| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Wnętrze + klimatyzacja - Wyjmowanie popielniczki w wielorybie
Jurand - |19 Lis 2005|, 2005 09:48 Temat postu: Wyjmowanie popielniczki w wielorybie Jak w temacie. Ktoś wie jak to zrobić ? Muszę ją wyjąć, bo urwał mi się kabelek od żarówki podświetlającej a jest go tak mało, że nawet nie da się palcem przytrzymać, żeby przylutować do oprawki.
fructon - |19 Lis 2005|, 2005 14:59
niestety zeby sie tam dostac musisz wypruc cala nakladke deski rozdzielczej wtedy bedziesz mogl rozkrecic popielniczke ktora na gorze ma blache oslaniajaca z czterema wkretami chyba ze jestes coperfieldem i uda ci sie po wyjeciu radia ale i tak kable ida od spodu pozdrowka
fiebik - |20 Lis 2005|, 2005 00:54
dla mnie sama wymiana żarówki bez rozbierania całości była już nie lada akrobacją manualną
Jurand - |20 Lis 2005|, 2005 08:52
No właśnie.... "ja tylko pociągnął" i wylazło. Ale jak wylazło, to 3 godziny wkładałem z powrotem. No i teraz mam problem bo jakaś j**ana sprężynka została i teraz popielniczka nie wysuwa się tak jak powinna, tzn wyjeżdża tylko do połowy i robi to strasznie anemicznie. Za cholerę nie wiem, gdzie ta sprężynka w postaci płaskiej blaszki ma być. Dla ułatwienia/utrudnienia dodam, że są tam 2 takie podobne do siebie blaszki i tylko w jednym miejscu widać na plastiku typowe otarcia jakie robi taka blaszka. Gdyby ktoś z szanownych wielorybników zerknął w popielniczkę i napisał ile widzi blaszek sprężynujących. Ta, która u mnie jest na miejscu znajduje się po prawej stronie popielniczki i jest umieszczona jakby pionowo.
Anthrax - |21 Lis 2005|, 2005 15:30
| fructon napisał/a: | | niestety zeby sie tam dostac musisz wypruc cala nakladke deski rozdzielczej wtedy bedziesz mogl rozkrecic popielniczke ktora na gorze ma blache oslaniajaca z czterema wkretami chyba ze jestes coperfieldem i uda ci sie po wyjeciu radia ale i tak kable ida od spodu pozdrowka |
Właśnie dowiedziałem się że jestem Coperfieldem
Dokładnie tak - przez wnęke w radiu.
Wyłazi cała popielniczka i wtedy sobie na luziku reguliujesz blaszki itp. Ja juz miłem wyśklizgany zaczep i na wybojach mi się otwierała.
Duża kropla distalu i juz nowy zaczep wyprodukowany
fructon - |21 Lis 2005|, 2005 15:52
z coperfieldem to oczywiscie przesada jednak troche gimnastyki jest potrzebne do tej popielniczki
Jurand - |21 Lis 2005|, 2005 17:06
Wszystko super... ale niech mi ktoś napisze albo narysuje, gdzie siedzi ta druga blaszka. Jedna jest na swoim miejscu a druga jak pisałem leży sobie teraz w popielniczce i czeka. Pomóżcie koledzy.
[ Dodano: 2005-12-04, 13:52 ]
Nikomu się nie chce zajrzeć do popielniczki ? Szkoda
|
|