Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Ciekawostka z wyważaniem kół...

Dedmike - |23 Lis 2005|, 2005 08:07
Temat postu: Ciekawostka z wyważaniem kół...
witka...

od kupna samochodu miałem pewien mały problem...otóż przy prędkości ok 120 km/h do 140 km/h, drżała kierownica i wogóle całe auto...pojechałem zmienić opony na zimówki bo juz mnie to strasznie wkurzało, pomyślałem sobie, ze zmienie sam przód bo przecież kiera bije. Byłem conajmniej zdziwiony, jak po wyważeniu przedniej osi nic się nie poprawiło...dokładnie to samo...wkurzony pojechałem facetowi ze stacji, ze kiszkę robi i nic to nie daje...stwierdził ze mam luzy w zawieszce (a nie mam) i że to nie mozliwe, bo on ma nowe maszyny i dobrze wyważają...jakież było moje zdziwienie, jak po wyważeniu tylnej osi wszystko wróciło do normy...skończyły się bicia i jest wszystko super!! ne wiedziałem, że ma to takie znaczenie...to z pewnoscią zależy od RWD...bo w FWD miałem tył krzywy i nic nie czułem...taka informacja dla niektórych niewiedzących...

pozdrawiam

Dedmike

Kevin Xy - |23 Lis 2005|, 2005 10:26

no ja nie waze inaczej jak wszystkie 4 !!
zapasu nie waze bo on nie bije :mrgreen:

Matth - |23 Lis 2005|, 2005 11:30

A wlasnie to jest taki bajer, ze jak masz przod niewywazony to czujesz na kierce, a jak tyl to cale auto sie telepie.. nie mam pojecia czy to ma jakis zwizek z rodzajem napedu, ale raczej z konstrukcja zawieszenia (moze byc na pomocniczje ramie izolowanej od nadwozia lebo cos innego jeszcze), tez przez to przechodzilem 8) 8)
mmmk - |23 Lis 2005|, 2005 13:26

ja sie caly czas wybieram na dowazanie na samochodzie. podobno potem bedzie jak poduszkowiec. tylko jakos nie moge tam dojechac. moze w ten weekend jezeli nie bedzie mega kolejki :roll:
pozdrawiam
maciek

megalith - |23 Lis 2005|, 2005 18:23

No to ja mam pytanko - zmieniłem dziś koła na zimowe.

Na starych kiere puściłem i jechał jak walec prosto, a teraz w moment po puszczeniu kierownicy zjeżdzam na lewy pas.

Jak wróciłem do wyważacza to już go nie było (bo byłem ostatnim klientem) i teraz - wina mojego zawieszenia czy źle wyważone kółeczka?!

Dodam, że nic nie bije, kierownica nie drży. Po prostu skręca.

Kevin Xy - |23 Lis 2005|, 2005 18:26

jesli nie masz kierunkowych gum to zamien prawa lewa na przodzie- winno pomoc
Adam_2000 - |23 Lis 2005|, 2005 20:41

Daniel, sprawdź ciśnienie w przednich (w tylnich też się przyda) gumach !
megalith - |23 Lis 2005|, 2005 22:35

Adam_2000 napisał/a:
Daniel, sprawdź ciśnienie w przednich (w tylnich też się przyda) gumach !


Heh, dobry trop, ale oni pompowali, a do manometra mam więcej kilometrów niż do seriwsu, więc najpierw co zrobię to popędzę do nich. A co, gwarancja na usługę też obowiązuje!

Zresztą w tamtym sezonie jeździłem na tych gumach prosto, nie wiem po jaką cholerę zmieniali odważniki :?

Adam_2000 - |23 Lis 2005|, 2005 22:41

Wspomniałem o ciśnieniu, bo jak mnie fachmany napompowali zimówki, to w lewym miałem prawie 3 atm, a w prawym 2.5 :) W tylnych kołach było równo po 2.8 :)
Jechało sie jak taczką i też ściągało w prawo :)
Podjechałem na Shella i upuściłem wszędzie do 2.2. Teraz jest git !

megalith - |24 Lis 2005|, 2005 13:59

No i pojechałem dzisiaj - ciśnienie było w normie (2.2, 2.1). Zamienili koła - lekko ściąga w prawo.

Na nowo odważyli kółeczko i gra muzyka :D

milem - |12 Sty 2006|, 2006 08:20

witam, jestem nowa :P

mam podobny problem z drżącą kierownicą, od kiedy zmieniałam opony na zimówki. Przednie lewe koło bije przy prędkości 60-80 km/h. Zareklamowałam tę oponę, dostałam drugą. Przez krótki czas było dobrze i znowu się zaczęło. Dodam, że wszystkie 4 koła zostały wyważone.
Jeszcze jedno: otóż przy lekkim hamowaniu czuć drgania na tym kole, natomiast przy energicznym wciśnięciu hamulca drgań nie czuć.

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

Pozdrawia
Małgosia

irek - |12 Sty 2006|, 2006 08:33

Sprawdż luzy na wachaczach, końcówki drążka, gdyż to wszytsko może na siemie nachodzić, plus może mieć tarcza hamulcowa bicie.
VIK - |12 Sty 2006|, 2006 08:34

milem napisał/a:
witam, jestem nowa :P

mam podobny problem z drżącą kierownicą, od kiedy zmieniałam opony na zimówki. Przednie lewe koło bije przy prędkości 60-80 km/h. Zareklamowałam tę oponę, dostałam drugą. Przez krótki czas było dobrze i znowu się zaczęło. Dodam, że wszystkie 4 koła zostały wyważone.
Jeszcze jedno: otóż przy lekkim hamowaniu czuć drgania na tym kole, natomiast przy energicznym wciśnięciu hamulca drgań nie czuć.

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

Pozdrawia
Małgosia

Opony PIRELLI albo jakieś polskie??

milem - |12 Sty 2006|, 2006 08:43

opony bieżnikowane RUPI na licencji bodajże Continentala
Matth - |12 Sty 2006|, 2006 10:20

no ale jak drzy przy hamowaniu to gumy albo krzywe tarcze.. ja mialem krzywe tarcze i bilo tez jak sie normlanie smigalo w pewnych zakresach predkosci po wymianie jest cacy
mmmk - |12 Sty 2006|, 2006 12:31

mi nawet na nieokraglych oponach pomoglo toczenie tarcz ale takie na samochodzie koszt 60zl sztuka i jest ok. a na ile ??to sie okaze. bo to bylo w ostatni poniedzialek.
pozdrawiam
maciek

Struna - |12 Sty 2006|, 2006 13:00

równie dobrze może być delikatnie krzywa felga i koło się wyważy spokojnie a będzie robić jaja.
mmmk - |12 Sty 2006|, 2006 13:50

najlepiej wtedy zamienic caly tyl z przodem i powinno byc ok a felge wtedy wymienic albo naprawic. na tyle takich rzeczy sie za bardzo nie wyczuwa jak ktos pisal kiedys na forum i w sumie tez u siebie sprawdzalem i faktycznie jest lepiej albo i calkiem ok a dluzsza jazda z takim czyms rozwali pewnie lozysko.
pozdrawiam
maciek

Vaux - |12 Sty 2006|, 2006 20:32

Chyba i ja pojade wyważyć swoje tylne bo od 120 w góre cały samochód wibruje tak jakby od tylnych okolic...a myślałem że może luzy na krzyżakach wału się zaczynają...
megalith - |12 Sty 2006|, 2006 20:59

Vaux napisał/a:
Chyba i ja pojade wyważyć swoje tylne bo od 120 w góre cały samochód wibruje tak jakby od tylnych okolic...a myślałem że może luzy na krzyżakach wału się zaczynają...

Mam ten ból i nic mi nie wibruje z tego powodu...

Jeśli idzie o bicie kierą przy hamowaniu, to też myślałem że tarcze, ale przyszła pora na zmianę klocków i wszystko jak ręką odjął. A klocki kosztują 50 zł, tarcze chyba ponad 200, więc myślę że warto spróbować tej metody. Niestety tej chwili (ponad 10kkm od zmiany) znowu powoli zaczyna się jazda z drganiami kierownicy, ale leciutko jeszcze.

Poza tym no co Wy, 10 zł na wyważenie kółek żałujecie przy przekładce?! Nie róbta jaj. Nie zawsze im sie uda dobrze to zrobić (vide mój przypadek), ale mocna morda i się przyłożą.

rpio - |12 Sty 2006|, 2006 21:03

mmmk napisał/a:
toczenie tarcz ale takie na samochodzie koszt 60zl sztuka

W tej cenie kupisz nową,niewentylowaną.
Wentylowana 80zł.

Vaux - |12 Sty 2006|, 2006 21:34

megalith napisał/a:
Mam ten ból i nic mi nie wibruje z tego powodu...


Jak mi w vauxhallu zaczął się rozlatywać krzyżak to jeździłem jednym wielkim wibratorem dlatego tu pomyślałem podobnie :wink:
Przekładkę kółek sam zrobiłem kiedyś w sobote po południu jak udało mi się kupić cały komplet z zimówkami od merca beczki...od tamtej pory przednie wyważyłem, ale z tylnymi zawsze jakoś do gumiarza nie po drodze i czasu brak ;)

mmmk - |12 Sty 2006|, 2006 21:42

nowe jak kupuje to place kolo 150- 200 zl sztuka na takich tanich to sie boje a pozatym powodzenia przy hamowaniu z 200km/h na niewentlowanej. taka byla taka ma byc a na prostych tarczach zrobilem kolo 5000km wiec toczenie bylo bezbolesne zachowaly napewno dopuszczalna grubosc a swoja droga te tarcze w scorpio sa do dupy!! tej samej firmy w mondo 2.5V6 lataja jak ta lala i nic im nie jest...
pozdrawiam
maciek

rpio - |13 Sty 2006|, 2006 08:18

Speedo napisał/a:
co z tego ze kupi nowa za 60 czy 80

Oczywiście lepiej toczyć za 60 :)
Jeśt coś takiego jak minimalna grubość (8,9 i 22,2mm) :idea:
Speedo napisał/a:
tylko z wieeelu ofert czesci wyczesac cos porzadnego za przystepna kase, a to juz widze malo kto potrafi

Spróbuję :)
ATE:
wentylowana 116
nacinana 150
Lucas 102
Brembo 126
Delphi 177
4MAX 90
Jurid 113
AD 120

Struna - |13 Sty 2006|, 2006 09:18

ale wogóle to jak sobie wyobrażasz założyć niewentylowaną do Scorpio? to by trzeba jarzma zmieniać wogóle bo by klocki wypadały w końcowej fazie.
irek - |13 Sty 2006|, 2006 12:23

ja nie wiem czemu narzekacie na tarcze s scorpio :) jeżdzę parę ładnych latek i nigdy z nimi nie miałem problemu, w 2,9 to już chyba bedę drugi raz wymieniać poprzednie polskie MIKODA i super, na wiosnę będę wymieniać w oczatym już nawet zakupiłem nowe tarcze BREMBO - i nawet nie myslę, że się coś wykrzaczy na jakiejś kałuży
Struna - |13 Sty 2006|, 2006 13:12

irek, jednak sposób jazdy ma dużo do tego - wiesz ja jak konkretnie poświruję to hamulce sie zaczynają kleić ( Sierars1 pewnie wie coś na temat hamulcy i ich wydajności w funkcji rozgrzewania ) i przy tak nagrzanych tarczach o skrzywienie nie trudno - a przy normalnej jeździe to się tak nie nagrzeją nigdy - no chyba, że jadąc z jakichś extremalnych górek cały czas na hamulcu.
mmmk - |13 Sty 2006|, 2006 13:13

no to ja tylko napisze,ze toczylem te najdrozsze co podales czyli delphi i jak wytrzymaly 5000km to byly gowniane. a lepiej toczyc bo co ja mailem z tym zrobic?? raz w zyciu sprobuje jak bedzie ok to ok a jak nie to bede cos inego z hamulcami kombiniowa. a toczenie na samochodzie ma to do siebie,ze dopasowuje sie idealnie do wszystkich krzywizn ktore sa w ukaledzie jezdnym i jest idealnie prosto czego toczac na tokarce za 20 zl sztuka nigdy sie nie osiagnie.
pozdrawiam
maciek

Struna - |13 Sty 2006|, 2006 13:17

a jak to toczenie na aucie się odbywa ? a jak masz jakieś luzy w zawieszeniu to może przy toczeniu coś się poruszyć i co ?
mmmk - |13 Sty 2006|, 2006 13:29

temu wymienilem lozysko bo na lewej tarczy przyrzad wariowal i nie bylo mozliwosci odpalenia go. to najpierw z pol godziny sie ustawia a samo toczenie trwa kolo 20 min. to taki ciezki sprzet silnik elektryczny na sile co kreci tarcza i 2 nozyki ktore zbieraja nadmiar tarczy (krzywiny od pogiecia i ranty jezeli sa) jadac do gory.
pozdrawiam
maciek
p.s. dowiedzialem sie,ze tarcze moglem oddac do reklamacji ale na czym bym jezdzil przez czas reklamacji?? :D

fiebik - |17 Sty 2006|, 2006 02:48

Struna napisał/a:
irek, jednak sposób jazdy ma dużo do tego

Nie bez znaczenia jest jeszcze skrzynka manual czy ASB.
W ASB hamowanie silnikiem (szczególnie latem w pozycji D)jest bardzo znikome i używa się hamowania klocami zdecydowanie częściej i mocniej co nie jest bez wpływu na klocki i tarcze.
A tak nawiasem mówiąc ile tys. km. powinny wytrztmać tarcze Motorcrafta przy ASB ?

[ Dodano: 2006-01-17, 02:55 ]
Struna napisał/a:
a jak to toczenie na aucie się odbywa ? a jak masz jakieś luzy w zawieszeniu to może przy toczeniu coś się poruszyć i co ?

Widziałem taką operację u mechaniora, który to robił w moim aucie.
Suport z uchwytem noża tokarskiego mocuje sie do obudowy zacisku klocków hamulcowych, a napęd do szpilek koła - w taki sposób ewentualne luzy w zawieszeniu nie mają wpływu na jakość (równość) przetoczenia tarcz. Po toczeniu dotychczas zrobiłem 50 tys i jak narazie bajka, ale mechanior już mnie ostrzegł, że następnego toczenia już nie będzie można wykonać bo spadnie minimalna dopuszczalna grubość, więc następnym razem będę wymieniał i sam nie wiem co kupic.

irek - |17 Sty 2006|, 2006 07:51

MotorcraFTY zdeczka droższe, polecam Brembo 100 zł tarcza do przodu do oczatego
mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 12:48

a mi po toczeniu dziwnie nie odbija hamulce!! czy musi sie ulozyc?? czy 1 z 2 ma cos wspolnego czy to po prostu kolejne pasmo nieszczesc w moim samochodzie i zwykly zbieg okolicznosci??
pozdrawiam
maciek
p.s. narazie probuje to rozjezdzic ale na dluzsza mete to klocki tarcze i sam nie wiem co jeszcze....mam go juz dosc :evil:

Kevin Xy - |17 Sty 2006|, 2006 12:51

mmmk napisał/a:
mam go juz dosc

ja mam to samo !! tak juz mnie denerwuje moje auto ze chyba sie pozbede go !! ciagle cos sie krzaczy, a nie ma kiedy zrobic, bo albo kanalu brak albo temperatura nieodpowiednia, fak, fak, fak !!

mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 15:46

reczny to u mnie jest sladowy a podnoszony dzisiaj byl tylko przod. jak mi sie chce rozbierac te zaciski... moze zaloze te co mam od mk1 i najpierw dam je do sprawdzenia jakiemus "hamulcarzowi znakomitemu" :roll:
pozdrawiam
maciek

VIK - |17 Sty 2006|, 2006 15:49

Jak ktoś madry rzekł kiedyś:
można toczyć tarcze, nawet wentylowane, można prać też filtry powietrza i nacinać opony. Ale z takim podejścim lepiej się na komunikację miejsą przesiaść, bezpieczniej na pewno.

mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 16:00

ciekawe co bys zrobil z tarczami za prawie 400 zl + jakies paredziesiat zlotych na wymiane. ktore wytrzymaly 5000km. sa po przetoczeniu i napewno sa duzo grubsze niz wartosc nominalna. ile oni je mogli zjechac?? jedyny sprzet pomiarowy jaki mam w domu to suwmiarka a tym nie zmierze ich dokladnie. swoja droga gratuluje podejscia tym madrym co tak mowia a komunikacja miejska?? dzieki nie skorzystam a samochod mam prawie zawsze sprawny wiec....
pozdrawiam
maciek

VIK - |17 Sty 2006|, 2006 16:16

mmmk napisał/a:
ciekawe co bys zrobil z tarczami za prawie 400 zl + jakies paredziesiat zlotych na wymiane. ktore wytrzymaly 5000km.


złożyłbym reklamację tam gdzie kupiłem, zdarzało mi się.

Kevin Xy - |17 Sty 2006|, 2006 16:17

mmmk napisał/a:
+ jakies paredziesiat zlotych na wymiane

Maciek !! wstydzilbys sie !! pieniadze rozdajesz !!

mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 16:24

no dobra za robote bylo 200zl w tym jeszcze wymiana klockow(+ klocki) a na czym mam jezdzic na czas reklamacji?? a skoro maja sprzet do toczenia tarcz to chyba po cos go ktos wymyslil?? zreszta nie wiem okaze sie zrobilem to pierwszy raz bo gdzies kiedys na forum wyczytalem,ze ktos tez kupil nowe potem sie szybko pogiely i po toczeniu bylo juz ok. jak nie bedzie to bedzie generalna przebudowa ukladu hamulcowego z przodu. najwieksza radosc sprawilby mi ktos kto by zalozyl oslone tarcz przednich do tego typu zawieszenia. jezdze ta sama droga co szagier vw, matka seatem. oni nic w hamulcach nie robia oprocz wymiany klockow a ja w tym czasie juz 3 komplet tarcz tyle,ze w 2 samochodach. (sierra 2 razy i to scorpio 1 raz). i czy ja tak wiele wymagam?? vw moze ford tez musi dac rade
pozdrawiam
maciek

Kevin Xy - |17 Sty 2006|, 2006 16:33

no wlasnie w innym tecie staram sie poruszyc ten problem- problem oslon przednich tarcz

200 za wymiane tarcz i klockow na przodzie ?? wlosy sobie wyrywam !!

VIK - |17 Sty 2006|, 2006 16:35

Kevin Xy napisał/a:
no wlasnie w innym tecie staram sie poruszyc ten problem- problem oslon przednich tarcz

200 za wymiane tarcz i klockow na przodzie ?? wlosy sobie wyrywam !!

deczko dużo

VIK - |17 Sty 2006|, 2006 16:37

aha, jak robota + materiał, to za darmo, myślałem, ze sama robocizna.
mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 16:44

200 z cena klockow( z czujnikami). moze faktycznie mialo byc cena z klockami a nie + klocki. wiec tak w miare. a jak sam grzebie przy samochodzie to wszyscy sasiedzi sie gapia i uwazaja,ze naprawiam zloma wiec wole robicx gdzie indziej. fakt,ze top bylo i tak duzo kasy ale juz bylo i tyle.
pozdrawiam
maciek

Kevin Xy - |17 Sty 2006|, 2006 16:45

teraz to juz wszystko jasne
odnosnie sasiadow to ja mam ich w dupie po prostu

mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 16:56

200 z klockami temu na poczatku napisalem kilkadziesiat zlotych za wymiane tarcz bo klocki ze 120 czy 150 jakos tak a robota przy klockach i tarczach jest taka sama bo przeciez zacisk i tak musial zdjac,zeby tacze zmienic.
pozdrawiam
maciek

VIK - |17 Sty 2006|, 2006 18:54

pogubiłem się :?
mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 19:03

tarcze nie pamietam 300 albo 400 + 200 za robote i klocki. czyli nie dalem 200 zl za 4 ruszenie 4 srubek. tylko czesci i robote.
pozdrawiam
maciek

VIK - |17 Sty 2006|, 2006 19:06

Czyli zawrotka z reklamacją, niech se radzą, za takie pieniądze. Srednio tarcze dobrej klasy 200zł+50-80zł klocki takie przeciętne, +po 40-50 za stronę w zal. od stopnia udupienia się przy robocie, bo nie zawsze jest to tylko odkręcenie/zakręcenie kilku śrub.
mmmk - |17 Sty 2006|, 2006 23:37

no ja kiedys nie moglem zacisku zalapac 1 srubka i walczylem z tym ze 4 godziny. taki ze mnie as wiec od tego czasu sam nie grzebie bo jak nie umiem to nie warto. zjade gwint i bedzie o jasny gwint i kolejne koszty :roll:
pozdrawiam
maciek

fiebik - |18 Sty 2006|, 2006 02:13

A wracając do tematu. Jak latem zaczęły się u mnie drgania coraz mocniejsze zacząłem jeździć od gumiarzy do gumiarzy na wyważanie kół (wszyscy twardo wyważali i mówili, ze teraz jest OK), dałem przetoczyć tarcze (prawdopodobnie niepotrzebnie), wszystkie gumy w zawieszeniu i tak wymieniam regularnie, zero luzów na łożyskach, co niektórzy mechaniory zaczęli już bąkać o wymianie gum pod silnikiem i skrzynią biegów, a ja juz powoli traciłem nadzieje i wiarę w mojego skorpiaczka. W końcu wymieniłem wszystkie opony na nówki ... i jak reką odjął.
Rafał A.(antek) - |18 Sty 2006|, 2006 02:50

mkk ty to masz zdolnoci jakies do srob i gwintow i ich obrabiania. wymiane kompletna chamulcy z dobrym podnosnikiem robie w ca 40 - 60min niemajac wciskarki do tłoczkow.
mmmk - |18 Sty 2006|, 2006 08:34

ja wiem,ze to prosta sprawa ale jak ktos ma zdolnosci (2 lewe rece 8) ) to lepiej samemu nie ruszac a oponki juz mam letnie i dalej prawie to samo. ale zeby bylo ciekawie to po nocy jezdzac po miescie dzisiaj jest ok. wiec albo sie rozmrozilo albo magiczne drgania znowu pojawia sie przy 80km/h. ale zaciski i tak beda rozebrane albo wstawione te co zostaly po moim mk1.
pozdrawiam
maciek

Struna - |18 Sty 2006|, 2006 14:00

a bardzo Ci drga ? - jak mało i tylko koło 80km a potem już nie to olej to i już ;)

a co do tych osłon - a to nie można do jakiegoś dekarza się bujnąć coby ładne blaszko dorobił na wymiar z jakiejś ocynkowanej grubszej blaszki ?

mmmk - |18 Sty 2006|, 2006 14:26

no ja nie lubie jak mi cos drga bo boje sie,ze cos w koncu odpadnie. jade dzisiaj kolo 16 na ogledziny hamulcow. wzialem te blachy "oslonne" od tylu to jeszcze to przymierze moze jakos sie da zalozyc.
pozdrawiam
maciek
p.s. a pozatym jak zaczyna drgac to nie jedzie wiecej niz 120 czyli go zacisk trzyma tylko ciekawe jak na tych moich dawno nie ruszanych bedzie bo nowego tloczka od reki pewnie niue dostane


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group