Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

LPG - GAZ - Gaz zastrajkował

Zysio - |29 Mar 2006|, 2006 18:46
Temat postu: Gaz zastrajkował
Otóż mój tata zadzwonił do mnie mówiąc że gaz wziął i się zbiesił. Z opisu wyglądało to tak: przy przełączeniu na gaz coś "pyknęło" i było czuć zapach mniej więcej jakiegoś topionego tworzywa/plastiku, ojciec twierdzi że na 100% nie zapach gazu. Teraz przy przełączeniu na gaz na centralce pokazuje jakby silnik był zasilany LPG, ale w rzeczywistości zasilania brak i gaśnie? Co mogło paść?

Instalka II generacji, bez elektroniki.

Struna - |29 Mar 2006|, 2006 18:49

bezpiecznik, albo coś w samej centralce.
Zysio - |29 Mar 2006|, 2006 18:54

może jednak być że centralka coś nie teges bo przez ostatnie 3 tygodnie przy za niskich obrotach na gaz przełączała, tak sama z siebie :/ Wcześniej bezproblemowo.

A jeśli bezpiecznik - gdzie go szukać?

mmmk - |29 Mar 2006|, 2006 18:58

no ja mialem takie cos(bezpiecznik) pod maska na jakos kablach. tak sobie wisial
pozdrawiam
maciek

Marcin - |29 Mar 2006|, 2006 18:59

Zysio napisał/a:
A jeśli bezpiecznik - gdzie go szukać?


w okolicy akumulatora zobacz

Struna - |29 Mar 2006|, 2006 19:01

Cytat:
w okolicy akumulatora zobacz
tu akurat nie ma reguły - gdzie się gazownikom zrobi tam jest - ale skoro mówisz, że centralka przełączała sama to pewnie w niej problem - rozbierz i oblukaj, może się przekaźnik skiepścił albo się coś odlutowało - zdarza się.
Zysio - |29 Mar 2006|, 2006 19:06

no nic, pojadę do domu to będę szukać, póki co dzięki za info od czego zacząć. Dam znać co tam się okaże ;)
sobolaqe - |30 Mar 2006|, 2006 08:57

Zysio napisał/a:
może jednak być że centralka coś nie teges bo przez ostatnie 3 tygodnie przy za niskich obrotach na gaz przełączała, tak sama z siebie :/ Wcześniej bezproblemowo.


u mnie podobne objawy oznaczaly poczatek konca centralki do gazu czy jak sie to zwie:) no po ludzku mowiac przelacznika. objaw byl taki ze po kilkunastu minutach sam przelaczal sie benzyne. i ewidentnie grzal sie przelacznik.
elektronik ze mnie sredni wiec skonczylo sie na zakupie nowej centralki.

Jerry-autogaz - |2 Kwi 2006|, 2006 20:55

Na pewno nie jest to wina bezpiecznika, gdyby padl, centralka by nie swiecila, sprawdz czy po przelaczeniu na gaz wlaczaja sie wszystkie cewki gazowe, ewentualnie mozesz zdjac wtyczke z centralki i zmostkowac kabel niebieski z brazowym lub niebieski z czerwonym i probowac odpalic, ostrzegam ze bedziesz odpalal na samym gazie. Jesli ten zabieg sprawi ze auto bedzie pr4acowac na lpg to prawdopodobnie szlak trafil centralke
Zysio - |2 Kwi 2006|, 2006 22:56

a skąd ten swąd jakby topionego tworzywa byłby?

a co do pyknięcia - z tego co z tatą rozmawiałem to wychodzi na to że to był lekki "strzał"

Aro - |3 Kwi 2006|, 2006 08:22

Scieżka w centralce lub
upalone styki przy jej podłączeniu - przerabiałem problem.

Jerry-autogaz - |3 Kwi 2006|, 2006 08:43

Rozumiem ze chodzi o kichniecie auta, ze byl to strzal pod maska?
maca_maca - |3 Kwi 2006|, 2006 10:22

nie chce się wymądrzać ale przy mojej chyba najstarszej i pierwszej instyalce LPG mam ciągle problemy z tym cholerynym przełącznikiem, I faktycznie kiedyś mi sie upalił kawałek plastuiku więc też miałem swąd palstiku a kiedyś też dziwne przełączyłem na gaz kontrolki sie zaświeciłay jakby na lpg jechał ale silnik zechł :( co zrobiłem walnełem z pięci w ten przełącznik to zaczął wariować bo przełączałs ie 1 na benię a to 2 na lpgh i tak bardzo szybko więc ponowiłem akcję walnięcia i sie uspokoiło i jakoś działa:) hhe ale nei wiem czy to pomaga w każdym przypadku :)
pozdro
Marcin

sobolaqe - |3 Kwi 2006|, 2006 11:02

to dosc znany sposob :688:
u mnie pomagalo pukanie w przelacznik jak sie sam przelaczyl na benzyne, w miare coraz dluzszego stosowania tej metody gad sie przyzwyczajal i niewiele z tego sobie robil(wirusy tez sie do antybiotykow przyzwyczajaja :707:
tak wiec pokanie bylo coraz czestsze i mocniejsze, trwalo to do momentu kiedy sila jaka musial bym zastosowac grozila zdemolowaniem przelacznika, deski rozdzielczej lub reki. skonczylo sie na spustoszeniu w kieszeni na ogolna sume 70 zł :)

tak wiec poki pomaga mozna go pukac, glaskac lub blagac na kolanach o poprawne dzialanie, ale na moj gust to poczatek konca.

maca_maca - |3 Kwi 2006|, 2006 11:08

Jerry-autogaz napisał/a:
strzal
czyli wniosek musisz zamienić strzał na PUKANIE :) myśle że jak to pomoże to oznacza że przełącznik jak nie to nie wiem :)
sobolaqe - |3 Kwi 2006|, 2006 11:20

maca_maca napisał/a:
Jerry-autogaz napisał/a:
strzal
czyli wniosek musisz zamienić strzał na PUKANIE :) myśle że jak to pomoże to oznacza że przełącznik jak nie to nie wiem :)


nie nie nie, strzal to juz jest metoda ostateczna, pukanie jest wczesniej i jest delikatniejsze :690: :690: :690:

maca_maca - |3 Kwi 2006|, 2006 11:22

sobolaqe napisał/a:
delikatniejsze
tak jest najpierw pukanie potem walenie a na ostatek wymiana, ale to wtedy kiedy już się rozleci:)
Struna - |3 Kwi 2006|, 2006 14:19

Zysio, stary - ja nie wiem nad czym ty jeszcze dumasz - nikt Ci z pewnością na 100% nie powie że tam naciśnij i się naprawi - to tylko porady - a Ty musisz się wziąć i to zbadać, z dużym prawdopodobieństwem będzie to centralka więc od niej zacznij - a jak nie to wtedy będzie się dywagować dalej. Póki co pruj centralkę i dobrze oblukaj co i jak.
sobolaqe - |3 Kwi 2006|, 2006 14:37

wypnij i zobacz z tylu na wtyczke, u mnie bylo widac przykopcone piny a nie smierdzialo jak u ciebie, mysle ze twoje zniszczenia bedzie widac golym okiem, jak nie to zdejmij obudowe.
Zysio - |3 Kwi 2006|, 2006 21:32

no myślałem że pęknę ze śmiechu jak ojciec zadzwonił i powiedział co się stało :D co do tego wątpliwej urody zapachu to ciągle zagadka, ale faktycznie to był strzał/kichnięcie czy jak tam kto to zwie. Klapka zadziałała, ale nie do końca. Zsunęło się to gumowe kolanko przed przepustnicą, ale nie na całym obwodzie. Co ciekawe - na beni żadnych problemów nie było.

Kable i świeczki coraz bardziej się dopraszają o wymianę ;)

[ Dodano: 2006-04-03, 22:08 ]
teraz już ponoć git z powrotem jest :)

Rafał A.(antek) - |3 Kwi 2006|, 2006 23:53

rozpieprzy dolot to dopiero wtedy wezmiecie sie za wymiane? ciekawa polityka
Zysio - |4 Kwi 2006|, 2006 07:47

no ja dobrze wiem jakie ryzyko jest, ale do tej pory strzałów zero było

[ Dodano: 2006-04-04, 07:48 ]
na następne czekać się nie będzie

Struna - |4 Kwi 2006|, 2006 09:48

Zysio napisał/a:
Co ciekawe - na beni żadnych problemów nie było.
nic w tym ciekawego - to normalne.
Zysio - |4 Kwi 2006|, 2006 13:09

jak sobie to na logikę wziąłem to faktycznie na benzynie nie musiałoby być żadnych problemów
Struna - |4 Kwi 2006|, 2006 13:14

no bo przecież benę podają wtryski już za przepustnicami - więc jakby strzyka je czy tam jest szczelnie czy nie - natomiast jak rozszczelnisz dolot przed mikserem to nie będzie podciśnienia żeby wyssać gaz z parownika no i poprostu auto na powietrzu nie chce jechać ;)
Zysio - |4 Kwi 2006|, 2006 13:20

otóż właśnie :) i chyba tylko wolne na beni mogą kuleć w tej sytuacji, nic więcej
Struna - |4 Kwi 2006|, 2006 13:29

Zysio napisał/a:
i chyba tylko wolne na beni mogą kuleć w tej sytuacji, nic więcej
no mogą być podwyższone lub niestabilne.
Jerry-autogaz - |4 Kwi 2006|, 2006 18:04

Dlatego pytalem o strzal pod maska, co niektorzy zrozumieli chyba jako strzal do centralik, natomiast zapach jaki powstal jest tez normalny podczas kichania,strzelania czy oficjalnie back fire. Proponuje zaczac od wymiany swiec zaplonowych.
Rafał A.(antek) - |4 Kwi 2006|, 2006 22:00

i przewodów :)
Zysio - |4 Kwi 2006|, 2006 22:20

wniosek jest jasny. Tyle że sporo zawracania głowy było, jakby to się stało przy mojej jeździe o przynajmniej bym wiedział szybciej co do czego, a tak przez telefon to sami wiecie ile można się dowiedzieć :/

[ Dodano: 2006-04-04, 22:21 ]
a tak btw - 170 PLN za Motorcrafty to chyba znośna cena, zwłaszcza że nie muszę jeździć i szukać tego

Rafał A.(antek) - |4 Kwi 2006|, 2006 22:32

znosna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group