Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

LPG - GAZ - Ciekawa usterka z LPG w Cosworth'cie

ScorpioV6 - |10 Sie 2006|, 2006 14:17
Temat postu: Ciekawa usterka z LPG w Cosworth'cie
Wczoraj przydażył mi się ciekawa aczkolwiek mało przyjemna sytuacja... podczas jazdy na gazie i wyprzedzaniu jakiegos zdezelowanego pojadu wojskowego moj Cossy w pewny momencie się któtko jakby przydłwił i lekko strzelił... :/ jednakże bezpośrenio po tym auto dalej leciało jak należy , wolne obroty wporzadku.Po zaparkowaniu auta na krótką gadke z kumplem i zapalenie fajaki czas na dalszą droge.. (Auto startuje z benzyny i po osigniciu 2k obrotów przełancza się na gaz) Pale wiec auto i po przygazowaniu zeby przełączyć na gaz auto zaraz gaśnie jakby niedostawało wogle gazu:/ Wściekły wysiadłem z auta , pozaglądałem pod maske..niby wszytko ok ale po ciemku to wiecie... jebnąłem maską , wsiadłem i pale go jeszcze raz... i eureka działa... przejechalem może z 7 km i auto zaczeło zwalniać (niedostawało gazu) no i do domu musiłem wracac na benzynie..( na benzynie szło jak wściekłe :d ) Gaz w butli jest napewno bo 13km wcześniej takowalem do pełna , instalcja startuje prawidłowo myśle bo po przygazowaniu słysze jak w bagażniku butla otwiera zawór ( takie "pstryk"). Właśnie ide coś tylko zjeść na pokrzepienie , biore fajki na uspokojenie nerwów i będę starał sie coś z tym zrobić..
Instacje mam na komputerze , komputer Bingo S6 chyba , reszta bebechów Lovato.
Jak komuś się coś takiego zdarzyło albo wie co z tym zrobic niech wesprze mnie jakimis pomysłami i radami. Pozdro

Struna - |10 Sie 2006|, 2006 14:21

sprawdź czy jakaś rura z dolotu się nie zsunęła przy wystrzale i zobacz czy aby masz odpowiednią ilość płynu chłodniczego w zbiorniku wyrównawczym - bo wygląda z objawów jakby Ci parownik zamarzał.
ScorpioV6 - |10 Sie 2006|, 2006 15:49

..no sukces , juz wszystko dobrze dziewczęta ;d niepracowanie silnika na gazie bylo spowodowane tym iż te je**** matoły od instalcji gazowych tak ponasówały kable na blaszki, że jeden spadł wogle (no odpiął się :-p ) a drugiemu już niewiele brakowało :/ (mowa tu o 2 kabelkach na wsówkach które sa podłanczane do mixera). Po szybkiej akcji z zaciśnieniem wsówek i założeniu ich z powrotem wszystko wróciło do starego dobrego porządku :)
tomi503 - |10 Sie 2006|, 2006 18:27

A dlaczego tak brzydko piszesz o ludziach którzy zakładają instalacje gazowe?
A może to Ty jak grzebałeś coś pod maską sparłeś się i poluzowałeś wsówki? A co Ty myślisz że machery od gazu będą za tobą jeździć i sprawdzać czy Ci się wsówki nie zsówają?
A może to określenie je.............. ma....... bardziej pasuje do ciebie bo niezauwarzyłeś tego za pierwszym razem podnosząc maskę?

Sorry za OT ale nielubię jak ktoś obrarza ludzi bez powodu.

Chłodny Ar - |10 Sie 2006|, 2006 21:58

Tomi napisalbym tak samo jak ScorpioV6 u mnie paprancy centralke wymieniali bo nie zdiagnozowali wlasnie takiego bubla ktory sami wczesniej wykonali
Na szczescie sam to zlokalizowalem pozniej.

Slawek - |10 Sie 2006|, 2006 22:11

Popieram ScorpioV6 i Chłodny Ar, ja po swoich popaprańcach od gazu musiałem poprawiać instalacje żeby to w miare dobrze chodziło grrrrrrrrrr
Stefan - |10 Sie 2006|, 2006 22:22

Witam! Pomyslowosc ludzka(gazownicza?) nie zna granic! Widzialem kilka instalacji(miedzy innymi swoja) i musze stwierdzic ze:1.oryginalne zlacza w samochodzie sa dobrze zabezpieczone przed samorozlaczeniem.2.Poziom wykonania w znacznej wiekszosci warsztatow jest przynajmniej mierny.3.Z opini kolegow na tym forum wynika ze lepiej nie ryzykowac-poziom wiedzy niski.4.Wiekszosc usterek tu opisywanych(BLEDOW) jest nie do pomyslenia w normalnym warsztacie. Sam ostatnio doswiadczylem niezlej przygody.Pozdrawiam.Stefan.
tomi503 - |10 Sie 2006|, 2006 23:24

Nie mówię to o takich przypadkach jak źle zlutowane kable, mikser założony w złym miejscu, otwory w przepustnicy, źle umiejscowione wtryski, chwiejąca się butla itp. (można sporo wymieniać). Tutaj jest mowa o zsuniętym konektorze (wsówce) z reduktora i do jasnej cholery niemówcie że to jest wina gaziarza a tym bardziej powód aby nazwać ich je... matoły.

Co powiecie na takie stwierdzenie:
Policjanci to je..... matoły bo się przyczepili na drodze domnie bez powodu.
Sprzedawcy w sklepach to je... matoły bo jeden sprzedawca nie wydał mi 1 grosza i nie zauwarzyłem.
A wulkanizatorzy to dopiero je... matoły bo załatali mi dziurę a ja najechałem na gwoźdz i znowu kapeć.

Przykładów jest wiele a wsówka naprawdę może się zsunąć. Silnik cały czas wibruje a dodatkowo jak już wspomniałem niejednokrotnie w takim przypadku sami pomogliśmy tej wsówce spaść opierając się lub grzebiąc coś w autku.


PS. A tak na marginesie to po cholerę jeździcię do takich popaprańców??? :706: Skoro tak sami wszystko umiecie zrobić to róbcie.

Stefan - |10 Sie 2006|, 2006 23:31

Witam! Przy dobrej jakosci "wsowce" nie jest to mozliwe zeby przypadkowo ja zsunac.Ktos kto montuje badziewie to badziewiarz i tyle!Ja daleki jestem od uogolnien ale pewne sprawy TRZEBA nazywac po imieniu! Pozdrawiam.Stefan.
DareG - |10 Sie 2006|, 2006 23:36

Cytat:
Sorry za OT ale nielubię jak ktoś obrarza ludzi bez powodu.

jasne
pewnie dlatego jak mi "te fachmany od gazu" zakładali instalkę w Sierre to mi qrwa gaźnik odpadł od kolektora ssącego


Cytat:
wsówka naprawdę może się zsunąć

jeszcze żaden zakładany przez mnie konektor się nie zsunął
jak go qrwa nie ułamałem przy zaciskaniu to trwał na posterunku wiecznie
poza tym
co innego jak u elektryka naprawiasz duperele to rozumiem
ma zwłykłe konektorki
ale u gazowca??
bierze za instalkę => 2000 więc mógłby pokusić się (chociaż dla renomy) o porządne konektorki za 5 groszy sztuka, a nie z 0,5 grosza na jebanej giełdzie


Cytat:
Ktos kto montuje badziewie to badziewiarz

brawo Stefan
Pozdrawiam DareG

tomi503 - |11 Sie 2006|, 2006 07:41

Konektorki zazwyczaj są w komplecie z instalacją gazową. :706:
Moja rada jak następnym razem pojedziecie do gaziarza to powiedzcie mu że chcecie dobre konektorki, dobre opaski, pastę na śróby, węże oczywiście z atestem no i dobry reduktor, i ogolnie dobrą instalkę bo będziecie nudzić i wtedy zapytać radzę o cenę.

Zgodzę się żę to co niektórzy wyprawiają jest naganne ale niestety w tym przypadku nie.

Stefan ajak się nazywa ten co chce zakładać gaz ale ględzi że drogo i chce tańszy?
Co wy myślicie że koszt instalacji gazowej to 500zł a 1500zł to zarobek? To gratuluje konstruktywnego myślenia :690:

DareG - |11 Sie 2006|, 2006 08:31

nikt nie twierdzi że gazer zarabia 1500zł na instalacji
ale pamiętajmy o jednym
zadowolony klient "przyprowadzi" do 7 klientów
niezadowolony odstraszy 30-50
niestety pokutuje u nas stereotyp "porządnej roboty" która z porządną niestety nie ma NIC wspólnego, do tego większość "fachowców" potrafi konkurować tylko ceną, nie jakością, tylko ceną!!!
i winę za to ponoszą niestety klienci którzy zamiast domagać się wysokiej jakości pracy tylko narzekają
moją zjebaną instalację gazową (w sierce) musieli naprawiać, zwracać koszty przejazdów, naprawy gaźnika itp, a wielu innych machnęłoby ręką

Cytat:
Konektorki zazwyczaj są w komplecie z instalacją gazową

a te niestety są gówniane
jak zajmowałem się serwisem urządzeń grzewczych to kupiłem za własne pieniądze (choć pracowałem dla firmy) właśnie wszelkiego rodzaju końcówki miedziane zaciskowe
a to jedynie z jednego powodu
żeby nie jeździć "za pieniądze klienta" do kotła czy automatyki z powodu złego styku
bo to i czas odbiera i CO NAJWAŻNIESZE dobre imie fachowca

w sklepie detalicznym zaciskowy konektor z zatrzaskiem w kolorowej otulinie kosztuje 10 groszy (słownie dziesięć qrwa jebanych groszy) w hurcie jak się bierze pakietami podobno "śmieszne" pieniądze
ile jest takich w instalacji??
10 sztuk ?? i pytanie do ScorpioV6, zapłaciłbyś 5 zł więcej za instalację żeby mieć pewność!?


niestety tomi503, uogólnienia zawsze trafiają w niewinnych i przyznam się szczerze że mnie też drażni uogólnianie ale...
niestety w branży samochodowej tak naprawdę trudno o prawdziwego fachowca
więc nie denerwuj się tylko jeśłi jesteś "gazownikiem" zapracuj na zmianę stereotypu Fachową usługą przez duże F
uprzedzając kolejne wypowiedzi mało który mechanik potrafi szczerze przyznać się do tego że nie wie czy nie umie czegoś zrobić, a ci co potrafią są na dobrej drodze do bycia fachowcem
i jeszcze raz
Stefan napisał/a:
Ktos kto montuje badziewie to badziewiarz

brawo Stefan zgadzam się z Tobą całkowicie

Jedrek - |11 Sie 2006|, 2006 10:32

tomi503 napisał/a:
Co wy myślicie że koszt instalacji gazowej to 500zł a 1500zł to zarobek? To gratuluje konstruktywnego myślenia


Kogo chcesz oszukać. Montujesz gaz czy jak??

Kompletna instalacja do OMVL DREAM XXI N kosztuje po cenie hurtowej 2.000 PLN a za istalację w samochodzie gaziaż woła 3.500 - 4.000PLN
Czyli średnio na instalce zarabia jakieś 1.000PLN po odliczeniu butli i przewodów miedzianych.

Slawek - |11 Sie 2006|, 2006 11:17

Zaraz, zaraz….. skoro jadę założyć instalację gazową to po to by oszczędzić a nie żeby gaziarz ładował mi zjebany reduktor, badziewny komputer, i do dupy całą resztę!!!! Jeśli już to robi to przecież powinien powiedzieć „ panie, będzie tanio ale hujowo to będzie chodziło” Nic nie powie, ładnie cacy, a później wszystko się pierdoli i jak przyjeżdżasz do gazownika to mówi, że wszystko jest Ok, że to nie ich wina, itp. itd. Proponuję założyć temet w którym będziemy polecać zakłady zakładające gaz, wtedy fachowcy będą chwaleni tak jak to powinno być :) pozdro
Struna - |11 Sie 2006|, 2006 11:31

ja się z takim jednym zakładem "zaprzyjaźniłem" wiem spoko ile ich mogę o cenę pomęczyć, jak chcę tanio totalnie to zrobią ale z zastzreżeniem że będzie jako tako chodzić, a jak chcę solidnie to drożej jest ale chodzi fajnie.
Slawek - |11 Sie 2006|, 2006 11:41

właśnie o to chodzi, powinien powiedzieć, mogę założyć instalkę za 1500 PLN (gorszy reduktor, kompuer) będzie to jako tako chodziło albo za 2000 PLN (wzmocniony reduktor np >150kW, szybki komp) i będzie elegancko. Wtedy niebyłoby problemów, a zwykle to wygląda tak że obniżają ceny kosztem jakości tylko po to by klienta przyciągnąć ale nie powiedzą że ładują badziewie. Przecież większość ludzi nie zna się na instalacjach, która lepsza, jak powinna być założona itp. Ładując badziewie i odwalając kaszanę sami zapracowali sobie na taki wizerunek, niestety także na wizerunek fachowców.
Struna - |11 Sie 2006|, 2006 11:47

Ci co do nich jeżdże to słaby sprzęt na wyraźnie życzenie klienta założą i na jego własną odpowiedzialność.
Stefan - |11 Sie 2006|, 2006 12:18

Witam! I to jest wlasnie uczciwosc! Przyzwoitosc to jednak jeszcze pare regul.Pozdrawiam.Stefan.
Kevin Xy - |11 Sie 2006|, 2006 13:40

ja zalozylem w sokolowie instalke bo akurat gaziarz ma mk2 2.9 V6 i powiedzieli ze tam zalozyli i wiedza co i jak. jak zalozyli to auto non stop gaslo, i wtedy sie wysypali ze w aucie gazownika tez tak jet i nie wiedza co dalej- tacy qrwa partacze i naciagacze !! teraz w kazdym miejscu w sokolowie ich odradzam i dalej bede tak robil zarazem polecajac chlopakow z wegrowa bo ambitni i solidni
tomi503 - |11 Sie 2006|, 2006 20:40

Jedrek napisał/a:
tomi503 napisał/a:
Co wy myślicie że koszt instalacji gazowej to 500zł a 1500zł to zarobek? To gratuluje konstruktywnego myślenia


Kogo chcesz oszukać. Montujesz gaz czy jak??

Kompletna instalacja do OMVL DREAM XXI N kosztuje po cenie hurtowej 2.000 PLN a za istalację w samochodzie gaziaż woła 3.500 - 4.000PLN
Czyli średnio na instalce zarabia jakieś 1.000PLN po odliczeniu butli i przewodów miedzianych.


Tak oszukujesz to tylko sam siebie bo naprawdę niemasz pojęcia co wchodzi w skład instalacji gazowej. :707:

Jutro jak znajdę chwilkę to zrobię szacunkowy koszt rzeczy montowanych i sprawdzimy ile zostale gaziarzowi.

zztop2 - |11 Sie 2006|, 2006 20:52

o i ja ciekawy jestem, jestem świzo po zagazowaniu i tez cięty jestem na gaziaży
Stefan - |11 Sie 2006|, 2006 21:36

Witam! Tam gdze mieszkalem znalem kilka przyzwoitych warsztatow.Bedac kiedys u Andrzeja Sobolewskiego w Szczecinie widzialem jak klient przywiozl alarm i silowniki.Sobolewski bez gadania dal to pracownikowi i kazal WYMIENIC KONCOWKI przed zalozeniem.Nie pamietam juz ile razy znajomi mechanicy uprzedzali klienta o slabej jakosci czesci ktore przynosili.Niekiedy wprost odmawiali montarzu dostarczonych czesci.
tomi503 napisał/a:
Jutro jak znajdę chwilkę to zrobię szacunkowy koszt rzeczy montowanych i sprawdzimy ile zostale gaziarzowi.
-po jakich cenach?Bo sa dwie ceny zazwyczaj i jeszcze rabaty do drugiej.Znam temat od zaprzyjaznionego gazownika do ktorego jest kolejka.Pozdrawiam.Stefan.
tomi503 - |11 Sie 2006|, 2006 22:38

Stefan skoro znasz temat to wyszacuj koszt instalki II generacji do scorpio 2,0 DOHC i też instalki OMVL DREAM XXI N i proszę uwzględnij do tego podatek utrzymanie warsztatu i wszystkie koszty z tym związane. Ja porównam ze swoimi cenami i pogawędzimy dalej :703: :703: :703:
Stefan - |11 Sie 2006|, 2006 22:55

Witam! Przyzwoitwe koncowki,opaski itd kosztuja z "gorka" 20 zl. Ja ostatnio zakladalem u siebie sekwencje "LOVATO".W renomowanej "eksportowej" firmie. Jak zobaczylem pod spodem autka jak jest zrobione doprowadzenie, pod maska brak czesci OPASEK na przewodach i pare innych drobiazgow to nic nie powiedzialem zonie tylko wziolem liter i sie napilem! ZADEN z kolegow pewnie nie dyskutuje na temat 20 czy 30 zl. wydajac tysiac czy kilka.W moim przypadku to bylo okolo 4500 zl. Na poczatku lat 90 przez jakis czas pracowalem(?uczylem sie) w Holandi w warsztacie instalujacym gaz w samochodach.Byla to co prawda I i II generacja instalacji.Jesli pytasz o porownanie to odpowiem NIE PYTAJ! Zobacz u kolegow ktorzy maja instalki zakladane w Holandi i w kraju.Tam nie ma problemu zeby wskaznik paliwa pokazywal ilosc gazu w zbiorniku i o calej reszcie nie wspomne.Pozdrawiam.Stefan
DareG - |12 Sie 2006|, 2006 01:50

zostawcie tomi503, w spokoju bo mu żyłka trzaśnie jeszcze tak się zadzieżgnął
wiem jedno
Speedo zapodał kiedyś link do artykułów w jakiejś witrynie dotyczących instalacji gazowych
uczciwy instalator takowych instalacji z pomoca innych forumowiczów opisywał typowe dla instalatorów triki (czytaj: sposoby) orżnięcia klienta
daleko nie szukając sprawdziłem u Teścia instalacje gazową i okazało się że niewiarygodnie drogi i najlepszy instalator gazowy, przedstawiciel FIAT (salon serwis itp) zamontował modulator(takie pudełeczko) nie przykręcając je do wspornika (choć był w komplecie) tylko wykorzystując droższe opaski zaciskowe (nie wymagało to większych prac i myślenia gdzie by go tu zainstalować)
przyczepili tenże cyngwajster do kabla idącego od akumulatora
efekt był takowy że modulator NAPIERDALAŁ w podstawę akumulatora
BARDZO KURWA FACHOWE

i jeszcze raz:

więc nie denerwuj się tylko jeśli jesteś "gazownikiem" zapracuj na zmianę stereotypu Fachową usługą przez duże F
jeśli jesteś "gazownikiem"nie kłócąc się z nami pokazałbyś klasę
a tak...?

mmmk - |12 Sie 2006|, 2006 06:49

no niestety gaziarze sa jacy sa mi gaz zrobili dobrze ale laczne strarty w samochodzie przez ich partactwo kolo 100 zl. a co zepsuli?? zalozyli tak nowe przewody motorcrafta tak,ze ten od cewki do aparatu w czasie jazdy ocieral sie o kolo pasowe wiec tak naprawde ja nawet sie na tym przewodzie nie przejechalem. mieli odkupic ale zapomnieli ( no dobra ja tez sie nie upomnialem o zwrot kast, przezyje) po kolejnej wizycie gdzie instalacje mieli polozyc juz do konca wyrwali mi "skore" od lewarka zmiany biegow bo nie umial tego zdjac wiec to wyrwal i tyle ( fakt byla porwana i przetarta ale wygladalo ok) a teraz?? no musze cos kupic i jakos to zalozyc kolejne 30 do 50 zl w plecy. pomijac,ze po odbiorze oddali mi samochod calkiem pusty jezeli chodzi o gaz ( tez ok bylo malo jak go dostali a jazdy probne?? normalne) tylko czemu po zatankowaniu okazalo sie,ze gasnie na skrzyzowaniach?? no i kolejna poprawka a wszystko to przez pospiech i takie tam podobne. ogolnie zrobili w koncu ok ale jednak te kilka rzeczy mogloby sie nie wydarzyc i byloby milej. tylko z 2 strony kazdy kto zgadza sie zamontowac gaz musi byc swiadowy uszkodzen jakie moga powstac.
pozdrawiam
maciek
p.s. a text ktory uslyszalem o miejsc zamocowania centralki to nie wiem czy to zart ( ciezki zart) czy koles az tak mnie lubi albo o co mu chodzilo bo "skore" na lewarku porwal wlasnie przez to a chcial wiercic dziure w miejscu gdzie mk2 ma wlacznik od swiatel i podswietlenie zarowki... przeciz jakby mi to przewiercil to bym mu chyba glowe musial przewiercic.... :706:

tomi503 - |12 Sie 2006|, 2006 07:14

Cytat:
jeszcze raz:

więc nie denerwuj się tylko jeśli jesteś "gazownikiem" zapracuj na zmianę stereotypu Fachową usługą przez duże F
jeśli jesteś "gazownikiem"nie kłócąc się z nami pokazałbyś klasę
a tak...?


Nie denerwuje się ani troszeczkę :702:
Nie zamierzam pracować na fachowość innych bo mi to lata tylkowiem jak podchodzi potencjalny klient.
Na początek jest zawsze za drogo, potem po odbiorze autka po pierwszym weekendzie zawsze wracają na regulacje spowrotem bo.... " ja ze szwagrem tylko otworzyliśmy maskę i sam się rozregulował" takie tłumaczenia słychać najczęściej. Jeszcze pół biedy jak się przyznaje że otwierał maskę gorzej jest jak mecenas twierdzi że nic nie ruszał a widać ewidentnie że pokręcił wszystkim czym można.
Potem oczywiście są opowiadania jacy gaziarze są beee.

Przyzwyczaiłem się do tego jakie są opinie na temat gaziarzy ale w tym jednym przypadku który jest opisywany się niestety nie zgodzę.

Aha jeszcze są tacy co po regulacji instalki I generacji i to nie zręki tylko na analizatorze spalin potrafił bez zastanowienia pokręcić registrem i stwierdzić że tak będzie lepiej to ja się pytam po jasną cholerę przyjechał na regulację skoro wie lepiej jak to zrobić. Uprzedzę pytanie nie sprawdził auta na drodzę tylko pokręcił. po kilku dniach wrucił że dalej mu durzo pali :DDDDDD

DareG - |12 Sie 2006|, 2006 08:56

wiesz co??
ja ci po prostu nie odpowiem
szkoda czasu na jałowe dyskusje
Cytat:
kazdy kto zgadza sie zamontowac gaz musi byc swiadowy uszkodzen jakie moga powstac.
to chyba jakiś okrutny żart
może jeszcze powinien na klęczkach wpychać auto do warsztatu??

mmmk - |12 Sie 2006|, 2006 14:20

zaloz i zobacz. wedlug mnie niestety nie ma szans na drobne uszkodzenia. przykre ale zawsze tak mialem ( jezeli 2 zagazowane samochody to juz mozna wogole pisac zawsze.) moze to wynika z tego,ze ja wygladam na duzo mniej lat niz mam (podobno) a z ojcem w takich sprawach jezdzic nie bede ;) a jak bym sie z nimi klocil o to co zepsuli to regulacja nie skonczylaby sie na 9 razie tylko jezdzilbym tam cale zycie ;)
pozdrawiam
maciek

ScorpioV6 - |13 Sie 2006|, 2006 12:46

tomi503 napisał/a:
A co Ty myślisz że machery od gazu będą za tobą jeździć i sprawdzać czy Ci się wsówki nie zsówają?

Sęk w tym że to ja płace za i to ja wymagam... takie rzeczy niepowinny sie dziać... a przynajmniej po okresie ~2 tygodni od założenia instalacji.
DareG napisał/a:
zapłaciłbyś 5 zł więcej za instalację żeby mieć pewność!?

Jeżeli byłbym pewny ze zakaładaja mi instalacje i wszystko bedzie bomba chociażby przez te 2 lata jak trwa gwarancja to dopłaciłbym nawet 50 pln
Stefan napisał/a:
Zobacz u kolegow ktorzy maja instalki zakladane w Holandi i w kraju.

Powaga panowie, porównując instalacje polską i holenderską tych samych generacji rożnice są kosmicze...począwszy od takich rzeczy jak jakość i osiągi na gazie po takie przyjemne szczegóły jak wskazywanie ilości gazu na wskżniku od paliwa... Holednerki ROX!
DareG napisał/a:
przyczepili tenże cyngwajster do kabla idącego od akumulatora
efekt był takowy że modulator NAPIERDALAŁ w podstawę akumulatora
BARDZO KURWA FACHOWE

buahahaha... :-d a Tomi503 śmie twierdzić że jestem je~ ma~ :P
mmmk napisał/a:
kazdy kto zgadza sie zamontowac gaz musi byc swiadowy uszkodzen jakie moga powstac.
:|
..no ten Cossy to moje 3 auto na gazie... i tym razem stałem nad kolesiami do końca i jak mi coś się zaczynało niepodobać to od razu była gadka "co i jak" i w zasadzie instalacja działa w porównaniu do 2 wcześniejszych jak żyleta.. (no oprócz tych nieszczęsnych kabli od mixera). Także panowie cuda się zdarzają i dobre montaże instalacji też pewnie , ale trzeba jak to w życiu być "zdrowo" sceptycznym i własnego interesu pilnować z pałą w ręku ;d

Rafał A.(antek) - |13 Sie 2006|, 2006 13:01

to tylkozalezy od ludzi i warsztatu. ja jak własnorecznie zakladalem gaz, to nic nie zapsulem nigdzie, poprostu.

Inna sprawa ze jak cos robisz zawsze jest szansa ze cos peknie i si epopsuje, pewne elementy tak sa poprostu zbudowane.

Stefan - |13 Sie 2006|, 2006 13:21

Witam!
Rafał A.(antek) napisał/a:
to tylkozalezy od ludzi i warsztatu.
-b/k.Pozdrawiam.Stefan.
r_igla - |14 Sie 2006|, 2006 20:21

to i ja się podepnę pod temat ,moje problemy z gazownikami i partactwami (5 poprzednich samochodów i dużo poprawek u znajomych) skończyły się jak sam dla siebie się stałem gazownikiem :690:
marcys - |16 Sie 2006|, 2006 10:00

DareG napisał/a:
przedstawiciel FIAT (salon serwis itp) zamontował modulator(takie pudełeczko) nie przykręcając je do wspornika (choć był w komplecie) tylko wykorzystując droższe opaski zaciskowe (nie wymagało to większych prac i myślenia gdzie by go tu zainstalować)
przyczepili tenże cyngwajster do kabla idącego od akumulatora
efekt był takowy że modulator NAPIERDALAŁ w podstawę akumulatora
BARDZO KURWA FACHOWE


przynajmniej zamocowali, w moim emulator wisial sobie luzno kolo kolektora wydechowego bez zadnego mocowowania! wystarczalo wziac jedna srubke i przekrecic nawet nie trzeba bylo wiercic bo niedaleko byl otworek farbyczny ktory sie swietnie do tego nadawal.

Kiedys mi montowali parownik i koles pociagnal przewod z cieczą tak ze opieral sie o osłone kolektora i twierdzil ze to jest ok!

Struna - |16 Sie 2006|, 2006 10:24

Rafał A.(antek) napisał/a:
Inna sprawa ze jak cos robisz zawsze jest szansa ze cos peknie i si epopsuje, pewne elementy tak sa poprostu zbudowane.
plus trzeba wziąć pod uwagę że mamy jak by nie było z deka leciwe auta i grzebanie w tym niestety bywa destrukcyjne dla starych sparciałych przewodów, opasek itp itd.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group