| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
MK 3 - 2.3 DOHC Kombi 1997
kulinek - |6 Lip 2010|, 2010 23:09 Temat postu: 2.3 DOHC Kombi 1997 Witajcie,
Pierwszy post i jak dobrze pojdzie to bedzie to co zawsze planowalem - dziennik autka . Na dzis nie moge dac zadnych zdjec - komp u lekarza a ja z komorki pisze.
Zaczelismy sie rozgladac za Scorpio juz jakis czas temu. Bylo kika opcji: Cossie 2.9 kombi z Krakowa od jednego z forumowiczow, drugi tez od forumowicza (nie przytocze linkow, wybaczcie) i jeszcze jakis 2.0 ASB z komisu na Kamienakiego w Krakowie (ten odpadl na poczatku przez piekny wyciek oleum ze skrzynki ASB ).
Dwa tygodnie temu wandale rozbili lusterko w Primerce, ktora jezdzilismy do tej pory. W kilka dni potem znalazlem upragnione lusterko na szrocie na Igolomskiej. I tam go ujrzalem
Stal biedny zasypany opadami z Huty i drogi, na sloncu obrosniety trawskiem. Za szyba kartka z info o aucie, cena i nr telefonu. Wlascicielem okazal sie wlasciciel wspomnianego szrotu. Z marszu, przez telefon zszedl z 4.500 do 3000. Pokrecilem nosem, ogladnalem, wzial mnie na jazde probna. Powiedzialem ze musze sie zastanowic. Zadzwonilem do polowicy, przekazalem info ze jest Oczat do wziecia za niewielka kase. Na miejscu jest stacja diagnostyczna - wjechalismy, diagnosta zrobil oczy ze takie male pieniadze za auto w tym stanie. (Vik sie wypowie - jak go tylko na jazde probna wezmie po niedzieli:-). No i wzielismy. Za 2700. Brudnego, zakurzonego, z zaleziona tapicerka i zdychajacym rozrusznikiem.
Jak sie pozniej okazalo poza rozrusznikiem Vik stwierdzil koniecznosc zmiany tarcz z klockami z tylu i klockow z przodu. Potrzeba tez zregenerowac sprezarke klimy bo jest na niej nieszczelnosc. Dosc glosno slychac tez skrzynie i, o ile mnie sluch nie myli, prawe przednie lozysko. Do tego rude podwozie, nadkola szpachlowane silikonem i chyba tym samym silikonem klejony ten plastikowy element mieszka skrzyni. Poezja. Nakrecone prawie 400kkm ale jeden element byl wymieniany na pewno - jakies 190kkm temu w ramach gwarancji (?!) silnik.
Z rzeczy ktore na razie zrobilem - kupno pasty Tempo. Kto zna ten wie jak dziala. Kto nie zna - ten zobaczy jak wyglada lakier przed umyciem i po uzyciu tejze pasty
Zdjecia wrzuce jak tylko bede mial dostep do kompa.
kulinek - |7 Lip 2010|, 2010 17:32
Sprawdzilem dzis wiazki. Dosc ogolnie bo nie chcialem zrywac tapicerki w srodku. Po konsultacji z fachmanem z firmy o nazwie Emernet doszedlem do wniosku, ze chyba nie ma sensu sie w to bawic. Pawel z 'Gazika' wprawil mnie w blogi nastroj - udalo sie znalezc miejsce na dzis. Autko do odbioru w piatek rano.
VIK - |9 Lip 2010|, 2010 17:43 Temat postu: Re: 2.3 DOHC Kombi 1997
| kulinek napisał/a: | | Potrzeba tez zregenerowac sprezarke klimy bo jest na niej nieszczelnosc. |
Ja tylko powiedziałem, że gazu w klimatyzacji nie ma i MOŻE ucieka np. przez kompresor, a moze gdzieś indziej
kulinek - |11 Lip 2010|, 2010 21:55
fakt, vik. Zastosowalem zbyt duzy skrot myslowy z wydarzen tamtego dnia. Podskoczylem wtedy jeszcze na jp ii, gdzie stwierdzili nieszczelnosc sprezarki.
Pech chcial, ze w momencie, kiedy zaczelismy sie wybieraz na urlop zaczelo dawac o sobie znac prawe przednie lozysko. Do celu udalo sie dojechac, ale w droge powrotna bez wymiany sie nie pisze. Teraz szukamy lozyska i sposobu na wymiane. Warsztat mam do dyspozycji - moze nie mechaniczny, ale kanal jest, sciagacz do lozysk tez sie znajdzie. Jutro z ranca uderzam podmienic rozrusznik, potem z papierami do wk rejestrowac wielorybka. Wroce to zabieram sie za reszte. Postaram sie dac znac z postepu prac. Na teraz udalo mi sie zamintowac tti - 880 w miejscu polki nad prawym kolanem. Lekka rzezba plastiku pod blaszka aby wtyk od anteny siie zmiescil, upchniecie reszty okablowania pod tapicera i tylko jeden problem - gdze dac gruche zeby mnie kable nie s,yraly po udzie
sp9wlc - |12 Lip 2010|, 2010 07:42
juz pisąłem w innym temacie podobną podpowiedz, mozna zrobić przedłużacz do mikrofonu, kupujesz dwie wtyczki wikrofonowe samiczka i samiec, do tego kabel mikrofonowy (trzeba wiedzieć, jaki bo są kable gdzie wszystkie żyły są ekranowane, są też kable gdzie ekranowana jest tylko jena żyła- mikrofonowa).
wtedy mikrofon możesz zamocować np pod siedzeniem gdzie jest mało widoczny,
ps swoją droga jakie branie miały by radia z odłączanym przednim panelem, gdzie bebechy montowane np pod siedzeniem a sam panel w miejscu widocznym lub łatwo dostepnym.
można wykoanc taką rzeźbę, ale fabryczne rozwiąanie było by super.
wiem że były takie konstrukcje, ale w znacznej mniejszości.
ja posiadam takie radio, które zawiera częstotliwośc od 0 do 200 MHz, więc zawiera częstotliwości krótkofalarskie, cb radio, zwykłe radio ukf FM oraz częstotliwości UKF dla służb amatorskich i profesjonalnych, z emisją am/fm/lsb/usb/wfm/cw, więc zupełny "kombajn" do odbioru wszystkiego, ale za takie radio trzeba zapłacić ok 1500zł.
kulinek - |14 Lip 2010|, 2010 10:57
Udało mi się dorwać do kompa siostry
Rozrusznik zmieniony w poniedziałek. Obyło się bez ofiar. Zauważyłem dwie intrygujące rzeczy - pierwsza to fakt, że rozrusznik nie był przykręcony od góry śrubą. Były zamontowane tylko dwie z dołu i ta jedna na końcu blachy z drugiej strony rozrucha. Chyba nawet wiem czemu nie było tej od góry - masakryczne podejście jest żeby te śrubę od góry złapać jakąkolwiek grzechotką. Brak został uzupełniony. Druga sprawa - kabel ze stacyjki podłączony był przez skręcenie dwu drutów (palcyma) i zaizolowany odłażącą taśmą - wstawiona kostka ze skrzynki 380V 32A - powinna dać radę Stary rozrusznik w sobotę biorę na warsztat i spróbuję zdiagnozować
Zmieniony olej w skrzyni. Po wypuszczeniu starego i zalaniu nowego ustało głuche stuknięcie przy wrzucaniu wstecznego. Metoda napełnienia - pompka do wtłaczania oleju z malucha + półtorej metra węża, którego jeden koniec zatknięty na pompkę, a drugi w skrzyni. Ze względu na dość duże paluchy nie udało się sprawdzić kiedy płyn doszedł do dolnej krawędzi otworu wlewowego - lane do momentu, kiedy się przelał.
Sprawdzone świece - wszystko w najlepszym porządku.
Zmienione tarcze wraz z klockami z tyłu.
Przed chwilą zapukał kurier - przywiózł nowe łożysko na prawy przód. Jak tylko kanał się zwolni - wbijam się tam i zabieram za wymianę. Jeśli się uda to zabiorę się przy okazji za wybijanie rdzy na podwoziu.
Z rzeczy, które w tym momencie jeszcze muszę zrobić to znalezienie plecionki masy silnika bo obecna dynda sobie w najlepsze. Sądzę, że z tego powodu niezbyt równo gra. Myślę, czy nie zabrać się samemu za uruchomienie klimy. Kanał jest.
No i chyba jak na razie najważniejsze - wieloryb zagazowany. Spece z Gazika stanęli na wysokości zadania. Z małą wpadką, ale o tym później. Zamontowana instalacja chodzi bez zarzutów, nie czuć przejścia z gazu na benzynę i odwrotnie. Spalił w trasie 11,5 l LPG. Myślę, że niezły wynik jak na taki motor i wagę auta.
sp9wlc - |14 Lip 2010|, 2010 12:30
Umnie pali tyle samo, aparatura brc,
faktycznie na śruba na rozurszniku od góry jest cięzka do ruszenia, ja używalem przegubu i kluczy nasadowych
sobolaqe - |14 Lip 2010|, 2010 12:43
| kulinek napisał/a: | No i chyba jak na razie najważniejsze - wieloryb zagazowany. Spece z Gazika stanęli na wysokości zadania. Z małą wpadką, ale o tym później. Zamontowana instalacja chodzi bez zarzutów, nie czuć przejścia z gazu na benzynę i odwrotnie. Spalił w trasie 11,5 l LPG. Myślę, że niezły wynik jak na taki motor i wagę auta. |
widze ze kolega z krakowa to ja jestem bardzo ciekawy ile Ci bedzie palil w miescie
mam taki sam silnik i tak ponizej 16l/100 km to ciezko zejsc
sp9wlc - |14 Lip 2010|, 2010 12:45
i tu sie z sobolage zgadzam, choć Rybnik nie Kraków, ale miasto sprawia , że gdyby nie LGP to Scorpio było by drogim samochodem
kulinek - |14 Lip 2010|, 2010 13:21
będziemy widzieć - instalka w piątek będzie mieć tydzień Jak zacznie łykać więcej niz 16 - przesiadam się na rower - i tak szybciej dojadę
Mirolan - |14 Lip 2010|, 2010 15:22
No nasz łyka ok. 16 l gazu po Krakowie.
buku - |14 Lip 2010|, 2010 19:13
Sprawdzone przez 3 lata . Na trasie od 11 do 12 w mieście do 18 ale ja w mieście robie najwięcej 3 do 4 km jednorazowo a czasem to i mniej. Instalka BRC
sobolaqe - |14 Lip 2010|, 2010 22:22
| buku napisał/a: | | Na trasie od 11 do 12 w mieście do 18 ale ja w mieście robie najwięcej 3 do 4 km jednorazowo a czasem to i mniej. Instalka BRC |
ja robie w miescie po 20-30 km za jednym zamachem i tez pali do 18(16-18 najczesciej), tak ze wyglada na to ze ten typ tak ma.
inna sprawa ze ja go tam nie oszczedzam
kulinek - |16 Lip 2010|, 2010 17:13
łożysko udało się wczoraj zmienić. Niestety z racji masakrycznego zapieczenia czujnik abs poszedł się paść teraz poszukujemy czujnik prawego przodu. jak ktoś ma wyrzucić to chętnie przyjmę
jestem dziś po wstępnej diagnozie klimy. elektromagnes podłączony na krótko włącza, i sprężara kręci.
VIK - |16 Lip 2010|, 2010 17:15
Sprężara kręci, tylko którędyś Ci cały gaz uciekł.
kulinek - |16 Lip 2010|, 2010 17:32
ano uciekł. właśnie udało mi się chyba zlokalizować punkt zrzutu - łączenie obudowy sprężary. namierzyłem właśnie kpl uszczelnień za 70 zł i zastanawiam się czy brać się za to samemu bo poza tym, że trzeba zdemontować kkoło pasowe i odkręcić 6 śrub z kanału to widziałem. boję się tylko czegoś nie spaprać przy demontażu. nie tyle chodzi o samą sprężarkę co wszystko to, co jest blisko Na speca do regeneracji uszczelnień, najzwyczajniej nas na razie nie stać i raczej w tym roku kalendarzowym stać nas nie będzie
EDIT:
Dwa zdjęcia - jedno z oczekiwania na ścieżkę diagnostyczną przed zakupem.
I drugie - spotkanie pod sklepem przedstawicieli dwóch pokoleń
kulinek - |23 Lip 2010|, 2010 14:05
Przez ostatni tydzień pielęgnacja wielorybka trwała. Może ciut wolniej, ale jednak. Postanowiliśmy zawalczyć z rudą bestią zjadającą auto. Wolimy widzieć szpachlę i nieregularnie nałożony lakier niż bąble wyłażące na karoserii.
Zaczęliśmy od oględzin i sporządzonej po niej liście zakupów w sklepie farbianym:
- Tarcza 80 na szlifierkę,
- Szczotka druciana ręczna i na wiertarkę
- Papier ścierny 120, 400 i 600.
- Cortanin
- Corizon - podkład antykorozyjny z dodatkiem denaturatu.
- Podkład primer Motip
- Lakier w aktualnym kolorze autka
- Grunt do tworzyw sztucznych - do pomalowania ubytków na zderzakach
- Lakier bezbarwny z utwardzaczem
- Wypełniacz do profili zamkniętych - na bazie wosków, bo jakoś nie udało się namierzyć olejowego.
- Bitgum
- Szpachla i żywica epoksydowa z matą szklaną.
- Rolka taśmy malarskiej
Dokładne oględziny przyniosły kilka rewelacji, których nie udało się zauważyć przy pierwszym oglądaniu autka.
Zaczęliśmy od pociągnięcia w możliwych miejscach tarczą i szczotą ognisk i kawałka zdrowego. Tam, gdzie przy okazji zdzierania rdzy została dziura w ruch poszła żywica, a po niej szpachla. Gdzie nie było konieczności szpachlowania - cortanin na noc, rano cortanin wyjeżdżał na papierze ściernym, a na jego miejsce przyszedł Corizon kładziony na metal. Z relacji sprzedawcy w sklepie wynikało, że większość lakierników w okolicy (a jesteśmy na Lubelszczyźnie) stosuje go jako podkład bo "draństwo przy okazji penetruje, a denaturat robi swoje" Zaschnięty podkład był szlifowany 400, odtłuszczany i malowany primerem. Primer po potraktowaniu papierem 600 i na to poszedł właściwy lakier.
Teraz zostało do skończenia jeszcze kilka elementów, m.in. lekke otarcia na brzegach drzwi, spodach wszystkich drzwi pasażerów (moich jakoś Ruda ruszyć nie porwała się). Jedno miejsce na zderzaku z którego farba zeszła płatem, a przez poprzedniego właściciela została zapaćkana jakimś czarnym sprayem. Teraz jest to już zamalowane cortaninem i czeka na zdarcie i położenie podkładu. Jeden element nie daje3 mi jeszcze spokoju - nadkola. Nie mam teraz zdjęć, ale jakoś boję się ich ruszać. Są zapaćkane silikonem, spod którego wyłażą rude bąble, a z prawej poszło już pod drzwi.
Kilka zdjęć z przeprowadzonej pracy. Aż mę duma rozpera, że dałem radę zaatać taką dziurę żywicą
kulinek - |10 Sie 2010|, 2010 21:34
Poirytowany koniecznością używania kluczyka do otwierania klapy bagażnika stwierdziłem wczoraj, że coś trzeba z tym zrobić. Zawziąłem się. Skonsultowałem się z sobolaqe'em, poparztyłem, pomyślałem i do roboty. Grzecznie odkręciłem plastik z tablicą (alleluja - przenitowałem blachę tak, że nie złapała klapy), odkręciłem zamek i zabrałem się za myślenie jak to zrobić żeby działało. I tu wyszło, że problemy z zasięgiem w mogą mieć tak tragiczne skutki. Rozebrany cylinderek z zamkiem czyli to czarne + bębenek potraktowane odrdzewiaczem, ustawową przerwą na fajkę, żeby zadziałało i odrobiną telepania. Potem imadło za podstawkę i młotek z gumowym łbem, coby nie uszkodzić. Szkoda tylko, że klupałem tym młoteczkiem od złej strony - trzpień szlag trafił. Załamany faktem popsucia zamka poskładałem tak, żeby nie było dziury w klapie i kombinacja jak to zrobić żeby dało się otworzyć bagażnik.
Jest, przecież przy otwieraniu kluczykiem działa ten plastikowy dynks przy białym mocowanym do trzpienia, ale włazić za każdym razem na tyle siedzenie i robić kombinację alpejską żeby dostać do dynksa - co to, to nie!! Kilka metrów kabla, wymontowany ze starej maszyny do szycia stycznik rozwierający, lutownica i ogień. Rozizolować, przylutować, przeciągnąć przez osłonę szyby, zaczepić przy podsuftice żeby nie dyndało, zalutować stycznik. Może pięknie nie wygląda ten kabel puszczony nad drzwiami lewego pasażera z tyłu, ale DZIAŁA.
Teraz pytanie - ktoś nie ma na zbyciu wkładki z kluczem, albo samej wkładki klapy bagażnika? To raz. A dwa - którędy idzie wiązka z kablami do tego nieszczęsnego stycznika, który jest w klapie. Bo, że idzie do przodu to wiem, tylko którędy i jakim kolorem? Bo idea otwierania bagażnika na guziczek jest super
No i efekty dzisiejszych oględzin. Coś ciężko chodził gaz (f2f, Struna - dzięki za podpowiedzi). Oględziny - z 6-cio żyłowej linki została jedna. Przede mną ponad 1kkm do zrobienia do piątku. Naprawiamy. Telefon do sklepu w Biłgoraju - nie ma. W żadnym z dwu. Szkoda. Telefon do f2f - szukać dalej. Telefon do ASO w Lublinie - 145zł bez pewności, że na jutro będzie. Do tego dymanie do Lublina z kończącą się linką mało mi się uśmiecha. Dobra, jadę to jednego z tych dwu sklepów - może dobierze coś podobnego. Nie dobierze - nie mamy takich długich. Podjechałem jeszcze osobiście do drugiego, sprzedawca dzwoni do ASO w Lublinie, a tam stwierdzają, że indeks tej linki skasowali gdzieś tam i nie ma w ogóle szans na ściągnięcie, zamówienie czy co tam. Generalnie nie ma co jeździć, dzwonić i szukać nówek. Objechałem wszystkie szroty w pobliżu - też nie ma. I tu mnie olśniło. Kierunek - market budowlany i sklep rowerowy. W markecie 4m linki 1,5 mm2 (1,20PLN),
W rowerowym - zaciski do linek hamulców szczękowych (taka śrubka z dziurką, podkładką i nakrętką -2 szt (1,00 za obie). (coś jak TO ). Do domu i modlić się, żeby w drodze nie padło.
Teraz instrukcja jakby ktoś chciał mnie naśladować.
Stara linka wypad. Obciąć gdzie pasuje, odkręcić blachę przy przepustnicy. Można rozebrać pancerz z metalową blachą, żeby łatwiej się zakładało nową linkę. Wyciągnąc obicie znad pedałów żeby był dostęp, wyjąć starą linkę. Z pedału gazu wyjąć gumkę, przez którą przechodzi linka. Wlać trochę oleum jakiegoś w pancerz, wsunąć nową linkę w krótki koniec, potem w długi i składamy oba końce pancerza. Jak przejdzie do kabiny zakładamy gumę, przeciągamy linkę w pedał i zakładamy zacisk. Można dołożyć pod nakrętkę dodatkową podkładkę, żeby nie puściło przy naciskaniu gazu. przeciągamy linkę przez łoże przepustnicy (nie wiem jak to inaczej nazwać), przeciągamy linkę przez otwór, w którym była stara linka. Można przyblokować przepustnicę żeby łatwiej było potem założyć linkę. skręcamy, ustawiamy naciąg linki przez skracanie lub wydłużanie pancerza (tam, gdzie się je składa jest blacha do blokowania). Powinno działać. U mnie działa. Może z jednym wyjątkiem - nowa linka w porównaniu do starej jest trochę bardziej sztywna. Przepustnica wraca na miejsce, nie przetrzymuje obrotów, a gaz nie jest twardy. Generalnie zrobione do czasu, aż nie będzie grosza i nowej linki (Julek, dzięki za info). 'na razie do najbliższego wystąpienia problemów musi wystarczyć.
kulinek - |3 Paź 2010|, 2010 16:38
po podjeciu nowej pracy zaczelo brakowac czasu na dlubanie Jedyne co na ta chwile dalem rade zdzialac to guzik do otwierania bagaznika z kabiny. Posilkowalem sie schematem Adama nt podlaczenia modulu obcego centralneego zamka. Poprzednia rzezba zlikwidowana. Ciekawostka: sygnal z przyciskku na klapie bagaznika idzie na rozwarcie, a do silownika na zwarcie Przycisk umieszczony obok wajchy do otwierania maski i calkiem niezle wyglada. Jak znajde chwile to pokaze,
kulinek - |6 Lis 2010|, 2010 20:55
czekajac na przyszlotygodniowy spot zauwazylem dzis rzecz, a mianowicie - zaraz po odpaleniu, kiedy silnik jest jeszcze zimny, po ruszeniu przy pierwszej probie zazwyczaj odbija mi dwojka. Wniosek - chyba czas zaczac szukac skrzyni. Jedyne co jeszcze chodzi po glowie - to czy hurtem nie zmienic sprzegla, bo po co dwa razy zwalac caly dol.
Z rzeczy na pewno do zrobienia:
1. sprawdzenie szczelnosci dekla silnika bo zaczal sie mocniej pocic z czola przy rozrzadzie i po prawej stronie.
2. Sprawdzenie czemu czasem nierowno czasem nie rowno pogrywa (faluje znaczy sie) i zdarza mu sie iskre zgubic
3. Wspomniana wymiana skrzyni (+ sprzegla), przy okazji uzupelnienie wydechu o brakujacy srodek i laczniki elastyczne.
4. Zmiana tarcz z przodu
5. Zalatanie/ kupno zderzaka przod - po ostatnim przytuleniu sie drzewka przy garazu.
6. Piaskowanie, wstawki i lakier. W koncu auto zostaje w rodzinie
Zysio - |6 Lis 2010|, 2010 21:15
A kiedy olej w skrzyni wymieniałeś?
kulinek - |6 Lis 2010|, 2010 21:30
w lipcu. Juz teraz nie powiem Ci co to bylo, ale zaraz po kupnie robilem wymiane wszystkoch plynow w aucie. Od skrzyni po plyn do szyb
kulinek - |5 Mar 2011|, 2011 12:50
Od listopada zbyt wiele się nie działo. Ot przyszła zima i zaczęła wpierdzielać blachę Nasze domorosłe poprawki wyszły i auto ponownie świeci. Do tego doszła zmiana zderzaka z przodu po usiłowaniu wzięcia Pandziochy
Po tym wszystkim zdecydowaliśmy, że chcemy, aby auto jeździło u nas aż się samo nie utleni, a co za tym idzie - chcemy się podjąć próby reanimacji blachy. Sprawa może być droga coż... jedni kupują futrzane majtki, inni zbierają znaczki, a my stwierdziliśmy, że chcemy mieć ładną scorupkę
Założenia Planu Prawie-Pięcioletniego:
1. Sprzęgło - przeróbka z dwumasa na zwykłe.
2. Zmiana zawieszenia z tyłu - na razie tylko nivo - jak coś wylezie to będziemy myśleć
3. Zweryfikowanie 'termoregulacji'
4. Regeneracja wiązek i skrzynek
5. Regeneracja blach - kompletne malowanie budy, włącznie z komorą silnika i bagażnikiem, renowacja podwozia i jego zabezpieczenie.
6. Jeszcze przed zimą 2011/2012 zmiana przedniej szyby na ogrzewaną.
7. Ożywienie klimy
Plan ambitny, ale powolutku idziemy w przód. Amory z przodu, dzięki Vikovi już pomieniane; tylne przyszły od kondzia wczoraj. Sprzęgło pójdzie przy okazji zmiany nivo. Zdjęć nie zamieszczam, bo wstyd na niego patrzeć przez tą rudę
|
|