| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - Zakrycie chłodnicy na zimę...
Dedmike - |13 Gru 2005|, 2005 09:06 Temat postu: Zakrycie chłodnicy na zimę... witka...
jak w temacie...zakrywał ktoś na zimę, żeny temperatura rosła szybciej?? stosuje się coś takowego w nowych samochodach czy to moze tylko skutkowało we fiatach 125p?? jeżdżąc do 2500 RPM cieżko zagrzać samochód...i tak sobie pomyślalem...co wy na to??
pozdrawiam
Dedmike
Adam_2000 - |13 Gru 2005|, 2005 09:10
Absolutnie nie zakrywać ! ... no chyba, ze masz uwalony termostat
kuba - |13 Gru 2005|, 2005 09:25
NIE, NIE i jeszcze raz NIE - no chyba że masz kasiure na głowicę
rpio - |13 Gru 2005|, 2005 09:26
Zakrywać, szczególnie na krótkich odcinkach.
Księgowy - |13 Gru 2005|, 2005 09:34
Chyba tylko w Scenicach
Jak jest sprawny to się nagrzewa bez problemu.
Adam_2000 - |13 Gru 2005|, 2005 09:41
| rpio napisał/a: | | Zakrywać, szczególnie na krótkich odcinkach. |
To akurat nie najmniejszego sensu, na krótkich odcinkach termostat się nie otwiera, więc nie ma schładzania płynu w chłodnicy
wegus - |13 Gru 2005|, 2005 10:02
od czasu pozbycia sie PF 125 P / pierwszy woz/ nie zakrywam
tez jezdze na krotkich odcinach a cieplo zaczuna leciec po 2-3 km
dobra metoda to nieuzywanie cieplego nawiewu przez pierwsze 3 km tylko zimny na szybe, w ten sposob plyn nie oddaje ciepla przez nagrzewnice od razu tylko dopiero jak juz osiagnie jako taka temperature
Rafał A.(antek) - |13 Gru 2005|, 2005 10:08
przy sprawnym termostacie nie ma to sensu i logicznego wytlumaczenia
sobolaqe - |13 Gru 2005|, 2005 10:57
| Speedo napisał/a: | | rpio napisał/a: | | Zakrywać, szczególnie na krótkich odcinkach. |
za takie porady dziekujemy
niech kazy sam se przemysli jaki jest sens: termostat otwiera duzy obieg na chlodnice dopiero przy 88 stopniach, wczesniej jest ona zimna, czyli wlasnie na krotkich odcinkach, to po co ja zakrywac? chyba po to zeby sie nie zakurzyla |
ja bym sie zakurzeniem nie przejmowal, zima jest, jakies bloto moze naleciec i utrudnic przeplyw powietrza przez chlodnice powodow moga byc miliony
a glownym powodem to jest chyba chec wymiany uszczelki pod glowica, ewentualnie jak wskazowka temperatury zachaczy o czerwone to bedzie darl tekture na ulicy
sierars1 - |13 Gru 2005|, 2005 12:08
W swoim zakryłem połowe chłodnicy że względu na brak termostatu ale na trasie to i tak nie pomaga bo wskaznik spada prawie na zerko.
Dedmike - |13 Gru 2005|, 2005 13:12
wnioskuje po waszych pościdłach, że mam uwalony termostat...hmmm...po 2 - 3 km leci już ciepłe powietrze...ale wskazówka nie staje w połowie...jeżdząc do 2500 RPM...w zasadzie wogóle nie staje w połowie...no chyba że dam mu po garach...wtedy jak najbardziej...to co kupić termostat??
pozdrawiam
Dedmike
sobolaqe - |13 Gru 2005|, 2005 13:21
ja bym kupil, wydasz z 40-50 zł i masz pewnosc ze jest OK
u mnie zeszlej zimy tez tak bylo ze wskazowka dochodzila do 1/4 skali. po zmianie termostatu idealnie do polowy.
Kevin Xy - |13 Gru 2005|, 2005 13:24
potwierdzam przedpiszce- po wymianie termostatu wszystko jet jak nalezy
wegus - |13 Gru 2005|, 2005 13:44
w DOHC 8 V sierra/scorpio nigdy wskazowka nie idzie na poŁowe, normalne wskazanie to 1/3 pola, a u Ciebie wedrowaŁa wyzej, np latem ?
Dedmike - |13 Gru 2005|, 2005 13:52
tak...do połowy...nawet czasem w zimę idzie do połowy jak stoję w korkach...jak to do 1/3?? przecież to niedogrzany silnik chyba??
pozdrawiam
Dedmike
Adam_2000 - |13 Gru 2005|, 2005 13:53
| wegus napisał/a: | | w DOHC 8 V sierra/scorpio nigdy wskazowka nie idzie na poŁowe, normalne wskazanie to 1/3 pola, a u Ciebie wedrowaŁa wyzej, np latem ? |
No co Ty, i w Sierrze i w Scorpio ustawia sie prawie dokładnie w poziomie
wegus - |13 Gru 2005|, 2005 13:55
| Adam_2000 napisał/a: | | No co Ty, i w Sierrze i w Scorpio ustawia sie prawie dokładnie w poziomie |
e tam, to chyba w rzadkich przypadkach
kiedys mocno waŁkowaem ten temat i wyszŁo na to , ze 1/3 to normalka
Zysio - |13 Gru 2005|, 2005 14:21
no u mnie np jest bliżej poziomu niż jednej trzeciej i się jakoś nie martwię Latem bynajmniej wyżej nie wędruje
Księgowy - |13 Gru 2005|, 2005 14:57
Wskazówka dokładnie w połowie (poziomo) po jakiś 2-3 km (zimą)
wegus - |13 Gru 2005|, 2005 15:04
ja mialem troche powyzej polowy po jezdzie 180 km\h
rpio - |13 Gru 2005|, 2005 15:12
Polecam próbę z zakrytą chłodnicą i bez
Oczywiście nie chodzi tu o chłodnicę a o zablokowanie wlotu zimnego powietrza na silnik.
Zysio - |13 Gru 2005|, 2005 15:57
Ford różne rzeczy wymyślał więc wydaje mi się że jeśliby była potrzeba zakrywania chłodnicy to jakieś cholerstwo do tego służące byłoby zamontowane w okolicach chłodnicy. Ale widac nie ma takowej konieczności
VIK - |13 Gru 2005|, 2005 17:23
| wegus napisał/a: | | w DOHC 8 V sierra/scorpio nigdy wskazowka nie idzie na poŁowe, normalne wskazanie to 1/3 pola, a u Ciebie wedrowaŁa wyzej, np latem ? |
jak nie jak tak, nawet zimą przekracza połowę jak wszystko OK z termostatem, no a jazda do 2500 obr ogólnie sama z siebie jest szkodliwa, o głowicę bym się nie ,martwił, bardziej o przeciążenia w układzie korbowo-tłokowym i niedosmarowaniu górnych partii silnika.
Bauer1000 - |13 Gru 2005|, 2005 18:00
hehe, Mowi sie ze eco driving to dobra rzecz a tu Vik powiadamia ze to zle dla silnika I teraz badz czlowieku mądry i wybierz co lepsze
Struna - |13 Gru 2005|, 2005 18:59
VIK, czemu 2,5 krpm jest szkodliwe? za mało czy za dużo ?
A co do temp. to w przejściówkach jakoś zupełnie dziwnie te wskaźniki się zachowują - w MK1 jak termostat sprawny to stoi w połowie .
Bauer1000 - |13 Gru 2005|, 2005 19:10
Vik moim zdaniem twierdzi ze jak masz 2500RPH to na mechanizmy jezdne sa bardzo obciazone
Struna - |13 Gru 2005|, 2005 19:12
znaczy się za male obroty. ja tam w V6 to nawet przy 1500 zapinam biegi no ale to nie ten moment co w r4
Bauer1000 - |13 Gru 2005|, 2005 19:12
to jest tak jak z rowerem jak dasz duza przerzutke i wolno pedalujesz to na nogi i caly uklad przeniesienia napedu dziala dosc spora sila, jak ktos jezdzi na rowerze to wie o co chodzi
ps. Vik napisz czy dobrze mysle
[ Dodano: 2005-12-13, 19:14 ]
ja sie nie znam zbytnio to byl domysl wzuiety na logike ale zobaczymy co Vik napisze
zztop2 - |14 Gru 2005|, 2005 15:33
przynajmniej powinno być jak należy, chyba że nagrzewnica zasyfiona tak jak u mnie. (silikonem) nowy sposób składania głowic ktoś u mnie to opatentował , przez co prawdopodobnie głowica walneła.
pozdrawiam mariusz
Damian_Lisu - |14 Gru 2005|, 2005 17:04
U mnie w swoim samochodziku zakryłem chłodnice kawałkiem tektury, i co ?? i nic. Było zimno, o czym pisałem jakiś czas temu na tym forum. Z układu chłodzenia mam nową pompęa i nagrzwenice oraz korek na zbiornik. Przypuszczam że problemem tutaj będzie gaz i jego reduktor który pochłania za dużo ciepła tak więc jedynym wyjściem było zakrycie chłodnicy.
Pomogło co prawda niewiele ale pomogło, tzn. temp podniosła się ino ino, aha i chłodnice mam z cossworda tzn jest ona ciut ciut większa.
wegus, to co piszesz nie ma sensu bo w fordach jest zawsze pełen obieg przez nagrzewnice. To nie sa czasu poloneza gdy regulacja była na wężu i gdy zamknęło się dopływ ciepła to nagrzewnica było odcięta od reszty układu chłodzenia.
Naimad - |14 Gru 2005|, 2005 18:03
No ja się nieznam na tym ale logiczne to Wegus ma rację nie jest ważne czy płyn chłodzący (w tym przypadku powinien się nazywać grzejący ) przepływa przez nagrzewnicę tylko czy przepływa przez nią czynnik chłodzący czyli powietrze - wyłączenie dmuchawy ( czy też włączenie jej tylko trochę na szybę ) zmniejsza straty temp. co powoduje szybsze nagrzanie silnika a jak już piecyk się rozbuja to nawet puszczanie wentylatora na maksa i maks gorące powietrze go nie ochłodzą , a z czysto użytkowego punktu widzenia to czy jest sens katować się silnym strumieniem zimnego powietrza Zwłaszcza z rana kiedy człowiek pamięta jeszcze ciepłą kołderkę
pozdro
mmmk - |14 Gru 2005|, 2005 18:44
ja dzisiaj w korku w gdansku ratowalem swoja glowice nagrzewnica i wiatrakiem. ogrzewanie na maxa wiatrak na 3 i otwarte okna. wskaznik opadl o jakies 3 mm. musze zrobic to reczne wlaczanie bo w to samoistne wlaczanie to nie wierze.
pozdrawiam
maciek
VIK - |14 Gru 2005|, 2005 18:48
Nie będę tłumaczył, zakres użytkowych obrotów dla silnika najzdrowszych od 2-2,5 tys. do czerwonego pola.
Prawidłowe smarowanie/chłodzenie silnika odbywa się właśnie najlepiej w w/w zakresie. Poniżej i powyżej to przemęczanie, co nie znaczy, ze nie pojedzie. Ale silnik od rzeźnika lepszy niż od "dziadka", zawsze tak było. I każdy zdrowy mechanik tak powie.
Rafał A.(antek) - |14 Gru 2005|, 2005 19:02
jak miales juz pod czerwonym to cos nie tak masz
Anthrax - |15 Gru 2005|, 2005 10:04
Jeżdziłem na gazie dłuuuugo i nie spotkałem się z opinią że reduktor pobiera jakąś większą cześć ciepła i przez to nie ma pełnego ogrzewania, czy tam należaloby zasłonić chłodnice itp.
Coś chyba masz nie tak, Damian.
Pamiętajcie że istnieje coś takiego jak termostat i on puszcza tylko tyle zimnego płynu ile trzeba, temp płynu w chłodnicy i samo jej chłodzenie nic nie powinny zmieniać on sobie weźmie tyle zimnego ile trzeba żeby trzymać temp w normie.
btw:
Climatronic nie pozwala żeby lodówa leciała na kierowcę i dopóki się płyn nodpowiednio nie nagrzeje nie puszcza całej pary na wiatraku, tyklko delikatnie dmucha, co ciekawe od razu leciutkie ciepełko leci praktycznie już po 1 km.
Tylko mnie męcza 2 sprawy:
1 to parowanie szyb straszliwe mimo właczonych nawiewów, nowego filtra pyłkowego itp, może to osuszacz nie działą jak należy ale czy to jest możłiwe (a/c na klimatronicu właczone non stop, jak fabryka kazała)
2. intensywne dmuchanie przez środkowe nawiewy mimo pokrętła nastawionego na szybę. Wiem że tam zawsze trochę dmucha ale coś umnie chyb anie tak, bo więcej czuję ja na pysku niż szyba na sobie, przez co odparowanie jej zajmuje wieki, chyba że ręcznie pozamykam wszytkie 4 nawiewy z konsoli, też tak macie?
Boni - |15 Gru 2005|, 2005 10:31
| Anthrax napisał/a: | Jeżdziłem na gazie dłuuuugo i nie spotkałem się z opinią że reduktor pobiera jakąś większą cześć ciepła i przez to nie ma pełnego ogrzewania, czy tam należaloby zasłonić chłodnice itp.
Coś chyba masz nie tak, Damian.[...]
1 to parowanie szyb straszliwe mimo właczonych nawiewów, nowego filtra pyłkowego itp, może to osuszacz nie działą jak należy ale czy to jest możłiwe (a/c na klimatronicu właczone non stop, jak fabryka kazała)
2. intensywne dmuchanie przez środkowe nawiewy mimo pokrętła nastawionego na szybę. Wiem że tam zawsze trochę dmucha ale coś umnie chyb anie tak, bo więcej czuję ja na pysku niż szyba na sobie, przez co odparowanie jej zajmuje wieki, chyba że ręcznie pozamykam wszytkie 4 nawiewy z konsoli, też tak macie? |
Sam zakładałem LPG i potwierdzam, parownik 140kW wpięty w szereg z nagrzewnicą wyraźnie odbiera ciepło ogrzewaniu i zwalnia porces nagrzewania silnika, niedużo, ale dostrzegalnie.
Co do parowania straszliwego, to coś nie tak musi być z klimą albo wymiennikiem, należałoby sprawdzić.
Co do nawiewów konsoli, to w Scorpio są 'na wprost', niezależne od tego jak ustawisz suwak w Mk1 czy klimatronik, ten typ tak ma, jak się chce mieć więcej na szybę czy na nogi, to trzeba zamykać te na listwie. Ja jeżdżę tak - teraz nawiew 90% 'na nogi' i leciutko na szybę, na listwie wszystko zamknięte, skrajne na lusterka dmuchają. W lecie środek otwarty na maksa w górę, żeby klima nikomu nie dmuchała w nos czy po nogach, tylko środkiem.
Rafał A.(antek) - |15 Gru 2005|, 2005 12:01
Z parowaniem - jak pzy klimie paruje to cos z klima chyba nie tak
Z nawiewami - musze sprawdzic u siebie ale jesli dobrze pamietam to jak skierujesz na szybe to dmucha tylko na szybe - moze masz cos nie tak z silniczkami kierujacymi klapkami albo blokuja sie klapki i nie domykaja
Pershing - |15 Gru 2005|, 2005 12:07
Jak pozamykasz klapki na listwie to dmucha na szybe, tak jak Boni pisze
Rafał A.(antek) - |15 Gru 2005|, 2005 12:17
nie wiem, nie pamietam czy klimatronik nie zamyka calkiem
Struna - |15 Gru 2005|, 2005 16:47
może masz zatarte cięgno od zamkniętego obiegu i cały czas jest obieg zamknięty - wtedy szyby bardzo parują. Inna sprawa to może dywaniki wilgotne i przy podgrzewaniu zaczyna się sauna robić - już się raz spotkałem z takim efektem w Corsie.
Boni - |15 Gru 2005|, 2005 19:06
O, właśnie - jedyny raz kiedy nijak nie mogłem "odparować" szyb, to był w OHCu - parę dni nie jarzyłem co jest grane, po czym żona zorientowała się że coś ten jej dywanik coraz bardziej mokry zamiast suchy - nagrzewnica minimalnie puściła płyn na stonę pasażera, w naczynku prawie nie ubywało, a w samochodzie łaźnia.
rpio - |15 Gru 2005|, 2005 19:26
| Anthrax napisał/a: | | nie spotkałem się z opinią że reduktor pobiera jakąś większą cześć ciepła |
Przestań konwersować u manicur-zystki.
Rafał A.(antek) - |15 Gru 2005|, 2005 20:04
no fakt jak nagrzewnica puszcza nawet lekko to kaplica sauna sie robi, albo łażnia parowa.
Waski - |9 Sty 2006|, 2006 00:06
a parownik zabiera cieplo jak sie jedzie na benzynce ?
rpio - |9 Sty 2006|, 2006 07:48
Trochę tak
Boni - |9 Sty 2006|, 2006 08:04
Zakładając że elektrozawory LPG trzymają, to chyba tylko przez promieniowanie do komory silnika
rpio - |9 Sty 2006|, 2006 09:11
Dokładnie.
I ogrzanie tego co jest w parowniku.
sobolaqe - |9 Sty 2006|, 2006 09:54
ale parownik chlodzi sie tylko wtedy jak gaz zamienia sie z fazy cieklej do lotnej. jesli jedzie sie na benzynie to w parowniku niema wogole gazu. ostatni elektrozawor jest tuz przed parownikiem i tam sie zatrzymuje gaz w fazie cieklej.
czyli teoretyczine reduktor zabiera tyle ciepla co .... hmmm troche gumowych wezy noooo moze obudowa termostatu
Boni - |9 Sty 2006|, 2006 16:11
sobolaqe dobrze gada, dać mu się napić; rpio, jeśli uważasz że nagrzewanie kawałka aluminium i paru węży jest mierzalne w porównaniu z całym silnikem Scorpio, to uważaj tak dalej
sobolaqe - |9 Sty 2006|, 2006 16:57
| Boni napisał/a: | | sobolaqe dobrze gada, dać mu się napić; |
to ja moze podam adres
aha i jak by co to zywca lubie
Boni - |10 Sty 2006|, 2006 09:44
"Dać" a "dam" to wielka różnica Choć jak kiedyś jakiś zlocik zaliczymy to pewnie bedziem dawaaaać
rpio - |10 Sty 2006|, 2006 10:07
| sobolaqe napisał/a: | | jesli jedzie sie na benzynie to w parowniku niema wogole gazu. |
Jest tyle co dostało się przed odcięciem.
Marcin - |10 Sty 2006|, 2006 12:29
| rpio napisał/a: | | Jest tyle co dostało się przed odcięciem |
czyli jakaś znikoma ilość która się szybko ogrzeje i dalej nie będzie ciepła odbierać
Struna - |11 Sty 2006|, 2006 19:01
rpio, heheheeh - a niby ja się tam uchowa skoro auto cały czas podczas jazdy robi podciśnienie - wszystko zostanie prawie natychmiast wyssane i tyle.
Boni - |12 Sty 2006|, 2006 11:54
Widzę, że już nikt oprócz mnie nie bawi się w gaszenie na benzynie
marcys - |12 Sty 2006|, 2006 11:58
| Cytat: | | Widzę, że już nikt oprócz mnie nie bawi się w gaszenie na benzynie |
ja sie bawie na noc, w ciagu dnia sie mi niechce:) ale rankiem mam wrazenie ze ladniej pali jak sie zgasi na beni. kumpel ma w beemce instalke Lovato montaz we włoszech i ona sama przelącza na benie przy gaszeniu silnika. to wyglada troche jak w starych kaszlakach przekrecasz kluczyk a silnik dalej pracuje
Struna - |12 Sty 2006|, 2006 13:09
a po co przełączać na benę przed zgaszeniem jak i tak pompa z rana nabije odpowiednie ciśnienie i wtryski zaczną sikać beną - a pozostały w układzie gaz i tak przez noc odparuje.
marcys - |12 Sty 2006|, 2006 13:12
ja se mysle ze tu chodzi takze o korozyjne wlasicowsci dziadostwa dodawanego do gazu
Struna - |12 Sty 2006|, 2006 13:15
?? że niby co ?
marcys - |12 Sty 2006|, 2006 13:19
| Struna napisał/a: | | ?? że niby co ? |
jednym ze sposobów sprawdzenia jakosci LPG jest pomiar jego korozyjnych wlasciwosci dokonywany na specjalnej płytce. "Motor" jak badal gaz w krakowie to na jednej stacji uszkodzili to urządzenie do pomiaru-tak żarło
Struna - |12 Sty 2006|, 2006 13:26
hmmmm - no ciekawe....
|
|