Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Bicie kierownicy PO przetoczeniu tarcz. Myszkuje po drodze

zagiel_14 - |23 Lut 2010|, 2010 16:29
Temat postu: Bicie kierownicy PO przetoczeniu tarcz. Myszkuje po drodze
Witam.
Temat wygląda tak, że kierownica biła przy hamowaniu jakoś tak powyżej 70km/h. Dałem do mechaniora ten przetoczył tarcze i.... bije dwa razy mocniej (już od 40km/h i to bicie czuć teraz na pedale nawet). No cholera mnie wzięła jak jechałem teraz do domu... Tarcze przetoczone prawidłowo jakby się kto pytał
Pomóżcie podpowedzcie o co chodzi...

Druga sprawa jest taka, że samochód myszkuje na drodze, gdy ta jest tylko troszke nierówna.
Uczucie jest takie jakby przednie koła traciły kontakt z podłożem. Na co popatrzeć??

No i jest jeszcze brak ręcznego ale to z tego co czytam sprawa zacisków, więc najpierw zrobie przód a potem się tyłem zajmę.

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam

Struna - |23 Lut 2010|, 2010 16:34

zagiel_14 napisał/a:
Tarcze przetoczone prawidłowo jakby się kto pytał
po czym wnosisz ?
zagiel_14 napisał/a:
Druga sprawa jest taka, że samochód myszkuje na drodze, gdy ta jest tylko troszke nierówna.
to doprowadź zawieszenie do porządku.
zagiel_14 napisał/a:
Uczucie jest takie jakby przednie koła traciły kontakt z podłożem. Na co popatrzeć??
amortyzatory.
Marcin - |23 Lut 2010|, 2010 16:39

Te tarcze to były sprawdzane czujnikiem, czy nie ma bicia, jak były jeszcze na tokarce?
zagiel_14 - |23 Lut 2010|, 2010 16:47

1.dosyć ciężko jest przetoczyć tarcze i je bardziej skrzywić niż były, tak były sprawdzone

2. akurat zawiecha jest w dobrym stanie bez luzów

3. a to akurat musze sprawdzic

Struna - |23 Lut 2010|, 2010 16:49

zagiel_14 napisał/a:
dosyć ciężko jest przetoczyć tarcze i je bardziej skrzywić niż były
wg mnie bardzo prosto.
zagiel_14 napisał/a:
akurat zawiecha jest w dobrym stanie bez luzów
jeśli tarcze na 100% proste, osadzone na piaście poprawnie, zaciski nie kleszczą to raczej ten zawias jednak nie jest w dobrym stanie.
zagiel_14 - |23 Lut 2010|, 2010 17:26

po pierwszym poście pojechałem na stacje kontroli pojazdów, efekt:
amory lewy 68% prawy 72% sprawności

zawias nie ma żadnych luzów, jednak diagnosta powiedział, że gumy łączące wachacz z drążkiem sterującym są miękkie, ale takie są z natury, nie są wybite. Mówił też, że spotkał się z przypadkami, że ludzie w scorpio właśnie na te gumy dawali podkładki by było to bardziej sztywne.

gufer-posepny - |23 Lut 2010|, 2010 17:30

moozesama felga czy opona sa krzywe ? piasta wyczysczona?
kondzio508 - |23 Lut 2010|, 2010 17:30

albo poli dac , wtedy jest sztywniej .
Struna - |23 Lut 2010|, 2010 17:31

zagiel_14 napisał/a:
gumy łączące wachacz z drążkiem sterującym są miękkie
wnioskuję, po tym opisie, że mowa o mk1/mk2. Warto by to wogóle na samym początku zaznaczyć, bo jednak mk3 ma zupełnie inny zawias na przedzie.

Co do tych gum, masz słoneczka czy te mocniejsze a'la cosworth-owe ? końcówki drążków ok ?

zagiel_14 - |23 Lut 2010|, 2010 17:48

Może tak być, że jeśli przetoczyłem tarcze a zostawiłem stare klocki to bije dlatego ze klocki sie dotarly do starych tarcz?

A jak mogę rozpoznać te tulejki? Po tym jak się wyginały te gumy śmiem twierdzić, że to są te zwykłe słoneczkowe.
Te a'la cossworth są dużo sztywniejsze?

grand funk - |23 Lut 2010|, 2010 17:50

mi wlasnie dohc auto myszkuje na koleiniastej drodze. amory sa nowe wahacze i gumy tez... gdzie szukac dalej przyczyny?
Struna - |23 Lut 2010|, 2010 17:59

zagiel_14 napisał/a:
Te a'la cossworth są dużo sztywniejsze?
tak.
grand funk napisał/a:
mi wlasnie dohc auto myszkuje na koleiniastej drodz
jakie ogumienie, końcówki drążków i same drązki ok ?
grand funk - |23 Lut 2010|, 2010 18:07

no o drazkach i koncowkach nic nie wiem. ogumienie chyba ok goodyear vector +
Struna - |23 Lut 2010|, 2010 18:07

grand funk napisał/a:
ogumienie chyba ok goodyear vector +
chodzi mi o wymiary
grand funk - |23 Lut 2010|, 2010 18:08

195/65/15
Struna - |23 Lut 2010|, 2010 18:11

grand funk napisał/a:
195/65/15
czyli raczej "cywilne" więc nie powinno za bardzo nosić. A ciśnienie jakie ?
bingo - |23 Lut 2010|, 2010 18:32

Marcin napisał/a:
Te tarcze to były sprawdzane czujnikiem, czy nie ma bicia, jak były jeszcze na tokarce?
- a co to da - jak toczone na jednym mocowaniu, to i czujnik nic nie wykarze, a i tak może mocowanie być to liftu i po założeniu będą bić ...
zagiel_14 napisał/a:
1.dosyć ciężko jest przetoczyć tarcze i je bardziej skrzywić niż były, tak były sprawdzone
- to jest bardzo proste, wystarczy, że źle chwycisz w uchwycie lub uchwyt do bani ... generalnie, tarcze nie będę bić tylko po przetoczeniu na aucie, we wszystkich pozostałych przypadkach jest ryzyko, a nawet pewność, że jakieś tam bicie będzie (najczęściej nieodczuwalne). Oczywiście łożysko musi być idealne na piaście, żeby toczyć na aucie.
zagiel_14 napisał/a:
że gumy łączące wachacz z drążkiem sterującym są miękkie
- jeżeli MK1/2, to gumy raczej miękie nie są, podkładki są natomiast na tyle duże, że przy słoneczkach nie widać, w jakim stanie są gumy (a jeżeli widać, że są nie tego, to już totalny kataklizm).
co do przyczyn - do sprawdzenia cała zawiecha włącznie z łożyskami, i to po podniesieniu. Jeżeli masz miękkie gumy na wachaczu - stabilizatorze, to ich pewnie nie masz, i daltego może myszkować i bić ci na tarczy. po naprawieniu zawiechy bicie ci ustanie (jak tarcza lekko dostała, to i tak się poprawi, ale chwilę to potrwa). do sprawdzenia również koła i układ kierowniczy. klocki zwasze muszą się ułożyć, ale nie powinny bić mocniej.
generalnie to co struna już pisał.

kondzio508 - |23 Lut 2010|, 2010 19:22

Struna napisał/a:
czyli raczej "cywilne" więc nie powinno za bardzo nosić. A ciśnienie jakie ?


Struna A 195/50/R15 to cywilne ? bo mi sie dobrze prowadzi na takim :) wiec rozmiar nie wiem co ma do rzeczy ? jesli można to chciałbym sie dowiedzieć .

masa300789 - |23 Lut 2010|, 2010 19:46

i jeszcze moze zbieznosc jest jakas inna ;)
zagiel_14 - |23 Lut 2010|, 2010 21:15

gdzie moge dostać te gumy a'la cossworth?

jeśli te gumy na tulejach są takie trefne to może lepiej zrobić czary z tymi podkładkami na tuleji? Co o tym myślicie?

grand funk - |23 Lut 2010|, 2010 23:12

co w praktyce dają cossowe gumy? magiel w cossie jest taki sam ja np mam w dohc?
ford2fast - |23 Lut 2010|, 2010 23:38

grand funk napisał/a:
cossowe gumy

Scorpio Cosworth ma fabrycznie takie same gumy na stabilizatorze przednim jak każde inne Scorpio :)
Takie nazewnictwo wymyślił przedawczyki badziewnych zamienników :):
Trwałością przeważnie przewyższają oryginały jednak komfort prowadzenia jest duuuuuuuuuuużo gorszy :roll:


grand funk napisał/a:
magiel w cossie jest taki sam ja np mam w dohc?

Nie całkiem :)

maup - |23 Lut 2010|, 2010 23:45

ford2fast napisał/a:
jednak komfort prowadzenia jest duuuuuuuuuuużo gorszy :roll:

tiaaa zwłaszcza na naszych kretowiskach gdzie słoneczka wytrzymują 7 do 10 km...

kat - |24 Lut 2010|, 2010 08:40

Mam u siebie zalozone w czerwcu poli od Fidowskiego z foruma.W grudniu auto przeszlo przeglad od strzala
Jezdze w lecie na 225/45/17
poli dalej zyja i maja sie dobrze,a koszta 20 zl wieksze niz gumy

Co do tarcz to sa po prostu badziewnie przetoczone

Az dziw,ze w czasach kiedy koszt tarcz nie jest gigantyczny i mozna je dostac wszedzie,ktos decyduje sie na ich toczenie
czas ,kasa i potem nasze nerwy sa chyba cenniejsze

Adam73 - |24 Lut 2010|, 2010 09:20

kat napisał/a:
Az dziw,ze w czasach kiedy koszt tarcz nie jest gigantyczny i mozna je dostac wszedzie,ktos decyduje sie na ich toczenie
czas ,kasa i potem nasze nerwy sa chyba cenniejsze
kat, podcieranie palcem tyłka nadal w polskie modne. Lepiej meczyć sie z naprawą x miesiecy niz wydać pare złotych wiecej.
A co do zakładania twardszych zamienników to przypomne tylko że kazde takie założenie wpływa 1. na komfort prowadzenia (braj jako takiego tłumienia w efekcie jedziemy jak rowerem bez opon), 2. na uszkodzenie innych podzespołów auta z powodu przenoszenia na nie drgań .
Według mnie utwardzenie zawieszenia ma sens tylko w dwóch przypadkach:
1. przy autach rajdowych
2. przy równych drogach

zagiel_14 - |24 Lut 2010|, 2010 10:39

Jak dla mnie to przetoczenie tarcz było przynajmniej 5-krotnie tańsze od nowych tarcz (toczenie 25zł, nowe tarcze na ALLEGRO 60zł/sztuka) a jeżeli nie są ani jakoś szczególnie zwichrowane, ani cienkie to nie widzę powodu, żeby kupować nowe.

Adam73 to jakie widzisz wyjście z tej sytuacji? Bo albo kupujesz oryginał i jeździsz jakbyś miał przód z gumy, albo jeździsz normalnie i reszta dostaje po dupie (teoretycznie, bo z tego co czytam ludzie już troche pojeździli na tych poli i nie wymieniają całej zawiechy po drodze, te gumy to chyba najsłabszy punkt zawieszenia przedniego w Scorpio mkI,mkII). Ja osobiście wolę czuć się pewnie na drodze i chyba nie jestem osamotniony w tym zdaniu.

P.S. Oddałem dzisiaj auto z powrotem do mechanika i to jego brocha, żeby kiera nie biła a nie moja. Oczywiście naprawa będzie wykonana nieodpłatnie, ew. będę musiał zapłacić za wymianę klocków z przodu.

Adam73 - |24 Lut 2010|, 2010 10:43

zagiel_14 napisał/a:
jeżeli stare nie są ani jakoś szczególnie zwichrowane,

Jak były zwichrowane to zapewne od przegrzania a tego juz toczeniem nie usuniesz i każde kolejne nagrzewanie(hamowanie) bedzie je bardziej odkształcało.

olcha20 - |24 Lut 2010|, 2010 11:26

Struna napisał/a:
grand funk napisał/a:
mi wlasnie dohc auto myszkuje na koleiniastej drodz
jakie ogumienie, końcówki drążków i same drązki ok ?


Mi tak myszkował swego czasu - winne były opony. (195/65/15)

Bieżnik był OK, wyważone były OK, - ale latał po drodze jak żyd po sklepie..

Winny - miękkie boki opony - problem zniknął, po wymianie na zimówki, - a na lato kupiłem inny komplet i problem zniknął.

A już się wkurzałem, że tak po prostu jest... mechanior jakiś wysuwał teorie, że auto długie, ciężkie, nie pasuje do kolein, i zawsze będzie rzucać :lol: :lol: (poważnie)

kat - |24 Lut 2010|, 2010 11:37

zagiel_14 napisał/a:
Jak dla mnie to przetoczenie tarcz było przynajmniej 5-krotnie tańsze od nowych tarcz (toczenie 25zł, nowe tarcze na ALLEGRO 60zł/sztuka) a jeżeli nie są ani jakoś szczególnie zwichrowane, ani cienkie to nie widzę powodu, żeby kupować nowe.


dolicz do tego twoje nerwy,wizyty u mechanika,tokarza ,paliwo na dojazdy i masz prawie nowe tarcze

Adam73!
kupilem swojego z twardszym zawiasem Koni i springami HR,grzebal i zmienial na fabryke nie bede,bo jezdzi mi sie niezle ,nawet na tych 17.
Poli sa niewiele twardsze ,a o wiele wytrzymalsze,bo gumy zmienialem z reguly po 4-5 tysiacach.Przez dwa lata w moim zawiasie bylo robione tylko to i nic wiecej,bo nie ma takiej potrzeby,a raz na pol roku jade na szarpaki zeby sprawdzic zawias i mam spokoj.

bingo - |24 Lut 2010|, 2010 11:47

zagiel_14 napisał/a:
Jak dla mnie to przetoczenie tarcz było przynajmniej 5-krotnie tańsze od nowych tarcz (toczenie 25zł, nowe tarcze na ALLEGRO 60zł/sztuka) a jeżeli nie są ani jakoś szczególnie zwichrowane, ani cienkie to nie widzę powodu, żeby kupować nowe.
- może zacznijmy od tego, czemu te tarcze sie wygieły ... bo nie jest to efekt prawidłowego zużycia (temat wałkowany kilka razy). Przetoczenie tarcz czy ich wymiana to tylkousunięcie awarii, a nie ich przyczyny.
zagiel_14 napisał/a:
te gumy to chyba najsłabszy punkt zawieszenia przedniego w Scorpio mkI,mkII). Ja osobiście wolę czuć się pewnie na drodze i chyba nie jestem osamotniony w tym zdaniu.
- ja wymieniałem niedawno, ja przejechałem 70 tys. bez wymiany, ile wcześniej tego nie wiem (prawa strona, bo lewa była robiona zaraz po zakupie i teraz też wymieniona, choć nie było takiej potrzeby). Mam teraz z prawej gumę od cossa w starym wachaczu (tak gupio wyszło) i nowy oryginał ze słoneczkiem na lewej stronie. Pewnie latem rozbiorę i zobaczę jak to wygląda (wymienię prawy wachacz przy okazji) i zobaczę, jakie zużycie gum po lewej i prawej stronie. Bedzie pewnie z 15 tys. przekulane do tego czau, więc może będzie coś widać. Co do komfortu - nie widzę różnicy między lewą a prawą stroną, ale mam gumy od kosa odwrotnie założone niż inni - początkowo miałem niby normalnie, ale przy 4x4 nie zdało to egazminu i mam teraz dłuższą z przodu.
zagiel_14 napisał/a:
.S. Oddałem dzisiaj auto z powrotem do mechanika i to jego brocha, żeby kiera nie biła a nie moja. Oczywiście naprawa będzie wykonana nieodpłatnie, ew. będę musiał zapłacić za wymianę klocków z przodu.
- pewnie nie tylko za to ....
Adam73 napisał/a:
Jak były zwichrowane to zapewne od przegrzania a tego juz toczeniem nie usuniesz i każde kolejne nagrzewanie(hamowanie) bedzie je bardziej odkształcało.
- niekoniecznie od przegrzania, luzy zawiechy, zatarte tłoczki, opony czy też całe koła wadliwe i inne problemy też mogą to spowodować.
Adam73 - |24 Lut 2010|, 2010 12:03

kat napisał/a:
gumy zmienialem z reguly po 4-5 tysiacach.
Mozliwe, ale niekoniecznie . Ja poprednim przejeździłem 5 latek nakreciłem cos ponad 50k i gumy były nie ruszane ,dodam jeszcze że żadnych problemów z zawiechom czy prowadzeniem nie miałem.
zagiel_14 - |24 Lut 2010|, 2010 14:17

Jeszcze jedna sprawa, co do "myszkowania" po drodze, czy przyczyną mogą być wąziutkie opony tzn. 175/80/14? Bo takie ma na zime założone
olcha20 - |24 Lut 2010|, 2010 14:28

zagiel_14 napisał/a:
175/80/14?


TU bym szukał przyczyny.... bardzo wysoki profil własnie.. + miękka guma - bo zimówki - to sobie wyobraź jak to pracuje przy skręcie, i jak się odkształca na nierównościach

zagiel_14 - |24 Lut 2010|, 2010 17:04

to jakie oponki założyć "na lato" nie chciałbym zmieniać felg więc najlepiej 14"
Adam73 - |24 Lut 2010|, 2010 17:20

185/70R14
Slyu - |24 Lut 2010|, 2010 17:42

ale tez zwroc uwage na gumy, na stan rok produkcji jak beda uzywki, bo i tak mozesz sie w jakies maslo wpakowac.
Adam73 - |24 Lut 2010|, 2010 17:45

No zasada jest taka że starsze niz 2-3 lata to juz raczej "kiszka".
Slyu - |24 Lut 2010|, 2010 17:51

jak mi sie duzo uzywek przez reke przetacza, to uwierz, ze ludzie potrafia jezdzic na wszystkim.
Adam73 - |24 Lut 2010|, 2010 18:01

Slyu, popatrz na allegro jakie tam sa opony do kupienia, Kubica by na nich mógł jeździć.
Inni znów sprzedają " z bierznikiem 8-9 mm" tyle że opony na bokach są skruszałe jak obrazy Michała Anioła.

Slyu - |24 Lut 2010|, 2010 18:07

no ba. Polska :P ja ostanio vectre mialem 2 dni, to jedna os 195 druga 175. Profilowo strasznie :P opony tez z 2000 roku :P
A podjechal ostatnio koles do nas i mowi, zeby mu lozysko wymienic bo strasznie stuka jak przyspiesza i tak dalej, przejechalem sie a auto normalnie lata sobie przy 50, wracam sprawdzam kolo a tam sruby pourywane :rofl:

WieSiu - |24 Lut 2010|, 2010 19:21

mnie juz nikt nie namowi na przetoczenie, u siebie przetoczylem tarcze,bo byly prawie nie zuzyte i tylko sie wnerwilem,bo zmanowalem kase i 2-3 raz gorzej niz przed przetoczeniem. Kupilem nowe tarcze i od paru miesiecy spokoj :) A gosc oczywiscie sie uparl ze to niemozliwe ze jest gorzej.
VIK - |24 Lut 2010|, 2010 19:41

Nie no, ludzie, tarcze z allego po 60zł, ja wiem, sprzedawali swego czasu kpl. z klockami za 129,99, ŻENADA. A przetoczyć można patykiem na skup złomu od razu. NIEZGODNE ze sztuką i tyle. I każdemu życzę, żeby mu biły 10000x gorzej po toczeniu, dlaczego? bo takich rzeczy się nie robi, dlaczego? bo mało kiedy się to udaje, a robota w kółko ta sama.
Kupujesz dobre tarcze, czyścisz piasty, sprawdzasz bicie, robisz reperaturki w zaciskach, i na tłoczku i na prowadzeniu zacisku w jarzmie, odtłuszczasz tarcze, zkaładasz na auto i ognia, jak robisz sam, to w 4 stówach się zamkniesz i masz SPOKÓJ z hamulcami. Szukasz gdzieś indziej. Wyłączając sprawy religijne, cudów ni ma.

maup - |24 Lut 2010|, 2010 19:45

Amen.
Adam73 - |24 Lut 2010|, 2010 19:47

VIKu, jak cos powiesz to juz powiesz i nie ma co więcej dodawać. :-D
jaroz - |24 Lut 2010|, 2010 19:57

grand funk napisał/a:
co w praktyce dają cossowe gumy?
W praktyce? Miesiąc, dwa dłuższej jazdy, a potem taki sam szmelc się robi jak ze słoneczkami.
Sam to przerobiłem. Teraz przed listopadem kupiłem całe wahacze ze słoneczkami i...już czekają poli od kolegi z forum :) bo słoneczka mają już dość...

[ Dodano: |24 Lut 2010|, o 19:58 ]
Adam73 napisał/a:
skruszałe jak obrazy Michała Anioła
:D

[ Dodano: |24 Lut 2010|, o 20:02 ]
WieSiu napisał/a:
u siebie przetoczylem tarcze,bo byly prawie nie zuzyte i tylko sie wnerwilem,bo zmanowalem kase i 2-3 raz gorzej niz przed przetoczeniem
Bo tego się nie robi :P Wystarczy popatrzeć jaką ma grubość now tarcz, a jaka grubość jest dopuszczalna. Jakieś 2mm różnicy!!! To jak się to nawet delikatnie przetoczy, to już praktycznie się nadaje do wymiany. No ale nie w Polsce. Tu się jeździ do bólu, aż zostanie samo użebrowanie wentylujące :-d
VIK - |24 Lut 2010|, 2010 20:09

jaroz napisał/a:
grand funk napisał/a:
co w praktyce dają cossowe gumy?
W praktyce? Miesiąc, dwa dłuższej jazdy, a potem taki sam szmelc się robi jak ze słoneczkami.

Jeśli kupusz te z allegor za 28zł za kpl. to bankowo.
Jeśli kupisz firmówki z QH Quinton, albo z Delphi, to średnio wytrzymują 20-30tys. na naszych drogach. Ale to 2x większy wydatek, ale widac to trzymając produkt allego i firmówki w ręku.

grand funk - |24 Lut 2010|, 2010 20:15

VIK,

dlatego chyba musze w kncu nawiedzic twoja mechanike, bo juz mnie slabia okoliczni czarodzieje ;/

jaroz - |24 Lut 2010|, 2010 20:19

VIK, ja kupowałem w sklepie spec. się tylko w Fordzie, więc wiesz. Pewnie to jednak było podobne do allegrowskiego towaru. Mam już poli o podobnej twardości lub ciut wyższej niż seria. Czekają trzeci miesiąc na wymianę :)
VIK - |24 Lut 2010|, 2010 20:26

Ja na poli już przeszło rok przejeździłem i gra muzyka. Jak przehulam drugi, a zapewne tak, to już się spłacą.
jaroz - |24 Lut 2010|, 2010 21:55

VIK napisał/a:
Jak przehulam drugi, a zapewne tak, to już się spłacą
To ile płaciłeś, że drugi rok się dopiero spłacą??? Moje poli to koszt 60zł
VIK - |24 Lut 2010|, 2010 22:02

80.
Waski - |25 Lut 2010|, 2010 01:32

ja dostałęm gratis dwie gumy do tłumika od merca i przejezdziłem 5 lat
nie musiały się spłacać - zarabiały :P

VIK - |25 Lut 2010|, 2010 06:52

moje w jakimś sensie też zarobiły, bo założyłem raz i jak dotąd nie musiałem z tym robić=mogłem robić komuś innemu :)
Waski - |25 Lut 2010|, 2010 06:58

spoko VIK :) mi chodziło tylko o to ze dyskusja na ten temat była już milion razy a są osoby które za kazdym razem w niej uczestniczą :) musiałem dołączyć żeby był komplet :P
pablo19 - |25 Lut 2010|, 2010 07:44

VIK napisał/a:
...albo z Delphi, to średnio wytrzymują 20-30tys. ...

U mnie wytrzymały kilka tysi, także tych nie polecam.

PS. ja też dołączyłem, w końcu to temat rzeka.

zagiel_14 - |25 Lut 2010|, 2010 09:00

VIK to może powiedziałbyś co to są DOBRE tarcze? I jaka jest przyzwoita cena za same tarcze?

Rozumiem, że tanie tarcze z allegro bo jednym przejeździe przez kałużę wygną się jak szynka na słońcu? :P

Pozdrawiam

wieloryb - |25 Lut 2010|, 2010 09:47

zagiel_14, było już to gniecione z pół miliona razy.
Jedni uważają, że Mikoda, inni że Motorcrafty, inni, że jeszcze inne. Poszukaj w tematach i się dowiesz, albo napisz do VIK-a PW, to Ci odpowie. Dodam, że do tarcz musisz mieć jeszcze odpowiednie klocki.

Struna - |25 Lut 2010|, 2010 11:27

mi kosowe zazwyczaj koło roku wytrzymywały ( czyli jakieś 30 - 50 kkm ) Słoneczka zmieniałem po dwóch tygodniach od założenia, się porozrywały.
marcys - |25 Lut 2010|, 2010 13:33

zagiel_14 napisał/a:
VIK to może powiedziałbyś co to są DOBRE tarcze? I jaka jest przyzwoita cena za same tarcze?

Rozumiem, że tanie tarcze z allegro bo jednym przejeździe przez kałużę wygną się jak szynka na słońcu? :P

Pozdrawiam


moje tarcze za 99 zl komplet (AD polska) mają 30kkm i sa prosciutkie :D takze reguly nie ma.

Zysio - |25 Lut 2010|, 2010 19:46

zagiel_14 napisał/a:
VIK to może powiedziałbyś co to są DOBRE tarcze? I jaka jest przyzwoita cena za same tarcze?


Przyzwoita?

Może niektórzy popukają się w czoło, ale ja za kpl tarcz SBS na przód i tył zabuliłem całe ok. 140 PLN. I od jakichś 1,5 roku (~40 kkm) się sprawdzają w komplecie z klockami Lucasa, żadnych bić ani innych cyrków.

Podjąłem ryzyko i jestem zadowolony.

Struna - |25 Lut 2010|, 2010 23:19

nie zawsze cena jest wyznacznikiem jakości.
VIK - |26 Lut 2010|, 2010 06:47

I mało kto czyści piasty i sprawdza bicie przed załozeniem tarcz+robi regenerację zacisków, bo jak dobre na oko, to po co ruszać. Będzie taniej. Generalnie nie ma reguł, ale napisałem co trzeba zrobić z całym przodem z hamuclami, żeby w 99% wypadków był spokój. A tarce typu krzok raz są dobre, raz nie. W zasadzie mechanicy nie dają żadnej gwarancji na robotę z tarczami marki podróba podróby.
Chłodny Ar - |26 Lut 2010|, 2010 07:47

VIK napisał/a:
mało kto czyści piasty i sprawdza bicie przed załozeniem tarcz+robi regenerację zacisków

Viku zrobilem to wszystko.... nowki zimmermany i.... znowu bije :(

ford2fast - |26 Lut 2010|, 2010 08:26

A ja dostałem używane gumki , używałem ich wielokrotnie i też się sprawdziły :):
Waski napisał/a:
mi chodziło tylko o to ze dyskusja na ten temat była już milion razy a są osoby które za kazdym razem w niej uczestniczą :) musiałem dołączyć żeby był komplet :P

Obecny :)

jaroz - |26 Lut 2010|, 2010 08:32

ford2fast napisał/a:
A ja dostałem używane gumki , używałem ich wielokrotnie
Romek, zupełnie nie ten... temat :-D ;) Musimy dopiero utworzyć taki dział :P
Rafał A.(antek) - |26 Lut 2010|, 2010 09:44

SBSy akurat były dobre i widać nadal sa. DO MK3 ciężko je dostać, ale tu z kolei mikoda daje rade.
kondzio508 - |26 Lut 2010|, 2010 09:53

A gdzie te SBS-y można kupić ? bo umnie w sklepach jakoś nie mogę znaleść :(
pablo19 - |26 Lut 2010|, 2010 13:57

Też SBS-y polecam, Kev chyba też ;)
Struna - |26 Lut 2010|, 2010 14:12

kondzio508 napisał/a:
A gdzie te SBS-y można kupić ? bo umnie w sklepach jakoś nie mogę znaleść :(
ej gdzie Ty mieszkasz ? tłumików nie macie, tarcz nie macie - no jakaś masakra :)
kondzio508 - |26 Lut 2010|, 2010 14:18

Struna,

serio pisze ( Na zadu....u ) i tyle . jakoś nie moge namierzyć kpl. za 140 bo bym odrazu se znabył , nie mam zadnych objawów uszkodzenia ale wymienić mozna bo zawsze to bezpieczniej i odrazu klocki przód i bedą heble nowe :) zaciski idealne , na recznym nie ruszysz wiec bedzie w miejscu stawał odrazu :D

maup - |26 Lut 2010|, 2010 16:39

kondzik nie zrzędź, bo zawsze możesz albo kogoś poprosić o pomoc albo chociażby u jacka z FCP się zaopatrzać, on głównie wysyłkowo sprzedaje a i tak się ponoć opłaca bo ceny ma zacne
Zysio - |26 Lut 2010|, 2010 17:37

Rafał A.(antek) napisał/a:
SBSy akurat były dobre i widać nadal sa


Zasugerowałem się właśnie Twoją i Kevina opinią.

Kevin Xy - |26 Lut 2010|, 2010 20:28

pablo19 napisał/a:
Też SBS-y polecam, Kev chyba też ;)

Zysio napisał/a:

Zasugerowałem się właśnie Twoją i Kevina opinią.

ja sie odcinam od tego teraz
od tamtego czasu raz przetaczane, teraz juz sie ich koniec zbliza
chyba maja u mnie za ciezko

zagiel_14 - |26 Lut 2010|, 2010 20:56

Odebrałem dzisiaj auto od mechanika...
Sprawdzili tarcze na tokarce, potem na kole i wszystko jest prosto.
Wymienione gumy wachaczy, dopompowane koła i na kierze już prawie nie czuć, ale czuć na pedale jakby pompował.

Więc co teraz może być?

Pozdrawiam

VIK - |27 Lut 2010|, 2010 07:30

Może tylne masz krzywe.
pepi - |27 Lut 2010|, 2010 08:30

a czepiał się przednich :-d zobacz co się dzieje jak układ złapie troszke ciepła czyli daj troszke czadu :-d czy będzie lepiej czy nie
VIK - |27 Lut 2010|, 2010 09:17

Czepiał się przednich bo bicie kierownicy to przednie, a pulsowanie pedału mogą być tylne :rofl:
grzechu913 - |27 Lut 2010|, 2010 16:12

tyle ze tyl moglby wyczuc recznym w czasie jazdy
pepi - |27 Lut 2010|, 2010 22:31

VIK napisał/a:
Czepiał się przednich bo bicie kierownicy to przednie, a pulsowanie pedału mogą być tylne
-ty chyba nie widziałes modziaka co ostatnio robiłem rocznik 2003 jakis debil podstawił rewarek pod tylnią tarczę i auto stało tak 1 rok ale była jazda tak waliło autem że szok kierą też :P
VIK - |28 Lut 2010|, 2010 08:22

Nie widziałem, rzadko z taczkami robię.
zagiel_14 - |28 Lut 2010|, 2010 14:52

witam.

wymienione gumy na wachaczach oraz opony.
Już w d*pie mam to ściąganie ale auto jeździ jakby swoimi torami
Raz chce uciekać w lewo raz w prawo, rzadko zdarzają się momenty gdy chce jechac prosto.

Za co teraz się zabrac? Opony nowki goodyear 185/70r14

kondzio508 - |28 Lut 2010|, 2010 14:56

a geometria pojazdu sprawdzona bo to główny wyznacznik tego wszystkiego ....
sobolaqe - |28 Lut 2010|, 2010 15:40

jaroz napisał/a:
VIK, ja kupowałem w sklepie spec. się tylko w Fordzie, więc wiesz. Pewnie to jednak było podobne do allegrowskiego towaru. Mam już poli o podobnej twardości lub ciut wyższej niż seria. Czekają trzeci miesiąc na wymianę :)


to ze sie specjalizuja to nie oznacza ze badziewia nie sprzedaja.
jak mowi VIK czy Struna, zalozyc dobre gumy i mozna jezdzic po naszych dziurawych drogach calkiem dlugo.
napewno wytrzymuja dluzej nic oryginal(ehhh nasze wspaniale polskie drogi :)

[ Dodano: |28 Lut 2010|, o 15:42 ]
zagiel_14 napisał/a:
VIK to może powiedziałbyś co to są DOBRE tarcze? I jaka jest przyzwoita cena za same tarcze?

Rozumiem, że tanie tarcze z allegro bo jednym przejeździe przez kałużę wygną się jak szynka na słońcu? :P

Pozdrawiam


ATE np :)
ale polecane na forum sa tez Mikody wiec mozna sie nad tym powaznie zastanowic, ja na przyszla zmiane planuje nacinane Mikody :)

zagiel_14 - |28 Lut 2010|, 2010 17:30

a czy po wymianie gum trzeba ustawiac geometrie...dodam ze mechanicy do zalozenia nowych sciagneli zupelnie ten dlugi drazek (reakcyjny bodajze). Przypomne ze zaraz po kupnie sprawowal sie znakomicie na drodze (nie myszkowal, a bicie kierownicy ledwo wyczuwalne tylko po lekkim nacisnieciu pedalu). Teraz to jakbym wsiadal do innego samochodu... :(
kondzio508 - |28 Lut 2010|, 2010 17:31

no pewnie ze trzeba , przeciez ruszali drązek z wahaczami .....
gufer-posepny - |28 Lut 2010|, 2010 17:51

nie trzeba . jak było dobrze to nie ruszać .

ciekawe czy udało się mechaniorom nie ukręcić tych śrub w podłużnicach od stabilizatora . może tam coś namieszali .

pływanie auta też bierze się z rozlatującej się piasty .

zagiel_14 - |28 Lut 2010|, 2010 18:07

Przyjechałem przed chwilą z trasy i jest....tragedia, na równej drodze to jeszcze jako tako, ale jak tylko jest minimalnie nierówno to raz ściąga jak cholera w lewo by zaraz zacząć ściągać w prawo, gdy już zacznie ściągać jedynie mocna kontra pomaga.

Chyba zacznę jednak od tej cholernej geometrii bo może te koła jakiegoś jebla dostały

kondzio508 - |28 Lut 2010|, 2010 18:15

zagiel_14, cisnienie w kołach patrzyłes ? opony wyważałeś ? ja miałem raz w uno tak jak powietrza brakowało sporo w jednym kole , nosiło i nosiło nie wiedziałem ze to od powietrza , jakoś raz dopompowałem po równo i ustało :) sprawdz jeszcze to dla pewnosci .
gufer-posepny - |28 Lut 2010|, 2010 18:18

jak dla mnie to coś luźne jest . jakby było krzywe to by zawsze uciekało w jedną stronę .

nie są jakoś przednie koła rozkraczone ? jeszcze jest opcja że łożysko grodziowe wyskoczyło . ewentualnie pokręć kierownicą czy jakoś luźno nie chodzi . zawieszenie z tyłu jest ok ? dla mnie to jakiś meksyk że tak auto lata . musiało by być coś urwane żeby tak latał . jeszcze rozumiem opony 205/60 czy coś , owszem mk1 mk2 będzie ciągało po koleinach ale jednak przewidywalnie . a tu lata po swojemu dosłownie . jakby coś było nie skręcone albo urwane .

masa300789 - |28 Lut 2010|, 2010 19:20

nie wiem jak po wymianie z sloneczek na inne ,ale jesli zmieniasz gumy i zalozysz je inaczej niz te stare to geometria zmieni sie napewno..jest to zmiana niewielka ale istotna (zalezy od tego jak byla poprzednio ustawiona) wiem to z wlasnego doswiadczenia ..zmiana gum -geometria-jazda super...ale cos nie podobalo mi sie w wygladzie i zalozylem je odwrotnie (nie pamietam czy krotsze z tylu czy z przodu)-autem nie dalo sie jezdzic ..pojechalem skontrolowac i okazalo sie ze zbieznosc calkiem inna ...po rozmowie z ustawiaczem i przyznaniu sie do zmiany ..juz bylo wiadomo skad sie to wzielo..zmiana do stanu poprzedniego i wszystko ok!!zbieznosc byla ustawiona np.granica dolna a ja wachacze wypchalem po te 2mm do przodu i zrobilo sie za bardzo zbieznie np (juz nie pamietam czy chodzilo o zbieznosc czy rozbieznosc :-D
VIK - |28 Lut 2010|, 2010 19:35

Jak dla mnie to zbieżność i tyle.
zagiel_14 - |28 Lut 2010|, 2010 20:08

myślicie, że bicie kiery to też tego sprawka czy aż tak pięknie być nie może :)

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi

bingo - |1 Mar 2010|, 2010 09:21

VIK napisał/a:
bo takich rzeczy się nie robi, dlaczego? bo mało kiedy się to udaje, a robota w kółko ta sama.
Kupujesz dobre tarcze, czyścisz piasty, sprawdzasz bicie, robisz reperaturki w zaciskach, i na tłoczku i na prowadzeniu zacisku w jarzmie, odtłuszczasz tarcze, zkaładasz na auto i ognia, jak robisz sam, to w 4 stówach się zamkniesz i masz SPOKÓJ z hamulcami. Szukasz gdzieś indziej. Wyłączając sprawy religijne, cudów ni ma.
- zgadam się z małym wyjątkiem - na początek bez zakupu nowych tarcz. A jeżeli ktoś kupi / przetoczy tarcze bez reszty, to szkoda pieniędzy.
No i jeszcze jedno - jak ktoś chce mieć super, to może przetoczyć tarcze, ale tylko i wyłącznie na aucie, bez ich zdejmowania - szybciej się wszystko układa wtedy.

co do zbierzności - po każdym rozkręceniu elementów zawieszenia przedniego (tylnie w scorpio nie koniecznie, bo tylko jeden parametr ustawiamy) typu wachacz, stabilizator czy też końcówki kierownicze należy ustawić zbierzność. Nie było by takiej potrzeby, gdyby zawsze udawało by się wszystko skęcić w idealnie takim samym ustawieniu. Ale sie to nie udaje i dlatego też zbierzność jest regulowana (a nie np. zderzaki na końcówkach i dokręcamy do nich).

jaroz - |1 Mar 2010|, 2010 09:29

A co do zacisków. To strasznie drogie są regenerowane - 360zł sztuka + kaucja 300szt. do czasu zwrotu starych zacisków :( Może ktoś zna w Poznaniu zakład, który robi to od ręki - oddaje się auto i odbiera dobre :) Przez te trzymające zaciski tylne, to mi auto wpadało w wibracje przez całą trasę do Gliwic, w sobotę. I prędkość maksymalna w porywach tylko 230km/h :( A tak przy okazji - nalewki zimowe wytrzymały :P
Adam73 - |1 Mar 2010|, 2010 09:54

jaroz, pogadaj z kolegami z forum ;)
sobolaqe - |1 Mar 2010|, 2010 10:34

jaroz napisał/a:
A co do zacisków. To strasznie drogie są regenerowane - 360zł sztuka + kaucja 300szt. do czasu zwrotu starych zacisków :( Może ktoś zna w Poznaniu zakład, który robi to od ręki - oddaje się auto i odbiera dobre :) Przez te trzymające zaciski tylne, to mi auto wpadało w wibracje przez całą trasę do Gliwic, w sobotę. I prędkość maksymalna w porywach tylko 230km/h :( A tak przy okazji - nalewki zimowe wytrzymały :P


reperaturki na zaciski to jakies 25 zl komplet na strone.
do tego 1-2 godz roboty na jeden zacisk dla kogos kto niema wprawy i tyle w temacie.
robota nie jest straszna, zrobilismy tak ze Struna swego czasu zaciski w naszych wielorybach i z kazdym zaciskiem szlo coraz lepiej :-d

zagiel_14 - |1 Mar 2010|, 2010 10:41

no właśnie patrze na te reparaturki, bede musial to chyba zrobic po ustawieniu zbieznosci.

Podsumowując: wymiana tarcz, klocków, reparaturek, sprawdzenie luzow, zbieznosc, i powinno byc GIT?

P.S. Tarcze sprawdzane czujnikiem na kole. Żadnego odchylenia nie stwierdzono

sobolaqe - |1 Mar 2010|, 2010 10:47

zagiel_14 napisał/a:
no właśnie patrze na te reparaturki, bede musial to chyba zrobic po ustawieniu zbieznosci.


wymiana reperaturek z przodu to banal, z tylu jest zdecydowanie wiecej roboty ale temat do ogarniecia.

zagiel_14 - |1 Mar 2010|, 2010 13:13

Po prostu mam już powoli wy**bane w to auto. Odebrałem samochód po ustawieniu geometrii.
ŻADNEJ różnicy.
Jakieś pomysły? Facet, który ustawiał zbieżność mówił, że może być luz na maglownicy, ale to też nie tłumaczy aż takiego zachowania auta.

Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam

ZOMO - |1 Mar 2010|, 2010 13:21

zagiel_14 napisał/a:
wy**bane


poprosimy bez wulgaryzmów

http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=19905

http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=15283

Image Hosted by ImageShack.us
1pkt

ford2fast - |1 Mar 2010|, 2010 13:53

jaroz napisał/a:
A co do zacisków. To strasznie drogie są regenerowane - 360zł sztuka + kaucja 300szt. do czasu zwrotu starych zacisków :( Może ktoś zna w Poznaniu zakład, który robi to od ręki - oddaje się auto i odbiera dobre :) Przez te trzymające zaciski tylne, to mi auto wpadało w wibracje przez całą trasę do Gliwic, w sobotę.:P

Nie wiem gdzie w Poznaniu , ale tutaj u nas da się to bez problemu zrobić :)

gufer-posepny - |1 Mar 2010|, 2010 17:01

4 zaciski w jeden dzień pykniemy ani nie zdążysz się zdrzemnąć . powiedzmy po 100 za sztukę . ale to na pewno nie pomoże na bieganie auta po drodze .


tak wogóle to jak mi ustawiali geometrię to najpierw badali czy jest sens się za to brać . i na dzień dobry gość wygonił po tylne tuleje do wahaczy bo na nowe to one nie wyglądały( są w mk3 ) . wymieniłem . przyjechałem poszarpali się ze wszystkim - panie jes git jak w mało którym tym .... no tym wielorybie czy jak to nazywacie .


może ktoś z forumowiczów podjedzie i obejrzy autko ? a czasami dobrze jest jechać 2 pasmówką w 2 auta o obserwować koła .

zagiel_14 - |1 Mar 2010|, 2010 17:22

no właśnie może ktoś pomoże z okolicy starogardu...często jestem w 3mieście więc też nie powinno być problemu z przyjazdem.

Bo jeżdżenie po mechanikach, którzy chyba nie za bardzo wiedzą za co się zabrać większego sensu nie przedstawia.

gufer-posepny - |1 Mar 2010|, 2010 17:27

zagiel_14 napisał/a:
no właśnie może ktoś pomoże z okolicy starogardu...często jestem w 3mieście więc też nie powinno być problemu z przyjazdem.

Bo jeżdżenie po mechanikach, którzy chyba nie za bardzo wiedzą za co się zabrać większego sensu nie przedstawia.


Amen .

Zaczynając od dwóch trójkątnych termostatów w BOB-ie i chłodnicy z 1,8 po przeróbki paska 8 rowkowego na 6 rowkowy nożem do tapet :D

Struna - |1 Mar 2010|, 2010 17:38

jaroz napisał/a:
To strasznie drogie są regenerowane - 360zł sztuka + kaucja 300szt. do czasu zwrotu starych zacisków
wyślij do mnie, Ci zrobię i odeślę - będzie sporo taniej.
zagiel_14 - |1 Mar 2010|, 2010 19:28

A co myślicie o wywalonych łożyskach na amortyzatorach (od kolumny mcphersona)?
No już chyba tylko to albo rozjechane piasty pozostały.
Piasty moge sprawdzić tak, że podnosze do góry koło i ruszam nim i jeśli jest luz to piasta do wymiany tak?

Tak na marginesie, o co chodzi z tymi skrótami BOA, BOB :): szukałem odpowiedzi na forum i nie bardzo ją znalazłem.

Pozdrawiam

Adam73 - |1 Mar 2010|, 2010 19:30

zagiel_14 napisał/a:
Tak na marginesie, o co chodzi z tymi skrótami BOA, BOB

kody silnikow 2.9

Struna - |1 Mar 2010|, 2010 19:37

Adam73 napisał/a:
kody silnikow 2.9
nie, nie 2.9 a 2.9 cosworth tylko i wyłącznie. Zwykłe 2.9 12V mają kody zaczynające się od BR i kolejno C, D, E, F i G
masa300789 - |1 Mar 2010|, 2010 20:43

a przed zrobieniem zbieznosci nie ogladal calego zawieszenia na kolach i na podniesionym???tam gdzie ja jezdze to najpierw szarpaki a pozniej brecha :-D
gufer-posepny - |1 Mar 2010|, 2010 20:52

masa300789 napisał/a:
a przed zrobieniem zbieznosci nie ogladal calego zawieszenia na kolach i na podniesionym???tam gdzie ja jezdze to najpierw szarpaki a pozniej brecha :-D


no logika w sumie .

Struna - |1 Mar 2010|, 2010 20:55

u mnie tam gdzie zbieżność robię to jak przyjadę i się okaże że coś nei halo z elementami mającymi wpływ na zbieżność to wogóle nie robią tylko odsyłają na wymianę/naprawę i dopiero zbieżność, bo inaczej to nie ma sensu.
zagiel_14 - |1 Mar 2010|, 2010 21:07

Wow to, że Was nie wpuszczają na zbieżność gdy zawiecha kuleje to czytałem już dziesiątki razy. Tylko gdybyście czasem poczytali to co ja napisałem to byście wiedzieli, że byłem już sprawdzić zawiechę w tym samym miejscu gdzie robiłem zbieżność. Nie sądzę by diagności w waszych zaufanych miejscach sprawdzali sprawnośc łożysk amortyzatorów, o które się pytałem.

Mógłby ktoś odpowiedzieć jak sprawdzić sprawność piast, i ew. luzy na maglownicy?
Jeśli to coś pomoże to dodam, że najmniejszy ruch kierownicą widać na kołach

Adam73 - |1 Mar 2010|, 2010 21:10

Struna napisał/a:
nie 2.9 a 2.9 cosworth tylko i wyłącznie.

Sorki ,to był taki skrót myslowy,ale dzięki a sprostowanie.

Struna - |1 Mar 2010|, 2010 21:10

zagiel_14 napisał/a:
byłem już sprawdzić zawiechę w tym samym miejscu gdzie robiłem zbieżność
to po co
zagiel_14 napisał/a:
sprawdzić sprawność piast, i ew. luzy na maglownicy?
skoro powinni to już sprawdzić.
gufer-posepny - |1 Mar 2010|, 2010 21:13

zagiel_14 napisał/a:
Wow to, że Was nie wpuszczają na zbieżność gdy zawiecha kuleje to czytałem już dziesiątki razy. Tylko gdybyście czasem poczytali to co ja napisałem to byście wiedzieli, że byłem już sprawdzić zawiechę w tym samym miejscu gdzie robiłem zbieżność. Nie sądzę by diagności w waszych zaufanych miejscach sprawdzali sprawnośc łożysk amortyzatorów, o które się pytałem.

Mógłby ktoś odpowiedzieć jak sprawdzić sprawność piast, i ew. luzy na maglownicy?
Jeśli to coś pomoże to dodam, że najmniejszy ruch kierownicą widać na kołach


tak jak pisałeś . podnosisz koło , znaczy się auto na lewarku i ruszasz kołem na boki . albo przód tył osiowo . magiel jest mocowany na 2 śruby od przodu do belki . obejrzeć stan gum . poruszaj kierownicą ( albo nieche ktoś nią kręci ) a sam popatrz co się na dole dzieje . możesz postawić auto i zacząć szarpać kołem . zobaczysz jak się zachowuje . poszarp sporo tyłem . może te poduszki belki tylnej glebły .

Struna - |1 Mar 2010|, 2010 21:20

ja bym zwalił koło, zakręcił nakrętki tak aby docisnęły tarczę do piasty a potem zmierzył bicie tarcz względem jarzma. Jak będzie bić to całe toczenie i pieprzenie o tym jak to było super zrobione a potem super zmierzone to sobie można będzie wsadzić w 4 litery. Sorry ale cudów nie ma. Coś krzywe być musi, albo źle poskładane.
zagiel_14 - |2 Mar 2010|, 2010 16:09

zamówiłem nowe tarcze i klocki przód. Cena: 185zł. Zobaczymy co to da.

Auto miałem rano na lewarze i oto wnioski:
-luzu piasty nie stwierdziłem
- lewe koło ma momenty zastoju (okazało się, że MEgasuperextra mechanicy sprawdzali poprawność prawej tarczy "bo wydawało im się, że to prawy przód bije" a tu eureka: pół obrotu luzu pół obrotu siłowania się!!!
- gdy robię krótkie skręty kierownicą to coś tam lekko puknie, ale żadnych luzów nie widać (wszystko co robisz kierą widać na kołach) wdrapałem się pod auto z tego co widziałem to końcówki wyglądają dobrze, (mocowanie drążków do magla jest pod tą harmonijką, dobrze myślę??).

Co myślicie po tym wszystkim?? Najbardziej prosiłbym o namiary do kogoś kto mi wskaże co i jak z tą zawiechą, gdzieś w okolicy Starogardu Gdańskiego. Auto kupiłem dwa tygodnie temu, jest wygodne jak talala, ale POWAŻNIE boję się nim pojechać w trasę, tymbardziej, że raz na dwa tygodnie wsiada do niego moja żona i jedzie na studia 80km.

Z góry dzięki za odpowiedzi

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 16:40

zagiel_14 napisał/a:
mocowanie drążków do magla jest pod tą harmonijką, dobrze myślę??).
dobrze.
zagiel_14 napisał/a:
Co myślicie po tym wszystkim??
zmienisz tarcze i kloki to się okaże. A taki byłeś pewien że proste, ehhhhh. Tylko znowu nie daj ciała przy zakładaniu tarcz, ładnie odczyść powierzchnię przylegania tarczy do piasty, daj nieco smaru miedziowego coby się kiedyś dało to jeszcze zdjąć z auta i enter. Musi działać. Aha, i przez pierwsze około 300 km żadnego ostrego pałowania hamulców. Tarcze muszą się ułożyć i odprężyć.
sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 16:54

Struna napisał/a:
Tylko znowu nie daj ciała przy zakładaniu tarcz, ładnie odczyść powierzchnię przylegania tarczy do piasty, daj nieco smaru miedziowego coby się kiedyś dało to jeszcze zdjąć z auta i enter.


jak Ci sie chce to wybij wszystkie szpilki i wtedy masz super dojscie do piasty i mozesz elegancko wyczyscic.
ze szpilkami na piascie tez sie da ale jak dla mnie latwiej i szybciej jest wybic szpilki.

zagiel_14 - |2 Mar 2010|, 2010 16:59

AAAAA właśnie szpilki, w jaki sposób je można wybić?

Bo mam ukręconą szpilkę na lewym tyle i chyba fajnie byłoby to zrobić przy okazji robótki z przodu. Czy dostanę taką szpilkę w motoryzacyjnym?

sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 17:10

zagiel_14 napisał/a:
AAAAA właśnie szpilki, w jaki sposób je można wybić?


jak Ci nie zalezy na gwincie to mlotek i walisz od strony tarczy :D
jak gwintu nie chcesz uszkodzic to ja nakrecalem nakretke na szpilke tak zebym uderzal w nakretke a nie w szpilke i jak wyzej :)

[quote="zagiel_14"
Czy dostanę taką szpilkę w motoryzacyjnym?[/quote]

mysle ze tylko ASO.
pare zl kosztuje

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 17:10

sobolaqe napisał/a:
jak dla mnie latwiej i szybciej jest wybic szpilki.
hę ? łatwiej ? szybciej ? no coś Ty ;)
kondzio508 - |2 Mar 2010|, 2010 17:11

zagiel_14, szpilki nie dostaniesz w motoryzacyjnym , jezeli chcesz to mam paredziesiąt szpilek , ona ma taki frez i wchodzi specjalnie w piaste bo zeby tarcze zdjąc to chyba trzeba je wybijać ? i te segery wyjmować ze szpilek ?
Struna - |2 Mar 2010|, 2010 17:12

kondzio508 napisał/a:
bo zeby tarcze zdjąc to chyba trzeba je wybijać ? i te segery wyjmować ze szpilek ?
ale tworzycie teorie :D
sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 17:13

Struna napisał/a:
sobolaqe napisał/a:
jak dla mnie latwiej i szybciej jest wybic szpilki.
hę ? łatwiej ? szybciej ? no coś Ty ;)


eeeee no a jak, nakrecilem na szpilki nakretki.
mloteczek jakies 3-5 kg i trach :) w 30 sec nie bylo juz szpilek :)

pozniej szczotka druciana, papier scierny i solidne czyszczenie.

na koniec szpilki wsadzilem, zalozylem rurke jakas czy tez 2 wieksze nakretki zeby sie szybciej dociagalo szpilki, kilka ruchow kluczem i szpilki juz wsadzone(ciezko udezac od wew wiec lepiej mi bylo dociagac)


a jak sie zabieralem szczotka druciana zeby czyscic piaste ze szpilkami.... ehh ciezki podejsc, na okolo szpilek trzeba kombinowac. odechcialo mi sie :-d

kondzio508 - |2 Mar 2010|, 2010 17:13

Struna napisał/a:
ale tworzycie teorie


Ja nie tworzę ja pytam :) bo sam bede wymieniał pewnie . Co do szpilek to ja musiałem w mk1 poprzednim wybić wszystkie zeby przednie zdjąc , zobaczę jak bede za pare dni zdejmował w dizla tarcze to oblukam jak to dokladnie jest .

gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 17:15

zagiel_14 napisał/a:
AAAAA właśnie szpilki, w jaki sposób je można wybić?

Bo mam ukręconą szpilkę na lewym tyle i chyba fajnie byłoby to zrobić przy okazji robótki z przodu. Czy dostanę taką szpilkę w motoryzacyjnym?


Jasny gwint . co to za kolesie że nie zbadali kół na jednej osi ? I widzisz , sam sobie szybciej i lepiej zdiagnozowałeś auto .

Do czyszczenia piasty papier ścierny jakiś 100 i jedziesz z koksem tak długo aż zacznie błyszczeć się . Idzie szybko i sprawnie . Z tyłu jeśli chodzi o szpilki to zdejmujesz tarczę i napierniczasz młotem po tej uszkodzonej .

sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 17:17

kondzio508 napisał/a:
Ja nie tworzę ja pytam :) bo sam bede wymieniał pewnie . Co co szpilek to ja musiałem w mk1 poprzednim wybić wszystkie zeby przednie zdjąc , zobaczę jak bede za pare dni zdejmował w dizla tarcze to oblukam jak to dokladnie jest .


ze co ?
w mk1 musiales wybijac szpilki zeby tarcze zdjac ?
ja w mk1 i mk3 zmienialem tarcze i w zadnym wypadku nie trzeba bylo szpilek wybijac.
jedynie czasami sa zabezpieczenia nakrecone na szpilke zeby tarcza nie latala przy sciaganiu i zakladaniu kola. ale to sie puknie srubokretem i sie odkreca ladne ze szpilki.

napewno szpilek nie trzeba wybijac przy zmianie tarcz. a do czyszczenia tarczy kazdy zrobi jak uwaza.

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 17:17

kondzio508 napisał/a:
Co do szpilek to ja musiałem w mk1 poprzednim wybić wszystkie zeby przednie zdjąc
ręce mi opadają. A co mają szpilki do tarcz.
sobolaqe napisał/a:
a jak sie zabieralem szczotka druciana zeby czyscic piaste ze szpilkami.... ehh ciezki podejsc, na okolo szpilek trzeba kombinowac. odechcialo mi sie :-d
mnie tam bez problemu idzie. Mała szczotka druciana i spoko idzie. To nie jest chirurgia na otwartym mózgu :) nie ma się co aż tak spuszczać nad tym. Ma być po prostu równe/czyste żeby po przyłożeniu tarczy równo siadło i nie spowodowało zwichrowania przy dokręcaniu koła.
kondzio508 - |2 Mar 2010|, 2010 17:19

to tarcza sie trzyma tylko śrubek od koła ? to w espace przynajmniej jest na torxa 2 płaskie i przykrecona do piasty ;) a potem dociągaja śruby koła .
sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 17:23

Struna napisał/a:
Mała szczotka druciana i spoko idzie. To nie jest chirurgia na otwartym mózgu :) nie ma się co aż tak spuszczać nad tym.


tu nie chodzi o spuszczanie sie a o brak malej szczotki drucianej :-d :-d :-d

[ Dodano: |2 Mar 2010|, o 17:24 ]
kondzio508 napisał/a:
to tarcza sie trzyma tylko śrubek od koła ? to w espace przynajmniej jest na torxa 2 płaskie i przykrecona do piasty ;) a potem dociągaja śruby koła .


4-5 srub od kola to dla Ciebie jest tylko ?? :-d :-d
tylko to sa te dwa torxy plaskie o ktorych piszesz.

Espace ma kolo mocowane nakretkami czy srubami ?
bo jak srubami to jak sobie to wyobrazasz? odkrecasz kolo, sciagasz i tarcza ci spada z piasty ? :) na czym by sie miala trzymac ?
w scorpio nie spadnie bo siedzi na szpilkach wiec niema co sie bawic w dodatkowe sruby.

gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 17:41

i tak nie spadnie bo zacisk pilnuje tarczę i pierścień centrujący koło i tarczę .
kondzio508 - |2 Mar 2010|, 2010 17:46

Ano tak :) w Espace jest faktycznie na szpilki a nie na nakrętki ;) o tym to żem nie pomyślał :oops: ;) , tez kurde musiałem nowe srubki dawać ale na + a nie torxy bo tarcze musialem zmieniać .
Zysio - |2 Mar 2010|, 2010 17:50

Tarcza niczym nie przykręcana Kondzio, jedynie jak jest dziewicza, albo ktoś ładnie wymieniał - to na jednej szpilce przy każdym kole jest takie metalowe coś nakręcane.
Adam73 - |2 Mar 2010|, 2010 18:38

zagiel_14, wybijanie to jak z gwoździem nawalasz od przodu i wychodzi tyłem ;) no chyba że szpilka ma wracać to nakręcasz nakrętke i wtedy naparzasz przez drewienko.
A dostaniej w kazdym dobrym motoryzacyjnym.

[ Dodano: |2 Mar 2010|, o 18:41 ]
Zysio napisał/a:
to na jednej szpilce przy każdym kole jest takie metalowe coś nakręcane.
wbijane, to to je taka zapinka "jednokierunkowa".
masa300789 - |2 Mar 2010|, 2010 18:45

a kolego patrzyles na piasty tylne ??czy tylko przod sprawdzales ??
ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 18:57

maup napisał/a:
ford2fast napisał/a:
jednak komfort prowadzenia jest duuuuuuuuuuużo gorszy :roll:

tiaaa zwłaszcza na naszych kretowiskach gdzie słoneczka wytrzymują 7 do 10 km...

Jeżeli komfort w Twoim pojęciu = parę groszy więcej w kieszeni to raczej pojmujemy go zupełnie inaczej :)

sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 18:57

Adam73 napisał/a:
wbijane, to to je taka zapinka "jednokierunkowa".


ale da sie to "odkrecic" i zalozyc jeszcze raz jak ktos chce

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 18:58

ford2fast, ale jaki masz komfort jazdy w aucie, które prowadzi się jak ponton i staje się niebezpieczne na naszych cudownych drogach ?
Adam73 - |2 Mar 2010|, 2010 19:10

sobolaqe napisał/a:
ale da sie to "odkrecic" i zalozyc jeszcze raz jak ktos chce

jak delikatnie zdejmiesz to i potem założysz.

Zysio - |2 Mar 2010|, 2010 19:14

Jasne że się da, u mnie tak zostało zrobione.
ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 19:25

Struna napisał/a:
ford2fast, ale jaki masz komfort jazdy w aucie, które prowadzi się jak ponton i staje się niebezpieczne na naszych cudownych drogach ?

Twoje pojęcie komfortu też znacznie różni się od mojego :)
Ale z tym autem pontonem dałeś ciała okrutnie :):
Scorpio to limuzyna i taki powinien być :)
A nie jakaś niby sportowa kupa , w której można flaki wytrzepać , a ręce bolą po stu kilometrach na słabszych drogach :roll: :027:

gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 19:28

Wieloryb "płynie" po naszych drogach ;)

[ Dodano: |2 Mar 2010|, o 19:29 ]
Wieloryb "płynie" po naszych drogach ;)

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 19:30

ford2fast napisał/a:
Scorpio to limuzyna i taki powinien być :)
no i jest, a kto powiedział że auto tej klasy nie może sie dobrze prowadzić. I po co w takim razie kos BOA ma "usportowiony" zawias w postaci krótszych sprężyn oraz amorów o zwiększonym tłumieniu ? Po co wychodził na większych i szerszych kołach ? Po co wreszcie w mk3 jako jedne z seryjnych są koła 17" i szerokie jak walce laczki ? ;) Po co zrobili w końcu sensowny wahacz w mk3 ?

Słoneczka fajne są na niemieckie autobany, u nas się niestety słabo sprawdzają.

ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 19:34

Struna napisał/a:
Słoneczka fajne są na niemieckie autobany, u nas się niestety słabo sprawdzają.

Guzik prawda :P
Mają za zadanie tłumić drgania poprzeczne i tę funkcję spełniają doskonale :)
A u nas takich poprzecznych nierówności znacznie więcej , więc mają co robić :):

kondzio508 - |2 Mar 2010|, 2010 19:38

ford2fast napisał/a:
A u nas takich poprzecznych nierówności znacznie więcej


szczególnie jak dosypują paisku do asfaltu jak zalewają :evil: i nie zalewają grubej warstwy asfaltu tylko max 15 cm . i do tego dodać brak krawęzników na wiekszości dróg i jezdnia spływa dosłownie na pobocze i piekne dziórki sie robią :( przełamania ze hej , ogólnie brak słów , a zawias mój jakoś sobie radzi a mało nie jezdzę ;)

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 19:40

ford2fast napisał/a:
więc mają co robić
tylko czemu się potrafią rozpaść po kilku dniach od zamontowania. Jak dla mnie to porażka na maxa.
ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 19:48

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
więc mają co robić
tylko czemu się potrafią rozpaść po kilku dniach od zamontowania. Jak dla mnie to porażka na maxa.


Większej bzdury dawno nie czytałem :):
Według mnie są tylko dwie opcje : ten co montował to partacz jakiego z kagankiem trzeba szukać lub przed montażem moczone były w oleju )

maup - |2 Mar 2010|, 2010 20:02

ford2fast napisał/a:
Jeżeli komfort w Twoim pojęciu = parę groszy więcej w kieszeni to raczej pojmujemy go zupełnie inaczej


Dla mnie komfort to między innymi możliwość przejechania 500km bez dwudziestu wymian słoneczek po drodze. Poza tym na polskich pseudodrogach pojęcie komfortu jest coraz bardziej względne. Jakoś dziwnie nie zauważyłem zmiany zachowania samochodu po wymianie gum na słoneczka (a jak, też dałem sobie wtulić oryginał za pierwszym podejściem) i potem po założeniu gum typu cossie a że działo się to w odstępie tygodnia to raczej nie zdążyłem zapomnieć :/


ford2fast napisał/a:
Według mnie są tylko dwie opcje : ten co montował to partacz jakiego z kagankiem trzeba szukać lub przed montażem moczone były w oleju

Nie były moczone w oleju, zakładał ten sam mechanik (oczywiście usłyszałem "a nie mówiłem" za drugim razem) zachowanie na drodze i jezdność grata (to było mk1 jeszcze) po obu wymianach bez różnicy, z tym że na słoneczkach obróciłem Tarnów - Śląsk - Tarnów i pod koniec trasy już kombinował.

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 20:04

ja nie muszę czytać, wystarczy że widziałem na własne oczy.
ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 20:05

maup napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Jeżeli komfort w Twoim pojęciu = parę groszy więcej w kieszeni to raczej pojmujemy go zupełnie inaczej


Dla mnie komfort to między innymi możliwość przejechania 500km bez dwudziestu wymian słoneczek po drodze. Poza tym na polskich pseudodrogach pojęcie komfortu jest coraz bardziej względne. Jakoś dziwnie nie zauważyłem zmiany zachowania samochodu po wymianie gum na słoneczka (a jak, też dałem sobie wtulić oryginał za pierwszym podejściem) i potem po założeniu gum typu cossie a że działo się to w odstępie tygodnia to raczej nie zdążyłem zapomnieć :/


ford2fast napisał/a:
Według mnie są tylko dwie opcje : ten co montował to partacz jakiego z kagankiem trzeba szukać lub przed montażem moczone były w oleju

Nie były moczone w oleju, zakładał ten sam mechanik (oczywiście usłyszałem "a nie mówiłem" za drugim razem) zachowanie na drodze i jezdność grata (to było mk1 jeszcze) po obu wymianach bez różnicy, z tym że na słoneczkach obróciłem Tarnów - Śląsk - Tarnów i pod koniec trasy już kombinował.


Plączesz się w zeznaniach :):

maup napisał/a:
ford2fast napisał/a:
jednak komfort prowadzenia jest duuuuuuuuuuużo gorszy :roll:

tiaaa zwłaszcza na naszych kretowiskach gdzie słoneczka wytrzymują 7 do 10 km...

gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 20:08

może te blachy mają być odwrotnie przy słoneczkach ale ja miałem je z nowym wahaczem . pierwsze ostre hamowanie na suchej drodze żeby kota nie rozjechać ( a i tak z belki dostał biedak ) i łup . było se słoneczko . niestety w czasie hamowania wszystko idzie na nie właśnie .
zagiel_14 - |2 Mar 2010|, 2010 20:21

a jak to jest z klockami, jakaś duża filozofia z wymianą takowych?
ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 20:21

Widocznie u mnie w sklepie sprzedają jakieś lepsze:)
Przeważnie robię na nich od 10 do 20 tysięcy kilometrów :roll:

maup - |2 Mar 2010|, 2010 20:28

ford2fast napisał/a:
Widocznie u mnie w sklepie sprzedają jakieś lepsze:)
Przeważnie robię na nich od 10 do 20 tysięcy kilometrów


na pewno jakieś lepsze mają w tym twoim sklepie.
bo nie dam wiary takiej paskudnej możliwości, że - jak wielu rasowych mechaników - siadasz i jedziesz, dopóki całkiem nie odpadnie i trza przywiązać drutem.

slawektg - |2 Mar 2010|, 2010 20:28

Żagiel,Zadzwon.602 652 646 pomoge.
gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 20:30

zagiel_14 napisał/a:
a jak to jest z klockami, jakaś duża filozofia z wymianą takowych?


nie ma filozofii . wyłażą łatwo . ten od strony tłoczka ma taką blachę co trzyma go w tłoczku ale ładnie wychodzi .

jak tłoczek ciężko będzie cofnąć to może się przyblokował i jakąś małą reperaturkę zapodać . Ogólnie to zacznijmy naprawę od wymiany tarczy i klocków bo te pogięte rozwalą faktycznie zawieszenie . a potem się okaże . może są luzy na zawieszeniu tylnym skoro pływa . a to widać w lusterkach bocznych jak się robi slalom na drodze . albo można kogoś poprosić żeby bujał tyłem auta na boki i oglądać .

sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 20:55

Struna napisał/a:
ja nie muszę czytać, wystarczy że widziałem na własne oczy.


Struna po co sie spierac z teoretykiem ktory niema pojecia o czym pisze :)

chociaz bys mu przedstawil dowod czarno na bialym to sie nie przyzna i bedzie sie motal dalej.
szkoda czasu, nie wiem co on tam pisze bo mam go jednego jedynego jako ignorowanego ale jak go znam to nic madrego nie napisal :-d

[ Dodano: |2 Mar 2010|, o 20:58 ]
gufer-posepny napisał/a:
może te blachy mają być odwrotnie przy słoneczkach ale ja miałem je z nowym wahaczem . pierwsze ostre hamowanie na suchej drodze żeby kota nie rozjechać ( a i tak z belki dostał biedak ) i łup . było se słoneczko . niestety w czasie hamowania wszystko idzie na nie właśnie .


i generalnie przy wszystkich poprzecznych nierownosciach(a ze ich mamy sporo w polandi to sloneczka sprawdzaja sie jak wiekszosc z nas wie czyli zle).
ja nie wiem skad sie wziela u nas prkatyka kladzenia asfaltu w poprzek :-d :-d :-d
w krakowie znam conajmniej kilka ulic gdzie asfalt ma poprzeczne nierownosci na calej dlugosci, jakas masakra......

[ Dodano: |2 Mar 2010|, o 21:00 ]
gufer-posepny napisał/a:

jak tłoczek ciężko będzie cofnąć to może się przyblokował i jakąś małą reperaturkę zapodać .


jesli mowimy o przodzie to polecam cofnac klocek jeszcze jak jest w jarzmie przykreconym do piasty. duzy srubokret plaski i ladnie sie wciska tloczek.
jak tylne zaciski to najlepiej miec prosty przyrzad do wkrecania tylnych tloczkow(koszt z 30 zl na allegro a ulatwia sporo prace).
jak sie go niema to zabka, krecenie, wciskanie, czasami trzeba rozeprzec jakas sruba.
noooo moze byc malo jesli sie ma tylko dwie rece do tej roboty :-d :-d :-d

[ Dodano: |2 Mar 2010|, o 21:02 ]
gufer-posepny napisał/a:


nie ma filozofii . wyłażą łatwo . ten od strony tłoczka ma taką blachę co trzyma go w tłoczku ale ładnie wychodzi .


w scorpio cos trzyma klocek w tloczku?
w ktorym mk ?
jakos sobie nie przypominam tego w mk1 i w mk3(chociaz prozdu w mk3 jeszcze nie robilem :)

ale moze pamiec kiepska, wiem o czym piszesz bo w innym samochodzie tak mialem, ale jakos w scorpio nie pamietam. moze skleroza :-d

gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 21:11

tu nie chodzi o to że można śrubokrętem cofnąć . jak ciężko wraca to klocki nie odbijają i przegrzewają tarczę . czyli niebawem trzeba będzie powtórzyć wymianę tarcz .

Tutaj są klocki . Pierwsze z brzegu . Dwa mają takie blaszki potrójne i one wchodzą w tłoczek . Ale to spokojnie wychodzi przy użyciu rąk .

sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 21:41

gufer-posepny napisał/a:
tu nie chodzi o to że można śrubokrętem cofnąć . jak ciężko wraca to klocki nie odbijają i przegrzewają tarczę . czyli niebawem trzeba będzie powtórzyć wymianę tarcz .


wiem wiem, ja nie o tym :)
ja tylko mowie ze jak wszystko dziala to latwiej cofnac klocek jeszcze przed rozmontowaniem.

a jak jest zapieczony to wiadomo ze do roboty(wtedy czasami latwiej jest wypchnac tloczek bo zdemontowaniu zacisku z jarzma(wcisnac pedal hamulca i wypchnac zapieczony tloczek)

w mk1 mialem zapieczone juz klocki z tylu i z przodu wiec wiem o co biega :)
z prozdu mi tak sie zapieklo ze musialem dodawac gazu jadac z gorki bo mi hamowal :-d
gufer-posepny napisał/a:

Tutaj są klocki . Pierwsze z brzegu . Dwa mają takie blaszki potrójne i one wchodzą w tłoczek . Ale to spokojnie wychodzi przy użyciu rąk .


linku brak

gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 21:44

http://moto.allegro.pl/it...o_oryginal.html


Fakt zapomniałem . Nawet tanie te oryginały .

pepi - |2 Mar 2010|, 2010 22:12

tylko 2,5 modeo miał 260-i takie jak w kosie 278 mm ;) ciekawie które to raczej te do 260 :)
Struna - |2 Mar 2010|, 2010 22:30

sobolaqe napisał/a:
w scorpio cos trzyma klocek w tloczku?
w ktorym mk ?
w każdym, przednie klocki mają takie blaszki sprężynujące, które wchodzą do tłoczka.
sobolaqe napisał/a:
Struna po co sie spierac z teoretykiem ktory niema pojecia o czym pisze :)
no tu się niestety nieco mylisz. Jakie by nie miał przekonania to praktyki i wiedzy jednak mu nie brak. A że poglądy skrajne - no cóż, każdy sobie jakieś tam ma :)
gufer-posepny - |2 Mar 2010|, 2010 22:42

pepicosi napisał/a:
tylko 2,5 modeo miał 260-i takie jak w kosie 278 mm ;) ciekawie które to raczej te do 260 :)


z Mondeo mk2 właśnie 2,5 v6 i ST siadają do kosa mk3 jak ulał .

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 22:46

gufer-posepny napisał/a:
z Mondeo mk2 właśnie 2,5 v6 i ST siadają do kosa mk3 jak ulał .
i tak i nie, koniec serii miał już chyba większe tarcze niż w kosie.
sobolaqe - |2 Mar 2010|, 2010 22:53

Struna napisał/a:
sobolaqe napisał/a:
w scorpio cos trzyma klocek w tloczku?
w ktorym mk ?
w każdym, przednie klocki mają takie blaszki sprężynujące, które wchodzą do tłoczka.


wiem wiem, wlasnie pozniej zalapalem ze tyl niema a przod ma, ostatnio za duzo przy tyle robilem :)


sobolaqe napisał/a:
Struna po co sie spierac z teoretykiem ktory niema pojecia o czym pisze :)
no tu się niestety nieco mylisz. Jakie by nie miał przekonania to praktyki i wiedzy jednak mu nie brak. A że poglądy skrajne - no cóż, każdy sobie jakieś tam ma :) [/quote]

poglady pogladami, kazdy jakies ma i to jego sprawa i wiele bylo roznych walk na forum bo kazdy uwazal ze jego jest na gorze :-d
to w pelni akceptuje

ale poziom dyskusji a wlasciwie jego brak to juz inna bajka, dodatkowo nie przyzna sie do bledu chociaz niewiem na ile sposobow udowodnisz ze niema racji.
ile razy sie wypowiadal na tematy o ktorych nie mial pojecia i zero praktycznego doswiadczenia i twierdzil ze to on ma racje a nie inni ktorzy w danym temacie od lat siedza :)
dla mnie szkoda poprostu czasu na "dyskusje" z kims takim wiec ignor jest wybawieniem :)

koniec tego OT

ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 23:02

Cytat:
Struna napisał/a:
ja nie muszę czytać, wystarczy że widziałem na własne oczy.


Struna po co sie spierac z teoretykiem ktory niema pojecia o czym pisze :)

chociaz bys mu przedstawil dowod czarno na bialym to sie nie przyzna i bedzie sie motal dalej.
szkoda czasu, nie wiem co on tam pisze bo mam go jednego jedynego jako ignorowanego ale jak go znam to nic madrego nie napisal :-d

Miło poczytać impertynenta :)


sobolaqe napisał/a:
ile razy sie wypowiadal na tematy o ktorych nie mial pojecia i zero praktycznego doswiadczenia i twierdzil ze to on ma racje a nie inni ktorzy w danym temacie od lat siedza :)

Załóż temat w odpowiednim dziale , chętnie odpowiem na Twoje chamskie wypowiedzi :)


Cytat:
koniec tego OT

Najlepiej było nie zaczynać , jednak Twoja natura pieniacza nie wytrzymała :)


gufer-posepny napisał/a:
oże te blachy mają być odwrotnie przy słoneczkach ale ja miałem je z nowym wahaczem

W fabrycznych są normalnie , natomiast we wszelkiej maści zamiennikach są odwrotnie :)

maup napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Widocznie u mnie w sklepie sprzedają jakieś lepsze:)
Przeważnie robię na nich od 10 do 20 tysięcy kilometrów


na pewno jakieś lepsze mają w tym twoim sklepie.
bo nie dam wiary takiej paskudnej możliwości, że - jak wielu rasowych mechaników - siadasz i jedziesz, dopóki całkiem nie odpadnie i trza przywiązać drutem.

Co najdziwniejsze nie tylko mi udaje mi się tam kupić takie części , inni też dostępują tego zbawienia :)

Trudno mi powiedzieć co i w jaki sposób zostało zamontowane w Twoim samochodzie
Możliwe , że ten co to montował nie miał pojęcia jak się je montuje prawidłowo :shock:

Struna - |2 Mar 2010|, 2010 23:26

do słoneczek wogóle są inne podkładki.
ford2fast - |2 Mar 2010|, 2010 23:57

Struna napisał/a:
do słoneczek wogóle są inne podkładki.

I zmienia się na nowe również nakładki z tworzywa na talerzyki :)

Waski - |3 Mar 2010|, 2010 00:01

chyba zrobie koniec swiata zeby nie czytac takis wycieczek
troszke oleju w głowę sobie wlejcie Panowie - bedzie i na chłodzenie mózgu i na odpowiednie rozprowadzanie emocji

ford2fast - |3 Mar 2010|, 2010 00:15

Waski napisał/a:
chyba zrobie koniec swiata zeby nie czytac takis wycieczek
troszke oleju w głowę sobie wlejcie Panowie - bedzie i na chłodzenie mózgu i na odpowiednie rozprowadzanie emocji

Dla kolegi sabolage dzień bez chamstwa i osobistych wycieczek jest dniem straconym :)
Gdy kończę dyskusje , nie dając się wciągnąć w bezsensowne OT , on złośliwie to komentuje
Cóż , taki to człowiek :roll:

Nie reagowanie na jego zaczepki też nie daje efektu , cóż więc pozostaje ?

Waski - |3 Mar 2010|, 2010 03:26

ford2fast, moze mińmy tą bezcelową dyskusję ponieważ mam nadzieje ze zdajesz sobie sprawę, że prowokujesz do tego to pierwsze po drugie Twoje wypowiedzi nie są wolne od wspomnianych przez Ciebie wad, na dodatek konczysz dyskusję w momencie o którym Ty decydujesz a nie obaj dyskutanci już nie wspominając że na ogół zonglujesz argumentami i wypowiedziami tak żeby Ci pasowało

ja rozumiem ze sztuka dyskusji i wyprowadzania dyskutantów z równowagi nie jest Ci obca i że byłeś uczniem najpierw Arystotelesa a potem Schopenhauera ale ja też do tych szkół chodziłem i o ile nie jestem dobry w stosowaniu owych nauk to w diagnozowaniu owszem

tym wyraźnym akcentem kończę mając nadzieję, że nie będę musiał się nikomu dobierać do czerwonego paska

Pozdrawiam
Wąski

sobolaqe - |3 Mar 2010|, 2010 08:32

Waski napisał/a:


tym wyraźnym akcentem kończę mając nadzieję, że nie będę musiał się nikomu dobierać do czerwonego paska



musze wypic poranna kawe bo przeczytalem ze sie chcesz dobierac do czerwonego ptaka i sie zaczynalem bac o co chodzi :-d

Struna - |3 Mar 2010|, 2010 10:21

jak o co - jaja wam admin pourywa :)
Adam73 - |3 Mar 2010|, 2010 10:23

Struna napisał/a:
jak o co - jaja wam admin pourywa :)

Albo zrobi sobie jajecznice z kiełbaską ;)

zagiel_14 - |3 Mar 2010|, 2010 13:17

Tarcze, klocki wymienione bicie ustąpiło :D

Ale diagnoza postawiona przez diagnostę (gdzie indziej) jest przerażająca - gigantyczny luz na maglownicy :(

Gdzie szukać magla, na co zwrócić uwagę

Struna - |3 Mar 2010|, 2010 13:20

zagiel_14 napisał/a:
Ale diagnoza postawiona przez diagnostę (gdzie indziej) jest przerażająca - gigantyczny luz na maglownicy :(

Gdzie szukać magla, na co zwrócić uwagę
Skoro jak pisałeś wcześniej nie wyczuwasz luzu i koła bez opóźnienia robią to co kiera każe to jaki i gdzie niby ten luz ? może taki sam jak tarcze sa proste.
zagiel_14 - |3 Mar 2010|, 2010 13:26

Ponieważ luz nie jest w poziomie tylko w pionie. Magiel chodzi tak jakby skokowo
Struna - |3 Mar 2010|, 2010 13:31

zagiel_14 napisał/a:
Ponieważ luz nie jest w poziomie tylko w pionie. Magiel chodzi tak jakby skokowo
hmmm, a dzwona toto nie miało ?
zagiel_14 - |3 Mar 2010|, 2010 13:35

Jasnowidzem nie jestem, ale moje podejrzenie pada na dość drastyczne próby odpalenia skorpiona na lince przeprowadzane dwa tygodnie temu, może wtedy coś padło
jaroz - |3 Mar 2010|, 2010 13:40

Struna napisał/a:
wyślij do mnie, Ci zrobię i odeślę - będzie sporo taniej.
Chyba jeszcze lepiej bedzie odstawić auto do Ciebie :) Niż rozbierać u mnie gdzie nie ma jak auta zostawić. Szkoda, że nie zgadaliśmy się, bo teraz byłem na Śląsku... Może będę miał okazję przyjechać...z szybami :)
Struna - |3 Mar 2010|, 2010 13:56

zagiel_14 napisał/a:
moje podejrzenie pada na dość drastyczne próby odpalenia skorpiona na lince przeprowadzane dwa tygodnie temu
no nie gadaj, że ktoś linkę zaczepił za drążek kierowniczy lub za listwę.
sobolaqe - |3 Mar 2010|, 2010 13:58

zagiel_14 napisał/a:
Jasnowidzem nie jestem, ale moje podejrzenie pada na dość drastyczne próby odpalenia skorpiona na lince przeprowadzane dwa tygodnie temu, może wtedy coś padło


przekladnia by padla przy odpalaniu na lince ? :)
to jak wy go probowaliscie odpalic, linka za przekladnie i z urwiska spychaliscie :-d

zagiel_14 - |3 Mar 2010|, 2010 16:11

Podczepione było jak Bóg przykazał, czyli za ucho. Ale jeśli przekładnia miała jakiś problem wcześniej to przy przeciążeniach powiedziała dość i się do końca zdupczyła.

Zamówiłem już używkę, miejmy nadzieję, że będzie miała mniej luzu :D

Wymieniać drążki i końcówki przy okazji czy zostawić stare?, luzu "teoretycznie" nie posiadają :P

Adam73 - |3 Mar 2010|, 2010 16:14

zagiel_14 napisał/a:
Ale jeśli przekładnia miała jakiś problem wcześniej to przy przeciążeniach powiedziała dość i się do końca zdupczyła.

Ale jakich przeciążeniach ???

sobolaqe - |3 Mar 2010|, 2010 16:55

zagiel_14 napisał/a:
Podczepione było jak Bóg przykazał, czyli za ucho. Ale jeśli przekładnia miała jakiś problem wcześniej to przy przeciążeniach powiedziała dość i się do końca zdupczyła.


wiele bzdur na temat zgubnego wplywu opalania samochodu na hol slyszalem, ale bez obrazy ta jest chyba najwieksza :)
wyjasnij nam w jaki sposob holowanie samochodu moglo uszkodzic przekladnie ?
jakie przeciazenia wystepuja na przekladni podczas holowania i czym one sie roznia od tego co sie dzieje z przekladnia podczas normalnego uzytkowania samochodu :-d

gufer-posepny - |3 Mar 2010|, 2010 17:27

jakby było holowane auto za magiel to szybko byś bo wyrwał z belki . jest mocowany na 2 śruby 15 czy 17 . chyba ze faktycznie ktoś zaczepił linkę o drążek kierowniczy . swoją drogą to mało z fotela nie spadłem .


a już wcześniej podejrzewałem rozwalony układ kierowniczy . wymień magiel daj te drążki jak nie mają luzu i obadaj co się stanie .

zagiel_14 - |3 Mar 2010|, 2010 17:31

No nic innego mi do głowy nie przychodzi, no chyba, że moja żona coś zepsuła jadąc do Gdyni.
Powtarzam, że gdy kupiłem auto, prowadziło się miodnie...a teraz ciężko je na pasie utrzymać, więc jakaś przyczyna zluzowania przekładni jest.

kondzio508 - |3 Mar 2010|, 2010 17:36

zagiel_14, I dam dobrą radę .... jeżeli chcesz juz wiecej do koncówek nie zaglądać i płacić za zbiezność 100 x to polecam kupic nowe koncówki i wymienić na wyjetym maglu , potem zbiezność i wsio . bo za 60 zł. potem przepłacać iles tam albo i zdrowie jak końcowka wybita ...
gufer-posepny - |3 Mar 2010|, 2010 17:37

może ktoś zapodał w jakąś dziurę albo krawężnik . bywa .
zagiel_14 - |3 Mar 2010|, 2010 20:06

nie no końcówki na pewno wymienie bo są po 12,50 :P
Ale czy drążki wymieniać?

masa300789 - |3 Mar 2010|, 2010 20:35

a dlaczego nie? :-D
gufer-posepny - |3 Mar 2010|, 2010 20:44

zagiel_14 napisał/a:
nie no końcówki na pewno wymienie bo są po 12,50 :P
Ale czy drążki wymieniać?


jak będą dobre to nie .

masa300789 - |3 Mar 2010|, 2010 20:49

a skad wiadomo ze dobre?? zeby zaraz nie bylo tematu "po wymianie magla......" ile one moga kosztowac? :) ale kazdy zrobi jak uwaza
zagiel_14 - |3 Mar 2010|, 2010 21:11

drążki kosztują 37zł sztuka
ford2fast - |3 Mar 2010|, 2010 21:35

zagiel_14 napisał/a:
Ale czy drążki wymieniać?

Jeżeli mają jakikolwiek luz , wymieniać :)
Jeżeli nie ma luzu można zostawić 8)

Struna - |4 Mar 2010|, 2010 11:24

zagiel_14 napisał/a:
no końcówki na pewno wymienie bo są po 12,50 :P
to chyba takie z plasteliny.
bingo - |4 Mar 2010|, 2010 13:49

radzę przy zakupie drążków zdjąć gumy i nałożyć smar.
masa300789 - |4 Mar 2010|, 2010 17:52

Nawet jesli nie zdecydyjesz sie na wymiane drazkow (maja zywotnosc o wieksza niz koncowki) sprawdz stan harmonijek..musza byc bezwzglednie nie uszkodzone bo.... :-D a kosztuja grosze...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group