Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Klocki tył

Srebrny - |25 Maj 2006|, 2006 16:22
Temat postu: Klocki tył
Może komuś będzie pomocne w decyzji o doborze odpowiednich klocków , sam chętnie bym poznał opinie o klockach innych firm wsparte jednak jakimiś danymi. Obecnie ponownie założyłem klocki Fomaru..

Klocki hamulcowe tył.

Producent-FOMAR ROULUNDS www.fomarroulunds.com.pl
Nr katalogowy producenta – FO468581
Nr katalogowy sprzedawcy „HART”- 212759
Przeznaczenie :
Ford Granada 2.0;2.8; 10.86 do 09.91 rok
Ford Scorpio 2.0; 2.4; 2.5D; 2.8; 2.9 10.86 do 08.92 rok
TVR 350 3.5 02.86 do 08.91 rok
Koszt nabycia
Źródło – hurtownia „HART' Opole cena hurtowa bez rabatów
z czujnikiem zużycia 53,00 zł
bez czujnika zużycia 43,00 zł (kod Harta 212761)
Warunki eksploatacji ; 50% przebiegu z obciążonym tyłem, z przewagą ruchu w trybie miejskim
Uzyskany przebieg ; 24 500 km.
OPIS , OCENA:
certyfikat jakości B
hologram autentyczności na opakowaniu
brak efektów akustycznych
brak nadmiernego pylenia
klocek neutralny dla tarczy (równomiernie zużyta tarcza)
brak problemów przy montażu(prawidłowe wymiary)
skuteczność hamowania dobra
przebieg uzyskany mierny
stosunek ceny do jakości (-)dobry
wskazanie czujnika – mała rezerwa grubości ,zapalenie się lampki oznacza konieczność wymiany klocków
ze względu na uzyskany niewielki przebieg polecam warunkowo, w moim przypadku klocek nawet dwukrotnie droższy ale o trwałości rzędu 40 000 km byłby lepszą alternatywą.

rpio - |25 Maj 2006|, 2006 17:53

468581 z czujnikami 48zł,bez 40.
Rafał A.(antek) - |25 Maj 2006|, 2006 19:14

LUCAS na tyle, przebieg ok 8000km i sie skonczyły, miekkie,
COSSY - |25 Maj 2006|, 2006 20:24

Motorcrafty wytrzymały tył około 105 tys.
Lucas tył obecnie ma 26 tys., niewielkie zuzycie.
Nadmieniam, że auto jednak w 95% jeździ tylko w trasie i ogólnie ja szanuję hamulce.

Boni - |26 Maj 2006|, 2006 07:38

Motocrafty tył na automacie ok 100tys. właśnie się kończą, muszę coś na gewałt kupić ;)
Srebrny - |30 Maj 2006|, 2006 11:19

Jak cenowo sie układaja Motocrafty, no bo jak można na robociźnie zaoszczędzić (lub poleżeć dłużej), a z drugiej strony Fomar zmusza coby hamulce raz w roku przeglądnąć.
Boni - |30 Maj 2006|, 2006 13:00

Przód coś koło 150, tył nie wiem, tylko pamiętaj, że nikt ci nie da gwarancji że Motocrafty w sklepie są takie same jak te Motocrafty które były 5 lat temu i starczały na 100kkm.

Ale ogólnie - z wymianą klocków w Scorpio jest tak niewielki problem (wczoraj tył nieco ponad godzinę z przerwami na kawę, klocki Roadhouse (to jest marka Eurofren'u) z czujnikami 77zet) i mam tak niewielkie przebiegi, że nie zależy mi mocno na rzadszych wymianach, raz na rok czy dwa lata mogę godzinkę poświęcić.

Rafał A.(antek) - |30 Maj 2006|, 2006 23:37

no ja juz klocki potrafie po ciemku na macanego zmieniac, teraz tylko powiedzcie mi jak obadac czy zacisk dobrze odbija
Struna - |31 Maj 2006|, 2006 09:20

3. a jak jest ścięty na skos to zazwyczaj klocek nie chodzi równo w jarzmie.
Rafał A.(antek) - |31 Maj 2006|, 2006 10:27

jak jest sciety na skos to jakis patałach nieustwaił tłoczka tak wy klocek zabkiem wszedł w wyciecie :)

coznaczy w miare wciskac lekko? chyba zrobie tet ylne zaciski, pytanie czy pojdzie na tych samych uszczelkach czylepiej nowe dać?

Struna - |31 Maj 2006|, 2006 10:29

Rafał A.(antek) napisał/a:
jak jest sciety na skos to jakis patałach nieustwaił tłoczka tak wy klocek zabkiem wszedł w wyciecie :)
to też - ale jak jest dobrze ustawione i krzywo ścina to się zakleszcza klocek w jarzmie.
Srebrny - |31 Maj 2006|, 2006 11:58

Osobiście, oczyszczam jarzmo mozolnie, ale dokładnie i pokrywam cięką warstwą smaru miedziowego sam klocek przed ułożeniem w jarzmie. Proszę nie zapominać o hamulcu ręcznym, jeżeli nie ma swobody ruchu (sprężyna nie daje rady na przywrócenie pozycji neutralnej mimośrodu), należy rozebrać i przeczyścić, ale delikatnie bez użycia żadnych mat. ściernych.
Nauczony doświadczeniem, koła nie zakładam już bez pokrycia cienką warstwa preparatu miedziowego piasty.
WAŻNE !!!!
Wszelkich napraw przy użyciu podnośnika dokonujmy po uprzednim zabezpieczeniu nadwozia przed opadaniem przy użyciu tzw. koziołka, z braku takowych mogą to być np odpowiednio przycięte pieńki.
Mieliśmy w Opolu ostatnio (miesiąc temu) pogrzeb mężczyzny, który zginął przyduszony samochodem obsuniętym z podnośnika. Pechowiec był taksówkarzem, wieloletnim i wydawałoby się doświadczonym. Bądźmy rozważni bo głupota nie jest zarezerwowana tylko dla określonych grup.
Pozdrawiam

Rafał A.(antek) - |31 Maj 2006|, 2006 12:25

prowizorycznie jak nie manic pod reka, mozna podłozyc choc koło zdjete pod jakis niski punkt, zeby auto nie spadło całkiem
Struna - |31 Maj 2006|, 2006 14:19

a jaki ten smar miedziowy używacie ? w spray-u ? gdie to można dostać ? jakieś sprawdzone marki ?
rpio - |31 Maj 2006|, 2006 14:49

Loctite Plastilube 5ml 5zł.
Rafał A.(antek) - |31 Maj 2006|, 2006 15:28

tzn jak sam daje rade tylne wkrecic opierajac o amorek i napierajac plaskimi kombinerkami krecac jednoczesnie to nie jest tragicznie
Adam_2000 - |31 Maj 2006|, 2006 19:29

Speedo napisał/a:
Rafał A.(antek) napisał/a:
tzn jak sam daje rade tylne wkrecic opierajac o amorek i napierajac plaskimi kombinerkami krecac jednoczesnie to nie jest tragicznie


rewelacja wrecz :) gratuluje :706:


Naimad - |31 Maj 2006|, 2006 19:30

Speedo napisał/a:


w 125p/polonezie bylo lepiej bo samemu sie robilo pilnikiem plaskim, w fordzie dylemat bo jest koniczynka taka :)


Dobry do tego jest klucz rowerowy, nie wiem jak to się fachowo określa, taki do odkręcania pierścieni w kształcie haka, plus jakaś przedłużka, choć ja w swoim to normalnie ręką odkręcam beż przedłużki.

Jak czytam co tu piszecie to się zastanawiam jak to z moimi hamulcami było bo kupiłem go z niepowracającym ręcznym ( nawet sobie nie wyobrażacie co czułem, gdy na ostatnich światłach we wrocku gdzie go kupiłem scorpio zaczął się "palić" przy tylnim lewym kole:DDDD) czyli wychodzi że koleś raczej o hamulce nie dbał przesadnie, ale rozebrałem zacisk bez najmniejszego problemu a tłoczek to wyglądał jakby z fabryki prosto wzięty- można się było przejzeć:) ani śladu rdzy czy wżerów czy innych takich

Boni - |31 Maj 2006|, 2006 21:37

Do koniczynki na tłoczku ideolo pasuje klucz od tarczy małej pilarki kątowej (boszka, diaks) ten z dwoma kołeczkami. W napier... młotem w tłoczek, ściski itp to ja się bawiłem jak byłem młody i głupi (kiedyś spore imadło połamałem na zacisku tyłu ;) ).
Normalnie na tyle idzie to tak - NIE ZAPOMNIEĆ zluzować dźwignie ręcznego na chama, bo przy zużytych klockach na pewno są za daleko "w przód" i skutecznie blokują tłoczek, potem tłoczek się wkręca "zegarowo" , żabką hydrauliczną, kluczem od diaksu, rowerowym itp albo spec kluczem Forda HGW01234 czy jak go tam zwał ;) lekko wciskając i ma "wchodzić". Jak nie chce, to się go nieco wykręca "antyzegarowo", ale ostrożnie, żeby nie wypadł, bo menda na bank będzie wychodził 10x lżej niż wchodzi. Jak się nieco wykręci, to znowu się próbuje wkręcać. I tak do skutku ;) W 90% przypadków po kilku próbach zaczyna go "wciągać" aż miło, i bajka, nie wiem dlaczego tak to działa ale działa. W pozostałych 10% albo coś nie halo z hydrauliką albo ręcznymi (blokuje) albo bardzo nie halo z tłoczkiem, no to pozostaje prasa codzienna 10 ton albo Rafał A. oparty o amorek :D albo może rozsądniej - poszukać nowego zacisku i tłoczka.

__Robert__ - |31 Maj 2006|, 2006 21:43

A ja używam do wkręcania tłoczka w tylnym zacisku klucza do odkręcania tarczy szlifierki kątowej, akurat roztaw bolców pasuje bardzo dobrze.
Srebrny - |1 Cze 2006|, 2006 09:49

Dostałem w spadku od kumpla przyrząd (klucz, samoróbka) do wkręcania tłoczka i dwa klocki do przodu na jedna strone.Moze ktoś potrzebuje dwa klocki.
Smar miedzowy w małych tubkach w Castoramie nabyłem coś koło 10 zł. dobry też do klem akumulatora.

Vaux - |3 Sty 2007|, 2007 15:56

Jako że jestem świeżo po wymianie potwierdzam słowa kolegów odnośnie klucza do szlifierki - pasuje jak ulał tylko trzeba czymś sobie od góry tłoczek wpychać...w moim wypadku przywiązałem zacisk do amorka i pomagałem sobie kluczem do kół :)




marcys - |4 Sty 2007|, 2007 11:28

u m,nie to bylo duzo za slabe, skaleczylem sobie tylko lape na tym smiesznym kluczyku. młotek plus dobre kleszcze w rozmiarze XXL. Jak pisal Boni jak nie idzie to trzeba troche odkrecic i z powrotem wkrecac. Ale najpierw w mlotkiem :one:
maciey0003 - |26 Kwi 2009|, 2009 13:01
Temat postu: Wciskanie tłoczka zacisk tył
Przepraszam jeśli temat już gdzies był, nie dopatrzyłem się:)
Chodzi mi o wymianę klocków tył i przód - nie mogę wcisnąć tłoczków w tylnych zaciskach. Potrzebny jest jakiś przyrząd
(wg literatury) a takiego nie posiadam. Jak zatem po domowemu wcisnąć tłoczek by móc zalożyć nowe klocuchy?
Scorpio MKII 93 sedan

kondzio508 - |26 Kwi 2009|, 2009 13:08

tłoczki sie wkreca , Popsiukaj z godzine wczesniej wd -40 troche tłoczek odpusci , i tak jak wyzej koledzy pisali spróbuj najpierw go wykrecic ale nie dokońca potem wkrecić zanim wkrecisz mozesz go delikatnie nasmarować jakism plynem hamulcowym zeby sie łatwiej wkrecał tylko nie smaruj góry tłoczka bo bedzie ci sie klucz obykał po sliskim , ja bym wypróbował sposób kolegi Vauxa z kluczem od szlikierki kontowej ... .
gufer-posepny - |26 Kwi 2009|, 2009 14:59

jak się nie chce wkręcić siłowo to jest zatarty i zaraz do kosza polecą nowe klocki i tarcze . nie mówiąc że w dziale warsztat jest wszystko ładnie opisane łącznie z naprawią . nawiązując do tematu w HP to już było z 8 razy .
ford2fast - |26 Kwi 2009|, 2009 15:31

kondzio508 napisał/a:
Popsiukaj z godzine wczesniej wd -40 troche tłoczek odpusci

Najzabawniejsza rada jaką ostatnio czytałem :):
Czemu niby ma to służyć ? :shock:

maciey0003 - |26 Kwi 2009|, 2009 16:15
Temat postu: Wkręcanie, wykręcanie tłoczka
Myślę, że samo wykręcanie i wkręcanie bez użycia siły docisku na niewiele się zda. Klucz już sobie ząłatwiełm, mosiężny i regulowany w zakresie szerokości wpuścików :)
Ale czy to pomoże ? Tłoczek zapieczony nie jest. Stare klocki są w zasadzie w dobrym stanie jeszcze co świadczy o poprawnym działaniu tłoczka. Poza tym hamulce się grzeją prawidłowo, tzn że pracują :)
Ktoś wyżej wspomniał o młotku..czy to pomoże że uderzę tam w tłoczek?

sobolaqe - |26 Kwi 2009|, 2009 16:47
Temat postu: Re: Wkręcanie, wykręcanie tłoczka
maciey0003 napisał/a:

Ktoś wyżej wspomniał o młotku..czy to pomoże że uderzę tam w tłoczek?


niespecjalnie :)
musisz rownoczesnie naciskac i wkrecac tloczki z tylu.
samo wkrecanie albo samo wciskanie praktycznie nic nie daje.

najlepszy jest przyrzad do tego(kosztuje grosze na allegro a ulatwia zycie :)

w dwie osoby tez idzie to zrobic, jedna osoba wciska tloczek np trzonkiem mlotka a druga kreci np zabka :)

ale ostatnio znalazlem niezly sposob na to(w pojedynke bylem i musialem klocki zmienic a bez przyrzadu to sie nie da za bardzo)
no i wymyslilem.
znalazlem plaskownik(jaki kolwiek moj mial jakis 1cm szerokosci na 10 cm dlugosci) z otworem w srodku. przez ten otwor przelozylem srube z nakretka.

i teraz tak:
< > - Jarzmo
__|___ - plaskownik ze sruba przelozona
* - nakretka na srubie
| - sruby ciag dalszy :)
### - tloczek :)


ufffff
generalnie chodzi o to ze nakretka na srubie rozpychamy to tak ze leb sruby wciska tloczek a nakretka "odpycha" sie od plaskownika ktory klinuje sie od jarzma.

tym sposobem rozkrecamy nasz mechanizm tak zeby ciasno siedzial i wciskal tloczek i przekrecamy zabka tloczek. wtedy nam sie tloczek chowa a mechanizm luzuje.
wtedy znowu krecimy nakretka tak zeby nam sruba zaczynala wpychac tloczek i znowu krecimy tloczkiem :)

tym sposobem w 2-3 min mamy tloczek ladnie wkrecony :)

mam nadzieje ze opis w miare jasny

pablo19 - |26 Kwi 2009|, 2009 17:31

Takie coś Tobie jest potrzebne.
sobolaqe - |26 Kwi 2009|, 2009 20:18

pablo19 napisał/a:
Takie coś Tobie jest potrzebne.


dooookladnie :-d
ale jak juz mialem caly tyl rozebrany a kolega mowi ze jednak nie da rady podjechac to przegrzebalem szuflady i znalazlem plaskownik i srube :-d
normalnie to na 4 rece robie wiec niema stresu


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group