| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Elektro-Gadżet-Lab - Aktywator akumulatora
pablo19 - |5 Sty 2011|, 2011 14:32 Temat postu: Aktywator akumulatora Czy ktoś miał z TYM do czynienia, czy macie jakąś wiedzę nt. sensu stosowania takiego cusia? Może ktoś wie jak to to można zbudować w warunkach domowych, bo ja dopiero zaczynam szukać info na jego temat.
gufer-posepny - |5 Sty 2011|, 2011 15:44
100 zeta za migająca diodę ?
Boni - |5 Sty 2011|, 2011 21:10
pablo, poczytaj lepiej trochę opracowań i publikacji o akumulatorach, żeby wiedzieć jak zadbać czy odsiarczyć, zamiast wnikać w bzdurne gadżety klasy opornika tuningowego czy powstrzymywaczy rdzy na prąd.
pandy - |6 Sty 2011|, 2011 10:09
Poszukaj o desulfatorach - te urzadzenia sa w miare sprawdzone i dzialaja - natomiast moim zdaniem ze wzgledu na sposob pracy NIE NADAJA SIE DO SAMOCHODOW Z ELEKTRONIKA - dzialaja na zasadzie generowania bardzo krotkich pikow o bardzo wysokiej amplitudzie - moim zdaniem moze to uszkadzac elektronike samochodu o ile nie mamy pewnosci ze nie jest zabezpieczona a pewnosci nie mamy wiec zalozyc trzeba ze nie jest zabezpieczona przed impulsami rzedu kilku uS i amplitudzie kilkudziesieciu - kilkuset V. Mozna byloby podlaczyc taki uklad do klem pod warunkiem zastosowania dlawika zdolnego do przepuszczania pradow rzedu 100 i wiecej A.
http://home.comcast.net/~...ator/desulf.htm
http://screwdecaf.cx/mini-d.html
http://www.google.com/ima...iw=1255&bih=679
[ Dodano: |6 Sty 2011|, o 10:10 ]
| Boni napisał/a: | | pablo, poczytaj lepiej trochę opracowań i publikacji o akumulatorach, żeby wiedzieć jak zadbać czy odsiarczyć, zamiast wnikać w bzdurne gadżety klasy opornika tuningowego czy powstrzymywaczy rdzy na prąd. |
Boni - desulfatory dzialaja - sporne jest tylko jak bardzo sa efektywne i przede wszystkim czy mozna je zamontowac na stale w ukladzie elektrycznym samochodu.
gufer-posepny - |6 Sty 2011|, 2011 10:52
zamiast komplikować prościej odpiąć klemę akumulatora .
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic99960.html tu jest nieco o tym problemie .
pandy - |6 Sty 2011|, 2011 13:37
Gufer - mozna odpinac kleme ale prowadzi to do problemow (pewny kontakt na klemie kluczowy z punktu widzenia calej instalacji elektrycznej w samochodzie - ten sposob mocowania jest niedostosowany zwyczajnie do czestego rozpinania) - juz lepiej byloby zapinac to przez porzadny przekaznik ktory wytryzma te kilkaset A, no i co z elektronika - za kazdym razem adaptacja? to juz lepiej dolozyc filtry przed modulami tudziez pokombinowac jednak z dlawikiem.
gufer-posepny - |6 Sty 2011|, 2011 14:31
jak ktoś tam napisał to i ja dodam że jak nie ma problemu z ładowaniem czy jazdą na krótkich trasach to znika zabawa z wszelkimi wynalazkami .
pandy - |6 Sty 2011|, 2011 15:26
Gufer twierdzenie poprawne pod warunkiem ze np akceptujemy czas zycia akumulatora w stylu 3 - 6 lat - niektorzy uwazaja ze czas ten powinien byc dluzszy i takie "wynalazki" moga w tym pomoc - kiedys zmienialo sie olej na zime i lato, opony byly wielosezonowe, zmiana plynu w chlodnicy lata/zima itd...
gufer-posepny - |6 Sty 2011|, 2011 16:58
żywotność akumulatora zależy od wielu czynników . tak stacjonarnego jak i tego w ruchu . już sama temperatura ma znaczenie .
jeden wsiada do auta i robi zamachem jednym 100 km wysiada na 20 minut obraca auto i jedzie dalej a inny w ciągu dnia 10 razy odpala auto na krótkim dystansie . identyczny akumulator będzie miał inny czas życia .
ja tylko czekam jak to wyjdzie z systemem START-STOP . ewidentnie jest to dla mnie debilizm technologiczno eksploatacyjny ale jak to ktoś się wygadał : auto ma działać niezawodnie przez 3 lata gwarancji a potem to każdemu producentowi "zwisa" .
Darek_Police - |6 Sty 2011|, 2011 17:21
pablo19, albo nie masz co z piniondzami robić, albo masz mega problem z akumulatorem, który trzeba wymienić, a Ty zaczynasz cudować To jest sprzęt do wyciągania złotówek z kieszeni, jak magnetyzery do płynu chłodniczego
Owszem, mogą działać, jednak ich działanie można zauważyć dopiero w warunkach laboratoryjnych. Stówę wydasz a i tak nigdy nie sprawdzisz co Ci to dało, czy coś w ogóle dało czy zabrało (no kasę na pewno).
pandy - |6 Sty 2011|, 2011 17:24
posrednio moze zwisac ale niska wartosc pojazdu na rynku wtornym przekalda sie bezposrednio na mala popularnosc i niska sprzedaz - mysle ze producenci sa zaintresowani obecnie perspektywa 6 max 8 lat, kiedys bylo to minimum 10 lat.
Co do akumlatora, jasne - ale jesli taki prosty uklad moze ( amoze tylko sporne jest jak bardzo i czy warto) pomoc wydluzyc eksploatacje akumulatora to czemu nie.
Vaux - |6 Sty 2011|, 2011 17:31
Było chyba kiedyś coś takiego jak aktywator starego akumulatora, "Batervit" się nazywało (chyba to była jedna z pierwszych polskich reklam tv) ale chyba do niczego się nie nadawało bo znikło z rynku bez echa...
bingo - |6 Sty 2011|, 2011 18:58
| pandy napisał/a: | | opony byly wielosezonowe, | - bo innych nie było
| pandy napisał/a: | | zmiana plynu w chlodnicy lata/zima | - a to to pewnie jak z serwisem klimy, bo gwarancja np. orlenu na petrego jest 2 lata, a zalecany minimalny okres użytkowania to 5 lat. | gufer-posepny napisał/a: | | auto ma działać niezawodnie przez 3 lata gwarancji a potem to każdemu producentowi "zwisa" | - nie do końca, bo serwisy bardzo dużo zarabiaja na serwisach w czasie gwarancji, wiec przedłużanie gwarancji sie na razie opłaca (moze się skończyć, jak kazdy bedzie przyjeżdał z własnymi cząściami i stawki spadną za serwis - nagle gwarancja bedzie dokładnie taka, jaka musi być i tyle.
gufer-posepny - |6 Sty 2011|, 2011 19:32
serwis auta a w zasadzie awarie w czasie gwarancji to straty . zatem opłaca się jak najszybciej " pozbyć" pojazdu . szczególnie takiej miny jak ostatnie tojoty , landrovery czy kij wie co tam .
pandy - |6 Sty 2011|, 2011 19:42
| Darek_Police napisał/a: | pablo19, albo nie masz co z piniondzami robić, albo masz mega problem z akumulatorem, który trzeba wymienić, a Ty zaczynasz cudować To jest sprzęt do wyciągania złotówek z kieszeni, jak magnetyzery do płynu chłodniczego
Owszem, mogą działać, jednak ich działanie można zauważyć dopiero w warunkach laboratoryjnych. Stówę wydasz a i tak nigdy nie sprawdzisz co Ci to dało, czy coś w ogóle dało czy zabrało (no kasę na pewno). |
Desulfatory sa uzywane w wielu miejscach przedluzajac zywotnosc bateri akumulatorow - sa miejsca gdzie takich 110Ah instaluje sie kilkadziesiat, a czasem i kilkaset sztuk i wtedy kazdy rok wiecej to nie kilkaset zl a kilkadziesiat.
Podobnie wiele daje zastosowanie bardziej wyszukanych metod ladowania akumulatorow, sa metody ratowania akumulatorow z utracona pojemnoscia - kiedys bylo to spowodowane zwyczajnie brakiem akumulatorow a dzis jak mi sie wydaje raczej troska o wlasna kieszen ewentualnie troska o srodowisko naturalne.
Sposob ladowania i kontrola procesu ladowania akumulatora sa w samochodach dalekie od optymalnego.
Takie urzadzonko za ok 20 - 30zl moze sobie wydziergac kazdy srednio uzdolniony manulnie uzytkownik samochodu.
sobolaqe - |6 Sty 2011|, 2011 20:19
| gufer-posepny napisał/a: | | serwis auta a w zasadzie awarie w czasie gwarancji to straty . zatem opłaca się jak najszybciej " pozbyć" pojazdu |
tutaj nie bylbym taki pewien.
wiadomo nie od dzis ze ASO zarabia najwiecej na serwisowaniu a nie na sprzedazy samochodow.
kazda sprzedana w ASO czesc to bardzo powazny dochod dla serwisu(kilkadziesiat kilkaset procent z ceny zostaje w ASO). do tego trzeba doliczyc niemala roboczogodzine.
pozbycie sie psujacego samochodu niby jest sprawa bardziej oplacalna, ale niewiem czy na dluzsza mete nie lepiej "przywiazac" klienta gwarancja bo poza awariami to jeszcze mase innych rzecy zrobi w ASO za niemale pieniadze i na dluzsza mete nadal sie to moze oplacac.
no i wiadomo ze ASO na naprawach gwarancyjnych nie jest w plecy, dopiero dystrybutor/producent czuje te koszty bo przeciez ASO naprawe gwarancyjna przerzuca na nich.
Waski - |6 Sty 2011|, 2011 23:37
| sobolaqe napisał/a: | | kilkadziesiat kilkaset procent z ceny |
cena ma 100% więc nie wiem skąd wziąłeś kilkaset
no dobra wiem chodziło o narzuty/marże rzędu kilkuset procent
mam znajomych w serwisach i to prawda - auto ma się psuć bo na sprzedaży samochodu się tak nie zarabia jak na serwisie
pablo19 - |7 Sty 2011|, 2011 00:11
Ech ta moja dyńka Wciąż coś tropi i tropi i pyta i co najważniejsze dostaje odpowiedzi na FST za które bardzo dziękuję Taki desulfator może mi się przydać w ciągniku Tam za wiele elektroniki nie ma.
bingo - |7 Sty 2011|, 2011 08:49
| Waski napisał/a: | | no dobra wiem chodziło o narzuty/marże rzędu kilkuset procent | - ale marża też nigdy nie bedzie 100%, nie mówiąc już więcej.
sobolaqe - |7 Sty 2011|, 2011 10:19
| Waski napisał/a: | | sobolaqe napisał/a: | | kilkadziesiat kilkaset procent z ceny |
cena ma 100% więc nie wiem skąd wziąłeś kilkaset
no dobra wiem chodziło o narzuty/marże rzędu kilkuset procent
|
oj szczegoly
mialo byc z ceny zakupu, ogolnie koslawe zdanie mi wyszlo
[ Dodano: |7 Sty 2011|, o 10:22 ]
| bingo napisał/a: | | ale marża też nigdy nie bedzie 100%, nie mówiąc już więcej. |
widze ze moje malo precyzyjne zdanie zamieszanie wprowadzilo
chodzilo oczywiscie o roznice miedzy zakupem czesci przez ASO a cena dla klienta ASO.
roznice sa rzedu kilkadziesiat - kilkaset %
|
|