| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - Budyń w zbiorniku wyrównawczym... mam doła :(
monter - |17 Cze 2005|, 2005 22:40 Temat postu: Budyń w zbiorniku wyrównawczym... mam doła :( Panie i Panowie. Chba sprawdzil sie moj najczarniejszy sen
Dzisiaj pojechalem do Opola. Standardowo sprawdzilem przed trasa wszystkie oleje i plyny i dolalem wody destylowanej do chlodnicy (poniewaz to co tam jest nadaje sie dawno do wymiany wiec nie ma sensu lac jakiegos plynu). Po przejechaniu 400km zatrzymuje sie na fajke otwieram mache i odkrecam korek na zbiorniczku wyrownawczym. Oczom moim okazuje sie budyn na korku w kolorze czekolady. Ciemno-brazowa papka a raczej piana. Taka sama piana widoczna jest na powierzchni lustra wody w zbiorniczku. Sprawdzam na bagnecie - czysciutki olej - to samo po sprawdzeniu na korku wlewu oleju. I tu zaczyna sie moj dol...
Od mojego wspoltowarzysza podrozy pada stwierdzenie ze to uszczelka pod glowica. Czy ma racje ?? Kiedys jak mi w kadecie padla to samochod stracil moc a w zbiorniczu nie byla piana tylko wlasnie cos jak budyn w bezowym kolorze i to w zbiorniczku wyrownawczym i na bagnecie tez. Tu i tera jest inaczej.
Poradzie cos bo nie wiem czy moge dalej jezdzic tym autem. Boje sie ze na zlot nie bede mial czym pojechac A Madzia jedzie w tym samym czasie do Karpacza wiec lipa
Mam dola pomozcie mi prosze.
Pershing - |17 Cze 2005|, 2005 22:55
No to Monterku chyba Cie nie pociesze . Wyglada to na uszczelke pod glowica (oby nie sama głowica). Mialem takie cus w Mazdzianie. Troche ja przegrzalem (diesel wiec wiele nie trzeba) i szlag trafil uszczelke. Objaw ten sam. Olej w układzie chlodzenia. Wymiana uszczelki i planowanie glowicy pomoglo na krotka mete bo po jakims czasie znow to samo.
monter - |18 Cze 2005|, 2005 07:47
No wlasnie zastanawiam sie nad przegrzanie. Pilnuje tego jak cholera. Nigdy wskazowka u mnie nie dotarla na polowe (nawet nigdy na R nie weszla). Wczoraj fakt moglem przegrzac - lecialem do Opola i z powrotem 140 km/h na blacie jak z wlaczonym tempomatem. Zwalnialem tylko na zwezkach. Ale wiem ze normalnie przy takiej predkosci chlodzenie jest wystarczajace i nie potrzeba wiatrakow to ja jednak ciagle mialem je wlaczone. Wskazowka byla dyzo ponizej literki M zaraz nad duga kropka wiec raczej przegrzac to go nie przegrzalem.
sierars1 - |18 Cze 2005|, 2005 09:36
Pamiętam jak walneła mi uszczelka pod głowicą to korek był czyściutki a jeżdziłem tak przez miesiac i pewnego dnia walneła całkowicie i tylko z tyłu były kłęby pary że samochody jadące za mną musiały trzymać się z dala bo nic nie było widać.
Ale 3 miesiace temu odkręciłem korek wlewu oleju i mniałem taką narośl na korku i też się zastanawiałem czy to aby nie uszczelka płyn uciekał itp.
Okazało się że za silnikiem nie była dokręcona obejma od trójnika a osad zniknął od tamtego czasu.
Ale u ciebie to stawiał bym na bank uszczelke.
Aro - |18 Cze 2005|, 2005 09:51
Żeby nie pisać o najgorszym, bo już napisane. A u Cie to automat, bo jak tak, to jeszcze oleum skrzyni może iść w chłodnicy do wody. Jeśli masz w silniku jakąś "przetokę" olejowo wodną, to i na miarce oleju i na korku oleju też powinieneś coś zobaczyć.
Nieśmiało dodam, że kiedyś zaćmiony nieco zacząłem wlewać płyn hamulcowy do dziury na olej, ale po kilku gramach się opamiętałem.
sierars1 - |18 Cze 2005|, 2005 09:59
Olej w skrzyni jest w porządku jak i w silniku a co do zaćmienia to kiedyś wlałem zamiast do spryskiwaczy to do chłodnicy płyn do szyb a potem się dziwiłem z kąd tyle piany mam po odkręceniu zbiorniczka
Rafał A.(antek) - |18 Cze 2005|, 2005 16:03
nie znam konstrukcji 2.4 ale dziwen ze w wodzie olej, zwykle jest odwrotnie, tj woda w oleju. Monter nie masz ASB?
monter - |18 Cze 2005|, 2005 20:48
Nie mam ASB (niestety bo bardzo bym chcial ale sie boje).
Dzisiaj rano odkrecilem korek i jest czysto. W oleju rowniez spox. Pojechalem do serwisu (o ktorym juz pisalem) gdzie zawsze robia mi dolewki i wymiany plynow i w tym temacie o moim aucie wiedza wszystko. Powiedzieli ze juz nie raz mowili ze mam syf w chlodnicy i nalezy wymienic plyn. A jak dolalem wody to stworzylo sie jeszcze wieksze bagno i stad ten nalot ktory juz znikl. Wiele osob rowniez powiedzialo mi ze jakby walnela uszczelka to z ranca nie odpalilbym silnika bo bylaby woda w cylindrze(lub cylindach).
megalith - |18 Cze 2005|, 2005 22:41
Poza tym uszczelka zostawiala by kleby dymu z rury, szarpał silnik (nie pali na wszystkie gary przeważnie) no i plyn tracilbys duuuzo szybciej. Tak że raczej chlodnica sie odkorkowala
A, no i najwazniejsze - jacuzzi w zbiorniczku na chodzącym silniku.
BTW, gdzies na forum widzialem topic o diagnozowaniu padnietej uszczelki
sierars1 - |19 Cze 2005|, 2005 01:04
Monter to ktoś cie wprowadził w błąd jak opisywałem wczesniej uszczelka na maxa walneła i rano odpaliłem tylko że strasznie kopcił(kłęby pary)
Pershing - |19 Cze 2005|, 2005 01:09
I nie zawsze kopci na bialo. Jak juz pisalem w Mazdzianie mialem walnieta uszczelke to dymu bylo 0, nie ubywalo płynu chłodzącego. Przedmuch zrobil sie do ukladu chlodzenia i nie pobieral wody.
sierars1 - |19 Cze 2005|, 2005 01:27
To też.Ale jak będzie mniał walniętą uszczelke i będzie dostawał na jeden cylinder to odpali spokojnie.Chyba że na wszystkich co jest mało prawdopodobne.
monter - |19 Cze 2005|, 2005 09:20
Dobra to mowcie co mam teraz czynic. Nie mam kasy wiec na razie naprawiac nie bede. Czy jezdzic dalej ?? Czym to moze grozic ?? Jezdzic musze bo nie mam wyjscia.
zbyszek - |19 Cze 2005|, 2005 12:07
Pierwsze co bym zrobił na Twoim sprawdziłbym czy nie dzieją się takie rzeczy jak opisane tutaj:
http://www.forum.ford-sco...topic.php?t=904
podjechałbym do jakiegoś warsztatu i sprawdził układ chłodzenia na obecność CO2.
I skoro ktoś mówił wcześniej o złym stanie układu chłodzenia, przeczyściłbym, może faktycznie to wina różnych płynów jakie tam się znajdują.
Rafał A.(antek) - |19 Cze 2005|, 2005 13:21
a zniknoł ten majonez? obserwuj co sie dzieje i jezdz.
Boni - |19 Cze 2005|, 2005 13:33
Wydrukuj albo wykuj na pamięć ten post z faq o diagnostyce i jeździj, tylko uważaj i po każdym dłużym odcinku sprawdzaj, szczególnie wygląd oleju, ubytki płynu, ciśnienie w chłodzeniu i bardzo uważaj na skoki temperatury na wskaźniku. Do momentu kiedy nie walą kłęby pary i temp. nie idzie na max, i olej nie jest kawą z mlekiem, silnika nie rozwalisz, najwyżej nieco go zjeździsz
Stawiam 50 - 50 miedzy delikatnie walniętą uszczelką a obrywem syfu z chłodzenia. Bo dolanie destylatu do złoża starego glikolu z dodatkami, mogło rozpuścić najdziwniejsze złogi, wbrew pozorom woda destylowana to bardzo silny rozpuszczalnik
monter - |19 Cze 2005|, 2005 13:42
Opisze stan na dzin dzisiejszy:
Ta dziwaczna substancja pojawila sie po upalnej trasie na dystansie ponad 400 km i dynamicznej jezdzie przy predkosciach 120 - 150 km/h.
Wczoraj rano nie bylu jaz ani budyniu ani piany w zbiorniku. Jedyne co zauwazylem to na powierzchni plynu w zbiorniczku cos co wygladalo jak benzyna wlana do wody - taki jakis tluszcz czy cos (ale niewiele tego bylo). Jezdzilem duzo po miescie czesto sprawdzalem i nic innego sie nie pojawilo.
Kiedys jak walnela mi uszczelka w Kadecie dieselu to ten budyn byl bezowy - jasny a nie ciemny jak czekolada (taki wlasnie jaki byl w Scorpio).
Na razie posmigam i poobserwuje.
kuba - |20 Cze 2005|, 2005 13:10
Monter - weź spuść ten cały syf z układu i zalej go czysta zwykła wodą. Pojeździsz zobaczysz co się dzieje. Bo delewasz wody do syfu. A dlaczego dolewasz? Masz duże ubytki???
monter - |21 Cze 2005|, 2005 00:00
Mam ubytki z chlodnicy i zbiornika wyrownawczego. Mam nadzieje ze nie wciaga tego plynu. Wlasnie kupuje od mmmk zbiorniczek wyrownawczy i bede obserwowal chlodnica (jak do bani to do regeneracji pojdzie). Wtedy spuszcze ten syf i zaleje woda. Kwestia 2-3 dni.
|
|