Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Streetracing i nasze kile

Jason - |15 Wrz 2004|, 2004 09:47
Temat postu: Streetracing i nasze kile
Zapewne kazdy z nas posiadaczy Scorpio mial okazje czy to na skrzyzowaniu czy to gdzies na trasie ciac sie z przedstawicielami innych marek. Chcialbym abyscie w tym temacie opisali komu udalo Wam sie skopac tylki, ale te potyczki gdzie niestety Scorpio dostalo baty (mysle ze takich postow bedzie niewiele :lol: )

Zaczne moze od siebie:

Kiedys wracajac znad morza w strone Łodzi napatoczyła sie Astra i mnie wyprzedzila z rozpedu (na klapie miala 1.6) wiec niewiele myslac but i za nia. Dogonilem ja i takze ja wyprzedzilem. Potem przez dosc dlugi okres leciala za nami dzielnie sie trzymajac ( predkosci dochodzily do 160km/h) pozniej wiazd do miasta (zwolnilem) za wyjazdem znow sie zgapilem i Astra mnie wyprzedzila lekko zajerzdzajac mi droge (pewnie mial nerwy ze nie mogl dac mi rady wczesniej :lol: ). Wiec but Astra jechala juz ok 150, ja ja wyprzedzilem majac na blacie 170. Rozpedzilem Scorpio do 190km/h i Astra zniknela we wstecznym lusterku :lol: . Przy nastepnej wiosce Astra znow mnie doszla (bo zwolnilem :lol: ), ale gosc juz nie prubowal wyprzedzac :twisted:

COSSY - |15 Wrz 2004|, 2004 17:53

Ja nie daje sie prowokowac, wiem co mam pod maska i to mi wystarczy.
Matth - |15 Wrz 2004|, 2004 20:19

witam witam
fajny temat z mojej strony to biore kaszle zawsze i wszedzie gdzie sie napatocza:) a poza tym sie nie scigam ale z pod swiatel lubie byc pierwszy, tylko ze to bedziej od refleksu zalezy niz od maszyny bo nawet jak qmpla trabantem jezdzilem to bylem pierwszy:D
pozdrawiam

Struna - |18 Wrz 2004|, 2004 01:22

a jak baty dostałęm od BMW chyba 750 z NO2 - bo innego wyjścia nie widzę żeby mi koleś przy 170km/h nagle odszedł jakbym się na skrzyżowaniu zagapił. Drugie autko które dało mi rady to sportowa seryjna wersja peugeot 406 - tu już normalnie na każdym biegu nieznaczie lepsza no i już na 5 przy 180km/h byłęm jakieś 2 metry za nią Natomiast wzelkie bmw 318 itp miękną - ostatnio na autostradzie mały pości za merolem SLK przy 200km/h koleś wymiękł a ja jesze do 220 podciągnąłem. To jest autko - stara fura a potrafi :D V6 RULEZ :D
Marcin - |18 Wrz 2004|, 2004 07:55

jak mam odpowiedni nastrój to wszystkich mykam na światłach, a raz tak cchiałem zrobić w ojca toyocie camry(2.2l) [ma to coś od 8 lat i nie chce się przekonać do scorpiona :evil: ], chciałem odstawić seata ibizę załadowanego 5 osobami.... i co?.... ni ch.. bo z przednim napędem z nadmiarem mocy trudno ruszyć.... a jak siedzę w scorpio to na starcie żadko kto mnie odstawia [jak mi się chce szybko ruszyć]. a tak to na lotnisku w Borsku ścigałem się z kumpla ojcem [mitsubishi space star 1.6] i do 130 nie mogłem go dogonić [miałem za luźną linkę gazu i przepustnica mi się do końca nie otwierała, wymieniłem linkę dopiero wczoraj], ale powyżej 140 kiedy się wrzuca 4 bieg to już go odstawiłem. dodam, że miałem na tylnej kanapie 2 kumpli o łącznej masie 140kg, a kumpla ojciec był sam. to chyba tyle. ale po wymianie linki gazu czekam na rewanż......
irek - |19 Wrz 2004|, 2004 16:59

Witam

Ja generalnie jeźdżę spokojnie lubię się delektować jazdą limuzyny jaką jest Scorpio :) ale ostatnio na Opole walczyłem z Oplem Omegą MV6, koleś z tego samego miasta i co dziwnego trzymał się mnie cały czas chociaż zauważyłem że ruszając i trzymając moją furkę n II biegu do 100 km/h znacznie mu odchodziłem (on ma silnik w automacie) szybko do mnie dochodził ale jednak przy prędkości 180 km/h już nie był w stanie mnie wyprzecić chociaż próbował ale nie był w stanie zdążyć przed autem z nad przeciwka - trochę się zdziwiłem bo Omega przy tym silniku powinna nieźle odejść. Gdyby była dogodna droga pewnie nasze prędkości były by większe a to wszystko działo się na zwykłej drodze więc trochę strach - ale i na autostradzie też bym mu łatwo się nie dał.

A jak kupiłem moją furkę to kolega z pracy powiedział , że mnie wyprzedzi swoim TICO no i faktycznie zrobił to w momencie jak ja się zatrzymałem na STOPIE a on dalej przeleciał przez przejazd nie zatrzymując się :)

Pozdrówka

qantan - |19 Wrz 2004|, 2004 21:35

napiszę prawdę wiec:poprzednio miałem senatora 3l,24v i na przyspiech to siadał (automat)ale ponad 140km/h to skorupą nie miałbym szans(przyśpieszenie,prowadzenie),na zegarkach 260 miał i tyle prawie jechałem.ostatnio "zamiotła" mnie vectra mv 6 ,niestety vectra ma mniejszą budę i masę.
Jacek EL - |20 Paź 2004|, 2004 16:39

z alfa 156 2.0 ze startu - nawet nie nie miał co marzyć...

mój cossi w automacie :mrgreen:

lancer - |20 Paź 2004|, 2004 17:13

ja dołącze się do Cosseg nie daję się prowokować także zdaję sobie sprawe że z jednym mam szansą a z innym nie. Więc jakiś pościgi mnie nie grzeją
tomas - |3 Lis 2004|, 2004 23:12

no to i ja dodam swoje 3 gosze,z uwagi iz studiuje we wroclawiu to tutaj dostalem baty od Hondy Crx alla NFS underground,byla noc wiec prawie niebylo ruchu na ulicach i pod pewna estakadą stoje sobie na swiatlach i podjechala sobie ta Honda,dalem sie sprowokowac glupio patrzacemu sie gosciowi w niej,no i.... ogien na tłoki,jednak mimo zmienonej mapie wtrysku ,stozzkowi i strumienicy niedalo scorpio rady,honda poszla jak rakieta,no cozz:)))Dodam ze moej scorpio robi setke w 8,9s.
Gotrek - |4 Lis 2004|, 2004 08:10

witam,
dołączę krótki kwitek do posta...śmigać wszystko co nie scorpiowate...i to jak się da.. :lol:

monter - |4 Lis 2004|, 2004 22:27

Hellou.

Odnosnie postu tomasa to powiem ze z wszelkimi pomiotami Hondy Civic a przede wszystkim model CRX faktycznie nie ma zartow. Ja jezdzilem kiedys Civiciem '91 1.5 16V (gleba + sportowe sprzeglo tunning lajtowy nie jakis tam hardcore) i robilem nim setke w 9,5s. Podobno fabryczna taka ma 10,5. To sa po prostu szlifierki (CRX VTec 1.6 16V 160 KM - i to fabryczny).

A co do Scorpio to faktycznie tez sie nim nigdy nie staralem scigac. Zreszta w sumie u mnie nie bylo czym bo tylko 2.0 HC (101KM w teorii). Na dzisiaj jezdzac padalcem jakim jest Corsa widze ze mam lepszego buta od bylej Scorupki. Ale jak sobie przypomne probe spod swiatel Renault 19 1.7 contra obywatel Wąski w Scorpio to poleglem i to calkiem niezle. Przy mniej wiecej 50km/h slyszalem jak Waski zapina 2gi bieg. Jak przekroczylem 100km/h on mial nadal ten sam bieg a ja... wrzucalem piatke. On lekko dodal gazu wrzucil trojke i tyle go widzialem. Tak czy inaczej respect dla Scorpio :)

SirTrojan - |4 Lis 2004|, 2004 22:47

Ford Scorpio 2,5 td 1991 to kicha i nawet malce z 0.7 uciekają na światłach ale jak złąpie wiatr w żagle to co innego. Ze śiateł ne startuje bo ..po co? Nakopcę i nic z tego nie mam a spalanie rośnie :)
Miałem przygodę w trasie z Wawy do Augustowa. Jadę ze 120 a tu jakiś dżentelmen wyprzedza mnie Tico - niech wyprzedza- ale on specjalnie patrzyli w moja strone ( 2 kolesi) i się śmiali. Poczułem chęć pozbawienia ich tego uśmichu i jazda 140, 150, dzielnie walczył przy ok.170 u minie objechałem go jak by stał na światłach, powąchali moje spaliny i tyle ich widziałem. 2 km.dalej zwolniłem bo to jest Polska i tu nie ma autostrad o czym i Wy pamietajcie.
II akcja czeska "dalnica" skoda felicja 170 też odpadła.
Tam można tak jeździć

tomas - |15 Mar 2005|, 2005 00:56

dzis w nocy znow ta sama Honda co kilka postow wyzej i kilka miesiecy temu (ta samiutka na tych samych swiatlach :evil: ) pokazala mi ze scorpio to nie jest zaden scigant :x
eehhhhhh na trasie napewno by wymiekł :P

kuba - |15 Mar 2005|, 2005 07:51

A ja właśnie dziś zostawiłem BMW 525, swoim emerytem. Ścigam się z nim codziennie jak jade do pracy. I dziś był mój wielki tryumf, bo koleś został. A więc panowie - technika jazdy działa cuda. :mrgreen:
Marcin - |15 Mar 2005|, 2005 09:35

Cytat:
technika jazdy działa cuda


a próbował ktoś techniki polegającej na hamowaniu lewą nogą??
czy to będzie szkodliwe do automatu?

Struna - |15 Mar 2005|, 2005 09:49

hampel lewą noga potrafi dupsko uratowac czaem - ale to godziny ćwiczenia bo tak z głupa jak depniesz to tylko fosę zaliczysz. A jak to się ma do automatu to nie mam pojęcia.
kuba - |15 Mar 2005|, 2005 09:54

Tak, hampel lewą nóżką to dla automata morderstwo. Poczytaj na Automat.pl tam coś o tym było. Jednoczesne naciśnięcie hamulca i gazu powoduje uszkodzenie skrzynki.
Marcin - |15 Mar 2005|, 2005 10:04

kurde, mogłem zacząć się uczyć jak miałem DOHaCa 2.0,
ale teraz na szczęście z automatem nie zacząłem

Struna - |15 Mar 2005|, 2005 10:16

Wiesz - automacik to do dostojnego toczenia się po drogach. Ja też się nad automatem zastanawiałem ale uznałem że jeszcze nie teraz - jeszcze za gorąca krew we mnie płynie :)
globos - |15 Mar 2005|, 2005 12:55

Struna napisał/a:
Wiesz - automacik to do dostojnego toczenia się po drogach. Ja też się nad automatem zastanawiałem ale uznałem że jeszcze nie teraz - jeszcze za gorąca krew we mnie płynie :)
chyba nie masz racji. Wiem ze automat jest wolniejszy i inaczej przyspiesza, ale majac pod noga prawie 200 KM to inaczej wyglada. :wink: Przy jakiejs "akcji" na skrzyzowaniu wlaczam na "sekwencje" i start :twisted:
globos - |15 Mar 2005|, 2005 13:08

a propos
tomas napisał/a:
no to i ja dodam swoje 3 gosze,z uwagi iz studiuje we wroclawiu to tutaj dostalem baty od Hondy Crx alla NFS underground,byla noc wiec prawie niebylo ruchu na ulicach i pod pewna estakadą stoje sobie na swiatlach i podjechala sobie ta Honda,dalem sie sprowokowac glupio patrzacemu sie gosciowi w niej,no i.... ogien na tłoki,jednak mimo zmienonej mapie wtrysku ,stozzkowi i strumienicy niedalo scorpio rady,honda poszla jak rakieta,no cozz:)))Dodam ze moje scorpio robi setke w 8,9s.
mialem okazje spotkania we Wrocku owa Honde - dodam ze bylem swiezo po zakupie mojego coswortha - i sam sie zdziwilem co tam zrobil - osmieszyl ich - koles gonil mnie jeszcze dlugo i odpuscil :lol: fakt ze troche spalil start i przypalil gume ale ja jechalem z 2 osobami - ktore po opadnieciu zoladka na swoje miejsce troche sie slinili :lol: wiec mimo gabarytow, wagi i automatycznej skrzynki daje rade nie tylko z "maluszkami"
Struna - |15 Mar 2005|, 2005 13:21

no cossi to cossi - ale jak to - masz sekwencyjną skrzynię w cossim ?? ale taki np. 2.0 dohc na automacie to do wyleszczania kolesi na skrzyżowaniach się zupełnie nie nadaje. A nawet jak już cossi to owszem power itd ale szkoda tego automata n apalenie gumy - one takie delikatne w scorpio i kasiory tyle za naprawy, że strach pociskać :)
Pershing - |15 Mar 2005|, 2005 16:57

Niestety skrzynie im nie wyszly. Mam 2 znajomkow ktorzy kupili skorpiony w automatach i dzis obaj jezdza na manualach. Poprzerabiali jak im skrzynie popadaly choc wcale nie pociskali. Sa samochody w ktorych skrzynia wytrzyma 2 silniki niestety Scorpio do nich nie nalezy :(
Struna - |15 Mar 2005|, 2005 17:05

Dlatego własnie z moim sposobem jazdy jeszcze sie na automata nie przerzuciłem - ale jak juz statusieję - to owszem - bo automatem się bardzo wygodnie i fajnie smiga.
zbyszek - |15 Mar 2005|, 2005 20:14

Globos pomylil chyba sekwencje z trybem sportowym :roll: .
A co do automatu to jezdzi sie super, moze do palenia gumy nie bardzo sie nadaje :cry: , ale mozna sie poscigac i raczej malo kto wytrzyma 8)

Marcin - |15 Mar 2005|, 2005 20:58

Cytat:
mozna sie poscigac i raczej malo kto wytrzyma


nie dziwię się przy cossym, tym to można porządzić :twisted:

przy moim na upartego też, ale nie ze wszystkimi

Pershing - |15 Mar 2005|, 2005 22:44

Ja i tak uwazam ze z japoncami nie ma co zaczynac. Na 1/4 mili nie ma szans ale jak juz sie skorpionik rozpedzi to od 100 km/h w zwyz moment daje znac o sobie i zaczyna odchodzic
Marcin - |15 Mar 2005|, 2005 22:55

zgadzam się, zanim te japońskie silniki zaczną się wkręcać na obroty to w scorpio już się wrzuca następny bieg. z resztą mam porównanie, ojciec ma japońca 2.2L, a scorpio mimo 2.0DOHC jakoś lepiej się wkręcało, nie trzebabyło tyle czekać, wciskało się wdeche i żołądek w gardle :twisted:

no kmoże z tym żołądkiem przesadziłem :)

youngman - |15 Mar 2005|, 2005 23:23

niechlubne przegrane...:)
W listopadzie przegralem mały wiścig z policyjnym Lanosem :twisted:
Powod przegranej....zabrakło mi paliwa :mrgreen:
Miałem okazje przejechać sie na tylniej kanapie tego lanoska, a że glina mimo wszystko w porzadku był to pokazał mi co te maleństwo potrafiło. Byłem pod wrażeniem :D .
A co do wygranych :) to duzo pisać, ale dużo też zależy od stylu jazdy.

globos - |16 Mar 2005|, 2005 07:57

Struna zle mnie zrozumiales - to Honda przypalila gume a ja odjechalem. Co do skrzyni to nie jest sekwencyjna ale jest taka mozliwosc przelaczenia na bieg nr 1 i start - 80 i bieg nr 2 - 140 i bieg nr 3 - 200 i bieg nr 4 - dodam ze duzo dluzej sie pisze niz to jest w rzeczywistosci :twisted: mam cossiego z 91r wiec nie ma trybu sportowego tylko kick down ktory nie zawsze dziala wiec dlatego podczas "starcia" stosuje reczna zmiane biegow.
Struna - |16 Mar 2005|, 2005 16:31

i co na to Twój automat ??
Pershing - |16 Mar 2005|, 2005 16:46

bezwładnie załamał rece :wink: :P
Gierap - |16 Mar 2005|, 2005 16:57

No cóż z made in japan zawsze trzeba uwarzać :roll: bo oni z 1.2 wyciskają po 100 kucy przy 10tyś obr hehe,moim leciwym 2.8 zdążyłem ze światełek położyć Lagune 1.8 16V tą nową u Mnie w samochodzie 4 osoby w tym kumpel ważący 130kg a klijent w Renault sam :| ,Omesie 2.0(tak naprawde nie wiem po co zaczynał wogóle hehe 8) ),no i największa uciecha Saab 95 poległ,fakt że spóźnił start jak cholera ale Scorpio tesh wtedy dało wszystko z siebie :wink: :wink:
globos - |17 Mar 2005|, 2005 08:24

zmieniam biegi do gory, a nie redukuje, wiec skrzynia jest powiedzmy "bezpieczna".
Struna - |17 Mar 2005|, 2005 11:55

hmm - ale jak dasz na drive to jakoś nei ciągnie do takich obrotów bo pewnie jej to nie służy - no nie wiem - ale na www.automat.pl z pewnością było poruszane już coś takiego i pewnie fachowcy od automatów się wypowiadali jak się ma takie użytkowanie do kondycji skrzyni.
globos - |17 Mar 2005|, 2005 14:19

pewno masz racje, ale taka "metode"dostalem od "fachowca" do automatow i stosuje to bardzo rzadko do tzw. "akcji" i poki co .... pomaga :wink:
Struna - |17 Mar 2005|, 2005 14:45

kurcze - no nie powiem - chętnie bym spróbował :)
kuba - |18 Mar 2005|, 2005 09:08

generalnie z tego co sie orientuję to automaty nie za bardzo "lubią" taka jazdę. Ale skoro nie za często to robisz to why not.
youngman - |9 Maj 2005|, 2005 10:58

Poznan godzina 1:00 jeszcze nie znam nazw ulic, ale byla to dojazdowka z warszawy do centrum Poznania. Na swiatlach spotkalem sie z czarnym BMW 2,5 TDI i dwoch lyskow, a ja biedne skromne scorpio z narzeczona i fotelikiem dla dziecka :D , rodzinny samochod. Robilem gosci jak chcialem :D . Wiem ze na pustej drodze nie mialbym szans, ale byl maly ruch, wiec trzeba bylo skakac z pasa na pas. Wniosek, trzeba miec talent ;) , a nie tylko dobry samochód :twisted:
TCQ - |9 Maj 2005|, 2005 11:14

Ja z kumplem się ścigałem na skrzyżowaniu, on startował BMW 320iA E30 a ja swoim Scorpiakiem i bez problemu dałem mu rade :mrgreen: Gość nie mógł uwierzyć i głupio mu się zrobiło :wink:
Struna - |9 Maj 2005|, 2005 11:17

no fakt - nie tylko auto ale i umiejętności a w zasadzie umiejętności przede wszystkim.
awb - |9 Maj 2005|, 2005 11:19

ja scigam sie jak wracam z gdyni lub gdanska obwodnica daje te mozliwosc :) wybieram tylko rodzynki ;) najwiekszy sukces volvo v40 tdi 220km\h moj rekord wymiekl koles oj wymiekl ale mus ie glupio zrobilo a ja powazna mina i papa po normalnej drodze wyscig z kuzynem do 180\h on merolem s 320 slabe to gowno nie dal rady przemknelismy obok radarowcow z praedkoscia 140 ale byli zajeci naszczescie :mrgreen:
Struna - |9 Maj 2005|, 2005 14:08

no mi na zlocie pokazano jak w cossim się robi przeciąg - delikatnie do 50 i nagle gaz w podłogę - i tyle go widzieli.
youngman - |9 Maj 2005|, 2005 14:23

Speedo napisał/a:
Youngman jak spotkasz w Poznaniu na ulicy zielone scorpio przejsciowka z rejestracja FZ...... i oznakami klubowymi to mozemy sie sprobowac :twisted: :twisted: :twisted:


Wyzwanie?? :mrgreen: . Mysle ze klubowicze FST umia jezdzic swoimi malenstwami, wiec co ja mam Tobie podskakiwac :D . Masz pewnie umiejtnosci no i samochodzik lepszy. Ale coz, umiem przegrywac i wyzwanie przyjete :D . Mysle ze w Poznaniu na stale bede o lipca.

kJoFoL - |9 Maj 2005|, 2005 21:51

Uwazam ze Struna ma racje jesli chodzi o umiejetnosc prowadzenia samochodu.
Ja mam co prawda 2.4V6 i tylko 125KM ale moge autem "duzo zrobic".
Natomiast nie wiem dlaczego utarlo mi sie takie wrazenie ze tymi wspomnianymi japoncami, to jezdza same buraki-pseudo rajdowcy.
Taka CRX VTec to ja robilem przez ponad 40minut na ulicach Trojmiasta lacznie z obwodnica jak dzieciaka i to Skoda Octavia 1.8T 150KM ze spierdolona turbina ktora niespodziewanie sie wylaczala.
Nie uwazam sie za kierowce rajdowego i na bank nim nie jestem, ale trzeba czuc samochod a nie bezmyslnie wbijac gaz w podloge :)

monter - |9 Maj 2005|, 2005 22:00

Oj to chyba trafiles na jakas sierote a nie kierowce. Mialem Civica wprawdzie 1.5 16V ale potrafila bardzo wiele natomiast wtedy moj kuzyn mial wlasnie CRX V-Tec i smigalem nia wiele razy (i po Polscie i do Niemiec). Do tego auta niewiele podskoczy a na pewno nie ociezala Octavia. Porownaj sobie sam stosunek masy do mocy. Nawet nie musisz liczyc bo Octavia 1.8T ma 150 KM a V-Tec ma 160 KM a relacja miedzy ich masami jest taka jak na zdjeciu przemilej parki w dziale Humor.
Dodam jeszcze ze mam tez najslabsza i najbardziej podstawowa wersje Mazy 323F z silnikiem 1.6 16V 88 KM i powiem Ci ze raczej ze Scorpio 2.9 nawet na beni nie mialbym klopotow. Byc moze z Cossim bym sie juz meczyl ale ze zwyklym na bank nie.

A piszesz ze swoim 2.4 mozesz zrobic duzo. Mozesz mi to jakos sprecyzowac ?? Bo ja mam ten sam silnik i raczej uwazam ze to jest tylko ociezale bydle ktore w zaden sposob nie nadaje sie do czzegokolwiek co kryje sie pod pojeciem "szalenstwa".

Marcin - |9 Maj 2005|, 2005 22:00

ja tam dawno nie sprawdzalem swoich umiejętnosci i nie zamierzam, no chyba, że na torze... ale dawniej to byle drech w golfie nie podskoczył
Pershing - |9 Maj 2005|, 2005 23:12

Monter - Scorpio maja naprawde fajne silniczki z duuuzym momentem obrotowym. Sa to ciezkie auta i nie ma sie co łudzic ze na skrzyzowaniu objedziesz takim jakas japonska "pilarke" ;) Scorpionik dopiero rozwija skrzydelka przy ok. 80km/h i wtedy dopiero czuc co to znaczy V6 pod macha 8)
COSSY - |9 Maj 2005|, 2005 23:43

Nie ma co ukrywać, V6 mają przynajmniej 2 razy większy przebieg bez remontu niż rzędówka. To się chyba bardziej liczy niż chwilowe wyprzedzenie kogoś
monter - |10 Maj 2005|, 2005 08:21

Pershing i Cossy rozumiem Was doskonale i popieram. Nie raz jzu pisalem ze jestem przeciwny tunningom i sciganiem sie Scorpio. Podkreslam jedynie ze moja wypowiedz dotyczyla postu pietro nad moim autora kJoFoL'a. Przeczytajcie jego post i pozniej moj.

A co do silniczkow to sa ok. Tylko niestety faktycznie od 80 km/h. Poza tym strasznie zabija mnie bardzo krotki 1 i 2 bieg. 3razy skakalem na swiatlacg do Seicento i 3 razy dostalem baty wiec nie sadze aby 2.4 dalo sie wiele zrobic i to nie przez silnik tylko kiepsko zestopniowana skrzynie.

Marcin - |10 Maj 2005|, 2005 08:44

no dwójka to jest dłuższa niż u mojego ojca w toyocie, ale jedynka jest z eka przykrótka, z tym się zgodzę
Struna - |10 Maj 2005|, 2005 09:53

to przeczytaj Monter wypowiedź kjofol-a ze zrozumieniem i zauważysz że chyba nie bardzo go zrozumialeś - kolo miał na myśli że jak kierowca jest cipa to go możesz objechać i octavia - co zreszta potem też napisałeś że kierowca musiał być mierny - a to właśnie kolega wcześniej napisał - ja również objeżdżam czasem takie fury do których nawet nei powinienem stawać a jednak się udaje - bo jeżdżą nimi ciemniaki co cisną do odcięcia paliwa :D ale zdaża się że i zwykłe cc sporting mnie na starcie zbeszta co jakby dla mnie jest normalne. Dopiero na prędkości się zaczyna jazda.
kJoFoL - |10 Maj 2005|, 2005 09:58

szacunek struna...
o to mi wlasnie chodzilo,
ja dzisiaj dostalem baty od bmw 325i 24V, ale przyznam szczerze ze przegralem z honorem :) to kurestwo ma prawie 200KM w 6 garach

Struna - |10 Maj 2005|, 2005 10:01

no jakby nie miałes żadnych szans - nawet jeśli koleś popełniał drobne błędy to i tak ten model jest niesamowity - auto stworzone do drifftu i leszczenia kolesi na światłach :D chciałbym kiedyś takie autko mieć jako back-up do właśnie takich numerów :)
kJoFoL - |10 Maj 2005|, 2005 17:09

Ta bejca to byla e36, natomiast moj szwagier finalizuje wlasnie implementacje tego silnika 2.5V6 24V do bmw e30, to bedzie dopiero latac :)
monter - |10 Maj 2005|, 2005 17:25

No to przepraszam Cie kJoFoL - faktycznie wnikliwa analiza wykazala ze zle Cie zrozumialem. Dzieki Struna za sugestie. Zwracam rowniez honor (ponownie kJoFoL) za to ze cos mozna zrobic Scorpio 2.4. Dzisiaj wracalem przez pol miasta na beni. Oooo maaammooo. Ale zapierdala :) Gaz zmula go o wiecej niz polowe. Chyba bede musial popracowac na orzezwieniem mojej LPG.
Marcin - |10 Maj 2005|, 2005 20:56

blosa załóż
Gierap - |11 Maj 2005|, 2005 06:32

Kurna blosa i blosa a jak do tej pory nawet Struna mi nie umiał przetłumaczyć co to takiego i jak to samemu zmontować :?
monter - |11 Maj 2005|, 2005 07:40

No wlasnie. Pytanie bylko kikakrotnie ponawiane i to przez kilka osob. Nigdy wczesniej nie spotkalem sie z pojeciem blosa. Co to jest ?? Co to daje ?? Czy jest wieksze zuzycie gazu ?? Jak to zrobic ?? Ile kosztuje ?? + i - ?? Bardzo prosimy o wypowiedz.
zbyszek - |11 Maj 2005|, 2005 09:18

Samemu sie chyba nie da trzeba jezdzic na hamownie, zeby wszystko bylo cacy.
A wytlumaczone jest tutaj:
http://forum.fordclubpols...opic.php?t=5828

Struna - |11 Maj 2005|, 2005 09:24

w zasadzie bez hamowni może się obejść ale wtedy ustawiasz na oko i nie wiesz czy masz osiągniętą max możliwą moc czy może jakies rezerwy jeszcze drzemią a co do tego czy nie napisałęm - alez owszem - już z 5 razy - trzeba tylko czytać.
Gierap - |11 Maj 2005|, 2005 15:04

Struna nieprawda,czytałem nie raz i jak do tąd nie bardzo łapię co to do cholery jest,zrozumiałem że to jakaś przepustnica gazu,ale jak to ustrojstwo zmontować :mrgreen: Fajnie by było zapodać jakiegoś fotosa tego wynalazka :roll:
Struna - |11 Maj 2005|, 2005 15:07

qrcze linki fotek teżpodawałem - nieee nooo - jaka przepustnica gazu - pisałem jak drut że to jakby gaźnik gazowy. oki ale to nie temat na blos-a
założe nowy i nawklejam co już naklikałem o blosie i fotki dołącze - to sobie zainteresowani poczytają.

Gierap - |11 Maj 2005|, 2005 15:10

:evil: :evil: Niepowiem Ci nic ale jak zauważyłem że nie tylko dla mnie to jakieś mgliste jest :wink: Jush zacząłem czytać o tym na fordclobpolska i coś tam łapię :mrgreen: :mrgreen:
A Ty Struna nie denerwuj się bo wyłysiejesh :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Struna - |11 Maj 2005|, 2005 15:13

daleko mi do nerwów :) no na FCP tez pisałem no i Piro całość pięknie ujął ( zresztą u niego zakładałem i hamowałem się )
monter - |12 Maj 2005|, 2005 02:03

Struna podaj mi orientacyjny koszt zakupu tych gaznikow itp oraz ile kosztuje strojenie w hamowni. Tak cirka calosciowa jak to wychodzi.
Struna - |12 Maj 2005|, 2005 16:27

blos-a ( tego bez elektroniki czyli lepszego ) można dostać za niecałe 400 zeta. strojenie na hamowni bywa różnie i trzeba dzwonić i się pytać - ja akurat w ramach pokazowego projektu miałem hamowanie za friko :)
monter - |12 Maj 2005|, 2005 21:50

Cholera 400 zl to moze i w przyszlosci bym wydale ale niestety nie mam w poblizu hamowni. Wydaje mi sie ze musialbym latac z tym do Wrocka a do 75 km. Troche sie nie oplaca skoro na jednym razie sie nie konczy. Smaczka troche nabralem bo mam drugi zapasowy parownik w piwnicy wiec trosze zawsze byloby taniej.
IBOL - |12 Maj 2005|, 2005 22:29

Ja zazwyczaj nie scigam sie spod swiatel, choc od kiedy mam nowe sprzeglo czesto jestem pierwszy - jakos tak wychodzi. W zasadzie to w ogole sie nie scigam, ja po prostu szybko i przede wszystkim bezpiecznie jezdze.
Poza tym czuje spore braki mocy :( i marzy mi sie conajmniej 2.9 V6.

Pershing - |12 Maj 2005|, 2005 22:51

Jesli chodzi o Scorpio to bedzie co najwyzej 2.9 :wink:
IBOL - |12 Maj 2005|, 2005 22:54

Myslalem co innego a napisalem co innego :oops:

mialo byc - co najmniej te 150 pare koni pod macha.

Kevin Xy - |13 Maj 2005|, 2005 15:17

u mnie jesli juz sie zdaza ze trzeba ze swiatel pociagnac to w swoim automacie rozwiazuje system w schemacie binarnym: czyli swiatlo czerwone-gaz zero, swiatlo pomaranczowe i zielone- gaz jeden, czyli do konca- silnik dokreca na maxa i raczej ganiam wszystkich, ostatnio audi a6, quatro, 2.5 tdi- fakt- byl koles zdziwiony
Adam_2000 - |13 Maj 2005|, 2005 15:31

Cytat:
Ja zazwyczaj nie scigam sie spod swiatel, choc od kiedy mam nowe sprzeglo czesto jestem pierwszy -


...no jasne, przecież w Łodzi wszyscy śpią na światłach. Też się kiedyś dziwiłem, że jak stoję na "pole posision" i zapala się zielone, to ja jestem już za skrzyżowaniem, a w lusterku widzę jak pozostali właśnie ruszają :mrgreen:
Podobało mi się w Wa-wie... tam wszyscy prawie razem startują :)

Kevin Xy - |13 Maj 2005|, 2005 15:35

bo w wwie to ja na swiatlach zarzadzam :)))))
barroz - |13 Maj 2005|, 2005 19:54

ja w tej dyskusji ze swoim TD raczej nie będę się udzielał :mrgreen:
Marcin - |13 Maj 2005|, 2005 19:56

no malego fiata chyba objedziesz, co :?: :wink:

jak tak to mkozesz dyskutować :wink:

barroz - |13 Maj 2005|, 2005 20:07

no jak nie po tjuninku to objade :mrgreen:

powiem wam ciekawostke ostatnio jechałem smartem i ... drżyjcie właściciele sportowych aut ten mały potwór ma 550ccm z turbo i zapier.... jak rakieta
niezdążyłem mu 3 biegu zapodac jak 90 jechałem gdyby nie kiepska skrzynia (tiptronic)to ochocho :twisted:

monter - |14 Maj 2005|, 2005 20:21

No ja mam tez juz respect dla Smarta. Raz mnie przetrenowal i teraz juz nie fikam. Wyjechalem z Genewy i zaczela sie burza sniezna wiec max 100 km/h na autostradzie. Nagle mowie ze Smart bedzie nas wyprzedzal. Na to koles (wlasciciel auta ktore prowadzilem) stwierdzil "No przestan !! sprawdz go ile sobie poradzi". A ze w sumie mialem czym (Clio 2001 1.4 16V 98KM) no to lycha. Przy 160 km/h wystraszylem sie i przestalem przyspieszac (poza tym spalila sie wlasnie juz druga Xenonowa zarowka ktora w wielkim podnieceniu kolega-wlascicial nabyl na targach :)) . No a smarcik wtedy depnal i tyle go widzialem.
Kevin Xy - |14 Maj 2005|, 2005 20:58

tak, tak- smartow nie zaczepiamy
marcys - |14 Maj 2005|, 2005 22:33

Kevin Xy napisał/a:
bo w wwie to ja na swiatlach zarzadzam :)))))


dobre ujęcie tematu - zarządzam :lol: :lol:
a serio po krotkiej przejazdzce z Kevinem zachorowalem na 2.9 , jak tylko zejda mi sie fundusze...(albo znajde prace :D ) to obowiązkowo nawet z automatem.

Kevin Xy - |14 Maj 2005|, 2005 22:48

tylko z automatem- system binarny najprostszy i najskuteczniejszy !!
marcys - |14 Maj 2005|, 2005 23:19

Kevin Xy napisał/a:
tylko z automatem- system binarny najprostszy i najskuteczniejszy !!

ech człowiecze mów po ludzku do człowieka z ekonimcznym wykształceniem :D

Kevin Xy - |14 Maj 2005|, 2005 23:23

wciskasz i jedziesz !! sam widziales- zarazil mnie ten automat gorzej od fajek, roznego typu :)
monter - |15 Maj 2005|, 2005 12:03

Kevin wiesz kiedys mojemu przyjacielowi podczas alkoholowej nocy staralem sie wytlumaczyc ze wszystko kazdemu mozna wcisnac bo jest to kwestia interpretacji. nie wierzyl mi. Po ponad godzinie "udowodnilem" mu ze wszystko cos ie w zyciu dzieje oparte jest na systemie binarnym. Np: albo pije kawe-1 albo nie-0 itp itd. Przekonalem go do tej bzdury i uwierzyl w moje zapewnienia :)
marcys - |15 Maj 2005|, 2005 12:49

rozumując na tej zasadzie to gaz w małym fiacie opiera sie na systemie binarnym :)
0-wyłaczony 1-włączony :D :D

IBOL - |15 Maj 2005|, 2005 14:37

Adam_2000 napisał/a:


...no jasne, przecież w Łodzi wszyscy śpią na światłach. Też się kiedyś dziwiłem, że jak stoję na "pole posision" i zapala się zielone, to ja jestem już za skrzyżowaniem, a w lusterku widzę jak pozostali właśnie ruszają :mrgreen:
Podobało mi się w Wa-wie... tam wszyscy prawie razem startują :)


Zgadzam sie co do Lodzi - to u nas bardzo czeste - malo zeczy denerwuje mnie tak jak kierowca przede mna, ktory zasypia na swiatlach. Zastanawiam sie tez dlaczego wszyscy nie ruszaja razem - przeciez to by znaczenie ulatwilo ruch.

Co do Wa-wy, to mam mieszane uczucia w zwiazku z kulrura jazdy a raczej jej brakiem w tym miescie, o czym przekonalem sie kilkakrotnie na wlasnej skorze i moglbym przytoczyc pare przypadkow.

Kevin Xy - |15 Maj 2005|, 2005 14:56

system binarny jet najprostszym systemem matematycznym, natomiast to jedynie interpretacja matematyczna- jesli chodzi o fizycznosc zaistnialych sytuacji to mamy jeszcze do czynienia z liczbami urojonymi ktore sa momentami miedzy wlasnie 0 a 1 !! niezaleznie od systemow rozumowania liczby i stany urojone istnieja, czy to w systemie binarnym czy osemkowym, dziesietnym czy szesnastkowym- wiec mozna powiedziec ze moment kiedy pedal gazu sie wciska, wymaga to jakiegos czasu i jet to droga miedzy 0 a 1, wiec stan urojony- ale z grubsza mozna by wlasnie w taki sposob okreslic moje ruszanie ze swiatel (ostatnio coraz rzadziej). Jesli chodzi o maluchy to z tego co pamietam to tym "autem" inaczej jezdzic sie nie da !!
marcys - |15 Maj 2005|, 2005 22:18

heh no to juz wiemy skąd te Xy w twojej ksywie :D
monter - |15 Maj 2005|, 2005 22:21

Przelicznie z dziesietnego na binarki i hexy mialem na obronie pracy dyplomowej :)
leo - |15 Maj 2005|, 2005 22:51

Kevin Xy napisał/a:
system binarny jet najprostszym systemem matematycznym, natomiast to jedynie interpretacja matematyczna- jesli chodzi o fizycznosc zaistnialych sytuacji to mamy jeszcze do czynienia z liczbami urojonymi ktore sa momentami miedzy wlasnie 0 a 1 !! niezaleznie od systemow rozumowania liczby i stany urojone istnieja, czy to w systemie binarnym czy osemkowym, dziesietnym czy szesnastkowym- wiec mozna powiedziec ze moment kiedy pedal gazu sie wciska, wymaga to jakiegos czasu i jet to droga miedzy 0 a 1, wiec stan urojony- ale z grubsza mozna by wlasnie w taki sposob okreslic moje ruszanie ze swiatel (ostatnio coraz rzadziej). Jesli chodzi o maluchy to z tego co pamietam to tym "autem" inaczej jezdzic sie nie da !!



Kevin, po ilu piwach to pisałeś ?

;-)

Kevin Xy - |16 Maj 2005|, 2005 00:39

nie pisalem po piwach, pisalem przy kawce poobiedniej :)
przeliczanie jet fajna sprawa matematyki, nadal to jedynie matematyka- najfajniejsza jet matematyka z fizyka, a najlepsze logika lub jej brak

Gierap - |16 Maj 2005|, 2005 01:19

hehe tak dużo z tego matematycznego gadania rozumiem :roll: :roll: omijam matmę z daleka od 7 klasy podstawówki chyba,dla Mnie to nic ciekawego hehe :mrgreen:
monter - |16 Maj 2005|, 2005 09:03

Heh ja tez nienawidze matmy. Raz braciszek za mnie napisal egzamin i jego poprawke. Niestety oba oblal ;( Zal mi bylo wyleceic ze studiow po pierwszym roku wiec zaczela sie taka dziedzina matmy zwana 'kombinatoryka'. Poszedlem na warunel ale ze on i ja mamy rozne charaktery pisma to wykladowca by mnie wywalil za wala. No to dzien przed warunkiem poszedlem do szpitala (oczywiscie znajomosci) i kazalem sobie lape w szyne wepchac. Pisalem lewa ale nie zdazylem wiec warunket polalem. Na szcescie tydzien pozniej na poprawce warunku juz bylo 18/20 punktow i do przodu - oczywiscie pisalem tez lewa :)


A co do tematu to wczoraj 2 razy spod swiatel wygralem z seicento - wniosek - polecam kazdemu dokladne przeczyszczenia lub wymiane na nowe kabelkow WN :)

Gierap - |16 Maj 2005|, 2005 11:06

Widze Monter że mamy podobne "niezainteresowania" :mrgreen: matematyczne hehe :twisted:
A ty musisz chyba to Seicento to jakieś turbo trafiać,bo jak ja stanąłem z brata SC 900,to tylko poczuł dym z wydechu,kumpla CC sporting tesh poległ :mrgreen: :mrgreen:

monter - |16 Maj 2005|, 2005 23:54

No to wlasnie baty od SC dostawalem na zmasakrowanych jeszcze kablach WN. Teraz po regeneracji oraz lekkim odpuszczeniu pokretla gaz/powietrze moga mi te cieniaski... poogladac oznakowanie klubowe FST :) :) :) Przede wszystkim w chwile po ruszeniu oraz po puszczeniu sprzegielka przy kazdym upshift'cie Scorupek nie ma juz momentu zawahania tylko od razu plynnie szybko i rownomiernie ciagnie obroty do gory :) I Love this Game :)
Boni - |23 Maj 2005|, 2005 09:56

Widzę że temat kręci naród, to też opiszę swoje najśmieszniejsze ścigi (2.0 OHCem ;)) :

Wawa, Żwirki i Wigury pusta, ruszam ze świateł razem z Landcruiserem, myślę se, a co tam, podepczemy, nawet jak ma benzynę, to mi nie odejdzie za łatwo, lecimy łeb w łeb przez paręset metrów, gdzieś tak do końca mojej czwórki, kiedy te bydlę obok robi nagle ziuuu i znika. Dopiero wtedy się zorientowałem, że to nie Toyota, tylko że wkur... gościa w Porsche Cheyenne :))

No i da best of da best - wylatuję z rodziną z Białegostoku na Wawę, siada mi na zderzak Mondziak. Myślę se, ok, będę pilotował. Po drodze parę wiosek, trochę TIRów, jakieś drobne roboty drogowe. Mondziak próbuje nadążyc, trochę mi się kleił, ale niech tam, tak od razu mu się nie dam. Nieco przed Jeżewem (radzę spojrzeć na mapę ;) jednak zaczyna mnie wyprzedzać, myśle se - no dobra, niech teraz on popilotuje. A ten mi macha lizakiem, k..wa!!! Zapomniałem że Mondeo śliwka na starych światłach to bodaj pierwsze videoradary!!! No nie powiem, rura mi zmiękła. Niebieski jest sam, i tak wku..wiony że pojęcie przechodzi (żona też to zauważyła). Pokazuje mi film, okraszając go komentarzami "No i co pan tu robisz?!! A ja za panem jak idiota!!!". Widocznie nastawiał się na wlepienie mi mandatu po pierszym wykroczeniu, a musiał przelecieć się 30 kilosów. Zaczyna podsumowanie od 24 punktów i 1800 zet, ale ubłagałem go, i po 15 minutach ochłonął, pomogła też rejestracja ze wschodniej polski i przestraszona rodzina, zeszliśmy do poziomu akceptowalnego ;)

Moim zdaniem, i na światłach, i w trasie, ludzie nie umieją po prostu wykorzystywać samochodów, jeśli tak często BMW klasy 500 czy Mondeo bodaj 3.0 przez 30km nie jest w stanie objechać 2.0 Scorpio, w którym 1/4 koni dawno zdechła ;)

mmmk - |23 Maj 2005|, 2005 10:23

Boni napisał/a:
Myślę se, ok, będę pilotował


no za to powinien ci dac wtedy znizke 100%. malo z krzesla nie spadlem :lol: :lol: :lol:
pozdrawiam
maciek
p.s. poziom akceptowalny mial potwierdzenie na papierze? bo nigdy nie wiem czy z nimi mozna sie dogadac?

monter - |23 Maj 2005|, 2005 11:18

Jelo ktos z Was bedzie mial "przyjemnosc" korzystania z uslug bordo mondeo w Legnicy o nr DL 05136 to absolutnie nie probujcie sie dogadywac. Nic nie da a mozecie jedynie pogorszyc. Ja wylapalem u nich 9 pkt i 1000 PLN i niestety zaplacilem to.

A co do tematu to wczoraj wracajac z dzialki (4 dorosle osoby + synek w foteliku i zapakowany na full bagaznik) stanalem na swiatlach. Po prawej Toledo A 1.8 za mna Corsa B 1.2i ktora po zmianie na zielone i moim powolnym starcie (cholerna krotka jedynka) pojawila sie po mojej lewej. Start dodatkowo pod gorke wiec Toledo i Corsa poszly wprzod z dziwnymi usmiechami na twarzach obaj. Niestety zalamka nastapila jak monter-driver zrobil shifta na trojke i juz bylo po zawodach. Obaj koledzy powachali opary mojego gazu i tyle ich widzialem :) Vanish points red&white :)

Pershing - |23 Maj 2005|, 2005 11:20

Po przeczytaniu tego:
Cytat:
wylatuję z rodziną z Białegostoku na Wawę, siada mi na zderzak Mondziak

jakos zaczelo mi switac ze ta przygoda moze sie zle skonczyc :lol:

Boni - |23 Maj 2005|, 2005 11:33

mmmk napisał/a:
p.s. poziom akceptowalny mial potwierdzenie na papierze? bo nigdy nie wiem czy z nimi mozna sie dogadac?


Wydaje mi się że nigdy nie dałem niebieskim w łapę (wpadek było tyle, że wszystkich nie pamietam ;) ), pamiętam, że parę razy jak już chciałem dać (np. chcieli mi dowód skasować, itp) to okazywało się, że nie mam gotówki. Np. wtedy z dowodem rej., za połamany zderzak i kompletny brak świateł z tyłu :? pomógł tekst "Panie władzo, widzę, że kolega poszedł sobie i wyraźnie możemy się dogadać, ale, cholera, muszę skoczyć do bankomatu", niebieski najpierw się obruszył, ale potem rozbawił, i odpuścił mi do następnego dnia.

Zresztą, to chyba moja metoda na niebieskich, to też ludzie - nawet jeśli jest ścinka na dzień dobry, to potem luz, humor, i będziemy rozmawiać, aż się jakoś dogadamy, rozmowa nic nie kosztuje ;)

Pershing - |23 Maj 2005|, 2005 11:46

Niebiescy to tez ludzie, tylko ze nie z kazdym czlowiekiem da sie dogadac. Ale zawsze mozna sprobowac ;)
Struna - |24 Maj 2005|, 2005 16:25

najwyżej dowalą Ci za zniewage mundurowego :D :D
youngman - |24 Maj 2005|, 2005 16:34

hmm..dogadac :evil: w niedziele wracalem z Poznania do Warszawy. Cala droge gnalem ile sil dalo. A pod sama warszawa w miejscowosc Blonie, zlapali mnie na radar, gdzie juz prawie zwalnialem :mrgreen: i mialem juz tylko ponad 36km ponad dozwolona predkosc. Rozmawialam, zartowalem, proponowalem kaske, lub niech juz mnie ukarze ale za cos malego. A ten dal mi mandat 200 pln, 6 punktow karnych!!, no i teraz mam 23 punkty na koncie :D (trzeba isc na szkolenie). Pozniej jak mnie odprowadzal drugi glina to mi powiedzial, ze tamten nie poszedl na komunie i dlatego taki pojeb..... byl. Za kare obsypalem radiowoz zwirkiem z pod kol jak ruszylem :twisted: . Chyba nie mieli ochoty mnie gonic.
Struna - |24 Maj 2005|, 2005 16:39

TYLKO 36 :D :D a to dobre powinieneś dostać 300 zeta jak nic :)
marcys - |24 Maj 2005|, 2005 19:57

płaćcie panowie mandataty teraz to nawet rekwirują wozy jak sie jest tylko wspolwlascicielem:( chyba ojczulkowi oddam reszte swojego auta :D
Matth - |24 Maj 2005|, 2005 20:29

Witam
Hehe no ladne przygody macie Panowie:>:) ja tam walcze z Imprezka WRX kombi w kolorze niebieskim 8) i cholera juz 3 starcia przegralem:/ nawet nie rusze jak on ma juz 100km/h.. masakra jak to auto odchodzi.. i do tego ryk boksera niczym mlota pneumatycznego.. jak sobie kupie kiedys audi quattro z 2.1T to wtedy z nim pogadam :twisted: a tym czasem borem lasem objezdzam wszystko co ma mniej niz 150 konikow bez problemow :) ale kiedys na starcie dostalem baty od kumpla w punto 1.1 :lol: a to dlatego ze spalilem gume (mokro) ale w polowie ronda jak juz sie cieszyl zobaczyl moja czerwona strzale przelatujaca obok z predkoscia ponaddzwiekowa 8) a konto punktowo mandatowe czyste jak lza;)

Boni - |24 Maj 2005|, 2005 22:29

BTW tak mi się skojarzyło a propos przygód, Scorpio i niebieskich - dawno dawno temu, w pierwszej Skorupce rozlutował mi się wirnik alternatora. Wpieniające to było, bo człek se jedzie na światełkach, wiatraczek, muza, jest ok, a tu nagle okazuje się, że prądu już na zapłon brakło (bo ten durny regulator napięcia nie sygnalizuje na lampce ładowania wewnętrznego rozwarcia wirnika). W ostatniej chwili zjechałem do jakiejś stacji paliw, gdzieś między Piotrkowem a Rawą Maz. i mam problem - akumulator miałem po byku, może by starczył na te 200km do domu, bez świateł, ale gdzie go naładować. Na stacji się nie dało, ale załatwiłem to "u chłopa". Ok, przespałem sie w Scorupce, wczesna wiosna, zimno, ale trudno. Wyłażę wcześnie rano, odbieram naładowany aku, i grzebię przy wozie - napatoczył mi się kierowca TIRa, szukający okazji do Wawy, bo szef mu kazał wracać bez samochodu. Mówię mu, że jak chce, ale jadę bez ładowania, no, ale do Wawy na pewno starczy. Siadamy i ruszamy "katowicką" (zapaliłem pozycyjne). Na drodze żywego ducha, jeszcze dość ciemno. Mówię "a na cholerę te postojówki, nikogo nie ma, i tak tylko na parę metrów świecą, a mijania nie zapalę, bo do Rawy nie dojedziemy", facet mnie popiera, no to gaszę światła. Robi się nieco ciemno, jednak o 6 rano wiosną nie jest wcale zbyt widno.

Po jakimś kilometrze wychodzę z łuku, wielkim srebrnym Scorpio jadącym po ciemku bez świateł, prosto na dwu rozstawiających się z radarem niebieskich... I my, i oni jesteśmy w szoku. Przelatuję koło nich jakieś 1,3zł na 70, tylko mi mignęli w kącie pola widzenia, żaden nie zdążył kiwnąć ogonem. Ciepło mi się zrobiło, ale nie zwalniam, w lusterkach nic nie widzę, bo za ciemno, pytam gościa "Gonią nas?" on patrzy przez tylną szybę "Nie, chyba się boją..., żeby tylko nam jacyś kominiarze kolczatki nie rzucili przed Rawą...". Ale dojechaliśmy do Wawy i dalej szczęśliwie, nawet aku, fakt, nowy i 72Ah, starczył na 200km :)

IBOL - |15 Lip 2005|, 2005 10:31

marcys napisał/a:
płaćcie panowie mandataty teraz to nawet rekwirują wozy jak sie jest tylko wspolwlascicielem:( chyba ojczulkowi oddam reszte swojego auta :D


Marcys, nie zartuj! Powaznie? Gdzie jest na to paragraf?


Apropos killi, to ostatnio dostalem kila na starcie od kierowcy Faita Tipo :( , po czym powiedzialem - pierdziele, wiecej sie nie scigam ze startu.

Matth - |15 Lip 2005|, 2005 23:30

od TIPO?? hmm... przeciez to FWD.. on szybko traci trakcje nawet moze miec 2.0 a powinienes lajtowo objechac trupa.. musisz pocwiczyc ruszanie.. 3500obr/min i puszczasz sprzeglo najpierw szybko w koncowej fazie wolniej do dechy gaz i II z "przeciagnieciem" i zaraz 100 na budziku i III kto Cie objedzie? mocniejsze RWD lub 4x4 o podobnej mocy.. lub jakas pchla typu UNO Turbo.. ale to juz no comments.. 8) 8)
monter - |15 Lip 2005|, 2005 23:39

Tja predkosc... a ja od tygodnia dojezdzam do pracy 22km w jedna manke. lykam po drodze co moge - do predkosci max 160 km/h (nie przekraczam). Niestety trasa Lubin - Rzeszotary (3 km przed Legnica) nie jest fajna bo.... dnia 1-go lipca ministerstwo udzielilo Legnicy legalizacji fotoradarow. I te skurwysyny maja je przenosne i stawiaja na trasie po kilka sztuk. Moja szefowa dostala juz 3 fotki z JEDNEGO przejazdu z Lubina do Legnicy. Lacznie na prawie 1000 zl !! I ja teraz jak jak jade to sie kurwa jak idiota czuje bo na dwoch przelotowych wioskach jakie sa po drodze jade 50 km/h !!! a inni trabia na mnie i pukaja po glowie... ale tylko do konca wiochy bo pozniej to ja jestem krolem lewego pasa :)
Matth - |16 Lip 2005|, 2005 10:32

a ja wczoraj zrobilem 300km i widzielem 1 slownie jeden woz policyjny.. na trasie szybkiego ruchu miedzy zielona a sulechowem zabezpieczali ciezraowke z ktorej w zakrecie drzewo sie wysypalo na pobocze.. ustawili trojkaty i gapili sie jak uklada podnosnikiem ten balagan spowrotem na przyczepe...
IBOL - |16 Lip 2005|, 2005 10:48

Matth napisał/a:
od TIPO?? hmm... przeciez to FWD.. on szybko traci trakcje nawet moze miec 2.0 a powinienes lajtowo objechac trupa.


Faktem jest, ze moim zamiarem nie bylo sie scigac, tylko widzac co sie dzieje, ze z lewej i z prawej strony ze swiatel ruszaja z piskiem dalem sie poniesc. Tak czy inaczej sobie odpuszczam, bo lekkie autko z FWD ma lepszy start niz ciezki Scorpio - wiem na przykladzie puga 205 :)

Matth - |16 Lip 2005|, 2005 12:07

ze mna ostatnio chcial walczyc jakis fiesciak.. niestety ale nie rozgladaj sie po autach obok tylko rusz walecznie wtedy efekt super wszyscy jeszcze stoja a juz mijasz skrzyzowanie ja zawsze tak robie i zawsze jestem pierwszy na swiatlach bez zadnego scigania po prostu szybka reakcja na pomaranczowe i wio 8) 8)
omni - |17 Lip 2005|, 2005 15:16

Panowie jestem dość świeżym posiadaczem wieloryba a właściwie to moja dziewczyna bo to jej kupiłem to zwierządko i jak dlamnie to auto posiada niewiele cech sportowych, więc na drodze niemożna liczyć na wiele atrakcji poza duuuuużym konfortem jazdy. Ze wszystkich aut jakie stoją przed moim oknem MB 126 SEC V8 AMG 560 360 KM, MB 126 SE V8 500 247 KM Opel Astra 1,6 Scorpio 2,3 16v i psiara czyli sejczenciak Van 1,1. Moje ulubine to 126 se wygląda jak loch a popierdziela tak, że młodzi posiadacze beemek kulą się tak ze wstydu że ledwo ich widać za fajerki. Ale coś za coś przepał taki że jedyne 90l w baku to chwila radości. Moja dziewczyna w scorpio niestety zawsze dojedzie pózniej bo power nie ten (nie można pwiedziec, że to dziewczyna i dlatego, bo prawko kat b, c, be, ce takie tradycje w rodzinie). O SEC-u niema co pisać bo to nierobi na nikim wrażenia jak go coś takiego łyknie, a każdy na światłach prowokuje a ja se lekko gaz, auto rusza zawsze z 2 i to na większość plaskikowych autek wystarcza. Swoją miejską funkcjonalnością powala mnie sejczencjak 1.1 van, popierdziela fajnie tylko producent seryjnie wyposażył je w seryjny brak chamulców. Astra tak długo wyprzedza TIR-a, że spokojnie mogę zrobi przegląd naczepy dla gocia. Panowie jezdzimy momętem obrowotowym i ten kto uzyska szybcjej wiekszy ten wygrywa a to daje silnik+technika. A co do policji to ja zawsze przyznaje im racje i jestem bardzo grzeczny potem lekki zmiekczenie kawał albo anegdotka potem lece w tak zwany klęcznik i pozostaje mi jeszcze 50 pln (zawsze mam przygotowane za osłoną przeciw słoneczną) efekt stan konta 0. Tyklo, że jak nie lecę 150 km/h w zabudowanym.

pozdrawiam

Matth - |17 Lip 2005|, 2005 15:27

nie no 126 to ulubiony mesiak mojego Ojca fajnie wyglda i na pewno tez dobrze jezdzi.. widac ze mamy w gronie fana prawdziwej motoryzacji :): )
GT115 - |17 Lip 2005|, 2005 18:36

Ja miąłem MB 126 kolor czarny dobrze się jeździło ale dużo palił i dlatego kupiłem Forda SCORPIO 2.0 16V 95r kolor srebrny met.
monter - |17 Lip 2005|, 2005 23:26

Nie no sorki kolega omni powalil mnie na kolana. Rozumiem ze wymieniajac te wszystkie gwiazdy itp mowiles o tym co stoi przed Twoim garazem ?? Jesli tak to pogratulowac zasobnosci portfela. Dziwi mnie jednak ze pomimo Twojego braku pojecia na temat specyfiki silnokow zabierasz glos i probujesz skrytykowac 4-ro cylindrowy silinik porownujac go do silnikow V8 o znacznie wiekszych mocach. Dowiedz sie od kolegow lub poczytaj to forum to zrozumiesz na czym te roznice polegaja. Jak mozesz mowic ze auto niespelna 150 KM jest gorsze od tego co ma ich 360 ?? Toz dziecko w piaskownicy zabije Cie smiechem bo nawet ono to rozumie ze oba nie moga jezdzic tak samo.
A zreszta brak mi slow normalnie... Masz racje jezdzij sieicento jeszcze vanem wsadz tam zone z dzieckiem i ciesz sie zyciem :) Przeciez to taki fajny "samochod".

Gierap - |18 Lip 2005|, 2005 00:42

Monterku nie za agresywnie pojechałeś :?: :?: :wink:
Co do kolegi Omni to faktycznie nie te porównania robisz,Scorpio ścigantem nie jest tym bardziej R4 :lol: :lol: co nie znaczy że paru gości w BMW 316 turbos nitros dopalaczos nie można pokazać że to że fura duża to wolna jak Nysa(oczywiście nie ta Milicyjna :lol: )więc nie ma sensu porównywać V8 z silnikami ze Scorpio bo wiadomo kto tu wygra,a co do widoku na front Twojego garażu to jakieś dziwne pojęcie motoryzacji masz 2xBenz(za którym nie przepadam,jest wiele lepszych samochodów)i do tego Astra 1.6 :lol: i Sej jako samochód na miasto :shock:
Po za tym takie chwalanie się jest troszkę nie na miescu bo co z tego masz :?: Nikt Ci nie zazdrości bo to FORD SCORPIO TEAM forum a nie ogólne motoryzacyjne i jakbyś napsiał że mash Scorpio 4x4 V8 5.0 z mustanga to byśmy podziwiali tak to nie ma czego niestety bo lasek piszczących i obgryzających klamki to nie ma i nie będzie :mrgreen: :mrgreen:

Matth - |18 Lip 2005|, 2005 01:07

hehe Gierap ladnie powiedziane ale chyba za bardzo jezdzicie po koledze.. ja tam nie mam kompleksow (no czasem jak sie impresa kombi bojawi.. :evil: :evil: ) i ciesze sie z ejest czym sie powozic.. a jak ktos chce sie pochwalic niech sie chwali.. jego broszka no a z tym ze przewaga V8 nad R4 jest oczywista to juz powtarzal nie bde chociaz dobry driver w 2.3 scorpio moze i tak objechac buraka w V12.. zalezy od miejsca czasu i takie tam.. enerlanie lubie W126 ostatnie fajne mietki no poza nastepna przekrowiasta klasa S poza tym to jakas kupa.. a astra czy seicento to no comments..
Gierap - |18 Lip 2005|, 2005 03:32

Mathh ja objechałem kolegę :?: :?: To miałabyć konstruktywna krytyka,o ile krytyką można to nazwać,poprostu wyraziłem swoje jakże skromne zdanie :roll:
monter - |18 Lip 2005|, 2005 06:24

Demokracja jest i mam prawo powiedziec co mysle. Wiem dokladnie ze nie jest to czlowiek z ktorym napije sie piwa na zlocie bo wnioskuje ze nie ma on zamiaru integrowac sie z nami - sam dal dowody na to swoja wypowiedzia. Ja po prostu z natury nie lubie tupeciarzy. U mnie pod oknem stoja 2 Lexusy IS300 i mysle ze da sie tez nimi zdrowo powymiatac - tyle ze to sasiadow z naprzeciwka ale co tam pochwalic sie mozna co sie za oknem widzi. Co do MB to Matth masz racje 126 ale i 116 i 140 sa zaajebiste. Jedyny jaki sam posiadalem to byl 201 2.3E i tez bylem zadowolony. Jednak dumny i szczesliwy jestem ze mam Scorpio - chocby dlatego ze nie musze przywiazywac do niego pitbulla jak zostawiam go na parkingu bo wiem ze jak wroce to on bedzie dalej stal tam gdzie zostal. A to wazny dla mnie aspekt. Poza tym mam swiadomosc ze na 1,5 tony masy 125KM to niewiele plus kijowe przelozenia 1 i 2 biegu nie daja mi wyczynowki no ale w sumie po co. Rozmawiamy o predkosciach z perspektywy tego wlasnie modelu wiec nie mozemy zestawiac sie z innymi.
Tyle i nadal 3 mordki dla kolegi :) :) :)

Struna - |18 Lip 2005|, 2005 11:28

dajcie spokój kolesiowi - ma zajebiste zamiowanie i ma kupę zaaajefajnych autek i co - ma was za to przepraszać czy jak ? wyraził swoją opinie na podstawie doświadczeń jakimi dysponuje i świetnie, po to jest forum między innymi, a już normalnie kwestia niewypicia piwa z człowiekiem na podstawie jednej wypowiedzi to normalnie przesada - jak możesz Monter tak podchodzić do sprawy zanim kogoś nie poznasz - może się okazać że beczke soli z kolesiem opierdzielisz jeszcze - no ale co tam. Nie wprowadzajcie atmosfery jak na forach mazdy i czy innych nieprzyjaznych wynalazkach - tu ponoć jest fajnie i rodzinnie i niech tak zostanie.
Kevin Xy - |18 Lip 2005|, 2005 11:35

w rzeczy samej Struna, w rzeczy samej !! a tak na uboczu to przejechalbym sie takim V8, ino musialbym pewnie za 50 zatankowac aby chociazby to odpalic !!
Struna - |18 Lip 2005|, 2005 11:39

ja tez bym chętnie V8 dosiadł - OT ostatnio Subaru legacy 2.0 boxera 4x4 testowałem - totalna kupa - albo coś w nim było zwalone albo to wogóle nie jedzie.
Kevin Xy - |18 Lip 2005|, 2005 11:42

V8 niezaleznie jakby bylo zjebane to i tak musi to wrazenie pozostawiac :D
Struna - |18 Lip 2005|, 2005 12:09

w sumie to jechałem kiedyś nissanem patrolem dieslem R8 - fajnie całkiem no i chewroletem blazerem - tu juz benzynka V8 - dźwięk to poprostu suchy orgazm.
Kevin Xy - |18 Lip 2005|, 2005 12:22

niewatpliwie mozna sie gdzie-niegdzie zagrzac na sucho
IBOL - |18 Lip 2005|, 2005 12:22

Skoro juz zaczelismy sie chwalic cudzymi autami, to mnie ostatnio wyprzedzil 300C z silnikiem Hemi i mysle, ze taki dziek by mnie w zupelnosci satysfakcjonowal :)
omni - |18 Lip 2005|, 2005 16:45

Panowie bardzo przepraszam jesli kogoś uraziłem, ale MB126 500 SE V8 to wydatek ok 7,5 tyś . Zawsze chciałem mieć takie auto, więc jak trafiła się okazja to kupiłem. Co do mojej wypowiedzi to miała ona mieć wydzwięk taki: auto klasy A można porównać tylko do auta klasy A. Bo tu działa mechanizm doświadczenie + znajomość własnego auta. A co do wieloryba to jak się tak przyjrzeć to troszkę skłamałem z tym mało sportowe, bo napęd na tył twarde zawieszanie i tryb „S” w automacie.

pozdrawiam

monter - |18 Lip 2005|, 2005 22:15

Respect. Moze i przesadzilem trosze ale czasami mnie ponosi. Po prostu nie lubie jak sie ktos przechwala. Ale juz oki.

Jak mowimy o cudzych autach to tez sie pochwale tymi ktorymi smigalem:
W140 6.0 V16 ASB - orgia ale niestety dzwiek silnika to tylko syk powietrza
Chrysler LHS 3.5 - rewelka ale... niestety FWD
911 Turbo '96 - no comments
300Z 3.5 V6 MSB - reeewelka :) RWD przegina :)
A8 4.2 quattro - zakochalem sie :) kiedys to musze miec wlasne :)
BMW 3 DTM na torze Nuernburgring - tam zrobilem 285 km/h za kolem :) :) :)
To w sumie tyle z extremalnych pojazdow.

COSSY - |18 Lip 2005|, 2005 22:48

Silnik Hemi to napewno nie 300M :lol:
GT115 - |18 Lip 2005|, 2005 23:01

W swoim Scorpio zamierzam założyć silnik od Mustanga V8 5.0
IBOL - |18 Lip 2005|, 2005 23:53

Racja Cossy - dla mnie to nie ma znaczenia - i tak w pespektywie xx lat nie bedzie mnie na takiego zapewne stac
Naturalnie chodzilo o 300C (Allegro pomoglo w dopasowaniu modelu)
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=57520531

Cossi86 - |30 Kwi 2007|, 2007 23:05

Trochę odświeże temat ;)
Dzisiaj pogoniłem się z pod świateł z audi A6 2.0 benzyniak.
Gość widac że męczył swojego potworka, zresztą ja też. Wskazówka dochodziła do czerwonego pola. Co ciekawe autka szły równo. Przy 120 wysunął się na prowadzenie o jakiś metr.
Możliwe żebym miał szanse z nowym Audi :roll:

mmmk - |30 Kwi 2007|, 2007 23:14

wedlug mnie nie ale sa tu tacy co uwazaja,ze 2.0 dohc w mk3 moze wszystko a nawet i troche wiecej :):

[ Dodano: 2007-04-30, 23:14 ]
aha ale to tylko 16V tyle moze

Cossi86 - |30 Kwi 2007|, 2007 23:24

w sumie audi tylko 130 KM i to avant
Miszcz - |30 Kwi 2007|, 2007 23:36

A masę własną też posiada konkretną.
Cossi86 - |30 Kwi 2007|, 2007 23:38

Miszcz napisał/a:
A masę własną też posiada konkretną.

No to też fakt

BC_Leszcz - |4 Maj 2007|, 2007 17:11

Ze cztery dni temu objechałem Golfem moją żonę w Scorpio 2.9 24V ...

i jaki z tego wniosek ???? W 95% przypadków objeżdżacie gości którzy nawet nie wiedzą że ktoś się z nimi ściga.

Co do moich zmagań to tylko raz po chamsku zblokowałem mundka jakiegoś w tdi, na Modlińskiej koło ratusza Białołęka stałem na prawym pasie w złym humorze a gość bezczelnie dojechał z boku na pasie do skrętu w prawo - na wprost da się pojechać jakieś 300m bo za światłami jest przystanek i potem pas rozbiegowy .... bez większego trudu trzymałem się specjalnie o 0,5m przed mundkiem łudząc gościa że mnie mnie objedzie, bałem się że we mnie pierdxxxx ale jak mu się pas skończył to spalił laki na hamulcu .... a ponieważ tego typu zawody często kończą się poza samochodem na chodniku (też raz mi się kiedyś tak raz zdarzyło) to zaraz przeleciałem 3 pasy i zrobiłem szybką nawrotkę i zwiałem w przeciwnym kierunku aby uniknąć bójki.

Objeżdżać to można przyjaciół na pasie lotniska, gdzie wiesz że po teście razem sobie na browca pójdziecie a wszystkich dresiarzy w 2-litrowych bemkach odpuszczam z definicji bo najpierw ich objadę a potem łomot zbiorę ...

rufus-1975 - |4 Maj 2007|, 2007 17:32

Z tymi kilami to trzeba uważać. Ja raz Sierrą z Roverem się ścigałem, ze świateł dobre 500m jechaliśmy równo, następnie wysunąłem się o pół auto w przód, wpadliśmy na mały mostek za którym były światła, akurat czerwone. Ja miałem przed sobą o jeden samochód mniej, więc dłuższą drogę hamowania niż przeciwnik. Ja wyliczyłem idealnie drogę hamowania, ale koleś z Rovera popełnił błąd w obliczeniach i wylądował na tyłku drugiej Sierry. Jechał z laską i się przed nią popisał, nic im się nie stało a mnie z żoną tylko śmiech ogarnął. Tak więc wniosek - dobrze kontrolujcie swoje bolidy przy miejskich kilach ;) .
Gruber - |4 Maj 2007|, 2007 18:12

Scigaja sie i scigaja... Za pielenie ogrodkow byscie sie wzieli. :/
fiebik - |4 Maj 2007|, 2007 21:57

Gruber napisał/a:
Scigaja sie i scigaja... Za pielenie ogrodkow byscie sie wzieli.
o! świeta prawda, mi tam nawet do głowy by nie przyszło, żeby sie z kimś scigać na publicznej drodze. ;) :P
BC_Leszcz napisał/a:
Objeżdżać to można przyjaciół na pasie lotniska, gdzie wiesz że po teście razem sobie na browca pójdziecie
o! własnie, szczerze popieram tą ideę. :one:
mmmk - |5 Maj 2007|, 2007 06:43

o kurcze a jak mnie Marcin na zlocie objechal to zapomnialem mu "łomotnac" :evil:
tomicobra - |5 Maj 2007|, 2007 13:53

mmmk nie uwazaja ze moga wszystko i wiecej , ale takie audi niby czemu mialo by zniszczyc scorpio ?? To ze Ty masz most od czego innego i wtedy tam nic nie gra jak trzeba to sie nie dziw ze jest jak jest.

Niebawem zobaczymy ile ma 12 letnie 2.0 16v mocy . Pozostaje mi jeszcze zrobienie wydechu od kolektora + kilka pierdolek. W okolicach sieprnia jade wyhamowac go.

Zakupilem urzadzonko bledy pokasowalem co nie co porobilem. Teraz tylko bede chcial obnizyc temperature powietrza w dolocie.

Pershing - |5 Maj 2007|, 2007 14:11

tomicobra napisał/a:
To ze Ty masz most od czego innego


Taaa... porobil rzeźbe z napedem i narzeka na dwulitrowki :P

mmmk - |5 Maj 2007|, 2007 15:13

rzezba rzezba ale nie warto pakowac kase w wymiane mostu pomimo,ze most juz od dawna lezy bo to i tak i tak malo da a kase zawsze mozna wpakowac gdzie indziej :)
Miszcz - |5 Maj 2007|, 2007 19:43

mmmk napisał/a:
a kase zawsze mozna wpakowac gdzie indziej :)

Taaa, zawsze z jakiejś strony jest na to miejsce :wink:

misiek66889 - |6 Maj 2007|, 2007 21:38

ja kilka dni temu stanolem na swiatlach z koleszkom z audi 90coupe 2.3 i szczerze powiem ze szlismy rowno do ok130km/h jak dojechalismy do luku i on odpuscil
Struna - |8 Maj 2007|, 2007 10:35

BC_Leszcz napisał/a:
tego typu zawody często kończą się poza samochodem na chodniku (też raz mi się kiedyś tak raz zdarzyło)
ja to już kilkakrotnie tak sprawy kończyłem :) ale nie jest to regułą, bywają ( rzadkość ) normalni co się pościgają i szacuneczek pełen z obu stron. Kiedyś jeszcze starym 2.9 12V6 się z BMW jakąś serii 5 nieco ścigałem od świateł do świateł i na którychś tam z kolei gdzie staliśmy dłużej szybki w dół, miła konwersacja o silnikach, machnięcie łapkami na pożegnanie i full wypas, takich to szanuję.
lago - |13 Maj 2007|, 2007 20:37

a mi dzisiaj udalo sie pokazac jakiemus panu w audi A4 w diselku z wielkimi ambicjami ze stary fordzik umie sie sprawnie przemieszczac... nie bede pisal o predkosciach, ale wszystkich uprzedzam ze bylo bezpiecznie :): ot wyprzedzilem koleszke przytrzymalem przez 3 biegi pedal troche glebiej i tak jechalem, gdy skonczylem przyspieszac, zapialem tempomacik i chwilowe wskazanie zuzycie paliwa pokazywalo 21 :) jak ktos obyty w coswortach wie mniej wiecej ile pokazywal predkosciomierz.... audi w tym czasie ginelo we wstecznym lusterku :dddddd
Struna - |21 Maj 2007|, 2007 11:57

lago napisał/a:
jak ktos obyty w coswortach wie mniej wiecej ile pokazywal predkosciomierz....
no musiało być w pobliżu dwóch setek lub nieco więcej.
Lukruś - |21 Maj 2007|, 2007 17:23

przy zapiętym tempomacie to mogło być wiecej przynajmniej u mnie jak się zapnie tempomat to 21 pokazuje przy 220 ale ze to oczaty a ja mam mk1 to mogło być inaczej
Struna - |23 Maj 2007|, 2007 15:23

Lukruś napisał/a:
przy zapiętym tempomacie to mogło być wiecej przynajmniej u mnie jak się zapnie tempomat to 21 pokazuje przy 220
to różnie, jak pod górkę nieco to będzie więcej a jak nieco z górki to zejdzie niżej :)
grzechu913 - |3 Paź 2007|, 2007 23:26

Pershing napisał/a:
golfiny no i rogal na mojej twarzy :D No i to by bylo na tyle. Potem jeszcze tylko tlumaczenie kumpla ze zle biegi zmienil.... bla bla bla
i to sie liczy autko nie przemeczonewlasciciel zadowolony i jezdzidelko objechane az milo :one:
Struna - |4 Paź 2007|, 2007 10:36

Pershing napisał/a:
Potem jeszcze tylko tlumaczenie kumpla ze zle biegi zmienil.... bla bla bla :P
hahahaha :D dobre dobre :)
fiebik - |4 Paź 2007|, 2007 12:16

Pershing napisał/a:
Troche sie balem obciachu bo pol firmy przyjechalo zeby naocznie sledzic nasze zmagania.
łeee tam, zawsze w razie czego mógłbyś powiedzieć, że źle biegi zmieniłeś bla, bla, bla :P ;) :690: :690: :690:
Kevin Xy - |4 Paź 2007|, 2007 13:06

fiebik napisał/a:
Pershing napisał/a:
Troche sie balem obciachu bo pol firmy przyjechalo zeby naocznie sledzic nasze zmagania.
łeee tam, zawsze w razie czego mógłbyś powiedzieć, że źle biegi zmieniłeś bla, bla, bla

:rofl: :rofl: :rofl:

Struna - |4 Paź 2007|, 2007 13:20

hehehe :) pięknie ujęte fiebik,
Rincewind - |6 Lis 2007|, 2007 17:22

Skoro w końcu się zarejestrowałem to opiszę mojego pierwszego killa :)
Jade spokojnie w dość dużym ruchu, słyszę oczywiście sportowy tłumik i coś skacze z pasa na pas (rzecz dzieje się w mieście). Patrzę Calibra + wieś tunning :) Za chwilę calibra zjeżdza w bok na pustą dwupasmówkę, ja za nią, bo też akurat w tamtym kierunku jechałem :) Dwupasmówka to coś w rodzaju obwodnicy - brak skrzyżowań, chodników, przejść dla pieszych, więc warunki odpowiednie. Calibra od razu po skręcie przyśpiesza na maksa, więc ja na zakręcie pstryk na benzynkę i gonimy :)
1,2 .....minimalnie zbliżam się do Calibry...przy 90 km/h już trochę szybciej....na dwójce załapałem odcięcie obrotów więć opel oddalił się o jakiś metr i jest ze 3 metry przede mną. wrzucam 3, kierunkowskaz i powoli wyprzedzam...i coraz szybciej i szybciej :)
wrzucam 4 po chwili w lusterku widzę tylko oddalający się paproch.
Fajnie było, scorpio dzielnie się spisał. Ale to było dość dawno już, ale w sumie najfajnieszy kill (bo pierwszy). Obecnie już się nie ścigam, bo praktykuję jazdę na niskich obrotach z bulgoczącym V6 :D Bo w sumie V6 świetnie brzmi na jałowych obrotach i w przedziale 1,5-3,5 tysięcy obrotów, czyż nie ? :)

Kevin Xy - |6 Lis 2007|, 2007 18:17

prawda prawda
Pierre - |6 Lis 2007|, 2007 20:40

Eeeeeee tam :/ , i niby komu ja mam "dokopac" z marna 2-litrowka??? Pozostaje jedynie satysfakcja, ze ja mam wygodnie a "oni" nie :-d
mmmk - |6 Lis 2007|, 2007 20:43

oj bylo kiedys ze 2.0 ale koniecznie 16V potrafi duzo jezeli nawet nie wszystko. chodzi oczywicie o scorpio a nie inne fordy :wink:
fiebik - |6 Lis 2007|, 2007 20:44

Pierre napisał/a:
ze ja mam wygodnie a "oni" nie
o! i tej wersji sie trzymajmy :one: ;)
Kevin Xy - |6 Lis 2007|, 2007 20:46

fiebik napisał/a:
o! i tej wersji sie trzymajmy

powiedzial ten co ma 2 cossy !!

do cent - |6 Lis 2007|, 2007 23:34

wogole to zauwazylem ze kolega Fiebik to o dwazero tylko czyta na forum i widuje na spotach :690: :690:
fiebik - |7 Lis 2007|, 2007 09:50

nie, no, ze trzy razy jechałem nawet dwulitrówką :P
Miszcz - |7 Lis 2007|, 2007 10:13

Ale chyba jakąś przymuloną :)
Aborygen - |7 Lis 2007|, 2007 11:26

Juz niestety nie posiadam dzialajacego scorpio, ale pare porzadnych killow zaliczylem. Duzo zawdzieczam manualowi i podkreconemu komputerowi. Z tego, co pamietam:
- Alfa Romeo 156 2,5 V6 24V
- Opel Vectra 2,5 V6 24V
- Opel Calibra 2.0T
- Mercedes E-classe 4.2 V8
- Honda Civic Coupe vtec (wersja japonska 170 KM)
- Audi A8 3,7
- Jeep Grand Cherroke 5,8 V8
- Honda Legend Coupe 3,2 V6
- Rover 220 2.0T
- BMW 325i
- Mazda 929 (nie mam pojecia jaki silnik)
- Opel Omega A 2,6
- BMW X5 V8
i kilka innych...
Ale to Scorpio to byl urodzony morderca. Teraz ten naped siedzi w Sierrze - niedlugo zobacze, co to potrafi.

fiebik - |7 Lis 2007|, 2007 11:34

Aborygen napisał/a:
Ale to Scorpio to byl urodzony morderca. Teraz ten naped siedzi w Sierrze - niedlugo zobacze, co to potrafi.
no tak, zdrowy cossi w manualu, to sie musi dziać, a teraz w sierce sie nie zabij tylko ;)
Miszcz napisał/a:
Ale chyba jakąś przymuloną
hehe, no te w wielorybach w asb nie zabardzo umiały jechać, ale juz dwazero ohc w mk1 braciaka w manualu jakoś jedzie.
zresztą ja sam rzadko wykorzystuję pełną moc cossiego, jakoś stoją mi przed oczyma te łańcuchy, rozrządy i te myśli często mi odciążają nogę ;) o bezpieczeństwie nie wspomnę. :one:

Struna - |7 Lis 2007|, 2007 11:45

fiebik napisał/a:
jakoś stoją mi przed oczyma te łańcuchy, rozrządy i te myśli często mi odciążają nogę ;)
mnie nawet o dziwo nie :)
do cent - |7 Lis 2007|, 2007 16:36

jak ma sie rozsypac to sie rozsypie- predzej czy pozniej :one:
Max - |7 Lis 2007|, 2007 17:38

do cent napisał/a:
jak ma sie rozsypac to sie rozsypie- predzej czy pozniej :one:


dobrze powiedziane... lepiej podczas szalenia niz podczas wyjazdu z rodzina nad morze 400km od domu... Zawsze wychodziłem z zalozenia ze trzeba dac autku w Tyłek co pewien czas zeby wyszło co ma wyjsc lepiej predzej niz pozniej

Lampislaw - |7 Lis 2007|, 2007 18:07

Z killów ulicznych, to wyrżnąłem moim 2.0 w cieniasa 700, który mi przeciął drogę. O dziwo killnęło to moje Scorpio, które odjechało na lawecie, w przeciwieństwie do cieniasa, który odjechał o własnych siłach. Aczkolwiek dzięki temu czwórka pasażerów cieniasa przeżyła, bo nie wywaliłem w nich prosto przodem, tylko skręciłem w tę stronę, w którą jechali. Cała siła uderzenia poszła w narożnik mojej skorupki, za to na cieniasie rozłożyła się na cały bok, a wektor siły uderzenia był skierowany w tę samą stronę, co ruch cieniasa. Jakbym ich trafił całym przodem, to byłaby z nich sałatka. Prędkość przy uderzeniu 50km/h.
Zysio - |7 Lis 2007|, 2007 18:09

co jest kurde z tymi cinkłecientami ?
Miszcz - |7 Lis 2007|, 2007 18:43

Zysio napisał/a:
co jest kurde z tymi cinkłecientami ?

Bo to takie małe tarany są :)

Lampislaw - |7 Lis 2007|, 2007 18:48

To na dodatek było różowe i kierowane przez zezowatą laskę. Ale zeza miała takiego, że zastanawiam się ile lekarzowi kasiorki wleciało - jak prawe oko patrzyło w lewo, to lewe było schowane za nosem. Przez godzinę dziewcze płakało i z jej znajomymi konwersowaliśmy i pisaliśmy oświadczenie (nawet dokumenty jej z torebki wyciągali, bo ona płakała i nie mogła). Jedyną pozytywną rzeczą jest to, że dostałem dobrą kasę z ubezpieczalni, za jej ułamek naprawiłem skorupkę i sprzedałem kumplowi, kupiłem od Struny Kosiarza :D
Pershing - |7 Lis 2007|, 2007 19:03

Lampislaw napisał/a:
zeza miała takiego


Lampislaw napisał/a:
Przez godzinę dziewcze płakało


... a łzy jej po plecach płynely :P :695:

Zysio - |7 Lis 2007|, 2007 19:36

:rofl:
Max - |7 Lis 2007|, 2007 20:17

Lampislaw napisał/a:
To na dodatek było różowe i kierowane przez zezowatą laskę. Ale zeza miała takiego, że zastanawiam się ile lekarzowi kasiorki wleciało - jak prawe oko patrzyło w lewo, to lewe było schowane za nosem. Przez godzinę dziewcze płakało i z jej znajomymi konwersowaliśmy i pisaliśmy oświadczenie (nawet dokumenty jej z torebki wyciągali, bo ona płakała i nie mogła). Jedyną pozytywną rzeczą jest to, że dostałem dobrą kasę z ubezpieczalni, za jej ułamek naprawiłem skorupkę i sprzedałem kumplowi, kupiłem od Struny Kosiarza :D


Hehe farciarz... Nio to tyle miałes szczescie :)

fiebik - |7 Lis 2007|, 2007 23:22

Max napisał/a:
dobrze powiedziane... lepiej podczas szalenia niz podczas wyjazdu z rodzina nad morze 400km od domu...
no, aż tak letko, to znowu moje autka nie mają ;)
Miszcz - |8 Lis 2007|, 2007 01:45

fiebik napisał/a:
Max napisał/a:
dobrze powiedziane... lepiej podczas szalenia niz podczas wyjazdu z rodzina nad morze 400km od domu...
no, aż tak letko, to znowu moje autka nie mają ;)

Taaa..... na jakimś Kaukazie czy innej Kamczatce :wink: Ale na szczęście się generalnie nie psują, więc nie ma co narzekać i to należy chwalić :)

fiebik - |8 Lis 2007|, 2007 09:46

nom, nie narzekam :one:
Struna - |8 Lis 2007|, 2007 16:28

fiebik napisał/a:
nom, nie narzekam :one:
i tego sie trzymaj bo się obrazi i się popsuje bestia :)
do cent - |9 Lis 2007|, 2007 15:48

bo to bardzo humorzaste bestie sa :690: :690: :690: :690:
xisco - |28 Gru 2009|, 2009 22:42

witam wtam, mnie udało się łyknąć swoim scorpio 2.0 dohc 94' BMW 525i(zarówno moje auto jak i bmw w gazie)! wyprzedzilem kolesia przy 190km/h. W obu autach było po 5 osób. Wiem,ze to niebezpieczne,ale droga byla pusta i bardzo szeroka z dobrą nawierzchnią. A scorupa jeszcze by coś tam wykrzesała z siebie podejrzewam;) ;)
Jankes - |29 Gru 2009|, 2009 06:15

190 deohacem w pięć osób, w gazie :roll:
robkom - |29 Gru 2009|, 2009 08:13

może licznik kłamał ;)
Struna - |29 Gru 2009|, 2009 18:19

opony takie że zawyżały :D albo szyber jako żagiel postawił :D
Zysio - |29 Gru 2009|, 2009 18:22

Cytat:
Nieledew/Lublin


:?:

To gdzie u nas takie szerokie drogi z dobrą nawierzchnią są? :shock:

Na pewno nie takie, żeby ~200 km/h rozwijać...

fidowski - |29 Gru 2009|, 2009 21:11

a ja sobie chyba wszytkie golfy w miescie przegonilem
w sumie kosa przy ruszaniu slaba dopiero kolo 50km/h dostaje kopa i do 200 nie odpuszcza :)
fajne autko :P

pepi - |29 Gru 2009|, 2009 22:19

Zysio napisał/a:
To gdzie u nas takie szerokie drogi z dobrą nawierzchnią są?

Na pewno nie takie, żeby ~200 km/h rozwijać...
- no po mieście tyle się jezdzi :P oczywiście jak ma się czym 8) 220 na uni lubelskiej ;) ale fotki nie zrobiło :):
adi-kostrzyn - |29 Gru 2009|, 2009 23:30

no to ja sobie opisze fajne dwa przypadki(bylo ich wiecej):pierwsze to audi A6 jade 50km/h gaz w podloge i zostaje w tyle ale widac ze tez ciagnie, przy 180km/h zaczelo nieco do jezdzac i mnie wyprzedzilo bo ja zjezdzalem z glownej na wioske :-d . drugie to trasa zielona gora sulechow, nowy passat kombi mnie wyprzedzil wiec depa i za nim lecial do 190km/h ja za nim chwila wyczucia bo ruch byl i juz za mna byl. scorpio 2.912v6 asb fajnie ciagnie od 80km/h wzwyz. lubie doganiac co niektorych i siedziec na ogonie(odstep odp.) rozne reakcje sa, ale jak ktos odchodzi to zadko sie zdarza zeby go nie dogonic. odpuszczam tylko jak ktos na wariata smiga(niebezpiecznie) bo nie lubie tego. kiedys fiat stilo mnie zrobil dosc szybko ale musze przyznac ze zapierniczal. :shock:
masa300789 - |30 Gru 2009|, 2009 06:24

no.. a biedne delohace musza czekac na zakrety zeby sie poscigac ;)
xisco - |30 Gru 2009|, 2009 17:48

teraz zrobili kawalek nowej nawierzchni na trasie z Zamościa do Hrubieszowa! sprawdzalem wczoraj licznik z tym co pokazuje nawigacji, wyszła różnica 8km,ze zawyża mój licznik. Więc było 180km przyjmijmy! Panowie jest posiadaczem scorpio od sierpnia, pierwszy raz rozwinąłem nim taką prędkość. a daleki jestem od jakiś przechwałek szczeniackich czy czegoś w tym stylu,naprawdę miałem komplet i licznik pokazał 190km/h na LPG. Czy to jest naprawdę tak duży wyczyn jak na to auto? Czy ktoś z posiadaczy scorpio z takim motorem nie zbliża sie do podobnych prędkości?
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 18:14

xisco napisał/a:
Czy to jest naprawdę tak duży wyczyn jak na to auto? Czy ktoś z posiadaczy scorpio z takim motorem nie zbliża sie do podobnych prędkości?

ja poprzednim scorkiem Mk1 '91 2.0 LPG z kompletem pasażerów miałem na strykowskiej autostradzie blisko 200km/h ale musiałem klocować bo zjazd sie zbliżał.
Wszystko zależy jak mocno silnik jest zajechany i 190 dla zdrowego dełohaca to nie wyczyn.

PS. Zależy jeszcze jak masz gaz wyregulowany. Ja jak kupiłem to miałem problem z wyprzedzeniem ciężarówki,po regulacji przez kolegów na zlocie dwa tygodnie później miałem ten wynik.

xisco - |30 Gru 2009|, 2009 18:35

no to dobrze,bo już się bałem,że na strasznego bajkopisarza wyszedlem;) a generalnie zakochałem się w tym aucie,pierwszym autem była omega A kombi z 88r 1,8 tez z gazem (dzis koło 13 moj znajomy który ją ode mnie kupił rozbił ja;(), potem była astra f hatchback też z gazem. A obecnie jest scorupa - cudo po prostu, olbrzymie wygodne auto, ale to już wszyscy forumowicze wiedzą.pozdrawiam
adi-kostrzyn - |30 Gru 2009|, 2009 18:43

trzeba pamietac ze producent podawal predkosci maxymalne do 200 kilku km/h wiec 200km/h to granica dla scorpio z jaka pojedzie, i zaloze sie ze kazdy w miare sprawny na odpowiednim odcinku drogi tyle pogoni, jezeli nie to znaczy ze gdzies ma niedowlad kilku kucy :-d . I tez wiem ze co niktorzy jezdzili duzo wiecej ale mi chodzi o fabryczne dane. :)
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 18:48

adi-kostrzyn napisał/a:
I tez wiem ze co niktorzy jezdzili duzo wiecej

tylko policz że nasze auta to w większości "pełnolatki" i taka jazda powyżej 200 (mówie ofkors o 2.0) to "Road to hell". :twisted:

adi-kostrzyn - |30 Gru 2009|, 2009 18:54

Adam73 napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
I tez wiem ze co niktorzy jezdzili duzo wiecej

tylko policz że nasze auta to w większości "pełnolatki" i taka jazda powyżej 200 (mówie ofkors o 2.0) to "Road to hell". :twisted:
nie jest tak zle chyba co? ja mam co prawda 2.912v6 ale tez pelno latek i gdyby nie walnieta jedna z opon to moglbym smialo pomykac 190/200km/h tyle ze opona ma bicie i predkosc max 170km/h po za tym takimi predkosciami mozna sie delektowac na ladnej drodze a nie na naszych gdzie trzeba mocno kiere trzymac i sie modlic zeby kolka nie oderwaly sie od ziemi :-d
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 19:00

adi-kostrzyn, u nas to i tak możesz tylko do 130 dalej to juz "wypróżnianie kieszeni z mamonki" ;)
adi-kostrzyn - |30 Gru 2009|, 2009 19:03

nie dziwie sie ze sa ograniczenia na autostradzie do 130km/h bo w koncu same remonty na nich sa i drogowcy baliby sie pracowac :-d
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 19:06

Jaja se robisz ??? 130 przy remontach ??? Wtedy to masz 40-50.130 masz normalnie jak sa "wszystkie" dwa pasy sprawne.
adi-kostrzyn - |30 Gru 2009|, 2009 19:11

Malo jezdze takimi drogami :-d
slawektg - |30 Gru 2009|, 2009 20:11

Wszystko to fajne,tylko powiedzcie jak to sie ma do BMW 525?jezeli mial silnik 2.5litra,to jakos nie wydaje mi sie zeby mialo gorsze parametry niz scorpio zwazywszy,ze z zalozenia jest bardziej scigantem niz scorek. Chyba,ze polowa cylindrow nie robi lub silnik byl 2.0 i to padlina.
adi-kostrzyn - |30 Gru 2009|, 2009 20:24

Na poczatku tematu ktos slusznie zauwazyl ze wiekszosc wogole nie wiedziala o ,,sciganiu" a podejrzewam ze niektore autka moglyby mocno pogonic :-D co nie zmienia faktu ze czasem jest fajnie kogos objechac tak dla wlasnego samopoczucia :):
Misio89 - |30 Gru 2009|, 2009 20:33

Ja swoim scorpiem jechałem 210km/h silnik mam 2.4 V6, ścigałem się z kumplem on swoim volvo v40 1.9TDI :690: i ja swoim, już na 2 biegu go zacząłem doganiać potem 3-ci bieg i już patrzył jak mu odjeżdżam :rofl: i to było na LPG oczywiście.
Adam_2000 - |30 Gru 2009|, 2009 20:48

A tak wygląda "licznikowe" 220km/h ;)

fidowski - |30 Gru 2009|, 2009 21:27

rozmiar kol ma wiele wspolnego z odczytem licznika
u mnie przklamuje troche
jak smigan ma belgie to dolsem wg. gps do ogranicznika indeksu predkosi opon
czyli w przypadku moich zimowek 210 km/h co przy zaladowanym aucie ma duze znaczenie
generalnie kosa do 200 buja sie bardzo szybko jak na wage swoja
dotej pory tylko audi s8 bardziej mnie zadziwilo osiagami ale tam byl 4.2 V8 z manualem 6 biegowym .
Tylko ze kosztowalo tyle co 10 moich aut :)

Adam_2000 - |30 Gru 2009|, 2009 21:44

Wszystkie liczniki w Mk-3 zawyżają ok. 10% powyżej 80km/h.
pepi - |30 Gru 2009|, 2009 22:05

Adam_2000 napisał/a:
Wszystkie liczniki w Mk-3 zawyżają ok. 10% powyżej 80km/h.
- nie prawda ja sprawdzałem a raczej panowie mi sprawdzili może 5 km/h odbiegało :roll: i mnie to kosztowało :/
gw21 - |30 Gru 2009|, 2009 22:08

Adam_2000 napisał/a:
Wszystkie liczniki w Mk-3 zawyżają ok. 10% powyżej 80km/h.

Ale to chyba tylko ten analogowy tak ma, bo z tego co pamiętam to cyfrowy działa prawidłowo. (dla 100km/h na analogowym cyfrowy powinien pokazać 90).

Adam_2000 - |30 Gru 2009|, 2009 22:09

Tak, tylko analogowy. Cyfrowy pokazuje prawie idealnie w/g GPS-a.
gw21 - |30 Gru 2009|, 2009 22:12

pepicosi napisał/a:
nie prawda ja sprawdzałem a raczej panowie mi sprawdzili może 5 km/h odbiegało :roll: i mnie to kosztowało :/
To chyba nie na oponach o fabrycznym rozmiarze.
grzechu913 - |30 Gru 2009|, 2009 22:14

u mn ie wiecej jak 7km/h wedlug analoga a gps nie mawychodzi ze ok 5-7km/h
Waski - |31 Gru 2009|, 2009 00:10

ja mialem w moim mk2 zalozone 16tki 205/55 i przy 150 zawyzal mi max 5km/h wzgledem gps
i jakos moze z miesiac dwa przed zezlomowaniem na autostradzie Wroclaw - Legnica przy okolo 190km/h Speedo wyartykułowa "zagaś ten kuter" - oczywiscie na gazie to bylo, jeszcze sie bujał co trzeba przyznac swiadczyło o tym ze silnik był jak dzwon
my dwaj + komplet felg 17calowych z oponami oraz obowiazkowy "zestaw części" w moim bagazniku mozna spokojnie nazwac "kompletem pasażerów"

więc mysle ze dla mk2 2,0 8V z samym kierownikiem 190 licznikowe to żaden wielki wycyn (o ile motor OK)

pzdr

Waski - |31 Gru 2009|, 2009 00:19

inna sprawa ze moje mk2 takie cos mialo na codzien :)
http://adobro.pl/aa/delohac.jpg

pepi - |31 Gru 2009|, 2009 07:59

pytanie podstawowe GPS-raczej też przekłamuje ;)
pablo19 - |31 Gru 2009|, 2009 10:12

Adam2k, a gdyby tam było przedszkole?

gw21 napisał/a:
Adam_2000 napisał/a:
Wszystkie liczniki w Mk-3 zawyżają ok. 10% powyżej 80km/h.

Ale to chyba tylko ten analogowy tak ma, bo z tego co pamiętam to cyfrowy działa prawidłowo. (dla 100km/h na analogowym cyfrowy powinien pokazać 90).

Kiedyś porównywaliśmy MKI 2.9 i MKIII BOB i na standardowych/książkowych kołach na licznikach mieliśmy dokładnie 80 czy 90 km/h jadąc obok siebie, a wiem na podstawie radarów pokazujących prędkość nad ulicą, że mój na tych kołach zawyża o ok 8 km/h, a na 185/65/15 zawyża o ok 10 km/h.

Struna - |31 Gru 2009|, 2009 10:23

Adam_2000 napisał/a:
A tak wygląda "licznikowe" 220km/h ;)
łoj, jakoś Ci więcej zawyża niż mój. Co masz za opony ?
fidowski - |31 Gru 2009|, 2009 10:36

mi sie wydaje ze gps jest dost dokladny
http://heading.pata.pl/gps1.htm
generalnie ja mam tom toma t630 a nie navi w telefonie
a z tego co wiem ma to znaczenie jezeli chodzi o blad predkosci a nawet nawigacji samej

YGH - |31 Gru 2009|, 2009 10:47

niedawno z kumplami taki teścik robiliśmy na mieście!

sony ericson c702 i jakieś mio - porównywanie prędkości licznikowej z gps:

fiat 126el - licznik 60km/h - gps 50km/h

scorpio mk3 opony 205/65 R15 - wskazówka - 80km/h - licznik (serwis) 77km/h - gps 71km/h

audi a4 (opony na standardowych stalówkach) - licznik 90km/h - gps 82km/h

passat b5 - (koła standard) - licznik 100km/h - gps 90km/h

(różnica w navi +- 1-2km/h)

czyli wychodzi na to że liczniki samochodowe przekłamują o ok. 10km/h ??

pablo19 - |31 Gru 2009|, 2009 10:49

YGH napisał/a:
...
czyli wychodzi na to że liczniki samochodowe przekłamują o ok. 10km/h ??

A może to Cipiesy kłamiom sterowane amerykańskimi rączkami?

YGH - |31 Gru 2009|, 2009 10:50

pablo19 napisał/a:
YGH napisał/a:
...
czyli wychodzi na to że liczniki samochodowe przekłamują o ok. 10km/h ??


A może to Cipiesy kłamiom sterowane amerykańskimi rączkami?


...a no i też możliwe

Struna - |31 Gru 2009|, 2009 10:57

fidowski napisał/a:
mi sie wydaje ze gps jest dost dokladny
dokładność zależy od odbiornika przede wszystkim. Im dokładniejszy odbiornik tym można z tego zrobić lepszy użytek. Kolejna sprawa to program i to na ile dobrze korzysta z danych GPS. Do tego dochodzi fakt, że aby sensownie zmierzyć i pokazać prędkość to trzeba przez co najmniej kilka odczytów pozycji jechać ze stabilną prędkością - wtedy jest dosyć dokładnie. A tak to mniej lub bardziej sensownie wyliczona programowo średnia.
gw21 - |31 Gru 2009|, 2009 13:11

Struna napisał/a:
łoj, jakoś Ci więcej zawyża niż mój.
No przecież jest idealnie 10%. Czyli opony pewnie książkowe. Przecież to nie może zawyżać o stałą wartość, bo wtedy wskazówka na 0 musiałaby być o tą wartość przesunięta. Wprawdzie w MKIII jest to robione już programowo ale z tego co patrzyłem na swoich wielorybach, to wychodziło właśnie około 10% (+-2-3%), bo nie zawsze miałem seryjne opony.
adi-kostrzyn - |31 Gru 2009|, 2009 13:43

fidowski napisał/a:

dotej pory tylko audi s8 bardziej mnie zadziwilo osiagami ale tam byl 4.2 V8 z manualem 6 biegowym .
Tylko ze kosztowalo tyle co 10 moich aut :)

tyle to chyba powypadkowe kosztuje? :-d

fidowski - |31 Gru 2009|, 2009 16:34

chodzi o ten model
http://moto.allegro.pl/it...al_6_biegi.html
tak naprawde ma 360km a nie 400 :)

Adam_2000 - |31 Gru 2009|, 2009 16:59

fidowski napisał/a:
tak naprawde ma 360km a nie 400

To i tak daleko.

Pershing - |31 Gru 2009|, 2009 17:59

Adam_2000 napisał/a:
To i tak daleko


Nooo... 360 km to ja mam z Radomia do Augustowa na Mazurach ;)

Zysio - |1 Sty 2010|, 2009 10:40

Przeraża mnie momentami ten temat...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group