Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - kompresor amortyzatorow

WieSiu - |4 Sie 2010|, 2010 22:27
Temat postu: kompresor amortyzatorow
Mam takie pytanie apropo kompresora tylnych amortyzatorow (jak nazywa sie to inaczej,to prosze o pouczenie). Jest on zamontowany przy podluznicy lewej przy zderzaku przednim. Wychodzi z niego taki grubszy waz ktory u mnie idzie nad podluznice i trafia pod filtr powietrza. Gdzie to ma byc wpiete,bo u mnie pod filtrem sie konczy i nie widze w okolicy miejsca na jego montaż.

Na zdjeciach zaznaczone strzalka.





Przy okazji jak sprawdzic czy to w ogole dziala ?

ford2fast - |5 Sie 2010|, 2010 00:45

Jest na nim wtyczka z dwoma przewodami , podłącz pod akumulator i się dowiesz :)
Przeważnie kompresorek działa , tylko zawór upuszczający powietrze jest nieżywy 8)

WieSiu - |5 Sie 2010|, 2010 00:49

ford2fast napisał/a:
tylko zawór upuszczający powietrze jest nieżywy


to jest mozliwe, bo po napakowaniu auta i potem wyciagnieciu pakunku czuc przez pare km ze auto ma napompowane amortyzatory,bo jest bardzo sprezysty tyl. A na tym zdjeciu zawor upustowy gdzies widac ?

ford2fast - |5 Sie 2010|, 2010 00:52

Na tych zdjęciach to niewiele widać :)
O ile się nie mylę to na kompresorku są tylko dwa gniazda , do podłączenia zasilania i zaworka :roll:

WieSiu - |8 Sie 2010|, 2010 20:37

podpiąłem jedena kostkę która słabo łączyła i wygląda na to że układ poziomowania jeszcze działa bo auto się podniosło i już koła nie są delikatnie przsłonięte przez nadkola. Po nocy też podobnie stoi więc wnioskuje że z amortyzatory jeszcze są szczelne. Ciekawe jak długo.
ford2fast - |8 Sie 2010|, 2010 22:30

Można trochę przedłużyć ich żywot impregnując środkiem do konserwacji gumy :)
WieSiu - |17 Sty 2011|, 2011 08:42

a ktos wie z czego zasilany jest ten kompresor i co i w jaki sposob go zalacza ? Bo u mnie raz na jakis czas nie pompuje i tyl mi siada,az w pewnym momencie sie naprawia i dluzszy czas dziala. Teraz niestety chyba na dluzszy czas sie wylaczylo :(
Aro - |17 Sty 2011|, 2011 09:05

W moim przy tylnym stabilizatorze jest cięgło sterujące krańcówką. Może w MK3 jest podobnie?
Darol - |17 Sty 2011|, 2011 09:06

Kompresor jest zasilany bezpiecznikami F30 i F33 w malej skrzynce, sterowany przekaznikiem malym brazowym w malej skrzynce obok malego brazowego od sterowania silnikiem - sygnal na przekaznik jest podawany z czujnika wysokosci auta - z tylu samochodu, w bagazniku powinna byc wtyczka do czujnika
WieSiu - |17 Sty 2011|, 2011 09:06

zajrze w takim razie :) a to nie powinno byc regulowane jakos plynnie ? (np potencjometr) bo krancowka to nie kojarzy mi sie z plynnoscia. ale jakby byl potencjometr,to powinien byc jeszcze jakis sterownik tego
Aro - |17 Sty 2011|, 2011 09:53

W sumie to nie wiem co tam jest w środku, ale jak ruszałem dźwignią, to coś mi się kojarzyło bardziej z mikrowłącznikiem.
Struna - |17 Sty 2011|, 2011 18:55

WieSiu napisał/a:
jakby byl potencjometr,to powinien byc jeszcze jakis sterownik tego
toto na tyle to właśnie na jakiś sterownik wygląda bardziej niż na krańcówkę. To spore pudełko jest.
WieSiu - |18 Sty 2011|, 2011 09:04

jeśli ten sterownik połączony jest cięgnem z punktem stylu stabilizatopa tylnego,to znalazłem nieszczęśnika. Ciegno było odpięte z powodu korozji kulki. Ustawione było przy podłodze czyli chyba tak jakbym miał mocno obciążone auto. Wpiąłem to prowizorycznie ale niestety kompresor nie zareagował. Przy komoresorze widzę tylko jeden kabelek z okrągłą gumową osłoną, więcej kabli tam nie potrzeba ?
ford2fast - |18 Sty 2011|, 2011 09:57

WieSiu napisał/a:
Przy komoresorze widzę tylko jeden kabelek z okrągłą gumową osłoną, więcej kabli tam nie potrzeba ?

Tyle wystarczy :)

WieSiu - |18 Sty 2011|, 2011 10:02

masa idzie z karoserii ? Rozumiem że jak wepne +12V do tego złącza to kompresor powinien zacząć pompować ? Przynajmniej bym wiedział czy amortyzatory dalej są sprawne.

A co powoduje upuszczenie powietrza w amortyzatorach (oprócz oczywiście nieszczelności :p ) ?

Boni - |18 Sty 2011|, 2011 11:11

Zawór, zabudowany razem z kompresorem o ile pamiętam, tam sa chyba dwie wtyczki. Moge ci rozkminić wieczorem jak chcesz, bo mam w garażu akurat UFO bez zderzaka, a kompresor se wisi ze wszystkim, bo mi się nie chciało go ściągać, chociaz amorów juz dawno nie ma.
Jankes - |18 Sty 2011|, 2011 11:17

Tylko pytanie skąd wziąć sprawne amorki??
Kiedyś z Bonim rozmawialiśmy o takich od fordów z serii F lub jakiegos vana, po czym stwierdziliśmy że zbyt wysoko podpompuje, ale skoro jest tam czujnik wysokości to jeśli zbyt wysoko pójdzie to zawór upuści do odpowiedniego poziomu, czy źle myślę??
A takie amorki można by dac http://usa.istore.pl/pl,p...d,windstar.html

WieSiu - |18 Sty 2011|, 2011 11:27

Jankes, nawet tanio te z windstara :) Ciekawe czy podchodza. Co do zasady dzialanie,to pewni masz racje,ze wiecej nie napompuje.

Boni, bardzo bym Cie w takim razie prosil o rozkminienie jak ten kompresor dziala i jak dziala zawor upustowy.

Jankes - |18 Sty 2011|, 2011 11:33

Dokładnie, w przyzwoitej cenie sa te amorki, tylko czy pasują, trzeba by zwymiarowac taki amortyzator i porównać z tym naszym, podejrzewam ze mocowania sa takie same.
Trzeba bezie poszperać na forum windstara.

Boni - |18 Sty 2011|, 2011 12:30

To nie jest problem wysokości, oczywiście, tylko siły/tłumienia. Wszystkie pasujące (np. monroe parę robi takich że siadają prawie od ręki) jakie obczaiłem, były dedykowane albo do vanów, żeby podnieść i amortyzować tył jak masz tam włożone pół tony kartofli, albo do pickupów, żeby podnieść tył, jak masz tam włożone dwie tony kartofli. Do podnoszenia tyłu sedana ważącego 1400-1500kg niekoniecznie sie nadają, ja przynajmniej nie zaryzykuję coś koło tysiaka plus kupę zabawy w wolnym czasie, żeby se potencjalnie zrobić ze Scorpio wóz drabiniasty.
Struna - |18 Sty 2011|, 2011 13:17

WieSiu napisał/a:
jeśli ten sterownik połączony jest cięgnem z punktem stylu stabilizatopa tylnego,to znalazłem nieszczęśnika.
tak, to jest to.
Aro - |18 Sty 2011|, 2011 15:13

WieSiu napisał/a:
Wpiąłem to prowizorycznie ale niestety kompresor nie zareagował.

Znów mogę dać przykład tylko z MK1.
Po pierwsze: poziomowanie działa tylko przy odpalonym silniku. Po drugie: układ ma pewną zwłokę w działaniu, żeby podczas bujania na drodze kompresorek nie pyrkał bez potrzeby.
Te amorki od windstara - ciekawa sprawa, ciekawa.... tylko czy mój kompresor ruszy po długim postoju (w sumie leży w piwnicy) - też ciekawe :)

Zysio - |19 Sty 2011|, 2011 20:30

Aro napisał/a:
Po drugie: układ ma pewną zwłokę w działaniu


Arku, musiałem: :)


Aro - |19 Sty 2011|, 2011 21:42

hehe :)
Nie mogłem znaleźć tej fotki... zaraz ją skopiuję - thx :)

Waski - |20 Sty 2011|, 2011 18:29

kupiłem sobie w USA dwa takie kpl amorków do winstara
byli nawet tacy co próbowali je adaptować
sprzedałem po 250 pln za kpl komuś na allegro :)

Aro - |20 Sty 2011|, 2011 22:44

Waski napisał/a:
byli nawet tacy co próbowali je adaptować
sprzedałem po 250 pln za kpl komuś na allegro

Czyli całkiem nic z tego, czy słabi adaptatorzy?

Waski - |20 Sty 2011|, 2011 22:50

raczej chcieli żeby to siadło beż żadnych większych rzeźb ale się okazało że rozmiar i skok chyba całkiem nie taki - za krótkie bodajże
Jankes - |20 Sty 2011|, 2011 22:55

hymm też się tego obawiałem, ze jakieś takie krótkie...
WieSiu - |22 Sty 2011|, 2011 01:12

bezpieczniki sprawne,przeznik nie wiem bo jeszcze nie do końca jestem przekonany że ten układ działa w 100% dobrze,bo w czasie jazdy zeszło mi ciśnienie i nie włączył się kompresor.

Na pewno problemem było ciegno,potem masa do kompresora (aż przypalilo śrube bo była odkręcona widać od długiego czasu),potem jak obejściem przekaznika odpaliłem kompresor to syczało na złączce wejścia do amortyzatora,zdjąłem i włożyłem na nowo i przestało syczeć. Napompowałem znów i tym razem tył poszed do góry,lewy amortyzator aż wystrzelił w pewnym momencie podnosząc auto do góry. Rano zobaczymy czy trzyma ciśnienie nadal.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group