Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

DIESEL: D, TD, TDI, - problem z vm 2.5 td

Krzysztof Śliwa - |22 Lut 2006|, 2006 10:07
Temat postu: problem z vm 2.5 td
rano gdy jest zimno trzeba 4 razy grzac swiece by silnik w koncu zapalil trzeba czekac 3 min by pompa dostala impuls na przyspieszenie zaplonu. gdy to sie stanie a poznaje to po glosnej pracy silnika wtedy mozna jechac. zanim nastapi glosna praca silnika rzuca nim po calej karoseri i dym na kilometr. dlaczego przysp[ieszenie zaplonu nie nastepuje po przekreceniu kluczyka
grehor - |22 Lut 2006|, 2006 12:18

sprawdź swiece żarowe od tego bym zaczoł bo jak rozumiem jak się rozgrzeje jest wszysko oki?
kapselek47 - |23 Lut 2006|, 2006 20:24

stary żeby ci pomóc potrzeba więcej danych o twojej scorupie a przynajmniej rocznik
Rafał A.(antek) - |23 Lut 2006|, 2006 20:38

uzupełnij pole AUTO w profilu o wymagane dane!!! brak tego grozi BANEM na forum!!!
Tomek Z - |4 Mar 2006|, 2006 20:34

Krzysztof śliwa!!. Daj jakiś znak życia!!!!. Co z twoim scorupiakiem ??. Czy sprawdziłeś świece żarowe ??. Grehor ma rację, to wygląda na wadliwe działanie podgrzewania wstępnego silnika. Jak jest nie podgrzany to nawet na lince go nie odpalisz, taka jego uroda. A jeśli grzejesz go tyle razy i w końcu pali, to tu można poszukać przyczyny. Napisz czy masz zapłon ustawiony na znaki (głośna praca). Nie jestem pewien czy w tym silniku następuje coś takiego jak PRZYŚPIESZENIE ZAPŁONU, jak Ty piszesz, może inni scorupiacze się wypowiedzą w tej kwestii. :DDDDDD
Nowy - |10 Mar 2006|, 2006 09:43

Dopisze sie do tego tematu bo mam coś bardzo podobnego ale ....sam nie wiem co o tym mysleć.

Większośc posiadaczy furek z silnikiem "na ropę" ma problem z odpalaniem zimą.Ja mam odwrotnie.Serio!Im większy mróz tym odpalanko jest szybsze.Kiedy jest cieplej musze "kręcić" czasami i minutę.
Dla mnie ta sytuacja jest paradoksalna! Mróz 20 st,a ja odpalam wręcz od kopa.Temperatura +3 i krece minutę.
Np dzisiaj rano (u mnie +2) mój bidulek ako (nowy) w ostatniej chwili rozbujał silnik.
O co w tym chodzi???Generalnie silnik pracuje bez problemów.Moc,odgłos pracy sa całkiem całkiem.
Oczywiście kiedy jest mróż po odpaleniu nie ma zadymienia,ale kiedy jest ciepło po uruchomieniu jest chmura,ale bez przesady,nie jest aż taka straszna.
Sprawdzałem kilka razy podgrzewać ale to nic nie daje.

Czy znacie jakieś logiczne wytłumaczenie???

Z góry dzięki...

Tomek Z - |10 Mar 2006|, 2006 14:36

Nowy !!. Pierwsze co mi się nasuwa to zapłon, źle ustawiony. Może było tam coś grzebane ???. Pomyślę jeszcze. Pozdro ! :690:
Matth - |10 Mar 2006|, 2006 18:44

Kolego Nowy z tego co mi wiadomo na temat silnikow o zaplonie smmoczynnym to jak pala pieknie na zimno a nie chca palic jak sa cieple to juz bliski koniec.. brak kompresji.. ale czy problemy z odpalaniem pojawiaja sie rowniez jak akto sobie chodzilo postalo 20min i znowu bylo odpalane? jak sie odpala goracy silnik? jak normalnie to trzeba szukac dalej bo to dziwne.. a z drugiej strony przy ostrych mrozach powietrze jest suchutkie tak samo jak gdy silnik jest goracy.. a w okolicach wlasnie +2/3st jest wilgoci pelno.. moze ma to jakis zwiazek ale nie wiem.. tata dieslem jezdzi nie dlugo i bezawaryjnie wiec na razie nie mam zadnych ciekawych spostrzezen
Nowy - |10 Mar 2006|, 2006 19:50

Mój problem dotyczy tylko tzw.porannego odpalania.Kiedy silnik jest ciepły pali od kopa.Nawet nie czekam na zgasnięcie kontrolki świec.
Problem który opisałem dotyczy wyłącznie sytuacji kiedy silnik jest zimny,np.rano.
Mróz - pali od kopa
Ciepło - długo kręce,ale tylko kiedy silnik jest zimny.

Matth - |10 Mar 2006|, 2006 21:19

hmmm. dziwne objawy zapytam wujasa starego dieslowca moze cos wymysli :)
Tomek Z - |10 Mar 2006|, 2006 22:01

Nooooo, to ja źle zrozumiałem. Myślałem że nie możesz odpalić na gorącym silniku.
Mądra książka mówi o czymś co nazywa się "luźny lub uszkodzony elektromagnetyczny zawór odcinający dopływ paliwa ". Czyli Matth może mieć rację. A swoją drogą sprawdź połączenia elektryczne przy świecach żarowych.
A propos świec, czy ktoś stosuje świece żarowe Bosch Duratherm ??. Czy jest różnica ??
Pozdro !! :DDDDDD

Matth - |10 Mar 2006|, 2006 22:07

wlasnie z doswiadczenia wuja korzystajac powiem ze swiecom zarowym bosch lepiej powiedziec nie.. dwa lata temu wsadzil do swojej bety 2.4td nowe bosche i cala zime przejezdzily.. i do kosza.. wczesniej mial BERU ktore smigaly 5 latek :) w ogole wujas mowi ze bosch owszem robil dobre swiece ale przeszlo mu w latach 80tych.. ale ja tego nie pamietam ;) i beta to juz byla druga wpadka.. wczesniej w mesiu wsadzil tez nowki boscha i tez kupa i zawsze wracal do beru ktore okazywaly sie po prostu pozadne :) teraz z reszta wsadza beru do trzylitrowej benzynki i ja tez mialem u siebie i dobre swiece firma pozadna :)
Jedrek - |10 Mar 2006|, 2006 23:16

Bo BOSH tylko firmuje je swoja marką, a produkuje je zupełnie inna firma. NIestety podobnie jest z przewodami WN.
Matth - |11 Mar 2006|, 2006 00:03

no i przez to firmowanie Bosh wiele traci.. z reszta juz wiecej nie kupie do swojego potwora swiec motorcraft.. za duza kupa.. nie wime kto to robi ale sie wybitnie nie przyklada.. moze i sa dobre jak sa a ja po 5tys mialem na 2 swiecach ceramike popekana i walily na boki jak stobol w disco 8) wsadzilem beru i dluuugo byl spokoj i ostatnio wymienilem w sumie ebz potrzeby bo kable okazaly sie do kitu a swiece schowalem do kartonikow i mam na zaś :) a teraz smigam z NGK i tez sa bdb
No ale odeszlismy od tematu.. jak zwykle.. wiec wracajac do diesla..

Matth - |11 Mar 2006|, 2006 00:14

aaa wlasnie jeszcze raz przeczytalem posta z problemem i mysle ze to ze na cieplo wystepuje chmura a na zimno nie moze miec jakis zwiazek.. a jak zachwouje sie silnik w czasie redukcji biegu np. do wyprzedzania? czy masz za soba chmury burzowe? moze wtryski Ci puszczaja.. przydaloby sie jeszcze sprawdzic filtr paliwa chociaz lekkosc odpalania na duzych mrozach niemal eliminuje ten element z kregu podejrzen.. ale kto wie w koncu to VM ;)

[ Dodano: 2006-03-11, 00:18 ]
ps. Speedo uwierz mi ze jak na finanse studenckie jest to prawdziwy potwor :(

Matth - |11 Mar 2006|, 2006 00:45

nie no ja nie mowie ze on jest jakis mega drogi.. no ale chocby dzisiaj wymienilem wezyk hamulcowy przy zacisku prawy przod i oslone lewego drazka kierowniczego i pach 130zł poszło.. no i złapałem gume i jeszcze 20zł i zatanowałem za 40zł i to razem daje 190zł w jeden dzien.. i w sumie nic nie jest lepiej ;] no ale waza sie losy tego auta.. za bardzo buda zgnila :( wiec juz dlugo u mnie nie pobedzie :( :( pewnie wsiade w jakiegos malego klekota :552: i zamiast bic rekordy czasu zielona > poznan to bede bil rekordy spalania 8)
No ale kurde znowu OT poszlo.. ech wracamy do tematu

Matth - |12 Mar 2006|, 2006 01:27

no zgadles dobrze.. moja byla doslownie rozszarpana.. ciekawe o co :shock:
fiebik - |12 Mar 2006|, 2006 03:36

Speedo napisał/a:
harmonijke na maglownicy,
Matth napisał/a:
moja byla doslownie rozszarpana..
No trzeba tego pilnować - ja nie dopilnowałem i maglownicę musiałem dać do reanimacji... ponad 200 zł
Tomek Z - |12 Mar 2006|, 2006 16:37

Wracając do świec żarowych, które są godne polecenia do VM-a??. Czy można wymienić przekaźnik na taki który dogrzewa jeszcze przez jakiś czas świece. Może ktoś to
zastosował?. Jakie efekty?. (O rany, ile pytań !!).
Pozdro!! :690:

Matth - |12 Mar 2006|, 2006 16:39

No mysle ze swiece najlepiej motorcrafta albo np. beru zalozyc.. jak beda dobre na pewno nie trzeba bedzie grzac go dluzej niz przewiduje fabryka :) z reszta dlugie grzanie skraca zycie swiec..

A co do OT jeszcze to u mnie na razie nic sie zlego nie dzieje.. przegub w drazku przed zalozeniem nowej gumy dokladnie wyczyszczony i nowy smar grafitowy dostal zobaczymy co bedzie

Sobas - |13 Mar 2006|, 2006 20:25

szkoda że temat zszedł na typy swiec żarowych i końcówki drążków.... ja mam podobny problem z odpalaniem Vm już od października ..napisąłem tu już kilka postów ale żadnej porady się nie doczekałem.
Mimo że spisałem iż świece sprawdzone ako nowe i td...to rady były takie żeby sprawdzic to raz jeszcze...A auto jak ni eodpala to ni eodpala.....nawet przy + 3 st.JAk już jest ciepły to ok. A rano tragedia...jeszcze niedawno jak kręciłem go jakię s5 minut to zapalił,ale trzęsło nim na wszytskie strony...ale ostatnio,,,przy temperaturach ok 0 st nie mogę odpalić go w ogóle.Na ile w odpalenie tego silnika ingieruje elektronika??? Czy zawory erg mają coś wspólnego z odpalaniem??
Ako nowe,rozrusznik zrobony,świece ok,wtryski zrobione,układ paliwoy sie nie zapowietrza,filtr paliwa i powietrza ok. JAk go krece leci z tyłu ciemny dym...a jak już zdarzy mu się odpalić trzęsie się ...a z tyłu w pierwszym momencie pojawia się dym biały.
JAk już odpali chodzi dobrze .Po kilku min obrotu spadną do ok 900 .
Prosze o jakies rady...

Matth - |13 Mar 2006|, 2006 20:33

a ten bialy dym smierdzi olejem? czy to raczej para? moze uszczelka pod glowica? bo masz objawy jakby na jeden gar nie palil.. jak zalewa go woda to tak bedzie
No i kurcze objawy dalej jak by ktoras swieca jednak nie grzala dobrze.. a swiece sprawdzales na krotko do akumulatora czy ze tak powiem w normalnych warunkach podlanczane pod oryginalny uklad i sprawdzane ze stacyjki?

Sobas - |13 Mar 2006|, 2006 20:35

raczej śmierdzi olejem,ale płynu ni eubywa
Sobas - |13 Mar 2006|, 2006 20:37

no i gdyby na jeden gar ni epalił to przy +3 odpalił by chociaz n atrzy garki...na pewno z kłopotami ale by raczej odpalił,a on nawet ni ewyraża checi....kręce go i nic.....a kiedy zdarzy mu się zapalić ....to po 3 min kręcenia słyszę że już już chce ale jeszcze musze go chwile pokręcić i wtedy jakby raz na jeden gar odpalił po chwili na drugi i td ...trochę się potrzęsie i wtedy juz chodzi.
Matth - |13 Mar 2006|, 2006 20:42

dziwna sprawa przeceiz diesel jest konstrukcja prosta jak drut :) dopuki nie ma tam jakiejs wielkiej elektroniki.. najpierw swiece grzeja komory spalania, pozniej zaczynasz krecic tlokami ktore sprezajac powietrze dodatkowo je rozgrzewajac i wtryskiwana jest mieszanka ktora pod wplywem temperatury sie zapala i tyle.. elektronika moze byc we wtryskach ktore moga CI nie podawac paliwa ale sadzac po czarnym dymie podaja az za duzo i zalewaja komory spalania nie pozwalajac na odpalenie.. jak juz silnik mocno sie zagrzeje to jakos przepali to paliwo stad oblok dymu.. i juz chodzi ale kiepsko.. ja bym szukal w ukladzie wtryskowym
Sobas - |13 Mar 2006|, 2006 20:45

wtryski miały wymienione końcówki są dobrze ustawione, nawet po wymianie wtrysków sprawdzane były jeszcze u dwóch mechaników.
NIe robiłem jedynie pompy wtryskowej...jest tam pompa elektroniczna...i ze względu na wysokie koszta ...na razie odkładam robiebie pompy...liczę że to coś innego...

Tomek Z - |14 Mar 2006|, 2006 22:10

Sobas!. Możesz sprawdzić sobie jeszcze pod jakim ciśnieniem pompa wtryskowa podaje paliwo, możesz sprawdzić kompresję, możesz sprawdzić czy pompa jest dobrze ustawiona.
Biały dym który podejrzanie śmierdzi, to może być rozpylona ale nie spalona ropa.
Jeżeli to wszystko jest w normie i podgrzewanie silnika działa (najważniejsze chyba!!)
a on dalej nie pali to... qurde nie wiem. No w końcu łachy nie robi. Jak wszystko gra to musi gadać. Mój koleś ma podobny problem ale wie że pompa się kończy. Zbiera kasę!!
Pozdro!! :DDDDDD

[ Dodano: 2006-03-14, 22:13 ]
A jeszcze zajrzałem do naszej mądrej książki i coś tu jest napisane o możliwym "luźnym lub uszkodzonym elektromagnetycznym zaworze odcinającym dopływ paliwa.
Pozdro!!!

[ Dodano: 2006-03-15, 21:45 ]
Sobas!!. Coś mi się przypomniało. A próbowałeś podgrzać go 2-3 razy??. Co wtedy się dzieje??.
Pozdro !!

Sobas - |16 Mar 2006|, 2006 14:31

mogę go grzać nawet 10 razy ..i efekt ten sam
kapselek47 - |16 Mar 2006|, 2006 15:52

jeśli biały dym to nie para, to bez wątpieńa jest to olej a nie ropa (nie spalona ropa to dym czarny) przy walnietych świecach podczas odpalania efekt jest jakbyś odpalał na korbę ( czujesz że chce zapalić ale nie może ) ,bo odpala samym ciśnieniem po chwilce jeśli masz jeszcze w miarę ciśnienie powinien zapalić podczas kręcenia natomiast w przypadku walniętych świec będzie kopciłna czarno z tego co piszesz że wszystko wymienione: świece, filtry itd ,paliwo dochodzi i wogóle wszystko gra to bracie sam nie wiem i szczerze mówiąc jestem głupi jaki diabeł siedzi w twoim klekotku pamiętaj że nawat jeśli odłaczymy świece to na samym ciśnieniu przy -1 2 3 powinien odpalić ja stawiam na problem pompy i jakiegoś prądowego dziadostwa czy zamontowałeś sobie kontrolkę paliwa przed pompą zrób to będziesz wiedział czy schodzi paliwo czy nie pisz co dalej pozd
Tlukas - |16 Mar 2006|, 2006 22:52

Miałem kiedyś podobny problem i okazało się że wiązka elektr. która zasila żwiece ma w okolicach przegrody łączenie. Coś tam przestało kontaktować i efekt był taki że auto paliło raz na 2 raz na 3 gary i był wielki problem żeby go odpalić jak była niższa temperatura. Rozebrałem to całe - lutownica i cyna załatwiły sprawe:)) Zobacz czy nie masz podobnie jakiegoś przełamania lub braku styku na wiązce. A jeśli mowa o świecach to ja używam teraz Beru i mogę je z czystym sumieniem polecić chociaż nie są tanie. Poprzednio kupiłem jakieś Febi czy coś po 25zł/szt i po pół roku poszły do śmieci. Powodzenia
Tomek Z - |19 Mar 2006|, 2006 14:50

Ja też stawiam na grzanie. Coś tu musi być nie tak. Pamiętam że kiedyś padło moje aku
i odpalaliśmy go na krawacie, to ciągneliśmy go chyba ze 2 km i nic. Jakieś dymy białe, czarne ale nie gadał. Dopiero jak podładowaliśmy aku i podgrzałem świece to po 2 metrach zaskoczył jakby nigdy nic. To daje do myślenia, nie??. Tlukas gdzie i za ile zakupiłeś te świece beru??. Powodzenia Sobas !! . Będzie dobrze !!.
Pozdro !!! :690:

Tlukas - |20 Mar 2006|, 2006 13:48

W Katowicach na gwiazdach chyba po 80 albo 85zł/szt.
ssobie - |13 Maj 2006|, 2006 20:03

Hm. A sprawdzał szanowny kolega czujnik temperatury? Tam są dwa czarny i zielony ( nie pamietam który jest od świec). Ja daje jakieś trefne dane czujnik to świece mogą za krótko grzać. Najprościej będzie sprawdzić odłączając rano na chwilę czujnik, włączyć zapłon i spróbować odpalić. Przy odłączonym czujniku świece będą grzały na max długo. Powinien zapalić na dotyk.



Pozdrawiam
Sławek Sobiegraj


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group