| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
LPG - GAZ - Zywotnosc silnika V6
Slyu - |15 Paź 2007|, 2007 17:31 Temat postu: Zywotnosc silnika V6 Ogolem moj fordzik ma silinik 2,9 z gazem :] choc ostatnio jezdze na benie by pocieszyc sie osiagami autka ...
Jest to Skorupka z przebiegiem dorze przekraczajacym 400 tys km...
Z tego ostanie trzy lata zrobila 200 tys na gazie... Jestem ciekaw czy pochodzi ona jeszcze troche... Czy bede musial ja po prostu pokroic albo sprzedac co sie da na czesci.. Najlepiej bym go sprzedal w calosci... I kto wie moze bym kupil nawet innego fordziczka... Ale z mniejszym przebiegiem... I koniecznie V6 ;]
Stalem sie ogolem szczesliwym posiadaczem Scorpia po tym jak we wrzesniu pojechalem odpoczywac do wujasa po czym wrzucil mi do rak przed wyjazdem kluczyki, dowod... Dal jeszcze torbe z kluczami, ksiazka o MKII i prostownice :] W tamtym momencie stalem sie przeszczesliwym posiadaczem Fordka
Struna - |15 Paź 2007|, 2007 17:46
| Slyu napisał/a: | | Jestem ciekaw czy pochodzi ona jeszcze troche.. | spoko pochodzi.
Slyu - |15 Paź 2007|, 2007 22:25
| Speedo napisał/a: | na zlom dojedzie pobliski (moze) |
ja nim zrobilem w ostatnie dwa ni 640 km i nadal chodzi
a musze jeszcze jechac go robic czyli nastepne 180 dojdzie mnie nie zalamuj ze nie dojedzie
grzechu913 - |15 Paź 2007|, 2007 22:27
pojezdzi
nie ma sie co martwic
Miszcz - |15 Paź 2007|, 2007 22:30
To żywotny silnik. Jeśli nic specjalnego mu nie zrobisz, to jeszcze pojeździ
Pershing - |15 Paź 2007|, 2007 23:37
| Slyu napisał/a: | | Speedo napisał/a: | na zlom dojedzie pobliski (moze) |
ja nim zrobilem w ostatnie dwa ni 640 km i nadal chodzi
a musze jeszcze jechac go robic czyli nastepne 180 dojdzie mnie nie zalamuj ze nie dojedzie |
spokojnie niejedno mondeło przejezdzi
Slyu - |16 Paź 2007|, 2007 00:42
| Miszcz napisał/a: | To żywotny silnik. Jeśli nic specjalnego mu nie zrobisz, to jeszcze pojeździ |
to mnie uspokoiliscie teraz tylko dojechac nim do mojego prywatnego serwisu do Wloclawka...
Mam nadzieje ze 4 dni roboty z jakimis dobrymi rozwiazaniami i z powrotem do Poznania...
Ale sie boje tego syczenia i ten gaz co zatankowalem jest tak slaby ze musze go zmieniac podczas wyprzedzania na paliwo i czasem nawet podczas ruszania na paliwo... Z pod swiatel jest strasznie :] moze mu dam jakies przerwy na taki odcinek niech sobie odpocznie
Struna - |16 Paź 2007|, 2007 09:20
Speedo, nie siej zamętu 2.9 będzie chodzić jak sieczkarnia ale będzie jechało.
Struna - |16 Paź 2007|, 2007 09:23
| Speedo napisał/a: | do czasu, do czasu... | jak już 700 kkm narobi to pewnie umrze
Struna - |16 Paź 2007|, 2007 09:47
| Speedo napisał/a: | | dopoki nie zalozylem mu lpg to jakos jakos ale pozniej bylo co dzien gorzej... | Ty to musisz iść na jakieś leczenie złych wspomnień może jakiś prozac sobie zapodaj
marcys - |16 Paź 2007|, 2007 10:11
| Speedo napisał/a: | | chociaz moje 2.8 mialo ponad 500 na liczniku i jezdzilo, a licznik nie dzialal od lat kilku wiec moglo miec jakies 700... jezdzilo do konca tylko 5l oleju z lidla na 300km wciagalo... dopoki nie zalozylem mu lpg to jakos jakos ale pozniej bylo co dzien gorzej... |
łomatko... jak sie takie rzeczy robi to jak ma potem dzialac teraz juz wiemy skad ta trauma
Kolego spokojnie ci to pochodzi wiecej sie martw o stan budy czy np masz połuznice z tyłu bo to kombi rozbierałem silnik OHC bo ok 400 tys km. z czego polowa na gazie. gdyby nie sciachany wałke rozrzadu od nieregulowania zaworów to nie bylo sie czego czepić.
Boni - |16 Paź 2007|, 2007 10:14
| Speedo napisał/a: | po co prozac, mam dizla, jego rowny klekot koi wszelkie nieprzyjemne doznania z lat poprzednich |
Na twoim miejscu nie zakładałbym się, że te 1.8TD dojeździ do 500 czy 600kkm bez dużego remontu (pompa, turbo, głowica i okolice)
marcys - |16 Paź 2007|, 2007 10:17
| Boni napisał/a: | Na twoim miejscu nie zakładałbym się, że te 1.8TD dojeździ do 500 czy 600kkm bez dużego remontu (pompa, turbo, głowica i okolice)
|
dojezdzi, po drodze przezyje ok 10 wymian rozrzadu, kazda za 600 zeta, regeneracja kazdego z ww elenentów bedzie kosztowac wiecej niz 2,9 bez osprzetu. Ale dojezdzi
Boni - |16 Paź 2007|, 2007 13:19
To w takim razie "jest w błędzie" te kilka znajomych mondeo 1.8 TD które zaliczyły kosztowne remonty, szczególnie turbin. A zaprawdę nie ma nic śmieszniejszego na drodze, niż 1.8 TD w kombi, jak mu turbina zrobi bleeee, i zaczynają go wyprzedzać pod górkę maluchy
Boni - |16 Paź 2007|, 2007 14:38
Och, możesz liczyć jak chcesz, bo nie w tym point jak tanio to zrobiłeś, tylko w tym, że chyba jeszcze nikt na forum i IRL ze znajomych nie robił rozrządu w 2.9 OHV więc coś jakby 0 złotych do 300..1200zł.
A co do wyprzedzania mondeo kombi bez turbiny to zaprawdę, pod górkę wszystko go wyprzedzało poza rowerzystami Kolega z pracy takiego trafił, turbina padła po miesiącu, wymienił na regenerowaną, padła znowu, załatwił drugi silnik, wtedy w cenie nowej turbiny, opchnął mondeo, ale pianę na widok znaczka "Ford" toczył jeszcze przez lata Ja wiem że brak kultury, że niewiedza, że to zła kierowniczka była, ale z 2.9 też się przecież ludzie nie certolą, a fakty i przebiegi są jakie są...
Slyu - |16 Paź 2007|, 2007 15:08
Przed chwila znowu siadl mi prad tachalem akumulator 3 km ...
Caly sie skubany rozladowal ale chociaz syczenie opanowalem swoja droga teraz go z kona nie widze i smutno mi biedaczek stoi na jakims lidlowskim parkingu
Struna - |16 Paź 2007|, 2007 15:23
| Slyu napisał/a: | Przed chwila znowu siadl mi prad tachalem akumulator 3 km ...
Caly sie skubany rozladowal | skrzynki rządzą
łukasz194 - |16 Paź 2007|, 2007 20:43
| Speedo napisał/a: | | kazdy samochod sie psuje, nie robisz rozrzadu robisz cos innego, | i tu z kolegom Spedo się zgodze choc nie zawsze ma racje ale uwarzam kazdy jezdzi tym co lubi jedni ciułajom i jezdzom rzepakami a ini są rozrzutni i majom cosworty i kozystajom z życia
Vaux - |16 Paź 2007|, 2007 22:24
| Slyu napisał/a: | | ale chociaz syczenie opanowalem |
I co było?
Tomek Z - |16 Paź 2007|, 2007 22:31
| Speedo napisał/a: | | mam dizla, jego rowny klekot koi wszelkie nieprzyjemne doznania z lat poprzednich |
no cóż, a ja dokładnie odwrotnie . Mam teraz V6 i spokój na mnie spłynął...
Slyu - |16 Paź 2007|, 2007 23:37
| Vaux napisał/a: | | I co było? |
nieszelnosc w ukladzie to co chlopaki mowili, byly dziury jakby ktos butelka pocial ale ten prad mnie martwi i to jak chodzi na gazie? swoja droge jak sie spuszcza gaz? aaa
Struna - |17 Paź 2007|, 2007 10:52
| Vaux napisał/a: | | I co było? | pewnie coś syczało
łukasz194 - |17 Paź 2007|, 2007 15:44
| Speedo napisał/a: | | jak miło wypowiedzi experta kolejnego poczytać | dzieki wielkie za tego exsperta ale za takiego się nie uwarzam ale człowiek uczy się całe życie
Slyu - |17 Paź 2007|, 2007 23:26
Jezeli dzis scorpio nie umarlo to jestem w niebie, bo czuje najgorsze... Jutro musze sprawdzic paski... Nie daj boze zeby jakis pekl.... Przestal chodzic gaz... W ogole nie kreci co sie moglo stac? Podczas jazdy nagle byly objawy jakby braklo paliwa a ono bylo nie reagowal do konca nagaz.... trzeba bylo wcisnac do klepy zeby cos podlapal, ale w koncu calkiem odpuscil walke z mechanika i odmowil posluszenstwa dotoczylem sie tak nim do parkingu pozamykalem pobralem cenniejsze rzeczy i po raz drugi przez ostatnie dwa dni pamachalem mu na pozegnanie...
Boni - |18 Paź 2007|, 2007 07:02
Jak to jest przejściówka i były problemy z aku, to raczej "tylko" elektryka klęka, nie silnik jako taki...
Struna - |19 Paź 2007|, 2007 11:56
Slyu, weź do waldasole podjedź z tym autem, koleś kumaty i sprawdzony oraz na miejscu, bo sam to chyba nie podołasz.
tomasz - |19 Paź 2007|, 2007 12:51
| Struna napisał/a: | | Slyu, weź do waldasole podjedź z tym autem, koleś kumaty i sprawdzony oraz na miejscu, bo sam to chyba nie podołasz. |
Struna Waldasol juz nie prowadzi warsztatu a co do reszty to szczera prawda
Struna - |19 Paź 2007|, 2007 13:00
| tomasz napisał/a: | | Struna Waldasol juz nie prowadzi warsztatu | a to szkoda... nie wiedziałem.
tomasz - |19 Paź 2007|, 2007 17:13
no masz racje szkoda musze w Poznaniu szukac nowego mechanika do wieloryba Waldasol z tego co z nim rozmawialem moze sie ewntualnie podjac , tylko jakis pierdol z elektryka
Rafał A.(antek) - |19 Paź 2007|, 2007 21:46
| tomasz napisał/a: | | Struna Waldasol juz nie prowadzi warsztatu |
a czemu?
Struna - |21 Paź 2007|, 2007 09:45
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | a czemu? | pewnie emigracja za chlebem na wyspy.
Rafał A.(antek) - |21 Paź 2007|, 2007 11:12
dziwne
Slyu - |23 Paź 2007|, 2007 18:52
| Cytat: | | czytacie? nie moze sie podjac paska czy czegostam tylko jakichs pierdol z elektryka sie moze podjac, on line z wysp? chyba nie, znaczy nie wyjechal tylko ograniczyl zakres dzialalnosci z jakichs powodow |
a jak do niego trafic
Hmm powiem tak, aku sie rozladowuje, ostatnio jak wracalem z hipermarketu, samochod jechal dobrze, az po prostu brak reakcjii na gaz, w koncu calkiem nic i aku siadl najprowdopodobniej bo przestal w ogole krecic...
Postal dwa dni ide do niego odpalil wszystko elegant mowie podjade pod blok, ruszam wszystko ok, az dojechalem na gorke i znowu nie chcial jechac, wciskam gaz on nic, w koncu silnik sie wylaczyl i znowu nie chcial krecic. wiec go kawalek popchalem i mam go chociaz na widoku. Ale teraz to nie wiem ile on przejedzie, wyjelem aku i chyba je podladuje ale nie wiem co dalej ? [/quote]
Struna - |23 Paź 2007|, 2007 18:55
skrzyni do sprawdzenia zapewne.
Vaux - |23 Paź 2007|, 2007 22:04
Ja bym napisał żeby zczytać kody ale pow wyjęciu aku to nie ma czego czytać...Obejrzyj dokładnie skrzyneczkę może...
Slyu - |23 Paź 2007|, 2007 23:11
A macie jakies namiary na tego forumowicza z Poznania co pomocny jest?
tomasz - |24 Paź 2007|, 2007 08:00
Slyu napisz do niego na PW waldasol ostatnio ma znowu dostep do neta i widze , ze zaglada na forum
waldasol - |27 Paź 2007|, 2007 21:00
co do prowadzenia warsztatu, no cóż : miejsce do .....kitu, za duże i za drogie, mało klientów, i braki w kasie na reklamę!
ale jak znajdę gdzieś blisko chaty kawałek garażu z prądem to cóś wymyślę , chociażby po godzinach pracy
| Slyu napisał/a: | | A macie jakies namiary na tego forumowicza z Poznania co pomocny jest? |
tak mamy! po wywaleniu mnie z forum (za długi niebyt) to zgasły namiary
508 333 463
a poza tym pozdro
Stefan - |27 Paź 2007|, 2007 21:03
Witam! | waldasol napisał/a: | | po wywaleniu mnie z forum (za długi | -jak to mozliwe?!Obecnosc obowiazkowa? Pozdrawiam.Stefan.
Tomek Z - |28 Paź 2007|, 2007 08:51
| waldasol napisał/a: | tak mamy! po wywaleniu mnie z forum (za długi niebyt) to zgasły namiary
|
witojcie ponownie
|
|