Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Elektryka - Padła deska :(

G_O_T_I - |7 Lis 2005|, 2005 14:37
Temat postu: Padła deska :(
Witam
Mam problem z deską rozdzielczą w samochodzie. Wszystko było wporządku do czasu gdy zmieniłem radio w aucie ( z oryginalnego Fordowskiego ;) . A mianowicie Przy próbie wpięcia kostki do nowego radia uciekł jeden kabelek i dotkną metalowej obuydowy radia. poiskrzyło i zgasło światełko przy szyperdachu. Odłączyłem aukumulator, zaizolowałem kabel, wymieniłem bezpiecznik i jest oświetlenie wnętrza. Ale niestety padła cała deska rozdzielcza. Nie działa kompletnie nic. Nie wskazuje prędości, obrotów, stanu paliwa itp. Co może być tego przyczyną? Pozostałe bezpieczkini ( skrzynka w silniku oraz nad schowkiem) są wporządku. Proszę o pomoc.

Adam_2000 - |7 Lis 2005|, 2005 14:42

Ten kabelek, co zrobił zwarcie, był w kostce od radia ? ... jaki kolorek posiada ?
Kevin Xy - |7 Lis 2005|, 2005 14:43

zostalo tylko podswietlenie ?? oczywiscie kontrolka ladowania tez nie swieci ??
G_O_T_I - |7 Lis 2005|, 2005 15:31

Kabelek nie jestem pewien ale to był chyba kolory czerwonego. Przypuszczalnie zasilania radia. Nie mam za bardzo juz jak tego sprawdzic- wszystko jest poizolowane a ponieważ radio było juz kilka razy zmieniane w tym aucie ( poprzednie przylepiło sie komuś do łapy) kabelki zostaly juz bardzo krótkie.
Oświetlenie całego wnętrza jest. Na desce nie pali sie żadna kontrolka.. jeżeli o to chodziło. Wygląda to tak jak by wstawić do auta atrape deski która nie reaguje na nic. MOże kiepski przykład ale obrazuje co sie dzieje

[ Dodano: 2005-11-07, 15:32 ]
Sorry mała korekta. Oświetlenie wnętrza auta jest ale samej deski nie.

Adam_2000 - |7 Lis 2005|, 2005 16:56

To oznaczałoby raczej totalny brak masy na tablicy.
G_O_T_I - |7 Lis 2005|, 2005 18:47

No to nie zapowiada się ciekawie. Czyli zostaje juz tylko elektryk
Adam_2000 - |7 Lis 2005|, 2005 18:52

Noo... nie wiem, jakie są Twoje zdolności w zakresie elektryki :) . ale jeżeli rzeczywiście masz o tym tylko blade pojęcie, to raczej odradzam jakieś działania, bo może to się źle skończyć dla Twojego autka.
Nieraz taniej jest zapłacić 50 zł. fachowcowi... :wink:

Kevin Xy - |7 Lis 2005|, 2005 19:09

mialem kiedys podobna sytuacje (wypielem zegary na wlaczonym zaplonie, tyle ze u mnie podswietlenie zegarow zostalo) i koles mi tlumaczyl ze spalilem jakis glowny bezpiecznik, a ze mlodziak w tych sprawach bylem to nie dociekalem- ale fakt- zrobil szybko i w wwie wyszlo jakies 100 plnow za naprawe- nie mam pojecia gdzie jet ten 'glowny bezpiecznik'- problem byl spory bo po prostu nie mialem ladowania, bo jak padlo to wszystko
Rafał A.(antek) - |7 Lis 2005|, 2005 19:44

poszukaj czy nie poszedł jeszcze jeden bezpiecznik, czasem deska ma osobny bezpiecznik
G_O_T_I - |7 Lis 2005|, 2005 20:13

Orientujesz się może gdzie znajduję się ten bezpiecznik? Sprawdziłem wszystkie bezpieczniki z skrzyneczki w silniku oraz nad schowkiem ( ciężko cokolwiek tam zrobić) i są wporządku.
Kevin Xy - |7 Lis 2005|, 2005 20:24

no wlasnie nie mam pojecia- pamietam tylko jak koles mowil mi ze w naszych autach sa 3 miejsca z bezpiecznikami- oczywiscie glowna w komorze, w schowku od gory a gdzie trzecia ??
G_O_T_I - |9 Lis 2005|, 2005 18:39

Sprawa deski zakończona. Dzisiaj byłem u elektryka. Pierwsze co to otworzył skrzynke z bezpiecznikami i po kolei sprawdzał wszystkie. Okazało się że bezpiecznik odpowiedzialny za deske nie działał. Tzn. gdy się go wyciągneło, na oko wyglądał wporządku, ale nie przewodził prądu. Wstawiłem nowy i wszystko gra. W innych warsztatach chcieli na dziendobry rozbierać auto i szperać po kablach. Jeden elektryk sprawdzil bezpieczniki ale jakos nie stwierdzil że z jednym z nich jest coś nie tak. Za naprawe policzył sobie 5 zł ( na piwko) :)
Pozdrawiam i dzięki za pomoc
Marcin

Struna - |10 Lis 2005|, 2005 18:56

wląśnie takpowinno się podchodzić dosprawy, najpierw rzeczy elementarne a dopiero potem grzebanie po aucie.
mmmk - |10 Lis 2005|, 2005 22:04

slyszalem kiedys o przypadku,ze ktos komus sprzedal wzmacniacz samochodowy jako uszkodzony a byl bezpiecznik walniety a cena jak za uszkodzony a na oko bezpiecznik tez byl dobry...
pozdrawiam
maciek
p.s. milo,ze uczciwie cie za to skasowal a nie jakies 200 zl bo panie pol samochodu musialem rozebrac a tacy niestety tez sa co robia tylko samochody bez obecnosci klienta.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group