| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - Co zamarzło ?? - nie ma średnich obrotów
BC_Leszcz - |23 Sty 2006|, 2006 13:30 Temat postu: Co zamarzło ?? - nie ma średnich obrotów Dziś moje auto zaliczyło zgon podczas jazdy.
Po odpaleniu (rano o 5:20, temp. -25) i rozgrzaniu auta (ok. 10 min) ruszyłem do pracy, po przejechaniu ok 2km auto zaczeło się dusić i dławić i w końcu zgasło.
Auto dawało się uruchomić ale chodziło wyłącznie na wolnych obrotach - to samo na benzynie i na gazie (sekwencja). Przez ok 2 godz łaziłem, sprawdzłem cudowałem - udało mi się jakoś wprowadzić silnik na wysokie obroty i tak powyżej 4tys (lepiej na 5tys) to silnik już chodził, ale lekko wystarczyło spuścić z gazu i od razu gasł ....
Po dłuższym czasie takiego gazowania na max coś ustąpiło i powróciły średnie obroty (2 tys) i jakby wszystko wróciło do normy ...
Osobiście postawiłem na regulator wolnych obrotów, że mu sie zamarzło - po wyjeciu z niego wtyczki silnik chodził tak samo, tzn. gasł zaraz po przygazowaniu. Zdjęcie wtyczki z przepływomierza też niczego nie zmieniało - generalnie tyko wolne obroty.
Regulator wolnych obrotów juz zakupiłem (dziś do odbioru za 412zł - oby to było TO !!!)
LUDZIE POMOCY - Co może jeszcze powodować takie objawy? Co mogło zamarznąć że silnik chodził tylko na wolnych obrotach? (przewody, aparat zapłonowy) Potrzebuje niezawodnego samochodu a taka wpada zarywa moje zaufanie do samochodu.
Wszelkie sugestie mile widziane.
PS: Szukam wtyczki do regulatora obrotów (jest w dziale kupię)
BC_Leszcz - |23 Sty 2006|, 2006 15:19
Skrót myślowy .... miałem na myśli to pudło do którego wchodzą kable WN. Kombinuje sobie czemu mógł zaszkodzić ten mrozek.
Od dziś do przywrócenia auta do stanu używalności bedę jeździł firmowym Renault Scenic - kosztuje mnie to ryczałtem 100zł za dzień + benzyna. Ale w moim wypadku nie mam innego wyjścia - na taksówkach nie można polegać - dodzwonienie się graniczy z cudem a czas oczekiwania to min 1h.
Wyjścia nie mam - jak jest robota to muszę jechać do klienta. Jak będę czekał na lepszą pogodę to w tydzień wydam 500zł a w Scorupce nic się nie zmieni. A tak może już jutro auto powróci do życia. Zresztą do wymiany tego syfu zbieram się od co najmniej roku. Nawet jesli to nie to, to wymiana mu się przyda.
Tak się zastanawiam co mu dolega ... żeby całkiem zdechł to OK, ale tak podczas jazdy praktycznie ciepły silnik wysiadł ... ????? I po godzinie po przegazowaniu wrócił do życia ??
Adam_2000 - |23 Sty 2006|, 2006 15:33
Jeżeli dławi się na średnich obrotach, to sa w zasadzie do sprawdzenia tylko dwie rzeczy:
1. MAF
2. TPS
Jak pisałeś po odpięciu MAF-a nic sie nie zmienia, więc pozostaje TPS.
Matth - |23 Sty 2006|, 2006 15:35
widzisz ja tez mam cos takiego ale tylko na benzynie ale u mnie jest to sprawa jakiegos zamarazjacego syfu w filtrze paliwa.. na wolnych normalnie jak juz sie uda to na wysokich ok ale srodek brak.. jak wydech ogrzeje filtr to juz jest normalnie.. a na gazie przy takich mrozach mam kiepskie wolne bo parownik wychladza sie w tepaie astraszajacym.. wystraczy postac chwile na swiatlach i po chwili zaczyna zdychac.. nabynie norma.. ja czekam na ocieplenie powodzenia
Struna - |23 Sty 2006|, 2006 15:35
u mnie też się tak zdażyło - odpaliłem z trudem - nagrzałem silnik i chodził ok - pojechałem z 500m i dupa, auto zaczęło kuleć, kichać strzelać i zdechło - tyle że już na amen - zostawiłem dziada na jakimś zadupiu a sam na piechotkę do domku.
Matth - |23 Sty 2006|, 2006 15:58
a ja wytrwale przeplailem i chodzi
BC_Leszcz - |27 Sty 2006|, 2006 08:43
Dziś ponownie dławienie wystąpiło - po przejechaniu ok 10km nagle silnik (już cieplutki) zaczął się dusić podczas jazdy na 3 biegu przy ok 2,5 tys obrotów - od razu przełączyłem na benzynę i przez chwilę przegazowałem go na 4-5 tys obrotów i ustąpiło. Nie wiem czy ma to związek z gazem ale na benzynie czułem się bezpieczniejszy ...
Regulatora jeszcze nie wymieniłem ale coś mi mówi że to coś innego - istna zagadka, nie mam pojęcia co może w nim padać .... też chyba będę musiał to "przejeździć" a temp. znowu -20
BC_Leszcz - |27 Sty 2006|, 2006 11:54
W zasadzie to TPS też odpada - to zwykły potencjometr, jeśli działa bez zarzutu podczas postoju i podczas jazdy przez pierwszych kilka kilometrów jazdy to niby czemu miałby przestać działać później? I bynajmniej przegazowanie silnika nic by mu nie pomogło.
Jak dla mnie to musi być coś z cewką, kablami WN, świecami lub komputerem bo problem jak się pojawił to wystepował zarówno na gazie jak i benzynie. Zresztą pojawił się podczas jazdy na gazie, więc na pewno odpada kwestia jakości paliwa.
Zastanawiam się czy komputer może jakoś niedomagać, albo czy to aby nie prostokątna skrzynka bezpieczników ta z prawej strony - tam jest sekcja zasilania układu zapłonowego.
Adam_2000 - |27 Sty 2006|, 2006 12:00
| BC_Leszcz napisał/a: | | W zasadzie to TPS też odpada - to zwykły potencjometr, jeśli działa bez zarzutu podczas postoju i podczas jazdy przez pierwszych kilka kilometrów jazdy to niby czemu miałby przestać działać później? I bynajmniej przegazowanie silnika nic by mu nie pomogło. |
No i tutaj się mylisz
Jak juz sam wspomniałeś TPS to zwykły potencjometr, a więc tak jak i one potrafi po prostu wariować, wystaczy nieraz ruszyć przepustnicą/gałką, żeby ślizgacz ustawił się trochę inaczej i zaczyna działać.
Weź w końcu podepnij się do niego miernikiem na sucho i pod napięciem, to będziesz miał jakąś jasność
BC_Leszcz - |27 Sty 2006|, 2006 13:41
A jaki jest sens sprawdzać go w momencie gdy wszystko działa?
Musiałbym go sprawdzić w momencie gdy znowu stanie, a że nie bardzo chcę aby stanął więc dziś go w porę "przegazowałem" i ustapiło - pojechałem dalej, choć jazda na 4,5 tys obrotów na dwójce po śliskiej nawierzchni było lekko wriacka
No ale miernik noszę teraz ze sobą w plecaku, więc jeśli mi znowu padnie to tak zrobię. Żeby nie było tak zimno to zrobiłbym to również i teraz gdy wszystko działa super, ale nie jestem tak zdesperowany bo działa ....
Struna - |30 Sty 2006|, 2006 16:15
wepnij się na sucho i kręć nim - może się akurat pojawi usterka.
|
|