Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Mały problem z policją

TCQ - |15 Gru 2005|, 2005 11:03
Temat postu: Mały problem z policją
Mam taki problem, w niedziele miałem stłuczkę 100% nie z mojej winy, ale policjant stwierdził że to moja wina i sprawa poszybowała do sądu. Może mnie ktoś pokierować jak załatwia się takie sprawy??
marcys - |15 Gru 2005|, 2005 11:04

napisz cos wiecej o stluczce. A teraz to mozesz czekac jedynie na wezwanie.
irek - |15 Gru 2005|, 2005 11:18

ożesz w mordę nie dobrze, oczywiście nie podisałeś zgody na winę ???
miałeś świadków ??

będzie ciężko :(

Matth - |15 Gru 2005|, 2005 11:20

zapodaj dokladna histryjka zdarzenia to moze cos sie wykombinuje.. ale jak policjant chcial zrobic Twoja wine to nei zdziwie sie jak niezawistny i bezstronny wysoki sad stwierdzi ze przeciez policja wie lepiej :evil:
marcys - |15 Gru 2005|, 2005 11:21

skoro ma sad to raczej pewne ze nie podpisał.
TCQ - |15 Gru 2005|, 2005 11:33

Daje szkic rysunku, troche nie dokładnie ale jakość wyszło :D Policjant gdy powiedziałem byśmy jeszcze raz przeanalizowali sytuacje powiedział że mu się nie chce, poza tym był sam jeden, a powinno być dwóch. Mam świadka i są zdjęcia gdzie leżały plastiki z mojego fartucha przedniego po uderzeniu 8m za przejściem. Kiedy próbowałem mu coś wytlumaczyć powiedział " dobra przestań sapać już" !! Policjant był w wieku koło 24-25lat

[ Dodano: 2005-12-15, 11:35 ]
Winy nie podpisałem

marcus - |15 Gru 2005|, 2005 11:51

Zgodnie z rysunkiem passata trafiłeś w bok, czyli ewidentnie gość zajechał ci drogę- jego wina, jeśli nie podpisałeś winy to z udowodnieniem, o ile masz zdjęcia i świiadków, nie powinno być problemu. Jeśli trafiłeś go w tył to już może być gorzej.
A propos, w prawo skręcałeś oczywiście z migaczem?
Może w sądzie warto ew. napomknąc o zachowaniu pana mundurowego, raczej nie był obiektywny i bezstronny...

TCQ - |15 Gru 2005|, 2005 11:57

Na Pana mundurowego będzie osobna skarga, uderzyłem go błotnikiem tylne drzwi i przejechał tak przez reszte jego auta, ponieważ ja zahamowałem a on się otarł jeszcze, na moje nie szczęście zjechałęm samochodem na bok i jedyne dowody jakie mam to kawałki plastiku w miejscu wypadku. Gość twierdził że wskoczył na środkowy pas przed przejściem, a jak zapytałem co robią plastiki 8m za przejściem to policjant stwierdził że mogły się przesunąć ??!! Cały czas słuchał tylko tego co gadał ten gość wogule mnie nie słuchał.
kuba - |15 Gru 2005|, 2005 12:07

Może byc i tak że "pilicjant" byl dobrym znajomym drugiego uczestnika stłuczki.
marcus - |15 Gru 2005|, 2005 12:08

Jeśli schemat jest narysowany prawidlowwo, to gość nie ma prawa zmienić pas ruchu na skrzyżowaniu, a tym bardziej na przejściu!! o ile się na tym znam to ewidentnie złamałby wtedy przepisy ruchu drogowego. Pas może zmienić dopiero za przejściem. Inna sprawa, że gdyby to zrobił to wjechałbyś mu raczej w dupę. Moim zdaniem sprawa jest jasna- zajechał Ci drogę.
Pershing - |15 Gru 2005|, 2005 12:09

Ale wez to wytlumacz takiemu hujowi z drogowki :evil:
TCQ - |15 Gru 2005|, 2005 12:15

Mam nadzieje ze w sadzie bedzie lepiej, sytuacja była dokładnie taka, jak pytałem na jakiej podstawie stwierdził że to moja wina odpowiedział: "Kierowca który jechał z prawego Pasa może jechać sobie na który pas chce" Ja odpowiedziałem: proszę mi pokazać przepis w kodeksie drogowym mówiący o tym że kierowca który jechał z prawego Pasa może jechać sobie na który pas chce i może mieć innych w dupie" poza tym uderzenie było za skrzyżowaniem, czyli gość można powiedzieć że zmieniał Pas. Policjant odpowiedział że nie ma kodeksu przy sobie i że tamten Pan powiedział że nie zmieniał pasa ruchu ??!! Zapytałem go czy będzie Pan się słuchał tego gościa czy patrzył na fakty??!! Nastąpiła cisza
Rafał A.(antek) - |15 Gru 2005|, 2005 12:15

udezenie w bok to zawsze jest zajechanie drogi, nie ma innej mozliwosci chyba ze to ty zmienials pas
TCQ - |15 Gru 2005|, 2005 12:17

Ja wjechałem ze środkowego na środkowy i nie zmieniałem go ani na chwile
Rafał A.(antek) - |15 Gru 2005|, 2005 12:21

to nawet nie ma co dyskutowac, jeszcze jak sa swiadkowie
a co mowi ten 2 koles???

marcys - |15 Gru 2005|, 2005 12:40

cos to grubymi nicmi szyte...jrvhales caly czas swoim pasema sa dwa do skrecania w prawo...przekret jakis dobrze ze sie nie podpisales pod niczym.
Matth - |15 Gru 2005|, 2005 14:29

no ja zycze powodzenia :!: :!: daj znac jak sie sprawa rozwinie
mmmk - |15 Gru 2005|, 2005 14:37

podobna sprawe mial Albert GDY ze sierra. ale nie wiem jak to sie skonczylo. ale skora poluje na scorpio 2.9 12V rok 93-94 z reczna skrzynia biegow to chyba dostal kase z odszkodowania. uderz do niego na PW albo jakos podobnie moze ci cos pomoze czy doradzi. tylko u niego ciagnelo sie kilka miesiecy no i byla szkoda calkowita.
pozdrawiam
maciek

TCQ - |15 Gru 2005|, 2005 15:30

Ze on przed przejściem dla pierwszych zmienił pas na środkowy i policjant jego słuchał i nie interesowało go gdzie ja w tym momęcie byłem i jak mogło dojść do kolizji 8m za przejściem gdzie znajdowały się moje plastiki, tzn stwierdził że mogły się przesunąć !!??

[ Dodano: 2005-12-15, 15:30 ]
Dla mnie to jedna wielka parodia

Matth - |15 Gru 2005|, 2005 15:31

no niby ten z prawej ma pierwszenstwo ale z drugiej strony pierwszenstwo ma ten co jedzie swoim pasem i ten co chce na niego wjechac musi poprzepuszczac i dopiero wjechac :/
TCQ - |15 Gru 2005|, 2005 15:40

Może i coś w tym by było tylko on powinien wjechać na ten pas przed przejściem, a za przejściem to było już zmienianie pasa.
monter - |15 Gru 2005|, 2005 22:05

Ja rowniez zycze powodzenia. Jednak podobnie jak juz to opisal Speedo uwazam ze sprawa jest nie do konca oczywista niestety. Jak sie nie myle jakos okolo 3 lata temu wprowadzony zostal jakis taki kretynski przepis odnosnie ustepowania pierwszenstwa pojazdom zmieniajacym pas na drogach wielopasmowych. Jakos jest tak ze pierwszenstwo ma ten ktory jest bardziej z przodu - bez wzgledu na to czy koles smiga z lewego na prawy czy odwrotnie. Przepis oczywiscie jest jak wiele innych bez sensu. (moze juz go usuneli - nie wiem bo nie czytam kodeksu). W takiej sytuacji powinienes mu ustapic pierwszenstwa a uderzenie w tylne drzwi jest juz jakby po bandzie bo to prawie koniec samochodu wiec zawsze Ci powiedza ze widziales ze koles chce skrecac wiec nalezalo mu ustapic.
Ja jednak uwazam (po Twoim opisie i miejscu uderzenia) ze po prostu znalazles sie u kolesia z paska w martwym punkcie jego lusterka i po prostu byl pewien ze pas jest pusty).
Policjanto nie musi byc dwoch - to nie jest argument niestety. Od jakiegos juz czasu drogowcy jezdza w pojedynke z uwagi na brak kasy na dodatkowe etaty.

Dla wyjasnienia. Nie jestem i nigdy nie bylem policjantem choc takie mam zdjecie w avatarze.

Adam_2000 - |15 Gru 2005|, 2005 22:13

monter napisał/a:
Jak sie nie myle jakos okolo 3 lata temu wprowadzony zostal jakis taki kretynski przepis odnosnie ustepowania pierwszenstwa pojazdom zmieniajacym pas na drogach wielopasmowych. Jakos jest tak ze pierwszenstwo ma ten ktory jest bardziej z przodu - bez wzgledu na to czy koles smiga z lewego na prawy czy odwrotnie.

To nie jest tak !
Jadąc swoim pasem, zawsze mam pierwszeństwo przed pojazdem, który chce wjechać na ten pas ! to on musi zachować szczególną ostrożność i poczekać, aż będzie wolny !
Natomiast w przypadku jednoczesnego zamiaru zmiany pasa przez auta jadące po pasach sąsiednich, pierwszeństo ma ten z prawej !

DareG - |15 Gru 2005|, 2005 22:31

niestety nie mam dla Ciebie dobrych wieści
Cytat:
Jeśli schemat jest narysowany prawidlowo, to gość nie ma prawa zmienić pas ruchu na skrzyżowaniu, a tym bardziej na przejściu!! o ile się na tym znam to ewidentnie złamałby wtedy przepisy ruchu drogowego.

nie ma prawa zmieniać na skrzyżowaniu pod warunkiem ze są pasy wydzielone do skrętu
skręcający (w prawo lub w lewo) może zakończyć manewr na dowolnym pasie chyba że są wydzielone pasy do skręcania (takie łuki łączące pasy przez skrzyżowanie) ponieważ passat był z prawej i z przodu miał pierwszeństwo


miałem podobne zdarzenie tylko ja byłem właśnie tym "passatem" i kolo przegrał
był przed tobą przede wszystkim i był z prawej
istnieje interpretacja w takim przypadku (na podstawie kodeksu drogowego) ze "wjechałeś na zajęty pas ruchu" ponieważ właśnie wjeżdżałeś )opuszczając skrzyżowanie wjeżdżasz na pas ruchu
passat był przed tobą w związku z tym wjechałeś na zajęty przez niego pas
bo to Ty jego uderzyłeś
gdyby to on uderzył w ciebie ( w twoje drzwi lewym błotnikiem zdeżakiem) miałbyś racje
wjechałby na (Twój) zajęty pas
właśnie dlatego staram się jeździć prawym pasem żeby uniknąć takowych sytuacji

PS skarga na polucjanta nic Ci nie da
amożesz sobie narobić problemów w postaci ciągłych kontroli i mandatów

mmmk - |15 Gru 2005|, 2005 22:41

a wlasnie jakie sa straty?? bo tego jakos nie doczytalem...
pozdrawiam
maciek

megalith - |15 Gru 2005|, 2005 22:43

Muszę Cię zmartwić TCQ, ale jeśli w sprawie będzie zeznawał policjant, i jeśli nie zmieni swojej wersji, to raczej sąd da wiarę jemu niż tobie. I od razu mówię - guzik że masz świadków - facet też przyniesie swoich, plus ma tego pałę który "najlepiej wie jak było". W dodatku masz 20 lat - jesteś dla wymiaru sprawiedliwości kie.rowcą podwyższonego ryzyka, którego trzeba ud.upić żeby nie sądził że jest mastą kierownicy :( I pamiętaj, że Twoja sprawa nie jest wyjątkowa żeby kogoś zainteresowała - Ci ludzie mają tego na pęczki co dzień. To cenna uwaga przy kontaktach z policją/sądami/ubezpieczalnią. Nie zniechęcaj się murem nieprzychylności.

To jest wynik rozmów ze znajomymy copami...

Jedyne co Cię ratuje to że facet zacznie się motać i sam się gdzieś podkopie. Ewentualnie znajdź pożądny dowód - zdjęcia co sam robiłeś - g...o warte. Jakby drogówka zrobiła co innego. Zainteresuj się, czy w okolicy nie ma jakichś kamer (monitoring, straż miejska, prywatne sklepy/banki). Nagranie z tegiego źródła i jesteś w domciu.

No i mimo wszystko powodzenia - przyda Ci się :)

__Robert__ - |15 Gru 2005|, 2005 22:44

No to nieźle chłopaka pocieszyłeś, ale masz racje.
Pozdrawiam

Matth - |15 Gru 2005|, 2005 22:46

to dopiero pocieszenie bylo.. heh, no ale jestesmy z Toba TCQ
megalith - |15 Gru 2005|, 2005 22:50

No przecież napisałem, że będę martwić a nie pocieszać :?

Tyle się na razie dowiedziałem - właśnie gadam jeszcze z kumplem na gg, może coś wymyśli.

Albert GDY - |15 Gru 2005|, 2005 23:23

Siema
Tak jak mmmk napisał mam podobna sytuacje :(
kolo wyjezdzajac z przystanku zkm przecioł 2 pasy i wykonywał manewr zawracania takim niefartem ze nie widział mnie ( martwy punkt ) i wpakował mi sie prosto przed maske :(
oczywiscie do winy sie nie przyznał i sprawa poszła do grodzkiego :( (dalej czekam od 30 lipca , kasa juz czeka w ubezpieczalni-ale brak wyniku w grodzkim brak kasy)
szkic poglądowy (troche niedokładny przystanek sie ciagnie troche dalej , ulica z 2 pasów w jednym kierunku robi sie po jednym w obie strony)



na policji jak dostałem wezwanie to pani inspektor dała mi do podpisania, ze to moja wina ponieważ kogos tam wyprzedzałem(??) i uderzyłem poloneza co wykonywał manewr zawracania zgodnie z przepisami ( tylko w takim przypadku dostał by strzał w dupe, lub bym sie o niego otarł cała długoscia a nie centralnie trafiłem go w srodek)
aha i ciekawostka ze strony pana policjanta ( ABS zatrzymuje samochód w ciagu 5 metrów)

na dzien dzisiejszy dalej czekam na sprawe w grodzkim :(
zycze tobie powodzenia (obys to wygrał ) bo ja juz nie wiem jak bedzie ze mna ale nie popuszcze :)


pozdrawiam

TCQ - |16 Gru 2005|, 2005 01:12

Mondeo uszkodzony zderzak błotnik i fartuch, ale naszczęścnie nie groźnie. Policjant też robł zdjęcia i mierzył odległość położenia moich plastików od przejścia dla pieszych do tego na koniec przyjechało jeszcze dwóch jego rówieśników ( też z policji oczyswiście ) i zaczołem z nimi wszystkimi gadać to wyszło tak że jeśli jest tak jak ja mówie to mam rację, ale policjant zakończył " Wyjaśnicie sobie w sądzie " mówił to zwątpionym głosem, już chyba sam nie wiedział. A ta sytuacja wiem na 100% że jest po mojej stronie znałem już takie przypadki na tym skrzyżowaniu to notoryczne.

[ Dodano: 2005-12-16, 01:15 ]
Dziękuje wszystkim za poparcie i czekam na kolejne obiektywne opinie z waszej strony te złe i dobre. Mam jeszcze pytanko jak się załatwia takie sprawy?? Mam brać rzeczoznawcę by ocenił tą sytuację i podreptać do grodzkiego? Czy czekać na jakieś pismo z sądu??

Wieloryb - |16 Gru 2005|, 2005 01:33

Siemka
Wg mnie rzecoznawca by sie przydał, zawsze określi straty i koszty naprawy (jak się trafi na jakiegoś dziadygę to można nawet podkręcić z cenami niektórych części) a to może się przydać w przypadku gdy jednak uda ci się wygrać tą sprawę.

TCQ - |16 Gru 2005|, 2005 01:40

Samochód już był oglądany, wezwałem rzeczoznawce z jego firmy tak nas pokierował mundurowy, myślę o takim co oceni sytuację, po czyjej stronie jest wina.
Struna - |16 Gru 2005|, 2005 11:53

nie jest tak ,ze po skręcie w prawo można zająć dowolny pas ruchu - po skręcie w lewo owszem - ale jak w prawo to na swój pas. Jeżeli świadkiem nie jest członek Twojej rodziny to jest lepiej - żony pewnie nie masz więc to wykluczam - ale gdyby jednak świadkiem była Twoja żona to w zasadzie nie masz świadka bo żona z racji statusu jest świadkiem nieobiektywnym
Matth - |16 Gru 2005|, 2005 11:57

Struna napisał/a:
żona z racji statusu jest świadkiem nieobiektywnym


8) 8) 8) 8)

Struna - |16 Gru 2005|, 2005 11:59

takie fakty.
Pershing - |16 Gru 2005|, 2005 14:13

Jednym slowem zarobiles na remont poldolota 8)
Matth - |16 Gru 2005|, 2005 14:15

a moze nastapila przesiadka na scorpiona 8)
Pershing - |16 Gru 2005|, 2005 14:24

Ja teraz poluje zeby mnie ktos w dupe trzasnal albo przy zmianie pasa w bok
Matth - |16 Gru 2005|, 2005 14:26

scorpiona chcesz obic :evil: no wiesz...
Pershing - |16 Gru 2005|, 2005 14:32

Chce zarobic no wiesz.... mam znajomego ktory z tego zyje 8)
TCQ - |16 Gru 2005|, 2005 15:05

Świadkiem jest moja dziewczyna, mieszka 40km odemnie więc to chyba dobrze ?

Cytat:
Chce zarobic no wiesz.... mam znajomego ktory z tego zyje

Też mam takich znajomych i na tym skrzyżowaniu co w tej chwili ja miałem to oni dużą kase robią i dlatego wiem na 100% że to nie moja wina była.

Struna - |16 Gru 2005|, 2005 17:23

Speedo, jak równorzędne to co innego ale jak wjeżdżasz na skrzyżowanie tak jak narysował TCQ to masz jechać swoim pasem a nie sobie bonanzę odwalać
Matth - |16 Gru 2005|, 2005 17:27

zgadza sie Struna mnie tak uczyli, ze jak sa pasy wyrysowane i z 2 na 2 sie zjerzdza to zawsze na swoim sie trzeba trzymac.. jak sie z jednego w dwa jedzie to mozna zajac dowolny ale jak gosc to robil za pasami to znaczy ze po prostu zmienial pas i wrypal sie w TCQ.. pewenie mial go w martwym polu ja tez o maly wlos kiedys nie skosilbym tak jakiegos hopla vectra a jakie scoras ma lusterka a jakie passat nie ma co porownywac.. ale wina goscie na moja glowe i to co pamietam z niedawano wyuczonego ;) kodeksu
monter - |16 Gru 2005|, 2005 22:18

Nie wzywaj na razie zadnego rzeczoznawcy. Idz na sprawe z partyzanta i twardo trzymaj sie swojej wersji ze jestes poszkodowany.
Jak przegrasz to masz 7 dni na odwolanie. Wtedy wezmiesz sobie bieglego-papuge i rzeczoznawce. Po cholere na razie pakowac sie w koszta.
Przerabiam podobny temat tylko w innej sprawie. PKO chce ode mnie 240.000 zl - tak to nie pomylka - mam papuge (na szczescie za free) i moja mamuska pracuje w sadzie wiec mniej wiecej wiem jak to sie powinno odbywac.
A tekst moledego policjanta pod tytulem "Wyjasnicie sobie w sadzie" jest jednoznaczny z: "Ku.r.wa nie wiem kto ma racje i co z tym zrobic. Lepiej niech ida do sadu zeby nie bylo na mnie ze cos sp.ierd.ole".

fiebik - |17 Gru 2005|, 2005 13:59

I tu monter ma rację, ale radzę wykuj paragrafy dotyczące tej sytuacji.
monter - |17 Gru 2005|, 2005 23:14

Taaaak dokladnie. Czekajac na sprawe przeanalizuj dokladnie kodeks drogowy. Zdecydowanie rewelacyjnie bedzie jak zaczniesz sypac przepisami na sprawie.
Ja w mojej sprawie spotkalem sie z radca prawnym PKO. Koles byl twardy dopoki nie zaczalem mu cytowac kodeksu cywilnego. Facet w wieku 50+ zaczal sie jakac i gubic w rozmowie. Ja wtedy centralnie zabytalem kolesia czemu sie jak i mota ?? Gosc sie wqrwil i stwierdzil ze nia mamy o czym romawiac :) Wyczerpaly sie mu argumety niestety bo zauwazyl ze ja jestem qmaty :)

TCQ - |17 Gru 2005|, 2005 23:32

Dzięki Wam chłopaki za pomoc, jak coś się wydarzy to dam znać co i jak :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group