| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Elektryka - uruchomienie na krótko
lancer - |26 Mar 2005|, 2005 21:09 Temat postu: uruchomienie na krótko czy aby odpalić auto na krótko należy połączyć styki na rozruszniku te z durzymi śrubami ???
pada mi skrzynka coraz bardziej i nie podaje napięcia na rozruch
Waski - |26 Mar 2005|, 2005 21:29
Witam
Zebys Ty był lancer taki ladny jak na tym zdjeciu to ja bym Ci napewno powiedział.
No ale w takim wypadku to ...... to i tak Ci powiem
Obok akumulatora przechodzi sobie taki kabelek który idzie sobei do rozrusznika.
Nalezy go zmostkowac z plusem na akumulatorze - mozna np. nozem i wtedy powinien odpalic.
Pogadaj z Antkiem on to praktykowal.
Pozdrawiam
Wąski
lancer - |26 Mar 2005|, 2005 21:54
dzięki przekaże żonie
ale kiedyś tak robiłem ale łączyłem kable na rozruszniku tylko nie wiem teraz które. Są trzy dwa przykręcane sporymi śrubami a jeden na wsówce domniemam że te na śrubacz należy połączyć. a obok akumulator jest jakiś kabel do rozrusznika ???? może i jest
Struna - |26 Mar 2005|, 2005 22:21
TO jakoś tak było z bendiksem, że podaje sie plus na cienki kabel ( to właśnie powinna zrobić stacyjka ) i wtedy cewka ciągnie taką zworę, która mostkuje wtedy kabel gruby z akumulatora z drugim grubym - a on zasila rozruch - czyli w zasadzie wystarczy jak podasz + na cienki kabel.
Waski - |26 Mar 2005|, 2005 22:24
Jest kabel napewno
Nalezy przyciac go lekko i podac prad z akumulatora
Antek jest teraz chyba nawet na GG (765214) to mozesz go zapytac dokladnie
Nie bedziesz musial sie schylac do rozrusznika tylko po prostu wyprostowany sobie polaczysz plusy
Pozdrawiam
Wąski
Ps. jak na zlot przyjedziesz i przywieziesz zonke to nie pij za duzo - bo ja nie pije wogole i moze byc w niebezpieczenstwie
lancer - |26 Mar 2005|, 2005 22:37
cassanowa teoretyk
struna czyli z tym cienkim połączyć się??
Struna - |26 Mar 2005|, 2005 22:39
dokładnie - a to właśnie ten kabelek o którym pisze wąski.
Waski - |26 Mar 2005|, 2005 22:52
ja to nazywam "erotoman gawędziarz"
a tak jeżli mam być szczery to: niczyja żonka nie jest w niebezpieczenstwuie z mojego powodu - jakies zasady trzeba miec.
"Niemniejjednak" pozdorw zonke i pozwalam Ci ja w moim imineiu skomplementowac "ile wlezie".
Mam nadzieje, że w żadne sposób Cie nie uraziłem bo wiem że to ogólnie drażliwy temat.
Pozdrawiam
Ps. prosze moderatorow o niewycinanie tego posta mimo ze jest OT
Pershing - |27 Mar 2005|, 2005 01:07
Tak na marginesie to zdaje sie ze nawet gdyby chcieli to nie moga usowac postow administratora.
lancer - |27 Mar 2005|, 2005 09:26
dla mnie temat nie jest drażliwy żona poczytała sobie co tu napisaliście i z rana ma już dobry humor czyli święta bedą OK ( bez narzekań i trucia) dzięki Wąski co do niebezpieczeństwa to o to o nią się nie boję tylko o was i tu jest prawda pomimo nie pozornej postawy może dużo (wypić i nie tylko)
Struna - |27 Mar 2005|, 2005 18:24
heheheh - czyli avatar i fotka w podpisie są jakoś powiązane ?? :D
Pershing - |28 Mar 2005|, 2005 22:50
hmm... u mnie wywala ze nie moge usowac/edytowac postow administratora Sie zabazpieczyli
Waski - |28 Mar 2005|, 2005 23:17
Witam
Zaraz sprawie Speedo ze ie bedziesz mogl ....
A tak co do OT - to trzech modow wypowiedzialo sie OT
Mam nadzieje ze jak Antek zorganizuje Zlot w Borkach to poznam twoja zonke
Bo na zdjeciu to wyglada tak niewinnie ze podejrzewalbym ze Piwo to raz nawet w telewizorze widziala :P
Pozdrawiam
Wąski
Zeby nie bylo OT - i co lancer udalo CI sie ??? Odpalic oczywiscie
Rafał A.(antek) - |1 Kwi 2005|, 2005 01:45
a ja bede on topic
Łączysz (najlepiej młotkiem) dużą śrube + z tą małą śróba od cieńkiego przewodu, podajesz tym sposobem + na sterowanie bendiksem, azcziaga bendiks, zazebia, załacza styki i zapala
Co do 2 grubego kabla, mam niejasne przeczucie ze on jest masowy
W kazdym razie zwiera sie ten co jest blizej małego
Zreszta potrenujesz , to sprawdzisz empirycznie.
2 podpowiedzi - uzywaj młotka, bo ma długa raczke i łatwo dojsc nim (ew klucza) oraz ma duża powierzchnie styku, a na dodatek łatwo oderwac jak sie przyspawa nieco pozatym niezniszczysz tam jest spory prad.
Uwazej bo jak zapala to kręci rolkami i paskiem wieloklinowym a to blisko, zeby nie wrzucic reki czy narzedzie do odpalania w to bo bedzie sajgon! i nie przestrasz sie iskrzenia.
A tak wogole generalnie, jesli przyczyna nie lezy w urwanym oczku cienkiego kable przy rozruszniku, to tak jak pisał wąski, odnajdujesz czarno czerwony , grubszy kabelek idacy obok akumulatora i zwierasz go z + akumulatora i po sprawie, zwierasz metodą naciecia izolacji nożem i dotknieciem pozniej z wbitym w izolacje nozem do + klemy.
A tak wogole to czasem tak jest ze niestety nie che odpalac ze stacuyjki, wtedy trzeba poproistu wstawic przekażnik, ktory bedzie automatycznie to robił, przy zapalaniu (przekaznik na zasadzie dzaiłania noza
IBOL - |2 Kwi 2005|, 2005 20:55
Rafal to dopiero musi miec bogata przeszlosc ... wczesniej o lusterkach, teraz o odpalaniu bez kluczykow
P.S.
Bez obrazy (zartuje
Rafał A.(antek) - |3 Kwi 2005|, 2005 04:38
spoko
skorpiaka potrafie z kabli pod kierownicą odpalic
Aro - |3 Kwi 2005|, 2005 08:44
Z tym elektrowłącznikiem, to jest tak:
Zacisk pod dużą nakrętką, do której dochodzi gruby kabel jast pod stałym zasilaniem 12V z baterii. W momencie rozruchu, zwora sprzężona z elektromagnesem, łączy go z drugim zaciskiem z dużą nakrętką (tym bliżej rozrusznika). Ten drugi nie jest masą, choć omomierz może to sugerować, bo uzwojenia rozrusznika mają b. małą rezystancję - króciutki kabel zaiwania z niego bezpośrednio do uzwojeń rozrusznika.
Elektromagnes, o którym wspomniałem, jest zasilany tym najcieńszym przewodem zwykle bezpośrednio ze stacyjki (bez przekaźników po drodze).
Przyczyną usterki może być wyrobienie kostki przy stacyjce (siedzi po przeciwnej stronie stacyjki względem kluczyka na dwóch zatrzaskach). Kiedyś rozrusznik gadał mi raz na dziesięć prób i tam właśnie była przyczyna. Najłatwiej jest zdjąć dolny plastik z kolumny kier. zdjąć kostkę i szerokim wkrętakiem kręcić wkładem w prawo. Jak rozrusznik zagada - masz przyczynę. Jeśli nie zagada, zwalone jest coś po drodze, np. dołożony przekaźnik lub oczko na cienkim kablu przy rozruszniku. Ustalisz to podłączając woltomierz przy rozruszniku do złącza z cienkim kablem (druga osoba musi kręcić kluczykiem), albo tak jak Koledzy wcześniej pisali, próbując odpalić na krótko tzn. łącząc jakimś kluczem grubą śrubę ze złączem od cienkiego kabla.
Jeśli to kostka, to reanimowałem ją wypełniając delikatnie poxipolem. Następnie założyłem na stacyjkę po wcześniejszym lekkim natłuszczeniu bolca ze stacyjki.
No upiździłem posta, że ho, ho
|
|