Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Żółte niemieckie tablice przedawnione...

KubusWariat - |10 Paź 2010|, 2010 14:04
Temat postu: Żółte niemieckie tablice przedawnione...
Jeśli auto będzie stało na mieście z przedawnionymi już tablicami niemieckimi, zgarnie je jakaś autopomoc???
radekgora - |10 Paź 2010|, 2010 14:09

moim zdaniem NIE bo z jakiej racji,jeśli jest prawidłowo gdzieś postawione
chyba że trafisz na jakiegoś służbiste i będziesz jechał tym autem to możesz dostać mandata za nieważne blachy

Mysza - |10 Paź 2010|, 2010 14:16

przykrec jakies polskie i niech se stoi ;P
Adam73 - |10 Paź 2010|, 2010 16:35

radekgora napisał/a:
chyba że trafisz na jakiegoś służbiste i będziesz jechał tym autem to możesz dostać mandata za nieważne blachy

jak bedzie jechał to nie musi byc słuzbista każdy policjant zatrzyma za nieważne tablice,jak stoi to se moze stać do konca świata (i jeden dzień dłużej).

KubusWariat - |10 Paź 2010|, 2010 17:31

tak Mysza, z polskimi zrobiłbym najchętniej...tylko jeden kluczowy problem to to, że takich luzem nie mam :(

O żółte jedynie taka obawa, że ktoś może je odkręcić a wówczas zgarną auto od razu.
Hmm, a patent z włożeniem tablic w kabinie pod przednią i tylną szybę???

pepi - |10 Paź 2010|, 2010 18:03

KubusWariat napisał/a:
Hmm, a patent z włożeniem tablic w kabinie pod przednią i tylną szybę???
-czemu nie :P
KubusWariat - |10 Paź 2010|, 2010 21:38

mnie ciągle tylko nie daje spokoju fakt, czy z tablicami z końca sierpnia br. nie potraktują go jako niezarejestrowanego parcha, którym de facto jest
Mysza - |11 Paź 2010|, 2010 07:08

KubusWariat napisał/a:
nie potraktują go jako niezarejestrowanego parcha, którym de facto jest
a kto powiedzial ze musi byc zarejestrowane? :>
sp9wlc - |11 Paź 2010|, 2010 07:31

Niewiem jak to jest z autem bez balch. u mnie na ulicy stało Seicento bez balch i nawet z wyłamaną stacyjką dosyć długo. Często je mijał patro Policji bo na tej ulicy tez jest komenda. i panowie nie szczególnie się nim interesowali.
Fakt, że juz nie stoi, ale stał dosyć długo.
Niewiem tez czy w Seicento jest widoczny nr VIN z zewnątrz tak jak to jest w Scorpio, wiec bez naruszania mienia ciężko jest cos wywnioskować

KubusWariat - |11 Paź 2010|, 2010 08:59

Mysza napisał/a:
a kto powiedzial ze musi byc zarejestrowane? :>


tak Mysza, ale mają prawo usunięcia pojazdu bez tablic... a nie wiem jak potraktuja przypadek nieważnych już żółtych blach

Boni - |11 Paź 2010|, 2010 09:39

KubusWariat napisał/a:
Mysza napisał/a:
a kto powiedzial ze musi byc zarejestrowane? :>


tak Mysza, ale mają prawo usunięcia pojazdu bez tablic...


Jak zechcą to ci go sholują za byle uszkodzenie i w ogóle za "stan wskazujący na to że nie jest używany". Jedyne pewne to stawiać na prywatnym terenie.

Mysza - |11 Paź 2010|, 2010 10:11

Dokladnie, ptaszek nasra, powietrze zejdzie i odholuja zgodnie ze swoja interpretacja durnego zapisu w ustawie.
gufer-posepny - |11 Paź 2010|, 2010 13:24

sp9wlc napisał/a:
Niewiem jak to jest z autem bez balch. u mnie na ulicy stało Seicento bez balch i nawet z wyłamaną stacyjką dosyć długo. Często je mijał patro Policji bo na tej ulicy tez jest komenda. i panowie nie szczególnie się nim interesowali.
Fakt, że juz nie stoi, ale stał dosyć długo.
Niewiem tez czy w Seicento jest widoczny nr VIN z zewnątrz tak jak to jest w Scorpio, wiec bez naruszania mienia ciężko jest cos wywnioskować


Ni ma vin-u widocznego . U mnie stoi se taka fiesta ze 2 lata już i jakoś tego nie tykają .

Adam73 - |11 Paź 2010|, 2010 13:40

Nie chcą być nadgorliwi.Zazwyczaj zabierają jak ktos zgłosi ze stoi takie toto i zajmuje miejsce parkingowe,utrudnia wjazd śmieciarce albo w poprostu jest w znacznym stopniu zniszczony (powybijane szyby brak kół).
Dwa bloki odemnie koles miał kolekcje pięciu wartburgów kombi ,wszystkie stały na kołkach ,bez tablic i słuzyły jako przechowalnia gratów.
Stały tak sobie dobre 6 lat ,dwa były tak ustawione że śmieciarka miała problem z wjazdem do smietnika ,i jakoś tego nie ruszali.
Dopiero jak sie sprowadził nowy lokator i nie miał gdzie postawić (pod swoim oknem) swojego cieniasa (zaczoł wydzwaniać i pisać pisma do Spółdzielni,SM i Policji)
to wzieli sie za te złomy i je wywieźli w jeden dzień.

gw21 - |13 Paź 2010|, 2010 20:24
Temat postu: Re: Żółte niemieckie tablice przedawnione...
KubusWariat napisał/a:
Jeśli auto będzie stało na mieście z przedawnionymi już tablicami niemieckimi, zgarnie je jakaś autopomoc???

Kuba a gdzie to auto stoi? U nas czy po drugiej stronie Odry? Jak u nas, to małe prawdopodobieństwo żeby ci go zabrali (chyba, że zostawisz go na lata), bo praktycznie nie da się w takim aucie ustalić właściciela (a to znaczy, że nie będzie komu zapłacić za holowanie). Na polskich blachach jak się ostatnio przekonałem wcale nie tak trudno jest mieć sholowane auto (biała stoi "tylko" od sierpnia i dostałem wezwanie do zabrania jej lub zostanie odholowana). Oczywiście był ktoś "życzliwy", bo panowie strażnicy mówili, że sami w W-wie nie interweniują chyba, że auto stanowi zagrożenie (jest bez kół, ma powybijane szyby itp.).

pepi - |13 Paź 2010|, 2010 20:43

gw21 napisał/a:
biała stoi "tylko" od sierpnia i dostałem wezwanie do zabrania jej lub zostanie odholowana
-było przepchać dalej
gw21 - |13 Paź 2010|, 2010 20:56

pepicosi napisał/a:
było przepchać dalej
Ale ja jej nie muszę pchać, ja ją odpalam i przejeżdżam gdzie potrzeba. Problem jest bardziej złożony. Generalnie ma zniknąć z parkingu. Oczywiście mogę ją umyć i przejechać na drugi parking (na jakiś czas). Żeby została musi zostać umyta, tarcze i opony nie mogą wskazywać na nie używanie auta (czyli napompowane i z "ustawowym" bieżnikiem, a tarcze bez oznak korozji), do tego mam im dostarczyć dowód z przeglądem. A i wymienione lusterko prawe, bo jest pęknięte. Generalnie nie chce mi się drugi raz opisywać sytuacji, po całym zajściu założyłem temat na SF, a auto i tak miało przeżyć metamorfozę i zostanie rozebrane w zimę, więc ją po prostu zabiorę wcześniej.
pepi - |13 Paź 2010|, 2010 21:37

ale komuś podpadłeś
KubusWariat - |13 Paź 2010|, 2010 23:16

w chwili obecnej jest już bez szyby czołowej i przedniej zawiechy, bez siedzeń i ogólnie wnętrza...
Mysza - |14 Paź 2010|, 2010 08:55

gw21 napisał/a:
tarcze bez oznak korozji
bzdura. Po jednej nocy potrafią sie pokryc rdzawym nalotem.
Boni - |14 Paź 2010|, 2010 11:30

Grzesiek, ale to są szykany po prostu. Ja bym im zamiast dowodu z przeglądem złożył oświadczenie, na dziennik i z potwierdzeniem, że auto jest używane, i ew. składał takie co tydzień. Jak zabiorą, to ustalić jakie szkody poniosłeś i do sądu, może jak będzie trochę precedensów, to nasi prafodafcy znowelizują KD w temacie wnioskowania przez straż wieśniacką o "stanie wskazującym na nieużywanie".

A w ogóle, to ide pisać w drugim oknie wniosek do Rzecznika w tym temacie, bo coraz więcej tego słyszę od znajomych.

[ Dodano: |14 Paź 2010|, o 18:41 ]
No to wysmażyłem dwa wnioski do Rzecznika Praw Obywatelskich, o brak jasych przepisów wykonawczych i o niezgodność z Konstytucją, plus konkluzja żeby ten cały art.50a zlikwidowac we diabły ;) Dam znać jak będzie odpowiedź.

gw21 - |14 Paź 2010|, 2010 20:10

Mysza napisał/a:
bzdura.
Nie mniej jednak taki wymóg mi postawiono aby auto mogło pozostać w miejscu aktualnego pobytu.
Boni napisał/a:
Grzesiek, ale to są szykany po prostu
No jest, to trochę na wyrost. Ale ja też ich rozumiem. Im się nie chce po 10 razy do jednego auta jeździć (poza tym kwestia składania setki wyjaśnień itp.) Pisałem już na SF - opowiadali mi ci panowie jak musieli pisać wyjaśnienia i stawać do raportu z powodu nie podjęcia interwencji na zakłócanie spokoju przez dzieci na placu zabaw... chory kraj, chore przepisy i chorzy ludzie . Więc jadą raz i albo właściciel zabierze auto albo oni. Ja nie mam czasu, chęci i sił z nimi walczyć jutro auto zostanie zabrane.
Kuba jak nie masz szyby i zawieszenia, to bardzo duże szanse, że ci go zabiorą bez względu na to na jakich blachach będzie, bo może stanowić zagrożenie. I na to nie muszą mieć skargi.

KubusWariat - |14 Paź 2010|, 2010 21:27

tak tak Grzesiu, świadom tego :)
ford2fast - |15 Paź 2010|, 2010 07:36

Cytat:
Nie mniej jednak taki wymóg mi postawiono aby auto mogło pozostać w miejscu aktualnego pobytu.

Dostałeś to na piśmie ? :)

Boni - |15 Paź 2010|, 2010 08:59

gw21 napisał/a:
Mysza napisał/a:
bzdura.
Nie mniej jednak taki wymóg mi postawiono aby auto mogło pozostać w miejscu aktualnego pobytu.
Boni napisał/a:
Grzesiek, ale to są szykany po prostu
No jest, to trochę na wyrost. Ale ja też ich rozumiem. Im się nie chce po 10 razy do jednego auta jeździć (poza tym kwestia składania setki wyjaśnień itp.)


No ale wiesz, jeśli to jest kwestia, że włączasz filmowanie w komórce, odpalasz auto, robisz rundę po parkingu i przejeżdżasz dwa miejsca dalej, po czy mówisz panom, że właśnie było używane, i masz to na filmie jakby co, i czy mają zamiar przeprosić za zawracanie ci głowy - to jaka jeszcze może być dalsza dyskusja o wyjaśnianiu, dowodzie rej, przeglądzie, umyciu, itp. z dupy wyjetych argumentach. Mają się nie napinać, tylko przeprosić i spadać do następnego donosu. Jak pozwolisz dziś stawiać sobie wymogi z widzimisia, to jutro będziesz nie z przeglądem, a z umową kupna i kartą pojazdu biegał do Straży, równie dobrze mogą wymagać. Ja wiem że to kopanie się z koniem, ale czasem wystarczy im uświadomić co i jak.

Adam73 - |15 Paź 2010|, 2010 09:11

Boni, ma racje oni korzystają z tego że ludzie czasami nie sa świadomi swoich praw.
Boni - |15 Paź 2010|, 2010 09:25

No tu akurat NIE masz żadnych praw, bo przepis jest napisany jak najgorsza grzybnia za PRL, w stylu "obywela zamyka się na wytrzeźwiałce bo był w stanie wskazującym na spożycie" albo "wywłaszcza się działkę bez rekompensaty bo była nieużytkiem". Więc nie to, że nie mogą usunąć - tak naprawdę mogą, zawsze stwierdzą ze stan wskazywał na nieużywanie, bo ponieważ ale o, nawet jak samochód cały czas jeździł. W tej chwili to sąd musiałby ustalać w jakim stanie i na co wskazującym był pojazd, bo podstawą nie jest UŻYWANIE ale STAN WSKAZUJĄCY. Ale mocno udokumentowane oświadczenie woli i/lub dowody używania mogą w takiej sytuacji bardzo pomóc.
gw21 - |20 Paź 2010|, 2010 19:55

Boni napisał/a:
W tej chwili to sąd musiałby ustalać w jakim stanie i na co wskazującym był pojazd,
I tu jest problem, tzn oni go zabierają, ja jadę po niego na parking, płacę za holowanie i parking i składam wniosek do sądu o zwrot kosztów itp. i czekam... Jak ktoś ma czas i pieniądze, to czemu nie można pokazać "panom" gdzie ich miejsce, ale jak się nie ma gdzie rąk włożyć, to prościej jest jednak zrobić tak jak ja to zrobiłem.
ford2fast - |20 Paź 2010|, 2010 22:28

Boni napisał/a:
czasem wystarczy im uświadomić co i jak.

Uświadamianie miejskich nie ma najmniejszego sensu :)
Trzeba się przejechać do ich siedziby i porozmawiać z naczelnikiem lub zastępcą , czasami są to rozsądni ludzie :roll:

bingo - |21 Paź 2010|, 2010 09:00

jeżeli nie masz ważnego przeglądu, do auto nie jest używane lub używane nieprawnie.
Boni - |21 Paź 2010|, 2010 09:23

A skąd. Używanie własności to także, na przykład, jej sprzedaż. Jak legalnie trzymasz pod blokiem, powiedzmy, gallardo spidera któego dostałeś od babci, i przez całą zimę stoi, i usiłujesz go sprzedać, to a) wcale nie jest nieużywany b) jego odholowanie przez straż akurat przed przybyciem klienta z pół milionem zł w walizce, naraża cię na pewne straty ;)

Grzesiek, point jest w tym że składasz wniosek nie o zwrot kosztów, ale o odszkodowanie na kwotę powiedzmy 100 000 złotych, bo (tu wstaw wiarygodne dla sądu uzasadnienie). Tyle że to jest nadal kopanie się z koniem, oczywiście.

pablo19 - |28 Paź 2010|, 2010 09:35

JełUPek 8)
Boni - |28 Paź 2010|, 2010 10:40

Dzienx.

Otóż dostałem wczoraj wyczerpującą odpowiedź (listem) od Biura Rzecznika Praw Obywatelskich - w skrócie, nie zajmą się sprawą od strony konstrukcji prawa i baboli, bo są niekompetentni i z tym wysłali mnie do posłów, Trybunału Konstytucyjnego itp. instytucji "ustawodawczych". Natomiast przyznali, że przepis art 50 KD jest do dupy, i jeśli będą imienne skargi na jego interpretacje, egzekwowanie i konsekwencje wkonkretnych przypadkach, to wtedy Rzecznik się tym zajmie od ręki, bo od tego jest.

Julek - |28 Paź 2010|, 2010 18:20

No to nie pozostaje nic innego jak zbombardować Biuro kochanej Pani Irenki pismami dotyczącymi owego przepisu:)
Boni - |28 Paź 2010|, 2010 23:44

No to już raczej koledzy z blokowisk itp. z konkretami jak Grzesiek, muszą zrobić manifę i skok na Rzecznik, bo np. mi na prywatnym terenie żadna służba z art 50 się nie wchrzani, mnie się prędzej dobiorą za burdel na działce, z innych paragrafów ;)

A ja może się z tym przejdę do któregoś biura poselskiego, bo jeszcze żadnego nie widziałem od środka ;) od strony konstrukcji przepisu i niezgodności z Konstytucją.

Boni - |29 Paź 2010|, 2010 01:02

:rofl: wisisz mi czyszczenie laptoka...

Ale fcuk, dobrze w sumie że mi to skojarzyłeś, przecież jak ja taki zarośnięty jak obecnie i wbity we flecktarn itp ciuchy w jakich na co dzień paraduję, władowałbym się gwałtownie do biura jakiegoś, to albo by się obsługa obesrała ze strachu, albo by mnie odstrzelili :?

pablo19 - |7 Lis 2010|, 2010 13:16

Boni napisał/a:
...to albo by się obsługa obesrała ze strachu, albo by mnie odstrzelili :?
Stawiam na pierwsze ;) Ale wiesz ile dzięki temu byś załatwił? Pewnie jeszcze herbatę by Ci dali.
Boni - |7 Lis 2010|, 2010 16:38

Nieżas, zapomniałem na śmierć, namierzyłem se biuro pos. w Grodzisku ale jeszcze do niego jakoś nie dotarłem... ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group