| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Wzimowej szacie
Pinio - |2 Sty 2006|, 2006 22:50 Temat postu: Wzimowej szacie tak mi autko zawialo,a tak pózniej wygladalo

Edit by A2K
mmmk - |2 Sty 2006|, 2006 22:59
wybrany zalacznik juz nie istnieje. taki komunikat mi wyskakuje.
pozdrawiam
maciek
p.s. juz ok. mozna by mnie stad usunac bo OT wyszlo
megalith - |2 Sty 2006|, 2006 22:59
No mnie w piątek przez 8 godzin pod firmą to napadało do listew bocznych, a od góry do poniżej załamania drzwi - więc z boku było widać jakieś 15 cm auta. Z przodu śniegu nawiało równo z maską. Ledwie go znalazłem na parkingu
Pierwsze szuflowanie było żeby się do niego dostać, a drugie jak już zrzuciłem to z góry, żeby wyjechać, bo znowu był zakopany prawie po listwy. Ale zdjęć nie zrobiłem
Wyszedłem o 15, a wyjechałem 15:40
// edit: mnie się otwarło od razu OK, a w czasie gdy pisałem posta A2K zrobił rewolte w zdjęciach
Rafał A.(antek) - |2 Sty 2006|, 2006 23:50
w lodzi 50cm tez jest fajnie nie ma gdzie parkować
_Mu. - |3 Sty 2006|, 2006 00:31
W Zawszawie też nieźle.
Ale mam sposoba...
Jadę sobie wolno - wyszuszukując miejsca na półtora samochodu.
Potem cofam się, biorę rozpęd i wbijam.
Dwie, trzy poprawki i już siedzę na miejscu...
Mimo braku zimówek
Rafał A.(antek) - |3 Sty 2006|, 2006 00:38
tez tak zrobilem
problem w tym ze usiadlem podwoziem na zaspie, a koła w powietrzu (tzn w sniegu) i juz nie wyjechałem o własnych siłach.
_Mu. - |3 Sty 2006|, 2006 01:03
A ha ha ha - bo to trzeba sposobem.
Wbijasz się do połowy - tak, żeby tylne kółka miały kontakt z jezdnią i tyle razu szorujesz przód - tył, aż sobie wyszorujesz ładny tor jazdy, potem masz elegancki wyjazd. No, chyba, że pług od nowa zasypie.
Wtedy pozostaje tylko szufla, żeby rozkopać zewnętrzną bandę...
SirTrojan - |3 Sty 2006|, 2006 02:13
| _Mu. napisał/a: | | Zawszawie |
Rafał A.(antek) - |3 Sty 2006|, 2006 03:09
| _Mu. napisał/a: | | kontakt z jezdnią i tyle razu szorujesz przód - tył, aż sobie wyszorujesz ładny tor jazdy, |
no tak, a przy okazji obrywasz przedni zderzaki pare innych dupereli od dołu - słaby sposob, w sensie szkoda auta
buku - |3 Sty 2006|, 2006 08:23
Ja chyba nie wtym kraju zyje co inni.U Nas kajaki potrzebne bardziejniż samochody , prędkość jazdy 20 km/h a spod auta jak spod amfibii rozprysk na 4 metry w obu kierunkach.W odnisieniu do zasp....to takowych nie ma .
irek - |3 Sty 2006|, 2006 08:27
a ja już nie będę pisać co u mnie się dzieje bo szkoda słów tak to jest jak się mieszka na zadupiu, codziennie gimnastyka i odkopywanie aby wyjechać z garażu.
Chyba dzisiaj zamówię łańcuchy śniegowe i to kurde te od zakładania z zewnątrz koła bo już mnie powoli nerwica bierze.
Oli - |3 Sty 2006|, 2006 08:29
U nas też pada śnieg w postaci ciekłej. Cały czas pada - q rde deszcz. Co za zima. I na kiego mi te zimówki? Tak wiec Buku ja jestem z Twojego kraju
Kevin Xy - |3 Sty 2006|, 2006 08:46
zgadza sie _Mu- takowym sposobem to i ja parkuje
w sobote jak wyszedlem to nie wiedzialem ktore auto odsniezac- zasypane na maxa !! tylna rejestracja byla odkryta wiec upewnilem sie ze moje i fruu- 30 min czyszczenia
kuba - |3 Sty 2006|, 2006 09:10
A ja w sobotę miałem auto zasypane równo z szybami , 2 godziny machania żeby jakoś wyjechać, bo za autem jeszcze banda na 1,5metra . Zima pany....
Marcin - |3 Sty 2006|, 2006 09:12
a u mnie już jest jakieś 5 cm śniegu, i do tego na plusie.
swoja drogą 30 grudnia bylo ze 30cm
Pinio - |3 Sty 2006|, 2006 09:22
Kurcze umnie znowu poda od wczoraj,znowu nawalilo z 20cm temoerara kreci sie kole 0 st.drogi nie odsniezone,tak ze wszystko w normie polska zima.
Kevin Xy - |3 Sty 2006|, 2006 09:25
w wwie teraz to wszystko jedna wielka kaluza- plynie i plynie, dobrze ze nie zamarza
marcys - |3 Sty 2006|, 2006 09:35
W bielsku jak zwykle masakra, do tego dochodzą niewatpliwe atrakcje takie jak górki czyli wiekszość dróg pod górke albo z górki. zacząłem ruszac z trzeciego biegu bo nawet na drugim tył przy ruszaniu chciał wyprzedzać przód
PS. Sypie dalej...
kuba - |3 Sty 2006|, 2006 10:00
Nie no Marcyś, przecie to piekna pogoda nie?
marcys - |3 Sty 2006|, 2006 10:05
| kuba napisał/a: | | Nie no Marcyś, przecie to piekna pogoda nie? |
nie przecze ale 2.0 na zime bylo lepsze:(
irek - |3 Sty 2006|, 2006 10:10
Eeee tam jaka różnica na zimę czy 2.0 czy 2,9
Kevin Xy - |3 Sty 2006|, 2006 10:21
| irek napisał/a: | Eeee tam jaka różnica na zimę czy 2.0 czy 2,9 |
wiecej kolek na parkingu wychodzi przy 2.9
Adam_2000 - |3 Sty 2006|, 2006 10:22
| Kevin Xy napisał/a: | | wiecej kolek na parkingu wychodzi przy 2.9 |
Znaczy... więcej o 0.9 kółka ?
marcys - |3 Sty 2006|, 2006 10:28
o takie 0.9 kółka chodzi?
a serio slabszym silnikiem sie zima troche latwiej jedzi.
Marcin - |3 Sty 2006|, 2006 11:01
| marcys napisał/a: | | serio slabszym silnikiem sie zima troche latwiej jedzi. |
musisz noge sobie wyrobić, też miałem z początku problemy po przesiadce na 2.3, ale się przywyczaiłem
Rafał A.(antek) - |3 Sty 2006|, 2006 12:27
ty marcin masz program zimowy, nie narzekaj
NIema jak TCS na zime, se załozemoze jednak
Adam_2000 - |3 Sty 2006|, 2006 12:34
No tak... ale ten cały "program zimowy", to jednak bez TCS-u, o kant dupy rozbić !
Jak któreś kółko zacznie buksować, to automat i tak zmieni na 3-kę, a wtedy się dławi i znowu redukuje...
Najlepszym sposobem jest jednak ruszanie z zapiętej na sztyno 2-ki. Jak się auto rozpędzi, to można dać na D.
marcys - |3 Sty 2006|, 2006 13:23
| marcin napisał/a: | | musisz noge sobie wyrobić, też miałem z początku problemy po przesiadce na 2.3, ale się przywyczaiłem |
ha!tyle to sam wiem, pisalem tylko ze 2.0 mniej fikał:) ale: bardziej siedzial na tyle ze wzgledu na sprezyny. noi na przeplywomierzu walnalem wlasnej konstruckji TCS:) przykrecilem mu sprezyne i do 2000 obr/min byl nieco zmulony, na zime miodna sprawa
hmm zakopalem sie w piatek pare razy po progi i cieszylem sie z dwóch rzeczy:
1)braku ASB bo stałbym tam do niedzieli:)
2)zsychronizowanego wstecznego w MT75, cos pieknego!
a worek piachu musze wrzucic do bagaznika jako balast i prywatna posypke:)
Adam_2000 - |3 Sty 2006|, 2006 13:30
| marcys napisał/a: | | ... braku ASB bo stałbym tam do niedzieli:) |
A to niby dlaczego ?
Automatem łatwiej wyjeżdża się z zasp niż manualem
marcys - |3 Sty 2006|, 2006 14:10
| Adam_2000 napisał/a: | | Automatem łatwiej wyjeżdża się z zasp niż manualem |
ha! Adam wiedzialem ze sie odezwiesz:) coz polemizowałbym jak w kazdym temacie zresztą to zalezy od inwencji (i czasu) polemizujacego:) po prostu nie wiem jak ASB by przezyla tak szbkie zmiany biegów przod tyl.
Adam wez tez pod uwage ze mieszkasz w troche lagodniejszym terenie, ja mieszkam na poludniu i tu zima daje czadu, czasami trzeba tak pokombinowac ze ja sobie tego nie wyobrazam z ASB. A roznie w pozornie takich samych warunkach trzeba sie zachowac.
Marcin - |3 Sty 2006|, 2006 14:11
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | ty marcin masz program zimowy, nie narzekaj |
tia, ale szpery ani TCSu nie ma...
to co mam pozwala przygotować auto do jazdy, ale niekoniecznie jechać
| Adam_2000 napisał/a: | | Automatem łatwiej wyjeżdża się z zasp niż manualem |
a można prosić o jakieś szczegóły?
Adam_2000 - |3 Sty 2006|, 2006 14:42
| marcin napisał/a: | | a można prosić o jakieś szczegóły? |
No kurcze chętne, ale to jakiś filmik poglądowy musiałbym nakręcić
Ale tak w skrócie to mogę powiedzieć, że muszą pracować obie nogi - lewa na hamulcu, prawa na gazie
Kevin Xy - |3 Sty 2006|, 2006 14:45
| Adam_2000 napisał/a: | | Ale tak w skrócie to mogę powiedzieć, że muszą pracować obie nogi - lewa na hamulcu, prawa na gazie |
aaaaaaaa- tak to ja gume na asfalcie pale
marcys - |3 Sty 2006|, 2006 14:47
| Adam_2000 napisał/a: | | Ale tak w skrócie to mogę powiedzieć, że muszą pracować obie nogi - lewa na hamulcu, prawa na gazie |
ej no ale są jeszcze jakies plusy pozytywne? tak to ja nawet i na recznej robie, i jeszcze sobie dohamowywuje recznym bo przeciez przednich kół NIE zamierzam zwalniac?
megalith - |3 Sty 2006|, 2006 16:14
| marcin napisał/a: | | Automatem łatwiej wyjeżdża się z zasp niż manualem |
Po prostu wrzucasz D, wychodzisz i pchasz.
A ludzie robią
Adam_2000 - |3 Sty 2006|, 2006 17:19
No... ja też jeździłem ponad 20 lat manualami
Po prosto przez ostatnie 9-10 lat jeżdżąc automatem wypracowałem swoją technikę jazdy po śliskim a także w grząskim śniegu.
Trudno mi to opisać, ale operując lewą nogą na hamulcu, prawą na gazie, a prawą ręką odpowiednio zaciągając reczny, potrafię wyjechać z niezłych zasp
mmmk - |3 Sty 2006|, 2006 17:27
ciekawa teoria. szczegolnie reczny na tyl i naped na tyl musialbym to zobaczyc bo ciezko mi sobie to nawet wyobrazic ale fakt faktem,ze scorpio jezdzi sie nie najlatwiej w sniegu. jak wsiadam do mamy samochodu albo jeszcze lepiej vw transportera szwagra to to jedzie jakby snieg nie istnial
pozdrawiam
maciek
Rafał A.(antek) - |3 Sty 2006|, 2006 19:01
marudzicie. Dopoki nie powiesi sie tylnego mostu na sniegu ze kola w powietrzu to sie wyjedzie zawsze.
megalith - |3 Sty 2006|, 2006 19:13
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | Dopoki nie powiesi sie tylnego mostu na sniegu ze kola w powietrzu to sie wyjedzie zawsze |
Oooo, przedwczoraj tak zrobiłem
Matth - |3 Sty 2006|, 2006 19:13
ja tez tak sadze.. chociaz ostatnio zaparkowalem w tym gownie co plugi zgarniaja na pobocza i stalem polowa auta na zasniezonym i zagownionym chodznikua drugim kolem na ulicy w tej mazi i ciezko bylo wyjechac wiec zamiast meczyc sie 10min na ruchliwej ulicy wypchnalem autko i leciutko poszlo , ale uwazam ze RWD fajnie sie jezddzi po sniegu, a takiego hamowania silnikiem w FWD to nigdy nie bedzie po prostu uwielbima hamowac silnikiem na sniegu i lodzie auto zwalnia bardzo mocno i swietnie trzyma kierunek, a hamulce dopiero w koncowej fazie zeby sie zatrzymac calkiem uzywam, no a w FWD jak zapniesz przy 40km/h II to myszkuje mocno i efekt taki sam jak zwykle hamowanie a w RWD hamulce + silnik i auto zarzymuje sie pieknie ruszanie no coz delikatnie delikatnie i pojedzie wszedzie
marcys - |4 Sty 2006|, 2006 09:16
| megalith napisał/a: | | Po prostu wrzucasz D, wychodzisz i pchasz. |
kurcze w 2.0 na manualu tak mialem bosko wyjezdzal z kazdej zaspy a to bydle nawet jak wolnych obr. puszcze sprzeglo to momentalnie zrywa przyczepnosc. chyba ze go przyhamuje to wtedy a i owszem laskawca wyjedzie. za duzo tego pałera na zime.
kuba - |4 Sty 2006|, 2006 09:30
| Matth napisał/a: | | no a w FWD jak zapniesz przy 40km/h II to myszkuje mocno i efekt taki sam jak zwykle hamowanie |
Matth sory ale sie nie zgodzę, bardzo często zapinam 2 przy 60 czy nawet więcej (fajnie wtedy wyje silnik), ale żadnego myszkowania po drodze nie uświadczyłem
irek - |4 Sty 2006|, 2006 10:07
tylny napęd tylko czasami przeszkadza z wyjeżdzaniem z głebokiego śniegu lub bardzo kopnego, no ale jak są bardzo dobre zimówki to nawet sobie radzi
Pinio - |4 Sty 2006|, 2006 10:21
dobze jest miec dodatkowo pare kilo w bagarzniku,wtedy jest OK.ja ostatniom pomykalem na lancuchach,snig byl niedosc ze sypki to jeszcze go duzo bylo.
megalith - |4 Sty 2006|, 2006 10:22
| irek napisał/a: | | tylny napęd tylko czasami przeszkadza z wyjeżdzaniem z głebokiego śniegu |
No dokładnie wtedy gdy się tyłem powiesisz. Ale z drugiej strony to możesz się śmiało wbijać przodem w parking a tył zostawić na odśnieżonej ulicy i wyjazd piękny, a wszyscy FWD kombinują jak tu zaparkować
irek - |4 Sty 2006|, 2006 10:36
Wy se mówcie co chcecie ale i tak już zamówiłem łańcuchy Spaiderki trzeba będzie wyjechać minuta czasu koła uzbrojone i cheja do przodu
dario_c - |4 Sty 2006|, 2006 10:51
ja w tej zimie pierwszy raz kupilem NOWE zimówki - i to jest jedyny udany zakup przed zima pozostale moje doswiadczenia to
1. ruszanie na przelozeniu zimowym
2. wczasie jazdy skrzynia bez nadbiegu (O/D OFF) lepsze hamowanie silnikiem, a i tak pow. 80 nie jezdzimy po miescie i wlaczony TCS (przy wejsciu w zakret bez tcs, przy sniegu i tej mocy to samochód staje w poprzek)
3. jeszcze sie nie zakopalem, ale wczasie wyjazdu z zaspy wylaczony TCS, poprostu TCS wylacza naped i stoimy w miejscu. A tak do przodu do tylu do przodu i nie mocnych
i tymi sposobami w odróznieniu od zeszlorocznej zimy nie musze specjalnie zastanawiac sie czy jest snieg czy go nie ma
Matth - |4 Sty 2006|, 2006 11:32
Kuba to trez zalezy od auta.. mondeo ma bardzo dopracowany uklad jezdny i jest generlanie ciezkie, ale jak jezdzilem corsa to nawet na mokrej nawierzchni mocne hamowanie silnikiem (przyzwyczajenie ze scorpione) konczylo sie podsterownoscia w zakrecie kiedy scorpiak go zaciesnia jak sie hamuje silnikiem.. generalnie jakos nie przeadam za charakterystyka prowadzenia sie aut FWD, jeszcze chcialbym przejchac sie jakims quattro dla porownania, ale wtedy bym pewnie zachorowal na 4x4
Adam_2000 - |4 Sty 2006|, 2006 11:45
Ano właśnie... to jest przewaga tylniego napędu. Podczas hamowania silnikiem, zostaje dociążony przód, więc jest większa możliwość manewru, nawet w sytuacji, kiedy podczas takiego hamowania tylne koła stracą przyczepność
Przy napędzie na przód jedyne, co można zrobić w takiej sytuacji (utrata przyczepności osi napędowej i kierowanej !), to dodawać gazu, kręcić kierownikiem lewo-prawo i liczyć na to, że coś tam załapie
Struna - |4 Sty 2006|, 2006 11:46
Matth, do fwd się trzeba przyzwyczaic i sporo pocwiczyc to wtedy tez docenisz jego walory - gwarantuję Ci, że nie zrobuisz nigdy tego rwd co fwd no ale oczywiście odwrotnie też to działa ale w mniejszym stopniu.
A co do wrzucania jedynki i pchania to włąśnie brat tak w 2.4 V6 zrobił no i auto wyjechało z zaspy ale na nieszczęście wybrało wolność i zadzwoniło w słupek i sobie lampę rozbiło
fiebik - |4 Sty 2006|, 2006 21:01
Tylni napęd to nie pierwszyzna, ale za to pierwsza zima na ASB bez elektroniki i TCSa i muszę przyznać, że no problemos, poprostu bajka.
No... podstawa to nówki zimówki i pełen bak beni i pełen zbiornik gazu (jakieś 60 litrów gazu mi wchodzi) i omijam zdziwionych passatowców, mondeaczowców i innych - a już całkiem są w szoku jak zapinam linę w śniegu po kolana i wyciągam pacjentów nie mogących ruszyć z miejsca.
Generalnie Adam_2000 ma rację, bodaj z ASB łatwiej się jeździ niż z manualem i nie brak żadnych manewrów z hamulcami i ręcznym - dwójka zimówka super letka noga i odjazd.
Jason - |5 Sty 2006|, 2006 00:28
A tu gdzie obecnie przebywam nie ma nawet grama sniegu i pewnie jako jedyny Scorpiomaniak na forum dalej smigam na letnich . Natomiast moja stara Scorupka zakopalem sie nie raz w sniegu, ale przod, tyl kilka razy i zawsze wyjechala.
Pozdrawiam
Matth - |5 Sty 2006|, 2006 00:30
no to sie ceisz bo masz jeden wydatek mniej..
|
|