Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Wężykowanie

Platyn - |28 Mar 2009|, 2009 20:23
Temat postu: Wężykowanie
Chłopaki pomóżcie bo już wysiadam. Auto strasznie wężykuje mi po drodze. Nie dzieje się to zawsze. Głównie przy jeździe na wprost i w łuku i najbardziej jest to odczuwalne w koleinach.
Nie jest to takie typowe pływanie auta gdzie trzeba robić kontry co chwila żeby utrzymać go prosto co jak wiadomo jest spowodowane luzami w układzie kierowniczym.
Bo u mnie tych luzów właśnie nie ma. Przynajmniej ja ich nie wyczuwam.
Auto reaguje na najmniejszy ruch kierownicą. Przy hamowaniu leciutko ściąga na prawo ale naprawdę lekko.
Nie trzepie kierownicą. Jest to poprostu bardzo nerwowe wężykowanie z dużą częstotliwością. I w czasie kiedy zaczyna szaleć mogę trzymać kierownicę w jednej pozycji i nigdzie nie ucieka. Jednak ja robię lekką kontrę bo czasami pomaga i wężykowanie ustaje.
Napiszcie co to może być. Co sprawdzić.

pablo19 - |28 Mar 2009|, 2009 20:24

Stan amorków ?
Zysio - |28 Mar 2009|, 2009 20:24

Gumki wahacz -> stabilizator.
Platyn - |28 Mar 2009|, 2009 20:30

Zysio, Wymienione. Wczoraj. Cosłortowe zresztą. Ale czy od tego auto może tak wężykować? Pływać to wiem ale to co u mnie się dzieje to tak jakbyś jechał i zaczął nerwowo szarpać kierownicą w lewo i prawo.

[ Dodano: |28 Mar 2009|, o 20:33 ]
pablo19, właśnie nie wiem. A jak je sprawdzić?

ford2fast - |28 Mar 2009|, 2009 20:45

Platyn napisał/a:
Napiszcie co to może być. Co sprawdzić.

Sprawdź zbieżność :)


Platyn napisał/a:
Cosłortowe zresztą

A to , co za cudo ? :shock:

Zysio - |28 Mar 2009|, 2009 20:48

ford2fast napisał/a:
A to , co za cudo ?


Twarde, nie-słoneczka.

Platyn - |28 Mar 2009|, 2009 20:53

ford2fast napisał/a:

Sprawdź zbieżność :)

Zbieżność właśnie coś mi się popierniczyła. Muszę skręcić kierę nieco w lewo. ale skręca dobrze opony nie piszczą, odbija równie dobrze. Choć wątpię żeby to była zbieżność. Już kiedyś miałem rozjechane koła ale nie wężykował. Efekt za to był fajny bo przy 20km/h w zakręcie piszczał jakbyś go pokonywał ze 120km/h :D

ford2fast - |28 Mar 2009|, 2009 20:54

Zysio napisał/a:
ford2fast napisał/a:
A to , co za cudo ?


Twarde, nie-słoneczka.

Przecież BOA miał takie same , jak przy każdym innym silniku :):

[ Dodano: |28 Mar 2009|, o 20:56 ]
Platyn napisał/a:
Choć wątpię żeby to była zbieżność

Wątpić możesz :)
A sprawdzić wypadałoby :-D

YGH - |28 Mar 2009|, 2009 20:58

ja bym proponował też posprawdzać ciśnienie powietrza w oponach. Jeżeli jest różne to też powoduje wężykowanie.
Adam_2000 - |28 Mar 2009|, 2009 20:58

Spieprzona zbieżność - na 98.3% ;)
Platyn - |28 Mar 2009|, 2009 20:59

ford2fast napisał/a:
Przecież BOA miał takie same

Jeno mój to nie BOA a osławiony VM :P
Jutro pokombinuje i dam znać.
A czy faktycznie takie moje objawy mogą byś spowodowane walniętymi amorami?

Adam_2000 - |28 Mar 2009|, 2009 21:00

Amorki musiałyby być całkiem padnięta, żeby tak latał po drodze.
A gumy "koslortowe" to wzmocnione gumy z kosłorta... ale eskorta :)

ford2fast - |28 Mar 2009|, 2009 21:01

Platyn napisał/a:
A czy faktycznie takie moje objawy mogą byś spowodowane walniętymi amorami?

Raczej nie :):

Platyn - |28 Mar 2009|, 2009 21:03

YGH, ciśnienie wzorcowe. Zresztą pompowane azotem (podobno) a więc ciśnienie nawet nie powinno ulegać zmianie. A co do zbieżności to jutro pokombinuje ze sznurkiem wg. opisu z forum. Przynajmniej powinno się poprawić.
YGH - |28 Mar 2009|, 2009 21:04

no to jak powietrze mówisz igła to stawiam też na zbieżność
pablo19 - |29 Mar 2009|, 2009 00:22

Adam_2000 napisał/a:
Amorki musiałyby być całkiem padnięta, żeby tak latał po drodze.
...

Moje nie były tak całkiem, a na koleinach nie było różowo :(

Vaux - |29 Mar 2009|, 2009 01:49

Tak jak przemówcy piszą sprawdź zbieżność w pierwszej kolejności. A jeśli będzie ok to może być też wina opon - wujas jak kiedyś do łady założył jakieś świeżo zakupione używki to pomimo poprawnego wyważenia i braku luzów auto powyżej 60-tki latało po całej drodze :shock: Zmiana opon pomogła...A jak nie to może ewentualnie tuleje tylnej belki są wytłuczone??
Jankes - |29 Mar 2009|, 2009 08:51

ja miałem ostatnio podobny przypadek, po zmianie z zimówek na letnie, nabite zostało ciśnienie 2,5, auto pływało po całej drodze, zmiana ciśnienia na 2,2 pomogła, ale warto sprawdzić zbieżność
masa300789 - |29 Mar 2009|, 2009 09:23

Witam! moje cudo wezykowalo jak tylne kolo mialo piaste do wymiany..a innym razem jak koleczka byly rozbieznie ustawione... a oponki jak byly nedzne ... to nosilo tez ale od pewnej predkosci.. Pozdrowienia!
Platyn - |29 Mar 2009|, 2009 10:10

Opon nie zmieniałem jeszcze a więc i nic nie było pompowane.
Vaux napisał/a:
A jak nie to może ewentualnie tuleje tylnej belki są wytłuczone??
jak je sprawdzić?
Tomek Z - |29 Mar 2009|, 2009 11:16

wjazd na szarpaki kosztuje 20 pln. Wtedy będziesz mądry i nie trzeba "gdybać".
pepi - |29 Mar 2009|, 2009 11:29

Tomek Z napisał/a:
wjazd na szarpaki kosztuje 20 pln. Wtedy będziesz mądry i nie trzeba "gdybać
- może nie pokazać ;) u mnie było podobnie w wierorybie robiłem ze 2 razy przedni zawias i nic to niedało , zero luzów , auto parametry miało idealne a prowadziło się jak statek , okazało się że wachacze tylne były wygnite -a podobno w wierorybie nie gniją i wywaliłem ten wspaniały pompowany zawias i zapodałem springi od mesia ech teraz tylko uwaga na mandaty :): -
masa300789 - |29 Mar 2009|, 2009 11:30

Ijak jedziesz na diagnostyke to przeciez zbieznosc sprawdza tez :-d juz podczas najazdu :-d
Tomek Z - |29 Mar 2009|, 2009 12:25

pepicosi napisał/a:
może nie pokazać

na szarpaki wjeżdża się przez taką belkę która bada od razu zbieżność, w moim przypadku wykryła padnięte podłużnice.
masa300789 napisał/a:
przeciez zbieznosc sprawdza tez :-d juz podczas najazdu :-d

właśnie!

pepi - |29 Mar 2009|, 2009 16:34

Tomek Z napisał/a:
na szarpaki wjeżdża się przez taką belkę która bada od razu zbieżność, w moim przypadku wykryła padnięte podłużnice.
-tak ale już jej wielki brak ;)
ford2fast - |29 Mar 2009|, 2009 16:45

Platyn napisał/a:
jak je sprawdzić?

Stacja diagnostyczna Mostostal , Zabrze , ulica Nad Kanałem :)

Platyn - |29 Mar 2009|, 2009 20:46

ford2fast napisał/a:
Stacja diagnostyczna Mostostal , Zabrze , ulica Nad Kanałem

Ja tam wolę stację diagnostyczną na ul. Hagera :P
A tak pozatym to zbieżność ustawiłem i przestał wężykować. Mam kierę lekko skręconą w prawo ale nic nie ściąga nie blokuje i jedzie prościutko.
Teraz za to jest lekko wyczuwalne bujanie tyłu co jest spowodowane wybitymi gumami mocowania amortyzatora do wahacza.
I teraz moje pytanie czy da się je wymienić bez wyciągania amortyzatora? Bo to że jest to wymienialne to na stówę ale nie uśmiecha mi się totalne rozbieranie tylnej zawiechy z powodu jakiś dwóch małych pierdółek.

ford2fast - |29 Mar 2009|, 2009 20:49

Cytat:
I teraz moje pytanie czy da się je wymienić bez wyciągania amortyzatora?

Nie ma takiej opcji :)

gufer-posepny - |29 Mar 2009|, 2009 20:49

Lewarujesz , zdejmujesz koło , odkręcasz śrubę , wybijasz ją , wymieniasz gume i składasz . Popijasz zimną colą .
ford2fast - |29 Mar 2009|, 2009 20:51

Platyn napisał/a:
A tak pozatym to zbieżność ustawiłem

Na przyrządach ? :shock:
Jeżeli nie , to i tak będziesz musiał ustawić porządnie :)
Chyba , że stać Cię na częstą wymianę opon :-d

[ Dodano: |29 Mar 2009|, o 20:52 ]
gufer-posepny napisał/a:
Lewarujesz , zdejmujesz koło , odkręcasz śrubę , wybijasz ją , wymieniasz gume i składasz . Popijasz zimną colą .
W dolnym mocowaniu tylnego amortyzatora w kombi ? :):
gufer-posepny - |29 Mar 2009|, 2009 20:56

hmm no taa w kombi to było chyba przekichane wyjmowanie amora a nie sądziłem że odkręcenie od wahacza .
Platyn - |29 Mar 2009|, 2009 21:02

ford2fast napisał/a:
Jeżeli nie , to i tak będziesz musiał ustawić porządnie :)

Przyrząd sznurek :D Ale chodziło mi o to czy pomoże i pomogło. Na zbieżność i tak jutro najpóźniej pojutrze pojadę.

Co do amora to niestety żeby go wyjąć trzeba wywalić wahadło. A mnie się to nie bardzo uśmiecha. Jedna pierdoła i cały tył rozbierać?!?

gufer-posepny - |29 Mar 2009|, 2009 21:16

Już znam przypadek że pękła śruba w tej poduszce gumowej tylnego zawiasu . I auto nosiło właśnie .
Platyn - |29 Mar 2009|, 2009 21:21

gufer-posepny, dzisiaj właśnie to wszystko sprawdzałem. Śruby trzymają, na tulejach wahaczy luzu nie widać i nie czuć. Jedyne co to tylko te zakichane mocowania amorów do wahaczy. Tam to już światło widać :( . Się wnerwie to przecisne ten amor między zwojami sprężyny :P
gufer-posepny - |29 Mar 2009|, 2009 21:49

Ja pisząc o tej pękniętej śrubie miałem na myśli tą pod kanapą . Niemniej ten prześwit ma do powiedzenia .
ford2fast - |29 Mar 2009|, 2009 22:08

Platyn napisał/a:
Się wnerwie to przecisne ten amor między zwojami sprężyny :P

To najpierw pogadaj z Houdinim lub MacGyverem :-d

[ Dodano: |29 Mar 2009|, o 22:09 ]
Platyn napisał/a:
Co do amora to niestety żeby go wyjąć trzeba wywalić wahadło

Nie trzeba :)
Wystarczy wyjąć sprężynę :-D

Platyn - |29 Mar 2009|, 2009 22:15

ford2fast napisał/a:
To najpierw pogadaj z Houdinim lub MacGywerem :-d

Ty jeszcze mnie nie znasz. jak się uprę to i hełm wywinę na drugą stronę :D . Nie na poważnie to myśle że McGyver nie dałby rady a co dopiero ja :P
ford2fast napisał/a:
Wystarczy wyjąć sprężynę :-D

No!! To już pocieszenie. Bo z wyjęciem sprężyny już nie jest tak źle :)

Struna - |30 Mar 2009|, 2009 11:13

Platyn napisał/a:
Co do amora to niestety żeby go wyjąć trzeba wywalić wahadło
nic podobnego. Zwalasz sprężynę i wyjmujesz amora. Trzeba tylko mocowanie rurek hamulcowych od belki odczepić żeby razem z wahaczami poszło niżej na tyle żeby sprężynę wyjąc.
Tomek Z - |31 Mar 2009|, 2009 09:39

Struna napisał/a:
Zwalasz sprężynę i wyjmujesz amora.

przydałby się ściskacz do sprężyn, to ułatwia sprawę.

Struna - |31 Mar 2009|, 2009 10:40

Tomek Z napisał/a:
przydałby się ściskacz do sprężyn, to ułatwia sprawę.
jak komba to ma nivo, jak nivo to niższe i słabsze springi = wychodzą z ręki ;)
Gaiger - |31 Mar 2009|, 2009 21:43

Struna napisał/a:
Tomek Z napisał/a:
przydałby się ściskacz do sprężyn, to ułatwia sprawę.
jak komba to ma nivo, jak nivo to niższe i słabsze springi = wychodzą z ręki ;)

Z tym to bym troszkę polemizował że aż takie słabe :-d

Struna - |1 Kwi 2009|, 2009 09:18

Gaiger napisał/a:
Z tym to bym troszkę polemizował że aż takie słabe :-d
są miękciejsze i ciut krótsze.
ford2fast - |1 Kwi 2009|, 2009 09:51

Struna napisał/a:
Trzeba tylko mocowanie rurek hamulcowych od belki odczepić żeby razem z wahaczami poszło niżej na tyle żeby sprężynę wyjąc

Nie trzeba :)

Struna napisał/a:
niższe i słabsze springi = wychodzą z ręki ;)

Dobry żart :-D Primaaprilisowy :):

Struna - |1 Kwi 2009|, 2009 09:54

ford2fast napisał/a:
Dobry żart :-D Primaaprilisowy :):
bynajmniej, wymieniałem kiedyś w kombi właśnie. Wyszły i weszły rękami.
ford2fast - |1 Kwi 2009|, 2009 09:57

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Dobry żart :-D Primaaprilisowy :):
bynajmniej, wymieniałem kiedyś w kombi właśnie. Wyszły i weszły rękami.

A nie podejrzewałem Cię , że jesteś Supermanem :)
My wyciągamy sprężyny w kombi zawsze we dwóch , teoretycznie jeden może i dałby radę przy pomocy specjalistycznych narzędzi , ja takich nie mam :-D

Struna - |1 Kwi 2009|, 2009 09:59

ford2fast napisał/a:
My wyciągamy sprężyny w kombi zawsze we dwóch , teoretycznie jeden może i dałby radę przy pomocy specjalistycznych narzędzi , ja takich nie mam :-D
nas też było dwóch, ale dwóch się do kanału nie zmieściło, więc akurat ja zdejmowałem. Ale jak wspomniałem TRZEBA puścić mocowanie przewodów hamulcowych ( i chyba też łącznik stabilizatora ) żeby wahacze opadły jak najniżej się tylko da ( wręcz należy je w dół ciągnąć. Wtedy sprężynki prawie same wypadną.
Julek - |1 Kwi 2009|, 2009 10:03

Struna, ale przy zdjętych łącznikach?
ford2fast - |1 Kwi 2009|, 2009 10:03

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
My wyciągamy sprężyny w kombi zawsze we dwóch , teoretycznie jeden może i dałby radę przy pomocy specjalistycznych narzędzi , ja takich nie mam :-D
nas też było dwóch, ale dwóch się do kanału nie zmieściło, więc akurat ja zdejmowałem. Ale jak wspomniałem TRZEBA puścić mocowanie przewodów hamulcowych ( i chyba też łącznik stabilizatora ) żeby wahacze opadły jak najniżej się tylko da ( wręcz należy je w dół ciągnąć. Wtedy sprężynki prawie same wypadną.

Może sprężyny już siadły i byłe przez to niższe :)
Opuszczam nawet tylny most i nie pomaga :-d

Struna - |1 Kwi 2009|, 2009 10:11

ford2fast napisał/a:
Może sprężyny już siadły i byłe przez to niższe :)
stare może tak, ale przecież nowe wsadziłem :)
Julek napisał/a:
Struna, ale przy zdjętych łącznikach?
no tak, żeby stab też nie trzymał wahaczy niepotrzebnie.
Julek - |1 Kwi 2009|, 2009 11:11

Struna, a to się zgodzę - ja też wyciągam w ten sposób sprężyny. Trzeba użyć troszkę siły, ale kombinując i przekręcając sprężynę w końcu wyjdzie :695: W sedanie też.
Struna - |1 Kwi 2009|, 2009 11:20

Cytat:
W sedanie też.
w sedanie nawet łatwiej bo amora nie ma wewnątrz.
Platyn - |1 Kwi 2009|, 2009 19:38

Byłem wczoraj na zbieżności, ustawili i było wszystko w porządku do dziś. Znów zaczął nerwowo biegać po drodze. Ja już nie mam siły. Czy powodem tego mogą być wybite gumy i łożysko McPhersona? Pomóżcie bo opadam z sił ;(
I jako, że jest to pierwszy naprawdę suchy dzień w tym roku to zawieszenie z przodu zaczęło okropnie zgrzipieć. Zwłaszcza prawa strona

pepi - |1 Kwi 2009|, 2009 21:08

to gdzieś masz ukryty luz :/ podjeć sprawdz czy nie jest rozjechany znowu
a co do springów odpinamy amory , most , stabilizator , i ja tak wywijam sprężynę
na przegubie i wykrecam teraz to już ze 30 min mi to zajmuje :)

Platyn - |1 Kwi 2009|, 2009 22:45

Co do tylnych springów to ja to robię inaczej. Podnoszę auto, zdejmuję koło, przekładam łańcuszek między zwojami, podnoszę wahacz, spinam łańcuch, opuszczam wahacz i po kłopocie. Sprężyna wychodzi bez kłopotu, jakiegoś naciągania czy innych takich.

A mówiąc ukryty luz to co masz na myśli, co podejrzewasz?

ford2fast - |1 Kwi 2009|, 2009 22:51

Struna napisał/a:
Cytat:
W sedanie też.
w sedanie nawet łatwiej bo amora nie ma wewnątrz.

W sedanie są sporo cieńsze i nie tak mocne sprężyny :)

Platyn - |1 Kwi 2009|, 2009 23:12

a co z tym skrzypieniem? Co może skrzypieć?
Struna - |2 Kwi 2009|, 2009 09:59

tuleje gumowe, amortyzator, łamiąca się buda.
pepi - |2 Kwi 2009|, 2009 20:54

-jeśli miałeś ustawioną i teraz tej zbieżności niema to gdzieś jest luz
Platyn napisał/a:
A mówiąc ukryty luz to co masz na myśli, co podejrzewasz?

masa300789 - |3 Kwi 2009|, 2009 18:25

I to niezly.. ten luzik musi byc ..ciekawe swoja droga co za spec ustawia zbieznosc bez dokladnego sprawdzenia luzow??
LukeX - |8 Gru 2009|, 2009 15:53

Witam
Mam podobny problem auto na nierównościach jedzie strasznie bez robienia kontr kierownicą jest tragedia . Zajechałem na stacje to godzinę czasu szukali co jest nie tak auto zaliczyło wszystkie możliwe próby szarpaki itp ( hardkorowiec jeden nawet auto podnosił w górę i auto rozpędzał z tyłem w górze :): ) i nic żadnych luzów itp. Nie wiem co się stało a wszystko się nasiliło jak wymieniłem opony letnie na węższe zimowe nowe hmm nalewki( pierwszy raz w życiu kupiłem takie opony) . I nie wiem nawet co dalej mam robić co jest nie tak ...

Adam73 - |8 Gru 2009|, 2009 16:05

LukeX, zmień koła i sprawdź czy dalej tak bedzie.Jak nie to juz wiesz że to koła.
LukeX - |8 Gru 2009|, 2009 16:18

Kurcze a to będzie niezła mina jak się okaże jak to wina tych nalewek :/ przecież nowe mam gwarancje . Ale może raczej to nie wina rozmiaru 185/70/14 .Nie mam kół na zmianie wiec muszę zdejmować z tych stalówek i zakładać e to się wkopałem.
masa300789 - |8 Gru 2009|, 2009 17:27

sprobuj je podpompowac ...ja na swoich musze sporo miec 2.3 przod 2,2 tyl i wtedy trzyma sie drogi lelegancko :690: a jak bylo 2,1 i 2,0 to tragedia
pablo19 - |8 Gru 2009|, 2009 19:14

Ile kilogramów przyczepił do nich wulkanizator przy wyważaniu?
masa300789 - |8 Gru 2009|, 2009 21:14

nie za duzo .. tylko one maja jakis dziwny indeks nosnosci 97 i smieszny rozmiar 215/55...kiedys je probowalem nabic mniej i kicha auto nie bylo tak stabilne jakbym chcial
Struna - |9 Gru 2009|, 2009 20:39

masa300789 napisał/a:
rozmiar 215/55.
to raczej norma że
masa300789 napisał/a:
na swoich musze sporo miec 2.3 przod 2,2 tyl


przy takich laczkach to praktycznie norma.

gufer-posepny - |9 Gru 2009|, 2009 20:50

za dużo według instrukcji . miałem 2,5 w 225 i normalnie zęby bolały na przejazdach kolejowych . zbiłem do 2,1 i tył 1,9 i jest ładnie .
Struna - |9 Gru 2009|, 2009 20:56

instrukcja mówi tez że do 15" dawać raptem 1.8 - a weź na tym spróbuj jeździć. To chyba pontonem łatwiej by było.
gufer-posepny - |9 Gru 2009|, 2009 20:58

aż spojrzę ale było po 2.0 do 15" .
YGH - |9 Gru 2009|, 2009 21:01

proszę bardzo ->
gufer-posepny - |9 Gru 2009|, 2009 21:04

no to dobrze pamiętałem .
Struna - |9 Gru 2009|, 2009 21:36

to je manual do wieloryba czy etzhold ?
pablo19 - |9 Gru 2009|, 2009 21:39

W instrukcji MKjedynkowej jest 1.8, i jest to jakaś chora wartość. Może kiedyś było inne powietrze ;)
YGH - |9 Gru 2009|, 2009 21:59

Struna, to jest stąd :one: http://www.fordscorpio.pl/ :-D
Struna - |9 Gru 2009|, 2009 22:01

a moje 1.8 już pablo napisał skąd jest.
masa300789 - |9 Gru 2009|, 2009 22:36

Ale nie zapominajmy ze to sa wartosci wytyczne..a producentow opon co niemiara i kazdy ma inne zdanie na ten temat...i sie nie dziwie .. np. moje opony sa bardzo miekkie ..i pewnie dlatego trzeba wdmuchac :690: przyczepnosc wysoka ..zuzycie szybkie ...mialem kiedys twardsze i po 70-80 tys nie bylo widac zeby ich ubylo ..ale przyczepnosc w zakretach pozostawiala wiele do zyczenia
Waski - |11 Gru 2009|, 2009 11:46

ja zawsze dmucham do 16 cali 205/55 minimum 2,3 a bywa ze i 2,5 :)
tomicobra - |11 Gru 2009|, 2009 11:51

Waski napisał/a:
ja zawsze dmucham do 16 cali 205/55 minimum 2,3 a bywa ze i 2,5 :)


no to widze ze nie jestem sam , bo jak kiedys pisalem ze 2.5 wbijam to ze za duzo , ze woz drabiniasty sie robi. Moze na kartoflach tak ale jak sa zalozone opony to dobrze wybiera.

Struna - |11 Gru 2009|, 2009 12:17

ja do 16/225 nie biję więcej jak 2.4 a zazwyczaj jeżdżę od 2.2 do 2.3 - na oponach jakich używam jak dla mnie jest to optimum.

Wg. mnie sporo zależy też od samych opon.

grzechu913 - |11 Gru 2009|, 2009 12:31

ja do 215/50/17 bije 2,4-2,5
pepi - |11 Gru 2009|, 2009 15:11

a mój na 16/55/205 -prowadzi się słabo ale na 15/65/195-idealnie a ciśnienie to ja od 2,1-2,5 dawałem i jest podobnie tylko jak jest wiecej to tłucze bardziej
tomicobra - |12 Gru 2009|, 2009 01:15

dla mnie lipa straszna 195 , ani nie wyglada , ani nie jezdzi , a juz zupelnie na lato.

Zima jeszcze pi razy drzwi.

wieloryb - |12 Gru 2009|, 2009 14:18

bo na lato, to co najmniej 205/16 powinny być :)
pepi - |12 Gru 2009|, 2009 15:48

tomicobra napisał/a:
dla mnie lipa straszna 195 , ani nie wyglada
- dla mnie też tylko co do tego że na tym się najfajniej śmiga ;) najmilej brak noszenia i takie tam ale cos na 15 :roll: :roll:
Struna - |13 Gru 2009|, 2009 22:51

tomicobra napisał/a:
Zima jeszcze pi razy drzwi.
no ja już chyba więcej 15/195 na zimę zakładał nie będę. Za duża przepaść w stosunku do 16/225. Nie mogę się przyzwyczaić do tego pontona teraz.
pepi - |15 Gru 2009|, 2009 13:13

Struna napisał/a:
Nie mogę się przyzwyczaić do tego pontona teraz
- bo niestety zimówki a zwłaszcza nallewane są takie pontoniaste :) ja teraz mam china i są o wiele lepsze :P a tak się zapierałem że to z chin jest be :roll:
Struna - |15 Gru 2009|, 2009 13:15

ja na przodzie mam FRIGO a na tyle nalewajki - jedne i drugie są pontoniaste.
pepi - |15 Gru 2009|, 2009 17:07

ech niech i tak będzie mi koś najfajniej się prowadzi na 15 stkach :-d fakt że to wygląda kijowo chyba na lato kupie alu 15 :roll: po powoli mam doś wymiany lożysk i tego noszenia :P
Struna - |15 Gru 2009|, 2009 17:40

kurcze, dziwne coś u Ciebie z tym kosem. Chętnie bym to zobaczył.
gufer-posepny - |15 Gru 2009|, 2009 17:47

no na 15 Frigo koleiny nie istnieją dla mnie obecnie . ale cały rok na nich pomykać . no w sumie można .
Struna - |15 Gru 2009|, 2009 20:11

koleiny spoko, ale wystarczy dwa szybkie ruchy kiery na bok i się buja jak stara łajba :)

tzw. steering response na takich kołach to jakieś abstrakcyjne wogóle pojęcie :)

gufer-posepny - |15 Gru 2009|, 2009 20:15

mało nie wydachowałem ostatnio przez to . fajnie pływa . dodać 2 piasty do tego rozwalone i zapomnijmy o skręcaniu
pepi - |15 Gru 2009|, 2009 20:23

teraz mam z przodu 15 z tyłu jeszcze 16 letnie :) -a tył mi tak sterczy tak ze 15 cm do koła :-d -i nie buja a jak kiedyś mialem odwrotnie to wiecej jak 60 nie dało rady jechać - jedna piasta znowu jest do wymiany prawa przednia
Struna - |15 Gru 2009|, 2009 20:25

łe to Ty jednak masz chyba coś nie do końca halo z tym zawiasem.
Waski - |16 Gru 2009|, 2009 00:25

pepicosi, mam niezly komplet na przód - przestanie bujac :P
pepi - |17 Gru 2009|, 2009 21:15

Waski napisał/a:
pepicosi, mam niezly komplet na przód - przestanie bujac
- tak zmieniałem 2 razy i tył raz :-d

[ Dodano: |17 Gru 2009|, o 21:16 ]
magiel też :P -stare to zaciski tylko zostały :)

[ Dodano: |17 Gru 2009|, o 21:18 ]
auto proste -sprawdzone pare razy luzów brak było -bo teraz może i są :P

Struna - |21 Gru 2009|, 2009 13:44

pepicosi, Ty to bys sie musiał przejechac jakims innym sprawnym kosem i byś się dowiedział czy zdziwiasz i za wiele oczekujesz od swojej krowy czy też faktycznie masz coś nie halo.
Michu - |16 Sty 2010|, 2010 21:19

a jak tam magiel - drążek?
o końcówki i sworznie już nie pytam... :)

pepi - |16 Sty 2010|, 2010 22:11

Struna napisał/a:
pepicosi, Ty to bys sie musiał przejechac jakims innym sprawnym kosem i byś się dowiedział czy zdziwiasz i za wiele oczekujesz od swojej krowy czy też faktycznie masz coś nie halo.
- no smigałem paroma kosami -nawet miałem :) a ze naprawiam auta to przynajmniej jeden wierorybek się trafia w miesiącu nowy do jazdy :)
kiedyś byłem zdesperowany że ulecze swego i wymieniłem cały zawias z maglem z drugiego auta i moje się prowadziło tak samo a tamto na moim ok , czepiłem się tyłu wymieniłem belke z wachaczami bo były pognite i to samo w serwisie forda wymyślili teorie o pompowanych amorach wywaliłem je może się poprawiło troszkę teraz mam tył za wysoko to też wpływa na prowadzenie auta -czekaj jak będe kiedyś w okolicy twej to się przejedziesz :) może damy na przód 16 a na tył 15 :lol: :lol: i wtedy max 60 -70 :)

[ Dodano: |16 Sty 2010|, o 22:12 ]
w rodzinie jest 3 kosy :P jakby co ;)

ford2fast - |17 Sty 2010|, 2010 16:08

pepicosi napisał/a:
teraz mam tył za wysoko

Sprężyny fabryczne czy od Bizona ? :)

pepi - |17 Sty 2010|, 2010 19:52

:): :): a jakie mają być -od mercedesa :-d

[ Dodano: |17 Sty 2010|, o 19:54 ]
jak fabryczne się nadają :P do aut bez lpg ;)

ford2fast - |17 Sty 2010|, 2010 22:11

pepicosi napisał/a:
:): :): a jakie mają być -od mercedesa :-d

[ Dodano: |17 Sty 2010|, o 19:54 ]
jak fabryczne się nadają :P do aut bez lpg ;)

Załóż fabryczne , może będzie lepiej :)

pepi - |18 Sty 2010|, 2010 08:03

pogieło cie chyba -jak fabryczne akurat są do bani -a jeśli jest utwardzony zawias to auto prowadzi się lepiej co nie ????
Adam73 - |18 Sty 2010|, 2010 08:06

ford2fast napisał/a:
Załóż fabryczne , może będzie lepiej

Taniec deszczu tez niech odtańczy ,moze pomoże :P
pepicosi napisał/a:
jeśli jest utwardzony zawias to auto prowadzi się lepiej co nie
fakt
ford2fast - |18 Sty 2010|, 2010 09:48

pepicosi napisał/a:
pogieło cie chyba -jak fabryczne akurat są do bani -a jeśli jest utwardzony zawias to auto prowadzi się lepiej co nie ????

Tak jak napisał mój przedmówca , utwardzone i podwyższone zawieszenie obniża właściwości jezdne samochodu :)
Za wyjątkiem jazdy w trudnym terenie 8)

Adam73 napisał/a:
Taniec deszczu tez niech odtańczy ,moze pomoże :P

Proponuję abyś sam odtańczył taki taniec
Może Ci pomoże :roll:

pepi - |19 Sty 2010|, 2010 08:40

napisałem że mam za wysoko czyli o 2 -4 cm wiecej jak miałem w standarcie -na pompowanym zawiasie :P
bo wydawało mi się że jak zawsze po 2 tygodniach auto opadnie a tu nic , te 4 cmm max mają aż taki wpływ na prowadzenie auta - a ze jest zima i cos ma doładowany tył 200 kilami to siedzi jak powinien
:lol:

Struna - |19 Sty 2010|, 2010 23:30

pepicosi napisał/a:
czekaj jak będe kiedyś w okolicy twej to się przejedziesz
i vice versa. Ja bardzo chętnie skonfrontuje pojazdy.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group