| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Opony bieznikowane??? Co sadzicie.
Majk - |25 Gru 2005|, 2005 22:59 Temat postu: Opony bieznikowane??? Co sadzicie. Potrzebuje na gwalt opony zimowe, bo wlasnie kupuje felgi do mojego cossiego 17''.
Zastanawiam sie czy ktos z was ma doswiadczenie z oponami bieznikowanymi i czy mozna im zaufac. Podjkreslam tez ze zamierzam kupic tylko zimowe bo wtedy i tak nie przekraczam 130km/h (na autostradzie oczywiscie). Znalazlem taki link.
http://www.gratka.pl/moto...010657b21402c7b
CO O TYM SADZICIE,
dzieki za wszystkie opinie.
Marcin - |25 Gru 2005|, 2005 23:02
| Majk napisał/a: | | CO O TYM SADZICIE, |
że temat nie nadaje się do FAQ, i ze nie pisze się bez powodu dużymi literami.
a co do dyskusji co o tym myślimy, było juz maglowane na forum, poszukaj dobrze
sobolaqe - |26 Gru 2005|, 2005 00:06
w skodziance 5 sezonow, w daci 3 sezony w scorpio leci 2 sezon zimowek bieznikowanych. we wszystkich bylem bardzo zadowolony, zadnych problemow, jezdzi sie super.
ot takie moje zdanie:)
mmmk - |26 Gru 2005|, 2005 02:51
tyle,ze nie wybaczaja (zazwyczaj) przekraczania dopuszczalnych predkosci. po takiej jezdzie nie sa juz okragle. takie mam doswiadczenia ale innej firmy byly.
pozdrawiam
maciek
Drmax - |26 Gru 2005|, 2005 11:11
już czwarty sezon jeżdżęna oponach PROFIL - zimowe.Nie narzekam. Chociaż piątego sezonu już nie doczekają. Co do prędkości - to jeżdziłem tak do 160 km/h i nic się z nimi nie działo. A i zimąnie ma sensu jeździ szybciej
sobolaqe - |26 Gru 2005|, 2005 12:53
tez mam oponki firmy Profil. autostrada juz jechalem kolo 150 tej zimy zeszlej pewnie podobnie i oponki OK.
mmmk - |26 Gru 2005|, 2005 14:25
no one maja wiekszy indeks. jak pisano w innym temacie to chyba 190km/h. moje tamte mialy do 160 no i tyl firmowe tez. licznikowo polecialy kilka km kolo 200 i przod bieznikowany sie odksztalcil. tak moze daloby sie jezdzic do teraz gdybym sie zalecen stosowal ale ja jednak wole firmowe.
pozdrawiam
maciek
monter - |26 Gru 2005|, 2005 21:36
Calkiem niedawno moj kolega zalozyl sobie do Cariny bieznikowane zimy. Wsio niby oki ale zaczal czuc bicie na kielni po przekroczeniu 100 km/h. Zaczely sie poszukiwania - tarcze, klocki, drazki itp... Wszsytko oki i w koncu padlo na opony a jak zaczal je ogladac zauwazyl jak powoli zaczyna brakowac bieznika. Po reklamacji (nieuwzglednionej) u wulkanizatora uslyszal smiech i odpowiedz zeby sobie dobrze poczytal ze bieznikowane opony maja vmax 80 km/h.
agnieszka - |26 Gru 2005|, 2005 21:42
mialam jezdzilam i nie narzekalam ...bicia nie bylo....jazda super..... hamowanko gorzej ale ogolnie ok....
Pinio - |27 Gru 2005|, 2005 04:55
mialem kiedys takowe zalozone w scierwie na przodzie,po jakims czasie trzabylo wyzucic je na tyl bo z przodu zabardzo mialy bicie i odczowalo sie na kierze.
sobolaqe - |27 Gru 2005|, 2005 08:41
hmmm zapewne firma firmie nie rowna. ja mam w sumie tylko doswiadczenie z firma Profil. jaki maja indeks predkosci to niewiem, ale widzialem tez letnie opony tej firmy to cos mi sie nie wydaje zeby vmax bylo 80 km/h, moze letnie maja inaczej.
poki co odpukac niemialem z zadnymi z tych opon problemow.
pewnie ze zawsze lepsze beda nowki firmowe, ale ich cena jest juz wieksza. ja zeszlej zimy jak mialem dylemat czy kupic bieznikowane nowki czy jedzic na letnich bo kasy na firmowe nie mialem, to nawet sie nie zastanawialem. komplet opon z przekladka mnie 400 zł kosztowal, bieznik spory(kolo 8 mm).
powiem tak, letnie mam jakies Debice(nawet niewiem co za model ale 3 sezon im leci). jak jest mokro to ja wole na tych zimowkach bieznikowanych jechac:) niema porownania trzymanie sie w zakretach i hamowanie na mokrym.
nooo to sie rozpisalem:)
Adam_2000 - |27 Gru 2005|, 2005 09:29
Ja też jeżdżę na PROFIL-ach.
Jak na razie to nie mogę powiedzieć o nich złego słowa
bOOmbeeL - |27 Gru 2005|, 2005 11:34
a nie lepiej kupic stalowki 15" lub jakies tanie alu 15" i do tego zimowki ?
po cholere 17" na zime ? sadomaso ?!
a bieznikowane to nadaja sie JEDYNIE do spalenia na zlocie lub do driftu conajwyzej!!!
zlom jakiego malo.
chcecie miec skasowane autka lub zycie wam nie mile - oszczedzajcie na oponach
PS. nie mowie tu o lataniu bokami na takich oponach ale nawet wyhamowac auta nie mozna przy malej predkosci na czyms takim. nie mowiac ze juz samo auto bokiem leci jak sie szybciej niz 20km/h pojedzie
sobolaqe - |27 Gru 2005|, 2005 14:55
widzisz, ty masz inne zdanie, kilku uzytkownikow na forum ma inne.
niewiem czy mozna wszystko do jednego worka wrzucac. mnie sie jezdzi na bieznikowanych super i poki co nie widze powodu do ich zmiany.
zreszta opisalem ich zachowanie powyzej,.
kuba - |27 Gru 2005|, 2005 15:13
Ja tam zimą śmigam na bierznikach i złego słowa nie powiem o nich. Lato to co innego, wieksze predkości itp, ale zimą mogą być
Darecki - |27 Gru 2005|, 2005 15:19
Ale latem niema tak dużych problemów z przyczepnością. Ale na wszystkim da sie jeździć ja zeszłą zimę przejeździłem na slikach (na wiosnę jak zmieniałem opony to się gość pokaleczył o wystające druty) autkiem o nazwie nubira (tylko że te autko ma napęd na przód) i nigdy sie nie zakopałem, a to jest różnica ja od 7 lat nie miałe auta z tylnym napędem i dopiero się przyzwyczajam
Rafał A.(antek) - |27 Gru 2005|, 2005 20:01
Ja swoje zdanie mam - wole dobre uzywane niez nowe bieznikowane. Co niniejszym popełniłem i mysle ze bede zadowolony
JODŁA - |27 Gru 2005|, 2005 20:21
Witam wszystkich.
Swego czasu używałem zimówek PROFIL w omesi A.Wjeżdżałem wszędzie i w błoto i w śnieg, na śliskim asfalcie też się sprawdzały.Taki błogostan trwał może dwa sezony w trzecim zaczęło bić - okazało się,że powstała spora bula na tylnym kole.Wymieniłem natychmiast wszystkie cztery ...na używki.
Uważam, że bieżniki nie są złe lecz sugerowałbym kompromis z przodu nówki lub używki z tyłu co kto chce
Balujcie w Sylwestra z rozsądkiem
Matth - |27 Gru 2005|, 2005 20:45
no niestety z bieznikowanymi oponkami to jest tak ze nigdy nie wiadomo na jakiej oponie jest nalewka zrobiona.. niby jest tamj akas segregacja ale kto wie co sie trafi.. ale generlanie to sa uzywki z nowym bieznikiem wiec jak uzywka byla dobra to i nalewka bedzie ok a jak uzywka miala bule to bedzie byla nalewka..
Struna - |28 Gru 2005|, 2005 15:09
ja kupowałem nalewki z gwarancją roczną - jeździłem na nich trzy sezony i to po 180 km/h nawet i bez najmniejszego problemu
Kevin Xy - |28 Gru 2005|, 2005 15:13
no mnie wlasnie te skrecily: http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=78477090 tylko chyba index za maly ??
Adam_2000 - |28 Gru 2005|, 2005 15:26
No i o to chodzi... jak na razie to jest 15:3 dla bieżnikowanych
Kevin Xy - |28 Gru 2005|, 2005 15:29
chyba wezme takie na lato bo jednak tanio chca a nie ma jak pelny bieznik
misio_23 - |28 Gru 2005|, 2005 17:57
... miałem letnie na przodzie w MK I - jazda była bez różnicy a przy hamowaniu czasem piszczały , żadne bicia nie występowały , podobno bieżnikowane są troszkę cięższe a jakość zależy chyba od firmy / moje były chyba " Globi " - albo coś takiego /
- miałem je tylko ze względów " ekonomicznych "
megalith - |28 Gru 2005|, 2005 19:17
Co się kurde temat pojawia to zawsze ta sama zagorzała dyskusja
Trzeba jakieś FAQ zrobić i sondę i wsio
Bierz bieżnikowane i tyle, albo sam jedź sobie nadlać, wtedy masz pewność jaką bazę masz.
No i mój głos do tematu: od 4 sezonów zimą jeżdżę na bieżnikowanych Profil ProSnow - i jeszcze żyję i jeżdżę
mmmk - |28 Gru 2005|, 2005 19:41
tylko ja na to patrze tak. zimowki jak sie nie szaleje to kupuje sie powiedzmy przy RWD co 4 lata a roznica pomiedzy firmowa a nalewka to kolo 100zl/szt czyli 100 na rok czyli 8.4 zl miesiecznie (nie sugerowalem sie reklama sieci avans rtv i agd ). dobre bieznikowane?? moze i maja przyczepnosc ale trzeba by je porownac z firmowa o takim samym biezniku bo duza czesc uzywek nadaje sie do spalenia na zlocie (ewentualnie). sprzedawanie zimowek z 3mm bieznika powinno byc karane ja innych uzywek nie widzialem tym roku a kazdy gada,ze maja 5 czy 6 (chyba mierza sume bieznika z gory i dolu opony). wiec czy warto kupowac nalewki?? ja uwazam,ze nie ale wszystko zalezy od szczescia. kiedys zalatwilem 3 opony zimowe uzywki w ciagu 2 tyg. skleic ich sie nie dalo. to pewnie byla kara za jezdzenie na skroty a nie drogami publicznymi. a w zasadzie roznica w cenie jest chyba jeszcze mniejsza bo ja placilem w zeszlym roku 100 zl za nalewke 14 cali a teraz patrze tylko na zimowe 15cali
pozdrawiam
maciek
monter - |28 Gru 2005|, 2005 22:15
Sluchajcie. Kupujac nowe opony czy to letnie czy zimowe roznych producentow odczuwa sie roznice w jezdzie i w przyczepnosci. Bieznikowanie to operacja wykonywana metoda garazowa a nie produkcyjna wiec tym bardziej moga pojawic sie duze roznice. Duzo wiecej jest czynnikow jakie maja na to wplyw: material jaki jest uzyty, w jakim stanie jest opona poddana bieznikowaniu, kto to robi - przyklada sie badz nie, trzezwy lub nietrzezny itp. Stad jeden z nas bedzie zadowolony a drugi nie.
Ja jednak jestem nadal zdania ze lepsze uzywane zimy niz bieznikowane. Jedna ostra zimpe Polderem tez przesmigalem na letnich slickach i to wcale wolno nie jezdzilem a przeciez tez RWD.
irek - |28 Gru 2005|, 2005 22:32
prosta sprawa jest tutaj - tu chodzi iwyłacznie o kasę, ja zawsze jeździłem na bieżnikowanych lub używkach i było super.
W tym roku mi odbiło i wywaliłem 2 tysiaki na nowe Dunlopy Winter Sport 3D - i teraz powiem tyle " o jezu ja ja mogłem jeździć na używkach"
Co do bieżnikowanych to firmy które bieżnikują to już nie są garazowe firmy tylko mają już bardzo dobrą technologię nalewania itd.
Także według mnie lepsze nowe bieżnikowane niż używka która niby ma 4 mm gumy
megalith - |28 Gru 2005|, 2005 22:34
Nooo, może mmmk ma rację, ale faktycznie jak ktoś zużywa 1/4 opony na sezon. Ale jak się dużo jeździ, to zakup oryginała odpada finansowo jak dla mnie przynajmniej, a tym bardziej używki (co, dwa razy na zimę mam opony zmieniać )
Poza tym cztery micheliny pilot stanowią równowartość mojego wozu, no bez jaj...
"Profile" mam nie pierwsze, i działają bez zarzut, a w sumie kupiłem na lato Dębice Navigatory, i cholery piszczą... ale przynajmniej się nie ścierają za szybko
Aneta - |28 Gru 2005|, 2005 23:02
A ja mam zamiar w piątek (chyba) założyć te bieżnikowane:
http://www.markgum.com.pl/pl/index.html
Po raz pierwszy w życiu założę zimowe opony, tylko dlatego, że chcę odnowić alusy, a jeździć muszę. Nie sądzę, żebym odczuła jakąś różnicę, a jeżdżę drogami na full zaśnieżonymi, ale zobaczymy. I jakby co, to drugi "nalewacz" będzie sprawdzony
A tu "nalewajkowa" ciekawostka:
http://www.opony-sportowe.pl/
irek - |28 Gru 2005|, 2005 23:08
mam właśnie w moim 2,9 tej firmy MARK-GUM i ... rewelacja a bieżnik zerżnięty z Continentala
Aneta - |28 Gru 2005|, 2005 23:12
No to zakładam Chłopaki chcą 100 za szt. z przekładką, a Profila dziś sprawdzałam w Poznaniu 125 + 10 przekładka. Na 2 miesiące w roku to wolę wydać 400 niż 540
sobolaqe - |29 Gru 2005|, 2005 00:01
no wlasnie, jak by sobie ktos poczytal o tym jak sie teraz robi bieznikowane opony to by na to inaczej patrzyl. dawniej byla maszynka i samemu sobie mozna bylo w garazu bieznik skrobac. poporstu na tej samej oponie poglebialo sie bieznik:)
teraz biora opone jakas bazowa, sprawdzaja ja czy cala, zdzieraja wierzchnia warstwe gumy(bok i bieznik) i nalewaja nowa warstwe gumy. mieszanki gum do tego sa kupowane z firm(np takie jak zajmuja sie produkcja mieszanek gumowych do opon sportowych) biezniki sa wytlaczane czesto wg wzoru markowych porducentow(poprostu kupuja sobie jakies tam prawa do uzywania bieznika jakiejs tam firmy i to robia).
wlasnie znajomy dzisiaj szukal opon i szczesliwy wrocil z uzywkami. i sie cieszy ze miecheliny ma:) kurna one z 4 mm bieznika maja, tyle co ja na letnich z przodu:) a zaplacil tyle co za nowe bieznikowane. moje maja po 2 sezonie napewno 8 mm bieznika i w kopnym sniegu ida jak marzenie.
tak ze ja radze dobrze rozeznac temat a potem sie wypowiadac. ogolnie widze ze sporo pochlebnych opini zebraly oponki firmy Profil. ja tez juz mam 3 komplet do 3 samochodu i zero problemow:)
co nie zmienia faktu ze letnich bieznikowanych, szczegolnie jak bym mial w trasy smigac pewnie bym nie kupil. wtedy juz bym zebral kase na nowe oponki. ale argumentu za i przeciw niemam, ot tak mi sie cos wymyslilo i poki co sie tego trzymam:)
Rafał A.(antek) - |29 Gru 2005|, 2005 03:35
Anetko - jak chesz to jutrem bedziesz mogła sie przekonac jak sie jeździ na zimowych słuze przykładem.
Ja powiem tylko tyle - nie wiem jak mozna jeździc na letnich oponach zimą.
sobolaqe - |29 Gru 2005|, 2005 08:00
eee no jak to jak;)
czytam sobie PMS w wolnej chwili i sa tam tacy ktorzy caly czas sie upieraja ze opony zimowe to wymysl marketingowcow;) i nie przegadasz im do rozsadku, nie i koniec. twierdza ze jak 20-30 lat temu wszyscy jezdzili caly czas na jednych oponach to nie trzeba zimowek teraz. i wogole ze dobra letnia to w zimie tez da sobie rade itd itp:)
Rafał A.(antek) - |29 Gru 2005|, 2005 10:44
tak wiem znam te teorie,
niestety niejest to prawda. sam sie przekonalem. JAko ze od kilku lat jeżdze zimą na zimowkach, nie pamietalem juz jak jest na letnich. W tym roku mialem okazje sie przekonac (spóźniony zakup opon) i morownanie dzien po dniu. Inna jazda, albo inaczej mowiac normalna jazda a nie toczenie sie.
mmmk - |29 Gru 2005|, 2005 11:05
ja tam jezdze teraz w porcie na letnich i jest tragicznie. ja tez sobie tego nie wyobrazam ale jakos dawno dawno temu te samochody jezdzily. albo kierowcy byli lepsi
pozdrawiam
maciek
Rafał A.(antek) - |29 Gru 2005|, 2005 11:34
wolniej sie jeździło i byly problemy z jeżdzeniam tylko nikt tego nie pamieta
Aneta - |29 Gru 2005|, 2005 12:34
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | nie wiem jak mozna jeździc na letnich oponach zimą | Letnich/wielosezonowych.... normalnie, 15 lat temu o oponie zimowej nikt nie słyszał i wszyscy jeździli, ja też. Skoro mogłam jako zielony kierowca jeździć, to mogę i z 15-sto letnim doświadczeniem. Że nie wspomnę o kierowcach z duuuużo większym stażem. Poza tym jak widzę wariatów pędzących na śniegu tylko dlatego, że mają opony zimowe, a za kilkanaście minut spotykam ich leżących w rowie to nie ukrywam, ale odrobina satysfakcji we mnie rozbrzmiewa
Adam_2000 - |29 Gru 2005|, 2005 12:38
| Aneta napisał/a: | | Poza tym jak widzę wariatów pędzących na śniegu tylko dlatego, że mają opony zimowe... |
To pewnie do mnie ta żaluzja
marcys - |29 Gru 2005|, 2005 12:48
fakt jest taki ze odkad opony zimowe sa uzywane na masową skale to wszyscy posiadacze takich opon jezdza jak popieprzeni. kiedys krolowaly opony d124 ktore byly wielosezonowe!! i wcale nie byly takie zle zimą. A takich rejonach jak np. Wielkopolskie, pomorskie itp po jaką cholere zimowki? dobre opony wielosezonowe zalatwia znakomicie sprawe. poniewaz:
1 jeden pies na lodzie czy zimowka czy letnia
2 na mokrym letnia rownie dobra.
3 na suchym letnie duzo lepsza.
i nie zrozumcie mnie zle ja jezdze na zimowkach ale ja w gorach mieszkam i tutaj nie ma zycia bez zimowek.
Aneta - |29 Gru 2005|, 2005 12:51
| Adam_2000 napisał/a: | | To pewnie do mnie ta żaluzja | Możesz się nie czepiać? Ciebie nie widzę z odległości 230 km, bo pewnie się żaluzjami zasłaniasz
kuba - |29 Gru 2005|, 2005 13:08
| Aneta napisał/a: | Poza tym jak widzę wariatów pędzących na śniegu tylko dlatego, że mają opony zimowe, a za kilkanaście minut spotykam ich leżących w rowie to nie ukrywam, ale odrobina satysfakcji we mnie rozbrzmiewa Mr. Green
|
To tak jak ja
Rafał A.(antek) - |29 Gru 2005|, 2005 13:57
no ale miedzy opona letnia a wielosezonowa jest pewna roznica. I np opona wielosezonowa dębicy tzw Nawigator to jest opona M+S czyli błotno sniegowa, czyli jak by zimowa.
Aneta - |29 Gru 2005|, 2005 14:14
Nie wiem jak z Dębicą, ja jeżdżę na Bridgestone Potenza, czort wie czy toto letnie czy wielosezonowe. Jutro wieczorem zobaczę czy jest jakaś różnica, oprócz mniejszego oporu, bo zimówki będą węższe.
|
|