Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

LPG - GAZ - Gaśnie przy wrzuceniu na luz

Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 13:02
Temat postu: Gaśnie przy wrzuceniu na luz
Od paru dni zaczął mi na gazie gasnąć jak mu wrzucę na luz i to nie wcale przy jakiejś wielkiej prędkości tylko na dojeździe do świateł jak już muszę wcisnąć sprzęgło bo obroty na biegu za niskie. Oczywiście sprawdziłem dolot powietrza czy rura się nie wysuneła ale wszystko jest ok (dolot skierowany w przeciwną strone niż kierunek jazdy). Ponad 2 miesiące już na gazie jeżdżę (zrobiłem jakieś 7-8 tysięcy) i wszystko było git... Mam oczywiście gwarancję i jutro do nich pojadę ale chciałem uzyskać waszą opinię coby mi kitu nie wciskali w zakładzie :)

Pozdrawiam
Szuler

bigdaaddy - |23 Sie 2006|, 2006 13:04

Pewnie jakis lipny gaz.
Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 13:18

Tankowane na BP, nie po raz pierwszy. Gasł też jak tankowałem przedtem na innej stacji. A gaz raczej dobry bo jak mu daję w palnik to idzie aż miło...

Pozdrawiam
Szuler

bigdaaddy - |23 Sie 2006|, 2006 13:23

Jak tak to pewnie do lekkiej regulacji instalacja. Moze tez filtr gazu juz do wymiany.
mmmk - |23 Sie 2006|, 2006 13:37

to sa wlasnie zbyt niskie instalacje do takich samochodow. co chwile cos zle nie ma jak tanie LPG :!: :/
pozdrawiam
maciek

Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 13:40

Co masz na myśli - zbyt niskie? :)

Pozdrawiam
Szuler

mmmk - |23 Sie 2006|, 2006 13:51

no to sa wedlug mnie problemy z 2 gen. a taka chyba masz z tego co pamietam??
pozdrawiam
maciek

Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 14:00

Tak, a nawet chwilowo 1 generacja bo jest na śrubę - sonda dead... :)

Pozdrawiam
Szuler

mmmk - |23 Sie 2006|, 2006 14:14

no to pewnie masz podobnie jak windykatorek. ogladalismy jego instalacje z marcinem no i nie wiem jak marcin ale ja nie mam pojecia co i po co on tam to ma ale zalozyl jakies dlawiki w dolocie itp. wiec moze jakos sie z nim skontaktuj to cos Ci pomoze. jego samochod napewno jezdzi nie gasnie a ze czasami cos tam szarpnie a czasami nawet zdecydownie bardziej niz szrpnie to inna sprawa ale jedzie i nie gasnie...
pozdrawiam
maciek

Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 14:25

No ale dwa miesiące instalka chodziła pięknie więc to jest coś co nie mogło być od początku... I nic u mnie nie szarpie, nigdy nie było strzału, jeździ prawie tak dynamicznie jak na paliwie, spalanie w normie... No tylko od paru dni gaśnie jak schodzi z obrotów na luzie...
Jak pisałem w pierwszym poście, jutro jadę do magików od gazu tak więc skontaktuję się z wintykatorkiem dopiero gdyby oni czegoś nie wymyślili. Ja sam mam osobiście nadzieję, że będę mógł was jutro oświecić co było nie tak i ta wiedza zostanie na forum dla potomnych :)

Pozdrawiam
Szuler

Adam_2000 - |23 Sie 2006|, 2006 14:42

Masz pływające wolne obroty na beznzynie (pisałeś w topiku o wiązce), to ja osobiście stawiam 100% na bypass.
Kupisz nowy i po herbacie.

Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 14:49

Jestem kiepski w te klocki, jaki związek między jednym, a drugim? :)

Pozdrawiam
Szuler

Marcin - |23 Sie 2006|, 2006 14:51

niewłaściwa ilość powietrza w dolocie na wolnych obrotach, na benyznie silnik głupieje, ale jakoś se radzi, a na gazie już ciut gorzej
mmmk - |23 Sie 2006|, 2006 14:55

wedlug teorii ktora uslyszalem u xxxxx bypass jak chodzi na powietrzu + gaz sie zuzywa duzo szybciej niz normalnie.(duzo takich problemow mieli sierrowcy) temu miedzy innymi mam sekwencje zeby miec spokoj z wolnymi obrotami. a jak mialem sierre to mialem na parowniku takie pokretelko od wolnych obrotow tym nie dasz rady nic wyregulowac?? a jak rozregulujesz to chyba zadna strata skoro i tak wybierasz sie na regulacje do gaziarzy...
poozdrawiam
maciek

Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 17:10

Wyjechałem dziś z garażu, przejechałem się kawałek - gnojek oczywiście teraz nie gaśnie :) .
Powiedzcie mi, czy dobrze lokalizuje bypass - nad dolotem powietrze (tam gdzie dwie rury) na dwie śrubki z wtyczką? W każdym razie jak to odłączam to gaśnie od razu... :)

Pozdrawiam
Szuler

robert sadowski - |23 Sie 2006|, 2006 17:22

ja mam ten problem przy zimnym silniku ale też lpg dawno nie widziało serwisu jednak jak sie nagrzeje lata jak mały kazio jedynie są drgania w obrotach i czasami przygasa jak hamuję ale to prawdopodobnie wina podciśnienia hamulców
fakt jest taki że nie wiem jaki model masz scorupy więc opis dotyczy mojego roczniaka

podobne objawy widziałem w 91 dohc ale znikły po sprawdzeni podciśnien i złaczek między filtrem paliwa a kolektorem :694:

Szuler - |23 Sie 2006|, 2006 17:29

No zapomniałem napisać, wieloryb 2.0 16V :)

Pozdrawiam
Szuler

robert sadowski - |23 Sie 2006|, 2006 17:32

miałem tylko domysł ale co ja tam biedniutki
zawsze możesz troche pokombinowac bo ja z tym silnikiem nie miałem styczności ale będę trzymac kciuki :706:

pozdrowienia

Stefan - |23 Sie 2006|, 2006 17:35

Witam! Tak.Wyjac umyc i wlozyc.Prawdopodobnie tez (przebieg) ulozyly sie gumy w parowniku i jest potrzebna drobna korekta.Pozdrawiam.Stefan.
1Bodzio - |23 Sie 2006|, 2006 21:26

2.0 16V - hm. Tam jest podwójny dolot i możliwe że w tym miejscu gaziarzom coś nie wyszło. Bardzo często im się to przytrafia w tym miejscu.
megalith - |23 Sie 2006|, 2006 21:31

1Bodzio napisał/a:
Bardzo często im się to przytrafia w tym miejscu.

Niom, kontrola nie zawadzi, ale skoro wcześniej działało a teraz nie, to może nie w kiepskim montażu tkwi problem.

A może krokówka nie nadąża z reakcją bo się na przykład spsuła? Albo się gdzieś rozbeszczelnił po prostu. Szuler, robiłeś mu próbę mydlaną?

Szuler - |24 Sie 2006|, 2006 16:43

No więc wróciłem z regulacji. Okazało się, że jakiś parametr (chyba chodziło o CO - czujnik w rurze wydechowej) powinno być 2.0, a ja miałem 0,06 :D . Tak więc mieszanka była za uboga zdecydowanie :) . Silnik teraz na wolnych chodzi równiej, no i już nie gaśnie. Choć wciąż widzę, że zdarza mu się przy wrzucaniu na luz przy jakiejśc prędkości zmniejszyć obroty do 500... Nic oczywiście nie gaśnie, silnik się nie trzęsie przy tym, ładownie nie zapala.. Więc na razie jestem zadowolony, zobaczymy jak spalanie będzie :) .
Tak więc reasumując sądzę, że rację miał Stefan - instalacja jeszcze się układała i regulacja pomogła. Choć nie twierdzę, że Adam nie miał także racji twierdząc iż bypass się kończy...
Tak więc jeśli będziecie mieli podobne objawy to zacznijnie po prostu od regulacji gazu :D

Pozdrawiam
Szuler

droidboo - |4 Mar 2007|, 2007 02:35

Ja mam 2.4 v6 z 89r, dopiero co kupione. Chciałbym się poradzić was, co może być nie tak, otóż... zacznę od tego, że na benzynce chodzi dobrze, czasami opadnę trochu obroty, ale jak jest zimny, to po przełączeniu na gaz na luzie spadają obraoty i gaśnie. Jak się rozgrzeje, to w mieście jest przeważnie ok, ale na trasie jak się chwile pojedzie ze stałą prędkością nawet przy 60 jak się wrzuci luz, to właśnie spadają obroty i gaśnie; czasami spadną do 250, zapali się ładowanie i po chwili skoczą na 750. Znajomy (od którego kupiłem auto) mówi, że to normalne, że poprostu się nie jeździ na luzie na gazie (jak dla mnie, to samochód nie ma prawa czegoś takiego robić, nawet na gazie). Pojechałem z nim do jakiegoś znajomego mechanika, który powiedział to samo, stwierdził też, że to może być wina tego, że do filtra powietrza podczas jazdy jest wtłaczane powietrze przez pęd powietrza i przez to jest zbyt uboga mieszanka (za dużo powietrza), pozatym auto na gazie podczas np wyprzedzania zaczyna przyspieszać jak sie doda malutko gazu, bo jak więcej wcisne pedał, to przestaje przyspieszać i czuć wyraźnie, że chce, ale nie może, dusi się. Na rejestracji podobno miał za dużo CO.Proszę o pomoc, bo jazda z gasnącym silnikiem nie należy do przyjemnych.
bigdaaddy - |4 Mar 2007|, 2007 11:27

Podjedz gdzies na regulacje tej instalacji i ogolny przeglad. Tylko znajdz kogos kto sie na tym dobrze zna. ;)
marcys - |4 Mar 2007|, 2007 12:25

kiedys zrobilem eksperyment i zdjalem przedni zderzak w OHC i powietrze bylo wtłaczane bezposrednio w puszke filtra i nic nie gaslo! tyle za parownik byl nowy. I podejrzewam ze droidboo, masz stary i wyjechany parownik.
Pershing - |4 Mar 2007|, 2007 13:19

droidboo napisał/a:
do filtra powietrza podczas jazdy jest wtłaczane powietrze przez pęd powietrza


Dokladnie tak jest. W 2.9 mialem tak samo. Oslonilem dolot (przy zderzaku) zeby nie lapal powietrza i problem ustal. Kwestia przyspieszania to za uboga mieszanka. Wcisniesz gaz na maksa to dostaje za duzo powietrza za malo gazu i dlatego muli. Regulacja (wzbogacenie mieszanki) rozwiaze problem, chyba ze jak koledzy pisza parownik trup.

droidboo - |5 Mar 2007|, 2007 00:18

Zdjąłem rure z tego wlotu i ustawiłem do góry, ale nic to nie dało. Jak się wjedzie do miasta i chwilkę pojeździ z małą prędkością, to dopiero wraca do normy. Parownik był czyszczony rok temu, ale raczej nigdy nie wymieniany i też sądzę, że może być do wymiany. Czy ktoś może mi polecić jakiegoś gazownika, co się zna na tych silnikach i zrobi to pewnie z Zielonej góry, lub okolic, lub ze szczecina?
fiebik - |5 Mar 2007|, 2007 14:28

Pershing napisał/a:
Oslonilem dolot (przy zderzaku) zeby nie lapal powietrza i problem ustal.
niestety to jest pół-środek i to zazwyczaj nie trwały. w moim 12v jak był jeszcze stary slnik zagazowany to przez ponad 100 tys było dobrze, a potem jak się zaczęło pitolić to gazownicy chcieli mi też doloty zaginać. nie dałem, bo niby co, przez 100 tys przejeździłem na nie zagiętym dolocie i było dobrze, a potem nagle się okazać miało, że tak nie powinno być? pognałem tych gazowników i w cholerę zdemontowałem LPG przy okazji wymiany silnika. :one:
w cossim 98` też gaśnie na gazie przy hamowaniu i nawet nie szukam już gazowników, mam tego dość i lpg pójdzie też w cholerę. :one:

Stefan - |5 Mar 2007|, 2007 14:33

Witam!
fiebik napisał/a:
nawet nie szukam już gazowników, mam tego dość i lpg pójdzie też w cholerę
-A "wynik ekonomiczny"? :P :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :one: Pozdrawiam.Stefan.
Struna - |5 Mar 2007|, 2007 14:37

ja w starym Scorpio 2.4 z przepławkami długo walczyłem z gazem - co tam jużnie było próbowane a zawsze był mulasty dołem i strzelał - ostatnio poszedłem w skrajność i nieco zawężyłem mu dolot powietrza - efekt piorunujący, auto zyskało na dynamice dołem, przestało strzelać i mniej pali ( oczywiście rozwiązanie nie jest godne naśladowania ale to już była ostateczność w przypadku tego auta )
fiebik - |5 Mar 2007|, 2007 14:39

Stefan napisał/a:
A "wynik ekonomiczny"?
hehe, jak się weżmie pod uwagę wszystkie koszty z kosztami wiecznego paprania pseudogazowników, to na beni nie jest aż tak źle :one:
marcys - |5 Mar 2007|, 2007 15:11

albo kupujesz blosa i masz gazownikow w d... ale jak kto woli....

fiebik, u ciebie pewnie dobry parownik zalatwilby temat na kolejne 100 tys. Ale nie dziwie ci sie - jak jest $ to po cholere gaz?

tak jak pisalem- 140 kW BRC w ohacku i nawet bez zderzaka (powietrze wpadalo jak chcialo chwyt powietrza dokladnie w kierunku jazdy) przy 120 kmph wyrzucenie na luz nawet lekko zwiekszalo obroty! a porzadny klapkowiec to byl i nie strzelal wcale (nalatane bylo kolo 400 tys kable "johmoore") a na starym parowniku nawet oslanianie nic nie dawalo-gasl zawsze.
Ludzie nowy OMVL kosztuje tylko 220zł!!!

Struna - |5 Mar 2007|, 2007 15:19

marcys napisał/a:
Ludzie nowy OMVL kosztuje tylko 220zł!!!
hmmm ja po 260 kupowałem - gdzie jest po 220 ?
marcys - |5 Mar 2007|, 2007 15:24

http://moto.allegro.pl/it..._5l_250_km.html

http://moto.allegro.pl/it..._do_3_5lit.html

sorka sciemniłem was o 10 zeta;)

Struna - |5 Mar 2007|, 2007 15:31

nosz kurcze - ja od tego drugiego kupowałem jakoś po 255 zeta, może potaniały.
droidboo - |5 Mar 2007|, 2007 22:53

i taki nowy parownik, regulacja gazu, wymianą filtra gazu rozwiąże problem z gaśnięciem samochodu i mułowatością, jak się więcej wciąnie gazu? Powiedzcie, co jeszcze zrobić/wymienić/przeglądnąć; to jest pierwszy raz, kiedy w ogóle użytkuję auto z gazem i nie znam się jeszcze ;) ?
marcys - |6 Mar 2007|, 2007 07:32

jezeli nie masz cos wiecej skopane. powinno moi m zdaniem wystarczyc az nadto, jesli nie wiesz kiedy instalacja przeszla porzadny przeglad a ma wiecej niz 3,4 lata to niestety wymaga takich dzialan.

[ Dodano: 2007-03-06, 07:34 ]
tylko jesli sie za to wezmiesz...zrob to sam! zaoszczedzisz 50% za sama wymiane parownika wydasz 150 plus filterek regulacja dodatkowo 30-40.

droidboo - |6 Mar 2007|, 2007 15:58

Instalacja raczej ma więcej niż 4 lata; muszę dokładnie przeglądnąć papiery (a nie mam ich przy sobie). Wiem tyle, że parownik był w zeszłym roku wiosną czyszczony i jakiś tam przegląd był robiony, ale poprzedni właściciele jeździli tak z gasnącym, więc nie robili nic ku naprawie tego... a ja nie chce tak jeździć, tylko mieć całkowicie sprawne auto, żeby nie gasło jak będę musiał np nagle przychamować na trasie i znacznie wytracić prędkość, albo nie cyrklować ile wcisnąć gazu przy wyprzedzaniu :D
marcys - |6 Mar 2007|, 2007 21:53

mialem to samo..kupilem parownik i zapomnailem;)
droidboo - |7 Mar 2007|, 2007 00:48

A jaki parownik najlepiej kupić do mojego auta? Mam instalke elpigaz. Jak już pisałem jestem zielony w temacie gazu:)
Struna - |7 Mar 2007|, 2007 09:19

OMVL
marcys - |7 Mar 2007|, 2007 09:30

http://moto.allegro.pl/se...&category=18860


Struna ty masz "bandyte" do 6L czy tego mniejszego?

Struna - |7 Mar 2007|, 2007 09:38

no ten niby do 6L ale moim zdaniem to chłyt matretindowy :)
droidboo - |7 Mar 2007|, 2007 09:52

a dla takich silników jak my mamy ma to jakieś znaczenie, czy założy się ten do 3.5l lub ten do 6l?
Struna - |7 Mar 2007|, 2007 10:05

do 2.4 to lajtem styknie Ci ten do 3.5 L
marcys - |7 Mar 2007|, 2007 10:05

twoja decyzja oba beda dobre. Pewnie niewielka roznica miedzy "oboma"
droidboo - |7 Mar 2007|, 2007 14:14

chyba kupię ten 3.5, powinien dać rade; nie ma co przesadzać:) wymienie jeszcze filtr gazu i wyreguluje gaz... no i muszę kupić gdzieś pokrywe filtru powietrza, bo poprzednim właścicielom ją wysadziło i na narożnikach jest ułamana:D
Struna - |7 Mar 2007|, 2007 14:20

droidboo napisał/a:
bo poprzednim właścicielom ją wysadziło i na narożnikach jest ułamana:D
norma :)
Stefan - |7 Mar 2007|, 2007 14:44

Witam!
fiebik napisał/a:
jak się weżmie pod uwagę wszystkie koszty z kosztami wiecznego paprania pseudogazowników, to na beni nie jest aż tak źle
-Waldek co Ty z matematyki miales?Raz na pol roku przy tych przebiegach zajechac do fachmana to nie dramat.Pisalem o tym wczesniej. :one: Pozdrawiam.Stefan.
marcys - |7 Mar 2007|, 2007 14:49

albo zrobic samemu. Moj odpukac gazowników od 1,5 roku nie widzial. Raz pierdyknelo bo blosik brudny byl. i tyle :one:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group