Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Problem przy skręcaniu w lewo

benyb - |22 Kwi 2006|, 2006 14:08
Temat postu: Problem przy skręcaniu w lewo
witam

Ostatnio prz skręcaniu w prawo zaczyna przygasać mi trochę autko i kierownica się blokuje, tzn przedtem chodziła delikatnie kręcąc do samego końca, w tej chwili jest dość duży opór w miarę skręcania. Co to może być. W sadziłem w to auto już kupe kasy i co zrobię jedno to wychodzi drugie.

Struna - |22 Kwi 2006|, 2006 14:11

płyn masz we wspomaganiu ? być może łożysko na pompie się kończy i pompa stawia duży opór no i dławi silnik.
benyb - |22 Kwi 2006|, 2006 14:24

jaki jest lub moze byc koszt naprawy i jak to najlepiej zdiagnozowac, bo plyn we wspomaganiu jest i go nie ubywa, zadnych wycieków itp
Struna - |22 Kwi 2006|, 2006 14:26

benyb napisał/a:
jaki jest lub moze byc koszt naprawy
chyba najbardziej sie opłaca kupić sprawną używkę pompę.

benyb napisał/a:
plyn we wspomaganiu jest i go nie ubywa
ale może być też bardzo stary i może trzeba wymienić

i jeszcze jedna sprawa - czasem łożysko na kolumnie MCPersona się uszkodzi i też taki objaw może być.

benyb - |22 Kwi 2006|, 2006 14:34

narazie dziekuje

[ Dodano: 2006-04-22, 16:29 ]
jednak sie leje, ucieka mi plyn ze zbiorniczka od wspomagania i jakies gumki przy kołach są cale mokre . Co to moze byc?

rpio - |22 Kwi 2006|, 2006 17:22

Wyciek z zacisku??
benyb - |22 Kwi 2006|, 2006 17:32

nie mam pojecia z czego? tylko te gumowe osłony co idą do kół są mokre i znika płyn do wspomagania
Rafał A.(antek) - |23 Kwi 2006|, 2006 02:29

ciekniemaglownica, znaczy sie :( cała listwa do wymiany, ok 300zł uzywka
megalith - |23 Kwi 2006|, 2006 21:09

Ale pompa też, najprawdopodobniej, cieknąca maglownic nie powoduje problemów ze skręcaniem...

Jak jeszcze masz takie przeskoki - to pompa.

Maglownice ma kolega CUDAK z forum, zwykłą i cosworthowską, ja od niego wziąłem, polecam.

[ Dodano: 2006-04-23, 21:12 ]
Sorry, Ty masz oczatego, a on ma do MK1 :) Teraz spojrzałem.

Rafał A.(antek) - |23 Kwi 2006|, 2006 23:56

przeskakiwac moze wyrobiony magiel, jak listwa do oczatego to 600zł, nie doczytałem ten rocznik 94 mylący :)
benyb - |24 Kwi 2006|, 2006 10:26

oddałem auto do mechanika i powiedział, że jakas listwa jest do regeneracji i ja wychromują i zregenerują - koszt 350zł -
mmmk - |24 Kwi 2006|, 2006 12:07

no wlasnie ciekawi mnie jak to bedzie wygladac ile to podziala i jak to po naprawei bedzie chodzic... opisz co i jak jak oddadza. bo niedlugo skoncza sie uzywki i nie pozostanie nam nic innego niz regenerowac te co nam padly :/
pozdrawiam
maciek

irek - |24 Kwi 2006|, 2006 13:28

mmmk zawsze zostanie kupić nówkę :)
megalith - |24 Kwi 2006|, 2006 16:08

jaaasne, 1200 zł do starej budy - dziękuję, postoję.
fiebik - |25 Kwi 2006|, 2006 00:14

megalith napisał/a:
jaaasne, 1200 zł do starej budy - dziękuję, postoję.
Pociesz sie,że do nowej byłoby znacznie drożej :706:
mmmk - |25 Kwi 2006|, 2006 12:10

no jak nie ma wyjscia to co zrobic?? a 1000 w scorpio?? no raz na jakies 3 miesiace tyle wlasnie place za swoje zlote pomysly naprawkowe i powiedzmy tuningowe :/
pozdrawiam
maciek
p.s. temu mi nie starcza na paliwo ale jak ciagle sie go robi to nie mozna jezdzic ;)

megalith - |29 Kwi 2006|, 2006 17:45

no ja co miesiąc mu tysiaka oddaję, ale to oddaję w CAŁE auto, a nie w jedną marną maglownicę ;)
1Bodzio - |30 Kwi 2006|, 2006 23:01

Jak mi padła pompa wspomy to pierwsze co zrobiłem to dowiedziałem się o cenę nowej. 1200zł to chyba jakieś wariactwo. Kupiłem więc używkę za 200 zł , zamontowałem i było dobrze jakeś 4-5 miesięcy. Potem replay. Mając swoją starą pompę wymontowaną zabrałem się za naprawę. Opis by Pershing znajdujący się w FAQ dotyczy pomp do skorupy i chyba krokodyla nie odpowiada w paru istotnych punktach pompom wielorybim a to przez (nie wiem nawet jak to nazwać ) chamstwo i bezczelność producenta, praktycznie uniemożliwiającą naprawę . Jak to zobaczyłem to zapieniłem się jak proszek IXI i powiedziałem sobie że albo to zrobę albo rozpieprzę to dziadostwo w drzazgi. Efekt: moja stara pompa chodzi jak nówka. Koszt tej operacji nie przekroczył 50zł. Sprawa zabrała mi jednak w sumie cały dzień kombinacji i pracy. Uważam jednak że dniówka wynosząca 1150zł warta jest zachodu. Jeśli kogoś by interesował opis całości to dajcie znać. Jest trochę pisania.
Rafał A.(antek) - |30 Kwi 2006|, 2006 23:56

interesuje :) dawaj opis :)
1Bodzio - |1 Maj 2006|, 2006 22:54

No to zaczynamy.
1. Mając pompę na stole musimy ściągnąć z osi pompy flanszę koła pasowego. Można to zrobić ściągaczem trójszczękowym ale uwaga- solidnym. Flansza jest mocowana na osi na dosyć duży wcisk. Ja dorabiałem sobie ściągacz z blachy 10 mm. Ważna uwaga: Przed ściągnięciem flanszy koniecznie zaznaczyć miejsce dokąd wchodzi ona na wałek lub pomierzyć .
2. Rozkręcamy pompę i rozpoławiamy. Przy rozpoławianiu można się postarać wyjąć ośke tak żeby rotor i kierownica oleju została w korpusie. Następnie wyciągamy po kolei z korpusu rotor z łopatkami i kierownicę oleju i kladziemy w kolejności na tylnej części korpusu. Zaoszczędzi to nam kombinacji (jak to było) przy składaniu. W tylnej części korpusu jest łożysko wałeczkowe ośki .Zostawiamy go w spokoju gdyż prawdopodobieństwo jego uszkodzenia jest minimalne, ale spojżeć nie zaszkodzi. Odkładamy tylną część korpusu wraz z rotorem i kierownicą w czyste miejsce.
3. Mamy teraz przed sobą pusty korpus pompy z ośką. I tu jest ten świński numer producenta. Ośka pompy i łożysko wkładane jest w korpus od strony koła pasowego. Łożysko zabezpieczone jest w korpusie uwaga - przez zaprasowanie . Zamiast dać pierścień osadczy to takie syny wzięli i zaprasowali. Chyba tylko po to aby nie dało się wymienić łożyska za 10zł i zimmeringa za 7 zł . Ale na amerykańską praskę zalazło się nasze polskie lekarstwo a mianowicie imadło.
4. Wkładamy korpus z ośką w imadło maszynowe (takie gdzie szczęki można szeroko rozkręcić) . Ośkę -tam gdzie wieloklin rotora opieramy bezpośrednio o szczękę imadła. O drugą szczękę imadła opieramy korpus pompy ale poprzez rurkę tak dobraną aby korpus równo był dociskany, ośka miała chociaż 6-7 mm luzu do szczęki a łożysko mialo możliwość ściać zaprasowanie przy wyciskaniu. Zaprasowanie nie jest grube i dość łatwo odskakuje. Teraz ściskamy imadło ale z wyczuciem. Po naprężeniu można młotkiem postukać w szczęki imadła i znowu docisnąć, postukać- docisnąć . Korpus jest odlewem jakiegoś stopu aluminium a nam chodzi o to by odskoczyło tylko zawalcowanie łożyska a nie pół korpusu. Jak łożysko zetnie zawalcowanie to rozkręcamy imadło i wyciągamy ośkę z łożyskiem z korpusu. Następnie wciągamy zimmering uszczelniający.
5. Wyrównujemy korpus w miejscu oderwanego zaprasowania i teraz trzeba dorobić pierścień który zabezpieczy nam nowe łożysko. Wywierciłem w pierścieniu 4 otwory fi3mm, przyłożyłem do korpusu, odtrasowałem a następnie wywierciłem w korpusie otwory pod gwint M3 lub M4 na głębokość ok 1 cm. Następnie zagwintowałem te otwory. Ponieważ łożysko lekko wystaje z korpusu to pierścień dociskający powinien mieć odpowiednie podtoczenie takie aby jednocześnie przylegał do nieruszonej części korpusu i dociskał łożysko. Za wytoczenie takiego pierśćienia zapłaciłem 30 zł.
6. Teraz montaż: Wkladamy w korpus nowy Zimmering uszczelniający . Na wałku pompy osadzamy nowe łożysko. Lożysko powinno być klasy C3 (z powiększonym luzem). Ja zamontowałem normalne i też chodzi. TO ŁOŻYSKO właśnie jest głównym powodem wycia oraz padu pompy gdyż nie pracuje ono w oleju . Jest to łożysko dwustronnie kryte ze stałym zapasem smaru (czytaj postraszone tylko smarem w fabryce) . Reszta części pompy pracuje w oleju i praktycznie nie zużywa się w stopniu zauważalnym i wymagającym jakiejś naprawy.
Ostrożnie aby nie uszkodzić zimmeringa wkładamy wałek w korpus a następnie osadzamy łożysko w korpusie pompy. Nakładamy na wałek nasz pierścień zabezpieczający i przykręcamy go do korpusu. Można użyć Loctite do gwintów. Mamy w ten sposób zamontowany i zabezpieczony wałek pompy w korpusie.
7. Teraz zamontujemy flanszę koła pasowego. Mocujemy korpus w imadle tak aby był w pozycji pionowej a wałek był podparty od spodu. Ponieważ flansza jest osadzana na spory wcisk to nie nabijamy jej ani nie wciskamy imadłem na zimno aby nie rozluzowywać tego połączenia niepotrzebnie. Flanszę trzeba dosyć mocno nagrzać (lutlampą lub palnikiem) ale nie do czerwoności a następnie nabić na wałek dokładnie do miejsca w którym była wcześniej i które oznaczyliśmy na samym początku.W przeciwnym wypadku koło pasowe pompy będzie nam niszczyć pasek . Po nabiciu flanszy szybko odkręcamy ją z imadła i chłodzimy flanszę wodą (chodzi o to by nie nagrzało się nasze nowe łożysko).
8. Teraz składamy resztę części pompy i skręcamy ją . Wlewamy trochę oleju ATF aby nie była sucha , sprawdzamy czy się obraca swobodnie, montujemy do auta i to by było na tyle. UFF.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group