niego przed samym przeglądem.

Jacek12 - |27 Mar 2017|, 2017 23:20

Boni,jak wygląda badanie tech w Szkocji?Na jaki okres się robi?
Boni - |27 Mar 2017|, 2017 23:36

W UK dla większości wózków badanie po trzech latach od 1 rejestracji, potem co roku.

Wyniki dowolnego wózka można sprawdzić se na https://www.check-mot.service.gov.uk/

Wygląda i udokumentowane mocniej niż w PL, ale też zależy od warstatu i warstatowca. Miałem o tym notkę (to była wersja i warsztat "na max", można se jakąś łatwiejszą dziuplę znaleźć, np. niebieski ewidentnie ostatnio przeszedł przegląd, powiedzmy, "lite") http://bs-blog.clouds-for..._04_16_00_zMOTa

Jacek12 - |28 Mar 2017|, 2017 22:04

Boni, śruby dokręcaj :)
Boni - |22 Kwi 2017|, 2017 00:31

Trochę mieszam w lexi, jak zwykle kiedy wskakuję w nowy wózek.

Dalszy ciąg czyszczenia syfu w środku, jest już, powiedzmy, znośnie. Ale za to teraz zaczął za mną chodzić temat odnowienia prosiaków, przynajmniej przednich foteli i podłokcia. Pożyjemy, zobaczymy.

Dostał parkotron jak poprzednik, czujniki 4 tył, 2 przód (miał przy zakupie 4 na tył, też typowy tajwan czy chińczyk, ale starsza wersja i tylko dwa działały). Tym razem kolor czujników był nietrafiony więc doszło podmalowanie. Jest niezgorzej, chociaż z lenistwa/pośpiechu spieprzyłem deczko sprawę, rozwiercając stare dziury pod większe czujniki, zrobiłem koło 2szt. zbędne rysy...

Przyciemniłem delikatnie tylne lampy śprejem, jest znacznie lepiej moim zdaniem wzg. niebieskiej budy. Fajna acz zbędna zabawa, szczególniej jak się zaciek zrobi :-d Trochę mnie wnerwia, że te małe przeciwmgielne są w różnym odcieniu czerwieni (jedna jakby spłowiała bardziej), ale pewnie machnę ręką na to. W ogóle wolałbym poliftowe tylne z innymi polami świetlnymi niż typowe które mam na wozie, ale polifty są w UK egzotyczne i względnie drogie, jeśli w ogóle do znalezienia.

Opanowałem (prawie) temat drugiego kluczyka/pilota - dostaliśmy jeden zwykły kluczyk-immo i rozwalony drugi kluczyk-immo-pilot, nie działający. Po wymianie baterii pilot zagadał (nawet fajne funkcje - otwieranie bagażnika, otwieranie/zamykanie okien i szybra), dzisiaj przyszły nowe oprawki/pióra, i sprawdziłem, że działa nie tylko pilot ale i immo. Więc zostało dociąć kluczyk i mamy dwa. Więcej raczej nie będzie, bo bez master-klucza nie da się zaprogramować nowego immo, tylko u Lexusa, za raczej gruby szmal.

Po paruset km zaczęło coraz mocniej trzepać hamulcami przód, więc dziś na początek wymieniłem klocki, zużyte gdzieś do 20%, chyba jest znacznie lepiej (ale ogarnięcie zawiasu nadal odłożone "na potem"). Tyle, że prowadnice ma trochę zastałe, jutro zobaczymy, czy się ułożą, czy trzeba dłubnąć, zanim przypali nowe klocki i niezłe jeszcze tarcze. Skądinąd, ciekawostka - drobne graty jak klocki itp. znacznie tańsze niż do 1gen. chyba efekt wielokrotnie większej popularności 2gen. Chociaż już elementy zawiasu takie zupełnie tanie nie są.

Poprawiłem krzywą tablicę rejestracyjną na tyle, wpieniała mojego mini aspergera :-d szczególniej na zdjęciach.

A zdjęcia jak umyję, bo zakurzony jest ostatnio jak coś zakurzonego.

Boni - |23 Kwi 2017|, 2017 16:59

Trochę widać różnicę, choć światło różne i nieco oszukuje:



No i muszę jednak zaraz rozebrać prowadnice hamuli, bo niby nie czuć oporu i hamuje znacznie przyjemniej, ale jednak jakby deko się grzeją i trzeba to porządnie zrobić, szkoda tarcz i klocków.

Darek_Police - |23 Kwi 2017|, 2017 17:11

No widać różnicę w tych lampach, takie dymione teraz. Chcę zrobić to w cytrynie, ale ciemniejszą folią. Ale w lexusie po lifcie są jednak ładniejsze te tylne lampy, zwłasza w dobrym stanie.



Boni - |23 Kwi 2017|, 2017 17:34

No właśnie są fajniejsze, ale jest ich jak na lekarstwo a ceny z czapy (zwykła kosztuje na ebayu UK ze 30 funtów, a polift w tej chwili jest jeden i za 80; jak była para, to coś pod 200 gość chciał, czyli idiotyzm, bo za jakieś 250 można mieć nówki LEDowe tuningowe, inna sprawa czy ładne ;) )

Nie zdecydowałem się na folię, raz że minimalnie tylko chciałem przyciemnić, dwa, one są tak wypukłe i "okrągłe", że bałem się, że nie dam rady obłożyć tego folią i że będzie głupio przez "okienka" na cofania w środku; choć owszem, w UK ludzie powszechnie kleją durnia zupełnie "czarnymi" foliami, np: http://www.ebay.co.uk/itm...0-/252836744565

Darek_Police - |23 Kwi 2017|, 2017 17:45

Ja natomiast, po zabawie z folią w mazdzie, bardziej jestem przekonany do wszelkiego rodzaju folii termokształtliwych. Tak przyciemniłem szyby w M6 i okleiłem radio i tunel "szczotkowanym amelinium' ;)
zibi8556 - |23 Kwi 2017|, 2017 18:54

Darek_Police napisał/a:
po lifcie są jednak ładniejsze te tylne lampy, zwłasza w dobrym stanie.

Boni napisał/a:
ceny z czapy (zwykła kosztuje na ebayu UK ze 30 funtów, a polift w tej chwili jest jeden i za 80; jak była para, to coś pod 200 gość chciał,

Co się dziwisz Boni, to jak z wielorybem po lifcie u nas ;) mam unikatowe auto, za same lampy po lifcie emeryture mam na wypasie :P

jaroz - |23 Kwi 2017|, 2017 19:25

Darek_Police napisał/a:
"szczotkowanym amelinium'
a masz jakieś foto poglądowe?
Boni - |7 Maj 2017|, 2017 00:53

Dłubanie prowadnic przednich hamuli dostarczyło wiele pociechy i siniaków; nawet nie "prowadnic" ale "prowadnicy", na 4 jedna tylko przyłapała, ale [censored] poszła na rekord. Parę litrów WD40 później, po jej grzaniu, sklepaniu i lekkim wygięciu :shock: jak już miałem ochotę wywiercić ją w diabły, łaskawie puściła. Na razie zdarłem rdzę i poszła z powrotem i jest mniut, ale należałoby ją wymienić no i wszystkie osłonki prowadnic też. Kiedyś.

A z tylnymi hamulcami, dla odmiany, było tak, że klocuchy i tarcze są jeszcze fajne i wszystko działa tiptop, tylko jakiś szkocki druciarz zdecydowanie uprościł mocowania klocków - tam jest system Sumitomo czy inaczej monoblock, czyli prostokątne klocki wkładane zupełnie z zewnątrz zacisku jak w kieszenie, genialnie; tylko że dla ustawienia "w pozycji" potrzebują parę puzzli-sprężynek w koło. Których w naszym nie wykryto, więc przy wolnej jeździe czy po wybojach, klocki na tyle dzwoniły w zaciskach jakby ktoś nap... czterema młotkami albo obrywały się ze cztery tłumiki, na raz. A początkowo cena zestawu blaszek i drucików do "zamocowania" tego spowodowała bunt mojego wewnętrznego postpeerelowskiego wąsacza (jakieś 30-40 funtów "za nic"). No ale jak któregoś dnia przejechałem się po centrum miasta i przez otwarty szyber usłyszałem pomimo ruchu ulicznego itp. echo klekotania lexi idące od fasad hoteli i biurowców, stwierdziłem, że DKJP i ludziom nieładnie i kupiłem te gówienka, i po pół godziny zabawy z przerwą na piwo i szluga, jest w końcu boska cisza.

Kupiłem też w końcu te gumy które wydają się w najgorszym stanie w pukającym nieco na wertepach przednim zawiasie, ale po zastanowieniu, boję się je wymieniać ;) nie tylko dlatego, że niektóre śruby nie chcą współpracować, pomimo użycia znacznych przedłużek z gazrurki, ale też dlatego, że mam wrażenie, że jak rozkręcę to niekoniecznie łatwo poskręcam to całe g... z powrotem, bo się znacznie "odpręży" zawieszenie. A nie napieprza aż tak (np. na równym asfalcie ale i na dużych hopkach - wcale), żebym miał ciśnienie na to. Muszę przemyśleć.

Dziś na zapas nieco wymieniłem końcówkę jednego drążka kierowniczego, bo jakiś tam luz miała, niewiele, ale niech tam; jak ma latać, niech lata jak po szynach. Bo lata ZAJEFAJNIE, na szkockich zakrętach w pionie i poziomie daje dużo radości, przy znacznym komforcie (miałem o tym notkę http://bs-blog.clouds-for...owki_swiateczne ).

Jakby mu jeszcze te durne światła i smutnego ryja naprostować... ;)

pablo19 - |7 Maj 2017|, 2017 16:04

Ze swojego doświadczenia wiem, że w Toykach lubią się śruby urywać, to też bym przemyślał walkę ze śrubami w lexi. Skołuj sobie jakieś zapasowe auto na ten czas ;)
Boni - |7 Maj 2017|, 2017 23:12

pablo19 napisał/a:
Skołuj sobie jakieś zapasowe auto na ten czas ;)


Już mniejsza czy tojka/lexi, daj mnie odpowiednią rurę-przedłużkę, a urwę każdą przyrdzewiałą śrubę w dowolnym wózku ;) moja polityka w temacie śrub itp. nie do ruszenia - dać wózek do warsztatu, niech się profesjonaliści wykazują ;) co prawda ostatni raz zdarzyło się to raczej dawno, przy świecach w którymś OHCu, no ale można zawsze powtórzyć np. przy zawiasie lexi...

pablo19 - |7 Maj 2017|, 2017 23:45

Ja tak zrobiłem przy zawiasie toyki :D
Boni - |6 Lip 2018|, 2018 01:17

Z powodu cudownego rozmnożenia GSów w zagrodzie i pocinania raczej GSem V8, zalegający w kącie słabiak, czyli niebieski GS300 został leniwie wystawiony do sprzedaży. Zanim trafił się rozsądny kupujący (bo debili ze trzech przez tydzień się trafiło) czy zrobiłem więcej ogłoszeń, zapytałem sąsiada, miłego młodego człowieka, za to posiadacza "alfy romeo diesel rdzawe kombi" (Alfa. Romeo. Kombi. Diesel. Toż to brzmi jak jakiś horror... :-d ), czy może chce sobie kupić fajny samochód za fistaszki. Przelecieli... wróć, przejechaliśmy się deczko, zastanawiał się chwilę no i właśnie se kupili naszego lexusa. Nadal będą obok siebie dwa GSy stały ;D

Co nieco zabawne, kupił go dokładnie za tyle, za ile my kupiliśmy tego GSa nieco ponad rok temu. Nie przebija to mojego najlepszego wyniku na szrocie (za Thunderbirda wyjąłem deko więcej niż zapłaciłem), ale i tak miłe, że ponad rok i coś ponad 25tys. km. przejechaliśmy tylko w kosztach opłat, LPG i niedużej kupki części. Oby następca GS430 też tak dawał radę.

Co mniej zabawne, ciekawe ile będzie mi marudził i zawracał głowę w temacie majsterkowania i psucia GSa :-d

Darek_Police - |6 Lip 2018|, 2018 08:25

No to będziecie mogli uprawiać majsterkowanie i psucie synchroniczne :P

Jak jadę do Polski, to pod blokiem u teściów też parkuję cytrynę obok dwóch moich byłych mazd ;)

Boni - |6 Lip 2018|, 2018 09:35

Darek_Police napisał/a:
No to będziecie mogli uprawiać majsterkowanie i psucie synchroniczne :P


Tru story bro, już tak miewamy, tyle że ja rzadko w lexusie, kiedy on obok na przemian i znacznie częściej, w tej alfie klekocie, albo w żony małym citroenie, też zdaje się niezła padaka. Ale gość jest twardzielek, sprzęgło w tym cytrynku robił pod domem, młotem nap... ze dwa dni ;) i to chyba na trzy rzuty robił, bo mu się coś chrzaniło (może od młota :-d ). W sumie z litości do niego moja żona mnie wysłała, zobaczyła że znowu coś dłubie w rdzawym eksponacie włoskiej myśli atechnicznej, "idz powiedz mu niech se kupi naszego lexusa", poszedłem, no i parę dni później, proszę...

Aro - |6 Lip 2018|, 2018 16:08

Haha nieźle 😀
Adam_2000 - |7 Lip 2018|, 2018 10:28

Boni, Ty się chłopie marnujesz :)
Książki powinieneś pisać, bo jako jeden z nielicznych piszesz w takim stylu, że chce się czytać :)

Boni - |8 Lip 2018|, 2018 10:14

"Powinieneś" nie jest właściwym słowem, pewnie "mógłbym". Ale tu i teraz dla mnie i "w obecnych czasach", no i po polsku, nie ma to większego sensu (nie mam ochoty użerać się z wydawcą, publiką, itp.; nie da się z tego sensownie utrzymać; nie czytałbyś z takim entuzjazmem, jakbyś musiał za to płacić, itd itp). Stąd jeśli piszę to "do szuflady", tyle że w obecnych czasach to jest cyberszuflada z publicznym podglądem, czyli blog.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group