| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Prosba o wyjasnienie terminu pana z stacji diagnostycznej
pandy - |7 Mar 2011|, 2011 23:17 Temat postu: Prosba o wyjasnienie terminu pana z stacji diagnostycznej "tuleja tylna lawy zawieszenia (duze)" cytuje z kartki - czy ktos moze ogarnia o co chodzi i moze przetlumaczyc to z diagnostycznego na fordowski?
z gory dzieki
ford2fast - |7 Mar 2011|, 2011 23:27
Pewnie miał na myśli duży luz na tylej tulei metalowo-gumowej wahacza przedniego
Trzeba było zapytać , najlepiej żeby pokazał paluchem
radekgora - |8 Mar 2011|, 2011 04:10
No zgadza sie-ja niewiesz o co chodzi to pytaj jeszcze raz u tego diagnosty
gufer-posepny - |8 Mar 2011|, 2011 07:51
lub ta guma co trzyma belke pod kanapa
masa300789 - |8 Mar 2011|, 2011 17:56
| gufer-posepny napisał/a: | | lub ta guma co trzyma belke pod kanapa | i mnie sie tez tak wydaje
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 09:08
Mowim o zawieszeniu z tylu - jak rozumiem chodzi o cos na czym lezy caly wozek - a co do pokazywania no wlasnie nie pozwolili mi wejsc bo byl szef - i tak zrobili wyjatek ze moglem byc obok samochodu. Dowiedzialem sie u mechanika ze guma ma byc oryginal a nie zamiennik bo te nie pasuja i zdaje sie ze koszt jednej to ok 250zl.
Boni - |9 Mar 2011|, 2011 09:36
A może zmień stację diagnostyczną na normalną (to w ogóle idzie o przegląd w typie okresowy do dowodu rejestracyjnego czy po prostu serwis)? Bo ten rżnie cię jak złoto. Spytaj go jak ma zamiar odróżnić zamiennik od oryginału, po pudełku? Bo diagnosta to o ile wiem powinien odróżniać je po luzach w zawieszeniu, a nie po "oryginalności" czy kształcie.
Boni - |9 Mar 2011|, 2011 10:03
Raz, może tak być ale nie musi. Dwa, co innego gumy na wahaczach czy stabilizatorach, co innego luzy pod ciężką budą na ramie pośredniej jak w scorpio z tyłu (czy silnikową w niektórych samochodach), no jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że z tym są problemy na przeglądzie. W ogóle miał z tym ktoś kiedykowliek problem na przeglądzie poza pandym?
Boni - |9 Mar 2011|, 2011 11:02
Mi sprawdzają, ze dwa razy sami z siebie, a tak normalnie to sam proszę, żeby poszarpali, bo mnie amory interesują, stabile, itp. drobiazgi. No ale gumy belki tylnej to niecodzienne, chyba, że to stacja diagnostyczna NASA
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 11:23
| Boni napisał/a: | | A może zmień stację diagnostyczną na normalną (to w ogóle idzie o przegląd w typie okresowy do dowodu rejestracyjnego czy po prostu serwis)? Bo ten rżnie cię jak złoto. Spytaj go jak ma zamiar odróżnić zamiennik od oryginału, po pudełku? Bo diagnosta to o ile wiem powinien odróżniać je po luzach w zawieszeniu, a nie po "oryginalności" czy kształcie. |
Boni spokojnie - bylem na diagnostyce bo (i teraz bedzie dlugo):
Rozsypala mi sie piasta lewa tyl - tak ze kolo trzymalo sie tylko w zacisku - co gorsza musialem zrobic tak kilkadziesiat km, wymienilem piaste wraz z obudowa lozyska, tarcze poszly do przetoczenia bo i tak robie swapa na zacisk od kombi wiec nie chcialem kupowac nowych tarcz i klockow. jednak od tego czasu podczas przypsieszania - zwlaszcza na 1 i 2 daje wyczuc sie cos jakby grzechotanie z okolic tylu - troche to podobne do dudnienia w pustym kombi - sprawdzalem spod kilak razy - nic nie wygladalo na poluzowane a ze przy okazji mialem stuki przy przejzdzaniu przez prog i od dawna skarze sie na sklonnosc samochodu do plywania to pojechalem i poprosilem o bardzo dokladne wytrzepanie na szarpakach - dostalem liste kilku elementow do zrobienia - samochod zdaniem diagnostow nie ma zadnych wiekszych problemow i gdyby bylo to badanie okresowe to dostalbym pieczatke i mogl jezdzic. Stacja diagnostyczna nie chce tego robic - wzieli za sprawdzenie samochodu 40zl - zasugerowali robienie w polecanym na forum warsztacie na Gryfinskiej do ktorego to pojechalem z lista z stacji diagnostycznej - tam to wlasnie stwierdzili ze wiedza o co chodzi ale oni na zamiennikach tego robic nie beda bo te zwyczajnie nie pasuja. Ja jestem zrazony do serwisu na gryfinskiej bo zniszczyli mi obudowe lozyska podczas wybijania i skosili lozyska bo sie grzalo kiedy zle sie ulozylo - zreszta moje narzekanie na serwisy nie jest bez podstaw - ma wyciek z okolic skrzyni i silnika - pomijajac kwestie uszczelniacza to przez przypadek zauwazylem ze po prostu ktos wkrecil za krotka srube i zerwal mi gwint - po kazdej wizycie w serwisie odkrywam takie kwiatki i dlatego moj rosnacy i utwierdzajacy sie brak zaufania ale pewnych rzeczy sam po prostu nie zrobie a do VIK'a raczej nie pojade... W tej chwili zas probuje ustalic dkladna nazwe czesci na podstawie opisu (nie ma chyba za duzo wielkich gum na tyle - chodzi tu pewnie o cos takiego jak silentblocki tyle ze z tylu) - chcialbym poszukac po prostu czesci i zorientowac sie w cenie i dostepnosci - 250 zl to cena jaka otrzymalem w sklepie z ulicy Bukszpanowej. Tak moj blad ze nie widzialem o czym konkretnie mowia diagnosci - ale jak mowie - nie wpuszczono mnie do kanalu - moja wina - wiem - dupa ze mnie.
Struna - |9 Mar 2011|, 2011 11:55
pandy, najprawdopodobniej rozchodzi się o ten element
http://ford.sklep.pl/pl,p...,belki,std.html
oraz http://tedgum.pl/sklep/pr...roducts_id=1104
natomiast wymiana tego to jest, że tak powiem niemałe wyzwanie.
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 12:11
Dzieki Struna - wlasnie tak mysle - wiem ze mniejsze gumy wymienic w scorpio to meka - dlatego chcialbym zgromadzic czesci i wymienic pare rzeczy ktore moga byc odpowiedzialne za te miekkosc i podatnosc samochodu na plywanie - moze latwiej bedzie to zrobic demontujac caly tyl niz robic to jakas trickowa metoda - problem jest w demontazu czy w montazu?
Struna - |9 Mar 2011|, 2011 12:18
żeby toto zdjąć to musisz cały zawias tylny z auta zwalić ( dyfer, wahacze, no i belkę właśnie, w której to się te gumy znajdują )
Do tego konkretna prasa żeby to przeprasować.
Boni - |9 Mar 2011|, 2011 12:34
Ok, przynajmniej wiadomo o co kaman z sytuacją - to ja tez się rozpiszę, a co, mam robotę pilną
No powiedzmy że se wymieniłem te gumy w jednym sedanie mk1 ale to jest jedna z bardziej hardkorowych robótek w zawieszeniu Scorpio jakie robiłem (i nie wiem czy wieloryp albo kombi nie ma jakichś dodatkowych "bonusów" do tej zabawy...). Dać się wszystko da zrobić, ale u mechanika będzie kosztowało jak za zboże. Plus gumy. Plus to co się urwie po drodze (jak śruby się ukręcą gdzieś to będzie dopiero wesołe). I teraz pytanie, czy w ogóle warto w temat wchodzić, bo moim skromnym zdaniem, dopóki te gumy nie rozwarstwiają sie tak, że podnosząc samochód belka opada widocznie w dół to nie ma co se dupy tym zawracać, jest coś z pięć ważniejszych elementów dla prowadzenia tyłu, niż akurat gumy między buda a ramką. I w ogóle zalecałbym przejechac się ze trzema innymi takimi Scorpio jak twój, żeby se wyrobić zdanie o tym jak się Scorpio prowadzi, bo niektórym coś sie zwiduje, że Scorpio ma jeździć a to jak subaru AWD a to jak ferrari - z naciskiem na "zwiduje".
No i trochę obok - już niejeden tu na forum nastawiał się że "zrobie porządnie bo mam takie superos Scorpio i na wieki wieków amen", a potem zaraz rozbił albo przesiadł się w cos nowszego.
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 14:11
Boni - mam tego swiadomosc - tyl akurat byl robiony tak jak mowisz - siadlo wlascwie wszysko (oprocz obudow lozysk z piastami) z innego scorpio co mial najechane 57 tys km - i po to chce kupic druga fure a scorpio zaczac juz oszczedzac - pewnie ze moze nie warto ale wkurza mnie ten grzechoczacy dzwiek podczas przyspieszania - kiedys go nie bylo - teraz sie pojawil - przeciez nie sprzedam scorpio na czesci - to wlasnie problem kazdego kto wsadzil w samochod juz tyle kasy ze jej nei odzyska - wiec albo inwestowac dalej albo postawic na ceglowkach - zalac silnik olejem i podziwiac... Byc moze jestem nadwrazliwy, moze za duzo oczekuje - mialem sierre i to ona pod wzgledem kultury jazdy jest dla mnie odnisieniem - moze powininien ktos obejrzec fure ale jak mowie - jechac do Krakowa... no ja sie nie pisze - to juz wole sie przeczolgac do NL i z powrotem 2 razy.
Chce zmienic sprezyny na takie do haka i przod na takie od diesla - nie chce cudu swiata ale tez chce utrzymac fure w dobrym stanie.
Struna - |9 Mar 2011|, 2011 14:28
| pandy napisał/a: | | wkurza mnie ten grzechoczacy dzwiek podczas przyspieszania - kiedys go nie bylo - teraz sie pojawil | a nie wali Ci wał czasem o osłony termiczne ? u mnie też po drobnej robocie tak było. Jak się łagodnie przyśpieszało to ok, a jak się w palnik dało to gdzieś chrobotało - starczyło poprawić osłonę i przestało.
Boni - |9 Mar 2011|, 2011 14:39
Tudzież obadać wydech i tłumiki wzg. konstrukcji, osłon, dyfra. Bo pierwsze słyszę żeby od zawiechy czy poduszek ramy tylniej coś grzechotało przy przyspieszaniu. Pływać na boki na szybkich zakrętach, przechylać budę, jakieś stuki pojedyncze, ok, to spotykałem, ale co to znaczy grzechotanie? Jak wibracja czy ciągłe brzęczenie to raczej wał, piasty/koła albo wydech, a nie gumy czy zawiecha.
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 15:50
Wydech zrobiony i trzyma sie calkiem zacnie jak mi sie wydaje - brzeczenie - grzechotanie - troche z brzmieniu podobne do dzwieku wydawanego przez silnik tuz przed uzytecznym momentem - jednak to slychac z tylu - nazywam to grzechotaniem - jakbym polozyl cos luzem w kombi i to brzeczalo - nie ma wysokich tonow - raczej mruczenie, mysle jeszcze czy to nie pol os bo przeciez kolo trzymalo sie tylko na pol osi i poprzez tarcze zacisk - moze przegub sie rozlazl, albo ta gumowa czesc - sam nie wiem - po prostu kolo sie rozsypalo w ciagu moze 500km
Struna - |9 Mar 2011|, 2011 15:52
| pandy napisał/a: | | podobne do dzwieku wydawanego przez silnik tuz przed uzytecznym momentem | brum brum ?
Powiem tak - opisałeś dźwięk tak, że nie wiadomo nadal nic
Reader - |9 Mar 2011|, 2011 17:00
| pandy napisał/a: | | ... tyl akurat byl robiony tak jak mowisz - siadlo wlascwie wszysko (oprocz obudow lozysk z piastami) z innego scorpio co mial najechane 57 tys km - |
Te obudowy z piastami siedzą pewnie u mnie.
Wracając do "grzechotania" to słychać go czy też czuć ?
Luzy w układzie przeniesienia napędu w normie ?
ford2fast - |9 Mar 2011|, 2011 17:51
Takie są w MK1 i Mk2 , w emkaczy są inne
A Tedgumu bym unikał
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 17:52
Ok, po angielsku nazwalbym to rumble noise - po polsku grzechotanie - jak startuje na swiatlach dosc dynamicznie co jest standardem w NL to czuje jakby cos wpadalo w rezonans - nie bylo tego dzwieku do wlascwie povczatku grudnia tj problemow z piasta - jak juz napisalem silnik kiedy zaczyna tracic moment wydaje z siebie drzenie o dosc wysokiej amplitudzie - to co slysze z tylu ma mneisjza amplitude i jakby dwukrotnie wyzsza czestoliwosc - na poczatku myslalem ze to po prostu dyfer ma poszatkowane zeby albo za malo oleju ale w piatek uzupelnilem olej w dyfrze (dolalem ok 60 - 80ml oleju zanim zaczal sie wylewac ale moze samochod byl troche krzywo nie wiem - podnosilem go na podnosniku - profilaktycznie wlalem jeszcze 60 ml oleju i zakrecilem korek - na korku bylo troche opilkow ale nic wielkiego - tzn zero okruchow itp wiec wyczyscilem) - to drzenie jest wlascwie tylko podczas ruszania na 1 i na 2. Myslalem wczesniej ze to niedokrecony zapas albo plastik na dnie wneki bo nie bylo lewarka ale po zlozeniu wszystkiego do kupy i skreceniu dalej jest ten dzwiek - troche podobny do polozenia w bagazniku na miekkiej podkladce z filcu czegos co bedzie drzalo - nie ma metalicznego brzmienie - raczej niski i sredni. tak czy siak po kolei eliminuje potencjalne zrodla i wychodzi mi ze albo to cos w zawieszeniu, albo dyfer, albo pol osc, moze wal - sam juz nie wiem - moze drzenie silnika przenosi sie na bude z tylu walem - trudno mi to powiedziec.
[ Dodano: |9 Mar 2011|, 2011 17:53 ]
| Reader napisał/a: | | pandy napisał/a: | | ... tyl akurat byl robiony tak jak mowisz - siadlo wlascwie wszysko (oprocz obudow lozysk z piastami) z innego scorpio co mial najechane 57 tys km - |
Te obudowy z piastami siedzą pewnie u mnie.
Wracając do "grzechotania" to słychać go czy też czuć ?
Luzy w układzie przeniesienia napędu w normie ? |
tajemnica nie jest ze bralem od Darola - on tez wie jak to wyglada pod spodem bo robil przekladke
Dodam jeszcze ze samochod jest przed robieniem wiazek i skrzynek i mam drzenie silnika przenoszace sie na lewarek - nie jest to jakies potezne drzenie ale jest - przy czym ani charakter czy wielkosc drzenia nie zmienila sie zanadto od grudnia wiec raczej nie podejrzewam by to bylo wlasnie to choc moze nalezaloby ten samochod podniesc, zdemontowac wszystko, zrobic na porzadnie, poskrecac po partaczach mechanikach ktorzy na kacu wymieniaja lozyska w piastach...
chyba kupie scorpio na czesci na wiosne i bede robil latem...
ford2fast - |9 Mar 2011|, 2011 17:54
| pandy napisał/a: | | moze przegub sie rozlazl, albo ta gumowa czesc - sam nie wiem - po prostu kolo sie rozsypalo w ciagu moze 500km |
Możliwe , że w zewnętrznym przegubie wysmażył się smar
Struna - |9 Mar 2011|, 2011 17:55
| ford2fast napisał/a: | w emkaczy są inne | czym się różnią zatem ?
ford2fast - |9 Mar 2011|, 2011 18:18
| Struna napisał/a: | | ford2fast napisał/a: | w emkaczy są inne | czym się różnią zatem ? |
Wyglądem i konstrukcją
Struna - |9 Mar 2011|, 2011 18:19
i co - nie pasują zamiennie ? jakoś mocno w to powątpiewam.
ford2fast - |9 Mar 2011|, 2011 18:26
| Cytat: | | i co - nie pasują zamiennie ? |
A w jakim celu miałem sprawdzać ?
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 18:49
| ford2fast napisał/a: | | pandy napisał/a: | | moze przegub sie rozlazl, albo ta gumowa czesc - sam nie wiem - po prostu kolo sie rozsypalo w ciagu moze 500km |
Możliwe , że w zewnętrznym przegubie wysmażył się smar |
f2f - czyli zdemontowac pol osie, rozebrac to wszystko, wyczyscic i nasmarowac - bliski jestem takiego wariantu - dreczy mnie jednak czy uda mi sie to zrobic bez zadnych cudownych narzedzi p owiedzmy z duzym zestawem kluczy w walizce, dodatkowym kompletem duzych torxow? smar do przegubow taki sam jak do lozysk piasty czy moze jakis specjalny? aa i co z tym grubym elemntem gumowym - to chyba jest rodzaj elastycznego lacznika? kolo naprawde latalo luzno...
Boni - |9 Mar 2011|, 2011 18:54
Pandy, na twoim miejscu to ja bym zaczął od obadania z lupą i we wszystkie strony układu skrzynia (jej podparcie) -wał-dyfer-półosie, a gumy czy zawieszenia nie dotykał wcale na razie. Inna sprawa, że tak naprawdę to bym olał jakieś miękkie brzęczenie, "nie naprawiaj tego co nie popsute"
ford2fast - |9 Mar 2011|, 2011 18:57
Na początek odkręciłbym tylko ten przegub przy którym wysmażyło się łożysko
Wystarczy przyzwoity Torx 45
| pandy napisał/a: | | smar do przegubow taki sam jak do lozysk piasty czy moze jakis specjalny? |
Smar do przegubów jest inny , dostępny w każdym dobrym sklepie z artykułami motoryzacyjnymi
| pandy napisał/a: | | aa i co z tym grubym elemntem gumowym |
To dla mnie jakaś nowość
pandy - |9 Mar 2011|, 2011 19:09
Boni - i tak bede musial zrzucac skrzynie - cieknie uszczelniacz od strony skrzyni, poza tym Darol wspominal cos o 2 wersjach osprzetu w tej okolicy - innej do silnika pod automat i innej pod manual - w moich samochodzie byl zepsuty silnik - dlatego byla podmianka - z tym ze silnik byl od angola z automatem - Darol wspomnial ze w silniku od manula montowane jest lozysko ktorego warsztat ktory robil przekladke mogl nie dolozyc i to tez moze powodowac problemy. Wiem ze od czasu przekladki biegi wchodza znacznie gorzej - mam problemy z wbiciem 1 i 2 - nie wiem na ile to moze wskazywac problem ale tak jezdzi samochod juz od 2006 roku.
Kilka slow o przeszlosci - to Scorpio zostala kupione u niemcow z uszkodzonym silnikiem (odpalal ale nie mial mocy) - liczylem sie z wymiana silnika bo ogolny stan samochodu byl dobry lub nawet niezly - bez wiekszej wypadkowej przeszlosci i wszystko wskazywalo ze warto zainwestowac. Z czasem zaczalem laczyc poszlaki i wyszlo mi ze przede mna bylo dwoch wlascielei - jedne 50 paro letni niemeic i poznije 27 laetnie niemeic ktory najprawdopodobniej uzywal scorpio jako substytutu BMW do drifta, palenia laczkow itd - przytkanie katalizatora najprawdopodobniej spowodowalo uszkodzenie silnika (dziura w tloku, porysowana gladz itd) - podczas przekladki bylo wymieniane sprzeglo - jak mysle to na co narzekam czyli nieznosna miekkkosc oraz tendencje do plywania czy myszkowania po drodze moge wiazac z przeszloscia autka czyli driftem...
Co do olewania - no wiem - moj kolega ma zasade ze naprawia to co sie popsuje - ja zas staram sie naprawic to co moze sie zepsuc i odpukac o ile nie jestem zaskakiwany to samochod nie rozkraczyl mi sie ani razu - jezdzi z punktu a do punktu b i gdyby nie ta niestabilnosc to uwazam ze po zrobieniu elektryki oraz zabezpczeniu o antykorozje i ogolnym odswiezeniu trudno byloby powiedziec cos zlego na scorpio - kurcze to nie jest zly samochod i go lubie ale wlasnie dlatego ze go lubie to chce go zrobic - a ze nie bylo tego dzwieku przed problemem z piasta to wiem ze cos jest zle - pociesza mnie to ze jak mi sie urwie kolo to z tylu ale... na ile to moze byc problem peknietej budy (bo czasem juz mysle ze po prostu gdzies szlag trafil bude)?
[ Dodano: |9 Mar 2011|, 2011 19:17 ]
| ford2fast napisał/a: | Na początek odkręciłbym tylko ten przegub przy którym wysmażyło się łożysko |
Wystarczy przyzwoity Torx 45
mannesmann + coval chyba dadza rade?
| ford2fast napisał/a: |
| pandy napisał/a: | | smar do przegubow taki sam jak do lozysk piasty czy moze jakis specjalny? |
Smar do przegubów jest inny , dostępny w każdym dobrym sklepie z artykułami motoryzacyjnymi
|
Hehehe jasne... to jest moj sklep motoryzacyjny http://www.rijsbergen.nl/ nic pomysle co tam mam w skladziku
| ford2fast napisał/a: |
| pandy napisał/a: | | aa i co z tym grubym elemntem gumowym |
To dla mnie jakaś nowość |
mowie o tym elemencie ktory zawulkanizowany jest z blacha i przechodza przez niego torxy mocujace przegub czy pol os - po obu stronach polosi jak mi sie wydaje sa takie walce - z jednej strony maja 5mm blache na ktorej opieraja sie lby torxow ale w srodku jest to guma grubosci ok 2 cm.
ford2fast - |10 Mar 2011|, 2011 23:48
| pandy napisał/a: | | ale w srodku jest to guma grubosci ok 2 cm. |
Jeżeli w Twoich przegubach jest guma to masz naprawdę wyjątkowe Scorpio
| pandy napisał/a: |
mannesmann + coval chyba dadza rade? |
Bez problemu
Smar kupuj tylko specjalny do przegubów , może być z dodatkiem molibdenu
Bez problemu znajdziesz taki na znanym z dziadostwa polskim serwisie aukcyjnym wpisując w wyszukiwarce : smar do przegubów
P.S.
Na strony w barbarzyńskich językach nie zaglądam
Darol - |11 Mar 2011|, 2011 07:06
To moze ja tu korzystajac z okazji troche dopowiem Tak tak, w manualu jest jeszcze lozysko ktorego nie ma w automacie, co zrobili twoi fachowcy co przemieniali motor to nie wiem, fakt faktem ze masz dziwna wibre w aucie podczaj jazdy i na wolnych oraz wyciek na polaczeniu silnika ze skrzynia.
Gumy to nie chodzilo koledze Andrzejowi w przegubach tylko te w belce tylnej w starej belce guma byla odwulkanizowana calkowicie od trzpieni przez ktore przechodza sruby mocujace belke do podluznic. Teraz jest tam nowa belka z gumami, dyfer, przeguby, nowy smar, wszystko montowane jakos w sierpniu, wrzesniu, wszystko ze scoprio mk3 2.3 z przebiegiem 58tys. Po mojemu po tej stronie napedy wszystko jest oko, tym bardziej ze przejrzalem wszystko po jakisch 300km ponownie. Ze "starej" czesci napedy zostal wal, lacznik walu, poduszka skrzyni, skrzynia i podejrzany brak lozyska w silniku. A samym silnikiem to rzuca na wolnych.
pandy - |11 Mar 2011|, 2011 16:47
| ford2fast napisał/a: | | pandy napisał/a: | | ale w srodku jest to guma grubosci ok 2 cm. |
Jeżeli w Twoich przegubach jest guma to masz naprawdę wyjątkowe Scorpio
|
| ford2fast napisał/a: |
Smar kupuj tylko specjalny do przegubów , może być z dodatkiem molibdenu
Bez problemu znajdziesz taki na znanym z dziadostwa polskim serwisie aukcyjnym wpisując w wyszukiwarce : smar do przegubów
P.S.
Na strony w barbarzyńskich językach nie zaglądam |
jasne, dzieki - tak tylko dalem linka - bo tu nie jest do konca tak jak w PL
| Darol napisał/a: | To moze ja tu korzystajac z okazji troche dopowiem Tak tak, w manualu jest jeszcze lozysko ktorego nie ma w automacie, co zrobili twoi fachowcy co przemieniali motor to nie wiem, fakt faktem ze masz dziwna wibre w aucie podczaj jazdy i na wolnych oraz wyciek na polaczeniu silnika ze skrzynia.
Gumy to nie chodzilo koledze Andrzejowi w przegubach tylko te w belce tylnej w starej belce guma byla odwulkanizowana calkowicie od trzpieni przez ktore przechodza sruby mocujace belke do podluznic. Teraz jest tam nowa belka z gumami, dyfer, przeguby, nowy smar, wszystko montowane jakos w sierpniu, wrzesniu, wszystko ze scoprio mk3 2.3 z przebiegiem 58tys. Po mojemu po tej stronie napedy wszystko jest oko, tym bardziej ze przejrzalem wszystko po jakisch 300km ponownie. Ze "starej" czesci napedy zostal wal, lacznik walu, poduszka skrzyni, skrzynia i podejrzany brak lozyska w silniku. A samym silnikiem to rzuca na wolnych. |
mniej wiecej - wibracje - drzenie klade na karb - elektryki i ewentualnie poduch pod silnikiem ale glownie wina elektryki jak mysle...
|
|