| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Zwierzyna łowna a ubezpieczenie
Waski - |30 Kwi 2004|, 2004 10:11 Temat postu: Zwierzyna łowna a ubezpieczenie Witam
Panownie łupnęłem wczoraj jelonka.
Powiedzcie - wie ktos czy darady wyciagnac cos z ubezpieczenia tej zwierzyny ???
Pozdrawiam
Wąski
Pershing - |30 Kwi 2004|, 2004 10:14
Tak... jesli tylko przed miejscem zdarzenia nie bylo znaku ostrzegawczego o zwierzakach.
zbyszek - |30 Kwi 2004|, 2004 11:02
Autko bardzo zniszczone?
Przeczytałem dopiero Twój następny post i już wiem.
To i tak szczęście bo taki jelonek potrafi narobić mnóstwo szkód.
jasam - |30 Kwi 2004|, 2004 14:23 Temat postu: Re: Zwierzyna łowna a ubezpieczenie Serwus Wąski!
| Waski napisał/a: | | czy darady wyciagnac cos z ubezpieczenia tej zwierzyny ??? |
No moja znajoma też łupnęła tyle że sarenkę i ubezpieczenie pokryło tyle że oczywiście z AC
w twoim przypadku nie wiem co będzie bo nie piszesz jak łapnąłeś zwierze, jak masz z niego pieczeń to to musi Ci wystarczyć w innym przypadku musisz wymóc na nim przyznanie sie do winy
Waski - |30 Kwi 2004|, 2004 22:55
Witam
Wygladalo to mniej wiecej tak:
I Geneza spotkania 4 stopnia z jelonkiem
Pojechałem pomóc bratu przy szalowaniu murkow oporowych.
Celem byl Orsk odlegly okolo 30 km od Lubina
Pojechalem, pomoglem, pogrillowalem i wracalem
II Spotkanie
Jechałem sobie spokojnie bo okolica znana jest z zwierzyny łownej którą łowi się na maskę własnego samochodu.
Spokojnie oznaczalo okolo 80-90 km/h Jezdizlem ta droga juz tysiace razy i taka ostroznosc byla normalna.
Az tu nagle okolo 5 km przed Lubinem Jelonek wybiegl na drogę. Wię ja nie zastanawiajac sie wbilem sie w pedla hamulca. Juz prawie wychamowalem ale jednak nie do konca. Przy bardzo malej predkosci gruchnęłem jelonka no i polecial pare metrow do przodu.
ominęłem go zawróciłem patrze lezy Jelonek cały ale lekko się rusza.
Lecz nagle od strony Lubina przeleciala jakas fura i tylko bylo slychac "gruch" "gruch" auto zatrzymalo sie z piskiem i pytanie "czlowiek ?" - " nie jelen" odpowiadam Juz mielismy go reanimowac na poboczu gdy ciezatrowka lecaca z predkoscia okolo 100 km/h pogruchotala mu kosci i oderwala dwie z czterech konczyn. Wybaczcie panowie i panie - do przetworow na zime juz sie nie nadawalo miesko chyba.
III Wnioski ze spotkania.
Dzis ponownie pojechalem do brata pomoc mu conieco no i ustalilem co nastepuje:
a. znaku nijak tam ni ma. Jest kilka km wczesniej no ale sa skrzyzowanioa po drodze.
b. juz nawet na drodze szkiel nie bylo, krew gdzies tez znikla
c. trzeba sie bedzie udac do wlascciela tego jelonka po zadoscuczynienie za szkody przez niego wyrzadzone
d. Policja spisala protokol, drogowka o polnocy sprzatala droge i tez ma spisany protokol a co najwazniejsze to jest top ze sprawca wypadku nie zbiegl z miejsca zdarzenia, najgorsze jednak jest to ze byl calkowicie trzezwy
e....
f. smiechy smiechami tylko skad ja wezme na remont
IV Straty
1. Zbity lewa lampa
2. Zbity lewy kierunek
3. Urwnay jeden zaczep od "gryla"
4. Urwany zaczep od zderzaka
5. Lekko wgieta maska (niestety trza robic)
Pozdrawiam
Wąski
KOREK - |30 Kwi 2004|, 2004 23:18
Witam
Łącze wyrazy wspólczucia
Duże szkody jelonek narobił ??
jasam - |2 Maj 2004|, 2004 21:28
a mnie jest najbardziej szkoda jelonka... i tu autor zapłakał
Blachy sie wyklepie...
z drugiej strony, jelonkowi widać śmierć była pisana
Pershing - |2 Maj 2004|, 2004 21:36
Cos w stylu "Oszukac przeznaczenie"
Waski - |3 Maj 2004|, 2004 01:16
Witam
Pershing powiedz mi co ja mam teraz zrobic do kogo isc zeby kaske odzyskac ???
Pozdrawiam
Wąski
Pershing - |3 Maj 2004|, 2004 11:05
Witam
Moj znajomy mial analogiczny przypadek..... Jechal sobie przez las i syskoczyl mu jelonek. Niestety troche go przycelowal. Ubiegal sie o odszodowanie od lasow panstwowych za to ze nie bylo znaku ostrzegawczego przed miejscem zdarzenia i wygral. Wiec rozeznaj sie w sytuacji czy w Twoim przypadku bylo podobnie tj. czy jest znak czy tez go nie ma. Jesli nie ma mozesz sie pobawic w dochodzenie swoich praw.
Waski - |4 Maj 2004|, 2004 00:14
Witam
Tak jak juz napisalem wczesniej znaku nie bylo napewno
W piatek trzy razy jezdzilem tam i nie widzialem
Chyba ze juz wkleili go tam
Pozdrawiam
Wąski
Ps. moze wiesz do czego trzeba zaczac ???
Pershing - |4 Maj 2004|, 2004 00:24
Ja bym zaczal od policji moze oni cos poradza.... skoro mowisz ze byli spisali raporcik. Jesli masz AC nie bedzie zadnych problemow.
Waski - |4 Maj 2004|, 2004 00:28
Witam
AC to ja ostatnio mialem w 2000 na fieste
Niestety nei mam
Ale jutro pojade do swojego ubezpieczenia.
Niech zrobia ogledziny, porobia zdjecia
W koncu za cos im kaske place.
A pozniej udam sie do Lasow i zobacztymy cosiue da zrobic
Pozdrawiam
Wąski
Pershing - |4 Maj 2004|, 2004 00:32
No tez prawda w sumie to ich broszka zeby umiescic stosowny znak..... daj znac jak i co zalatwiles
Pozdrawiam
SzerszeN - |4 Maj 2004|, 2004 11:18
jesli nie bylo znaku to do pokrycia strat zobowiazane jest miejscowe kolo lowieckie, pogadaj ze swoim ubezpieczycielem bo nie wiem jak ta droga sie odbywa, ale napewno daj sobie naprawic szkod z wlasnego ubezpieczenia, kolo lowieckie jest odpowiedzialne za zwierzeta i pokrywaja a w kazdym razie zobowiazani sa do pokrywania szkod
Waski - |4 Maj 2004|, 2004 13:37
| SzerszeN napisał/a: | | [...], ale napewno daj sobie naprawic szkod z wlasnego ubezpieczenia, [...] |
Szerszen tam mialo chyba byc "nie daj"
A moze sie myle ???
Pozdrawiam
Wąski
SzerszeN - |4 Maj 2004|, 2004 14:02
tak mialo byc, "nie daj" niech "mysliwi" bula za swoje przyjemnosci
Waski - |4 Maj 2004|, 2004 14:08
Witam
Oki postarm sie tak zrobic.
Gorzej jak bedzie trzeba isc do sadu bo na prawnika to ja niestety nei mam
Pozdrawiam
Wąski
SzerszeN - |4 Maj 2004|, 2004 14:28
dlatego napisalem zebys pogadal z ubezpieczycielem, moze oni zaplaca i od zwiazku wyegzekwuja kwote
kamax - |4 Maj 2004|, 2004 14:50
Wąski
Odpowiedziałem w temacie na foerum sierrafan, więc tu tylko krótko o tym wspominam i zapraszam na kawę, pogadamy.
Pozdrawiam
Waski - |4 Maj 2004|, 2004 14:59
Oki
thnx
dryndne i wpadne na kawke
Pozdrawiam
Wąski
rafalski - |30 Lip 2013|, 2013 16:10
No to podgrzejemy kotleta
wąski Na tle tego artykułu wychodzi, że postąpiłeś jak wzorowy obywatel. Ja nawet nie wiedziałem, że karę za to rypią.
http://moto.onet.pl/porad...a-grzywna/c80l5
wegus - |31 Lip 2013|, 2013 19:16
| rafalski napisał/a: | No to podgrzejemy kotleta
|
no faktycznie ... ja w czerwcu 2004 krokodyla kupiłem ...
a swoją drogą może autor odpowie czy coś wtedy od kogoś uzyskał za szkody ?
|
|