| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Auto pokolizyjne a WK
kondzio508 - |30 Gru 2011|, 2011 21:13 Temat postu: Auto pokolizyjne a WK Witam
Zacznę od początku .
Kupiłem sobię madzię w sierpniu , miała lekko uszkodzony tył (zderzak , klapa zagieta,lampy tylnie , wgniecony pas tylni ) , Auto jak kupowałem było całkowicie jezdzące , elementy typu podłuznice itp, nie tkniete . Policja po kolizji dla goscia od którego auto kupiłem nie zabrała dowodu rej, mam ważne badanie tech , okresowe w dowodzie , mam wazne OC . I jest problem z rejestracją w WK .
Błedem pewnie było to ze wpisałem w umowie ze jest uszkodzony (po kolizji) i zapłaciłem skarbówke od 7000 zł. a nie od 11000 jako dowód załączyłem zdjecia auta .
I poszedłem do WK , a facetka w okienku powiedziała ze mi nie da tablic bo auto musi miec badania dodatkowe , mimo to ze mam wazne w dowodzie . i sam dowód nie jest zabrany przez policje , czy mają prawo mnie wysłac jezeli mam wazne badanie i policja nie zabrała dowodu ?
druga sprawa to czy kazda stacja wykonuje takie badanie czy musi to byc jakaś specjalna ?
miał ktoś doczynienia z takimi badaniami po kolizji , lub zarejestrował auto bez tych dodatkowych badań ?
Pozdr.
masa300789 - |30 Gru 2011|, 2011 21:39
Kolega mial podobny przypadek,WK jako reprezentant bodajze starosty-wa ma takie prawo,wyklocanie nic nie dalo .Na diagnostyce problemu zadnego nie bylo poniewaz uszkodzenia byly powierzchowne,zaplacil chyba tyle co za przeglad i po sprawie.Ale znajac sposoby dzialania naszych WK i ich swobodne interpretacje przepisow to moze nie dotyczyc akurat Twojego WK
pepi - |30 Gru 2011|, 2011 21:41
po pierwsze było napisane w umowie co był uszkodzone
takie badanie to 20 pln za każdą niesprawną rzecz
tylko w tym wypadku to nie wiadomo co
to może powiedz że był silnik skrzynia
a nie ze po kolizji
olej to pośmigaj jeszcze i zrób badanie techniczne nowe i wtedy wparujesz z nowymi badaniami i ci mogą naskoczyć
[ Dodano: |30 Gru 2011|, 2011 21:44 ]
teraz doczytałem ludzie to aż się proszą i potem dostają
po coś pisał że po kolizji uszkodzone i tyle
a teraz to se umowę przepisz lub badanie zrób
kondzio508 - |30 Gru 2011|, 2011 21:46
pepicosi,
mam wpisane w umowie ze (uszkodzony tył -Po kolizji )
Co do jezdzenia to nikt nie doczepi sie przy kontroli , albo tfu stluczki ze pojazd był uszkodzony a jezdzi ?
badanie mam do 29.04 .2012 także mogłbym poczekać , ale jezeli zrobię zwykłe nowe badanie do dowodu z pieczątką to niby to cos da ? czy bedzie dalej tolerowane jako zwykłe okresowe ? a kazą i tak zrobic te po kolizyjne ?
[ Dodano: |30 Gru 2011|, 2011 21:47 ]
| pepicosi napisał/a: | | se umowę przepisz |
myślałem intensywnie nad tym , ale czy skarbówka sie nie doczepi jezeli tam byłem z umową ze uszkodzony tył ?
Co do pisania w umowie wogóle o tym nie myslałem w chwili zakupu ze potem moze byc problem z rejestracją sprzedający podpuscił mnie zeby wpisać to sie podatku mniej zapłaci bo uszkodzny , wolałbym zapłacic jednak od 11 tyś , te 2 % niz teraz biegać za badaniami ... swoją drogą jezdzę juz 3 miesiace i miałem jedną kontrolę policyjną , tylko ze nie pytali o umowę , bo by było nie miło .
Pomyślałem jeszcze nad takim czymś zeby np. spisać umowę darowizny na siostrę ze jej oddałem auto , to jezeli ona pójdzie z umową midzy mną a siostrą to też bedzie problem jezeli na tej drugiej umowie nie bedzie wpisane ze jest uszkodzony samochód ? tylko kurcze chyba potrzbna jest tez umowa midzy mną a tamtym co mi sprzedał wiec i tak zobaczą ze wpis jest tylko czy każa robic badanie jezeli na drugiej nowej umowie miedzy innymi juz włascicielami nie bedzie nic o uszkodzeniach ?
sobolaqe - |30 Gru 2011|, 2011 21:51
no niestety tak to jest
maja jak najbardziej prawo skierowac Cie na badania, malo tego powiedzial bym ze to jest obowiazek.
masz np sytuacje ze ktos robi przeglad i po 2 mies ma wypadek, sprzedaje uszkodzony samochod ale przeglad teoretycznie wazny mimo ze samochod uszkodzony.
wiec jak sie wpisuje jakiekolwiek uszkodzenie w umowe trzeba sie liczyc z tym skieruja na badania dodatkowe.
zrobi to kazda stacja wiec tu bez obaw.
kolega mial przypadek ze tez sie bal wpisac mniejsza kwote w umowe i PCC(niz rynkowa chociaz samochod kupil dosc tanio) wiec wykombinowal z wpisem o uszkodzeniach. sprzedajacy tydzien przed sprzedaniem mu samochodu zrobil przeglad a kolega musial jeszcze raz go robic tydzien pozniej oszczednosci na podatku byly zadne
wiec warto to przemyslec i nie kombinowac ew wpisywac wartosc w umowe jaka samochod rzeczywiscie ma bez patrzenia na tabelki i inne takie. US jak sie nie zgadza niech wezwie rzeczoznawce ktory powie czy masz doplacic podatek czy nie. ale to trzeba byc pewnym ze wartosc samochodu rzeczywiscie jest taka a nie kupic 2 letni samochod za 50 tys i wpisac 5 tys bo to nie przejdzie
kondzio508 - |30 Gru 2011|, 2011 21:54
Pomyślałem jeszcze nad takim czymś zeby np. spisać umowę darowizny na siostrę ze jej oddałem auto , to jezeli ona pójdzie z umową midzy mną a siostrą to też bedzie problem jezeli na tej drugiej umowie nie bedzie wpisane ze jest uszkodzony samochód ? tylko kurcze chyba potrzbna jest tez umowa midzy mną a tamtym co mi sprzedał wiec i tak zobaczą ze wpis jest tylko czy każa robic badanie jezeli na drugiej nowej umowie miedzy innymi juz włascicielami nie bedzie nic o uszkodzeniach ?
kondzio508 - |30 Gru 2011|, 2011 21:57
no dobra jezeli zrobie przeglad to nie przedłuza mi waznosci w dowodzie ? tylko bede płacił 2 razy ? raz za okresowe a raz za dodatkowe ?
pepi - |30 Gru 2011|, 2011 22:02
jak pan policjant ci zabierze to za każdą usterkę się płaci 20 pln
jeszcze tak było ze 2 lata temu
jeszcze się spytam to u wasz chcą skarbówki ??w WK ???
[ Dodano: |30 Gru 2011|, 2011 22:04 ]
PS albo się pisze parę umów i te odpowiednie się okazuje tam gdzie trzeba
co prawda ja mam dobry wk i mi ostatnio nawet mrugała pani jak mercedesa do afryki sprzedałem abym umowę przepisał
[ Dodano: |30 Gru 2011|, 2011 22:08 ]
| kondzio508 napisał/a: | | to cos da ? czy bedzie dalej tolerowane jako zwykłe okresowe ? a kazą i tak zrobic te po kolizyjne ? | -da bo zrobiłeś nowe już jakiś okres po kolizji i auto jest sprawne
śmigaj na tych blachach co masz ja tam śmigam jak widać można
kondzio508 - |30 Gru 2011|, 2011 22:08
nie niechca skarbówki , ale jak byłem w skarbówce przeciez z umową to co nie robią xsero ? przeciez mogą poruwnać umowy wszystkie gdzie byłem , nawet oc jak wymiawiałem w mtu poprzednie to xsero umowy wysłałem .. wiec nie wiem czy to takie proste sobie z inna umową isć
[ Dodano: |30 Gru 2011|, 2011 22:10 ]
| pepicosi napisał/a: | | da bo zrobiłeś nowe już jakiś okres po kolizji i auto jest sprawne |
ale to tak prawnie jest ? czy trzeba bedzie stać i sie z urzedniczką upierać ze to juz robione po kolizji itp.. bo ona bedzie twierdziała ze to nie taka forma badan jak ona sobie by chciała . moze jakies zaswiadczenie im potrzebne a nie pieczątka w dowodzie ?
pepi - |30 Gru 2011|, 2011 22:14
| kondzio508 napisał/a: | | przeciez mogą poruwnać umowy wszystkie gdzie byłem | - tak to ja już bym dawno popłynął ile razy umowa gdzieś mi przepadła
to się nową spisało
bo ja notorycznie nie rejestruje aut na siebie bo mi się fajniej na tych poprzednich tablicach śmiga nie trąbią i wpuszczają wszędzie
[ Dodano: |30 Gru 2011|, 2011 22:16 ]
jak widać co wydział to inne obyczaje są i u mnie zawsze można się dogadać
nawet do domu dzwonią jak jest komornik nad autem
sobolaqe - |31 Gru 2011|, 2011 00:07
z porownywaniem umow roznie bywa, jak nikt nie podkabluje to spokojnie.
ja tez z dwa lata jezdzilem na blachach kolegi az mi szybe wybili w mk1 i policja do kolegi zadzwonila ze radiowoz pilnuje jego samochodu(ktorego dwa lata juz nie mial to w koncu przepisalem umowe i przerejestrowalem
ale znam przypadek gdzie gosc niechcac placic kary jakiejs spisal nowa fikcyjna umowe i to wyszlo w trakcie jakiejs kontroli.
sprawa skonczyla sie na policji jak urzedy porownaly umowy.
wiec lepiej uwazac
ford2fast - |31 Gru 2011|, 2011 00:13
| Cytat: | | I poszedłem do WK , a facetka w okienku powiedziała ze mi nie da tablic bo auto musi miec badania dodatkowe , mimo to ze mam wazne w dowodzie . i sam dowód nie jest zabrany przez policje , czy mają prawo mnie wysłac jezeli mam wazne badanie i policja nie zabrała dowodu ? |
Zażądaj tego na piśmie
Boni - |31 Gru 2011|, 2011 01:03
| ford2fast napisał/a: | | Cytat: | | I poszedłem do WK , a facetka w okienku powiedziała ze mi nie da tablic bo auto musi miec badania dodatkowe , mimo to ze mam wazne w dowodzie . i sam dowód nie jest zabrany przez policje , czy mają prawo mnie wysłac jezeli mam wazne badanie i policja nie zabrała dowodu ? |
Zażądaj tego na piśmie |
No i dostanie decyzję o skierowaniu na badania techniczne dodatkowe z Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, rozdział 3, art 81, ust 11, pkt 2b, i tyle tylko zyska, że wkurzy niepotrzebnie kogoś, kto będzie musiał mu to niepotrzebnie wypisać.
ford2fast - |31 Gru 2011|, 2011 09:29
| Boni napisał/a: | | wkurzy niepotrzebnie kogoś |
Chyba jesteś bardzo wyczulony na dobre samopoczucie urzędoli
Moim zdaniem mają być grzeczni , kompetentni i śmigać poniżej lamperii
Zażądanie odpowiedzi na piśmie często zniechęca przemądrzałych biurokratów do piętrzenia wyimaginowania trudności
Jeżeli zażądają czegoś niepotrzebnie , mogą ponieść konsekwencje swojej głupoty
masa300789 - |31 Gru 2011|, 2011 10:29
Wpisal uszkodzone po kolizji =wiec istnieje uzasadnie przeprowadzenia takiego badania i mysle ze to wystarczy
Waski - |31 Gru 2011|, 2011 12:02
| Speedo napisał/a: | | kondzio w straszna paranoje popadles, zrob ten przeglad a na przyszlosc unikaj takich sytuacji |
jedyne słuszne wyjście w tej sytuacji
chyba że lubisz wyścigi z przeszkodami to ta jest też ok ale jak dla mnei stracisz 3 razy więcej czasu i pieniędzy
| ford2fast napisał/a: | Zażądaj tego na piśmie |
Pozdrawiam
Wąski
ps. przerabiałem ten temat swego czasu i niektórym nie wystarcza normalny przegląd - musi być pokolizyjny
pandy - |31 Gru 2011|, 2011 12:20
Ciekawe czy wpisanie ze uszkodzenia powloki lakierniczej ( w koncu kosztowne w naprawie ) powoduja odmowe zarejestrowania pojazdu - powloka lakiernicza to raczej estetyka i nie ma za duzo wspolnego z bezpieczenstwem pojazdu.
[ Dodano: |31 Gru 2011|, 2011 12:23 ]
| Boni napisał/a: |
No i dostanie decyzję o skierowaniu na badania techniczne dodatkowe z Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, rozdział 3, art 81, ust 11, pkt 2b, i tyle tylko zyska, że wkurzy niepotrzebnie kogoś, kto będzie musiał mu to niepotrzebnie wypisać. |
za to urzednik bierze pieniadze - nie rozumiem czemu mialby sie wkurzac ze w koncu ma do zrobienia jakas prace - zgadzam sie z f2f ze w watpliwych albo niekorzystnych dla nas decyzjach ustnych nalezy zadac i to maksymalnie upierdliwe uzasadnienie na pismie decyzji wraz z sama decyzja odmowna, po to sa urzedy.
Struna - |31 Gru 2011|, 2011 12:23
jak Ci tramwaj przejedzie po masce to też masz uszkodzenie powłoki lakierniczej - czyż nie ?
pandy - |31 Gru 2011|, 2011 12:26
Struna ano masz - i o tym pisze - uszkodzenia powloki lakeirniczej sa kosztowne wiec zachodzi uzasadnienei obnizenia wartosci pojazdu - to czy mam rysy na lakierze czy wgniecienia od gradu to moj klopot a nie urzednika - wezly konstrukcyjne, zawieszenie, hamulce itd maja byc byc w takim stanie zeby nie stwarzac zagrozenia i tyle a lakier - jeden ma takie inny inne podejscie do estetyki.
sobolaqe - |31 Gru 2011|, 2011 12:34
po pierwsze niewiem po co to wpisywac w umowe uszkodzenia lakiernicze, (chyba ze sprzedajacy chce podkladke).
po drugie nie sadze zeby taki zapis spowodowal odmowe zarejestrowania samochodu(np wpis ze samochod jest po gradobiciu z uszkodzonym lakierem)
ale jesli zapis moze sugerowac ze samochod jest uszkodzony w sposob ktory moze zagrazac bezpieczenstwu jazdy(chociazby uszkodzenie klosza ktorej lampy) to urzednik ma prawo i powinien zarzadac przegladu pokolizyjnego.
Urzednik za biurkiem nie jest od tego zeby oceniac czy dane uszkodzenie ma wplyw na bezpieczenstwo jazdy czy nie. jest zapis ze cos bylo uszkodzone to odpowiednia osoba(w tym wypadku osoba ze stacji diagnostycznej) wydaje opinie czy samochod moze byc dopuszczony do ruchu czy nie.
Urzednik jest od oceny czy formalnie wszystko jest OK i czy samochod moze byc zarejestrowany a diagnosta ocenia czy samochod technicznie jest sprawny.
Niema co mieszac tych dwoch zakresow odpowiedzialnosci i miec pretensje do urzednika ze dziala zgodnie z prawem.
[ Dodano: |31 Gru 2011|, 2011 12:36 ]
| pandy napisał/a: | | Struna ano masz - i o tym pisze - uszkodzenia powloki lakeirniczej sa kosztowne wiec zachodzi uzasadnienei obnizenia wartosci pojazdu - to czy mam rysy na lakierze czy wgniecienia od gradu to moj klopot a nie urzednika |
dokladnie tak.
wiec niema sensu wpisywac tego w umowe, dogadujesz sie ze sprzedajacym ze poniewaz lakier jest uszkodzony to cena idzie w dol o xxxx zl i na taka kwote spisujecie umowe.
pandy - |31 Gru 2011|, 2011 12:46
| sobolaqe napisał/a: |
dokladnie tak.
wiec niema sensu wpisywac tego w umowe, dogadujesz sie ze sprzedajacym ze poniewaz lakier jest uszkodzony to cena idzie w dol o xxxx zl i na taka kwote spisujecie umowe. |
a urzad kwestionuje obnizenie wartosci pojazdu i zada podatku od kwoty wg wyceny np rynkowej za pojazd wolny od uszkdozen - wpisujesz uszkodzenia ktore uzasadniaja obnizenie wartosci pojazdu a jednoczesnie sa uszkodzeniami nie wplywajacymi na bezpieczenstwo ruchu. Jeden element to 600zl, wystarczy kilka elementow by np obnizyc wartosc pojazdu o 3000zl
ford2fast - |31 Gru 2011|, 2011 12:48
| Waski napisał/a: | chyba że lubisz wyścigi z przeszkodami to ta jest też ok ale jak dla mnei stracisz 3 razy więcej czasu i pieniędzy |
Jeżeli uważasz , że pochwalanie bezkarności urzędasów , ich pomyłek i widzimisię jest w porządku , to przynajmniej nie namawiaj do tego innych
Rozumiem , że strach przed "władzą" może być paraliżujący , jednak sam taką postawą utwierdzasz buców w wierze o ich nieomylności i nieograniczonej władzy
Urzędnik jest po to aby uprzyjemnić życie i pomagać petentowi , a nie by petentem pomiatać
Należy im nieustannie o tym przypominać
Struna - |31 Gru 2011|, 2011 12:49
| ford2fast napisał/a: | | Urzędnik jest po to aby uprzyjemnić życie i pomagać petentowi | nooo, tak to być powinno
Vaux - |31 Gru 2011|, 2011 13:50
Urzędnicy są różni...jak swego czasu gdy rejestrowałem Vauxhalla poszedłem do jednego pokoju gdzie przyjeła mnie babka, popatrzyła w stary dowód porzedniego właściciela (lekko sprany) i stwierdziła że nie zarejestruje auta bo nie ma takiego modelu (w dowodzie było wpisane model "V1600") - mam przyjechac autem i ona musi je zobaczyc Nie mialem czasu wtedy więc przyjechałem w inny dzień i okazało się że poszedłem do niewłaściwego pokoju w starostwie wtedy, polazłem więc do tego drugiego, koleś wziął dowód, pomyślał chwilę, wział jakąś księgę czy inny katalog i stwierdził "hmm, v1600 nie ma, ale to może być model "Victor", tak?" Ja mówię że nie wiem bo tam poza marką innych oznaczeń nie ma...to wpisał "Victor" bez pokazywania auta i tym podobnych pierdół...
P.S Ponieważ to były czasy wczesnego internetu dopiero później okazało się że mam model "Viva" w wersji "Magnum"
bingo - |31 Gru 2011|, 2011 13:53
| ford2fast napisał/a: | | Zażądanie odpowiedzi na piśmie często zniechęca przemądrzałych biurokratów do piętrzenia wyimaginowania trudności | - trudności dla ciebie, dla nich to zaden problem, bo mają gotowe pisma, a tobie dojdą dodatkowe problemy.
a urzędy sprawdzaja stare umowy i to nawet miedzy województwami. Miałem przypadek, ze były dwie umowy sporządzone na ten sam samochód - jedna przez kupującego, a druga przez sprzedającego. Okazało się , że sprzedający zgubił / zniszczył czy coś tam oryginał umowy, a kupujący nie przerejstrował auta. Sprzedający więc wypisał nowa umowę, zaniusł do urzedu i podbił, że już auta nie ma. Kupujący jeździł 4 lata bez przerejestrowania, ja kupiłem auto i chciałem zarejestrować. Pewnie by nawet nie było problemów, gdyby kobieta, od której kupiłem, nie wzieła ślubu i nie zmieniła nazwiska. a tak inne nazwiska i zaczeli sprawdzać. Porównali dokumenty które mieli i wyszło, że są różne. dla gościa ze szczecina skończylo się na oskarżeniu o podrobieniu dokumentów i sprawa w kolegum czy tam w sądzie. nie wiem, co dostał, bo to już było poza mną. a ja miałem przez to dwa miesiace dłużej miękki dowód i co dwa tygodnie po pieczątkę do urzędu.
[ Dodano: |31 Gru 2011|, 2011 13:56 ]
| Vaux napisał/a: | | mam przyjechac autem i ona musi je zobaczyc | - też tak miałem, jak kupiłem pierwszego scorpio, musiałem podjechać, bo coś z numerem nadwozia / podwozia czy też silnika było nie tak i musieli na miejscu sprawdzić. Dziś to by było już wysłanie do rzeczoznawcy lub stacji diagnostycznej, ale w latach 90 nie było takich problemów.
sobolaqe - |31 Gru 2011|, 2011 14:04
| pandy napisał/a: | | a urzad kwestionuje obnizenie wartosci pojazdu i zada podatku od kwoty wg wyceny np rynkowej za pojazd wolny od uszkdozen - wpisujesz uszkodzenia ktore uzasadniaja obnizenie wartosci pojazdu a jednoczesnie sa uszkodzeniami nie wplywajacymi na bezpieczenstwo ruchu. Jeden element to 600zl, wystarczy kilka elementow by np obnizyc wartosc pojazdu o 3000zl |
a ja juz dziesiatki razy pisalem ze to nie jest zgodne z prawem.
rzadac to US sobie moze, ma przyjac kwote jaka jest w umowie.
jak sie nie zgadza to moze wyslac rzeczoznawce na swoj koszt, wtedy rzeczoznawca potwierdzi nizsza wartosc skoro samochod jest uszkodzony jak opisujesz.
koniec kropka, niema co popadac w paranoje.
kazdy urzad i urzednik musza dzialac zgodnie z prawem, jesli znasz prawo to wystarczy wymagac postepowania zgodnie z nim i tyle.
[ Dodano: |31 Gru 2011|, 2011 14:08 ]
| bingo napisał/a: | | Dziś to by było już wysłanie do rzeczoznawcy lub stacji diagnostycznej, ale w latach 90 nie było takich problemów. |
no i w sumie tak powinno byc.
dla mnie logiczne jest ze urzednik ktory rejestruje samochod nie bedzie biegal przed budynek i zagladal pod maske czy ocenial stan techniczny samochodu bo to nie jego zakres obowiazkow.
kolezanka w tym tyg tez miala przypadek ze cos bylo nieczytelne, dostala tablice czasowe i skierowanie na badania. niech diagnosta sprawdzci co i jak, wystawi papier do urzedu i bedzie sprawa jasna.
w tym tyg bylem rejestrowac samochod, szybko i sprawnie poszlo.
kazdy robi swoja robote.
[ Dodano: |31 Gru 2011|, 2011 14:18 ]
| Struna napisał/a: | | ford2fast napisał/a: | | Urzędnik jest po to aby uprzyjemnić życie i pomagać petentowi | nooo, tak to być powinno |
ja tam zauwazam spora poprawe ostatnio.
moze jeszcze idealnie nie jest ale jest coraz lepiej.
teraz bylem w wydziale komunikacji, jest informacja gdzie powiedza wszystko co i jak, jaki druk co potrzeba. przy okienku powiedzialem uczciwie ze mam tyle papierow ze niemam pojecia co wpisac jako zalacznik bo samych faktur i umow mam kilka
pani zebrala wszystko do kupy, pokserowala co jej potrzebne podytkowala co mam wpisac.
szybko i sprawnie.
jak mi dowod zabrali to w innym urzedzie tez bez problemu, powiedzieli co i jak, pomogli.
ale jak widze niektorych ludzi ktorzy maja na dzien dobry pretensjonalne podejscie i nawet jak nie maja racji to sie beda klocic. to coz, nie dziwie sie ze wtedy czeka ich droga przez meke bo sa tacy co nawet nie potrafia zrozumiec ze obawiazuja numerki z bloczkow i ze ciezko cos zalatwic na zasadzie a bo ja tylko na chwile a jak urzednik odsyla ich po bloczek to wielkie oburzenie ze co to ma byc
Mysza - |31 Gru 2011|, 2011 15:15
Nie wypisywać głupot na umowie - to na przyszłość.
A teraz to biegiem do diagnosty na badanie dodatkowe, w którym wpiszą że usunięto usterki (wpisać dokładnie to co było w umowie).
I nie ważne czy na piśmie, czy nie na piśmie.
Też kiedyś wpisałem że uszkodzona automatyczna skrzynia biegów, czepiali się i chcieli wysyłać do diagnosty, ale kierownika zawołałem i kazał pani rejestrować bez dodatkowego świstka z SKP. Ale z uszkodzeniami zewnętrznymi by niestety nie przeszło.
masa300789 - |31 Gru 2011|, 2011 15:22
Dokladnie j.w .Przeciez urzednik zachowal sie profesjonalnie ,wywiazal sie ze swoich obowiazkow ,postapil logicznie a takze zgodnie z prawem
sobolaqe - |31 Gru 2011|, 2011 15:28
| masa300789 napisał/a: | Dokladnie j.w .Przeciez urzednik zachowal sie profesjonalnie ,wywiazal sie ze swoich obowiazkow ,postapil logicznie a takze zgodnie z prawem |
i potwierdza sie stara prawda ze nieznajomosc prawa szkodzi
ford2fast - |31 Gru 2011|, 2011 16:06
| sobolaqe napisał/a: | Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Urzędnik jest po to aby uprzyjemnić życie i pomagać petentowi
nooo, tak to być powinno
ja tam zauwazam spora poprawe ostatnio.
moze jeszcze idealnie nie jest ale jest coraz lepiej |
Owszem poprawa jest
Tylko najczęściej w większych miastach
Ale i tak można wiele poprawić
Ostatnio sprawa na której załatwienie miałem czekać przynajmniej tydzień była po krótkiej wizycie u pani naczelnik załatwiona na następny dzień
Boni - |31 Gru 2011|, 2011 16:28
Ech, ja już nawet nie marzę, że młodzi ludzie będą znać minimum prawa i procedur, zanim zaczną kombinować w umowach i pitolić w internetach. Np. jak kolega pandy, mylący WK i US - w WK mają w dupie wartość pojazdu i czy była zaniżona czy nie, więc na temat przeglądu dodatkowego to wcale nie wpływa; wartość interesuje tylko skarbówkę. A że i w skarbówce i w WK czytają TĘ SAMĄ umowę, z mniej czy bardziej zmyślonymi uwagami o uszkodzeniach, to naprawdę nie ich wina. (A następny mądry inaczej podsunie w WK umowę bez uszkodzeń, a w US z uszkodzeniami - od razu powiem, że na tym też można grubo wpaść).
Waski - |31 Gru 2011|, 2011 16:52
| Boni napisał/a: | | (A następny mądry inaczej podsunie w WK umowę bez uszkodzeń, a w US z uszkodzeniami - od razu powiem, że na tym też można grubo wpaść). |
już taki był w tym temacie nawet
swoją drogą zanim się spreparuje taką umowę to trzeba pomyśleć a że kondzio nie pomyslał to jego problem
f2f skoro autor tematu wpisał na umowie
| kondzio508 napisał/a: | | wpisałem w umowie ze jest uszkodzony (po kolizji) |
i na dodatek jeszcze nie dopisał co miało uszkodzone to sam sobie jest winien
więc czytaj moje wypowiedzi w kontekscie tematu a nie wyrywasz je z kontekstu i interpretujesz tak jak Ci się podoba
i tyle w tym temacie
Pozdrawiam
Wąski
ps. ja zawsze wpisuje w umowie wszystko zgodne z prawdą i jak przychodzi mi gonić do przeglądowni z autem to gonię po prostu
Mysza - |31 Gru 2011|, 2011 16:56
| Boni napisał/a: | | (A następny mądry inaczej podsunie w WK umowę bez uszkodzeń, a w US z uszkodzeniami - od razu powiem, że na tym też można grubo wpaść). | Od razu 'zawiasy', z tym się nie patyczkują.
ford2fast - |31 Gru 2011|, 2011 17:26
| Waski napisał/a: | autor tematu wpisał na umowie
kondzio508 napisał/a:
wpisałem w umowie ze jest uszkodzony (po kolizji)
i na dodatek jeszcze nie dopisał co miało uszkodzone to sam sobie jest winien |
Owszem , moja wypowiedź nie zmienia faktu , że sam sobie jest winien
kondzio508 - |31 Gru 2011|, 2011 17:46
na umowie wpisane co jest uszkodzone , bo widnieje USZKODZONY TYŁ - Po kolizji i tyle , pojade na badanie w niedalekiej przyszłosci i zobacze , potem pójde do WK i po herbacie , bo fakt z umowami lepiej nie kombinowac , kurde nawet nie pamietam czy druga umowa czyli tego co mi sprzedał mazde ma wpis o uszkodzeniach , bo z tego co pamietam to juz miałem wychodzić od kolesia z domu i powiedział a wpisz uszkodzony to podatek mniejszy zapłacisz i na to się naciełem
pepi - |31 Gru 2011|, 2011 21:11
jest takie prawo
przepraszam ale ja tylko nie rejestruję na siebie a skarbowy i ubezpieczenie przepisuję
[ Dodano: |31 Gru 2011|, 2011 21:15 ]
ale czego się boisz mają się zgadzać dane nabywcy i data zakupu
pandy - |1 Sty 2012|, 2011 12:41
| Boni napisał/a: | | Np. jak kolega pandy, mylący WK i US - w WK mają w dupie wartość pojazdu i czy była zaniżona czy nie, więc na temat przeglądu dodatkowego to wcale nie wpływa |
Boni - zle zrozumiales to co napisalem - w umowie jest wpis o uszkodzeniu by uzasadnic obnizenie wartosci pojazdu - to dla US, WK czyta umowe i widzi ze pojazd jest uszkodzony wiec WK kieruje na badania dodatkowe - ma racje Sobolaqe kiedy pisze ze jesli nam wisi obnizanie ceny w umowie to nie wpisujemy nic bo wiemy o usterkach i zawieramy umowe ustna ze sprzedajacym - natomiast gdy chcemy uzasadnic dla US obnizke wartosci pojazdu to ktos moze chciec miec wpis o uszkodzeniu pojazdu - pisalem ze w takim wypadku lepiej sformulowac wpis w taki sposob ktory nie da podstaw WK by zadac opini diagnosty a jednoczesnie bedzie dla US podstawa by obnizyc wartosc pojazdu (zaakcpetowac wartosc z umowy)
sobolaqe - |1 Sty 2012|, 2011 12:58
Pandy
Problem a wlasciwie nie problem w tym ze do US nic nie musisz udowadniac.
wpisujesz kwote z umowy do PCC i koniec.
wysylasz poczta albo powolujesz sie na obowiazujace przepisy ze maja przyjac PCC z kwota z umowy bez gadania.
Jesli sa podstawy do obnizenia ceny(np te uszkodzenia powloki lakierniczej) to sprawa jest do obronienia bez najmniejszego problemu zgodnie z obowiazujacym prawem i bez zadnych dodatkowych kosztow ze strony uzytkownika bo to US ma udowodnic ze wartos jest wieksza niz ta w umowie.
wg mnie kombinacje z tlumaczeniem sie w US z nizszej kwoty to robi ktos kto tak naprawde zanizyl wartosc tylko po to zeby zaplacic nizszy podatek a nie dlatego ze pojazd byl uszkodzony i co za tym idzie mniej warty. wtedy rzeczywiscie wizyta rzeczoznawcy moze skutkowac doplata podatku, zaplaceniem za rzeczoznawce i jeszcze pewnie grzywna
ale jak rzeczywiscie sa podstawy do obnizenia wartosci to wogole nie rozumiem po co kombinowac.
Szczerze to jak tak sobie przypominam to jesli ktos mial problem z umowa to wlasnie w WK(dodatkowe przeglady, tlumaczenia itd itp) niz ze strony US (kwota nizsza niz rynkowa).
tak ze naprawde bym sie z 3 razy zastanowil zanim byl wpisywal jakies glupoty do umowy
kondzio508 - |1 Sty 2012|, 2011 13:10
sobolaqe,
Nie głupoty , tylko informację o uszkodzeniu która była podstawą w skarbóce do mniejszego podatku ... ale wliczajac , czas , kase na zdjecia , jezdzenie po nie itp.. to wyszło ze te 80 zł. to poszło na 100% wiec wogóle to sie nie opłacało , ale to wina sprzedajacego bo to on ten głupi pomysł podsunął i to juz byłem w drzwiach jak od niego wychodziłem po spisaniu umowy , i dopisałem dla tego też nie pamietam czy wogóle sprzedajacy w swojej umowie ma ten wpis bo cos mi swita ze nie . Ale dobra temat uważam za zamkniety , zrobie badanie tech. i pójde wtedy po blaszki do nieszczesnego WK.
pandy - |1 Sty 2012|, 2011 14:23
| sobolaqe napisał/a: | Pandy
Problem a wlasciwie nie problem w tym ze do US nic nie musisz udowadniac.
wpisujesz kwote z umowy do PCC i koniec. |
jasne ze nie musisz - to byl blad kondzia i tyle natomiast jeszcze raz napisze - jesli wpisywac to jedynie to co da podstawe obnizenia znaczna (80zl jak na przykladzie kondzia nie jest warte zachodu) ale nie sugeruje niczego co mialoby wplyw na bezpieczenstwo i tyle by nie dac podstawy WK na zadanie wysylania pojazdu do diagnosty.
Reader - |2 Sty 2012|, 2012 07:19
| pandy napisał/a: |
a urzad kwestionuje obnizenie wartosci pojazdu i zada podatku od kwoty wg wyceny np rynkowej za pojazd wolny od uszkdozen - wpisujesz uszkodzenia ktore uzasadniaja obnizenie wartosci pojazdu a jednoczesnie sa uszkodzeniami nie wplywajacymi na bezpieczenstwo ruchu. Jeden element to 600zl, wystarczy kilka elementow by np obnizyc wartosc pojazdu o 3000zl |
pandy, zajrzyj do ustawy, tam jest czarno na białym, że przy umowie sprzedaży podstawą opodatkowania jest wartość rynkowa a nie kwota wpisana w umowie.
Ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych, rozdz.3 , Art.6
Co do tematu , ostatnio miałem problem z zarejestrowaniem z powodu wpisu w umowie: uszkodzenia instalacji elektrycznej silnika.
Urzędnik odrzucił pomimo ważnego BT. Cytował mi zapis na podstawie którego nie chciał przyjąć do rejestracji. Jeśli dobrze pamiętam była mowa o konieczności kierowania na BT gdy uszkodzenia pojazdu wpływają na bezpieczeństwo oraz ekologię.
Kierownik podtrzymał decyzję.
W sumie o interpretację można się spierać, ale chyba lepiej potraktować jako naukę na przyszłość.
sobolaqe - |2 Sty 2012|, 2012 10:38
| Reader napisał/a: |
pandy, zajrzyj do ustawy, tam jest czarno na białym, że przy umowie sprzedaży podstawą opodatkowania jest wartość rynkowa a nie kwota wpisana w umowie.
Ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych, rozdz.3 , Art.6
|
bzdura, naucz sie czytac ze zrozumieniem bo juz nie jeden raz miales przyklady ze to co piszesz nie jest prawda.
doczytaj chociaz do konca ta ustawe co podales ze wszystkimi podpunktami i przestan wreszcie ludzi wprowadzac w blad bo przez takie gadanie ktos moze byc kilkaset zl w plecy.
Reader - |2 Sty 2012|, 2012 14:44
sobolaqe, mój punkt widzenia jest inny.
W rzeczonym Art.6 punkt 1 i 2 wyjaśnia co jest podstawą opodatkowania i jak się określa.
Twoje "zapatrzenie się " w punkt 3 i 4 które określają jakie jest dalsze działanie "Jeżeli podatnik nie określił ..." , "Jeżeli podatnik, pomimo wezwania ... " , kojarzy mi się z powszechnym niepłaceniem mandatów.
Popełniłeś wykroczenie, dostałeś mandat , ale oczywiście masz prawo nie zapłacić , odwoływać się czy unikać zapłaty w taki czy inny sposób.
Na takich podatników są właśnie punkty "Jeżeli podatnik ...." aby móc coś wyegzekwować.
| sobolaqe napisał/a: | | doczytaj chociaz do konca ta ustawe co podales ze wszystkimi podpunktami i przestan wreszcie ludzi wprowadzac w blad bo przez takie gadanie ktos moze byc kilkaset zl w plecy. |
Toś chłopie pojechał, jeśli uważasz, że moja sugestia aby zajrzeć do treści Ustawy jest wprowadzaniem ludzi w błąd to szczerze współczuję Ci takiego "czytania ze zrozumieniem".
sobolaqe - |2 Sty 2012|, 2012 18:04
doczytaj chociaz do konca ta ustawe co podales ze wszystkimi podpunktami i przestan wreszcie ludzi wprowadzac w blad bo przez takie gadanie ktos moze byc kilkaset zl w plecy.
| Reader napisał/a: | | Toś chłopie pojechał, jeśli uważasz, że moja sugestia aby zajrzeć do treści Ustawy jest wprowadzaniem ludzi w błąd to szczerze współczuję Ci takiego "czytania ze zrozumieniem". |
widzisz a Ty dalej masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, prosilem nie raz.
doczytaj dokladnie caly przepis a nie tylko fragmenty.
popatrz co zacytowales
poczatek jednego punktu ale sprytnie pominales ciag dalszy
| Reader napisał/a: |
Twoje "zapatrzenie się " w punkt 3 i 4 które określają jakie jest dalsze działanie "Jeżeli podatnik nie określił ..." |
moze Ci podkresle co pominales.
| Kod: | | 3. Jeżeli podatnik nie określił wartości przedmiotu czynności cywilnoprawnej lub wartość określona przez niego nie odpowiada, według oceny organu podatkowego, wartości rynkowej, organ ten wezwie podatnika do jej określenia, podwyższenia lub obniżenia, w terminie nie krótszym niż 14 dni od dnia doręczenia wezwania, podając jednocześnie wartość według własnej, wstępnej oceny. |
pominiety przez Ciebie fragment jest dosc istotny
lub wartość określona przez niego nie odpowiada, według oceny organu podatkowego, wartości rynkowej
widzisz roznice w cytowaniu przepisow w kawalkach a w calosci ?
sprawa prosta i jasna.
skladasz PCC z kwota jaka masz w umowie, jesli US nie zgadza sie ma 14 dni na wyslanie wezwania, dalej obstawiasz przy swoim to kolejny punkt wchodzi w zycie.
niema tu nic wspolnego z nieplaceniem mandatow, tylko normalne dzialanie zgodnie z obowiazujacymi przepisami.
prosciej sie tego wyjasnic nieda.
Reader - |3 Sty 2012|, 2012 07:35
sobolaqe, zapewniam Cię, że przeczytałem w całości jak tylko trafiłem na treść Ustawy.
Nie sądzisz chyba, że przeczytałem jedynie to co zacytowałem?
I zapewniam, że pkt.3 który zacytowałeś można różnie zinterpretować.
Następna sprawa, Twoje rozpatrywanie pkt.3 bez brania pod uwagę punktów 1 i 2 nie ma sensu dlatego, że jest to "instrukcja postępowania" w przypadku niezgodności z pkt.1 i 2.
I naprawdę nie masz o co się emocjonować, Ustawa znana i dostępna każdy może sobie poczytać nie musisz (nie muszę) nikomu narzucać "swojego zrozumienia".
pepi - |3 Sty 2012|, 2012 07:44
polska dziwny kraj jedno zdanie można czytać jak komu wygodnie dlatego
każdy może mieć pecha i dlatego są inne zasady w WK
w ZUS też tak jest
sobolaqe - |3 Sty 2012|, 2012 12:55
| pepicosi napisał/a: | polska dziwny kraj jedno zdanie można czytać jak komu wygodnie dlatego
|
co nie zmienia faktu ze prawo jest prawem i luzna interpretacja pani za biurkiem mnie nie interesuje. zawsze zostaje przelozony ktory powinien lepiej znac prawo.
a jak sie ma wybitnie oporny US to tak jak koledzy pisali.
PCC poczta wyslac i przelew na konto zrobic.
jak sie do 14 dni od doreczenia PCC nie odezwa to po temacie
pablo19 - |4 Sty 2012|, 2012 12:25
Dodajmy jeszcze, że:
"4. Jeżeli podatnik, pomimo wezwania, o którym mowa w ust. 3, nie określił wartości lub podał wartość nieodpowiadającą wartości rynkowej, organ podatkowy dokona jej określenia z uwzględnieniem opinii biegłego lub przedłożonej przez podatnika wyceny rzeczoznawcy.
Jeżeli organ podatkowy powoła biegłego, a wartość określona z uwzględnieniem jego opinii różni się o więcej niż 33 % od wartości podanej przez podatnika, koszty opinii ponosi podatnik."
Więc mamy jeszcze tolerancję w wysokości 33% tego co napiszemy na umowie.
kondzio508 - |7 Sty 2012|, 2012 21:23
| pepicosi napisał/a: | | olej to pośmigaj jeszcze i zrób badanie techniczne nowe i wtedy wparujesz z nowymi badaniami i ci mogą naskoczyć |
Pepi , własnie pomyślałem ze pojezdzę tak jak jest do 29.04 bo do wtedy mam badania ważne i jezeli diagnosta mi podbije w dowodzie na nastepny rok okresowe to juz nie bede musiał robic tych dodatkowych ? jezeli bede miał pieczątke swierza w dowodzie to juz bedzie ok ? i mi zarejestruja ?
bingo - |8 Sty 2012|, 2012 11:27
| kondzio508 napisał/a: | | jezeli diagnosta mi podbije w dowodzie na nastepny rok okresowe to juz nie bede musiał robic tych dodatkowych | - niekoniecznie, mogą żądać dodatkowych na świstku do wpięcia w akta. najlepiej dowiedz się na miejscu - nie pogryzą.
kondzio508 - |8 Sty 2012|, 2012 12:14
aha czyli jedank musze 2 razy robic badania i bulić . co za kraj ... zeby zwykłe badanie tech . nie udowadniało ze auto jest juz ok .
pandy - |8 Sty 2012|, 2012 14:07
| Reader napisał/a: | | pandy napisał/a: |
a urzad kwestionuje obnizenie wartosci pojazdu i zada podatku od kwoty wg wyceny np rynkowej za pojazd wolny od uszkdozen - wpisujesz uszkodzenia ktore uzasadniaja obnizenie wartosci pojazdu a jednoczesnie sa uszkodzeniami nie wplywajacymi na bezpieczenstwo ruchu. Jeden element to 600zl, wystarczy kilka elementow by np obnizyc wartosc pojazdu o 3000zl |
pandy, zajrzyj do ustawy, tam jest czarno na białym, że przy umowie sprzedaży podstawą opodatkowania jest wartość rynkowa a nie kwota wpisana w umowie.
Ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych, rozdz.3 , Art.6
|
lol - czyli jak sprzedam scorpio pozlacane i znajde nabywce za zadana kwote np 7x wieksza niz wartosc rynkowa to co? - oczywiscie ze wartosc rynkowa jest podstawa - problem w tym ze opisuje ona wartosc pojazdow sprawnych nie uszkodzonych albo o wyposazeniu nie odbiegajacym od standardowego i po to wlasnie w umowie opis usterek by uzasadnic wycene odbiegajaca od wartosci rynkowej.
Czyli jaka jest wartosc uszkodzonego samochodu - oczywiscie na rynku?
Gwarantuje ci e jezeli kupisz taniej uszkodzone Scorpio, bedziesz potrafil wezwany przez urzednika przedstawic mu dowod w postaci dokumentacji, rachunki za naprawe ze zaden urzednik nie zakwestionuje obnizonej wyceny pojazdu. Jesli tak zrobi to zawsze mozesz (i powinienes) pojsc do sadu bo takie jest twoje prawo.
| Reader napisał/a: |
Co do tematu , ostatnio miałem problem z zarejestrowaniem z powodu wpisu w umowie: uszkodzenia instalacji elektrycznej silnika.
Urzędnik odrzucił pomimo ważnego BT. Cytował mi zapis na podstawie którego nie chciał przyjąć do rejestracji. Jeśli dobrze pamiętam była mowa o konieczności kierowania na BT gdy uszkodzenia pojazdu wpływają na bezpieczeństwo oraz ekologię.
Kierownik podtrzymał decyzję.
W sumie o interpretację można się spierać, ale chyba lepiej potraktować jako naukę na przyszłość. |
W sumie chodzi o to by o intepretacje sie nie spierac - inaczej pojawia sie znane z PRL tzw prawo powielaczowe gdzie urzednik/funkcjonariusz dokonywal wiazacej intepretacji sprawa w bezprawny sposob. Zadanie o wydanie decyzji na pismie daje szanse odniesienia sie do intepretacji i odwolania - dyscplinuje rowniez urzednika - jesli uwazamy ze decyzja urzednika ma charakter bezprawny to nie odmawiajmy sobie prawa do kwestionowania tejze decyzji. Z mojej strony to wszystko, kupilem uszkodzone Scorpio, przyjechalo z Niemeic na lawecie, wymienialem silnik - mam czyste sumeinie kiedy podalem wartosc pojazdu obnizona o szacowana wielkosc naprawy (obnizylem za malo bo doszla wymiana kilku innych rzeczy) - zaden urzad nie zakwestionowal mojej wyceny mimo ze roznila sie ona od wyceny rynkowej.
Reader - |9 Sty 2012|, 2012 07:06
| Cytat: | | lol - czyli jak sprzedam scorpio pozlacane i znajde nabywce za zadana kwote np 7x wieksza niz wartosc rynkowa to co? |
Po pierwsze to już nie byłby Twój problem tylko nabywcy.
Po drugie zapis ustawy mówi, że organ podatkowy wezwie do obniżenia według tych samych zasad co "w drugą stronę". Oczywiście jeśli ktoś się mocno uprze i przedstawi jakieś dokumenty wyceny to zapewne przychylą się do 7x wyższej podstawy opodatkowania.
P.S. Myślę, że na takie dyskusje bardziej odpowiednim jest temat PCC-3 który kiedyś założyłem. Ten IMO lepiej pozostawić dla kondzia508 i jego walki z przeglądem po kolizyjnym.
pepi - |9 Sty 2012|, 2012 08:19
tylko co kogo obchodzi że auto jest uszkodzone i tag go naprawisz
czyli już ma podniesioną cenę rynkową -mi to kierownik tak tłumaczył
jak zrobiłem dym
jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę co innego że ludzie są
bardzo zdolni i ceny aut idą w dół
a co do badania na dodatkowe badania kierują misiaczki a nie umowa
aż teraz u siebie sprawdzę napisze że uszkodzone po kolizji zobaczymy czy mnie skierują
pewnie znowu pani mrugnie że trza umowę poprawić
lub nawet nie czytają
pepi - |9 Sty 2012|, 2012 11:23
silnika też mogą się czepić
pandy - |9 Sty 2012|, 2012 15:52
| Reader napisał/a: | | Cytat: | | lol - czyli jak sprzedam scorpio pozlacane i znajde nabywce za zadana kwote np 7x wieksza niz wartosc rynkowa to co? |
Po pierwsze to już nie byłby Twój problem tylko nabywcy. |
Co nie jest prawda bo odpowiedzialnosc zgodnie z ustawa karno skarbowa ponosza solidarnie sprzedajacy i kupujacy. gwarantuje ci ze w urzedzie skarbowym bylby ukarany z ustawy karno skarbowej grzywna tak sprzedajacy jak i kupujacy, co wiecej musialbys zalozyc sprawe cywilna kupujacemu gdybys chcial odzyskac twoja czesc podatku i grzywne.
| Reader napisał/a: |
Po drugie zapis ustawy mówi, że organ podatkowy wezwie do obniżenia według tych samych zasad co "w drugą stronę". Oczywiście jeśli ktoś się mocno uprze i przedstawi jakieś dokumenty wyceny to zapewne przychylą się do 7x wyższej podstawy opodatkowania.
P.S. Myślę, że na takie dyskusje bardziej odpowiednim jest temat PCC-3 który kiedyś założyłem. Ten IMO lepiej pozostawić dla kondzia508 i jego walki z przeglądem po kolizyjnym. |
nie mam nic przeciwko zakonczeniu dyskusji bo jak pokazuje zycie w Polsce nie ma wiazacych wykladni prawa i niemal kazdy urzad skarbowy kieruje sie tu swoimi ideami - mam przyklad w Szczecinie gdzie sa 3 urzedzy skarbowe i kazdy wydal odmienna intepretacje. Co do mojego przykladu z 7x wyzsza cena - gwarantuje ci ze US nie wezwie cie jesli nadplacisz podatek - tzn zaplacisz go od wyzszej niz rynkowa wartosc.
kondzio508 - |16 Sty 2012|, 2012 19:18
Ok. dziś byłem na Okregowej SKP , i sparwdzili cały samochód , badania pozytywne . tylko mam pytanie kolejne bo mnie skasowali 192 zł. czyli badanie Okresowe +dodatkowe na zaświadczeniu napisane jest ze data badania 16.01.2012 i termin nastepnego badania 16.01.2013 ale pieczątki w dowód nie dostałem , to jak to mam rozumieć ? to przedłuzają mi badania czy nie ?
co do rodzaju badania to w punkcie 1 , w uwagach mam wpisane tylko ze Pojazd Sprawny tech . Uszkodzone ele. pojazdu zostały naprawione lub wymienione . i tylko to , nic z tego nie kapuję , zapłaciłem za pełne badanie a w dowodzie pieczątki nie dał miał ktoś może taki przypadek ?
sobolaqe - |16 Sty 2012|, 2012 19:45
a dowod i tak idzie do wymiany, wiec papier powinien wystarczyw do WK.
oni sobie spisuja do kiedy masz badanie
na tymczasowym i na docelowym dowodzie wbija pieczatke w WK
pepi - |16 Sty 2012|, 2012 19:45
a papieru ci nie dał ?
kondzio508 - |16 Sty 2012|, 2012 19:48
dał papier czyli zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu tech. pojazdu . i tam widnieje termin nastepnego badania do 16.01.2013 czyli w nowy dowód dostane pieczątke ze mam wazne badanie do 16 stycznia przyszłego roku tak ?
sobolaqe - |16 Sty 2012|, 2012 19:54
| kondzio508 napisał/a: | | dał papier czyli zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu tech. pojazdu . i tam widnieje termin nastepnego badania do 16.01.2013 czyli w nowy dowód dosatne pieczątke ze mam wazne badanie do 16 stycznia przyszłego roku tak ? |
wg mnie tak, niema powodu do stresu
jak mnie zabrali dowod za brak przegladu, to pojechalem na stacje(bez dowodu , zrobilem przeglad i pojechakem do WK. tam zabrali mi papier, oddali dowod ale nie wbili nic i musialem jechac do do stacji na przeglad i mi wbili pieczatke za 1 zl ale to jest inna procedura
Zysio - |16 Sty 2012|, 2012 23:55
| kondzio508 napisał/a: | | i tam widnieje termin nastepnego badania do 16.01.2013 czyli w nowy dowód dostane pieczątke ze mam wazne badanie do 16 stycznia przyszłego roku tak ? |
dokładnie
kondzio508 - |18 Sty 2012|, 2012 21:00
Sprawa zakończona , Dziś na szczeście moja kolej była na fajną i miła panienkę w WK a nie tego co byłem ostanio i wysłał na badania Blaszki zmienione i 200 zł. w kieszeni mniej o badaniach nie wspomne
Ale że dziś jadąc po blaszki miałbym niezłego dzwona to już nie wspomne bo mi sie jeszcze krew gotuje na te panienki co myslą ze bdb jezdzą a na stopie sie nie zatrzymują i lecą z pełna i stałą predkoscią przez skrzyzowanie gdzie muszą ustąpić ..
Takim oto trafem mazda poszła by pewnie na złom .. miałem na balcie 70 km/h i było hamowanie do 0 na lodzie... i do tego dobrze ze miałem przeciwny pas wolny , było gdzie uciekać , bo zeby nie to to miałbym tylko do wyboru drzewo lub opla zafire tej panienki która wymusiła ..
pablo19 - |18 Sty 2012|, 2012 21:30
| kondzio508 napisał/a: | | ... miałbym tylko do wyboru drzewo lub opla zafire tej panienki która wymusiła .. | Wybór jest chyba prosty.
kondzio508 - |18 Sty 2012|, 2012 22:06
Oczywiscie ze Opel , bo kto potem szkody by pokrył jak ona nawet z tego sobie nic nie zrobiła ...
pablo19 - |18 Sty 2012|, 2012 22:17
| kondzio508 napisał/a: | | Oczywiscie ze Opel , bo kto potem szkody by pokrył jak ona nawet z tego sobie nic nie zrobiła ... | Hmm... to jest pewnie podchwytliwe, ale zaryzykuję i odpowiem jej ubezpieczyciel.
kondzio508 - |18 Sty 2012|, 2012 22:50
tak ale jej ubezpieczyciel zwróci jezeli bym w nią wjechał , a była by w tym momencie jej wina , bo jak bym wybrał drzewo to ona by pojechała dalej , a ja bym był tym złym który za szybko jechał i wjechał w drzewo... bo nikt by nie uwierzył w to ze ktos wymusił i w celu unikniecia zderzenia uciekałem ..
pablo19 - |18 Sty 2012|, 2012 23:01
| kondzio508 napisał/a: | | tak ale jej ubezpieczyciel zwróci jezeli bym w nią wjechał , a była by w tym momencie jej wina , bo jak bym wybrał drzewo to ona by pojechała dalej , a ja bym był tym złym który za szybko jechał i wjechał w drzewo... bo nikt by nie uwierzył w to ze ktos wymusił i w celu unikniecia zderzenia uciekałem .. | Toć napisałeś, że być "w nią walił"
rabbit1 - |18 Sty 2012|, 2012 23:05
| kondzio508 napisał/a: | | bo jak bym wybrał drzewo to ona by pojechała dalej |
to w takim momencie musiał byś ją zatrzymać i do przyjazdu policji i wyjaśnić jak wszystko miało miejsce albo spisać szybko nr,rejestracyjne i wezwać policje i podać że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. ja miałem raz przypadek firmówką ze jechałem za autem a łepek z prawego pasa skręcił na lewy i w zatoczke.Auto przedemną wychamowało ale ja nie no i udeżyłem ale wybiegłem szybko i zatrzynałem tego łebka że wymusił pierszeństwo i wezwałem policje no i miał po bani choć jemu z autem nic się nie stało.wszystko poszło na niego.
pablo19 - |18 Sty 2012|, 2012 23:07
Jednego zatrzymasz, a drugiego nie i potem jest szukanie świadków, których zazwyczaj nie ma.
rabbit1 - |18 Sty 2012|, 2012 23:07
| pablo19 napisał/a: | | Toć napisałeś, że być "w nią walił" |
to jeszcze zalezy w jakim słow znaczeniu to użyjesz "w samochud" czy"centralnie w nią "
[ Dodano: |18 Sty 2012|, 2012 23:08 ]
| pablo19 napisał/a: | | Jednego zatrzymasz, a drugiego nie i potem jest szukanie świadków, których zazwyczaj nie ma. |
zawsze jest wyjście sam sobie nie jedziesz na drzewo albo w kogoś.
pablo19 - |18 Sty 2012|, 2012 23:17
| rabbit1 napisał/a: | ...
zawsze jest wyjście sam sobie nie jedziesz na drzewo albo w kogoś. | Ostrożnie z takim stwierdzeniem. Mało to aut z drzew odwijają, albo ze sklepów/domów wyciągają? Nie zawsze to wina kogoś innego. Skąd ZOMO ma wiedzieć co się działo 15 min wcześniej?
rabbit1 - |18 Sty 2012|, 2012 23:23
| pablo19 napisał/a: | | Ostrożnie z takim stwierdzeniem. Mało to aut z drzew odwijają, albo ze sklepów/domów wyciągają? |
to jest tylko ludzka bez myślność.ktoś sobie kupi fure lub przyjedzie za granicy z szmalem kupisobie autko chce zaszpanować przed laską i tak to póżniej się kończy.
zbyszek - |18 Sty 2012|, 2012 23:29
| kondzio508 napisał/a: | | miałem na balcie 70 km/h i było hamowanie do 0 na lodzie... i do tego dobrze ze miałem przeciwny pas wolny , było gdzie uciekać , bo zeby nie to to miałbym tylko do wyboru drzewo lub opla zafire tej panienki która wymusiła .. |
No gratuluje 70 na lodzie??? ciekawe jaki głupi policjant nie wlepił Ci mandatu????
I jeszcze nawet gdybyś jej nie trafił (może lepiej by było) to jest takie cóś jak fundusz gwarancyjny
i z tego dostajesz odszkodowanie, tylko nie przy takiej prędkości na lodzie
bingo - |19 Sty 2012|, 2012 07:30
| zbyszek napisał/a: | | to jest takie cóś jak fundusz gwarancyjny | - z funduszu dostaniesz, jak znany jest sprawca, a nie ma ważnego OC .
[ Dodano: |19 Sty 2012|, 2012 07:34 ]
| rabbit1 napisał/a: | | Auto przedemną wychamowało ale ja nie no i udeżyłem | - jeżeli uderzyłeś w gościa przed sobą, a ten w nic nie uderzył tylko zdąrzył wyhamowac, to była twoja wina, niezależnie od tego, co się działo przed autem, w które ty wjechałeś, więc coś tu się nie zgadza. Wina zajrzdającego była by, gdybyś ty uderzył w coś innego unikając uderzenia w jego samochód. no i konieczni są świadkowei
pablo19 - |19 Sty 2012|, 2012 07:53
| kondzio508 napisał/a: | ...
Ale że dziś jadąc po blaszki miałbym niezłego dzwona to już nie wspomne bo mi sie jeszcze krew gotuje na te panienki co myslą ze bdb jezdzą a na stopie sie nie zatrzymują i lecą z pełna i stałą predkoscią przez skrzyzowanie gdzie muszą ustąpić ..
Takim oto trafem mazda poszła by pewnie na złom .. miałem na balcie 70 km/h i było hamowanie do 0 na lodzie... |
Mnie zastanawia, jak można wyhamować z "70 do 0 na lodzie"? Gratuluję opon, albo wyobraźni, bo może jednak nie było tam lodu?
kondzio508 - |19 Sty 2012|, 2012 08:12
| zbyszek napisał/a: | | No gratuluje 70 na lodzie??? ciekawe jaki głupi policjant nie wlepił Ci mandatu???? |
A za co mandat ? chyba tylko dla niej sie nalezał a nie mi , skoro mam ograniczenie do 90 to moge tyle jechać , a to czy jest lód czy nie to moje ryzyko .
Pablo co do hamowania od 70 do 0 tak było ze jak juz byłem pewnien ze nie bedzie hamowac tym swoim oplem to poprostu pedał a absem w podłogę i wyhamowałem , tylko była ta droga bardzo długa , dla tego też odbiłem w lewo zeby nie uderzyc tego opla , pozatym byli tacy co jechali 90-100 wiec moje 70 akurat w tym miejscu gdzie była prosta i brak zabudowań nic nikomu nie zrobiła .. pozatym jechał bym sobie spokojnie dalej zeby nie ta ....... W oplu swoim teraz jak tak na spokojnie sobie mysle , trzeba było walić , przynajmniej jasno było by w temacie , i do tego kaska dobra była by za mazde
pablo19 - |19 Sty 2012|, 2012 08:31
kondzio sam sobie zaprzeczasz, do tego nie znasz przepisów, które mówią, że prędkość trzeba dostosować do warunków na drodze, a nie do znaków. Widzę u Ciebie złe podejście, bo "jak inni robią źle to ja mogę robić trochę mniej źle" bezsens.
ford2fast - |19 Sty 2012|, 2012 08:32
| kondzio508 napisał/a: | teraz jak tak na spokojnie sobie mysle , trzeba było walić , przynajmniej jasno było by w temacie , i do tego kaska dobra była by za mazde |
Co najwyżej ubiłbym babę albo wysłał na wózek
| pablo19 napisał/a: | | Mnie zastanawia, jak można wyhamować z "70 do 0 na lodzie"? |
Bez problemu i to szybciej nawet niż na asfalcie
pablo19 - |19 Sty 2012|, 2012 08:33
| ford2fast napisał/a: | | kondzio508 napisał/a: | teraz jak tak na spokojnie sobie mysle , trzeba było walić , przynajmniej jasno było by w temacie , i do tego kaska dobra była by za mazde |
Co najwyżej ubiłbym babę albo wysłał na wózek | Co z tego, przecież "inni jeżdżą tam 90-100". Ot wytłumaczenie głupoty.
kondzio508 - |19 Sty 2012|, 2012 08:34
Tak i zaraz jak zwykle ja zostanę tym winnym cała polska , wystarczy poczytać wczorajsze wpisy Marossa w SB na temat jego zajscia z pieszymi tak samo już ludzie gadaja ze to jego wina ... Pablo chciał bym wierzyć ze Ty jezdzisz 30 km/h i nikt na Ciebie np. nie trąbi .
pablo19 - |19 Sty 2012|, 2012 08:39
| kondzio508 napisał/a: | Tak i zaraz jak zwykle ja zostanę tym winnym cała polska , wystarczy poczytać wczorajsze wpisy Marossa w SB na temat jego zajscia z pieszymi tak samo już ludzie gadaja ze to jego wina ... Pablo chciał bym wierzyć ze Ty jezdzisz 30 km/h i nikt na Ciebie np. nie trąbi . | Możesz mi uwierzyć na słowo, że od dłuższego czasu jeżdżę zgodnie z przepisami, tj. staram się nie przekraczać dopuszczalnej prędkości o 10 km/h chyba, że warunki są takie jak u Ciebie były, wtedy staram się zachowywać prędkość, która pozwoli mi bezpiecznie zatrzymać auto, szczególnie jak się zbliżam do skrzyżowań. Jak już mam fantazję żeby pocisnąć to ostatnio robię to na ekspresówce, bo codziennie mam przyjemność nią jechać.
Idę zobaczyć do SB co tam Maross nawypisywał, teraz może jego trochę pouczę
WieSiu - |19 Sty 2012|, 2012 10:01
| pablo19 napisał/a: | | że warunki są takie jak u Ciebie były, wtedy staram się zachowywać prędkość, która pozwoli mi bezpiecznie zatrzymać auto, szczególnie jak się zbliżam do skrzyżowań. |
nie bylismy na miejscu kondzio508,wiec nie wypowiadajmy sie co do warunkow na drodze, moze te 70km/h to byla bezpieczna predkosc w tym przypadku. Pablo, chyba nie chcesz mi powiedziec ze na drodze sniezno/lodowej jezdzisz 20km/h bo tyle podpowiada rozsadek,bo przy takiej predkosci instnieje duze pradwopodobienstow zatrzymania sie prawie od razu, choc w moim przypadku to sie nie sprawdzilo i rok temu rozwalilem skorupe,bo byl tylko w jednym miejscu jakis mokry bardzo sliski lod, ledwo z auta wyszedlem. W moim przypadku to powinienem jechac 5km/h zeby sie zatrzymac i nie uderzyc.
A bywaja takie drogi chocby A4, droga nr 8, gdzie wiecej niz 60km/h nie moglem jechac,bo tylem od razu rzucalo, inni jezdzili nawet 90km/h, a te 60km/h to juz wg mnie bylo juz za duzo. Ale co mialbym po glownej drodze albo na autostradzie jechac 20-30km/h zeby bylo bezpiecznie ? Stanowczo NIE, bo wtedy by ktos we mnie przydzwonil.
pablo19 - |19 Sty 2012|, 2012 10:23
| WieSiu napisał/a: | | ...Ale co mialbym po glownej drodze albo na autostradzie jechac 20-30km/h zeby bylo bezpiecznie ? Stanowczo NIE, bo wtedy by ktos we mnie przydzwonil. | Nikt by w Ciebie nie przydzwonił gdyby warunki były takie, że więcej się nie da, bo "dupa się ślizga etc." W 2010 jechałem na sylwestra do Białowieży i owszem jechałem 60 km/h po krętej zaśnieżono/zalodzonej drodze na której dopuszczalna prędkość to 90 i powiem Ci, że da się tak jechać, co więcej nic we mnie nie wjechało, bo gdyby ktoś jechał szybciej to pewnie wyleciał by na jednym z 300 zakrętów.
WieSiu - |19 Sty 2012|, 2012 10:37
| pablo19 napisał/a: | | 60 km/h po krętej zaśnieżono/zalodzonej drodze na której dopuszczalna prędkość to 90 i powiem Ci, że da się tak jechać, co więcej nic we mnie nie wjechało, bo gdyby ktoś jechał szybciej to pewnie wyleciał by na jednym z 300 zakrętów. |
piszemy o dwoch zupelnie roznych przypadkach, droga nr 8 w strone warszawy od wroclawia nie ma duzo ostrych zakretow, tymbardziej droga A4 w strone katowic.Na przedstawianych przeze mnie drogach dalo sie teoretycznie szybciej jechac, czyli te 90km/h, nie wspominajac o tym ze na A4 mozna bylo jezdzic 130km/h. Przy malej predkosci Tiry by co chwila mnie wyprzedzaly a to stwazaloby ogromne zagrozenie no i przy predkosci 60km/h oczywiscie co jakis czas znalazl sie taki co wyprzedzal. Takze pozostawmy ocene bezpiecznej predkosci temu co aktualnie prowadzi, kazdy ma swoj rozum i niech nauczy sie z niego korzystac, niech cwiczy rozne zachowania auta w roznych warunkach, niech probuje czasem przegiac (w bezpiecznych miejscach),to sie szybko nauczy pokory i bedzie wiedzial co znaczy bezpieczna predkosc w danym momencie na danym sprzecie A wg mnie stwierdzenie ze niedostosowal predkosci do aktualnie panujacych warunkow ma sens jedynie gdy ktos po lodzie i sniegu jezdzi 140km/h,bo tutaj nie ma watpliwosci ze to stanowczo za duzo (choc predkosc dozwolona). W kazdym innym przypadku to jest glupie subiektywne gadanie. Bo przez takie gadanie to i predkosci 10km/h moze by czasem niedostosowaniem do warunkow na drodze..... to wg mnie jest zbyt subiektywne i ogolnikowe okreslenie.
pablo19 - |19 Sty 2012|, 2012 10:43
| WieSiu napisał/a: | | ...rozum ... pokory(pokora) ... |
To są dwie rzeczy, które się przydają "za kółkiem".
bingo - |19 Sty 2012|, 2012 11:02
kilka lat temu jechałem nowym odcinkiem A4 z Wrocławia do Opola, jechałem 20 km/h, a kto próbował drugim pasem jechać szybciej, to kończył poslizgiem i szybko wracał na prawo i do prędkości 20 km/h, wiec i na autostradzie czasem trzeba tak jechać.
pepi - |19 Sty 2012|, 2012 12:57
tylko nie pokazuj umowy nikomu
i nie wiem jak to jest z szkodą na dowodzie próbnym
[ Dodano: |19 Sty 2012|, 2012 13:02 ]
tak przypomina mi się jak policja przyjechała do wypadku i pyta się ile pan jechał a on 30 km
to oni mu że jak by jechał 20 to by nie walnął
i niedostosowanie prędkości do warunków na drodze
a jak sami zapakowali do rowu to już się zrobiło że nie posypane
Maross - |19 Sty 2012|, 2012 14:33
| pablo19 napisał/a: | Idę zobaczyć do SB co tam Maross nawypisywał, teraz może jego trochę pouczę |
i co popatrzyłeś ? , dokładny opis zdarzenia masz w temacie mojego mk2...
Dodam że całe zajście miało miejsce na skrzyżowaniu ...
pablo19 - |19 Sty 2012|, 2012 19:02
| Maross napisał/a: | | pablo19 napisał/a: | Idę zobaczyć do SB co tam Maross nawypisywał, teraz może jego trochę pouczę |
i co popatrzyłeś ? , dokładny opis zdarzenia masz w temacie mojego mk2...
Dodam że całe zajście miało miejsce na skrzyżowaniu ... | He he, myślisz, że nie przeczytałem?
Byłem, ale za mało napisałeś
Maross - |19 Sty 2012|, 2012 19:09
| pablo19 napisał/a: | Byłem, ale za mało napisałeś |
Niech ja ochłonę i się wreszcie to przesłuchanie odbędzie to wtedy może powiem więcej , bo na razie to mi łeb od słuchania bzdur puchnie ...
|
|