| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - cóś stuka
hryniak - |26 Kwi 2004|, 2004 01:12 Temat postu: cóś stuka cósik mi się tłucze w tylnym zawieszeniuna zakrętach. Na prostej nawet po wybojach jest cisza a na zakręcie słychać jakby terkotanie
maci jakś pomysł ?
Struna - |26 Kwi 2004|, 2004 01:12
przegub w półośce tak jak u mnie.
Pershing - |26 Kwi 2004|, 2004 01:24
albo przekladnia ....... ja tak mialem w poprzednim Scorpio ale samo sie naprawilo
hryniak - |26 Kwi 2004|, 2004 11:57
jak to samo ? to jak sie wydaje zdupione to widać lepiej poczekać aż się rozsypie bo anuż się samo naprawi ?
zbyszek - |26 Kwi 2004|, 2004 12:09
Też tak miałem był to przegub. Jeżeli brak kasy to spróbuj najpierw dołożyc smaru grafitowego. Na jakiś czas pomoże chyba że bardzo zjechane. Ja swoje wymieniłem.
hryniak - |26 Kwi 2004|, 2004 13:52
a wiecie może ile kosztuje nowy ?
ostatnio wyminiałem prawy bo sie tłukł niemiłosiernie (ale zupełnie inaczej niż teraz) i meches zakupił dla mnie jakąś podróbę za oko 300 zeta (podobno z dużym rabatem) ale później się okazało, że to straszny bajkopisarz więc nie wiem czy mnie nie orżnął
Pershing - |26 Kwi 2004|, 2004 14:35
| hryniak napisał/a: | jak to samo ? to jak sie wydaje zdupione to widać lepiej poczekać aż się rozsypie bo anuż się samo naprawi ? |
No po prostu przestalo stukac zanim dojechalem do mechanika Dzwiek byl taki jakby ktos walil mlotkiem w spod samochodu. Mechanik posprawdzal powiedzial ze nie ma luzow i koniec.
Struna - |26 Kwi 2004|, 2004 15:41
a wiesz ze u mnie bylo dokladnie tak samo, pierwszy raz sie pojawilo po wymianie kola z tylu jak mi koles opuscil auto z podniosnika to potem zaczelo troche lomotac. to pomyslalem ze cos tam wlazlo moze i podnioslem jeszcze raz i przestalo, ale za jakis czas znowu zaczelo i to tak konkretnie jakby wlasnie mlotkiem ktos napie...... i zazwyczaj bylo to w zimie. teraz jakos rzadko sie pojawia a jak sie juz pojawi to delikatnie puka.
hryniak - |26 Kwi 2004|, 2004 16:27
aaa widzicie, takie stukanie to ja znam. U mnie było dokładnie tak samo z prawym przegubem. Zaczęło stukać w trasie na prostej drodze, wjechałem do jakiejś diagnostyki na kanał ale koleś nic nie znalazł i jak dojechałem do domku stukanie ustało. Zrobiłem potem w ciszy jakieś 5000 kilosków i znów się zaczęło, wjechałęm do mechesa, pomacał pokazał, zgodziłem się, że to przegub (luzy miał jak cholera i gumę rozp...) i wymienił.
Niestety stukanie które słyszę teraz jest zupełnie inne, dużo cichsze i bardziej głuche i ma dużo większą częstotliwość (taki głuchy terkot) , poza tym słychać to tylko na zakrętach, na prostej jest gites.
DaraZ - |30 Kwi 2004|, 2004 00:21
U mnie tak stukal przegub jak zamiast na 4 srubach trzymal sie na 1 a reszta byla scieta. Co najlepsze przejezdzil tak z 1000km. To jest twarde auto !
jasam - |30 Kwi 2004|, 2004 08:24
Serwus przegubowcy!
I ja to znam czort! u mnie jakis dywersant wypłukał cały smar z przegóbów i chodziły one na sucho u poprzedniego właściciela czasami stukając, u mnie też troche stukal (z przerwą po podnoszeniu na podnośniku itp). Okazało się że kulki od czsau do czasu wpadały na swoje miejsce i była cisza, ale przeważnie stukanie takie jakby ćwiartką (młoteczkiem) w piastę napier... . Mechaś wymienił mi obydwa przegóby i zdarł 500zeta. No ale to były początki ze skorpiakiem
Struna - |1 Maj 2004|, 2004 22:02
No a ja to dzisiaj miałęm taki zgryz na drodze że hej. Jade sobie spokojnie tak koło 90 km/h aż tu nagle jak nie zacznie cos łomotać w okolicy przenich kół. No pomyślałem albo kapeć albo sie cos wbiło w opone i stuka. Ale zjechałem na pobocze, szukam, kukam, lukam i nic kołami szarpie czy luzy jakieś czy co ... i nic. No to pojechałem dalej. Ledwo wyjechałem z pobocza znowu łomocze jak cholera z tym że na prostej ciszej i łagodniej a w zakręcie niemiłosiernie. Znowu zjechałem na pobocze, podniosłem auto a tu się okazało, że mi śruby od koła poluzowały i tak napie...... . Hehe dokręciłem przy okazji wszystkie cztery koła bo jutro w trase wyjeżdżam i wołałbym sie nie zdziwić jak mnie koło wyprzedzi
hryniak - |4 Maj 2004|, 2004 01:49
a kto Ci koła przykręcał
Struna - |4 Maj 2004|, 2004 01:51
Sam sobie dokręcałem ale że są to felgi od merola to pasiłoby śruby zmienić na takie z większym kołnierzem. I właśnie musze takie poszukać.
Rafał A.(antek) - |25 Maj 2004|, 2004 04:27
co moze z tyłu stukac... a wiec zdradliwe przeguby...ale to zwykle czuc i widac i osłony najpierw pojdą, pozniej... zuzyte klocki!!! a jakze byem pewien ze mam maizge z pzregubów a to sie oakzalo ze klocek sobei terkotal i pukal a lomot jak by kots mlotkiem walil... dodatkowo np mnie jeszcze odgoiala sie blachamocujaca filtr oparow benzyny i obcierala o poloske wydajac dzwieki. Na poczatek jak ne pzreguby sprawdzcie klocki - nie ufajcie czujnikom czasem wypadaja i pokazuja ce jest ok.
Struna - |25 Maj 2004|, 2004 09:57
Z tymi czujnikami to racja w sumie. Tyle że u mnie jak sie odpięły to je zeszlifowało o tarcze wiec od razu pokazało że coś nie tak Ale nawet po wyciągnięciu pozostałosci kabla tak do dzisiaj zostało bo chyba cały czas zwarcie na którymś przewodzie jest i mi jara kontrolka od klocków non stop - irytujące ale da się przywyknąć.
Rafał A.(antek) - |26 Maj 2004|, 2004 00:07
PAANOWIE czujniki w klockach działją na ROZWARCIE!!!! jak przetrze sie kabel, przetnie czy poprostu wyjmie wtyczke to będzie świecić kontrolka!!! żeby nie świeciła wszędzie musi być zwarty czujnik. Jak wypadnie z klocka, czy klocki bez czujek to zalożyc wtyczke ze starych i zewrzec kabelki.
Struna - |26 Maj 2004|, 2004 10:13
Co więc oznacza palenie się kontrolki na stałe ?? Na 100% mam urwany jeden kabel od czujnika, byc może w nim jest zwarcie i świeci.
Struna - |26 Maj 2004|, 2004 14:16
No widzisz to jest niby oczywiste, ale specjalnei sprawdzałem czy nie dotyka któryś do masy i na 100% nie dotyka a nadal świeci. Natomiast zauwałyłem że klocki mają trzy styki z czego dwa są zwarte razem i z auta też idą dwa kable więc może te kable są zwarte razem i przez to świeci. To dla mnie jedyne sensowne wytłumaczenie jak narazie.
hryniak - |26 Maj 2004|, 2004 18:23
a wracając do stukania w moim skorku to to co stukało i nie wiedziałem o co chodzi przeszło mu zupełnie. oczywiście nie znaczy to hehe, że jest totalnie cicho ale to co słychać to zidentyfikowane stuki
Rafał A.(antek) - |27 Maj 2004|, 2004 05:22
wracając do klockow, panowie, spawdzcie to dokładnie. Wy macie modele starsze, z okrągłą wtyczką, ja mam nowszy z płaska, 2 stykową (model po 92, przejsciówka) i u mie napewno działana ROZWARCIE!!!! i na logike biorąc gdyby mialo działać na zwarcie do masy, wystarczył by jeden przewod, nie dwa, a tam sa dwa... Sprawdzcie to u siebie, ja sobie daje coś obciać ze to nie dzial na zwarcie do masy (u mnie). Zreszta przewod zatopiony w klocku odraqzu ma rzeciez przejście do masy...
Struna - |27 Maj 2004|, 2004 10:35
No cos ty przecież klocek nie przewodzi a nawet jeśli to bardzo szczątkowo. W prawie każdym autku czujnik starcia działa na zwarcie do masy czyli do tarczy hamulcowej i faktycznie w wielu autach jest tylko jeden przewód. Nie mam pojęcia czemu w Scorpio jest dwa przewody, chociaż mam pewną koncepcję co do tego. Moim zdaniem ten drugi potwierdza poprawność odczytu pierwszego. tzn. jak jest usterka obwodu to lampka mruga a jak lklocki liche to świeci. Jakoś musi sprawdzić że obwód jest uszkodzony i po to pewnie ten drugi przewód.
Rafał A.(antek) - |27 Maj 2004|, 2004 15:12
mowic im a oni swoje... u mnie jak wyrwe przewód z klocja, to jest to jeden przewod!!! zwierajacy dwa bolce we wtyczce ON ZAMYKA OBWÓD!!!! jest tak włożony w klocek, zgiety na pół, w jakby połkole, ze jak dojdzie do tarczy to sie przeciera i rozwiera!!!! Wiem co mowie bo kurde nawet recznie zwierałem wtyczki zeby sie czujka nie świeciła
Struna - |27 Maj 2004|, 2004 16:16
W moich klockach jest taki metalowy "gwóźdź" i jak się zetknei z tarczą to kontrolka jara że klocki słabe. Może nowsza buda ma innaczej rozwiązaną kontrole starcia. Nie upieram się.
seru123 - |27 Maj 2004|, 2004 18:28
u mnie tesh na pewno na przetarcie 2.9 '98 ghia
a takie cos namalowali w schemacie :_)
will - |13 Lis 2005|, 2005 09:34
Panowie jak z jednej strony przegub na półośce juz został przejety jak to nazwal Struna przez krasnala z młotkiem to czy z drugiej strony rowniez trzeba to wymienic ??
jakie polecicie mi przeguby ????odpada oczywiscie oryginal !!!
czy takie cos to jest to co potrzebuje ???
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=70379606
Rafał A.(antek) - |13 Lis 2005|, 2005 12:19
nie mozna tylko jeden przegub wymienic
Boni - |13 Lis 2005|, 2005 19:37
Co do napierd.. jak młotkiem na tyle - bywa jeszcze inna rzecz, oprócz przegubu i klocka. W poprzednim cały zacisk mi napierd... z jednej strony, na wybojach ludzie się za mną oglądali, też macałem przeguby, nadkola, wahacze itepe, a jak zacząłem macać klocki, okazało się że klocki siedzą jak wmurowane, ale ruchoma część zacisku lata, bo ma zjechane prowadnice, te dwa sworzenie po których się suwa (z przyczyny rozwalonych gumeczek osłonowych, piach włazł i je po prostu wytarł).
Kevin Xy - |13 Lis 2005|, 2005 19:44
| will napisał/a: | | czy takie cos to jest to co potrzebuje ??? |
to to tylko ta cena- kiedys BC_Leszcz kupil przeguby po 49 jakos- za te cene to masz prawie 2 kompletne polosie z demontazu
will - |15 Lis 2005|, 2005 21:58
wiesz ale te stuki mam tylko na zakretach a jak patrzylismy na przeguby to rzeczywiscie jeden juz ma nie zle luzy !!!jak juz sie zdecyduje na wymiane to jak sadzicie lepiej uzywana poloske kupic czy nowy przegub ???apropo slyszalem ze lepiej wymienic oba co wy na to ???
Kevin Xy - |17 Lis 2005|, 2005 09:03
u mnie padly przeguby zewnetrzne (popekaly gumy i po 3 miechach bylo juz niemilo) zakup z allegro- 150 plnow za dwie polosie, wymiana samemu i jet cacy- wiec jakby co to zmieniaj kompletne polosie- dodoatkowo przeguby Ci pozostana
|
|