Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Nadwozie - Dziura w podłodze.

GoLo - |12 Maj 2007|, 2007 16:01
Temat postu: Dziura w podłodze.
Witam,

Zrobiła mi się dziura w podłodze, po stronie pasażera koło miejsca gdzie podnosi się auto. W ogóle cały tamten rejon wygląda tragicznie., do tego stopnia, że miejsce podparcia aż trochę zapadło się do środka auta.

Czy jazda w takim stanie podwozia stwarza zagrożenie?
Czy takie rzeczy się jakoś naprawia?
Jeżeli tak to ile to może wynieść naprawa?

Stefen - |12 Maj 2007|, 2007 16:07

Wiesz można wyciąć i pospawać
GoLo - |12 Maj 2007|, 2007 16:14

Tutaj jest zdjęcie.
http://img263.imageshack....=img0121oa4.jpg

Stefen - |12 Maj 2007|, 2007 16:17

UUUU, a progi w jakim stanie?? trzeba dobrego uczciwego blacharza :) który to wytnie powstawia nową blachę i zabezpieczy całe podwozie i będzie zrobione na lata
Marek B. - |12 Maj 2007|, 2007 16:59

o kurcze :shock: sporo roboty będzie, ale u nas w Polsce wszystko da sie zrobić :rofl:
Stefen - |12 Maj 2007|, 2007 18:14

dokładnie tak bo trzeba będzie rozebrać wszystko od środka, ja na Twoim miejscu przy maskowałbym to i do żyda z nim ;)
Bauer1000 - |12 Maj 2007|, 2007 20:49

w sumie ja tez tak mialem, nie wiem jak teraz to wyglada.
Jak kiedys kupie migomat to moze sam bede auto spawal xD

Stefen - |12 Maj 2007|, 2007 20:56

Bauer1000 napisał/a:
w sumie ja tez tak mialem, nie wiem jak teraz to wyglada.


I z taką dziurą jeździsz??

buku - |12 Maj 2007|, 2007 21:33

Miałem tak w poprzednim scorpionie zapadł sie fotel kierowcy (przednie lewe mocowanie) tyle że dziura trochę mniejsza była wyciąłem otwór aż do zdrowego tak na oko 20 na 20 cm oczyściłem zagruntowałem gruntem chemoutwardzalnym od srodka przykręciłem blache nierdzewkę 40 na 40 cm na silikonie sanitarnym (tak fest tego silikonu żeby wszedzie wypłynęło) po wyschnięciu od spodu zamalowałem bitexem lub jakimś takim podobnym dosyć smołowaty był nazwy nie pomnę Po dwóch latach przyszło mi do głowy zajzeć od środka bo od spodu wyglądało super ...od srodka jak wczoraj robione suchutko i czyściutko......
sobolaqe - |14 Maj 2007|, 2007 10:24

u mnie podobnie wygladalo.
niestety wspomnienia po sciaganiu samochodu z drzewa w niemczech(sadzac po stanie prawej strony przyjechal w latach 90 jako rozbitek)
dziurka byla spora, blacharz nie bardzo sie chcial brac za to za rozsadne pieniadze. niby sie nie mial czego chwycic. zima sie zblizala, kupilem zywice, mate i jazda:)
pod spod decha, od gory latanie warstwa za warstwa. pozniej z dolu bitex, z gory mialem malowac ale mi czasu braklo(niestety smierdzialo zywica w samochodzie z 2-3 tyg:)

zime przetrzymalo, mam nadzieje ze kolejnej nie bedzie musial i zmienie juz samochod:)
tak czy inaczej wyglada ze sie trzyma niezle:)

megalith - |15 Maj 2007|, 2007 00:05

sobolaqe napisał/a:
kupilem zywice, mate i jazda:)

Potwierdzam / popieram / praktykuję :)

Adam73 - |15 Maj 2007|, 2007 07:24

megalith napisał/a:
sobolaqe napisał/a:
kupilem zywice, mate i jazda:)

Potwierdzam / popieram / praktykuję :)

Zgadzam sie z kolegą ,żywica to prawie jak spawanie na zimno .Trzyma mocno a i ruda tego nie ruszy :-D .

GoLo - |15 Maj 2007|, 2007 09:16

Możecie wyjaśnić jaką "matę" macie na myśli.
Żywicę epoksydową?

Waldi_L_N - |15 Maj 2007|, 2007 09:17

A nie lepiej jak nasi FACHOWCY - bitex-gazeta-bitex-gazeta-bitex-gazeta-bitex? :twisted:
Adam73 - |15 Maj 2007|, 2007 09:31

GoLo napisał/a:
Możecie wyjaśnić jaką "matę" macie na myśli.
Żywicę epoksydową?
żywica jest jakby takim klejem który łączy kolejne warstwy "maty szklanej".
Akurat żywicy epoksydowej nie za bardzo lubie (szybki czas schnięcia,dokładność dawkowania utwardzacza),ja wcześniej używałem żywicy poliestrowej (większy margines błędu przy dawkowaniu) ale teraz chyba zaniechali jej produkcji bo dawno nie widziałem w sklepach :/ .

[ Dodano: 2007-05-15, 09:34 ]
Waldi_L_N napisał/a:
nie lepiej jak nasi FACHOWCY - bitex-gazeta-bitex-gazeta-bitex-gazeta-bitex?
Kumpel kiedyś kupił od takiego speca 126p z "pięknymi" progami z papy dachowej :shock: .Zauważył to przy pierwszej wymianie kół jak chciał go podnieść na leważe :P .
GoLo - |15 Maj 2007|, 2007 10:01

A jak duże uszkodzenia można tą metodą łatać :)

Mi się wydaje że będę miał tak z 0,3 m^2

Jaką to ma sztywność po wyschnięciu, bo dziura jest obok miejsca podparcia samochodu, przez co wgniata się wszystko do środka.

Adam73 - |15 Maj 2007|, 2007 10:04

GoLo napisał/a:
Mi się wydaje że będę miał tak z 0,3 m^2
podaj orient. wymiary "diury".
Waldi_L_N - |15 Maj 2007|, 2007 10:10

adam kubiak napisał/a:
ale teraz chyba zaniechali jej produkcji bo dawno nie widziałem w sklepach :/

Żaden problem. Ale epoksydy lepiej trzymają z blachą. Są wytrzymalsze czyli cieńsza warstwa jest potrzebna. Polestrowe żywice Polskiej produkcji to Polimal a epoksydy to Epidian. Szukaj hurtowni z żywicami, zestawów naprawczych w marketach samochodowych (będą razem z matą) lub ... sklepu żeglarskiego

Adam73 - |15 Maj 2007|, 2007 10:19

Waldi_L_N napisał/a:
zestawów naprawczych w marketach samochodowych
daj se luz,widziałeś jakie tam są maty :shock: ,toż to sie w rękach rozchodzi.
A tak apropo mat to mnie jeszcze zostały z czasów "komuny" maty grube jak koc gaśniczy (akuratne na podłoge) tylko przy klejeniu takich to trzeba bardzo mocno je nasiączać żywicą.Ale jak wyschną to nie ma przebacz ,jak blacha.

Waldi_L_N - |15 Maj 2007|, 2007 10:24

Gęsta, zawarta budowa to tkanina, mata to właśnie takie rozłażące się byle co. I mata czy też tkanina musi być kupiona pod kokretną żywicę do polimali i do epidianów są różne. Żywicę w Polsce robi Sarzyna, włókna Huta Szkła Krosno.
A tkanina będzie dobra na duże płaskie powierzchnie. Na zakamarki lepsza jest mata

Adam73 - |15 Maj 2007|, 2007 10:29

Waldi_L_N napisał/a:
Gęsta, zawarta budowa to tkanina, mata to właśnie takie rozłażące się byle co.
:oops: Zgadza sie ,wyleciało mi z głowy.
Waldi_L_N napisał/a:
I mata czy też tkanina musi być kupiona pod kokretną żywicę do polimali i do epidianów są różne.
:shock: Ja stosowałem tą samą do obydwu i było OK.
Waldi_L_N - |15 Maj 2007|, 2007 11:04

A my przy budowie łodzi mieliśmy Zonk
creeping - |15 Maj 2007|, 2007 11:11

Cytat:
Mi się wydaje że będę miał tak z 0,3 m^2

tylko nie wiadomo jak dalej, bo zapewne nie wszystko widac.

W zeszlym roku ojciec robil konserwacje podwozia i niby na kanale spod wygladal ladnie, dopoki koles nie wzia mlotka (taki jakby murarski) i nie zaczal po kolei walic od spodu w podloge i tym sposobem zrobilo sie kilka dziur :D - w tych miejscach wycinal zzarty kawalek blachy i wspawywal nowy (podobno ma znaczenie tez jak wspawuje sie sie latke - koles latke blachy nawiercal w kolo wiertarka jakies 2cm od krawedzi i przyspawywal w tych punktach "na zakladke" -chyba tak sie to nazywa :) - i podobno to dobra technika).
Przed ta operacja wyjolem fotele i wykladzine tak na wszelki wypadek po doswiadczeniach z innym fachowcem ktory spawal podloge w innym samochodzie - po pol roku po robocie zajrzalem na podloge od gory i okazalo sie ze wogole latki nie byly zabezpieczone (czyste spawy ktore juz zaczynaly brazowiec).

sobolaqe - |15 Maj 2007|, 2007 13:04

adam kubiak napisał/a:
Waldi_L_N napisał/a:
zestawów naprawczych w marketach samochodowych
daj se luz,widziałeś jakie tam są maty :shock: ,toż to sie w rękach rozchodzi.
A tak apropo mat to mnie jeszcze zostały z czasów "komuny" maty grube jak koc gaśniczy (akuratne na podłoge) tylko przy klejeniu takich to trzeba bardzo mocno je nasiączać żywicą.Ale jak wyschną to nie ma przebacz ,jak blacha.


pomijam juz ze wtedy zywicy jest tyle co kot naplakal a tanio to nie wychodzi.
ja akurat jak mnie przycisnelo to kupowalem osobno w markecie budowlanym mate(o dwoch gramaturach), osobno zywice(chyba 1l) i utwardzacz. wyszlo to rozsadnie cenowo, ale i tak najlepsza cene mieli w sklepie a artykulami zeglarskimi:)

z ciekawostek.
pierwsza warstwe jak kiedys robilem to dalem za malo utwardzacza i dlugo bylo to strasznie miekie(nie wiedzialem ile czasu mi zejdzie z formowaniem pierwszej warstwy).
ale przy drugiej juz dalem wiecej utwardzacza, no i po polozeniu tej drugiej warstwy na ta pierwsza chwycilo juz szybko i bylo dosc sztywne:)
a pozniej juz zabawa na spokojnie, bo dziurka zalatana to mozna sobie modelowac na gorze(lapnac sie za prog z jednej strony, gdzies pod fotelem itd itp:)

aha i do takich zabaw proponuje kupic rozpuszczalnik do tej zywicy(bedzie na opakowaniu napisane jaki). bo inaczej to na pedzle nie wyrobisz:) a tak to pomiedzy nakladaniem warst wrzucasz pendzelek do tego rozpuszczalnika i masz spokoj.

no i potem obowiazkowo pomaluj to od gory bo padniesz od smrodu zywicy(szczegolnie w lecie:) jak rano wsiadalem to myslalem ze sie przekrece:)

Adam73 - |15 Maj 2007|, 2007 19:48

sobolaqe napisał/a:
bo inaczej to na pedzle nie wyrobisz:) a tak to pomiedzy nakladaniem warst wrzucasz pendzelek do tego rozpuszczalnika i masz spokoj.
Panie kolego kolejne warstwy to sie przymierza na sucho a potem tylko :żywica ,mata, znowu żywica ,i znowu mata.Przerw dłuzszych sie nie robi (a i tak jak dobrze dobierzesz proporcje to żywica zaczyna "ściągać" po ok.30-40 minutach).to jest wystarczający czas na położenie 3 warstw w najbardziej zakręconym miejscu.
sobolaqe napisał/a:
jak rano wsiadalem to myslalem ze sie przekrece:)
Sama przyjemność nie?? :): A jak sie za dużo nawdychasz to jak pięknie wątrobe rozwala :029:
sobolaqe - |16 Maj 2007|, 2007 11:05

[quote="adam kubiak"]Panie kolego kolejne warstwy to sie przymierza na sucho a potem tylko :żywica ,mata, znowu żywica ,i znowu mata.Przerw dłuzszych sie nie robi (a i tak jak dobrze dobierzesz proporcje to żywica zaczyna "ściągać" po ok.30-40 minutach).to jest wystarczający czas na położenie 3 warstw w najbardziej zakręconym miejscu.

taaaak ale ja mialem przerwy na mieszanie nowej porcji zywicy z utwardzaczem :)
jakos nigdy nie wiem ile tego w jakich proporcjach rozrobic wiec musze sobie od czasu do czasu zrobic nowa porcje zywicy.

oczywiscie lepiej zrobic tyle ile potrzeba i zrobic za jednym razem od A do Z:)

Boni - |16 Maj 2007|, 2007 12:08

Podpowiedź - dobrze jest wygrzać gotowy "produkt", jak się da nawet w 60-80 stopniach, tylko bez nawiewu, nie suszarką czy farelką, ale jakimś promiennkiem typu "słoneczko", nawet godzina pod promiennikiem bardzo poprawia jakość i wytrzymałość laminatu. Szczegóły są na stronach producentów żywic, jakie grzanie w jakim czasie o ile poprawia parametry żywicy.
Adam73 - |16 Maj 2007|, 2007 19:57

Boni napisał/a:
dobrze jest wygrzać gotowy "produkt", jak się da nawet w 60-80 stopniach,
osobiście wole żeby samo schło bez "wygrzewaczy",wtedy wiem że nie ma żadnych naprężeń :) .
Waldi_L_N - |16 Maj 2007|, 2007 22:59

Temperatura przyspiesza proces twardnięcia przy 15 st. C proces praktycznie zatrzymuje się. Nie ma wpływu na naprężenia itp.
Adam73 - |17 Maj 2007|, 2007 06:50

Waldi_L_N napisał/a:
Temperatura przyspiesza proces twardnięcia przy 15 st. C proces praktycznie zatrzymuje się. Nie ma wpływu na naprężenia itp.
dlatego jak robie żywicą ,to albo w lato w ciepłe dni,albi w ciepłym garażu.Bez podgrzewania (żywica i tak musi sama wyschnąć przez 24 godziny),a jak sie komuś śpieszy to niech podgrzewa (jego wola) :029: ,albo nie robi wcale.
Waldi_L_N - |17 Maj 2007|, 2007 07:25

Żywica nie "schnie", ona się utwardza - wiąże jak kto woli. Poproszę kolegę, żeby oddał mi dziś "Budowę jachtów z laminatu" Tobisa, to zamieszczę tabelkę zależności czasu utwardzania od temperatury. Z tego co pamiętam dla 15stC utwardza się ok. 40 h, więc leżakowanie 24 h?
Samo leżakowanie ma znaczenie przy budowie dużych konstrukcji typu kadłub, ławki itp gdzie znaczenie ma geometria końcowa bez najmniejszych odkształceń. Na pewno nie ma to znaczenia przy łataniu dziury.

CORS - |17 Maj 2007|, 2007 07:25

Czytam i oczom nie wierzę. Buduję jachty z żywic poliestrowych i epoksydowych od 40 lat, znam się na poliestrach i epoksydach jak mało kto. Radzę: spawać lub nitować blachy (używając na połączenie nitowane szczeliwa POLIURETANOWEGO a nie silikonu).

Laminat poliestrowy (śmierdzi styren a to trucizna) odpada od blachy, ma duży skurcz, trzeba malować obustronnie bo żywicę wypłukuje woda. Dozowanie "utwardzacza" (ketonox) od 1 do 2% w zależności od temperatury i wilgotności powietrza itd.........to procesy chemiczne, które wykonane źle niweczą jakość laminatu. Zbrojenia szklane (maty, tkaniny rovingowe)muszą być odpowiednio dobrane "świeże" nie zawilgocone itd..........
Mógłbym tak bez końca bo wykładam te rzeczy.

Jeżeli już uda się położyć laminat na rdzę to radzę dodatkowo ponitować i bezwzględnie zamalować np. farbą chlorokauczukową a potem "bitex". I tak smród styrenu będzie zawsze szczególnie (jak ktoś słusznie zauważył) szczególnie latem. Szczegółowe pytania proszę na priv.

[ Dodano: 2007-05-17, 07:28 ]
Kolego Waldi nie piszcie bzdur.

Waldi_L_N - |17 Maj 2007|, 2007 07:28

CORS napisał/a:
Mógłbym tak bez końca bo wykładam te rzeczy.

No, napisałbyś parę minut wcześniej i nie musiałbym się produkować :one: Co fachowiec, to fachowiec. Ja to wydobywam z zakamarków pamięci.
A swoją drogą
CORS napisał/a:
Radzę: spawać lub nitować blachy (używając na połączenie nitowane szczeliwa POLIURETANOWEGO a nie silikonu).

zgadzam się całkowicie. Ale dyskusja była na temat JAK? a nie CZY?

CORS - |17 Maj 2007|, 2007 07:33

JAK? Napisze instrukcję wieczorem i będzie to 2 strony maczkiem.

[ Dodano: 2007-05-17, 07:37 ]
Jutro jadę CORS-em na regaty do Augustowa. Kto po drodze mnie złapie lub na miejscu dostanie instrukcję LIVE.

Waldi_L_N - |17 Maj 2007|, 2007 07:45

Ostatni raz tepowałem amatorsko w LM w Lublinie jakieś 14 lat temu, dlatego napisałem, że sprawdzę w książce ;) .
CORS napisał/a:
Kolego Waldi nie piszcie bzdur.

Jeżeli coś pomyliłem i nie twierdzę, że tak nie jest, to przepraszam :oops: , ale CORS, popraw pomyłkę, a nie tylko wytykaj, że jakaś jest. Będę wdzięczny jeśli będę mógł skorygować swoje błędne myślenie. W końcu uczyć się trzeba od bieglejszych w temacie.
CORS napisał/a:
Napisze instrukcję wieczorem i będzie to 2 strony maczkiem.

Wiem, że na temat laminowania i procesów w nim zachodzących można by napisać parę doktoratów, ale tu chodzi tylko o załatanie dziury. I muszę przyznać, że nie najlepszą metodą, bo u siebie na pewno bym to spawał. Ale, jeżeli kolega byłby skłonny zamieścić króciutką instrukcję postępowania z żywicami byłoby to dla dobra ogółu.

[ Dodano: 2007-05-17, 07:46 ]
Swoją drogą CORS, silnych wiatrów.

CORS - |17 Maj 2007|, 2007 07:55

Dzieki. Napisze wieczorem.
Adam73 - |17 Maj 2007|, 2007 16:57

Panowie ja to robiłem w modelarni (modele pływające) a potem samemu sobie,więc przy was to jestem skromniutki amator :oops: :oops:
Waldi_L_N - |17 Maj 2007|, 2007 22:46

adam kubiak napisał/a:
więc przy was

Jakie "was"? Ja się nie poczuwam. :one:

Miszcz - |18 Maj 2007|, 2007 01:32

Waldi_L_N napisał/a:
adam kubiak napisał/a:
więc przy was

Jakie "was"? Ja się nie poczuwam. :one:

:rofl:

simon samit - |29 Maj 2007|, 2007 08:51

czytam i nie wierze ze tu tez taki poroniony pomysl padl z ta zywicom to wkoncy jest samochud czy ludz podwodna !!!!!!!!!!!.stary daj se spokuj wydaj z 200 zlotiszy i niech gdzies ci wstawiom na jakims warsztacie czy u pana rysia kawalek blaszki i po zawodach i solidnie ,sorry ale nawet jak mam auto gonic do zyda to albo z dziurom albo zrobic ja jak sie nalezy a niezywicom .tak na marginesie jak tam narobisz i gazetom zakryjesz to efekt jest taki sam jak z zywicom.zywicom mozna zrobic blotnik,dzwi,czy maske a nie cos na czym siedziszi co nan top ma jakies naprerzenia.
Waldi_L_N - |17 Cze 2007|, 2007 14:57

A kolega wykładowca coś nam zaniemógł. Poinformował nas delikatnie mówiąc, że nie mamy racji i nic więcej. No nie jest to Wujek Dobra Rada ;)
Waldi_L_N - |17 Cze 2007|, 2007 19:31

Speedo, nie mówię o simon samit, tylko o CORS.
CORS napisał/a:
AK? Napisze instrukcję wieczorem i będzie to 2 strony maczkiem.

CORS napisał/a:
[ Dodano: 2007-05-17, 07:28 ]
Kolego Waldi nie piszcie bzdur.

simon samit - |18 Cze 2007|, 2007 23:50

nie jeste zwolennikiem zywic i epidiamow

[ Dodano: 2007-06-19, 00:00 ]
z zywicom to ja kiedys kupilem auto i jednego razu jak jechalem przyz torowisko to ta k..........a sie wylamala i wylondowalem z dupskiem na asfalcie cale szczescie ze mialem siedzanie pod tylkiem a silnik zdaza sie przynajmiej nic nikomu sie nie stanie tylko portfel ucierpi ,ale tak na marginesie to jest jakies paskuctwo do regeneracji walow korbowych cos ze sie wypelnia tym a potem szlifuje cos takiego nieznam szczegulow ,Speedo ale ja niewiem czy to epidiam puscil w golfie bo 2000 km zrobili my przed sprzedazom ten silnik byl jakis felerny jak go kupilismy,cos niemcy zwalili w nim ...Ide spac dobranoc :-d

Waldi_L_N - |19 Cze 2007|, 2007 06:52

simon samit napisał/a:
nie jeste zwolennikiem zywic i epidiamow

Epidian, to nazwa handlowa żywicy epoksydowej produkowanej w Polsce, bodajże w Sarzynie
simon samit napisał/a:
k..........a

Popraw to, bo będziesz miał kłopoty z dalszym pisaniem na forum.

ZOMO - |19 Cze 2007|, 2007 09:52

popraw, popraw bo już więcej nie będziemy mieli przyjemności skorzystać z Twoich cennych rad... jako że to trzecie ostrzeżenie ma być czekam na poprawę 24h

http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=15283

Image Hosted by ImageShack.us


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group