Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Elektro-Gadżet-Lab - Zabezpieczenie przed wandalami.

Aro - |29 Lip 2009|, 2009 10:20
Temat postu: Zabezpieczenie przed wandalami.
Tydzień temu odebrałem skorka od lakiernika po lekkim malowaniu i polerce. Wczoraj go pierwszy raz umyłem i coś mnie trafiło. Prawa strona przejechana jakimś gwoździem, czy czymś. Co za &$^%#@$%^ ta Ziemia nosi!
Tak myślę, że może by założyć jakąś gadułę plus powiadamianie na bazie jakiegoś czujnika zbliżeniowego np.
http://remotronix.com/?id...kat=16&prod=38.
W ogole znajomi zauważyli duży wzrost dawastacji umyślnej i nieumyślnej autek.
Jest jakiś skuteczny sposób na tych dziadów.

pablo19 - |29 Lip 2009|, 2009 10:43

Tylko zastanów się, czy taka "gaduła" nie zwiększy poziomu adrenaliny/agresji u dewastatorów, co może odbić się niekorzystnie na stanie Twojego auta.
Srebrny - |29 Lip 2009|, 2009 10:56

Widziałem w TV programik z WB. Trzech gości w białych fartuchach zainstalowało urządzenia odstraszające i zaparkowali sam. w niedozwolonym miejscu. Skutecznie odstraszyli Straż Miejską, pomoc drogową, ale był zdalnie sterowany i wymagał operatora.
Nie mieszkasz w domku, nie masz garażu... musisz odpuścić ten związek emocjonalny "człowiek - samochód".

pablo19 - |29 Lip 2009|, 2009 10:59

Srebrny napisał/a:
...
Nie mieszkasz w domku, nie masz garażu... musisz odpuścić ten związek emocjonalny "człowiek - samochód".

Bardzo trafnie to ująłeś :) Ja tak żyję od zawsze :)

jara - |29 Lip 2009|, 2009 18:48

najgorsi są ci na parkingach,którzy na otworzenie drzwi potrzebują 2 m kw.ja mam po parę wgnieceń z każdej strony
pozdrawiam

Aro - |29 Lip 2009|, 2009 18:56

pablo19 napisał/a:
Bardzo trafnie to ująłeś Ja tak żyję od zawsze

No ja tak strasznie na co dzien nie płaczę po każdym wgnieceniu, ale na zlocisko chciałem go mieć troszku upiekszonego.

WieSiu - |29 Lip 2009|, 2009 20:42

Aro napisał/a:
Prawa strona przejechana jakimś gwoździem, czy czymś. Co za &$^%#@$%^ ta Ziemia nosi!


bardzo wspolczuje, ja niestety nie umiem oddzielic zwiazku czlowiek - samochod i bardzo cierpie po kazdym zarysowaniu i kazdym wgniocie, bo sam tego nie robie wiec chcialbym zeby inni tez tego nie robili, otarcie to jeszcze zrozumiem ale nie potrafie zrozumiec czemu Ci ludzie otwieraja tak szybko i mocno drzwi widzac ze auto stoi obok i to blisko, raz mi przywalil gosciu w Escorta nawet wtedy gdy siedzialem w aucie, powiedzialem co mysle,a po gosciu to splynelo zupelnie, przykre ale prawdziwe, nawet nie bylo przepraszam. Poza tym ciezko oddzielic ten zwiazek jak sie w auto wklada wlasna energie na doprowadzenie go do ladnego stanu (juz nie chodzi to u kase, ale o wlasna prace)

jara - |29 Lip 2009|, 2009 22:01

po jednej paniusi z corsy to ślad jest na 10 cm w pionie
sobolaqe - |30 Lip 2009|, 2009 09:25

Srebrny napisał/a:

Nie mieszkasz w domku, nie masz garażu... musisz odpuścić ten związek emocjonalny "człowiek - samochód".


Szef mieszka w domu, ma garaz w domu i w pracy a tez mu porysowali :)
i to w ASO :) ale sie nie przyznali bo odbieral po zmroku a zorientowal sie rano wiec sie wypieli na niego. tak ze niema reguly

plus takie ze jego zwiazek emocjonalny z samochodem jest mocno platnoniczny bo to sluzbowy samochod :-d


ps
i udalo mi sie odpisac juz poprawnie na wlasciwy post :-d

Struna - |30 Lip 2009|, 2009 15:11

sobolaqe, zaczynam się o Ciebie martwić :) nie siedź tyle wśród serwerów bo Ci chyba szkodzi :)
sobolaqe - |30 Lip 2009|, 2009 15:55

Struna napisał/a:
sobolaqe, zaczynam się o Ciebie martwić :) nie siedź tyle wśród serwerów bo Ci chyba szkodzi :)


kiedy tam jest klima i jest chlodno :-d

Struna - |30 Lip 2009|, 2009 15:57

no to może Ci zwoje zmroziło ;)
Srebrny - |10 Sie 2009|, 2009 09:51

Wróciłem właśnie z urlopu, okolice Szczytna i w samym Szczytnie zaparkowałem przyznam sie bezmyślnie na parkingu sklepowym. Można uznać, że utrudniłem klientom dostęp, a włąściciela naraziłem na straty. W odpowiedzi dostałem piękna ryse na boku od lampy do lampy. Fajnie i wychowawczo.
Czyli co zrobić, by mi chamy nie parkowły pod sklepem?
Kilka piw, tubka pasty i dwie godziny w samotności, ale wyprowadziłem.
Nawet wspomnienie wizyty patrolu policyjnego, który ostrzegał przed kąpielą, bo jakiś lokalny bisnesmen tnie koszty wylewając beczke szamba do jeziora nie zamaże wrażenia, wspaniałego wypoczynku na Mazurach.
Już mnie nikt nie namówi na Polskie Morze. :)

Larix - |12 Sie 2009|, 2009 12:54

No ja mam i mk2 i mk1 już porysowane :634: :514:
I to tak bez powodu, jak zresztą co czwarte auto w okolicy.
Stwierdziłem, że niestety nie ma sensu dbać o wygląd fury.
Zrobię mechanikę, blachę, wnętrze ale lakieru niestety nie :/

toomcat - |30 Sie 2009|, 2009 23:18

to i ja sie dopisze.
Przeprowadziłem sie do Piaseczna i po 2 tyg. wychodze rano i co widze ? piekny zestaw rys na masce(parkuje prostopadle do chodnika). Myśle sobie, juz jakis baran obczaił lubelskie blachy i lipa. Wk.... sie , no ale co zrobić.
Pare dni puzniej jade sobie na szkolenie i na wyjeżdzie z magdalenki na krakowską standardowo leci do mnie jakiś lekko-ciemnoskóry z myjką do szyb. No to ja mu macham ze nie chce (poprzedniego dnia na myjce, wieczorem wosk,wiec rano czyściutki ,aż miło).
Ale on nic sobie z tego nie robi i i już mam pieknie wyciapaną przednią szybe . posłałem mu pare takich i owakich, wiec sie gówniaż zabrał z głupim uśmiechem na twarzy.
dojechałem na miejsce, wychodze i zerkam na maske momochodem a tu do porzedniego zestawu rys na masce dołąchyły następne.
i przypomniałem sobie ze jakis tydzien temu, tez rano na tamtym skrzyzowaniu było podobnie. Więc do samochodu i z powrotem. skręcam sobie na tym skrzyzowaniu i obczajam czy gówniaz stoi( nie byłem pewien w 100% jego winy , nie wiem czemu) ale chwile puzniej on mnie widzi i w długą. pare minut puzniej na piechote dorwałem gnoja , zostawiłem pamiątke i tyle.
Polerowałem ze 3 razy zeby było ok . dało rade jakos to zatuszować.
ale do tej pory sie zastanawiam czy warto tak sie przejmowac kazdą rysą .
to tylko samochód ,a jednak nadal mnie szlak trafia jak sobie przypomne, bo nawet mi nie ulzyło jak go okopałem.

sorki za przydługi wywód ale musiałem

Struna - |30 Sie 2009|, 2009 23:21

toomcat napisał/a:
no ale co zrobić.
no mi pozostaje dodać punkty za wykroczenie poza regulamin forum.
toomcat - |30 Sie 2009|, 2009 23:38

przepraszam , wiecej sie to nie powtórzy, ale cos mnie tarfia jak sobie przypomne ,mimo że chciaz raz kogos przyłapałem, więc sie troche zapędziłem.
Struna - |30 Sie 2009|, 2009 23:43

ja rozumiem, ale jest też regulamin i sa też osoby, które mają go egzekwować - więc bez urazy ;)
Pershing - |31 Sie 2009|, 2009 00:30

Ja sie boje moja maszyne bo jeszcze stoi na kraśnickich blachach, a ludzie mieszkajacy u mnie na usiedlu to patologia najwyzszych lotow. Staram sie jak najwiecej krecic kolo samochodu, zagladac do niego zeby ten ciemnogród zauwazyl ze to moj samochod a nie obcy przyjezdny ktory zajmuje im cenne miejsce parkingowe. Jak tylko go przyprowadzilem mialem niemila sytucje. Jakis nadgorliwiec zamknal parking na łancuch (bo jest tylko dla mieszkancow bloku) i zadzwonil po straz wiejską. Musialem sie "głupim pałom" tlumaczyc ze ja tu mieszkam i mam prawo tu parkowac.... czasami to rece opadają...
gufer-posepny - |31 Sie 2009|, 2009 19:57

No niestety dziad z matiza znów przydzwonił mi w Oczatka drzwiami . Na razie zwróciłem mu uwagę że go nie stać na naprawę . Służbowe to już zdrowo obite .


Perszing : motto masz nieziemskie . :) Ja jak wchodzę do sklepu to wiedzą ze to znów ten od Coswortha i ogłaszają alarm że jest gosć do skubania z kasy .

toomcat - |1 Wrz 2009|, 2009 12:27

ja sie w Piasecznie oduczyłem parkowac wzdłuż ulicy , bo za często widze jak sie ludzie nie potrafią zmieścić(szczególnie takimi kolosami jak corsa, 2 fiaty brawo i fokus; notorycznie) .
Łażę sobie z psem i oglądam ich poczynania przy parkowaniu wieczorem. najlepsze ze to sie zdarza na codzień i jakos nie widze zeby ich ktoś scigał, a oni sami tez sie srednio przejmują .Nie potrafię tego zrozumieć, bo 50 metrów dalej jest większy parking , ale chyba trzeba zaparkować pod klatką :-) .

Kevin Xy - |1 Wrz 2009|, 2009 12:35

gdzie mieszkasz w piasecznie ??
u mnie (tez piaseczno) pod blokiem jet plac zabaw dla dzieci
mamy przyjezdzajace ze swoimi pociechami maja gdzies czy przytra Ci auto, czy zablokuja tak ze nie wsiadziesz
ba !! potrafia zastawic i maja wszystko w pupie
zreszta tutaj inny swiat jak w wwie

pablo19 - |1 Wrz 2009|, 2009 14:31

Kevin Xy napisał/a:
...i maja wszystko w pupie
...

Skąd wiesz?

Kevin Xy - |1 Wrz 2009|, 2009 19:36

widac po DUPACH i po samochodach
Krzycha u mnie pod blokiem zastawili jak na poprawiny jechalismy

toomcat - |2 Wrz 2009|, 2009 10:26

mieszkam na Szkolnej. Czemu inny świat?
Kevin Xy - |2 Wrz 2009|, 2009 21:07

czyli obok mnie :)
inny swiat bo nurow pelno, i nikomu nie przeszkadza ze chleja na ulicy
w wwie to nie przechodzi

toomcat - |2 Wrz 2009|, 2009 21:15

a no tak. na przeciwko mam sklep gdzie mozna na miejscu przy kasie browarka osuszyć, coby kaucji nie płacić :) .
Adam73 - |2 Wrz 2009|, 2009 21:39

toomcat napisał/a:
na przeciwko mam sklep gdzie mozna na miejscu przy kasie browarka osuszyć
Ja mam gorzej, trzy "pijalki" w promieniu 300m od parkingu.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group