| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Auto na czesci
grzechu913 - |13 Lut 2011|, 2011 21:45 Temat postu: Auto na czesci Mam pytanie do znawcow tematu,chodzi o kupno samochodu na czesci,znajomy chce kupic sobie toyote corolle na czesci ,aby poprostu autko robilo za dawce dla jego samochodu.Jak to ma najlepiej zrobic,kupic powiedzmy autko od polaka co jest zarejestrowane w polsce (co by musial wpisac w umowie albo jakie inne formalnosci zrobic aby nie musial dawcy oddawac na zlom).Albo druga opcja czy jakby kupil dawce sprowadzona z niemiec ale nie przerejestrowana na nasze blachy i wogole nie oplacona ,czyli nikt o niej tu w polsce nie wie.Jak to najlepeij zrobic bo nie wiem co mu poradzic aby bylo dobrze.
Darol - |14 Lut 2011|, 2011 01:43
| Cytat: | | kupione w polsce mozna LEGALNIE wyrejestrowac oddajac do stacji demontazu |
Moj znajomy zawsze zapomina dowodu na spisanie umowy i podaje dane z glowy , dziwnym zbiegiem okolicznosci zawsze kupowal auta po promocji w castoramie na tarcze do katowki[/quote]
kondzio508 - |14 Lut 2011|, 2011 06:59
| Darol napisał/a: | Moj znajomy zawsze zapomina dowodu na spisanie umowy i podaje dane z glowy |
Z takimi ludzmi nawet nie gadam o sprzedazy auta .
Spisuje zawsze z dowodu , jak zapomni to albo pojedzie po niego albo auto kupi kto inny.
Darol - |14 Lut 2011|, 2011 07:19
A co ryzykuje sprzedajacy ?
kondzio508 - |14 Lut 2011|, 2011 08:10
| Cytat: | | A co ryzykuje sprzedajacy ? |
Zrób tak to sie dowiesz .
Darol - |14 Lut 2011|, 2011 08:12
wole wczesniej zapytac i uprzedzic fakty
kondzio508 - |14 Lut 2011|, 2011 08:15
przedzej czy pózniej ktoś odpowie za to , skoro na umowie bedą lipne dane to mozna tez odpowiedzieć za oszustwo , podrabianie pisma ew. za nie opłacone oc , bo jezeli z tą umową nikt nie pójdzie jej oskarbować i zarej, na siebie to wiadomo ze pojazd ciązy na dotychczasowym włascicielu jak i oc rówznież , dopiero z chwilą kiedy sie go opłaci i zarej, na siebie jest podstawa by nowego włascicela powoływać na auto a nie poprzedniego .
Powiem krótko , chce sie ktoś tak bawić , nikt nie zabroni ale jak sie piwka nawazy to trzeba je potem wypić .
Darol - |14 Lut 2011|, 2011 08:26
ale ja mowie o sytuacji (oczywiscie czysto teoretycznej) W ktorym sprzedajacy jest zwyklym czlowiekiem sprzedajacym swoje wlasne auto, a kupujacy czlowiekiem ktory zapomina dowodu, podaje dane z glowy, pozniej orientuje sie ze podal jednak zle dane, tnacym je katowka i sprzedajacym czesci. Nieswiadomy niczego sprzedajacy chyba niczego nie ryzykuje, ma w koncu umowe kupna sprzedazy. Moze taki makabryczny przyklad podam teraz, ktos chce normalnie kupic a ktos normalnie sprzedac auto, pech sprawil ze ucieszony kupujacy sprawdzajac mozliwosci nowwego nabytku okorowal z smiertelnym dla siebie skutkiem kilka przydroznych drzew, czyli oczywista niezglosil faktu zakupu pojazdu do US, sprzedajacy bedzie placic kare za niezaplacone oc ?, mysle ze jak masz umowe to moga cie cmoknac
kondzio508 - |14 Lut 2011|, 2011 08:45
Wiesz przujmując Twoją Teze można równie dobrze na siebie zarejstrowne auto tak zrobić bo co za róznica dla sądu czy to był ktoś kupujący czy Ty sam tą lipną umowe spisałeś , jezeli takiego człowieka nawet niema to nikt Tobie nie uwierzy na piękne oczy że wogóle był jakiś kupujący , bo niby jak udowodnisz ze jednak był kupiec a nie sam spisałes ?
Darol - |14 Lut 2011|, 2011 09:09
| Cytat: | | - mozna oczywiscie zeznac ze kupujacy okazal sie dowodem seria nr wydanym przez pomimo ze sie nie okazal ale wtedy jest to falszywe zeznanie, ktore moze kiedys sie zemscic, |
To rozumiem jak najbarzdziej, czesto jednak sprzedajacy w dobrej wierze przymyka oko na brak dokumentu ,szczegolnie jak kupujacy oznajmia ze jechal kilkaset km po auto, owszem moze sie to zemscic, ale musialoby to jakos wyjsc od kupujacego, ale to tez mozna sie bronc idac w zaparte ze dokument okazany byl, dokument tez moze byc falszywy, podrobiony.
Temat draze bo chyba, a mam przynajmniej taka nadzieje, nie trzeba udowadniac ze nie jest sie wielbladem, pokazuje umowe, podpis jest, dokument byl, to ze czlowiek taki nie figuruje w spisie to moja wina ? Ja mialbym go teraz szukac ? Rozumiem ze poszkodowanym jest skarb panstwa, ale czemu winnym temu mialby byc tez oszukany sprzedajacy ?
nk3 - |14 Lut 2011|, 2011 09:16
| Darol napisał/a: | | ale ja mowie o sytuacji (oczywiscie czysto teoretycznej) W ktorym sprzedajacy jest zwyklym czlowiekiem sprzedajacym swoje wlasne auto, a kupujacy czlowiekiem ktory zapomina dowodu, podaje dane z glowy, pozniej orientuje sie ze podal jednak zle dane, tnacym je katowka i sprzedajacym czesci. Nieswiadomy niczego sprzedajacy chyba niczego nie ryzykuje, ma w koncu umowe kupna sprzedazy. Moze taki makabryczny przyklad podam teraz, ktos chce normalnie kupic a ktos normalnie sprzedac auto, pech sprawil ze ucieszony kupujacy sprawdzajac mozliwosci nowwego nabytku okorowal z smiertelnym dla siebie skutkiem kilka przydroznych drzew, czyli oczywista niezglosil faktu zakupu pojazdu do US, sprzedajacy bedzie placic kare za niezaplacone oc ?, mysle ze jak masz umowe to moga cie cmoknac |
Dane z głowy brzmią bardzo wiarygodnie, zwłaszcza podczas spisywania umowy.
W drugim przypadku martwi się rodzina i postępują zgodnie z procedurą spadkową.
art. 922 KC
§ 1. Prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób stosownie do przepisów księgi niniejszej.
Poniżej w artykule opisane są wszystkie możliwe sposoby legalnego wyrejestrowania pojazdu
http://www.gazetapodatnik...azdu-a_3102.htm
Boni - |14 Lut 2011|, 2011 11:20
Powiem tak, ja sprzedałem kiedyś przetrąconego malacza na legalu chłopakowi, żadne tam dane z dupy, a i tak pojeździłem se do policji i sądu jako świadek coś siedem razy, bo się okazał malacz u chłopa za Białymstokiem jakieś 10 lat młodszy przy kontroli drogowej (kwity moje malacz kradziony, nawet bez żadnych tam przebitek itp). Przekręt był coś 4 właścicieli ode mnie (ja>młody>mechanik>karki(paserka)>chłop ze łsi), ale prok cofnął się aż do mnie, bo u mnie był ostatni raz cały i na legalu. Tyle że ja oryginał umowy posiałem gdzieś w międzyczasie, miałem tylko ksero - ale wyrejestrowałem go o czasie z oryginałem w ręku. To teraz dośpiewajcie sobie co by było jakby te karki wzięły go ode mnie na zdupną umowę, albo jakbym go nie wyrejestrował.
A historyjka jak powyżej wujek speedo narysował, to bratu kumpla się zdarzyła. Solidny gość, binzesmen, opchnął poprzednie audi jakimś szczylom z ogłoszenia, za dwa dni przyjechali, że oni zmienili zdanie i inny kolega chce kupić, i żeby jeszcze raz umowę napisać, bo po co podatki i koszta dwa razy. Pognał ich, zrobili się niemili, pognał bardziej (miał w hurtowni paru byczków więc nie szczypał się ze szczylami). Na drugi dzień miał wjazd na hurtownię kominiarzy, bo z audicy zastrzelono kogoś na drugi dzień po sprzedaży. Oczywiście wytłumaczył się, ale co przeżył to jego.
Więc ogólnie - sprzedający TEŻ musi uważać, i być kryty.
pepi - |14 Lut 2011|, 2011 13:16
tylko niech mi ktoś wytłumaczy jedno -jak przyjadą auto kupić aby coś karalnego
zrobić to i tak raczej lewe dokumenty będą mieli
Można wpaść wtedy gdy - auto po lipnej umowie wyjedzie i zostanie złapane bez misiaczków
-umowa jest spisana na pijaczków on się raczej przyzna co i jak
a ty potem też ze to było na niby
- gdy wrak auta jest tablice i takie tam wtedy co powiesz że
sprzedałeś
A tak to jak nie masz mocnych nerwów i nie bywałeś na przesłuchaniach i dopełniłeś formalności
kupujący wypowiedział OC też to nie polecam bo jak wyżej pisało przyznasz się nawet do tego
że w smoleńsku mgłę robiłeś
A jak sam się nie wkopiesz to nikt ci tego nie udowodni bo jak ty tylko byłeś przy tym -a jak
się będą pytali jak gość wyglądał to możesz stwierdzisz że nie masz zdolności do twarzy
lub panie wtedy to ja akurat byłem pijany , i tak nie masz prawa sprawdzać danych kupującego
bo po komisariatach jak byś prowadził kupujących to raczej byś mało tych kupujących miał
Boni - |14 Lut 2011|, 2011 14:36 Temat postu: Re: Auto na czesci
| grzechu913 napisał/a: | | Jak to najlepeij zrobic bo nie wiem co mu poradzic aby bylo dobrze. |
Dopiero cofnąłem się na początek i doczytałem i trochę poległem nad tym - doradzam nie doradzać w takich sprawach... chyba że ktoś ma przymus robienia za gangsta srangsta wśród znajomych, bo inaczej ziomy na dzielni rispekt stracą. Ale tak normalnie, to nie gada się o tym, a już na pewno nie w internetach...
grzechu913 - |14 Lut 2011|, 2011 14:56
wiem ze sie nie gada ale chodzi o to czy np auto z niemiec jak jest i nie bylo tu wogole rejestrowane i oplacane to smialo go mozna machnac na czesci?
grzechu913 - |14 Lut 2011|, 2011 19:22
| Speedo napisał/a: | | w takim przypadku śmiało |
dzieki
WieSiu - |14 Lut 2011|, 2011 22:55
a nie można polskiego auta jakiemuś obcokrajowcowi sprzedać ? Wtedy zostanie wyrejestrowane z polski i po sprawie obcokrajowiec i tak tego nie zarejestruje jak to polacy robią kupując auta na części przecież danych obcokrajowca nie będą sprawdzać.
pepi - |15 Lut 2011|, 2011 20:22
zazwyczaj nikt nigdy tego nie sprawdza bo i po co jak polisa wypowiedziana
tylko jak coś ktoś namieszał wcześniej to wtedy tak ja raz tak miałem
że gość odalił się z miejsca wypadku a ja kupiłem to auto
a on cwaniak datę na umowie wstecz zrobił
miałem fuksa tylko dlatego że to lawetą holowane było
i był rachunek i pan z lawety potwierdził
bo tak to by były jaja
[ Dodano: |15 Lut 2011|, o 20:25 ]
ale i tak jak ktoś pisze umowę lewą to jest to czyn nielegalny
i karalny jednemu się udaje a drugiemu nie koniecznie
więc po co się nadstawiać
bingo - |15 Lut 2011|, 2011 20:29
| pepicosi napisał/a: | | zazwyczaj nikt nigdy tego nie sprawdza bo i po co jak polisa wypowiedziana | - fundusz gwarancyjny, by mieć kasę, na razie na małą skalę, ale to się niedługo może skończyć się.
pepi - |15 Lut 2011|, 2011 21:36
| bingo napisał/a: | | - fundusz gwarancyjny, by mieć kasę, na razie na małą skalę, ale to się niedługo może skończyć się. | -głupoty gadasz sprawdza te auta które są złapane lup namierzone bez misiaczków
a tak to jak jest wypowiedziana polisa to jak ma sprawdzić ?
auto ginie gdzieś tam ty masz umowę że sprzedałeś
jakby szukali tego co kupił to go i tak nie znajdą to co wtedy ?
autem już dawno się golisz ja i ty, polska głupi kraj
i wielką głupotą jest aby auta miały OC i że ich nie można
wymeldować na okres naprawy lub jak są nie używane
a tak naprawdę to tylko chodzi o OC i tu ktoś dał w łapę
i tylko ubezpieczalnie się czepiają
A tak to ginie rocznie ze 20 tys aut to znaczy jest sprzedawane
tak jakby nie można zrobić ustawowo że auto kupujemy na jego podzespoły
i wtedy nie ma wymogu rejestracji i by nie było szarej strefy a tak była jest i będzie
WieSiu - |15 Lut 2011|, 2011 22:56
| pepicosi napisał/a: | | tak jakby nie można zrobić ustawowo że auto kupujemy na jego podzespoły |
bo pewnie zalozeniem tego calego problemu z OC jest zeby rozkladaniem samochodow zajmowaly sie wyspecjalizowane firmy,a nie kazdy sobie prywatnie. Przeciez od takiego rozbierania nawet podatkow nikt nie placi jak na tym zarobi.
pepi - |16 Lut 2011|, 2011 07:28
| WieSiu napisał/a: | | bo pewnie zalozeniem tego calego problemu z OC jest zeby rozkladaniem samochodow zajmowaly sie wyspecjalizowane firmy,a nie kazdy sobie prywatnie. Przeciez od takiego rozbierania nawet podatkow nikt nie placi jak na tym zarobi | -podatek wtedy się płaci jak rozbierasz i sprzedajesz a jak dla siebie do swego auta to już nie , zawsze tak było i jest to z twego rozumowania jak zrobisz coś przy aucie sam to też by pasowało zapłacić
podatek bo mogłeś do warsztatu i tam by cie skasowali i myto dla naszego ukochanego państwa było by wtedy
nie chodzi mi o kupowanie aut na zarobek tylko kupujesz auto dla silnika skrzyni czy zawieszenia
Larix - |16 Lut 2011|, 2011 09:06
| pepicosi napisał/a: | polska głupi kraj
i wielką głupotą jest aby auta miały OC i że ich nie można
wymeldować na okres naprawy lub jak są nie używane
|
Głupie to raczej jest społeczeństwo, że przełyka takie bandyckie ustawy i najwyżej sobie ponarzeka a nie robi nic aby się sprzeciwić. Przecież to parę lat temu weszło.
Boni - |16 Lut 2011|, 2011 10:03
Zaraz tam bandyckie. Uzasadnieniem, i to niezłym, jest to, że ten gówniany Scorpio z '85 odstawiony do remontu, nadal jest pojazdem którzy może narobić SZKÓD, i dlatego powinien mieć OC, żeby jak się domorosłemu mechesowi stoczy z podnośnika w najnowszego merola sąsiada, albo co gorsza na nogę teściowej, to majsterkowicz nie musiał spłacać do końca życia (swojego) sąsiada, czy życia (jej ) teściowej. Więc w obecnym systemie to ma sens i tu nie ma się o co napinać, bo w korwinistyczno-amerykańskie "ale niech się ubezpiecza tylko ten kto chce" to wierzą tylko bardzo małe dzieci i bardzo głupi dorośli.
No a to co pominięto i zapomniano przy pisaniu obecnego prawa parę lat temu, czyli zabytki i takie tam specjale, to pomału się robi w prawie wyjątki, żeby ułatwić maniakom jak my zabawę w motoryzację.
Gówno leży gdzie indziej, w znacznie starszych zaszłościach - dlaczego OC jest uwiązane do samochodu a nie do człowieka. Przecież szkodę podlegającą w ogóle pod OC ZAWSZE powoduje człowiek, a nie samochód, i jakby KAŻDY obywatel miał malutkie obowiązkowe OC ogólne, a kierowcy/lekarze/architekci/"inne zawody objęte obowiązkowym OC" po prostu wyliczane ostrzej/inaczej, to by sprawy nie było (np. przy samochodowym OC: płacę swoje OC + zwyżka dla max. samochodu używanego, a nie za 6 szt. pojazdów, bo przecież nie jadę 6 na raz...). Ale do naprostowania tego musiałoby powstać lobby obywatelskie silniejsze niż lobby ubezpieczalni, no i na to se poczekamy...
bingo - |16 Lut 2011|, 2011 10:32
| pepicosi napisał/a: | | tak to jak jest wypowiedziana polisa to jak ma sprawdzić ? | - każde towarzystwo wysyła do funduszu informację o zawarciu i rozwiązaniu umowy OC, jedynie brak etatów i systemu powoduje, że ściganie jest bardzo ograniczone, ale jest.
| pepicosi napisał/a: | auto ginie gdzieś tam ty masz umowę że sprzedałeś
jakby szukali tego co kupił to go i tak nie znajdą to co wtedy ? | - póki samochód nie jest przerejstrowany, to sprzedający ma większe kłopoty. Dlatego sam fakt wyrejestrowania i wypowiedzenia umowy jest ważny, ale i tak w razie problemów musisz udowodnić, że umowa nie jest lewa.
| pepicosi napisał/a: | | aby auta miały OC | - tu się zgodzę, moim zdaniem OC powinno być na kierowcę i jakieś symboliczne OC na samochód w postoju. | pepicosi napisał/a: | że ich nie można
wymeldować na okres naprawy lub jak są nie używane | - nie do końca, bo OC również ubezpiecza za szkody auta w postoju, np. zjazd z górki na parkingu. | pepicosi napisał/a: | | tak jakby nie można zrobić ustawowo że auto kupujemy na jego podzespoły | - jak spełniasz warunki, to mozesz o to się starać, ale rozebranie auta w garażu nie spełnia warunków ochrony środowiska (nie wnikając w stan rzeczywisty). | pepicosi napisał/a: | | by nie było szarej strefy a tak była jest i będzie | - przepisy są, a szara strefa jest dla tego, że są osoby, które do nich sie nie dostosowują bo ..... równie dobrze można by zalegalizować np. kradzieże , bo przeciesz wiadomo, że ludzie kradną i jest szara strefa, przepełnione więzienia i koszty dla podatników.
Póki będzie popyt na tanie używane częsci niewiadomego pochodzenia to będą zarówno osoby rozbierające auta, jak i kradzieże aut na częsci ...
| WieSiu napisał/a: | | bo pewnie zalozeniem tego calego problemu z OC jest zeby rozkladaniem samochodow | - założenie jest, że auto ma być ubezpieczone nawet, gdy stoi, bo zawsze moze sie zdarzyć coś, że auto dokona zniszczeń osobą trzecim, a nawet tylko jego częśc (np. urwane lub oderwane koło). | WieSiu napisał/a: | | Przeciez od takiego rozbierania nawet podatkow nikt nie placi jak na tym zarobi. | - bardziej chodzi o ochronę środowiska i koszty utylizacji.
| pepicosi napisał/a: | | dla silnika skrzyni czy zawieszenia | - a co z resztą? olej w ziemie, a plastiki do lasu ...
To nie chodzi o to, że ja nie korzystam z tego, ale też nie można takich rzeczy legalizować.
[ Dodano: |16 Lut 2011|, o 10:44 ]
| Boni napisał/a: | | jakby KAŻDY obywatel miał malutkie obowiązkowe OC ogólne, a kierowcy/lekarze/architekci/"inne zawody objęte obowiązkowym OC" po prostu wyliczane ostrzej/inaczej, to by sprawy nie było (np. przy samochodowym OC: płacę swoje OC + zwyżka dla max. samochodu używanego, a nie za 6 szt. pojazdów, bo przecież nie jadę 6 na raz...). Ale do naprostowania tego musiałoby powstać lobby obywatelskie silniejsze niż lobby ubezpieczalni, no i na to se poczekamy... | - zgadzam się, ale to raczej kwestia napisania odpowiedniego prawa od początku. Na pewno auto musi mieć własne OC na szkody bez udziału kierowcy (stoczenie się np. na parkingu, bo hamulce były słabe i zawiał wiatr ...) w jakieś symbolicznej kwocie. Do tego dochodzi OC kierowcy (nie ma sensu łączyć polis OC kierowcy z innymi), płacone przez każdego czynnego kierowcę. Wtedy też jest rozwiązana sprawa zniżek, bo obojetnie którym autem zrobisz szkodę, to idzie z twojego OC (moze też AC , jak by to rozszeżyć). Zostaje kwestia wysokości składek (kategoria prawo jazdy? a co z tymi, którzy mają np. C i obecnie nie korzystają z tego? mogą nie płacić, ale w myśl obecnych przepisów po roku utracą uprawnienia), no i sprawa zbuntowanych niedzielnych kierowców, którzy mają płacić OC za to, że raz w niedzielę jadą do kościoła. no i kwestia dwóch kierowców do jednego auta - dlaczego płacą dwa OC zamias jednego, skoro mają tylko jeden samochód i wiadomo, ze tylko jedno z nich właśnie jedzie. Kwestia też aut służbowych - jak mam tylko auto służbowe, to dlaczego ja płacę OC?).
Waski - |16 Lut 2011|, 2011 12:05
| bingo napisał/a: | | a co z resztą? olej w ziemie, a plastiki do lasu ... |
dlaczego ?
owszem Ochrona środowiska miała by prawo Cie rozliczyć z tego co zrobiles z plastikami i olejem i aku chocby
jaki to problem
przeciez na wysypisko miejskie można bez żadnego problemu wywieżć plastiki, olej sprzedać firmie zajmującej się utylizacją tego, akumulatory też
to nie problem - problemem jest LOBBY
Struna - |16 Lut 2011|, 2011 12:11
| Boni napisał/a: | | jest pojazdem którzy może narobić SZKÓD, i dlatego powinien mieć OC, żeby jak się domorosłemu mechesowi stoczy z podnośnika w najnowszego merola sąsiada, albo co gorsza na nogę teściowej, to majsterkowicz nie musiał spłacać do końca życia (swojego) sąsiada, czy życia (jej ) teściowej. | jedno tu nie pasuje, jak oddaję auto komuś do "naprawy" to w zasadzie jeśli moje auto w t czasie obije merca innego klienta to mnie to mało interesuje, a już najmniej pokrywanie szkód z mojego OC.
Od takich wypadków to się powinien warsztat ubezpieczyć.
pepi - |16 Lut 2011|, 2011 17:42
więc tak szwagier ma zakład odzyskiwania plastików -więc można to ekologicznie zrobić
olej też są firmy co zabierają
aku -kosztuje 1,5 zł za kilo i to też jest ekologicznie
Ja teraz rozebrałem już ze 4 auta i powiem tyle nic się nie marnuje a kasa jet
nie zła
ale one były legalne -zezłomowane
[ Dodano: |16 Lut 2011|, o 17:48 ]
OC tylko działa jak właściciel go prowadził lub auto było za wiedzą i zgodą właściciela
a te dyrdymały że auto jak stoi to szkód narobi to głupota wielka ile tego jest
dali w łapę to uchwali nasi posłowie
sam kiedyś wpadłem i zapłaciłem 2 razy OC za to samo auto to teraz
dbam już o papiery
Larix - |17 Lut 2011|, 2011 08:39
| Boni napisał/a: | | żeby jak się domorosłemu mechesowi stoczy z podnośnika w najnowszego merola sąsiada, albo co gorsza na nogę teściowej, to majsterkowicz nie musiał spłacać do końca życia |
A jak naprawiam pralkę to tęż powinna mieć OC bo może się przewrócić na teściową? Poza tym sąsiad mieszka 100 m ode mnie i nie ma merola tylko Swetra 2 . No i do niego jest pod górkę więc się nie stoczy
| Boni napisał/a: | | No a to co pominięto i zapomniano przy pisaniu obecnego prawa parę lat temu, czyli zabytki i takie tam specjale, to pomału się robi w prawie wyjątki, żeby ułatwić maniakom jak my zabawę w motoryzację |
OK, ale są też bardziej przyziemne sprawy. Tzn mam 2 Scorpio, Golfy , Żuki czy inne tam i jeden już niedomaga ale przydały by mi się z niego części. W myśl naszego wspaniałego prawa aby wyrejestrować muszę oddać go w całości (pomimo , żę zapłaciłem za niego moje ciężko zarobione pieniądze) a później odkupić od cfaniaka na szrocie moje własne części (czyli płacę za to samo dwa razy) i to już moim zdaniem jest bandyckie. Do wyboru mogę wybrać przestępstwo.
Boni - |17 Lut 2011|, 2011 15:24
| Larix napisał/a: | | Boni napisał/a: | | żeby jak się domorosłemu mechesowi stoczy z podnośnika w najnowszego merola sąsiada, albo co gorsza na nogę teściowej, to majsterkowicz nie musiał spłacać do końca życia |
A jak naprawiam pralkę to tęż powinna mieć OC bo może się przewrócić na teściową? Poza tym sąsiad mieszka 100 m ode mnie i nie ma merola tylko Swetra 2 . No i do niego jest pod górkę więc się nie stoczy |
No to lepiej żeby on jak każdy miał OC jak się jego sfetr stoczy w twoje kulerskie Scorpio. A przy naprawie pralki to wręcz konieczne, "mokre" sprzęty AGD moga kogoś kopnąć prądem, i OC by nie zaszkodziło, jak w wielu innych zawodach.
bingo - |17 Lut 2011|, 2011 18:52
| Waski napisał/a: | przeciez na wysypisko miejskie można bez żadnego problemu wywieżć plastiki, olej sprzedać firmie zajmującej się utylizacją tego, akumulatory też
to nie problem | w przypadku kilku osóbb mi znanych to nie problem, ale w przypadku wielu innych to jest problem. Znam przypadki, gdzie gościu dempntuje auta i ma jeden pojemnik - kubeł 80 litrów (czy tam 120 litrów) na smieci ...
a tak ogólnie, to wprowadzamy ustawy powodujące wzrost cen przy biednym społeczeństwie - i taki mamy efekt ...
[ Dodano: |17 Lut 2011|, o 19:00 ]
| Struna napisał/a: | | jedno tu nie pasuje, jak oddaję auto komuś do "naprawy" to w zasadzie jeśli moje auto w t czasie obije merca innego klienta to mnie to mało interesuje, a już najmniej pokrywanie szkód z mojego OC | - nie mówimy, że oddałeś do warsztatu, ale do kumpla z klatki obok, albo też sam to naprawiasz - ja tak to zrozumiałem
[ Dodano: |17 Lut 2011|, o 19:02 ]
| pepicosi napisał/a: | | to szkód narobi to głupota wielka ile tego jest | póki jakieś próchno za 50 zł nie zaparkuje w twoim nowym pachnącym autku, nie zrozumiesz tego.
[ Dodano: |17 Lut 2011|, o 19:25 ]
| Larix napisał/a: | | A jak naprawiam pralkę to tęż powinna mieć OC bo może się przewrócić na teściową | - jak robisz zawodowo, to powinneś mieć, a jak prywatnie, to też warto mieć własne OC, bo często poszkodowany nie ma litości. Znam prypadek, gdzie gościu dostał zawału w sklepie z telewizorami i przewracając się uszkodził trzy telewizory. personel go uratował, ale nie podarował zniszczeń. na szczęscie miał OC i z OC poszło większość odszkodowania (coś tam zostało, | Larix napisał/a: | | aby wyrejestrować muszę oddać go w całości | - z tego co wiem, to nie, jest tylko opłata środowiskowa czy coś tam, ale mogę się mylić ...
pepi - |17 Lut 2011|, 2011 20:03
| bingo napisał/a: | | póki jakieś próchno za 50 zł nie zaparkuje w twoim nowym pachnącym autku, nie zrozumiesz tego. | - ale jak mi ktoś coś tam zrobił i nie miało OC
to i tak się kasę dostanie co nie a oni już z niego złupią do majtek
[ Dodano: |17 Lut 2011|, o 20:04 ]
kłopot wielki płacisz 200 zł i ci złomują tablice
Larix - |18 Lut 2011|, 2011 09:29
| pepicosi napisał/a: |
kłopot wielki płacisz 200 zł i ci złomują tablice |
Nie wszędzie jest tak dobrze.
bingo - |20 Lut 2011|, 2011 11:01
| pepicosi napisał/a: | ale jak mi ktoś coś tam zrobił i nie miało OC
to i tak się kasę dostanie co nie a oni już z niego złupią do majtek | - ale właśnei dla tego, że OC jest obowiązkowe w takich przypadkach, jak by nie było, to byś nic od nikogo nie dostał, jedynie sprawa cywilna.
pepi - |20 Lut 2011|, 2011 13:27
| bingo napisał/a: | | ale właśnei dla tego, że OC jest obowiązkowe w takich przypadkach, jak by nie było, to byś nic od nikogo nie dostał, jedynie sprawa cywilna. | - ale mi o to chodzi że jak ktoś ci rozwali auto a stwierdzą brak jego oc to i tak kasę dostaniesz nawet jak nie miał polisy
bingo - |20 Lut 2011|, 2011 15:06
| pepicosi napisał/a: | | ale mi o to chodzi że jak ktoś ci rozwali auto a stwierdzą brak jego oc to i tak kasę dostaniesz nawet jak nie miał polisy | - ale tylko i wyłącznie dlatego, że OC jest obowiązkowe nawet wtedy, gdy samochód nie jest używany
Waski - |20 Lut 2011|, 2011 16:24
tylko i dlatego ze działa Fundusz Gwarancyjny który może działać również wtedy gdy nie będzie obowiązkowego OC
nie było OC fundusz płaci a ściąga z tego kto nie miał OC
policja zatrzymuje jak nie ma OC - Fundusz swoje 4 tysiączki ściąga
mechanizm dokładnie ten sam
pepi - |20 Lut 2011|, 2011 20:54
o to mi chodziło
Darol - |20 Lut 2011|, 2011 23:33
W niektorych krajach i to jest dla mnie normalne OC jest na kierowce a nie na auto. Jest to szczegolne sensowne jak posiada sie wiecej jak jedno auto, nie mowiac juz o 5 np z czego jezdzi sie glownie jednym a reszta uzywana jest okazyjnie raz na miesiac na niedzielna wycieczke.
bingo - |21 Lut 2011|, 2011 08:49
| Waski napisał/a: | | tylko i dlatego ze działa Fundusz Gwarancyjny który może działać również wtedy gdy nie będzie obowiązkowego OC | no włąśne nie, powstanie funduszu gwarancyjnego (nie tylko komunikacyjnego) wynika z obowiazku dokonywania opłat , a wtedy fundusz zabezpiecza rozszczenia osób trzecich, które wynikają z tych włąśnie obowiązkowych opłat. Jak nie będzie obowiązkowego OC, to i fundusz nie bedzie płacił za szkody , które OC obejmuje ...
pablo19 - |21 Lut 2011|, 2011 09:38
| Darol napisał/a: | | W niektorych krajach i to jest dla mnie normalne OC jest na kierowce a nie na auto. Jest to szczegolne sensowne jak posiada sie wiecej jak jedno auto, nie mowiac juz o 5 np z czego jezdzi sie glownie jednym a reszta uzywana jest okazyjnie raz na miesiac na niedzielna wycieczke. | Wracając do czyjejś wcześniejszej wypowiedzi, to w tym wypadku będą niezadowolone osoby, które np. w jednym gospodarstwie domowym, w którym jest 3 kierowców i jedno auto będą musiały zapłacić OCx3, a nie x1 tak jak jest teraz. Mi osobiście bardziej by pasowało kupowanie OC na siebie , a nie na auto, ale wiadomo taki ja, Boni, Speed i inni nam podobni to chyba nie cały naród? A może się mylę.
Waski - |21 Lut 2011|, 2011 09:53
| bingo napisał/a: | | wynika z obowiazku dokonywania opłat |
dalej by był obowiązek na jeżdżące - co to za róznica jaki obowiązek - ważne że obowiązek - myślę że jak by zaczęli w końcu sciągać jak trzeba to by mieli więcej kasy niż mają teraz
dlaczego miałby nie płacić ? będzie płacił - kwestia przekonstruowania ustawy - dalej będzie miał źródło pozystkiwania funduszy więc będzie mógł płacić - i tak jak zapłaci to przerzuca koszty na sprawcę więc jaki problem - i tak jest tylko kolejnym złodziejskim narzędziem władzy wobec ludu
|
|