| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - wymian przednich tarcz hamulcowych
szamcio - |20 Kwi 2006|, 2006 09:32 Temat postu: wymian przednich tarcz hamulcowych Czy wymiana przednich tarcz w przejściówce to skomplikowana czynność? są jakieś ukryte, tajemne rzeczy o których trzeba wiedzieć zabierając się zato? szukałem wyszukiwarką, ale np opisu wymiany tarcz, jakiś uwag brak
Będę wdzięczny za jakieś wskazówki. Chyba, że koszt wymiany jest nieporównywalny z nakładem czasu, sił itp. Nie lubie na siłę zabierać zajęcie fachowcom
Szamcio
Struna - |20 Kwi 2006|, 2006 09:35
koszt nie powinien być wielki bo i robota niezbyt skomplikowana - oczywiście o ile tarcza ładnie zejdzie z piasty bo czasem bywa, że się zapiecze konkretnie - zawsze jednak można jej nieco młotkiem pomóc ( bo pewnie i tak na złom idzie więc no problem ). Reasumując, jak masz wolne ze 2 godzinki to zrobisz sam, jak CI się nie chce to daj komuś bo to niedrogi zabieg.
Rafał A.(antek) - |20 Kwi 2006|, 2006 13:15
ew potrzeba klucz imbusowy 7mm dosc nietypowy jak chce sie ladnie zacisk zdjac a nie meczyc sie w całosci z jazmem
Struna - |20 Kwi 2006|, 2006 13:21
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | ew potrzeba klucz imbusowy 7mm dosc nietypowy | true true akurat taki mam
Rafał A.(antek) - |20 Kwi 2006|, 2006 20:32
tyz mam ale musialem kupic luzem, zaden komplet nie ma
irek - |20 Kwi 2006|, 2006 20:54
imbus 7 jest w kompletach np: Stanleya walizka i same imbusy na grzechotkę i krótkie i długie - fajna rzecz
ale generalnie jednak wolę odkręcić cały zacisk od piasty i go obok na czymś podstawić mimo iż jest imbus
Rafał A.(antek) - |21 Kwi 2006|, 2006 02:15
| irek napisał/a: | | Stanleya walizka |
cena tez pewnie zarypiście fajna | irek napisał/a: | | wolę odkręcić cały zacisk od piasty |
no bo łatwiej jest zdjac zacisk i jarzmo osobno iłatwij klocki załozyc jak zacisk jest osobno, ale da sie całosc jak ktos np nie ma imbusa 7 pod reka, jak np ja ostatnio
irek - |21 Kwi 2006|, 2006 08:19
tzn cała walizka Stanleya z imbusami to koszt 120 zł
a klocki też łatwo wsadzić i łatwo nasadzić na tarczę pod warunkiem, że tłoczek bedzie wcisniety do samego końca
Struna - |21 Kwi 2006|, 2006 13:10
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | zaden komplet nie ma | ja mam jakiś niemarkowy komplet i był taki
irek - |21 Kwi 2006|, 2006 13:21
ale fakt faktem jest że imbus 7 mm to egzotyka
sobolaqe - |21 Kwi 2006|, 2006 13:29
kolega w astrze zmienial tarcze. chyba wlasnie 7 mu brakowalo.
pojechal kupic do sklepu, i kupil za 70 gr
sruba zapieczona, dolozyl przedluzenie na imbus, zaparl sie..... oooo poszlo, lux:)
wyciaga imbus, a ten skrecony wg wlasnej osi
tak wiec polecam uwazac co sie dokupuje:)
mmmk - |21 Kwi 2006|, 2006 13:48
co sie kupuje to sie kupuje ale jak przezyc strate skrecenia 70 groszy a tak na powaznie to juz teraz wiem czemu mi zawsze klocki i tarcze dobre ludzie wymieniaja a nie bawie sie sam
pozdrawiam
maciek
sobolaqe - |21 Kwi 2006|, 2006 14:15
strate 70gr przezyl dzielnie, ale zebys wiedzial jaki byl zly. przygotowal sie psychicznie na wymiane, przebral sie, rozlozyl sie przed blokiem ze sprzetem. my we dwoch z kolega przyszlismy wspierac go dzielnie z piwem...... kolo odkrecone, przyklada sie do imbusa i...... po zabawie, on sie zwija ze sprzetem a my sie napieprzamy z niego:)
a z hamulcami walcze sam, raczej wiecej sukcesow mam na koncie nie liczac dostaniem w czolo kawalkiem zacisku tylnego:)
niestety podstawa to dobre klucze ktore sie nie wyginaja, niestety z 2 srubokretami i 6 plaskimi kluczami nie ma co podchodzic do samochodu, wiecej sie czlowiek nadenerwuje ze nie moze dojsc jakims kluczem, ze nie ma jak zlapac sruby ze nie moze czegos odkrecic.
ale jak ma sie klucze, miejsce do pracy i dobre checi to sama przyjemnosc pogrzebac troche.
jeszcze jest jeden warunek, zabierac sie trzeba w przypadku gdy cos poprawie i udoskonale, a nie CHOLERNY ZLOM ZNOWU SIE ZEPSUL, ZNOWU GO NA LINCE DO DOMU MUSIALEM SPROWADZIC,SPALE GO W CHOLERE I KUPIE COS INNEGO
Struna - |21 Kwi 2006|, 2006 14:17
| sobolaqe napisał/a: | SPALE GO W CHOLERE I KUPIE COS INNEGO | o to to ostatnio miałem jak mi przestało jechać auto na autostradzie :D
Kevin Xy - |21 Kwi 2006|, 2006 14:42
wg mnie to przy wymianie tarcz chyba najwiekszym problemem jet zdjecie kola- reszta to pikus- ja bym sie wstydzil z tym do jakiegos mechanika jechac
Struna - |21 Kwi 2006|, 2006 14:46
| Kevin Xy napisał/a: | | najwiekszym problemem jet zdjecie kola | no zwłąszcza oryginalnycg stalówek po zimie ale tarcza też czasem potrafi nieźle dać popalić przy zdejmowaniu.
mmmk - |21 Kwi 2006|, 2006 14:52
ja albo mam wielkie szczescie i tego nie doceniam albo za czesto daje cos grzebac przy kolach i hamulcach. u mnie samo wszystko spada po odkreceniu srub albo zaciskow...
pozdrawiam
maciek
Kevin Xy - |21 Kwi 2006|, 2006 14:55
widzialem wczoraj tarcze ktora musiala byc przecinana aby zlazla- patrzylem na nia jak na ufo bo u mnie po zdjeciu kola tarcza sobie brzeczy- nic sie nie zapieka- nie mialem tez zapieczonego kola- jedynie co sie zapieka to nakretki- traktuje to jako ochrona przed kradzieza i nie smaruje
Rafał A.(antek) - |21 Kwi 2006|, 2006 15:01
jak 11 lat nie byla ruszana to co sie dziwisz
darek mikinka - |21 Kwi 2006|, 2006 18:48
nowe tarcze powinno się od spodu spryskać środkiem na bazie miedzi lub molibdenu wtedy nigdy się wam nic nie zapiecze.
mmmk - |21 Kwi 2006|, 2006 19:10
podobnie jak nie zaszkodzi to tym co maja problem zeby zdjac kolo. tylko tu trzeba piaste zachlapac takim smarem
pozdrawiam
maciek
megalith - |24 Kwi 2006|, 2006 17:00
| darek mikinka napisał/a: | | nowe tarcze powinno się od spodu spryskać środkiem na bazie miedzi lub molibdenu |
Ja takim walę pod aluski, i też problemu nie mam ze zdjęciem - a śruby nawet wolę jak się przypieką, mam pewność że nie spadną same :702:
rpio - |24 Kwi 2006|, 2006 19:37
Zobaczymy co powiesz jak się pierwsza ukręci
Rafał A.(antek) - |24 Kwi 2006|, 2006 20:22
wymieni szpilke i nakretke i tyle
olcha20 - |24 Kwi 2006|, 2006 20:32
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | wymieni szpilke i nakretke i tyle |
NAjlepiej jak się ukreci w zime po złapaniu gumy..w trakcie odkręcania.... ...
Dobrze ze kiedys zgubiłem kołpak i zrozumiałem iż przy poprzedniej zmianiu kół kolesiowi w warsztacie musili ukrecic śrube, przykryli kołpakiem i tak jezdził...
Wcale nie było tak łatwo wydostac koło z kręcącej sie wokół własnej osi szpilki z zapieczoną źle wkręconą nakrętką...
jakby mi tak w trasie gdzies przyszło to robic...... to brrrrr jeszcze bez narzędzi.....brrr po trzykroc..
tfu tfu tfu tfu tfu tfu i jeszcze raz tfu
Rafał A.(antek) - |24 Kwi 2006|, 2006 20:47
| Cytat: | | Wcale nie było tak łatwo wydostac koło z kręcącej sie wokół własnej osi szpilki z zapieczoną źle wkręconą nakrętką... |
a to to jakis cód nac cudy musili niedobic szpilki raczej, ona jest osadzana na wielowypust, niemaprawa sie krecic wokoło własnej osi
olcha20 - |24 Kwi 2006|, 2006 20:55
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | ona jest osadzana na wielowypust, niemaprawa sie krecic wokoło własnej osi |
wiem że jest tak osadzana - wymienic musiałem...
normalnie była przekręcona-może juz kiedys była wymieniana? ale chyba nie. bo nie różniłą sie odcieniem ani niczym od pozostałych.
ząbki zostały tylko w tarczy - a szpila zrobiłą się w sumie gładka - musiałęm (juz po demontażu tarczy)- powybijac gdzieniegdzie resztki szpili
Jak dokręcali to pewno jakic jełop krzywo włożył nakrętkę tak na siłe próbował przykręcic aż przekecił szpile...
Rafał A.(antek) - |24 Kwi 2006|, 2006 21:32
ciekawostka... szpili nie da sie przekrecic w piascie, puszcza nakretka(gwint sieobrobi) albo ukreci sie cała. Musieli nie włozyc do konca? nie wiem ale wiem ze magicy sa na swiecie i potrafia niemozliwe (np nie podpiac jednej z głownych wiazek silnika, i powiedziec ze tak ma byc)
megalith - |24 Kwi 2006|, 2006 21:45
Dooobra, ja nie muszę mieć ukręconej szpilki, wystarczyło że w niedzielę podnosiłem samochód nie używanym od 16 lat podnośnikiem.... Bitą godzinę mi to zajęło :704:
olcha20 - |24 Kwi 2006|, 2006 21:52
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | ale wiem ze magicy sa na swiecie |
Własnie
Po zgubieniu kołpaka zauważyłem iż nakrętka jedna niedokręcona ( ewidetnie brakowało jeszcze 2 mm do felgi - ( tylne koło) - myśle UFF dobrze ze zgubiłem i moge to przykręcic
Jakieś było moje zdziwienie kiedy kręce kręce a tu szpila cała się obraca
Acha - po śladach wyglądało jakby była wczesej do konca wbita (bo zagiecia na tym wieloklinie od szpili były po całości) - może wada fabryczna? po prostu ewidetnie ktos zle nałożył nakrętke - założył pistolet i cheja... jak sie zorientował co się stało to możę <magik> myslał iż jak zrezygnuje z pistoletu, pojdzie po 1metrowa breche i przedłuży sobie klucz... to przegwintuje szpile i jakos sie tam wkręci... no a skończyło sie tak jak sie skończyło - no bo innej możliwości nie widze...
[ Dodano: 2006-04-24, 21:54 ]
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | szpili nie da sie przekrecic w piascie, |
No jednak się da...
Acha była to moja pierwsza w sumie "usterka" wScorpio
Taki spadek po poprzednim właścicielu...
Akowiec - |24 Kwi 2006|, 2006 22:16
Do zdejmowania tarcz najlepszy 5 kilowy młotek tylko na karoserię trza uważać. Sentymentów nie miałem bo i tak na złom choć w tylnych już powoli do fiżbinek dochodziło. kilka razy przywaliłem i puściło a potem to już była bajka. Acha ostatnio czytałem tylko już nie pamiętam który post i kto to pisaqł ale przetoczenie tarcz a raczej zmiejszenie z cossiego do zwykłego combi o 20 mm jest raczej błędnym założeniem rozstaw śrub pasuje ale zmniejszy się powierchnię pracy tarczy - jest ona od śródka większa o 20mm średnicy. Jest na to inny sposób ale to już inna bajka. Jak coś to na priw. Mnie wymiana tarcz zeszłego lata kosztowała 190zł za 2 sztuki
Rafał A.(antek) - |25 Kwi 2006|, 2006 00:31
moim zdaniem wymieniali szpilke i nie dobili do konca, szczegolniejak to tył był, bo sie nie da i ine dociagneli tez dobrze stad problem
Kevin Xy - |25 Kwi 2006|, 2006 13:59
| Akowiec napisał/a: | | Mnie wymiana tarcz zeszłego lata kosztowała 190zł za 2 sztuki |
??? duzo !!
Rafał A.(antek) - |25 Kwi 2006|, 2006 22:00
normalnie!!
Struna - |26 Kwi 2006|, 2006 09:55
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | puszcza nakretka(gwint sieobrobi) albo ukreci sie cała | no ja u siebie miełem akurat gwint obrobiony ale nie w nakrętce tylko na szpilkach.
Rafał A.(antek) - |26 Kwi 2006|, 2006 14:06
no bywa, u mnie nie obrobil sie ale zepsuił od krzywowkreconej nakretki, ale zwykle nakretka jest slabsza. tak czy siak wymienne szpilki to dobry patent
Struna - |26 Kwi 2006|, 2006 14:12
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | wymienne szpilki to dobry patent | i tak i nie, te z przodu to spoko ale weź sobie z tyłu wymień
Rafał A.(antek) - |26 Kwi 2006|, 2006 14:20
no wymienialem, wlasnie, w czym problem.?
Struna - |26 Kwi 2006|, 2006 15:11
no piastę trzeba zdjąć chyba nie ?
Rafał A.(antek) - |26 Kwi 2006|, 2006 16:16
nie, tylko koło, po co piaste?
Struna - |26 Kwi 2006|, 2006 16:17
no bo jak te szpilki wybijesz i potem wbijesz nowe ?
Rafał A.(antek) - |26 Kwi 2006|, 2006 16:19
wybijasz młotkiem i czyms zeby wyszły z piasty, akurat maja tak dlugosc ze sie mieszcza
pozniej wkladasz nowa, akurat ma taka dlugosc ze sie miesci, zanim jest wieloklin to czesc gwintowana wchodzi gładko, masz miejsce jakims dlugim pretem albo lekusko mloteczkiem ja puknac
a pozniej nie napieprzasz młotkiem jak idiota rozwalajac piaste, tylko bierzesz nakreteczke, kluczyk i wciagasz szpilke nakretka
olcha20 - |26 Kwi 2006|, 2006 17:20
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | a pozniej nie napieprzasz młotkiem jak idiota rozwalajac piaste, tylko bierzesz nakreteczke, kluczyk i wciagasz szpilke nakretka |
U mnie sie nie dało- chyba niebzyt dopasowana ta szplika była.. bałem sie upsuc i na chama nie szarpałem...
zdemontowalem tarcze i wbiłem młotem..
Rafał A.(antek) - |27 Kwi 2006|, 2006 01:08
mozna i tak u mnie weszla
fiebik - |27 Kwi 2006|, 2006 01:42
| Akowiec napisał/a: | | Do zdejmowania tarcz najlepszy 5 kilowy młotek |
| Akowiec napisał/a: | | Sentymentów nie miałem | Ładnie, a potem będą zapytania: coś mi telepie, coś mi łożysko koła szybko padło, coś mi opomy bierze itd
fordzik3 - |28 Kwi 2006|, 2006 12:43
Witam po dłuuugiej przerwie Niedługo również mnie czeka wymiana tarcz przednich, co powiecie na ten zestaw :
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=100970911
Czy ktoś z Was moze jeździ na takich tarczach ? Cena wydaje mi się podejrzanie niska. Proszę o Wasze opinie
irek - |28 Kwi 2006|, 2006 12:45
hmm niby tanio ale tych firm to wogóle nie znam żeby to mina nie była
Struna - |28 Kwi 2006|, 2006 12:47
| fordzik3 napisał/a: | | co powiecie na ten zestaw | ktoś ostatnio na forum podawał ten link i chciał to kupić - może już kupił i używa , poszukaj na forum i się z kolegą dogadaj
Rafał A.(antek) - |28 Kwi 2006|, 2006 16:05
nie znam firmy,
ja napewno bym dolozyl do czegos znanego, poostatnich doswiadczeniach
|
|